Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Trzy sekundy: Człowiek znany z imienia

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 07:15
    Panie Adamie ani słowa o kolejnej wygranej Stali. A już się spodziewałem
    komentarza w stylu " prędzej w Świeciu spodziewano się zaćmienia słońca niz
    przegranej ze Stalą" - tak jak ma Pan to w zwyczaju. A tu takie
    rozczarowanie...
    Obserwuj wątek
      • Gość: kuzyn_jk Re: Trzy sekundy: Człowiek znany z imienia IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 16.01.06, 21:56
        Sorry, ale ja chyba myślę podobnie jak P.Romański. Jakoś cały czas traktuję
        wygrane Stali jako przypadkowe. I cały czas nie zaliczam Ostrowa do drużyn w
        playoff. Mam nadzieję, że kolejne sukcesy Stali zmienią mój stereotyp myślenia
        o Waszej drużynie. Pozdrawiam konsekwentnych kibiców Ostrowa.
        • Gość: Stachu Re: Trzy sekundy: Człowiek znany z imienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 22:37
          Stal po cichu skompletowała sobie ciekawy skład - Reese+Ansley=gratulacje dla
          trenera/prezesa/kogokolwiek za taki pomysł.
          Stal będzie się jeszcze liczyć i powalczy ze Śląskiem (7. miejsce na dziś),
          Anwilem (8.) i Turowem (9.) o play-offy. Ale to śmiesznie brzmi;-)
      • Gość: Vizytator Re: Trzy sekundy: Człowiek znany z imienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 10:09
        Szanowny Panie Adamie, proszę zerknąć na swoje przedsezonowe proroctwa, gdzie
        umieścił Pan Czarnych na 11 pozycji. Nisko ocenił Pan też np. Polpak. Czy nie
        czas uderzyć się w piersi? A co do Czarnych, budżet dalej jest jednym z niższych
        w lidze ale, dzięki Enerdze i innym, licznym małym sponsorom - stabilny. To jest
        tania, lecz doskonale zbilansowana drużyna, gdzie każdy wchodzący na boisko
        wnosi pozytywną wartość.
      • Gość: Antigripp Re: Trzy sekundy: Człowiek znany z imienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 15:10
        Zapomniałem dodać o jeszcze jednej ważnej sprawie. Rozumiem, że z wiadomych
        względów nie może Pan pisać źle o Astori jednak twierdzenie, że ma ona pewne
        miejsce w ósemce na 11 kolejek przed końcem sezonu zasadniczego i przy
        dwupunktowej przewadze nad zespołem zajmującym 9 miejsce, pachnie mi
        wizjonerstwem.
      • Gość: dfsdfvn Re: Trzy sekundy: Człowiek znany z imienia IP: *.e-net.pl 22.01.06, 23:13
        O ja nie mogę!

        Tylko z imienia hahaha!

        Może dlatego, że we Wrocławiu krzyczy sie na niego Igoooooooooooooooooooooor na
        trybunach. trochę przesadza nasz słynny kibic Anwilu/Nobilesu itp. Włocławek. To
        że jakktoś powie Darek i nikt nie zrozumie o kogo chodzi, nie znaczy, że
        Griszczuk był lepszy niż Zelig. A klasę Wójcika i Griszczuka wstyd porównywać.

        Zresztą bardzo pasjonujące są zawsze artykuły Romańskiego nt. objawień ligi.
        Szczególnie kiedy zachwycał się cudownie zbilansowanym skladem Turowa (po meczu
        z Prokomem, dwie kolejki później skład został rozbity a cudotwórca Karol
        wyleciał ze Zgorzelca), tym, że pan prezes ze Świecia lubi mordować niedźwiedzie
        i ma zamiar jeszcze zamordować hipopotama. Ciekawe, że jak się zachwycił
        Polpakiem (nie neguję wymiaru wyników w lidze) czy Czarnymi (jak w przypadku
        Polpaku - bardzo ciekawie to wygląda) - to drużyny te zaliczały wpadki ze Śląskiem.

        Ekspert od siedmiu boleści znany z imienia i nazwiska.
        • Gość: Mały Re: Trzy sekundy: Człowiek znany z imienia IP: *.rebis.com.pl / *.rebis.com.pl 23.01.06, 15:28
          Hej dfsdfvn ! Jesli rzeczywiscie uwazasz, ze Griszczuk nie jest jednym z
          najlepszych koszykarzy jacy grali na polskich parkietach to albo nie pamietasz
          poprostu tych czasow, albo nie znasz sie na koszykowce. Mam ogromny szacunek
          takze dla Zeliga i Wojcika, ale pozwol napisac tez kilka dobrych slow o
          koszykarzu, ktory w kazdym meczu zostawial serce na boisku.
          Co do komentarza dotyczacego artykulow p. Romanskiego to sa o niebo lepsze od
          tych bzdur, o ktorych pisza panowie R i W w poniedzialkowej Wyborczej. Odsylam
          do dzisiejszej Gazety i kolejnych ploteczek z NBA. Kolejny artykul z
          serii "bicie i zaczepianie zony". Czy nie ma innych tematow ?
          • Gość: soc Re: IP: *.fangor.local / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 12:22
            Zgadzam się, Griszczuk był jednym z najlepszych koszykarzy którzy grali w
            Polsce na pozycji rzucającego obrońcy, w dodatku był zawsze wśród najlepszych
            koszykarzy grających w PLK (podobie jak Wójcik) przez mnóstwo lat (no może z
            rok dwa wcześniej powinien skończyć grać), dla ludzi którzy pasjonowali się
            polskim koszem w latach dziewięćdziesiątych nigdy nie będzie kłótni o takie
            nazwiska jak Wójcik, Zieliński, Jankowski, Prawica, Tomaszewski, Pluta,
            Tomczyk, Szcześniak czy właśnie Griszczuk, tyle jeśli chodzi o Polaków

            A. Romański pisze ciekawie, można się nie zgadzać ale dobrze się to czyta, a
            już jego komentarze do meczów po prostu biją na łeb fachowością i poczuciem
            humoru jakichś tam Sobczyńskich podniecających się na samą nazwą Prokom
            • Gość: dfsdfvn Re: IP: *.e-net.pl 24.01.06, 23:21
              Mówiłem tylko o tym, że ustawianie go na samym szczycie jest co najmniej
              pomyłką. Był jednym z kilku albo kilkunastu najlepszych. Mówiłem również, że
              nie można go porównywać do Jordana, a taką nieszczęśliwą analogię autor zrobił.
              Znany z imienia może był ze względu na to, że był jedynym Igorem wsród
              najlepszych. A na Polaków mówiło sie jakąś mniej lub bardziej szczęśliwą ksywą
              albo po nazwisku.

              Ze Szcześniakiem to trochę przesada jednak.

              Sympatie Adama Romańskiego również są ogólnie znane i choć dobrze komentuje
              kosza w Polsacie (w tym sezonie tylko Śląsk, ale kiedyś choćby całą Euroligę -
              przyjemnie się słuchało tego i oglądało), to w Wyborczej zbyt często zmienia się
              w słabego proroka, bo jego proroctwa się często nie spełniają. Nie twierdzę, że
              się nie zna, ale mam wrażenie, że czasem się podpala tą słabą i nieprzewidywalną
              ligą.

              ps. Wychowałem się na koszykówce lat 90. i co nieco o niej jednak wiem. :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka