Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nie nasza Legia

    IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 11:58
    Jako ze zblizaja sie zaduszki duch olabogi postanowil zapoznac kibicow Legii
    z aktyulem poswieconym ich druzynie, ktory ukazal sie w Rzepie:


    Nie nasza Legia

    Tylko raz w życiu biłem się naprawdę. Byłem wtedy w piątej albo szóstej
    klasie podstawówki, mieszkałem w małym mieście trzysta kilometrów od
    Warszawy. Śmiertelnym wrogiem okazał się trochę starszy chłopak i, niestety,
    dostałem baty. Ale krwawiący nos nie bolał, bo biłem się za Legię, mój
    ukochany klub. Ten, który mnie zbił, twierdził, że Legia to nic i liczy się
    tylko Górnik.

    W tamtych czasach każda wizyta z ojcem na stadionie przy Łazienkowskiej to
    było święto, już w samochodzie z podniecenia miałem gorączkę. Kiedy zaczęło
    wychodzić pismo "Nasza Legia", zaprenumerowałem je natychmiast, a album o
    Legii wydany w roku 1966 na pięćdziesięciolecie klubu był pierwszą tak grubą
    książką, jaką przeczytałem w życiu (do dziś stoi na mojej półce). Skład
    jedenastki Legii z roku 1970 wymieniam bez zająknięcia obudzony w środku
    nocy.

    Teraz mieszkam w Warszawie, żyję z pisania o sporcie, ale na stadion Legii
    nie chodzę wcale, a jak już muszę, to idę tam ze strachem i niesmakiem.
    Słowo "Legia" straciło dla mnie cały swój wdzięk.

    Kierownictwo tego klubu - już w warunkach wolnej Polski - zaprzepaściło
    charyzmę Legii, sprawiło, że drużyna, która mogła być dumą Warszawy, stała
    się jej hańbą. Pobłażano chuliganom, identyfikowano się z nimi, sam
    słyszałem, jak jeden z prezesów mówił do pijanej zgrai: "To dla was gramy".
    Nie zrobiono nic, by ludzie w dresach przestali nadawać ton trybunom.
    Konsekwencje są takie, że dziś, gdy gra Legia, to strach wisi nad miastem, a
    normalni ludzie unikają okolic Myśliwieckiej i nie wsiadają nawet do
    autobusów jadących w tamtą stronę.

    Legia mogła być jak Real, Barcelona, Benfica, Ajax czy Arsenal. Ma długą
    historię, stary stadion położony w jednym z najpiękniejszych miejsc w
    Warszawie, a jej nazwa była rozpoznawalna wszędzie w Polsce, mówiła coś nawet
    ludziom, którzy sportem interesują się mało lub wcale.

    Dziś kojarzy się fatalnie jako symbol chuligaństwa i stadionowego bandytyzmu.
    Oczywiście wśród jej kibiców jest wielu spokojnych, porządnych ludzi, którzy
    być może mają silniejszą wolę niż ja i wciąż chodzą na stadion. Ich głos jest
    jednak słabo słyszalny i do ostatecznego zwycięstwa jeszcze daleko. Choć małe
    sukcesy już się pojawiły: spiker prymityw przestał drzeć się podczas meczu.

    Wspominam o tym wszystkim nie bez powodu. To, co napisał w "Rzeczpospolitej"
    Stefan Szczepłek po meczu Legii z Polonią, wywołało zmasowany e-mailowy
    kontratak kibiców Legii, a nawet redaktorów dzisiejszego pisma "Nasza Legia",
    które nam (Szczepłkowi i mnie) nawymyślało. Wśród e-mailowych listów były
    różne - z pogróżkami, z wyzwiskami, ale w wielu ludzie chcieli nam
    powiedzieć, że Legia to już dziś nie tylko chuligani. Tych pozdrawiam i życzę
    im, by jak najszybciej na Łazienkowskiej byli większością.

    Reszcie odpisuję jak następuje: miłości do Legii nie będzie mnie i Szczepłka
    uczył żaden podpity żul ani pan Robert Piątek z pisma "Nasza Legia", który
    Szczepłkowi może co najwyżej buty wyczyścić. Oni mają swoją Legię, a my
    swoją. Nie tracę nadziei, że one się kiedyś spotkają, ale na razie to dwa
    różne światy. -

    MIROSŁAW ŻUKOWSKI
    Obserwuj wątek
      • Gość: ryjek Re: nie nasza Legia IP: *.pl 19.10.02, 12:29
        No cóż... dobry tekst.

        ryjek
        (kibic Legii)
        • Gość: duch olabogi Re: nie nasza Legia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 12:42
          podobne teksty mozna napisac na temat kibicow chyba kazdej polskiej druzyny -
          rowniez Wisly :((( - choc bede sie upieral, ze na Legii opisane wynaturzenia
          wystepuja z wieksza jaskrawoscia...
          • iabamboe Re: nie nasza Legia 19.10.02, 16:36
            Sytuacja nie zmieni się przynajmniej do wybudowania nowych stadionów dla klubów
            (wyższy standard oglądania to wyższy standard kibicowania)
          • berserk75 Re: nie nasza Legia 19.10.02, 18:43
            Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

            > podobne teksty mozna napisac na temat kibicow chyba kazdej polskiej druzyny -

            > rowniez Wisly :((( - choc bede sie upieral, ze na Legii opisane wynaturzenia
            > wystepuja z wieksza jaskrawoscia...


            tak masz rację. na Legii jest najwięcej chamstwa. ja to nie wychodzę z domu
            już na trzy dni przed meczem, bo nad miastem wisi to zagrożenie. a w rejon
            Myśliwieckiej to w ogóle się nie zapuszczam, bo słyszałem, że tam codziennie
            chodzą watachy kiboli Legii i mordują każdego bez szalika w jej barwach. tacy
            są właśnie kibice Legii. najgorsi jakich ta ziemia nosiła.

            PS pamiętam jak przed meczem Wisła-Legia w kwietniu w drodze na stadion
            widziałem grupki kiboli ganiających się z policją i samochody z powybijanymi
            szybami. teraz już wiem, że to byli poprzebierani kibole Legii. oni są
            wszędzie. nawet w kulturalnym Krakowie się znajdą
            • Gość: real Re: nie nasza Legia IP: *.chello.pl / *.chello.pl 19.10.02, 19:07
              bardzo dobry tekst, niestety może faktycznie dotyczyć większości ongiś wielkich
              polskich klubów. Szczególnie trafiony w przypadku Legii jest następujący
              fragment:
              "Kierownictwo tego klubu - już w warunkach wolnej Polski - zaprzepaściło
              charyzmę Legii, sprawiło, że drużyna, która mogła być dumą Warszawy, stała
              się jej hańbą. Pobłażano chuliganom, identyfikowano się z nimi, sam
              słyszałem, jak jeden z prezesów mówił do pijanej zgrai: "To dla was gramy".
              Nie zrobiono nic, by ludzie w dresach przestali nadawać ton trybunom.
              Konsekwencje są takie, że dziś, gdy gra Legia, to strach wisi nad miastem, a
              normalni ludzie unikają okolic Myśliwieckiej i nie wsiadają nawet do
              autobusów jadących w tamtą stronę."
              Najgorsze jest to, że niektóre media lub witrynki internetowe, bądź wrecz
              kierownictwo klubu inspiruje swoimi wypowiedziami dresiarzy, bejsboli i im
              podobnych, zamiast bezwzględnie z nimi walczyć...
              • Gość: komsomoł Moja Legia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 23:31
                Chryste panie Olabago ( i panie real )ja rozumiem, iż uprawianie prywatnej
                krucjaty przeciwko nielubianemu klubowi może być śmieszne i pasjonujące, ale
                dla całej reszty forumowej gawiedzi jest to cokolwiek upierdliwe i natrętne. Od
                7 roku życia chodziłem na Legię ( na Żyletę ) i oczywiście zawsze było tam
                trochę pojebów ( niekoniecznie w dresach buraki )co muszą się trochę
                ponapierdalać po łbach ( Bóg z nimi ), ale podobnych pojebów znajdziecie w
                każdym polskim klubie ( zapraszam na forum Polonii, WIsły itd. ), na każdym
                polskim podwórku, w każdym polskim domu itd. Popierdywanie o strachu i terrorze
                przed meczem piłkarskim przypomina trochę biadolenie starego pryka , który
                ogląda mecz tylko wtedy kiedy jest badziew ( czyli 1 na 5 )i właśnie stąd
                wynosi swój pogląd o sytuacji na polskich stadionach. Jesteście niewolnikami
                własnej nienawiści i przede wszystkim własnej niewiedzy i ignorancji. A co do
                pana Olabogi to powinien on zrobić laskę swojej matce co pomogłoby mu się
                dostosować do nowej sytuacji społecznej.
                • Gość: real Re: Moja Legia IP: *.chello.pl / *.chello.pl 19.10.02, 23:50
                  Gość portalu: komsomoł napisał(a):

                  > Chryste panie Olabago ( i panie real )ja rozumiem, iż uprawianie prywatnej
                  > krucjaty przeciwko nielubianemu klubowi może być śmieszne i pasjonujące, ale
                  > dla całej reszty forumowej gawiedzi jest to cokolwiek upierdliwe i natrętne.
                  Od
                  >
                  > 7 roku życia chodziłem na Legię ( na Żyletę ) i oczywiście zawsze było tam
                  > trochę pojebów ( niekoniecznie w dresach buraki )co muszą się trochę
                  > ponapierdalać po łbach ( Bóg z nimi ), ale podobnych pojebów znajdziecie w
                  > każdym polskim klubie ( zapraszam na forum Polonii, WIsły itd. ), na każdym
                  > polskim podwórku, w każdym polskim domu itd. Popierdywanie o strachu i
                  terrorze
                  >
                  > przed meczem piłkarskim przypomina trochę biadolenie starego pryka , który
                  > ogląda mecz tylko wtedy kiedy jest badziew ( czyli 1 na 5 )i właśnie stąd
                  > wynosi swój pogląd o sytuacji na polskich stadionach. Jesteście niewolnikami
                  > własnej nienawiści i przede wszystkim własnej niewiedzy i ignorancji. A co do
                  > pana Olabogi to powinien on zrobić laskę swojej matce co pomogłoby mu się
                  > dostosować do nowej sytuacji społecznej.

                  Absolutnie nie uprawiam krucjaty przeciwko Legii czy jakiemukolwiek klubowi,
                  powiem więcej. WALI MNIE TWOJA LEGIA, Wisła czy jakikolwiek inny klub. Są mi
                  całkowicie obojętne, dopóki nie zaczyna dotyczyć to mnie, moich dzieci, mojego
                  domu, czy osiedla, mojego sklepu, dopóki nie zaczyna dotyczyć to mojego życia.
                  Nie mogę przechodzić obojętnie obok podobnych tobie półmózgom, którzy np
                  dewastują sklep, w którym robię np zakupy, albo proponują "zrobienie laski
                  swojej matce" komuś z kim dyskutują. Co mam sprawić "że dostosuje się do nowej
                  sytuacji społecznej". Powinni was zamknąć w nowootwartej Berezie Kartuskiej ,
                  albo w innym podobnym miejscu odosobnienia. I bądź pewien, że nie podejmę nigdy
                  więcej na forum bepośredniej polemiki z tobą bądź podobnym tobie debilem. Z
                  wami się nie dyskutuje, was się powinno zamykać.

                  Ps
                  A jeżeli ktoś śmie komuś zarzucać komuś, że jest przepełniony nienawiścią,
                  niech najpierw przyjrzy się samemu sobie. A potem postara się być obiektywny...
                  I proszę nie dokonywać projekcji swojej rodziny na wszystkie polskie
                  statystyczne, czyniąc je na własny wzór patologicznymi...
                  .........
                  no answer
                  • Gość: komsomoł Re: Moja Legia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 00:02
                    Dyskusji podejmować nie musisz twój wybór, ale to ja mieszkam jeden przystanek
                    od stadionu Legii i jakoś nie boję się ani o moje zdrowie, ani o mojego 10
                    letniego braciaka, ani o mój samochód i tysiąc innych rzeczy, które pewnie
                    jeszcze byś wymienił . Stadion jest takim samym miejscem jak knajpa, ulica czy
                    autobus masz tam wszystko co dobre i złe i pieprzenie, że właśnie tam kwitnie
                    zepsucie i zgnilizna jest niepoważne. Co do berezy tak tak nie ma to jak
                    autokrata pan Marszałek ( w berezie chłoptasiu sami więźniowie polityczni
                    siedzieli ) więc taki tekst świadczy o tym, żeś durny lub zakrzywiony ( mi to
                    obojetne ), a co do mojego zakończenia to jeśli ci się nie podoba możesz
                    cmoknąć mnie w sam środek mojej dupy. Pieprzeni intelektualiści! Ile płaci ci
                    gazeta za wypisywanie tego pseudo intelektualnego bełkotu ?
                    NIe pozdrawiam burak i cham, który ma cie w dupie.
                    • Gość: Tasman Re: Moja Legia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.10.02, 01:30
                      Komsomolcu..., pełna załamka, już nawet nie wiem co chciałem Ci odpisać...,
                      Zastanów się kto tu uprawia pseudointelektualny bełkot
                • Gość: duch olabogi Re: Moja Legia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 14:16
                  te, konsomol znaczy, co ty sie meczyc argumentowaniem, co ty sie wysilac na
                  dowodzenie swoich racji, ty wziac bejzbola i ty bic sie jak czlowiek

                  w kwesti ten tego to czy moglbys pokazaz jak ty ten tego ze swoja mamusia?

                  PS. w dresiku jakiego koloru najbardziej ci do twarzy?
                  • berserk75 Re: Moja Legia 20.10.02, 17:08
                    w takim razie może Ty udowodnisz swoje racje? może powiesz mi na jakiej
                    podstawie twierdzisz, że to na Legii jest więcej chołoty (proporcjonalnie
                    oczywiście, a nie ilościowo) niż na innych stadionach? na czym polega ten
                    fenomen? oparłeś się przy tym na jakichś badaniach socjologicznych? a może to
                    tylko Twoje subiektywne odczucie? bo jak narazie to tylko stawiasz jakieś
                    tezy, których nie jesteś w stanie udowodnić, czyli pieprzysz bez sensu. równie
                    dobrze ja mogę powiedzieć, że najwięcej kretynów jest na stadionie przy
                    Reymota albo na każdym innym i będzie to tyle samo warte co Twoje teoryjki,
                    czyli nic. jak dla mnie idiotów na polskich stadionach jest wszędzie tyle samo
                    (proporcjonalnie) i wszelkie teorie, że na, którymś stadionie stanowią większy
                    procent to nic innego jak szowinistyczne brednie.
                    • Gość: duch olabogi Re: Moja Legia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 17:12
                      przeciez napisalem, ze podony tekst mozna napisac rowniez o stadionie Wisly. A,
                      ze akurat o stadionie i kibicach Legii ostatnio jest najglosniej w mediach - to
                      juz nie wina ducha. duch niczemu nie winien. usilowal - dla rownowagi - znalezc
                      jakis tekst o sytuacji na stadionie Wisly, ale nic takiego ostatnio sie nie
                      ukazalo. jedyni - a propos Parmy - wspomnienia o Misku. wiec moze troche
                      spokoju z ta kawaleria...
                      • Gość: komsomoł Re: Moja Legia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 17:43
                        Po co pałą, darmowo zafunduję ci lobotomię i będzie spokój nawet cie odwiedzę,
                        a co do dresiku to obecnie mam na sobie szary.
                        Ale pytanie jak masz to zrobić z własną matką zadaj raczej Lwowi- Starowiczowi.
                        On ci pomoże, on ci doradzi.
                        • Gość: Tasman Re: Moja Legia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.10.02, 01:41
                          Facet jesteś chory
                      • berserk75 Re: Moja Legia 20.10.02, 17:55
                        wiem co napisałeś, ale dodałeś, że wg Ciebie najwięcej tej hołoty jest na
                        Legii, więc chciałbym, żebyś mi napisać skąd ten pogląd. jeśli tylko z powodu
                        szumu w mediach to gratuluję. czy wszystko co jest w mediach przyjmujesz
                        bezkrytycznie jako pewnik? a może od czasu do czasu użyłbyś własnego rozumku?
                        chodzę na mecze od kilkunastu lat (nie tylko na Legię) i wiem, że chamstwo
                        występuje wszędzie w równym stopniu. i nie zmienią tej opinii żadne artykuły
                        ludzi, którzy piszą, że boją się chodzić na mecze, bo zwyczajnie bredzą i nie
                        mają pojęcia co się dzieje na stadionach. a potem robi się w tv debaty o
                        kibicach, a ja turlam się ze śmiechu, bo prowadzą je jakcyś gugusie, którzy
                        nigdy w życiu na stadionie nie byli, ale pewnym głosem stawiają tezy bez
                        pokrycia, a kiedy ktoś im wykazuje ich głupotę zwyczajnie odbierają mu głos. i
                        tak jest nie tylko w przypadku kibiców. upraszczają świat aż do bólu.

                        dziwię się, że nikomu nie zależy na tym, żeby te kłamstwa wyprostować, żeby
                        dzięki temu zapełnić stadiony, żeby wyjaśnić ludziom, że nie powinni słuchać
                        idiotów tylko pójśc na stadion i sprawdzić jak to jest naprawdę. gdzie są
                        dziennikarze sportowi? a potem jak ma już miejsce jakaś zadyma to media
                        ochoczo biorą na tapetę temat: kibole i znów się wszyscy tym interesują i
                        pierdolą o Anglii, Thatcher itp. itd. i tak w koło Macieju.

                        skoro panowie Szczepłek i Żukowski tak kochali Legię czemu przestali chodzić
                        na mecze? czemu tak łatwo oddali trybuny hołocie? czy chcą nadawać im ton
                        swoimi wypocinami? śmieszni są tylko

                        a Ty olaboga pod pozorem obiektywizmu tylko jątrzysz i powielasz te bzdury. z
                        ktonikarskiego obowiązku oczywiście. żałosne
                    • Gość: Tasman Re: Moja Legia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.10.02, 01:39
                      berserk75 napisał:

                      > w takim razie może Ty udowodnisz swoje racje? może powiesz mi na jakiej
                      > podstawie twierdzisz, że to na Legii jest więcej chołoty

                      Cześć Berserk75. Pamiętasz taki mecz kiedy żeby Legia mogła wygrać z Górnikiem
                      sędzia wyrzucił z boiska 3 graczy z Zabrza i jak się wtedy zachowywała Żyleta?
                      Pamietasz jak po zdobyciu mistrzostwa chory z pychy, śliniący się Kowalczyk w
                      koronie z Burger Kinga wykrzykiwał brednie do mikrofonu a za nim falował
                      podniecony tłum kiboli?
                      Żeby nie było wątpliwości długo Byłem kibicem Zagłębia Sosnowiec i sentyment
                      pozostał, ale miałem okazję - z racji sztamy - spotykać się z tymi którzy
                      uważali się za sól Legii i było mi wstyd.
                      Pozdrawiam mimo że niektóre "buraki" - Komsomoł sam się tak nazwał - nie uznają
                      tego za stosowne. Ale oni mają w dupie wszystko łącznie z Legią
            • jackos Re: nie nasza Legia 22.10.02, 22:04
              Nie zgadzam się z tym owszem chodzi dużo kiboli ale bez przesady, nie biją
              tylko za to że nie masz szalika Legii. Po za tym tzw dresiarze i kibole
              stanowią mniejszość wśród kibiców tyle że współczesne media szukają sensacji i
              mówi się tlko o skandalach itp rzadko się wspomina te dobre strony. Łatwiej
              zauważyć coś złego niż dobrego. A co do tego artykułu to Rzepa skoncentrowała
              się głównie na tym co działo się na trybunach a nie na tym co na boisku, pół
              artykułu zajęło im opisywanie pzryśpiewek (tylko na Legii używają wulgaryzmów??)
              , mogliby napisać trochę o ładnej grze legionistów (akcja Vukovicia była godna
              każdego stadionu świata), którzy na prawdę jako nieliczne zespoły grają atakem
              pozycyjnym, podają z klepki na jeden kontakt i stzelają ładne bramki (np. w
              meczu z Polonią bramka Dudka). Czemu Rzepa nie pisze o tym tylko o kibicach???
              Czy nie lepiej pokazywać i rozgłaszać że w polskiej lidze dzieje się coś
              ciekawego żę nasza liga nie jest nudna? Jeżeli media będą dalej szukać tylko
              sensacji to nic się nie zmieni, ale jeśli zaczną mówić (albo pisać) o tym co
              jest ciekawego w polskiej piłce więcej ludzi zacznie chodzić na mecze może
              chuligaństwo powoli zacznie być wypierane przez zwykłych obywateli.

              optymista Jackos
          • Gość: kiss my ass SSIJ PALE PAJACU!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 30.10.02, 19:23
          • Gość: pietro nasza Legia - noz wisly IP: *.chello.pl 30.10.02, 20:26
            ale bez nozy
        • Gość: LECH Re: nie nasza Legia IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 15:01
          Legia to zwykla TIRÓWKA i nic już tego nie zmieni. Zapraszamy do oznania zobaczyć jak się kibicuje a w
          chuligaństwie też możemy was wiele nauczyć....
        • Gość: kibic ale nie Legii IP: *.osolin.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 11:32
          Cóż patrząc na Polskie stadiony mam wrażenie że poziom kibicó jest jeszcze
          gorszy od poziomu piłkarzy biegających po boisku. Poziom kibiców Legii jest
          ciężko mówić o tym nie klnąc bo jak tu mówić że są dumą klubu gdy rozwalają to
          co należy do tego klubu. Sport to zdrowie kibicowanie to przyjemność ale nie
          wśród bandy jaka jest na Łazienkowskiej. Życze klubowi temu klubowi by z takimi
          kibicami znalazł sie w lidze podwórkowej , bo tam jest jego miejsce. Dziwie sie
          ze tego centrala Polskiej piłki nie widzi. Pozdrawiam.
        • Gość: kce legia-niewarto IP: 213.17.235.* 20.11.02, 14:59
          legia to kurwa o czym tu pisac
      • Gość: dvibes Re: nie nasza Legia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 00:27
        Nietety, mam caly czas takie same refleksje obserwujac z bliska kibicow. Dobry,
        prawdziwy i niestety bardzo smutny tekst (moze wlasnie dlatego, ze prawdziwy?).
        Ja tez przestalem czytac Nasza Legie bo jej poziom zblizyl sie w pewnym
        momencie do minimum.

        Tylko pytanie do kogo ten tekst jest adresowany? Do kibicow Legii? Do zwyklych
        czytelnikow "Rzepy" (wsrod ktorych jest zapewne sporo ludzi myslacych podobnie
        jak autor)? Chyba tylko do wladz klubu...
      • Gość: remi Re: nie nasza Legia IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 20.10.02, 15:56
        poki nie bedzie normalnych stadionow a nie pastwisk to klima na stadionach i
        kultura beda takie jakie są
      • Gość: www Re: nie Twoja Legia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 16:04
        Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

        > Jako ze zblizaja sie zaduszki duch olabogi postanowil zapoznac kibicow Legii
        > z aktyulem poswieconym ich druzynie, ktory ukazal sie w Rzepie:
        >
        >

        rzepę czytamy cjhoć nie zgadzamy się z jej komentarzami i opiniami o Legii.
        A Ty ducvhu zajmij się swoją Wisełkę bo własnie wpada strasznie do Odry. No coć po powodziach w
        Polsce wiadomo rzeczą jest, że Odra jest groźniejsza więc, z druguiej strony, nie ma się co dziwić.
        Olaboga czyżbys po wizycie w Warszawie TAK BARDZO ZAFASCYNOWAŁ SIĘ MITEM LEGII, ze nie
        możesz o niej przestać myslec.

        Nie podzielam pogladow Zukowskiego i Szczeplka. To tylko nieudolna proba wywarcia wrażenia na
        innych w tym kibicach Legii jak bardzo się jest obiektywnym w swoich sądach. Niech przychodzą na
        stadion niech zmieniają rzeczywistosc...

        Krytykowac zzza biurka jest jak zawsze najłatwiej.

        Ja też od początku prenumeruję Naszą Legię. wszystkie egzemplarze mam oprawione, czytam od deski
        do deski. I co? Mam prawo się wymądrzac?
        • Gość: ryjek Re: nie Twoja Legia IP: *.pl 20.10.02, 16:40
          Zgadzam się całkowicie z poglądem, że standard stadionów wpływa na standard
          kibicowania! Na nowym stadionie, z którego kibice sa dumni na cały kraj,
          starali by się pokazac też z jak najlepszej strony jeśli chodzi o doping - i
          starali by sie jeszcze bardziej to uatrakcyjnić - bardzo szybko chamskie
          wybryki zeszły by na plan dalszy ustepując pola staraniom o oprawę, super
          doping itd. Ale na dobrą sprawę można to tez osiągnąć bez nowego stadionu,
          tylko trzeba paru zdrowych gości z autorytetem, którzy przetłumaczom debilnej
          części kibiców, żeby sie zebrali w sobie i chociaz raz zrobili doping bez
          podtekstow chuligańskich - myślę, że to byłaby podatna grupa na taką
          argumentację (poza oczywiście bojówkami, które trzeba za wszelka cenę
          wyeliminować)- wiekszości z nich to poprostu imponuje - takie kozaczenie, więc
          równie dobrze może im zaimponowac coś innego (np. utrzymanie starego stadionu w
          czystośc, szacunku i traktować jak "świątynię" futbolu) -to sie już np.
          powolutku dzieje na Legii.

          A jeśli chodzi o szczególną chamskość kibiców Legii to bym nie przesadzał. Dwie
          najwieksze publiczności sa w Wawie i Poznaniu - i chuliganów mniej wiecej tyle
          samo. Gdzie indziej mniej bo i mniej publicznośći. Byłem w Sobotę na Polonii bo
          grała z Pogonią i też były incydenty, palenie flag itp. - inicjowane tylko i
          wyłącznie przez chuligaństwo Polonii - klubu o "kibicach w dobrym gatunku"
          przecież.
          • jusup Najliczniejsza widownia w Warszawie? -śmieszne 06.11.02, 08:20
            Nie przeceniaj się. Ilościowo Warszawa w tek chwili w żadnym stopniu nie
            dorównuje Poznaniowi - taka jest prawda. Więcej kibiców przychodzi jednak także
            na Widzew, choć są to porównywalne wielkości. Nie chce wam niczego zabrać, ale
            podczepienie się pod Lecha pod względem liczby widzów i pominięcie innych jest
            po prostu kłamstwem. Lech na czele, dalej Widzew, Legia, blisko WIsła, inni
            Kibic Widzewa
            • Gość: Warszawiak Re: Najliczniejsza widownia w Warszawie? -śmieszn IP: *.chello.pl 08.11.02, 22:44
              bo ma mniejszy stadion od lecha.....tylko dla tego jesli brac pod uwage te
              wazniejsze mecze wtedy jest 21 tys w poznaniu a tak jesli z zaglebiem to gora 5
              tys.......
              W Warszawie jest minimum 6 tys wiec nie gadaj bzdur..... a co do widzewa to u
              was jest festyn jak macie 3 tys kibicow na meczu!nigdy nie dorownacie kibicom
              legii!!!!a poza tym po czekaj do rewanzu z Legia to zobaczymy czy wasz stadion
              pomiesci po tym meczy te 3tys kibicow.....moze cos z niego zostanie.....to
              bedzie tylko wyrownanie rachunkow:))Szczerze.....nie moge sie
              doczekac........do zobaczenia w waszym miescie a moze raczej w miescie Łksu bo
              on u was zadzi......co ciekawe on jest w trzeciej lidze........a was gnebia
              ich kibice.....straszne.....hehe....a jeszcze jedno ciekawe jaki bedzie bilans
              meczu z wami?? Ja stawiam na 2:0 i zamkniety wasz stadin(resztki stadionu)
              zemsta to zemsta.......:))
        • Gość: duch olabogi Re: nie Twoja Legia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 17:34

          >
          > rzepę czytamy cjhoć nie zgadzamy się z jej komentarzami i opiniami o Legii.
          > A Ty ducvhu zajmij się swoją Wisełkę bo własnie wpada strasznie do Odry. No
          coć
          > po powodziach w
          > Polsce wiadomo rzeczą jest, że Odra jest groźniejsza więc, z druguiej strony,
          n
          > ie ma się co dziwić.
          > Olaboga czyżbys po wizycie w Warszawie TAK BARDZO ZAFASCYNOWAŁ SIĘ MITEM
          LEGII,
          > ze nie
          > możesz o niej przestać myslec.
          >
          > Nie podzielam pogladow Zukowskiego i Szczeplka. To tylko nieudolna proba
          wywarc
          > ia wrażenia na
          > innych w tym kibicach Legii jak bardzo się jest obiektywnym w swoich sądach.
          Ni
          > ech przychodzą na
          > stadion niech zmieniają rzeczywistosc...
          >
          > Krytykowac zzza biurka jest jak zawsze najłatwiej.
          >
          > Ja też od początku prenumeruję Naszą Legię. wszystkie egzemplarze mam
          oprawione
          > , czytam od deski
          > do deski. I co? Mam prawo się wymądrzac?



          duch olabogi jest o wiele lagoniejszego usposobienia od olabogi samego i nie ma
          zamiaru jatrzyc. znalazl po prostu ciekawy teksty o kibicach polskich i
          postanowil go opublikowac. A ze dotyczyl kibicow i stadionu Legii - well,
          ostatnio zarowno stadion jak i kibice Legii sa o wiele czesciej opisywani przez
          prase jak podobne byty fizyczne i prawne bedace na stanie innych druzyn. I
          tyle. W Warszawie duch byl i jest caly happy ze z niej wrocil do Krakowa - piwo
          stanowczo za drogie...
          a poza tym prosba duza o to by dac spokoj duchowi olabogi, ktory percepowal
          caly mecz Odra Wisla i ukoic sie w trumnie nie moze...
          • Gość: komsomoł Re: nie Twoja Legia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 17:50
            Rozumiem Olaboga, iz chronisz przecietnego kibica przed stadionowym
            lepperyzmem, ale skoro światli panowie z sejmu zachowują się jak ( jak wszyscy
            wiemy )to napiętnowanie kibiców jest zupełnie niepotrzebne. Ryba psuje się od
            głowy jak mówi stare czeskie przysłowie więc najpierw pierdolca dostaje góra po
            czym spływa on na dół. Ja jednak cały czas zwracam uwagę, iż ani na stadionie
            Legii, ani na Polonii nie czułem się specjalnie zagrozony. N astadionie są po
            prostu ludzie, którzy oglądają 22 gości uganiających się za szmacianką i są
            równiez ludzie którzy ich nie oglądaja ( i robia wtedy co innego podpalaja sie
            na przykład ) tylko jeśli ktos nazwie tych drugich " przecietnym kibicem " to
            jak nazwać tych pierwszych ?
            • Gość: duch olabogi Re: nie Twoja Legia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 20:53
              czemu mnie obrazasz??
              • Gość: komsomoł Re: nie Twoja Legia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 22:35
                Dlaczego mnie szykanujesz ???
                • Gość: duch olabogi Re: nie Twoja Legia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 00:00
                  gdzie i w ktorym miejscu??? Przeciez napisalem, ze to co Repa pisze o Legii
                  moze odnosic sie do wielu innych druzyn - w tym do Wisly. O co chodzi? O to, ze
                  MNIE SIE WYDAJE, ze MISIEK glupi palant nauczyl Wisle wiele i pewne zjawiska sa
                  bardziej jaskrawe teraz na Legii? Przeciez Wisla zaplacila za te nauke!!! I
                  dobrze by bylo, zeby inne druzyny uczyly sie na jej bledach - a nie je
                  powtarzaly!!!

                  Krora czesc tych wnioskow uznajesz za szykanowanie Ciebie albo Legii?
                  • porter11 Re: nie Twoja Legia 21.10.02, 01:16
                    Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                    > gdzie i w ktorym miejscu??? Przeciez napisalem, ze to co Repa pisze o Legii
                    > moze odnosic sie do wielu innych druzyn - w tym do Wisly. O co chodzi? O to,
                    ze
                    >
                    > MNIE SIE WYDAJE, ze MISIEK glupi palant nauczyl Wisle wiele i pewne zjawiska
                    sa
                    >
                    > bardziej jaskrawe teraz na Legii? [...]

                    Nie wydaje mi sie, bys mial racje: kibice Wisly ostatnio pobili jakichs
                    biednych pilkarzy halowych, bo im sie wydawalo, ze to ich wrogowie, zatrzymali
                    autokar kibicow Polonii i powybijali lomami okna... To nie bylo zwykle
                    huliganstwo, to bandytyzm.
                    W zadnym razie nie wydaje mi sie, by kibice Legii byli bardziej chamscy niz
                    inni.
                    • Gość: duch olabogi Re: nie Twoja Legia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 09:14
                      mowie o sytuacji na stadionie Legii i na stadionie Wisly. Oczywiscie, kibice
                      Legii nie sa bardziej chamscy niz innych druzyn - o czym dowodza na przyklad
                      wyczyny kiboli Wisly przytaczane przez Ciebie - ktore jednak nie zdarzyly sie
                      na stadionie Wisly. Pod wzgledem uporzadkowania sytuacji na stadionie to jednak
                      Wisla - bede sie upieral - radzi sobie w lidze troche lepiej niz Legia. Nie
                      mowie tu o dopingu - ten bezwzglednie jest lepszy na Legii.
                      • berserk75 Re: nie Twoja Legia 21.10.02, 10:25
                        świetne usprawiedliwienie - poza stadionem hehehehe. a jakich to strasznych
                        czynów dokonali ostatnio kibice na stadionie Legii, o których podawały media?
                        czekam na przykłady. konkrety człowieku konkrety
                        • Gość: duch olabogi Re: nie Twoja Legia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 11:03
                          gazet za Ciebie czytal nie bede, sorry
                          • berserk75 Re: nie Twoja Legia 21.10.02, 11:42
                            ale robisz to kiedy Ci wygodnie. kopiujesz całe artykuły jak ten albo wywiad z
                            Basałajem, bo to Ci akurat pasuje. a kiedy proszę Cię o konkrety to się
                            wymigujesz, że gazet nie będziesz za mnie czytał? nie musisz. sam potrafię. i
                            jakoś nie natrafiłem w ostatnim czasie na żadną wzmiankę o incydentach z
                            kibicami Legii na stadionie przy Łazienkowskiej. więc może będziesz tak
                            łaskawy i przytoczysz kilka, może jakieś przeoczyłem. albo się w końcu
                            zamknij, bo udajesz tylko obiektywnego. to, że ubierasz swoje wypowiedzi
                            wpiękne słówka wcale Cię takim nie czyni.
                            przykład? proszę bardzo. piszesz, że artykuł z 'rzepy' można w zasadzie
                            odnieść do każdego klubu, ale jednak opisane zjawisko w większym stopniu
                            występuje na Łazienkowskiej. wyjaśnij mi więc skąd u Ciebie to 'ale'. proszę
                            Cię o to kolejny raz, ale nie dostałem jak dotąd odpowiedzi, więc dla mnie
                            narazie pieprzysz bzdury po prostu.
                            co więcej piszesz, że na Wiśle sobie poradzono z chuligaństwem lepiej niż na
                            Legii. tylko, że ja nie pamiętam, żeby kibice Legii wbiegali na boisko z
                            zamiarem zlinczowania piłkarzy Wisły czy innego klubu, a w Krakowie byłem tego
                            świadkiem w kwietniu. ale Ty pewnie tego nie widziałeś, bo zalany łzami
                            opuściłeś stadion przed końcem spotkania
                            • Gość: duch olabogi Re: nie Twoja Legia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 12:20
                              o ile wiem to nie Okuka zostal ugodzony kamieniem na stadionie Wisly - ale
                              Nawalka na stadionie Legii. Bylem na kwietniowym meczu Wisla - Legia i
                              widzialem jak kibice Wisly obrzucali Legie miesem. Ale zadne kamnienie,
                              zapalniczki itd nie przeszkadzaly im w wywalczeniu tytulu Mistrza Polski -
                              zupelnie zreszta zasluzenie. Co do jednego i drugiego palanta, ktory przedarl
                              sie przez ogrodzenie - well, wszyscy natychmiast zostali zapedzeni z powrotem
                              na trybuny.
                              A przeciez wszyscy wiemy chyba jaki polski klub najobficiej ostatnio zasila
                              budzet UEFA wplatami za kary nalozone za zachowanie jego kibicow. Przeciez to
                              nawet Kucharski apelowal do kibicow Legii by swoim zachowaniem nie
                              przeszkadzali druzynie odnosic sukcesow - i jego apel zostal wydrukowany w GW.
                              Czy ja to wszystko wymyslilem?

                              PS. Nie twierdze, ze na Wisle jest o wiele lepiej. Chcialbym zabrac kiedys na
                              stadion zabrac zone, ale nie bede narazal jej uszu na takie zmasowane rzucanie
                              miesem.
      • Gość: Kan OLABOGA, nie wstyd Ci ? IP: proxy / 157.25.84.* 21.10.02, 09:39
        Znowu jątrzysz i podjudzasz.
        A na forum Płaczący Goryl zarzekałeś się, że nie życzysz sobie więcej kłótni i
        prowokacji.
        To jak to z tobą jest ? Chory jesteś ?

        A co do artykułu, mam pytanie: co panowie Stefan Szczepłek i Mirosław Żukowski
        zrobili dla poprawienia obecnego wizerunku Legii, tak złego jak opisuje ten
        drugi ?
        Potrafią wyłącznie narzekać i biadolić i być zdziwionym, że Legia może mieć też
        prawdziwych, kulturalnych kibiców.
        Ręce opadają, jak czyta się takie wypociny starzyków.
        • Gość: duch olabogi Kan nie wstyd ci? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 09:56
          Nie wiem czy znasz taka piosenke Mlynarskiego o babci ktora zyje sobie na
          pieterku i nawet specjalna gazetke dla niej drugkuja zeby sie nie denerwowala
          biedactwo i zyla szczesliwie... Mam wrazenie, ze ty chcesz na sile zrobic z
          siebie taka babcie... o Legii ma byc zawsze cacy bo inaczej to jatrzenie i
          prowokowanie i tfu!... a gazetka drukowana dla ciebie jest zapewne Nasza
          Legia...

          Tekst z Rzepy zostal napisany prze kibicow Legii, a przytaczam go tutaj jako
          refleksje nad stanem kibicowania w ogole - nie tylko na temat kibicowania na
          stadionie Legii. Jezeli dokladniej przeczytasz posty kibicow Legii w tym watku
          to czesc z nich podziela poglady autorow artykulu. Nie dociera to do ciebie -
          to trudno.

          PS. Obiecalem nie przenosic legionistyczno - wislackich animozji na forum
          Placzacy Goryl i nic wiecej. Tego jedna zalozonego przeze mnie watku nie
          traktuje jako antylegionistycznego. Pisze, ze podobne wynaturzenia wystepuja i
          na stadionach innych klubow. Tylko te inne kluby chyba sobie z tym lepiej radza
          skoro ostatnio najglosniej jest w mediach o kibicach i stadionie Legii. No
          chyba ze wszyscz dziennikarze to zydzi, masoni, zoroastrowcy, wolnomularze i
          nalezy zeslac ich w czambul na Madagaskar... no moze poza redaktorami Naszej
          Legii...

          Niech sie babcia cieszy...

          pozdro

          duch olabogi
          • Gość: Kan Olaboga, nie wstyd ci? CD... IP: proxy / 157.25.84.* 21.10.02, 10:05
            „...o Legii ma byc zawsze cacy bo inaczej to jatrzenie i
            prowokowanie i tfu!... a gazetka drukowana dla ciebie jest zapewne Nasza
            Legia...”

            Nie, nie zawsze cacy ale w rzetelnej ocenie a nie w formie biadoleń starzyków.
            Po za tym, zamiast Legią zajmij się Wisełką.

            „Jezeli dokladniej przeczytasz posty kibicow Legii w tym watku
            to czesc z nich podziela poglady autorow artykulu. Nie dociera to do ciebie -
            to trudno.”

            Część z nich także nie popiera poglądów autora artykułu.
            Nie dociera to do ciebie - to trudno.

      • Gość: calagan Re: nie nasza Legia IP: *.dtcentrum.pl 21.10.02, 18:05
        Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

        > Jako ze zblizaja sie zaduszki duch olabogi postanowil zapoznac kibicow Legii
        > z aktyulem poswieconym ich druzynie, ktory ukazal sie w Rzepie:
        >

        Wciaz niesmiertelny.

        >
        > Nie nasza Legia
        >

        > Kierownictwo tego klubu - już w warunkach wolnej Polski - zaprzepaściło
        > charyzmę Legii, sprawiło, że drużyna, która mogła być dumą Warszawy, stała
        > się jej hańbą. Pobłażano chuliganom, identyfikowano się z nimi, sam
        > słyszałem, jak jeden z prezesów mówił do pijanej zgrai: "To dla was gramy".
        > Nie zrobiono nic, by ludzie w dresach przestali nadawać ton trybunom.
        > Konsekwencje są takie, że dziś, gdy gra Legia, to strach wisi nad miastem, a
        > normalni ludzie unikają okolic Myśliwieckiej i nie wsiadają nawet do
        > autobusów jadących w tamtą stronę.
        >

        Czyzby? Co autor ma na mysli piszac o charyzmie Legii? Klub pilkarski swoja
        charyzme buduje tylko i wylacznie w oparciu o sukcesy sportowe. Nikt nie kocha
        Realu za ladna nazwe, ale dlatego, ze byl i jest wielki pilkarsko. Manchesteru
        nie pamieta sie za wybryki kibicow angielskich, ale za strzelenie dwoch bramek
        w ostatnich minutach pojedynku przeciwko Bayernowi. kibice moga co najwyzej
        zepsuc dobre imie klubu, ale nie zniszczyc jego charyzme. Kierownictwo moze
        tego dokonac, ale nie poprzez bratanie sie z tymi kibicami, tylko brak wynikow,
        a i to tylko do czasu. Bo nawet jakby Real spadl do drugiej ligi, a pozniej sie
        ponownie odbudowal to jego charyzma powroci.
        Czy prezes mowil wylacznie do pijanej zgraji, czy tez autor byl tak zajety
        notowaniem slow prezesa, ze nie widzial nikogo wiecej oprocz kolesia obok
        (pijanego)? Ta pijana zgraja to byli kibice (a wlasciwie ich ulamek procenta).
        I faktycznie - pilkarze graja dla nich. Nie graja dla siebie, pieniedzy,
        dziennikarzy. Graja dla kibicow, nawet jesli czasem podpitych lub co gorsza
        rozrabiajacych. Autor mysli, ze jak dlugo gralaby liga bez kibicow? 2 tygodnie,
        miesiac? Kibice w dresach sie nie podobaja? To prosze do opery. Bo Ci w dresach
        spowodowali, ze na stadiony zaczely przychodzic dzieciaki (na razie bez
        rodzicow), frekwencja poraz pierwszy od wielu lat wzrosla. Oni nie nadaja ton
        trybunom, oni wytworzyli atmosfere, ktorej zazdroszcza wszyscy w calej Polsce
        (nawet kibice Lecha) i ktora wszyscy nasladuja. Lepiej lub gorzej, ale chca
        osiagnac to samo. Prosze porownac mecz we wronkach i w warszawie, czy Poznaniu.
        Woli pan 100 dziadkow mowiacych, ze pilkarze graja do dupy, a Deyna to by ich
        tu z Lubanskim we dwoch ograli, czy tysiace doopingujace swoj klub?. Oni
        spowodowali, ze mecze sa ciekawsze, a pamiec o gwiazdach z przed lat nie
        umarla.
        Strach na ulicach? A co bez Legii go niby nie ma - jasne. Ktos zapomnial
        napisac kto sie przyczynil do wykreowania tego wizerunku. Jas wiem, ze kibice
        czasem rozrabiaja. Nie twierdze, ze sa aniolkami. Ale pisanie o kazdej wybitej
        szybie po meczu nie pomoze poprawic ich wizerunku. W mojej okolicy szyby leca
        codzienniwe. Ale jakos nie zauwazylem na ten temat wzmianki ani w prasie
        ogolnopolskiej, ani nawet lokalnej. Niszcza autobusy i pociagi. A MZK i PKP
        oglaszaja ile takich wozow jest zniszczonych w tygodniu kiedy nie ma meczow. Ja
        ide o zaklad, ze tez kilka. Wiem, ze czesto pociagi do Wolomina sa niszczone -
        w srodku dnia, zadnego meczu w perspektywie tygodnia nie ma. Ale to samo po
        meczu - kibice sa be.


        > Legia mogła być jak Real, Barcelona, Benfica, Ajax czy Arsenal.

        A mogla byc jak Szczakowianka, Gwardia Warszawa, czy Nadnarwianka.

        >
        > Dziś kojarzy się fatalnie jako symbol chuligaństwa i stadionowego bandytyzmu.
        > Oczywiście wśród jej kibiców jest wielu spokojnych, porządnych ludzi, którzy
        > być może mają silniejszą wolę niż ja i wciąż chodzą na stadion. Ich głos jest
        > jednak słabo słyszalny i do ostatecznego zwycięstwa jeszcze daleko. Choć małe
        > sukcesy już się pojawiły: spiker prymityw przestał drzeć się podczas meczu.

        Kojarzy sie dzieki mediom. W Polsce do tej pory wszyscy kreuja kibicow na
        bandytow. Powoluja sie do znudzenia na Anglie i europe zachodnia. Tylko, ze tam
        incydenty zdarzaja sie do dzis. Ale co tam. Wazne ze tam jest lepiej.
        Jakiego zwyciestwa. Chodze na stadion, dre twarzyczke ile pluca daja (fakt nie
        wyrazam sie niecenzurtalnie - taka mam zasade) i mam wyzsze wyksztalcenie. Z
        kim walcze? Z nikim. Ale autor z kims walczy.


        >
        > Wspominam o tym wszystkim nie bez powodu. To, co napisał w "Rzeczpospolitej"
        > Stefan Szczepłek po meczu Legii z Polonią, wywołało zmasowany e-mailowy
        > kontratak kibiców Legii, a nawet redaktorów dzisiejszego pisma "Nasza Legia",
        > które nam (Szczepłkowi i mnie) nawymyślało. Wśród e-mailowych listów były
        > różne - z pogróżkami, z wyzwiskami, ale w wielu ludzie chcieli nam
        > powiedzieć, że Legia to już dziś nie tylko chuligani. Tych pozdrawiam i życzę
        > im, by jak najszybciej na Łazienkowskiej byli większością.
        >

        Takie pytanie do AUTORA: co wywolalo ta burze? Bo po przeczytaniu artykulu mam
        wrazenie, ze ktos nie zrozumial dlaczego pan Szczeplek zostal tak bardzo
        skrytykowany (delikatnie mowiac) przez kibicow Legii. Otoz pan Sz. za wszelka
        cene swoim artykulem chcial udowodnic jaka to cholota chodzi na Legie. Nie
        staral sie (albo nie chcial) zauwazyc, ze poza wyzywaniem sie nic wiecej sie
        nie dzialo. I tak oto wystawil sie jak kaczka do odstrzalu. Wszystkie media po
        meczu chwalily doping na stadionie. A tu jeden taki pisze, ze sie wyzywali -
        zupelnie tak jakby to bylo czyms niezwyklym na stadionach. Ktos powie, ze
        przeciez mial racje. No niby tak, ale dlaczego pisze to (nie pierwszy juz raz)
        tylko w kontekscie kibicow Legii? Wyzywaja w Poznaniu, Lodzi, Chorzowie.
        Ostatnio ogladalem GKS - Gornik i co chwile kibice jechali na Legie. Czy pan
        Sz. opisal to w swoim felietonie? Przypominam mecz GKS-Gornik. Tam nawet nie
        bylo pilkarzy Legii.


        > Reszcie odpisuję jak następuje: miłości do Legii nie będzie mnie i Szczepłka
        > uczył żaden podpity żul ani pan Robert Piątek z pisma "Nasza Legia", który
        > Szczepłkowi może co najwyżej buty wyczyścić. Oni mają swoją Legię, a my
        > swoją.

        Milosci do Legii nie beda mnie uczyc gogusie zza biurka. Wy zyjecie ciagle
        historia i dlastego jestescie pokoleniem straconym. Autor i jego kolega Sz. sa
        jak moj ojciec, ktory ogladajac gre naszej reprezentacji ciagle klnie i
        wspomina jak to grali nasi w latach 70-tych. Panowie robia to samo. jak to na
        Legii dawniej bywalo. Bylo i nie ma. Nie ma tych pilkarzy, przywiazania do
        barw. Zmienil sie sposobn kibicowania i wyrazania swojej dezaprobaty. Chce
        autor zmian na stadionie - to zamiast pisac ciagle ile szyb wybito i po,ktorym
        meczu i ile razy padlo slowo na k..., a ile na ch... czy j... napisz pan ze
        doping byl glosny, zrobiono fajna oprawe (nawet jesli stracil pan obraz na
        minute bo zadymilo sie).

        • olaboga1 Re: nie nasza Legia 21.10.02, 19:04
          OK. Olaboga przyjmuje te uwagi do wiadomisci, wicej, uwaza, ze bardzo wiel
          wnosza do dyskusji o stanie kibicjolizmu polskiego. Chce tylko dodac, ze
          pokolenie dowiaduje sie o tym ze jest stracone - wtedy kiedy rzeczywiscie jest
          juz stracone...

          pozdro dla wszystkich tatusiow pamietajacych czasy srodkowego Gierka i dla
          synusiow, ktorzy, niestety, nie byli swiadkami tych czasow :)))

          -------------

          A poza tym uwazam, ze Kartagine nalezy zniszczyc!
          • Gość: Tasman Re: nie nasza Legia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.10.02, 01:10
            >
            > Ceteum censeo Cartagena esse delendam. Piękne !.
            Do dyskusji włączyłem się trochę późno i chcąc na bieżąco komentować jej
            przebieg zrobiłem kilka lapsusów ale... faktem jest że doping na Legii to rzecz
            niepowtarzalna i inni sie dopiero uczą a we Wronkach czy Grodzisku (bez urazy)
            nigdy nie będzie takich klimatów. Kilka razy miałem "przyjemność" jechać
            pociągiem relacji Kraków - Śląsk i nie było wesoło, pierwsze bęcki dostałem od
            LKS-u i to za Górnika, a do tej pory z największym sentymentem wspominam Widzew
            z lat 80, mimo że barwy miałem wtedy Zagłębiowskie.
            Tak narawdę to chamstwo jest wszędzie bez względu na kolor szalika

            A tak między nami:
            Ceteum censeo: Cartagena esse delendam

      • Gość: Almond Re: nie nasza Legia IP: 195.94.193.* 22.10.02, 09:42
        Wszyscy zachowujecie sie wg zasady: jesli Kali ukrasc krowa to dobrze, a jak
        Kalemu- to zle. Zawsze winni sa CI INNI, z innego stadionu: a to Wisla, a to
        Polonia, a to Izolator Boguchwala. Jaki sens ma tlumaczenie, ze "tamci tez pala
        flagi itp itd.". Bydlo jest bydlem niezaleznie od tego jakiego klubu ma szalik.
        To nie jest tlumaczenie. A fakty sa takie, ze ludzi obawiaja sie chodzic w
        poblizu stadionow, bo po prostu nie wiadomo, co chlopaki w szaliczkach znowu
        wymysla...
        • Gość: www Re: nie nasza Legia IP: 157.25.125.* 22.10.02, 10:07
          Gość portalu: Almond napisał(a):

          > Wszyscy zachowujecie sie wg zasady: jesli Kali ukrasc krowa to dobrze, a jak
          > Kalemu- to zle. Zawsze winni sa CI INNI, z innego stadionu: a to Wisla, a to
          > Polonia, a to Izolator Boguchwala.

          Dlaczego uogólniasz? Wszyscy? tzn. kto? Jeżeli poczytasz uwaznie to zauwazysz krytyczne opinie kibiców
          Legii o ninnych kibicach Legii a Wisły o innych kibicach Wisły. Natomiast jest jasne, że łatwiej zauważa
          się błędy u innych niz u siebie.

          >Jaki sens ma tlumaczenie, ze "tamci tez pala
          > flagi itp itd.".

          Taki, że jeżeli ktoś zarzuca i pokazuje złe zachowanie drugiej strony to naturalną reakcją jest obrona np.
          pokazanie takiego samego zachowania drugiej strony. "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień".

          >Bydlo jest bydlem niezaleznie od tego jakiego klubu ma szalik.

          Jak rozumiem każdy kto nosik szalik swojego klubu jest przedstawicielem rasy parzystokopytnych.
          Hodowlanych? Gratuluje poczucia wyższości i obiektywnosci oceny. "Po szacie go poznacie", tfu po
          szaliku.

          > To nie jest tlumaczenie. A fakty sa takie, ze ludzi obawiaja sie chodzic w
          > poblizu stadionow, bo po prostu nie wiadomo, co chlopaki w szaliczkach znowu
          > wymysla...

          Ludzie? Znowu uogolniasz. Znam wiele osób, które się nie boją chodzić w poblizu stadionu. Ba nawet
          wchodzą na stadion. Ale ci to pewnie już bydło a nie ludzie.
          • Gość: Almond Re: nie nasza Legia IP: 195.94.193.* 23.10.02, 16:30
            Niestety noszac taki szalik jestes przypisywany do grupy ludzi, ktorych nie
            interesuje mecz, ale zadyma. Jak mam odroznic kto jest normalny? Dopiero po
            fakcie jak mu powiem, ze kibicuje komus tam ? I ze nie dostane po mordzie? A
            tak to w tej chwili wyglada: idziesz na mecz i slyszysz, ze przez 90% meczu
            goscie sie wyzywaja, podpalaja flagi itp itd. Agresja wisi tam w powietrzu. Jak
            mam rozroznic, kto np. na Legii jest normalny, a kto nie po "zabawie" jaka
            sobie chlopcy i dziewczeta urzadzili w Warszawie po zdobyciu mistrzostwa? To
            naprawde zniecheca do przychodzenia na mecze. I w tym jest rzecz. Czlowiek z
            szalikiem jakiegos klubu jest w tej chwili uwazany za potencjalnego agresywnego
            delikwenta- to sie chyba nie wzielo znikad?

            Pzdr

            • Gość: www Re: nie nasza Legia IP: 157.25.125.* 23.10.02, 16:39
              Gość portalu: Almond napisał(a):

              > Niestety noszac taki szalik jestes przypisywany do grupy ludzi, ktorych nie
              > interesuje mecz, ale zadyma. Jak mam odroznic kto jest normalny? Dopiero po
              > fakcie jak mu powiem, ze kibicuje komus tam ? I ze nie dostane po mordzie? A
              > tak to w tej chwili wyglada: idziesz na mecz i slyszysz, ze przez 90% meczu
              > goscie sie wyzywaja, podpalaja flagi itp itd. Agresja wisi tam w powietrzu. Jak
              >
              > mam rozroznic, kto np. na Legii jest normalny, a kto nie po "zabawie" jaka
              > sobie chlopcy i dziewczeta urzadzili w Warszawie po zdobyciu mistrzostwa?

              Większość jest "normalna". Przyjdź na mecz to sie przekonasz.


              >To
              > naprawde zniecheca do przychodzenia na mecze. I w tym jest rzecz. Czlowiek z
              > szalikiem jakiegos klubu jest w tej chwili uwazany za potencjalnego agresywnego
              >
              > delikwenta- to sie chyba nie wzielo znikad?

              Nie to się nie wzięlo znikąd. To się wzięło z podejscia "medialnego". Nagłaśniane są tylko incydenty. Czasem
              przesadnie. Czasem słusznie. O pozytywnych zjawiskach nie mówi się wiele lub prawie wcale. Uwierz mi bo chodzę
              na mecze od ponad 20 lat, obecnie jest znacznie lepiej (co nie oznacza, że idealnie) niz jeszcze kilka lat temu.


              > Pzdr
              >

              Równiez pozdrawiam. Ale zaparszam cię na stadion m.in. po to abyś swoje zdanie wyrabiał na podstawie osobistych
              doświadczeń a nie wyłącznie tego co przeczytasz w prasie lub zobaczysz w TV.
      • Gość: pty-hu Re: nie nasza Legia IP: *.chello.pl 22.10.02, 20:27
        Jestem fanatykiem Legii kocham swoj klub swoje barwy i atmosfere jaka jest na
        meczu, kibice Legii (dla pana redaktora hołota i chuligani) staraj sie
        wprowadzic co raz to nowsze formy dopingu naszej druzyny np. choreografie z
        kartonikow flagi spiew race itp. a pan redaktor jak jechal po nich tak jedzie
        przeciez to hołota.Ja mam takie pytanie a dlaczego pan nie zauwaza pozytywnych
        cech, ja bym sie nigdy nie bał wziasc swojego syna na mecz,bo dobrze wiem ze
        jest tam bezpieczny a jesli cos mu zagraza to tylko polska Prewencja.Jestem
        bardzo zdegustowany tym artykułem bo jest on poprostu jedno strony wyssany z
        palca i napisany przez totalnego piknika (do czego pan redaktor sie przyznał
        jest to osoba ktora chodzi na mecze od świeta).Wiec łaskawie prosił bym wiecej
        ze by pan dał sobie spokoj z pisaniem o czyms o czym sie nie ma pojecia bo
        naraza to pana na smiech i drwiny. A i jeszcze jedno chetnie bym wział pana na
        mecz i pokazał mu co to znaczy kochac i dopingowac swoja druzyne ale pan to wie
        przeciez pan ja kiedys kochał......... ale to troche bez sensu jak mozna
        przestac byc ze swoja druzyna to jest poprostu zwykle frajerstwo nazwijmy rzecz
        po imieniu. Pozdrawiam pana śmiesznego Redaktora
      • Gość: robson Re: nie nasza Legia IP: *.itpp.pl 22.10.02, 21:11
        Legia to Legia o oooooooolllllllllllleeeeeeeeeee
      • Gość: Tommi Re: nasza Legia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.02, 20:18
        Nie warto się bić o barwy klubowe i przekonania takiego typu.Warto się bić jak
        ktoś Cię obrazi czy twoją dziewczyne wtedy honorem jest bicie się za to
      • Gość: 77 Re: nie nasza Legia IP: *.lodz-radogoszcz.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 11:09
        do tych wszystkich, ktorzy tak bronia atmosfery na legii i jej kibicow: a co
        powiecie o "arbeit macht frei", ktore widac bylo na meczu z widzewem? ze co,
        niby to taki wspanialy przejaw kibicowania? i juz widze co wy dresiarze
        napiszecie - ze to niby taka rada dla widzewa bo to zydzi itp... zal mi sie was
        robi...banda faszystow
      • olaboga1 czyja ta Legia w koncu jest??? 28.10.02, 01:23
        Patafianow, ktorzy wywieszaja hasla wymyslone przez ideologow patologicznego
        systemu, ktory - gdyby zwyciezyl - po zydach i cyganach zabral by sie za
        ostateczne rozwiazanie kwesti polskiej?

        Czy jest druzyna rozsadnych ludzi, takich jak Gezoos, luxc, Porter, www, ktorzy
        potrafia argumentowac, spierac sie, dowodzic swoich racji - ale respektuja
        racje i punkty widzenia innych osob.

        wydaje mi sie, ze juz nadszedl cza by kibice Legii stworzyli swoj portret
        wlasny - i to bez pomocy zlosliwego olabogi - i naprawili w nim te rysy, ktore
        zostaly zepsute przez grzech nietolerancji nielicznych, jednak coraz
        glosniejszych, coraz bardziej widocznych, coraz bardziej napastliwych...

        I olaboga zyczy wam powodzenia. olaboga jest przerazony tym co zobaczyl podczas
        meczu Legia - Widzew.




        -------------

        A poza tym uwazam, ze Kartagine nalezy zniszczyc!
        • Gość: Kan Re: czyja ta Legia w koncu jest??? IP: proxy / 157.25.84.* 28.10.02, 09:12
          "I olaboga zyczy wam powodzenia. olaboga jest przerazony tym co zobaczyl
          podczas meczu Legia - Widzew."

          To wina kiboli Widzewa.
          Po za tym, ja byłem przerażony tym, jak czytałem o "kibicach" Wisły Kraków
          latających po boisku z siekierami i maczetami, siekących dookoła.
          • Gość: duch olabogi Re: czyja ta Legia w koncu jest??? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 09:47
            tia, to zamaskowani kibice Wisly ukladali z kartonikow przerazajace napisy na
            zylecie... tia, to przeciez kibice Widzewa szaleli na plycie boiska... to
            podszywajacy sie pod kibicow Legii zlosliwi sympatycy Motoru Lublin wyrywali
            krzeselka na stadionie KSZO... i to nie kibice Legii przeciez rzucali plonace
            race na stadionie w Utrechcie...

            podoba mi sie ten sposob myslenia
            • berserk75 Re: czyja ta Legia w koncu jest??? 28.10.02, 11:04
              tak napis był przerażający. oj jak bardzo. i jeszcze Ci poprzebierani kibice
              Legii udający kibiców Widzewa, którzy rozmontowali płot i wbiegli na płytę
              rzucając race w trybuny.

              podoba mi się Twój brak myślenia
              • Gość: duch olabogi Re: czyja ta Legia w koncu jest??? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 11:10
                jezeli Ciebie nie przeraza napis, ktorym nazisci witali w Oswiecimiu pociagi
                pelne Zydow z calej Europy by ich zagazowac - to przykro mi, ale nie mamy o
                czym rozmawiac.
                • berserk75 Re: czyja ta Legia w koncu jest??? 28.10.02, 12:13
                  tak się zastanawiam czy Ty wiesz o czym piszesz czy po prostu nie potrafisz
                  wyartykuować swoich myśli. najpierw piszesz o 'przerażającym napisie ułożonym
                  z kartoników przez zamaskowanych (tu fantazja Cię poniosła, bo przecież wroga
                  trzeba pokazać w straszny sposób, dlatego zamaskowani hehehe) typów' a jedyny
                  napis ułożony z kartoników to 'Witamy w Piekle'. rzeczywiście przerażające

                  a potem mi piszesz, że chodziło Ci o napis 'arbeit macht frei' tylko, że to
                  była flaga a nie napis z kartoników. na przyszłość pisz jasniej o co Ci chodzi
                  albo uważniej czytaj gazety, bo jak mniemam nawet nie widziałeś tego meczu
                  tylko coś tam słyszałeś 'faszystowska flaga - Legia - zadyma' i jazdaaaa!!!!

                  co do oceny flagi to się z Tobą zgadza. to było skurwysyństwo i dla takich
                  bydlaków nie ma miejsca nie tylko na Legii, ale na żadnym innym polskim
                  stadionie. wierzę, że szum wywołany wokół tej flagi odniesie skutek i na
                  przyszłość niedouczony tłuk który będzie chciał coś takiego wywiesić zostanie
                  na kopach wypieprzony ze stadionu i więcej się tam nie pojawi.

                  PS Oświęcim to nie był obóz wyłącznie dla Żydów, ale ginęli w nim
                  przedstawiciele różnych nacji i dlatego ukazywanie Oświęcimia jako tragedii
                  wyłącznie żydowskiej jest dla mnie skurwysyństwem i dodatkowo świadczy o
                  debiliźmie frajerów, którzy wywiesili tę haniebną flagę
                  • Gość: duch olabogi Re: czyja ta Legia w koncu jest??? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 12:35
                    berserk75 napisał:

                    > tak się zastanawiam czy Ty wiesz o czym piszesz czy po prostu nie potrafisz
                    > wyartykuować swoich myśli. najpierw piszesz o 'przerażającym napisie ułożonym
                    > z kartoników przez zamaskowanych (tu fantazja Cię poniosła, bo przecież wroga
                    > trzeba pokazać w straszny sposób, dlatego zamaskowani hehehe) typów' a jedyny
                    > napis ułożony z kartoników to 'Witamy w Piekle'. rzeczywiście przerażające
                    >
                    > a potem mi piszesz, że chodziło Ci o napis 'arbeit macht frei' tylko, że to
                    > była flaga a nie napis z kartoników. na przyszłość pisz jasniej o co Ci
                    chodzi
                    > albo uważniej czytaj gazety, bo jak mniemam nawet nie widziałeś tego meczu
                    > tylko coś tam słyszałeś 'faszystowska flaga - Legia - zadyma' i jazdaaaa!!!!

                    Jak jazda? A czy ja wzywam do zamykania Legii, stadionu, pospiesznej reedukacji
                    kibicow stolecznych przeprowadzonej najlepiej na Kamczatce? Chyba nie. Pisze
                    tylko, ze od czasu Starowki CZESC kibicow Legii ma poczucie coraz wiekszej
                    bezkarnosci i ktos cos powinen z tym zrobic bo inaczej dojdzie w koncu do
                    tragedii. I to nie wina olabogi, ze kibice Legii to dyzurny temat prasy
                    sportowej ostatnio.
                    I oczywiscie, lepiej by bylo gdyby kibice i zarzad Legii zalatwial swoje
                    wewnetrzne sprawy we wlasnym gronie - tyle ze ja nie wiem czy jeszcze maja dosc
                    sily i woli by takie rozwiazanie znalezc.
                    Meczu, faktycznie, nie ogladalem - tylko migawki w dziennikach telewizyjnych.
                    Nie mam obowiazku ogladania kazdego meczu Legii. Dlatego nie wiem wiec do konca
                    jak to bylo z tymi napisami. Wiem, ze ukazanie sie na trybunach napisu 'arbeit
                    macht frei' to juz nie jest tylko i wylacznie wewnetrzna sprawa kibicow Legii.

                    >
                    > co do oceny flagi to się z Tobą zgadza. to było skurwysyństwo i dla takich
                    > bydlaków nie ma miejsca nie tylko na Legii, ale na żadnym innym polskim
                    > stadionie. wierzę, że szum wywołany wokół tej flagi odniesie skutek i na
                    > przyszłość niedouczony tłuk który będzie chciał coś takiego wywiesić zostanie
                    > na kopach wypieprzony ze stadionu i więcej się tam nie pojawi.
                    >
                    > PS Oświęcim to nie był obóz wyłącznie dla Żydów, ale ginęli w nim
                    > przedstawiciele różnych nacji i dlatego ukazywanie Oświęcimia jako tragedii
                    > wyłącznie żydowskiej jest dla mnie skurwysyństwem i dodatkowo świadczy o
                    > debiliźmie frajerów, którzy wywiesili tę haniebną flagę


                    Oswiecim byl glownym ogniwem systemu instytucji sluzacych do rozwiazywania
                    kwestii zydowskiej. oczywiscie, gineli tam rowniez przedstawiciele innych
                    nacji. ale to nie przypadek, ze miejsce to zapamietali szczegolnie Zydzi.

                    A najwieksza glupota jest przypominanie tej historii podczas meczu pilkarskiego.

                    • berserk75 Re: czyja ta Legia w koncu jest??? 28.10.02, 14:12
                      Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                      > Meczu, faktycznie, nie ogladalem - tylko migawki w dziennikach
                      telewizyjnych.
                      > Nie mam obowiazku ogladania kazdego meczu Legii. Dlatego nie wiem wiec do
                      konca
                      >
                      > jak to bylo z tymi napisami. Wiem, ze ukazanie sie na trybunach
                      napisu 'arbeit
                      > macht frei' to juz nie jest tylko i wylacznie wewnetrzna sprawa kibicow
                      Legii.
                      >

                      to o czym my w ogóle dyskutujemy? ufaj dalej bezgranicznie temu co piszą w
                      prasie, nie konfrontuj tego z rzeczywistością, nie używaj mózgu - daleko
                      zajdziesz. w relacji 'na żywo' w Gazecie słowem nie było wspomniane o
                      chuliganach Widzewa tylko o tym, że mecz przerwano, bo na murawę wbiegli
                      chuligani Legii. pewnie gdyby za bramką od strony kanałku stali fotoreporterzy
                      i oni by ucierpieli panom redaktorkom chciałoby się napisać kto zaczął to
                      wszystko i wyjaśniliby sprawę bierności policji która była w sekotrze
                      widzewiaków. a tak, to po co? przecież i tak większość ludzi meczu nie
                      widziała i nie będzie dociekała jak było naprawdę, bo wiedzę o świecie czerpią
                      z mediów, prawda olaboga?

                      odpowiedz mi na 2 pytania. czy wierzysz, że gdyby kibice Legii wtargnęli na
                      murawę stadionu na Reymonta i zaczęli rzucać racami na trybuny oraz chcieli
                      zerwać flagi Wisły kibice Twojego klubu siedzieliby spokojnie? czy gdyby
                      jednak zdecydwali się na akcję odwetową i również wbiegliby na płytę murawę
                      byliby jedynymi winowajcami, stroną atakującą, a o kibicach Legii należałoby
                      tylko wspomnieć, że wbiegli pierwsi sprowokowani wrogimi okrzykami Wisły?

                      > Oswiecim byl glownym ogniwem systemu instytucji sluzacych do rozwiazywania
                      > kwestii zydowskiej. oczywiscie, gineli tam rowniez przedstawiciele innych
                      > nacji. ale to nie przypadek, ze miejsce to zapamietali szczegolnie Zydzi.
                      >
                      > A najwieksza glupota jest przypominanie tej historii podczas meczu
                      pilkarskiego
                      > .

                      zgadza się
            • Gość: Kan Tak, tak olaboga... IP: proxy / 157.25.84.* 28.10.02, 11:04
              „Rzecznik prasowy Legii Piotr Strejlau powiedział, że winę za chuligańskie
              rozróby w czasie piątkowego meczu ponoszą kibice Widzewa, bowiem to oni pierwsi
              wbiegli na boisko – czytamy na internetowej stronie PZPN.
              Zdaniem rzecznika, tak jak Legia była odpowiedzialna za wybryki kibiców w
              czasie meczu Pucharu UEFA z Utrechtem, tak samo Widzew ponosi odpowiedzialność
              za swoich kibiców. Jeżeli natomiast PZPN dopatrzy się jakichkolwiek
              niedociągnięć w organizacji meczu będziemy za to odpowiadali.”

              „Spodziewam się surowych kar po zamieszkach na stadionie Legii w czasie meczu z
              Widzewem, ale uważam, że zamknięcie łódzkiego stadionu nie jest dobrym
              pomysłem - uważa kierownik do spraw bezpieczeństwa w Widzewie Grażyna
              Dziegiecka.

              Okazało się niestety, że kibice nie dorośli do oglądania meczów. Półtora roku
              musieli czekać, by zobaczyć spotkanie Legii z Widzewem i tak go zepsuli" -
              powiedziała Dziegiecka.

              Jeżeli zostanie zamknięty stadion, wtedy ukarani zostaną wszyscy kibice, a nie
              tylko ci, którzy zawinili. Niestety, ich piątkowe zachowanie to już trzecia
              wpadka w tym sezonie, bo wcześniej przecież zachowywali się źle na meczach w
              Katowicach i Płocku" - dodała.”

              • Gość: duch olabogi Re: Tak, tak olaboga... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 11:16
                rozumiem z tego komunikatu, ze kibice Legii nie sa niczemu winni. rozumiem z
                tego komunikatu, ze zarzad klubu umywa rece. i z takiego podejscia klubowych
                wladz plynie jedyna logiczna konstatacja - nalezy sie spodziewac w przyszlosci
                jeszcze wiekszych awantur zarowno na stadionie Legii jak i z udzialem jej
                kibicow na stadionach innych druzyn.
                • legionix Re: olaboga...odpowiesz mi na jedno pytanie? 28.10.02, 11:56
                  pomijając piatkowy incydent i dyskusję o nim chciałbym zadać ci pytanie...czemu
                  ani razu jescze nie ustosunkowałeś się do wybryków kibiców wisły (a przeciez
                  takowe miały ostatnimi czasy miejsce)? widzisz tylko wybryki grupki chuliganów
                  (niestety pseudokibiców Legii) z Łazienkowskiej...czyzbyś nie widział
                  chuliganerii z Krakowa? a moze wygodniej ci jest pominąć ten fakt, ze krakowscy
                  kibice święci nie są?

                  P.S. jak to się nazywa?....hipokryzja?
                  • Gość: duch olabogi Re: olaboga...odpowiesz mi na jedno pytanie? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 12:51
                    legionix, ja juz dawno postanowilem nie odpowiadac na twoje posty bo poniewaz
                    uwazam, ze do Ciebie trafiaja tylko te argumenty ktore sa wbijane mlotem w
                    Twoja czaszke - oczywiscie, w mniejszej lub wiekszej przenosni. A z facetem
                    ktory nie analizuje argumentow strony przeciwnej - tylko je odrzuca nie ma
                    sensu prowadzic dyskusji. I tyle.

                    Ale wywolany do tablicy raz jeszcze czynie wyjatek

                    1. Nie uwazam, zeby fakt pojawienia sie na trybunach Legii napisu'arbeit macht
                    frei byl wewnetrzna sprawa kibicow i zarzadu Legii. Dlatego, ze ten incydent
                    moze zostac podchwycony przez zagraniczne media i stac sie raz jeszcze powodem
                    do przypomnienia wszystkich stereotypow o wadach narodowych Polakow. A taka
                    dyskusja jest nam zupelnie niepotrzebna.

                    2. Nie uwazam, ze zle reprezentowanie mojego kraju przez zorganizowana grupe
                    osob - tak jak kibice Legii w Utrechcie - bylo tylko i wylacznie wewnetrzna
                    sprawa tego klubu.

                    3. Nie uwazam, zeby proby okaleczenia gracza i trenera Wisly podjete na
                    stadionie Legii byly tylko i wylacznie wewnetrzna sprawa Legii.

                    Uwazam, ze problem stadionu i NIEKTORYCH kibicow Legii narasta jak wrzod i
                    trzeba go przeciac bo inaczej dojdzie do tragedii. Moga zginac albo odniesc
                    powazne rany ludzie - pilkarze, kibice, trenerzy - tylko dlatego, ze wladze
                    Legii nie zdaja sobie sprawy z wagi problemu.

                    4. Nie uwazam, zeby zagrozenie dla zycia i zdrowia kibicow, pilkarzy i trenerow
                    druzyn przeciwnych na stadionie Legii bylo tylko i wylacznie wewnetrzna sprawa
                    Legii.


                    I tyle

                    PS. Przyznaje, kibce Wisly swieci nie sa. Chce rowniez zauwazyc, ze na
                    stadionie Wisly nie dochodzi - od czasow slawetnego Miska - do takich ekscesow
                    do jakich dochodzi na stadionie Legii. Moze by wiec wladze Legii zwrocily sie
                    do wladz Wisly z prosba o konsultacje???
                    • legionix Re: olaboga...odpowiesz mi na jedno pytanie? 28.10.02, 13:04
                      Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                      > legionix, ja juz dawno postanowilem nie odpowiadac na twoje posty bo poniewaz
                      > uwazam, ze do Ciebie trafiaja tylko te argumenty ktore sa wbijane mlotem w
                      > Twoja czaszke - oczywiscie, w mniejszej lub wiekszej przenosni. A z facetem
                      > ktory nie analizuje argumentow strony przeciwnej - tylko je odrzuca nie ma
                      > sensu prowadzic dyskusji. I tyle.

                      olaboga...zabrzmiało to jakbyś opisywał nie mnie a siebie. niestety...większosć
                      argumentów nie przemawia do ciebie lub nie chcesz ich przyjąć mimo, ze są
                      racjonalne. cóż...twoja krucjata przeciw Legii i Warszawie...czy nie znasz
                      innych tematów zwiazanych ze sportem?
                      a co do reszty, tego co napisałeś mozna się z wieloma twoimi argumentami
                      zgodzić (i zgadzam się z nimi)...ale nie ze wszystkimi...

                      p.s. sorry, za odzielny watek ale najwyraźniej wysłalismy swoje posty w tym
                      samym momencie, więc twojej odpowiedzi nie zdąrzyłem zauważyć..
                    • legionix Re: olaboga...odpowiesz mi na jedno pytanie? 28.10.02, 13:04
                      Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                      > legionix, ja juz dawno postanowilem nie odpowiadac na twoje posty bo poniewaz
                      > uwazam, ze do Ciebie trafiaja tylko te argumenty ktore sa wbijane mlotem w
                      > Twoja czaszke - oczywiscie, w mniejszej lub wiekszej przenosni. A z facetem
                      > ktory nie analizuje argumentow strony przeciwnej - tylko je odrzuca nie ma
                      > sensu prowadzic dyskusji. I tyle.

                      olaboga...zabrzmiało to jakbyś opisywał nie mnie a siebie. niestety...większosć
                      argumentów nie przemawia do ciebie lub nie chcesz ich przyjąć mimo, ze są
                      racjonalne. cóż...twoja krucjata przeciw Legii i Warszawie...czy nie znasz
                      innych tematów zwiazanych ze sportem?
                      a co do reszty, tego co napisałeś mozna się z wieloma twoimi argumentami
                      zgodzić (i zgadzam się z nimi)...ale nie ze wszystkimi...

                      p.s. sorry, za odzielny watek ale najwyraźniej wysłalismy swoje posty w tym
                      samym momencie, więc twojej odpowiedzi nie zdąrzyłem zauważyć..
                    • Gość: Kan A co z "Fuck Poland" w Utrechcie ? IP: proxy / 157.25.84.* 28.10.02, 14:22
                      Olaboga, przeproś jeszcze raz za Jedwabne i za krzyże w Oświęcimiu i odpowiedz
                      co zrobili Holendrzy z tytułowym napisem ?
                      Czy krzyżowali się na ulicach, a może przepraszali za pośrednictwem Watykanu
                      lub ewentualnie przez MSZ ?

                      Potępiam takie zachowania ale nie robię z tego igły z widły.
                      Anglicy na Wembley krzyczeli na nas per animals i co ?
                      Królowa przeprosiła ?
                      • Gość: duch olabogi Re: A co z 'Fuck Poland' w Utrechcie ? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 15:01
                        Gość portalu: Kan napisał(a):

                        > Olaboga, przeproś jeszcze raz za Jedwabne i za krzyże w Oświęcimiu

                        to powinien zrobic Olisadebe zeby zostac prawdziwym Polakiem :))

                        i odpowiedz
                        > co zrobili Holendrzy z tytułowym napisem ?
                        > Czy krzyżowali się na ulicach, a może przepraszali za pośrednictwem Watykanu
                        > lub ewentualnie przez MSZ ?

                        nasze MSZ powinno bylo zmusic wladze Holandii do zajecia oficjalnego stanowiska
                        w tej sprawie

                        > Potępiam takie zachowania ale nie robię z tego igły z widły.
                        > Anglicy na Wembley krzyczeli na nas per animals i co ?
                        > Królowa przeprosiła ?

                        krolowe nie przepraszaja. a anglicy nie wywieszali transparentu z napisem fuck
                        all polskies. i jeszcze raz - nasze MSZ powinno bylo wymoc od rzadu jej
                        kroleskiej mosci...

                        ja sie nie wstydze za Holendrow. ja wstydze sie za Polakow.
                        • Gość: Kan Re: A co z 'Fuck Poland' w Utrechcie ? IP: proxy / 157.25.84.* 28.10.02, 15:15
                          "ja sie nie wstydze za Holendrow. ja wstydze sie za Polakow."

                          O przepraszam, ja się nie wstydzę. Nie ja wywiesiłem to hasło, nie ja za to
                          odpowiadam. Nie uogólniaj.

                          A pamiętasz jak w Hanawalda rzucano śnieżkami. Też się wstydziłeś ?
                          Ja nie. Czułem niesmak ale te grupki kibiców to nie reszta Polaków.


              • Gość: duch olabogi Re: Tak, tak olaboga... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 11:21
                rozumiem z tego komunikatu, ze kibice Legii nie sa niczemu winni. rozumiem z
                tego komunikatu, ze zarzad klubu umywa rece. i z takiego podejscia klubowych
                wladz plynie jedyna logiczna konstatacja - nalezy sie spodziewac w przyszlosci
                jeszcze wiekszych awantur zarowno na stadionie Legii jak i z udzialem jej
                kibicow na stadionach innych druzyn.
              • Gość: duch olabogi Re: Tak, tak olaboga... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 11:25
                rozumiem z tego komunikatu, ze kibice Legii nie sa niczemu winni. rozumiem z
                tego komunikatu, ze zarzad klubu umywa rece. i z takiego podejscia klubowych
                wladz plynie jedyna logiczna konstatacja - nalezy sie spodziewac w przyszlosci
                jeszcze wiekszych awantur zarowno na stadionie Legii jak i z udzialem jej
                kibicow na stadionach innych druzyn.
                • Gość: duch olabogi Re: Tak, tak olaboga... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 11:29
                  sorry, trzy razy mi to wbilo...
        • Gość: robert Re: czyja ta Legia w koncu jest??? IP: 2.1.* / *.han.telia.se 31.10.02, 09:07
          Legia juz dawno nie jest zespolem o ktorym pamieta Olaboga.
          Zgadzam sie w 100% o tym co napislaa Rzepa.
          Na derbach w Warszawie widzialem 9-letniego(!) chlopca z tatusiem, ktory
          spiewal ze Polonia to k...a.
          Kibicowalem kiedys Legii ale to nie jest juz klub dla mnie ( moze nie
          potrzebnie skonczylem studia...)

          pomysl zarzadu klubu o wytoczeniu beczek z piwem po mistrzostwie w zeszlym roku
          swiadczy o tym ze to juz nie tylko kibice sa ponizej krytyki.

          zapale lapmke starej Legii, dzis juz jej nie kibicuje choc pilka jest moim
          zyciem.
          • Gość: mirek Re: czyja ta Legia w koncu jest??? IP: *.gorn.agh.edu.pl 04.11.02, 08:52
            Legię, patrząc ma mecze, można polubić. Mają ochotę do gry, wiedzą co chcą.
            Patrząc na ich mecze można powiedzieć, że taka powinna być piłka nożna. Szkoda
            tylko, że Legia nie jest z Krakowa tylko z Warszawy. Szkoda tylko, że oprawą
            meczy Legii są ich kibice. Patrząc na ich zachowanie w czasie meczu to trzeba
            się ich bać. Ale czy mozna "odciąć" kibiców od drużyny?
            W większości miast Polski Legia nie jest lubiana.
            Kibic z Krakowa
            • Gość: PRAWDZIWY KIBIC TO DOPIERO POCZATEK!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 19.11.02, 23:39
              Gość portalu: mirek napisał(a):

              > Legię, patrząc ma mecze, można polubić. Mają ochotę do gry, wiedzą co chcą.
              > Patrząc na ich mecze można powiedzieć, że taka powinna być piłka nożna.
              Szkoda
              > tylko, że Legia nie jest z Krakowa tylko z Warszawy. Szkoda tylko, że oprawą
              > meczy Legii są ich kibice. Patrząc na ich zachowanie w czasie meczu to trzeba
              > się ich bać. Ale czy mozna "odciąć" kibiców od drużyny?
              > W większości miast Polski Legia nie jest lubiana.
              > Kibic z Krakowa
              Jestem ciekawy kiedy skonczycie swoja wielka nagonke na Legie???Czy znowu
              chcecie wojen na stadionach?? wyglada na to ze media chca upokorzyc Legie
              pokazuja wtargniecie widzewa na ich boisko, caly czas przypominaja o tym co sie
              wydazylo...a kibice legii nie wybaczaja upokorzenia.....nie wybaczaja
              niszczenia ich stadionu......nie wybaczaja nikomu i nigdy.......do zobaczenia
              w łodzi.......szykujcie sie na prawdziwe pieklo.......pozdrowienia ze
              STOLICY!:)
      • Gość: Jeremii Re: nie nasza Legia IP: *.pl 06.11.02, 00:10
        Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

        > Tylko raz w życiu biłem się naprawdę. Byłem wtedy w piątej albo szóstej
        > klasie podstawówki, mieszkałem w małym mieście trzysta kilometrów od
        > Warszawy. Śmiertelnym wrogiem okazał się trochę starszy chłopak i, niestety,
        > dostałem baty. Ale krwawiący nos nie bolał, bo biłem się za Legię, mój
        > ukochany klub. Ten, który mnie zbił, twierdził, że Legia to nic i liczy się
        > tylko Górnik.
        >
        > W tamtych czasach każda wizyta z ojcem na stadionie przy Łazienkowskiej to
        > było święto, już w samochodzie z podniecenia miałem gorączkę. Kiedy zaczęło
        > wychodzić pismo "Nasza Legia", zaprenumerowałem je natychmiast, a album o
        > Legii wydany w roku 1966 na pięćdziesięciolecie klubu był pierwszą tak grubą
        > książką, jaką przeczytałem w życiu (do dziś stoi na mojej półce). Skład
        > jedenastki Legii z roku 1970 wymieniam bez zająknięcia obudzony w środku
        > nocy.

        Czyli wszystko prawidłowo. Jak każdy młody człowiek, który znalazł jakąś pasję
        i identyfikuje się z tym co go pasjonuje. Tak było 30 lat temu, tak jest i dziś.

        > Teraz mieszkam w Warszawie, żyję z pisania o sporcie, ale na stadion Legii
        > nie chodzę wcale, a jak już muszę, to idę tam ze strachem i niesmakiem.
        > Słowo "Legia" straciło dla mnie cały swój wdzięk.

        No cóż, w pewnym wieku młodzieńcze pasje tracą swój urok. Niektórzy nie wierzą,
        że kiedyś pasjonowali się piłka i chodzili na stadion oglądać mecze.

        > Kierownictwo tego klubu - już w warunkach wolnej Polski - zaprzepaściło
        > charyzmę Legii, sprawiło, że drużyna, która mogła być dumą Warszawy, stała
        > się jej hańbą. Pobłażano chuliganom, identyfikowano się z nimi, sam
        > słyszałem, jak jeden z prezesów mówił do pijanej zgrai: "To dla was gramy".
        > Nie zrobiono nic, by ludzie w dresach przestali nadawać ton trybunom.
        > Konsekwencje są takie, że dziś, gdy gra Legia, to strach wisi nad miastem, a
        > normalni ludzie unikają okolic Myśliwieckiej i nie wsiadają nawet do
        > autobusów jadących w tamtą stronę.

        No nie do końca się zgadzam. Kierownictwo pewnie mogłoby zrobic nieco więcej
        (dla przykładu egzekwować zakaz stadionowy) ale jak na realia polskie to nie
        jest źle. Sytuacja z wolna ale się poprawia.
        Natomiast co do strachu nad miastem i unikania okolic Myśliwieckiej to winę za
        to ponoszą na równi z rozrabiającymi łobuzami dziennikarze pokroju panów
        Szczepłka i Żukowskiego. I nie chodzi tu bynajmniej o nieprzychylne teksty o
        Legii (niezależnie od deklarowanej do klubu miłości). Chodzi tu o prezentowanie
        tylko i wyłącznie negatywny zjawisk kibicowania Legii, pomijanie roziwjającego
        się ruchu kibicowskiego, zorganizowanego dopingu etc. Dla tych panów liczą się
        tylko przekleństwa, podpite jednostki, wszelkiego rodzaju zamieszanie. Każde
        zdarzenie (sportowe, społeczne czy polityczne) można przedstawić pozytywnie lub
        negatywnie w zależności od woli przedstawiającego. Tu mam niestety wrażenie
        chodzi tylko i wyłącznie o negatywy (o pozytywach się jakoś zapomina). W ten
        sposób panowie, którzy ponoć kochają Legię skazują klub na buraków, dresiarzy i
        innych typów podobnego autoramentu (no bo która mama puści ukochane dziecie tam
        gdzie, wedle opisów panów Sz i Ż dzieją sie takie okropne rzeczy??)

        > Legia mogła być jak Real, Barcelona, Benfica, Ajax czy Arsenal. Ma długą
        > historię, stary stadion położony w jednym z najpiękniejszych miejsc w
        > Warszawie, a jej nazwa była rozpoznawalna wszędzie w Polsce, mówiła coś nawet
        > ludziom, którzy sportem interesują się mało lub wcale.

        Nadal może, wszystko jest kwestią czasu i środków jakimi będzie dysponował
        klub. Jak przyjdą sukcesy pojawią się zastępy kibiców, a z nimi symbolika klubu.

        > Dziś kojarzy się fatalnie jako symbol chuligaństwa i stadionowego bandytyzmu.

        Niestety w ten sposób kojarzy się cały futbol w Polsce, a teksty autora
        artykułu się do tego przyczyniają.

        > Oczywiście wśród jej kibiców jest wielu spokojnych, porządnych ludzi, którzy
        > być może mają silniejszą wolę niż ja i wciąż chodzą na stadion. Ich głos jest
        > jednak słabo słyszalny i do ostatecznego zwycięstwa jeszcze daleko. Choć małe
        > sukcesy już się pojawiły: spiker prymityw przestał drzeć się podczas meczu.

        Cóż, tego bym za zwycięstwo nie uznał ale każdy ma prawo do własnego osądu. Dla
        mnie solą imprezy na żywo są emocje i nieustanny doping a jedno, i drugie może
        być stymulowane przez spikera, który nie może zachowywać się jak zegarynka. On
        MUSI żyć meczem razem z publiką. Ale jak już wspomniałem jedni lubią mecz
        piłkarski inni balet tylko nie chcą się do tego przyznać ;-)

        > Wspominam o tym wszystkim nie bez powodu. To, co napisał w "Rzeczpospolitej"
        > Stefan Szczepłek po meczu Legii z Polonią, wywołało zmasowany e-mailowy
        > kontratak kibiców Legii, a nawet redaktorów dzisiejszego pisma "Nasza Legia",
        > które nam (Szczepłkowi i mnie) nawymyślało. Wśród e-mailowych listów były
        > różne - z pogróżkami, z wyzwiskami, ale w wielu ludzie chcieli nam
        > powiedzieć, że Legia to już dziś nie tylko chuligani. Tych pozdrawiam i życzę
        > im, by jak najszybciej na Łazienkowskiej byli większością.

        Cóż, jak pisałem wyżej każde zdarzenie można przekazać tak jak się chce. I to
        właśnie uczynił pan Szczepłek. Gdyby był redaktorem marnej gazetki z pcimia
        dolnego to taki brak obiektywizmu nie stanowiłby problemu. Ale on jest
        redaktorem ogólnopolskiego dziennika, gazety poważnej i poważanej. Na nim
        spoczywa odpowiedzialnośc obiektywnego relacjonowania zdarzeń. Jeżli pisze o
        negatywach nie powinien zapomnieć o zdarzeniach pozytywnych.

        > Reszcie odpisuję jak następuje: miłości do Legii nie będzie mnie i Szczepłka
        > uczył żaden podpity żul ani pan Robert Piątek z pisma "Nasza Legia", który
        > Szczepłkowi może co najwyżej buty wyczyścić. Oni mają swoją Legię, a my
        > swoją. Nie tracę nadziei, że one się kiedyś spotkają, ale na razie to dwa
        > różne światy. -

        Ja również mam nadzieję, że te światy się kiedyś spotkają bo wbrew opinii
        autora nie są od siebie tak odległe. Szybszemu spotkaniu tych światów służyć
        będzie niewątpliwie obiektywizm w relacjonowaniu zdarzeń sportowych z aren w
        całym kraju.

        > MIROSŁAW ŻUKOWSKI
        Jeremii
        • akkj Re: nie nasza Legia 20.11.02, 16:51
          Gość portalu: Jeremii napisał(a):

          >
          > Natomiast co do strachu nad miastem i unikania okolic Myśliwieckiej to winę za
          > to ponoszą na równi z rozrabiającymi łobuzami dziennikarze pokroju panów
          > Szczepłka i Żukowskiego. I nie chodzi tu bynajmniej o nieprzychylne teksty o
          > Legii (niezależnie od deklarowanej do klubu miłości). Chodzi tu o prezentowanie
          >
          > tylko i wyłącznie negatywny zjawisk kibicowania Legii, pomijanie roziwjającego
          > się ruchu kibicowskiego, zorganizowanego dopingu etc. Dla tych panów liczą się
          > tylko przekleństwa, podpite jednostki, wszelkiego rodzaju zamieszanie. Każde
          > zdarzenie (sportowe, społeczne czy polityczne) można przedstawić pozytywnie lub
          >
          > negatywnie w zależności od woli przedstawiającego. Tu mam niestety wrażenie
          > chodzi tylko i wyłącznie o negatywy (o pozytywach się jakoś zapomina). W ten
          > sposób panowie, którzy ponoć kochają Legię skazują klub na buraków, dresiarzy i
          >
          > innych typów podobnego autoramentu (no bo która mama puści ukochane dziecie tam
          >
          > gdzie, wedle opisów panów Sz i Ż dzieją sie takie okropne rzeczy??)
          >

          > > Dziś kojarzy się fatalnie jako symbol chuligaństwa i stadionowego bandytyz
          > mu.
          >
          > Niestety w ten sposób kojarzy się cały futbol w Polsce, a teksty autora
          > artykułu się do tego przyczyniają.
          >
          > > Oczywiście wśród jej kibiców jest wielu spokojnych, porządnych ludzi, któr
          > zy
          > > być może mają silniejszą wolę niż ja i wciąż chodzą na stadion. Ich głos j
          > est
          > > jednak słabo słyszalny i do ostatecznego zwycięstwa jeszcze daleko. Choć m
          > ałe
          > > sukcesy już się pojawiły: spiker prymityw przestał drzeć się podczas meczu
          > .
          >
          > Cóż, tego bym za zwycięstwo nie uznał ale każdy ma prawo do własnego osądu. Dla
          >
          > mnie solą imprezy na żywo są emocje i nieustanny doping a jedno, i drugie może
          > być stymulowane przez spikera, który nie może zachowywać się jak zegarynka. On
          > MUSI żyć meczem razem z publiką. Ale jak już wspomniałem jedni lubią mecz
          > piłkarski inni balet tylko nie chcą się do tego przyznać ;-)
          >
          Tak, oczywiscie masz racje. To Zukowski i Szczeplek poprzebierani w dresy grasuja po Mysliwieckiej i
          demoluja to i owo, a Bosman ich uspokaja. To Z. i S. podpalili stadion podczas meczu z Wisłą, to oni
          rzucili w Nawalke kamieniem, to oni podczas meczu Legia-Polonia (0:3) trafili kamieniem w glowe Igora
          Golaszewskiego i jednego z fotoreporterow, to oni kiedys podczas meczu z GKS otworzyli bramki od
          �zylety� zeby prawdziwi kibole mogli wziac udzial w meczu wpadajac na murawe. itd, itd, itd....
          Telewizja z kolei obrzydliwie fabrykuje sceny i zamiast pokazywac wspanialy doping puszcza jakies
          spreparowane materialy
          Zeby nie bylo nieporozumien: o �kibicach� Legii nawet nie chcialo mi sie do tej pory pisac. Przez wiele lat
          mieszkalem okolo 1000 metrow od stadionu Legii i moglbym opisac takie sceny w wykonAniu tego bydla
          i bandytow, idacych na mecz, ze przy nich Zukowski to bajkopisarz pieknych bajek.
          Przez wiele lat chodzilem na rozne mecze, na Legie rowniez, choc nigdy jej fanem nie bylem - po prostu
          lubilem dobra pilke. Niestety, od kiedy bydlo opanowalo stadion, od kilkunAstu lat moja noga, i wielu
          moich znajomych tam juz nie postala. I to jest prawda - w tej chwili jest tam strach isc, niezaleznie od
          tego, co pisza rozni Jeremii i inni.
          Jeszcze jedna sprawa: z maniakalna luboscia Kibice Legii wymyslaja wszystkim innym od �wiesniakow�.
          Tak, jak mowilem, od dworca PKP Powisle ciagna cale kawalkady �warszawskicH� kibicow Legii z
          Siedlec, Minska, Mrozow, Blonia, Piaseczna itd, itd. Moglem ich wiele razy obserwowac - przyjezdali do
          Warszwy tylko po to, aby sie wyzyc, bic z kibicami (najczesciej zreszta takimi samymi, jak oni) druzyn
          przeciwnych itd.
          Co do �dziennikarzy� �Naszej Legii�: w zeszlym roku bylem na derbach w koszykówce na Torwarze
          Polonia-Legia. Ci �dziernnikarze� bluzgali najgorszymi przeklensstwami na koszykarzy Polonii, a jeden
          bydlak z nich z luboscia wymyslał dziewczetom tanczacym w przerwach meczu, drac na nich swa morde
          �Kurwy�. taki to poziom prezentuje �NL�. Taki P. z tego �pisma� to powinien byc zaszczycony, gdyby
          Szczeplek go obsral. Koncze, bo juz szkoda na to czasu. Ale mi sie dostanie.... Ale i tak nie bede tego
          czytal. jakby co, to moge dodac do tego jescze dziesiatki rzeczy, ktore widzialem na wlasne oczy, ale to
          sie
          pewnie Jermiemu i innym stanowczo nie bedzie podobalo.
      • Gość: Wojtek Re: nie nasza Legia IP: proxy / *.ferax.com.pl 08.11.02, 15:23
        Fakt, iż tyle listów i kontestujących odpowiedzi "kibiców" Legii jest po każdej
        rozsądnej ocenie chamstwa tych ludzi świadczy jedynie,iż pospólstwo i żuleria
        maja coraz więcej do powiedzenia. Drugi wniosek - są wyposażenie w komputery. I
        to byłoby na tyle. Wiele jest przykładów kultury mężnie propagowanej. Róbmy
        swoje. Szkoda tylko, że normalny ludzki strach wzbrania prawdziwemu kibicowi
        wejść na stadion.
        • Gość: mar Re: nie nasza Legia IP: *.chello.pl 08.11.02, 22:27
          Ty gosciu......(wojtek) jaki z ciebie wielki kibic jak nie wiesz ze Legia ma na
          kazdym meczu najlepsza oprawe i atmosfere w Polsce.....gdzie znajdziesz tak
          zorganizowana grupe kibicow?? widziales mecz z utrechtem w Warszawie?? Czy
          ktoras z polskich grup kibicow zaprezetowala sie tak dobrze jak kibice Legii??
          nie rozumiem czemu mowicie na kibicow Legii dresy??dla mnie to bardzo
          dziwne.....podobno kazdy moze chodzic w czym chce.....no prosze a wy pewnie
          chodzicie w spudniczkach.......macie przechlapane...chociaz z tego co czytalem
          to wam to pewnie nie przeszkadza bo nie macie jajek . takie ciotki
          jestescie........kiedy to sie skonczy ..."ojjej ja juz nie moge tak bardzo bym
          chcial isc na mecz a ci huligani....."dla mnie tak wygladaja wasze listy pewnie
          nigdy nie byliscie na meczu. siedzicie przed komputerem i czytacie sport na
          onecie i tacy z was wielcy kibice........
          • Gość: yeti Re: nie nasza Legia IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 11:48
            Jasne. Tak wyglądającej i zorganizowanej grupy jak kibice Legii nigdzie nie ma.
            No, może SS wyglądało lepiej. Co do Utrechtu to bardzo podobały mi się te
            chustki na twarzach. To nieodłączny atrybut prawdziwego kibica Legii.
            A co do ciebie, to naucz się ortografii chłoptasiu.
      • Gość: tyka Re: nie nasza Legia IP: *.pkobp.pl 13.11.02, 09:39
        oglądaj mecze w telewizji i opisuj z domu - baran
        tak właśnie jest jak siedzisz w domu i wymyslasz, a potem czyta to cała Polska

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka