Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      wspierałem finansowo bayer

    IP: 62.233.151.* 25.04.02, 14:24
    akurat przez ostatni tydzień intensywnie udzielałem wsparcia finansowego dla
    aptekarskiego koncernu z leverkusen - no i pomogło
    (mi też)
    ;)
      • Gość: christop Re: wspierałem finansowo bayer IP: *.bialan.pl 25.04.02, 15:42
        To że wpadłeś na tak genialny wątek (według ciebie) nie oznacza, że możesz
        wysyłać go sto razy. Nie zaśmiecaj więcej forum tymi samymi tekstami, będzie to
        z pożytkiem dla nas wszystkich (dla ciebie także).
        Życzę zdrowia
        • Gość: Kirk Re: wspierałem finansowo bayer IP: *.tele2.pl 25.04.02, 15:50
          A ja wspierałem ze swoją dziewczyną przemysł gumowy i co Stomil przędzie
          cienko....co prawda nie korzystalismy z ich slynnych, markowych
          produktow :))) , może dlatego....
        • Gość: radziwił Re: wspierałem finansowo bayer IP: 62.233.209.* 25.04.02, 16:16
          sorry, ale to nie moja wina - to forum dzisiaj oszalało. z tego co widzę, nie
          tylko ja miałem ten problem.
          dziękuję za życzenia i pozdrawiam.
      • amelia25 Re: wspierałem finansowo bayer 25.04.02, 15:57
        Gość portalu: radziwił napisał(a):

        > akurat przez ostatni tydzień intensywnie udzielałem wsparcia finansowego dla
        > aptekarskiego koncernu z leverkusen - no i pomogło
        > (mi też)
        > ;)

        Nie wiem, czy to stosowne miejsce do przechwalania się konsumpcją niemieckich
        prochów ;)))
        Ja tam byłam za Manchesterem ale wishful thinking czasami nie wystarcza...
        Tak na marginesie - to przez ostatnie parę dni też zmuszona byłam
        do wyłożenia okrągłej sumki na produkty farmaceutycznych potentatów:)
        Pzdr


        • Gość: radziwił Re: wspierałem finansowo bayer IP: 62.233.209.* 25.04.02, 16:29

          hello sister!!!

          > Ja tam byłam za Manchesterem ale wishful thinking czasami nie wystarcza...

          ja też byłem za manchesterem. zostało mi to wpojone w młodości przez ojca, który
          do dziś, jak jest na bańce, mawia, że "kocha ten klub" od czasu słynnej
          katastrofy.
          nie ma się co załamywać, jest jeszcze rewanż. wygrana w leverkusen to rzecz
          trudna, ale na pewno nie "wishful thinking":)

          > Tak na marginesie - to przez ostatnie parę dni też zmuszona byłam
          > do wyłożenia okrągłej sumki na produkty farmaceutycznych potentatów:)
          > Pzdr

          już się obawiałem, że to coś poważniejszego - tak długo cię tu nie widziałem:).
          może przynajmniej wydajność pracy wzrosła? :)))

          pozdrawiam
          • amelia25 Re: wspierałem finansowo bayer 25.04.02, 17:50
            Gość portalu: radziwił napisał(a):



            > nie ma się co załamywać, jest jeszcze rewanż. wygrana w leverkusen to rzecz
            > trudna, ale na pewno nie "wishful thinking":)

            Wiesz - ja łatwo wpadam w panikę:)- a Leverkusen idzie jak burza
            ale całość pewnie wygra Real - i to mnie bynajmniej nie załamie.
            - Mam swój irracjonalny osobisty ranking drużyn ;)

            > już się obawiałem, że to coś poważniejszego - tak długo cię tu nie widziałem:).
            > może przynajmniej wydajność pracy wzrosła? :)))

            Nie za bardzo - choroba wyłączyła mnie z czynnej walki o tytuł 'pracownika
            miesiąca' - cóż...
            A jak tam proces magistryzacji;)?
            Pzdr

            • Gość: radziwił Re: wspierałem finansowo bayer IP: 62.233.209.* 26.04.02, 12:39
              amelia25 napisał(a):

              > Wiesz - ja łatwo wpadam w panikę:)- a Leverkusen idzie jak burza

              to akurat prawda, uczciwie przyznam, że gra bayeru zrobiła na mnie bardzo
              pozytywne wrażenie

              > ale całość pewnie wygra Real - i to mnie bynajmniej nie załamie.
              > - Mam swój irracjonalny osobisty ranking drużyn ;)

              każdy ma, ale mój jest raczej elastyczny, a i realu nie ma w nim na czele. jeśli
              mu jednak awansuje - będę w finale kibicował anglikom (ta indoktrynacja za
              młodu:). jeśli bayer - będę bezstronnym obserwatorem - chyba, że jakieś czynniki
              sytuacyjne przechylą szalę sympatii na korzyść którejś z drużyn.

              > A jak tam proces magistryzacji;)?

              a tak jak u prezydenta kwaśniewskiego :)))

    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja