Gość: Qba
IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl
01.02.02, 12:46
Taaa, wiem że to strasznie głupi tytuł...
Nie chodzi mi bynajmniej o komentatorski wymysł, czyli tzw. "boiskową
inteligencję"...,
Rozchodzi się o to, że większośc koszykarzy (zresztą w ogóle sportowców) to, co
tu dużo ukrywać i bez obrazy dla nich, to "matołki" ze slumsów, którzy całe
dzieiństwo spędzali na ulicznym boisku, a później i tak nie mieli możliwości
wyboru innej drogi życiowej niż przejście na zawodostwo.
Ale są przecież inni, którzy grają bo lubią i to dobry zarobek, ale równie
dobrze mogliby żyć na przyzwoitym poziomie pracując w innym zawodzie. Chyba
jest ich więcej niż oklepani Mutombo i Hill...