Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke

    IP: 92.244.56.* 20.09.08, 10:22
    To trzeba bylo kuzwa zalozyc jakies karbonowe blotniki i wystartowac w
    przeciwdeszczowych ciuchach...
    Obserwuj wątek
      • Gość: just_man Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.08, 10:33
        Bluzę ortalionową to raczej na zjazd się zakłada, a zdejmuje przed podjazdem.
        Czy to pomyłka C. Zamany (w co nie wierzę), czy znowu jakiś fachowiec dal ciała?
      • arek.gazeta Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke 20.09.08, 10:39
        Dziś zawodowcy są zbyt wygodni, oczekują krótkich etapów w pięknej słonecznej
        pogodzie z temperaturą powyżej 15 stopni. Tak się nie da, kibicom odejdzie
        ochota na oglądanie kolarzy, którzy przed kolejnymi etapami stroją fochy. Nie
        zmienia to faktu, że odkąd oglądam TdP rundy na koniec każdego etapu są moim
        zdaniem fatalnym pomysłem.
        • Gość: Rowerzysta Re: Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke IP: *.unreal.pl 20.09.08, 12:35
          A jechałeś kiedyś w deszczu przynajmniej 100 km w temperaturze 2-5
          stopni? Ja tak. I wcale sie zawodnikom nie dziwię że protestują.
          Wsiądź kolego na rower i potem pogadamy.
          • arek.gazeta Re: Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke 20.09.08, 12:46
            Pozwól Kolego, że nie będę wsiadał na rower, to oni zarabiają w ten sposób
            stawiając przy okazji organizatorom kuriozalne wymagania. Zawód zawodowego
            kolarza to nie praca w klimatyzowanym biurze. Swoją drogą sporo było na ten
            temat przy okazji IO. Dlaczego sportowcy z Europy przegrywają z konkurencją z
            obu Ameryk, Azji i Afryki? Europa po prostu stała się zbyt syta, wygodna.
            Najlepszym tego przykładem jest wlaśnie zawodowy peleton - objazdowi lalusie.
            Maksimum zysku i minimum nakładu
            • Gość: Z.J. Re: Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke IP: *.dialog.net.pl 20.09.08, 13:43
              Czyli uważasz, że skoro ktoś jest zawodowym kolarzem, ma przekraczać pewne
              bezsensowne granice? Zawodowcy poważnie traktują swoje zdrowie i to nie jest
              wygodnictwo, tylko próba ustanowienia jakiś reguł, które mają zapewnić
              bezpieczeństwo. Ja jeżdziłem w wyścigach kolarskich w różnych warunkach i wcale
              się nie dziwię tym kolarzom, dziwię się p. Langowi, który dla pieniędzy naraża
              kolarzy na niebezpieczeństwo. Podobnie dzieje się w F1 dla pieniędzy nie
              przerywa się wyścigów, które są niebezpieczne, poczytaj sobie o śmiertelnych
              wypadkach zawodowych kolarzy w trakcie wyścigów np Juan Barrero, Saul Morales,
              Manuel Sanroma, Jose Antonio Espinosa, ciekawe czy rodzinom tych kolarzy
              powiedziałbyś w twarz, że zginęli bo przecież byli zawodowymi kolarzami i
              powinni jechać bez względu na wszystko.
            • Gość: Yaris Re: Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke IP: *.eranet.pl 20.09.08, 14:00
              Jacy objazdowi lalusie? Cały ten komentarz jest jednym wielkim
              nieporozumieniem. Co mają do rzeczy sportowcy z Azji, Afryki,
              klimatyzowne biura i inne bzdety. Wyscig jest o pietruszke i w tym
              rzecz przede wszystkim. Cykl Pro Tour zmusza najlepsze druzyny na
              świecie do wystartowania w tdp, na naszych drogach, które do
              ścigania się nie bardzo nadaja, do tego o porze roku, gdy pogoda
              jest wyjątkowo niekorzystna (średnio 6 godzin w deszczu i o chłodzie
              to naprawdę ekstremalne przeżycie), do tego dochodzą błędy
              organizacyjne (nieszczesne rundy i nijakość i długość etapów) no i
              prasa i frustraci mają czym się zatruwać. To dopiero maksimum zysku
              i minimum nakładu!
            • Gość: marcin to żeś trafił kulą w płot ekspercie IP: *.chello.pl 20.09.08, 14:07
              pokaż mi w takim razie jakichś dobrych kolarzy spoza Europy, o mędrcze (pomijam
              USA i Australię bo to przecież także syte kraje). Akurat w kolarstwie liczą się
              tylko kraje rozwinięte - Szwajcaria, Niemcy, Holandia, Belgia, Włochy,
              Hiszpania, Francja, UK, USA, Australia. Czasem pokażą się goście z byłego ZSRR
              (Ukraina, Rosja, Kazachstan) i to już wszystko.
      • Gość: stan16 Dobrze wam tak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.08, 10:48
        Wyścig pokoju był czymś co moje pokolenie najmilej wspomina nie było
        kombinatorstwa na etapach kto miał siłę wygrywał nie jakieś prowadzenia lidera
        ustawki i h... wie co jeszcze robią.
        Emocje są gdy wygrywa zawodnik o określonej narodowości a nie zawodnik reklama.I
        najważniejsze było to w maju pięknym polskim maju gdy człowiekowi żyć się chce.
        Tylko ta data i ten wyścig się kojarzył wszystkim z komuną macie kapitalistyczny
        wyścig i mordy w kubeł.
        Wyeksplatowane cieniasy niech zostaną w domach jak im pogoda nie
        odpowiada.Szkoda tylko tej pracy Cześka Langa.
        Gdyby wyścig Pokoju miał taką oprawę i nagrody.
        A scigali się za jakiś wieniec z którym h... wie co było robić czy trzymać na
        pogrzeb czy wywalać na śmietnik.
        Szurkowski to chyba w domu miał magazyn.
        • Gość: dd Re: Dobrze wam tak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 13:05
          > Wyścig pokoju był czymś co moje pokolenie najmilej wspomina nie było
          > kombinatorstwa na etapach kto miał siłę wygrywał nie jakieś prowadzenia lidera
          > ustawki i h... wie co jeszcze robią.

          ty chyba oglądałeś inny wyścig. czego jak cczego ale kombinowania to tam była
          cała masa. niemcy przeciw czechom, polacy przeciw ruskim itd
          właśnie wróciłem z rowerka . szosowego. zrobiłem 80km i jakoś korona z głowy mi
          nie spadła
        • zomo-ormo Re: Dobrze wam tak. 20.09.08, 16:28
          WP to byl sport, zas TP to juz tylko biznes...
      • artisan4 Jak dla mnie to kolarze zwłaszcza ci najlepsi w 20.09.08, 10:56
        TdP dali ciała na całego, spodziewali się lekkiego wyścigu w którym będzie
        można zdobyć punkty i zarobić kasę, gdy się okazało że jest ciężko to najlepsi
        np Sanchez, Evans czy Canchellara odpuścili sobie ściganie, nie wierzę że coś
        takiego mogłoby się wydarzyć w innym wyścigu np TdF, niestety dla mnie to
        świadczy o jednak niskim prestiżu naszego narodowego wyścigu wbrew temu o czym
        próbują przekonać nas komentatorzy i P. Czesław Lang (którego bardzo szanuję i
        jestem wdzięczny za TdP jako taki) ale w tym roku po etapie w Lublinie
        przestałem oglądać te zawodowe towarzystwo wzajemnej adoracji.
      • Gość: waceg Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 11:22
        Miał liczyć 201 kilometrów, został skrócony do 118.
        Dla niektórych dziennikarzy 180 km ....
      • Gość: m.. Re: Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.08, 11:25
        Skoro gwiazdy i tak dają ciała to proponuję, żeby kolejne wyscigi
        zorganizować w całości w górach - w polskich, czeskich i słowackich -
        ci, którzy chcą - tacy jak Jens Voigt - będą walczyć, ci którzy nie
        chcą po prostu nie przyjadą.
        I będą większe atrakcje dla kibiców (byleby tylko przekaźniki zaś
        nie nawalały, jakoś w TdF nawet jak jest mgła to jest obraz, a w
        Polsce - kaszana).
      • rojberek A kogo interesują kolarze? Niech tylko dróg nie... 20.09.08, 11:36
        ... blokują - bo to wkurza - niech jeżdżą sobie na stadionach albo w halach.
        • Gość: kamil Re: A kogo interesują kolarze? Niech tylko dróg n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 11:58
          a kogo interesują takie zwierzęta jak ty? Rajborek przecież odrazu
          widać, że z rozumem to u ciebie kiepsko. Myśle, że to ty blokujesz
          drogi bo zapewne mylisz gaz z hamulcem. Cytując klasyków: Jesteś zerem
          • rojberek Re: A kogo interesują kolarze? Niech tylko dróg n 20.09.08, 16:43
            Nie wiem kto jest bardziej żałosny w swojej wypowiedzi - moja przynajmniej była
            jakoś na temat, a twoja - hehehe, no cóż... :-P
        • guru133 Są jednak tacy, których zmagania kolarzy 20.09.08, 12:29
          interesują a zupełnie nie interesuje ich że ciebie to wkurza. Zawsze
          możesz jeździć tam gdzie akurat kolarze nie jeżdżą:-)
          • rojberek Re: Są jednak tacy, których zmagania kolarzy 20.09.08, 16:45
            Hmmm... to raczej oni blokują całe odcinki dróg a nie ja, a uprawianie sportu
            powinno się odbywać w miejscach dla nich wyznaczonych, przy czym drogi dla
            samochodów takimi nie są.
        • Gość: kibic Re: A kogo interesują kolarze? Niech tylko dróg n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 18:01
          tak lepiej siedzieć w knajpie i pić piwo...
      • Gość: greg gdyby nie 3 problrmy bylo by OK IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.08, 11:49
        1. Krótsze etapy ok. 150-180 km
        2. Bez rund w mieście
        3. zlikwidować te reklamowe balony nadmuchiwane, które przeszkadzają i widzom
        i kolarzom

        dodatkowo ewentualnie
        4. lepsze drogi.
        5. więcej górek
        6. zlikwidować tę durną czasówke w warszawie i zamienic ją albo na idywidualną
        albo na zwykłu etap
        • Gość: m Re: gdyby nie 3 problrmy bylo by OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.08, 12:20
          bez balonów się chyba nie obejdzie...Kasa.
      • Gość: kolo Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke IP: *.tmzproxy2.com 20.09.08, 13:23
        liipa
      • przemoe Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke 20.09.08, 13:24
        A taki Marcin Sapa ma to wszystko gdzieś i chwała mu za to. Dla takich
        zawodników warto jeszcze oglądać ten koksiarski sport.

        toiowonasportowo.blox.pl/2008/09/Jutro-tez-wam-uciekniemy.html
      • szczur_sportowy Tour de Pologne: Kolarska droga przez męke??? 20.09.08, 13:29
        KRÓTKO MÓWIĄC: ŻENADA !!!
        Panie Czesławie!
        Mam do Pana ogromną prośbę - niech Pan już nie zaprasza tych
        laleczek do naszego kraju na kolarskie zmagania, bo nasz klimat może
        spowodować ciężkie choroby i wieloletnie roszczenia finansowe z
        tytułu uszczerbku na zdrowiu.
        A to nie Pana wina, że współcześni kolarze to takie słabiaki.
        Niech sobie lepiej jeżdżą po słonecznej Grecji - tyle, że tam może
        znowuż być za gorąco... Fatalnie - nie dogodzisz francuskiemu
        pieskowi...
      • Gość: tomcioo gavio 1988 IP: *.mas.airbites.pl 20.09.08, 13:58
        masakra z tym passo gavio w 1988, tym bardziej brawo dla tych co
        dojechali do mety...

        pl.youtube.com/watch?v=y5wPEymv-oQ
        sami zobaczcie...

        pozdrawiam

      • Gość: marcin niestety, ale Lang się skończył jako dyrektor TdP IP: *.chello.pl 20.09.08, 14:21
        z przykrością to zauważam, bo szanuję go za osiągnięcia sportowe oraz za to, że
        wydobył nasz narodowy wyścig z otchłani niebytu i zrobił go w miarę
        rozpoznawalnym. Niestety, facet się pogubił, żyje przeszłością z czasów, gdy sam
        się ścigał. Kto teraz organizuje takie etapy? Nikt, cały światek kolarski śmieje
        się z Langa i jego pomysłów. Ten wyścig jest po prostu nudny, mimo że interesuje
        się kolarstwem, namiętnie oglądam TdF czy Vueltę, to TdP mnie przeraźliwie nudzi
        i pewnie większość znających się na kolarstwie również. Jak można dopuścić do
        tego, żeby tygodniowy wyścig etapowy rozstrzygał się na 15km jednego etapu?
        Sposób na podniesienie rangi TdP jest w sumie dość prosty. Po pierwsze, pogoda.
        To od przyszłego roku powinno się zrobić samo, bo wyścig będzie na początku
        sierpnia. Po drugie, etapy. Według mnie ten wyścig powinien wyglądać następująco:
        niedziela - prolog klika km (ITT lub TTT)
        pon.-śr - płaskie etapy 150-200km dla sprinterów i ucieczek, ewentualnie jeden z
        nich długi (do 250km)
        czw. - średnie góry (150-200km)
        pt. - wysokie góry (100-150km)
        sob. - ITT w górach
        nie. - etap przyjaźni, kończący się w dużym mieście (Kraków chyba najlepszy,
        ewentualnie Wrocław jeśli góry to Sudety)
        Przy tak skonstruowanym profilu trasy wyścig byłby dużo ciekawszy i kolarze dużo
        chętniej ścigali by się, zamiast odstawiać szopki. Mam nadzieję, że po
        tegorocznych cyrkach, Lang pójdzie po rozum do głowy, albo zrezygnuje z
        organizacji i przekaże ją komuś bardziej kompetentnemu.
      • Gość: Julek Beznadziejny TDP. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 15:22
        Co to za poszarpany wyścig ? dowolne trasy bez ciągłości.Tam gdzie kończy się
        etap tam powinien rozpoczynać się następny,jeszcze te idiotyczne pętle na
        ulicach miast.Olsztyn to katastrofa.A czy nie ma już innych terminów aby być
        skazanym na chimeryczny wrzesień ?.Wyścig jest dla kibiców,ale jak tu kibicować,
        jak zmusić ich aby stali w deszczu i przenikliwym chłodzie i oczekiwać kolarzy
        ??? chyba tylko twardziele albo pasjonaci.
      • Gość: gość Tour de Pologne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 16:38
        drobny retusz: Tour du Pologne
        • Gość: Piotrek Re: Tour de Pologne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 17:16
          Że co???

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka