Dodaj do ulubionych

Brak mi słów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 20:24
Dziś mój mąż był z synem (1,8) na spacerze.Minął ich samochód, z którego
kierowca wyrzucił niedopałek papierosa.Pech chciał że trafił w wózek i (na
szczęście tylko)przepalił tapicerke. Nie chcę nawet myśleć co byłoby gdyby
trafił we włosy dziecka czy w oko....Na samą myśl robi mi się słabo.
Zainteresowani niech sami wyciągną wnioski..Ja tylko chciałam komuś o tym
opowiedzieć, bo po prostu jest mi przykro.
Obserwuj wątek
    • Gość: advance Re: Brak mi słów IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.07, 01:58
      Kiedyś widziałem fajną scenę na swiatłach ktoś wywalił przez otwarte okno
      niedopałek na ulicę kierowca stojący za nim wysiadł podniósł go wrzucił z
      powrotem przez okno.
      • Gość: wojtek 66 Re: Brak mi słów IP: *.warpol.pl 24.06.07, 12:16
        No cóż palacze nie dość że śmierdzą to jeszcze buraki.
        • Gość: Aga Re: Brak mi słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 14:52
          Szkoda, ze maz nie zapamietal numerow rej. tego samochodu.
    • Gość: RZ Re: Brak mi słów IP: *.r.kbt.pl 24.06.07, 21:51
      Niestety problem chamstwa dotyczy nie tylko palaczy.
      W Warszawie chamstwo kierowców nie ma granic ....
      Zachowanie ludzi za kierownicą jest żenujące - bezmyślność, łamanie dosłownie
      wszystkich przepisów ruchu drogowego i tzw cwaniactwo - katastrofa.
      Jeden przykład - jazda po rondzie bez znaków na jezdni - nagminne zajeżdżanie
      drogi jadącym prawą stroną, mało tego zostałem już kilka razy "obtrąbiony" jak
      śmiem skręcać przed debilem z lewej - TRAGEDIA i BEZMÓZGOWIE...
      • Gość: to ja Re: Brak mi słów IP: *.chello.pl 24.06.07, 23:32
        Ale co to ma do rzeczy?
        Przeciez wszyscy kierowcy widza chamstwo kierowcow-palaczy. W czasie jazdy do
        domu praktycznie na wszystkich swiatlach, ktos wyrzuca papierosa przez okno.
        Nie wazne jaki samochod, ubranie czy wyglad, to specyficzne chamstwo palacych.
        I kolejny argument zeby zabronic palenia wszedzie poza zamknietymi
        pomieszczeniami domu.
        Raz mialem gleboka satysfakcje, kiedy pewna pani na krakowskich numerach,
        elegancka, skrecajaca do hotelu Sheraton wyrzucila papierosa przez okno. Z
        pelna satysfakcja powiedzialem "My tu w STOLICY papierosow na ulice nie
        wyrzucamy, ale rozumiem, ze ludzie z prowincji moga tego nie wiedziec". Pami
        ograniczyla sie do poczerwienienia i gleboko obrazonej miny.
        • Gość: Janosik Re: Brak mi słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 10:00
          Prosze nie czepiać się Pani z Krakowa. My tu miejscowych mamy aż za dużo.
          Wyrzucanie niedopałków jest nagminne. Wstyd i żenada. Panowie w tzw
          "wypasionych" samochodach robią to nagminnie. Samochód na najwyższym poziomie a
          kultura prowadzących na najniższym
    • 25spider Re: Brak mi słów 25.06.07, 11:13
      kilka razy zdazylo mi sie zobaczyc, jak na swiatlach w stojacym samochodzie
      otworzyly sie drzwi i kierowca oproznil cala swoja popielniczke...

      hamstwo, hamstwo i jeszcze raz hamstwo!
      • Gość: Aga Re: Brak mi słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 15:49
        Przyganial kocioł....chamstwo, chamstwo, chamstwo i analfabetyzm, analfabetyzm,
        analfabetyzm, niestety, to tez braki w kulturze, gdyz jezyk ojczysty to element
        kultury narodowej.
        • Gość: to ja Re: Brak mi słów IP: *.chello.pl 26.06.07, 00:08
          Wiesz, pomimo wszystko, "chamstwo" polegajace na napisaniu "hamstwo", to
          zdecydowonie inny ciezar gatunkowy. Moge tylko zakonczyc, ze to niepojete
          chamstwo usprawiedliwiac swoje chamstwo w taki sposob.
        • 25spider Re: Brak mi słów 26.06.07, 08:53
          "polonisci" wogole powinni unikac internetu, bo tutaj na codzien pisze sie nie
          urzywajac polskich znakow, robiac bledy itp.
          internet rzadzi sie swoimi prawami... ;)
          Pozdrawiam, Spider
          PS.hamstwo od slowa ham - szynka... ;)
          • Gość: wojtek 66 Re: Brak mi słów IP: *.warpol.pl 26.06.07, 09:45
            No nie wiem to troche tak jak powiedzieć że na stadionie też rządzą inne prawa
            i jak mam ochotę to mogę komuś przy.. uderzyć go. Albo jesteś w kimś na
            poziomie i zachowujesz się i wyrażasaz zawsze w sposób wskazujący na to, albo z
            czasem zatracisz granice. Inaczej za jakiś czas stracimy resztki tzw kultury. I
            moim zdaniem jest poważna różnica między wyrzucaniem śmieci przez okno komus na
            głowę a używaniem zaśmieconego języka, ale jest to różnica ilościowa a nie
            jakościowa.
            • 25spider Re: Brak mi słów 27.06.07, 10:36
              czesto nie ma czasu, zeby pisac z duzej litery, wstawiać ó, ź, ż, ń itp.
              ortografia i interpunkcja odchodzi w odstawke, bo liczy sie predkosc pisania...

              moze na forum nie trzeba szybko pisac jka na czacie, ale jak sie komus
              spieszy.... ;)
            • 25spider Re: Brak mi słów 27.06.07, 10:38
              poza tym jak ktos nie ma nic ciekawego do napisania w danym temacie, to chociaz
              przyczepi sie do ortografi... ;) hehe
              • Gość: wojtek 66 Re: Brak mi słów IP: *.warpol.net 27.06.07, 11:04
                Chyba nie chodzi o literówki, raczej o to żeby zadbać o tzw czystość. Inaczej
                dyskusja upodabnia się do jedzenia w fastfoodzie. Czasem można, ale nie za
                często.
                • 25spider Re: Brak mi słów 28.06.07, 09:16
                  wiec Ty jestes od dbania o czystosc?... ;)

                  a nie nosisz przypadkiem takiego białego, szpiczastego wdzianka z dziurkami na
                  oczy i usta?...
                  • Gość: !!!!!!!!!!!!!!!!!! Re: Brak mi słów IP: 193.111.166.* 28.06.07, 09:52
                    O czym wy w ogóle piszecie. Przenieście się na forum dla ortografofilów.
                    Dziewczyna opisała problem, a wy widzicie całkiem coś innego. Zupełnie jak nasi
                    politycy.
                    • Gość: wojtek Re: Brak mi słów IP: *.warpol.pl 02.07.07, 11:04
                      Nie jestem pewny. Chamstwo zaczyna się od drobiazgów. I my na te drobiazgi
                      przyzwalamy (ja także). Bo mi się nie chce, bo się boję, bo jest mi obojętne. A
                      zaczyna się od tego że ktoś mówi kurna, później kur... A z czasem ma to gdzieś
                      i wyrzuci sobie pecika przez okno. Nie ze złości, ale dlatego że nie myśli.
                      Dlatego jak mam ochotę przekląć sobie na ulicy patrzę czy nie ma gdzieś blisko
                      małolata, bo jego rodzice mogą nie chcieć żeby to słyszał. Warto pilnować się w
                      takich najmniejszych sprawach, bo masłolaty też czytają różne rzeczy i uczą się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka