Gość: Cyfra
IP: *.g.pppool.de
16.06.04, 14:19
Gazeta Krakowska 16.06.2004
This message was transferred with a trial version of CommuniGate(tm) Pro*
Prof. Janusz Filipiak
Gra o milion
Barażowy dwumecz Cracovia - Górnik Polkowice o miejsce w ekstraklasie, to
gra zarówno o sportowy awans jak i ogromne pieniądze. Premia za I ligę dla
piłkarzy ?Pasów?, to milion zł. A właściwie, to nawet i trochę więcej, co
wynika z regulaminowych rozliczeń z całego sezonu. Jest więc o co grać.
? Zapewniam, że nie będę podnosił wysokości tej premii w zależności od
wyniku pierwszego meczu ? mówi prof. Janusz Filipiak. ? Takie bonusy
stosowałem wobec hokeistów, no ale oni zarabiają dziesięć razy mniej niż
piłkarze, a poza tym tę końcową premię za awans mieli wręcz mikroskopijną.
Myślę, że taka motywacja była po prostu wobec nich uczciwa. Co do piłkarzy,
to oni grają o ogromne jak na tym poziomie pieniądze i jeżeli potrzebują
jakiejś dodatkowej motywacji, to powinni znaleźć ją w sobie. Przecież oni
grają także o swoje kariery sportowe.
? Czy zajęcie trzeciego miejsca, dającego prawo gry w barażu, ale jednak nie
bezpośredni awans, satysfakcjonuje w tych pierwszych ocenach dokonań
zespołu?
? Bądźmy realistami, my zajęliśmy najlepsze miejsce jakie było do zajęcia. Z
pewnych względów, o których mówić dziś nie chcę, nie było żadnej możliwości,
by skończyć ligę na pierwszej czy drugiej pozycji. Moim zdaniem zespół
zrobił wszystko, co w tej sytuacji mógł zrobić. Stąd ocena ich występów jest
jak najbardziej pozytywna.
? Czy potrzebne było wywoływanie tematu zatrudnienia dyrektora sportowego
akurat przed barażem? Może takie sprawy lepiej było załatwiać już w spokoju
po zakończeniu rozgrywek?
? Ten niepokój bierze się z przekonania, że ja chcę coś namieszać w zespole
szkoleniowym. Nic podobnego, na bieżąco informowałem trenera Stawowego i
piłkarzy o tym, że mam w planach zatrudnienie pana Mikulskiegoi w roli
dyrektora sportowego. Ale to nie oznacza zmiany trenera. Stawowy zostanie na
swoim miejscu nawet gdybyśmy nie awansowali... No, to był żart z tym, że
możemy nie awansować. My awansujemy na pewno!
? Czyli żadnych zmian organizacyjnych w klubie?
? To nie tak, zmiany w klubie będą po zakończeniu sezonu i to drastyczne.
Ale te kroki nie dotyczą trenera Stawowego czy jego współpracowników!
? Po zimowych transferach narzekano, że Drumlak czy Przytuła zawodzą. Teraz
wszystko wskazuje na to, że tę optymalną formę zyskali w najlepszym czasie.
? Trener Stawowy, gdy przekonywał mnie do tych transferów, zapewniał że tak
właśnie będzie. Ja mu uwierzyłem i to mi się opłaciło. W ogóle cały zespół
złapał formę w najlepszym momencie, więc po co narzekać, że było w tym
sezonie trochę słabszych meczów. Ważne, że teraz oni nie są zmęczeni piłką,
mają chęć do gry.
? Siłą każdego biznesu, a futbol też nim jest, są działania wybiegające w
przyszłość. Czy Cracovia jest przygotowana na to, by liczyć się na rynku
transferowym?
? Kupowanie za duże pieniądze ma sens wówczas, gdyby było nas stać na
podjęcie rywalizacji o najlepszych zawodników z takim klubem jak Wisła. Ale
nas na razie na to nie stać. Dlatego zamiast dawać zarobić kolejne prowizje
menedżerom musimy szukać talentów, które jeszcze nie zostały tak do końca
odkryte. I po to potrzebny mi jest Mikulski. Poza tym nie zapominajmy, że my
w ostatnim czasie zrobiliśmy już wiele transferów i teraz czas najwyższy, by
ci piłkarze udowodnili, że nasze inwestycje były dobre, trafione. Czy marzy
nam się jakiś spektakularny transfer? No cóż, Beckhama nie chcemy, bo on nie
strzela karnych...
Janusz KOZIOŁ
Ps. Najbliżsi przejścia do Cracovii są w tej chwili Chmiest i Pawlusiński z
GKS Bełchatów.