Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    frekwencja na lechu

    17.11.02, 17:10
    Śledząc relacę na żywo na stronach gazety z meczu Lecha z Górnikiem zadziwiła
    mnie prezentowana frekwencja na trybunach. Im dłużej trwał mecz tym według
    opisu kibiców na lechu było wiecej.....czyżby wysłanniki gazety liczył
    kibiców na paluszkach? ;-))i stąd informacja w połowie meczy że widzów jest
    8000 tysięcy, by w końcówce dobiło do nich jeszcze dwa tysiące? A może czapki
    Świętego Mikołaja zmylily czujnosc i pomieszały obliczenia?
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: www Re: frekwencja na lechu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.11.02, 17:15
        Na Lechu i tak jest najwyższa frekwencja w Polsce.
        • devote Re: frekwencja na lechu 18.11.02, 01:09
          na oficjalnej stronie Lecha pisze ze srednia to okolo 15 tys.
          a przeciez nie sa liderem tylko doluja w tabeli
          brawo kibice w Poznaniu
      • Gość: Sasza Re: frekwencja na Lechu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 01:09
        10 000 to absolutne minimum na meczu z Gornikiem. Na pewno bylo wiecej niz
        polowa tego co co na Legii, a wowczas skromnie liczono 22 tysiace. Na Gorniku
        musialo wiec byc jakies 12-13 000.

        Sasza
        • Gość: ed Re: frekwencja na Lechu IP: *.pl 18.11.02, 01:10
          a nie przypadkiem 15 tys? a może 18?
        • devote Re: frekwencja na Lechu 18.11.02, 01:11
          to nie moga sa kupic bramek to liczenia ludzi?
          nie wiedza ile biletow sprzedaja na mecz?
          jak to jest w tym Poznaniu?
          • Gość: true Re: frekwencja na Lechu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 09:32
            piknikowo jest. troche mnie nie było na forum, ale musze sie podzielic
            wrazeniami z Lech-Legia. anonimowo oczywiscie było pare osób z Legii na tym
            meczu i musze przyznac, ze na miejscu gosci robiacych oprawe strzeliłbym sobie
            w łeb chyba, a takich debilnych pikników to ja chyba tylko kiedys na polarze
            czy warcie tylko widziałem. Ludzi duzo, ale doping rwany, niezgrany i
            piknikowy. Prawdziwych kibiców to wy macie gora pól stadionu, liczba 22 tys.
            imponuje, ale równie dobrze moznaby tam 10tys. manekinów postawic. Lecha nie
            lubie, ale prace gosci odpowiedzialnych za oprawe doceniam zawsze i kartony,
            wraz z kolegami z wawy podnieslismy, jako jedni z nielicznych na sektorze.
            przed meczem widziałem m.in. takie scenki: robienie samolotów z kartonów,
            czapek, wycieranie krzesełek czy wreszcie najlepsze: darcie kartonu na
            konfetii... Przykre, na zdjeciach widziałem jak to nedznie wyszło. no i doping
            był tylko wtedy dobry jak było qrwienie na Legie, co przewazało przez cały
            mecz. Nie umiecie dopingowac swoich? Nedza i piknik, do dopingu jaki jest na
            Legii jeszcze wam daleko. Mam nadzieje, ze jak nie spadniecie, pojawimy sie juz
            normalnie na meczu, no i czekamy w Warszawie, zobaczycie jak sie kibicuje
            swojemu zespołowi, a nie wiekszosc meczu bluzga na przeciwnika.
            • Gość: Pcheła Re: frekwencja na Lechu IP: *.pkobp.pl 18.11.02, 13:13
              Gość portalu: true napisał(a):

              > piknikowo jest. troche mnie nie było na forum, ale musze sie podzielic
              > wrazeniami z Lech-Legia. anonimowo oczywiscie było pare osób z Legii na tym
              > meczu i musze przyznac, ze na miejscu gosci robiacych oprawe strzeliłbym
              sobie
              > w łeb chyba, a takich debilnych pikników to ja chyba tylko kiedys na polarze
              > czy warcie tylko widziałem. Ludzi duzo, ale doping rwany, niezgrany i
              > piknikowy. Prawdziwych kibiców to wy macie gora pól stadionu, liczba 22 tys.
              > imponuje, ale równie dobrze moznaby tam 10tys. manekinów postawic. Lecha nie
              > lubie, ale prace gosci odpowiedzialnych za oprawe doceniam zawsze i kartony,
              > wraz z kolegami z wawy podnieslismy, jako jedni z nielicznych na sektorze.
              > przed meczem widziałem m.in. takie scenki: robienie samolotów z kartonów,
              > czapek, wycieranie krzesełek czy wreszcie najlepsze: darcie kartonu na
              > konfetii... Przykre, na zdjeciach widziałem jak to nedznie wyszło. no i
              doping
              > był tylko wtedy dobry jak było qrwienie na Legie, co przewazało przez cały
              > mecz. Nie umiecie dopingowac swoich? Nedza i piknik, do dopingu jaki jest na
              > Legii jeszcze wam daleko. Mam nadzieje, ze jak nie spadniecie, pojawimy sie
              juz
              >
              > normalnie na meczu, no i czekamy w Warszawie, zobaczycie jak sie kibicuje
              > swojemu zespołowi, a nie wiekszosc meczu bluzga na przeciwnika.

              Widzisz jestem kibicem KOLEJORZO i bywam na każdym meczu w Poznaniu a w obecnym
              sezonie miałem okazję zawitać na jeden z meczy Legii w Warszawie i odczucia
              miałem zupełnie inne niż Ty. Widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
              Pozdrawiam.
              • Gość: true Re: frekwencja na Lechu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.02, 16:18
                oczywiscie, ja jestem legionista i jestem uwarunkowany na pewne stwierdzenia,
                ale chyba nie powiesz, ze nie mam racji co do tego meczu? obejrzyj zdjecia z
                podniesienia kartonów- widac kiche. a co do dopingu: nie powiesz mi, ze
                wiekszosc dopingu to było wsparcie własnej druzyny, bo tak nie było- wiekszosc
                spiewów to qrwienie na Legie. zreszta na temat poziomu dopingu mozna sie
                obiektywnie wyrazic ogladajac transmisje w c+, mogą to bezstronni ocenic,
                meczów jest sporo w tv. pozdro
                • Gość: Pcheła Re: frekwencja na Lechu IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.11.02, 16:35
                  Gość portalu: true napisał(a):

                  > oczywiscie, ja jestem legionista i jestem uwarunkowany na pewne
                  stwierdzenia,
                  > ale chyba nie powiesz, ze nie mam racji co do tego meczu? obejrzyj zdjecia z
                  > podniesienia kartonów- widac kiche. a co do dopingu: nie powiesz mi, ze
                  > wiekszosc dopingu to było wsparcie własnej druzyny, bo tak nie było-
                  wiekszosc
                  > spiewów to qrwienie na Legie. zreszta na temat poziomu dopingu mozna sie
                  > obiektywnie wyrazic ogladajac transmisje w c+, mogą to bezstronni ocenic,
                  > meczów jest sporo w tv. pozdro
                  Kartony na Legii rzeczywiście kicha, lecz na Amice wyszło OK. Zresztą
                  obiektywnie muszę przynać, że w "kartonadach" jesteście lepsi. Jednakże
                  pirotechnika wychodzi już na plus KOLEJORZO. Co do dopingu u Was też, się
                  często rwie. A że, jechaliśmy na Legię - to już taka u nas tradycja.
                  Przypuszczam ponadto, że jak KOLEJORZ zawita na Łazienkowską również będą
                  niemiłosierne bluzgi. W Canle+ też wszystko nie jest porównywalne. W Poznaniu
                  nie ma krytej trybuny i przez to stadion ma słabą akustykę. Na Legii wystarczy,
                  że na krytej krzyknie 200 osób i już się robi tumult a tam właśnie są
                  poustawiane mikrofony.
                  Zresztą czy to ważne jak się bawią inni, grunt żebyśmy My się dobrze bawili,
                  podopingowali, pokrzyczeli - jednym słowem rozrywa. Pozdrawiam i życzę miłych
                  wrażeń na każdym meczu.
            • Gość: Sasza Re: frekwencja na Lechu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 15:16
              Gość portalu: true napisał(a):


              >musze przyznac, ze na miejscu gosci robiacych oprawe strzeliłbym sobie
              >w łeb chyba, a takich debilnych pikników to ja chyba tylko kiedys na polarze
              >czy warcie tylko widziałem.

              Faktycznie, na Cewke zawsze przyjdzie duzo piknikow, ktorych przez caly
              pozostaly sezon nie uswiadczysz na Bulgarskiej. W kazdym razie poznanskie
              pikniki i tak sa mniej debilne od warszawskich ultras - vide szmata "Arbeit
              macht frei".

              > Prawdziwych kibiców to wy macie gora pól stadionu, liczba 22 tys.
              >imponuje, ale równie dobrze moznaby tam 10tys. manekinów postawic.

              Czyli nadal wiecej niz wynosi srednia Cewki w tym sezonie. Poza tym mimo
              wszystko te pikniki sa wazne, w koncu manekiny na bilet nie byloby stac ;)

              >Lecha nie
              >lubie, ale prace gosci odpowiedzialnych za oprawe doceniam zawsze i kartony,
              >wraz z kolegami z wawy podnieslismy, jako jedni z nielicznych na sektorze.

              Tutaj trzeba przyznac Ci racje, na Cewce kartoniada wyszla bardzo slaba i to
              zasluga takze tych piknikow, ktorym nie chcialo sie podnisc kartoniku.
              Przylezli wczesniej na stadion zajeli miejsca w sektorach i ci co zwykle tam
              siedza nie patrzac czy to mecz z Cera, Plockiem, czy Cewka wyladowali na innych
              sektorach co tez rozbilo nieco caly doping.

              no i doping
              >był tylko wtedy dobry jak było qrwienie na Legie, co przewazało przez cały
              >mecz. Nie umiecie dopingowac swoich? Nedza i piknik, do dopingu jaki jest na
              >Legii jeszcze wam daleko.

              I kto to mowi ??? ;))) Na meczu z Schalke przez caly mecz najlepiej wychodzilo
              wam skandowanie: "Hajtooooooooo!!!!!, COoooooooo???? Ty k***ooooooooooooo!!!!!"
              Przyganial kociol garnkowi. Doping faktycznie nie byl nadzwyczajny. Po pierwsze
              dlatego, ze sam mecz byl oglednie mowiac bardzo przecietny, po drugie nie bylo
              legionistow pod otwarta przylbica, a to zawsze mobilizuje do dopingu nawet
              piknikow. Na meczach z Pogonia i Amica rok temu rowniez bylo ponad 20000 kiboli
              i wowczas trzeba bylo slyszec ten doping. Zreszta w tym roku doping na
              Bulgarskiej tez byl juz lepszy niz na Cewce.

              > Mam nadzieje, ze jak nie spadniecie, pojawimy sie juz
              >normalnie na meczu, no i czekamy w Warszawie, zobaczycie jak sie kibicuje
              >swojemu zespołowi, a nie wiekszosc meczu bluzga na przeciwnika.

              Wy nie tylko bluzgacie, ale i macie jakies ciagotki piromana. Wiecej pokory
              kolego. Tylko debil moglby stawiac kibicow Cewki jako wzor do nasladowania.
              Lepiej miec juz na stadionie stado piknikow niz pijanych antysemitow, palacych
              wlasny stadion.

              Sasza

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka