Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    miklas kontratakuje

    IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 14:03
    Dziś (dwa dni po konkursie w Zakopanem) red. K. Miklas po przymusowym jak się
    wydaje okresie hibernacji, znów ze zdwojoną siłą przystąpił do kontrataku.
    Pozwólcie ze przytoczę jego słowa jak najbardziej dokładnie (broń Boże nie są
    to cytaty, ale krótkie zreferowanie wywiadu udzielonego TV POLONIA). Zaczynamy:
    1. Red. Miklas na samym początku zapytany o wrażenia z konkursu i reakcje
    na ton prasy niemieckiej odpowiedział mniej więcej tak: Wrażenia mam bardzo
    pozytywne (po czym wygłosił pochwalną tyradę na cześć Adama). Nie przejmujmy
    się tym co wypisuje niemiecki Bild, ja czytałem wielokrotnie tę gazetę i tam
    zawsze za wszelką cenę szuka się sensacji.
    2. Na pytanie prowadzących o to jak przyjmuje się w Austrii skoczków
    niemieckich powiedział: Proszę Państwa... Ja już o niektórych sprawach nie będę
    mówił by nie wkładać kija w mrowisko bo mam świadomość iż już i tak ten kij
    wsadziłem zbyt głęboko ale nie można ukrywać iż nie są tam lubiani.
    3. Na pytanie o sposób sędziowania: Sędziowanie gospodarskie jest w każdym
    kraju...Ale jeśli nawet to po to są odrzucane te skrajne oceny. Nie sądze aby
    Hannavalda skrzywdzono w jakikolwiek sposób... Powiem jedno ( i tu nie
    wytrzymał.. to co powiedział wgniotło mnie w fotel) „ na zawodach w Engelbergu
    trener Hess zasugerował (nie powiedział komu) iż Adam Małysz jest zbyt wysoko
    oceniany... Co było potem wszyscy wiemy- Adam wygrał dwoma metrami a zajął
    czwarte miejsce..”
    A teraz moja opinia:
    Dotychczas byłem przeciwnikiem red. Miklasa, gwiżdżących polskich kibiców,
    teorii spiskowej itp... Ja nie wiem..., ale wydaje mi się że powinniśmy zamiast
    rzucania błotem w tego komentatora poprosić aby zrzekł się swej funkcji
    publicznej, zafundować mu emeryturę, ale niech w końcu powie co tam się w końcu
    dzieje i uwolni nas od złudzeń o sportowej rywalizacji... na Boga (piszę to
    teraz bez żadnego podtekstu), chylę głowę przed panem Miklasem za odwagę i za
    to że potrafi jako jedyny posługiwać się faktami a nie argumentami z kategorii
    political correctness.
    Ja bardzo przepraszam jeśli kogoś urażę, ale jeśli widzę trenera który
    zachowuje się tak jak Hess po pierwszym skoku Hannavalda w niedzielę, to mam
    wrażenie że to nie ci gwiżdżący kibice są małymi ludźmi a właśnie niemieccy
    trenerzy. Ta drapieżność w twarzy, wściekły zawistny wzrok... nie będę
    opisywał, bo napisze za dużo. Odniosłem wrażenie że red Szaranowicz również był
    zszokowany taką reakcją, choć momentalnie obrócił to w żart. Skandalem była
    organizacja...tak, zgadzam się, ale jak widać przeszkadzała tylko Niemcom,
    skandalem była punktacja polskiego sedziego. Stefan Hocke : Rozpiętość not 17 –
    17,5. sędzia polski :18. Fatalni kibice... Nie wiem czy Goldberger czy Ahoneen
    dostają w swym kraju takie owacje jak w Polsce. Gwizdy na Hannavalda. Fakt...
    trochę było mi nawet szkoda bo niestety po części gwizdano tylko dlatego że
    jest Niemcem i ośmielił się wygrywać z Małyszem. Ale gdy widziałem kwalifikacje
    z Ga- Pa z trudem tłumaczyłem sobie złośliwe uśmiechy w stronę Małysza po
    nieudanym skoku. Zrozumiałem, że można czuć się urażony po sugestiach dot.
    Dopingu, ale nie rozumiem dlaczego zawodnik przyjeżdżając do kraju w którym ma
    nazajutrz skakać w Pucharze, zupełnie ignoruje dziennikarza największej
    polskiej telewizji. Czy ktoś wyobraża sobie Małysza w takie roli? A powodów
    miałby mnóstwo. Pytam się: Czego trener Hess z podopiecznym spodziewali się
    jadąc tu niejako „z łaski” zabierając po drodze własnych ochroniarzy...Czego?
    Czerwonych dywanów z orkiestrą? Powtarzam-zachowanie kibiców było żenujące, ale
    czymś sprowokowane.. Dotychczas nie wiedziałem czym... Dziś się dowiedziałem.
    Żenujące są sugestie prasy niemieckiej-nawet tej całkiem poważnej.
    Steiert: „Oszustwo”, Hess „Oceny były nieregulaminowe”. Ktoś zuważy że polski
    sędzia pozbawił Haniego rekordu 6 zwycięstw... tak jakoś mi się wydaje że
    sędziowie nie są od rozdawania rekordów tylko od sedziowania. Panie Hess – jest
    pan może wielkim fachowcem i narciarskim strategiem, ale na piwo z golonką z
    pewnością bym z Panem nie poszedł. Pewnie tak samo zresztą jak prezydent RP
    którego pośrednio Pan obraził i posądził o szowinizm – on też był tam kibicem..
    Jest Pan po prostu mały. Przykro że o wątpliwościach dot. sędziowania czy
    organizacji dowiadujemy się nie na miejscu a z niemieckich gazet. Tak szczędził
    Pan nam rad i wskazówek na konferencji prasowej. Pana słowa o szacunku dla
    Małysza brzmią dziś tak samo ohydnie jak gwizdy polskich kibiców. Myślę iż
    daleko Panu do klasy kilku Pana podopiecznych nie mówiąc o kolegach z
    trenerskiej platformy.
    I czytam sobie wywiad z Tajnerem po Villach: Na pytanie „Czy są jakieś zasadzki
    na Małysza, oczywiście w przenośni?” Tajner odp.: „Na razie wszystko to
    odbywa się w konwencji mało groźnej, ale takie próby istnieją. Na przykład
    podczas Turnieju Czterech Skoczni, to było w Innsbrucku, trzymano Adama na
    górze w czasie treningowej serii niepokojąco długo. Wychodził na belkę kilka
    razy i za każdym razem go wycofywano, podając jako przyczynę zbyt silny wiatr.
    Już chciałem go wycofać z treningu, bo to wyglądało jak represja psychiczna, a
    nie troska o jego bezpieczeństwo. Albo świeży przykład z Neustadt: przychodzimy
    w piątek na trening i kwalifikacje, wszystkie ekipy mają swoje kontenery, a
    polska ekipa go nie ma. Odkrywamy, że na jednym kontenerze jest napis "Białoruś
    i Ukraina", ale te kraje akurat nie uczestniczą w zawodach i nie mają nawet
    jednego skoczka. Niemcy są zbyt dobrymi organizatorami, by dostarczyć kontener
    drużynom, których nie ma, a zapomnieć o drużynie lidera Pucharu Świata. Nie
    wydaje mi się, żeby to było zwyczajne przeoczenie”. Dalej o kombinezonach co
    zawsze przed ważną imprezą nie są takie jak powinny być...Można wyliczać ale
    nie w tym rzecz aby udowadniać to co stało się regułą...
    Przykro mi, ze tak się to wszystko potoczyło...Myślę że przegranych jest dwóch:
    Cześć publiczności która nie wie że z tak długimi nartami trudno kopnąć
    futbolówkę, i trenerska kadra Niemiec, która podjęła tą głupia rywalizację i
    dała się sprowokować. Wyglądało to po prostu żenująco. Ktoś może teraz napisać:
    Idź do psychiatry...A mnie się wydaje że ktoś taki jak dr Blecharz jest
    potrzebny nie mnie, a trenerskiej ekipie Niemiec i połowie polskich kibiców...
    Obserwuj wątek
      • Gość: bigot Re: miklas kontratakuje IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 14:55
      • Gość: Robert Re: miklas kontratakuje IP: *.internetia.pl 22.01.02, 15:02
        Miklas z którego zawsze się trochę śmieję to jednak fachura w porównaniu ze specjalistą od talk
        show Szaranowiczem,który uważa Ammana za Austriaka,nie zauważa Bachledy w trzydziestce lub
        mówi o złym wietrze od czoła.Ale za to zauważa "Pierwszego Kibica III RP" oraz Panią
        prezydentową,Paszczyka,dyr.Zielińskiego.
        Służalczość tvp "Publicznej" jest wzorowa.
        • Gość: sad Re: miklas kontratakuje IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 16:16
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Miklas z którego zawsze się trochę śmieję to jednak fachura w porównaniu ze sp
          > ecjalistą od talk
          > show Szaranowiczem,który uważa Ammana za Austriaka,nie zauważa Bachledy w trzyd
          > ziestce lub
          > mówi o złym wietrze od czoła.Ale za to zauważa "Pierwszego Kibica III RP" oraz
          > Panią
          > prezydentową,Paszczyka,dyr.Zielińskiego.
          > Służalczość tvp "Publicznej" jest wzorowa.
          Po prostu Miklas nie boi się spojrzeć prawdzie w oczy i nie łagodzi tego czego
          łagodzić nie trzeba

          • _majkel Re: miklas kontratakuje 22.01.02, 16:37
            z PŚ z zeszłego roku w pamięci utkwiły mi słowa, które Miklas zwykł powtarzać
            niemal w czasie każdego konkuru: że jeszcze wielu jego kolegów dziennikarzy
            nie za bardzo orientuje się w skokach, gdyż jest sukces Małysza to ktoś musi
            to relacjonować. a, że w kraju ludzi wiedzących cos nie cos nt było niewielu
            przed sukcesem Małysza to fakt. natomiast Miklas od zawsze spędzał sylwestra
            na TCS i to on komentował skoki od kliku lat w TVP. te kilka jego sezonów na
            skoczniach pozwala mi stwierdzić, że co jak co ale to osoba, która ma
            rozeznanie niemałe w tym temacie. inna sprawa, że jego wypowiedzi były
            prowokacyjne i niepokojące...
            ps
            z dwojga złego wolę Miklasa niż szaranowicza & Co
            • Gość: doktor Re: miklas kontratakuje IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 16:55
              Miklas wróć! Jeśli jedyną jego wadą ma być emocjonalny stosunek do skoków, to
              powiem tylko tyle, że mnie to akurat nie przeszkadza. Natomiast Szaranowicz nie
              zna się na skokach, ale jego służalczość wobec układu Kwiatkowski-Zieliński-
              Paszczyk-Giersz-Kwachu jednak mnie zdziwiła. Niestety, to prawda.
        • Gość: Jaro Re: miklas kontratakuje IP: 10.128.135.* 22.01.02, 23:25
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Miklas z którego zawsze się trochę śmieję to jednak fachura w porównaniu ze sp
          > ecjalistą od talk
          > show Szaranowiczem,który uważa Ammana za Austriaka,nie zauważa Bachledy w trzyd
          > ziestce lub
          > mówi o złym wietrze od czoła.Ale za to zauważa "Pierwszego Kibica III RP" oraz
          > Panią
          > prezydentową,Paszczyka,dyr.Zielińskiego.
          > Służalczość tvp "Publicznej" jest wzorowa.

          Swieta prawda !
          Tez troche sie smialem z Miklasa, ale koles jest spoko
          i nikt sie tak nie zna na skokach jak on !
          To co wyprawia Szaranowicz przechodzi ludzkie pojecie,
          jest tak denerwujacy jak nikt inny i oczywiscie musi wymieniac tych wszystkich..
          z obowiazku.
          A te sprawy z Ammanem i z nie zauwazeniem Bachledy to powinny
          go zdyskwalifikowac ! Jednym slowem jest fatalny nie zna sie
          na tym i gada takie glupoty, ktore nie maja nic wspolnego z konkursem..
          np. skacze 1. zawodnik, pozniej 2., 3. a ten nawija o czyms zupelnie
          innym.. po prostu brak slow..
          I zawsze liczy ta predkosc na rozbiegu i tylko po tym elemencie ocenia skoki..
          Miklas wroc !
      • Gość: macias Rzygac mi sie chce... IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 17:04
        Rzygac mi sie chce na Wasze chustawki nastrojow. Jeszcze tydzien temu chetnie
        byscie go powiesili - odsadzili od czci i wiary, powyzywali od kretynow,
        burakow, posadzili o klamstwo i medialna manipulacje. Dawaliscie setki dowodow
        na brak kompetencji rzeczonego redaktora...

        A teraz co? Jedna reakcja niemieckiej prasy czy gest Hessa i juz Miklasa
        nosicie na rekach! Przeciez do zalosne... moze ktos by go przeprosil chociaz?

        Cudze chwalicie? To teraz miejcie.

        I Miklas dobrze wiedzial, co mowil o braku kontroli na TCS. Tyle tylko, ze do
        pewnych relacji trzeba dorosnac! Red. Miklas zapewne nie spodziewal sie, ze
        komentuje dla naiwnego i rozjuszonego spoleczenstwa.
      • Gość: nielmer Re: miklas kontratakuje IP: 217.168.133.* 22.01.02, 17:08
        dobrze napisałeś, ale problem jest szerszy. Transmisje TV z Zakopanego to jedno
        wielkie nieporozumienie. Telewizja chwali się, że zarabia ogromne sumy na
        reklamach przed i po transmisji. I co? Czy tak trudno zrobić studio TV (wzorem
        ZDF, czy RTL) na skoczni? Czy tak trudno zaprosić do studia osoby kompetentne
        (podpowiadam - mozna zaprosić Panów Bobaka, Pawlusiaka? Czy w studiu muszą sie
        toczyć beznadziejne dyskusje przypadkowych osób (Adam Małysz polskiej piosenki
        K. Krawczyk - ha,ha)?
        Co do Miklasa? Totalne nieporozumienie. Dla niego najważniejszymi sprawami
        podczas transmisji są:
        1. Urodzenie się syna Ahonenowi i to ponoć jest przyczyną jego słabszej
        dyspozycji.
        2. Dywagacje na temat długości włosów.
        3. Z uporem godnym lepszej sprawy informowanie, że punkt K, to punkt
        konstrukcyjny, zwany czasami kalkulacyjnym.
        I tym podobne bzdury.

        Pozdrawiam
        • Gość: Wiesiek Re: miklas kontratakuje IP: 193.178.143.* 22.01.02, 17:13
          i gdy na skoczni pojawia sie ktorys z braci Hautameki, to zawsze jest "mlodszy
          z braci..." albo "starszy z braci...."
          • Gość: doktor Re: miklas kontratakuje IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 19:30
            Po pierwsze, nigdy nie krytykowałem na forum Miklasa, więc proszę nie sugerować
            mi jakichś zmiennych nastrojów. Mam do niego pewne zastrzeżenia, ale mimo
            wszystko sądzę, że jest najlepszy spośród komentatorów skoków w TVP. A ataki na
            niego sprzed tygodnia również mnie wkurzały (czy raczej bawiły).
            Po drugie, czy naprawdę uważacie, że Szaranowicz, który nie widzi Bachledy w
            "30" jest lepszy? Albo Kurzajewski? Z trojga złego wolę posłuchać enty raz o
            punkcie konstrukcyjnych i dziecku Ahonena. Być może receptą byłoby zatrudnienie
            przez TVP nowych komentatorów, ale póki co, trzeba wybierać z tego, co mamy.
        • Gość: mic Re: miklas kontratakuje IP: *.*.*.* 22.01.02, 19:55
          bardzo jestem ciekaw jak ty bys sprawdzil sie przed mikrofonem. Kolego skoki to
          nie pilka nozna czy koszykowka, tu nie ma pieknych akcji, finezyjnych zwodow,
          parad bramkarzy. Jest skok i kolejny i jeszcze siedemdziesiat. Ten facet musi
          czyms "watowac" program, opowiadac ciekawostki. Ja tam chetnie poslucham o
          dziecku Ahonena, a jezeli uwazasz ze tak "blahe" wydarzenie nie moze miec
          wplywu na forme, psychike zawodnika to gratuluje znajomosci podstaw
          psychologii. mimo wszystko pozdrawiam.
      • Gość: sad Re: miklas kontratakuje IP: 213.76.59.* 22.01.02, 19:34
        jAKO AOTOR wątku pozwalam sobie zuważyć że nie rozmawiamy o kompetencjach p.
        Miklasa a o zachowaniu się Hessa i sytuacji między ekipami pol - niem
      • Gość: mic Re: miklas kontratakuje IP: *.*.*.* 22.01.02, 19:55
        Panie Miklas nie rob nam pan tego - wracaj jak najszybciej.
        zawsze bylem z sympatycznym redaktorem M. i wkurza mnie to, ze jak tylko
        przychodza MS czy PS w Zakopcu (rozumiem ze tym razem nieobecnosc Pana
        Krzysztofa byla spowodowana innymi wzgledami) to zaraz znajduja sie znawcy
        skokow pokroju Szaranowicza a Miklas w odstawke. Zbyt emocjonalny stosunek do
        skokow, plotki i wlasne zdanie, to sa jego wady? Red. Ciszewski przewraca sie w
        grobie jak slyszy cos takiego!
      • Gość: Jaś Niemcy wypowiedzieli wojnę IP: 216.194.5.* 22.01.02, 20:03
        Bardzo dobry tekst.

        Właściewie trzeba sobie powiedzieć, że to Niemcy wypowiedzieli wojnę, a nie
        polscy kibice.
        Niemiecka bufonada i chęć zwycięztwa za wszelką cenę to nie tylko spadek po DDR.

        Trzeba zauważyć totalną różnicę, z jaką przyjmuja porażkę swojego faworyta
        Polacy i Niemcy.
        W Polsce była raczej depresja i całkiem uzasadnione podejrzenia o doping
        (konkursy były w Niemczech i nie było kontroli antydopingowej, przy totalnym
        ewenemencie wygrania wzsystkich 4 konkursów TCS przez jednego, srednio dobrego
        zawodnika), a w Niemczech histeria i absurdalne oskarżenia (np. wyjątkowość
        gwizdów).
        • gregorz Re: Niemcy wypowiedzieli wojnę 22.01.02, 21:33
          A ja tam jak mam mozliwosc to wole ogladac skoki w Eurosporcie obojetnie czy z
          polskim czy angielskim komentarzem. Zdecydowanie lepiej sie wtedy czuje nie
          sluchajac po raz enty tych samych przypowiesci przypasowanych poszczegolnym
          zawodnikom. Nie tyczy sie to tylko Szaranowicza ale takze Miklasa i innych.
          • Gość: Piolo Re: Niemcy wypowiedzieli wojnę IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 22.01.02, 22:01
            A ja mam pomysł - zatrudnić w jedynce Zimocha. I będziemy mieli karnawał na
            każdym konkursie!
            Pamietam TCS: "I już Adam Małysz w powietrzu, główka mocno od przodu, rączki
            wzdłuż ciała...."
      • Gość: Piast Cały ten słowotok to ściema!!!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 22:03
        Przecież tu chodzi tylko o Hannavalda i chamstwo polskich kiboli!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: lik Re: miklas kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 00:19
        Nie zgadzam się z Twoją oceną dotyczącą zachowania kibiców i Hessa w trakcie
        konkursu. Jeśli na takie zawody nie jeździ się dla emocji to nie wiem po co.
        Piszę to jako kibic i były zawodnik. Przyznam, że gra przeciwko takiej
        grzecznej publiczności, która jakoby jest w Niemczech to żadna zabawa.
        Oczywiście walczy się z przeciwnikami, walczy się o kasę, dla własnej
        satysfakcji ale publiczność trzeba mieć za sobą albo przeciw sobie, w
        przeciwnym razie jest tak jakby jej nie było. Nie ma nic piękniejszego niż
        zatkać usta kilkudzięsięciu tysiącom wyjących kiboli (lub choćby kilku
        tysiącom - kto nie wierzy niech pyta Maćka Zielińskiego, który uwielbia grać we
        Włocławku). I prawdę mówiąc takich kibiców, stojących murem za swoim
        zawodnikiem cenię najbardziej (nie mam rzecz jasna na myśli cieci, którzy
        przychodzą na mecze dla zadymy). W tym świetle również zachowanie Hessa na
        skoczni po pierwszym skoku Hanawalda było wg mnie ok. Facet bardzo chciał
        wygrać i o to chodzi.
        Inna sprawa to gwizdy w czasie dekoracji i wypowiedzi Hessa po konkursie. To
        był faktycznie brak klasy z obu stron, nawet biorąc pod uwagę rozmaite,
        prostackie prowokacje ze strony Hannawalda i nieczyste "zabiegi" Niemców mające
        na celu zmniejszenie szans Małysza w rywalizacji o PŚ.
        • Gość: sad Re: miklas kontratakuje IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.02, 00:33
          Gość portalu: lik napisał(a):

          > Nie zgadzam się z Twoją oceną dotyczącą zachowania kibiców i Hessa w trakcie
          > konkursu. Jeśli na takie zawody nie jeździ się dla emocji to nie wiem po co.
          > Piszę to jako kibic i były zawodnik. Przyznam, że gra przeciwko takiej
          > grzecznej publiczności, która jakoby jest w Niemczech to żadna zabawa.
          > Oczywiście walczy się z przeciwnikami, walczy się o kasę, dla własnej
          > satysfakcji ale publiczność trzeba mieć za sobą albo przeciw sobie, w
          > przeciwnym razie jest tak jakby jej nie było. Nie ma nic piękniejszego niż
          > zatkać usta kilkudzięsięciu tysiącom wyjących kiboli (lub choćby kilku
          > tysiącom - kto nie wierzy niech pyta Maćka Zielińskiego, który uwielbia grać we
          >
          > Włocławku). I prawdę mówiąc takich kibiców, stojących murem za swoim
          > zawodnikiem cenię najbardziej (nie mam rzecz jasna na myśli cieci, którzy
          > przychodzą na mecze dla zadymy). W tym świetle również zachowanie Hessa na
          > skoczni po pierwszym skoku Hanawalda było wg mnie ok. Facet bardzo chciał
          > wygrać i o to chodzi.
          > Inna sprawa to gwizdy w czasie dekoracji i wypowiedzi Hessa po konkursie. To
          > był faktycznie brak klasy z obu stron, nawet biorąc pod uwagę rozmaite,
          > prostackie prowokacje ze strony Hannawalda i nieczyste "zabiegi" Niemców mające
          >
          > na celu zmniejszenie szans Małysza w rywalizacji o PŚ.


          No i co - nie udało się Niemiaszkom, ale czy to powód żeby szukać dziury w całym?
          Czy to powód żeby zachowywać się tak jak Hess? mam tego dość...Niemcy niech
          założą własną ligę, bo sorrry - ile razy będę ogladał transmisje skoków,
          zwłaszcza z Niemiec, będe miał widok Hessa z Zakopca przed oczami i sen
          komentarzy pana Miklasa. Dla mnie Hess to moralne dno- zeby nie powiedzieć
          moralna gnida, zawistna, fałszywa, i przeraźliwie ambitna. i przy tym oddam
          honory- przeraźliwie fachowa i doskonale przygotowana.
          • Gość: George Re: miklas kontratakuje IP: *.icpnet.pl 23.01.02, 00:58
            "Maciek Zieliński lubi grać we Włocławku" Stary, to są dwie różne dyscypliny
            sportu - inaczej kibicujesz na meczu jakiejś gry zespołowej a inaczej na korcie
            czy podczas skoków!!!
            • Gość: lik Re: miklas kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 01:28
              Gość portalu: George napisał(a):

              > "Maciek Zieliński lubi grać we Włocławku" Stary, to są dwie różne dyscypliny
              > sportu - inaczej kibicujesz na meczu jakiejś gry zespołowej a inaczej na korcie
              >
              > czy podczas skoków!!!

              O kibicowaniu na korcie to mógłbym co nieco powiedzieć. Chodziło mi o pokazanie
              mentalności sportowca. Są zawodnicy, którym szczególną frajdę sprawia gra
              przeciwko nieprzychylnie lub nawet agresywnie nastawionej publiczności. To jedna
              z ważnych cech wyróżniających zawodnika od mistrza. Niestety (stety) nie wszyscy
              potrafią sobie z takimi reakcjami publiczności radzić, ale to jest ICH
              (zawodników) problem.
              Gdyby nawet chcieć rozróżniać kibicowanie w zależności od dyscypliny, to te
              różnice raczej rzadko wynikają z ogólnie przyjętych norm, a zwykle kształtują się
              latami zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Na korcie nie gwiżdże się, ale również nie
              rozmawia, nie używa komórek a nawet nie rusza w trakcie rozgrywania piłki. Jednak
              nie dlatego, że tak się przyjęło tylko dlatego, że: 1. jest to warunek konieczny,
              by zawodnicy mogli skoncentrować się na niewielkiego rozmiaru przedmiocie
              poruszającym się z dużą prędkością i bez spełnienia tego warunku sędzia nie
              pozwoli rozpocząć gry, 2. jest to warunek możliwy do spełnienia (przeważnie),
              ilość widzów jest ograniczona, wszyscy lub przytłaczająca większość ma miejsca
              siedzące, wszyscy znają pkt 1., obserwowanie gry również wymaga koncentracji. W
              przerwach między piłkami, między gemami na widowni dzieją się różne rzeczy,
              słychać krzyki, gwizdy, buczenie itp. oczywiście o ograniczonym zasięgu gdzyż
              większość widzów to poważni ludzie, w garniturach, kieckach, często na codzień
              nie interesujący się specjalnie sportem i wstydzą się głośniejszych reakcji albo
              nie emocjonują się zbytnio.
              Trochę mi się już nie chce pisać, ale warunki do kibicowania na konkursie skoków
              są całkiem inne i gwizdanie jest tutaj zwyczajnie możliwe. Jest kupa wiary, która
              jak nie gwiżdże to się drze (rozumiem, że głośne dźwięki zawodnikom nie
              przeszkadzają). Gwizdanie jest więc tylko próbą wywiarania presji na skoczka, z
              którą ten potrafi sobie radzić lepiej lub gorzej - JEGO problem.

          • Gość: lik Re: miklas kontratakuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 01:05
            Ale właśnie tym milej będzie gdy mu (Hessowi) Adam skopie d...
            Wracając jeszcze do gwizdów. Zawodnik musi być przygotowany na nieprzychylne
            przyjęcie obcej publiczności i tyle. Taka odporność psychiczna to jedna z
            kluczowych zdolności dla sportowca, nie mniej ważna niż cechy motoryczne.
            Niektórzy sportowcy radzą z tym sobie świetnie, często nawet podobne obciążenia
            działają na nich mobilizująco, inni mają pecha. Gwizdy i inne "wyrazy
            dezaprobaty" zdarzają się nawet na wielkoszlemowych finałach tenisowych, które
            są, można powiedzieć, bardzo "elitarne". Nikt się o to nie obraża, a ten
            wygwizdany nawet jeśli ostatecznie wygra dostaje przy dekoracji brawa na
            stojąco. Gdybym jeździł na skoki i umiał dobrze gwizdać, to wiedząc o tej
            słabości Hannawalda gwizdałbym z całch sił nie przejmując się czyimikolwiek na
            ten temat komentarzami.
      • Gość: MAJA Re: miklas kontratakuje IP: *.opole.uw.gov.pl 24.01.02, 09:16
        Koleś, odczep się od red. Miklasa!
        Lepiej zajmij się czymś konstruktywnym.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka