Gość: przerażona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.06.07, 20:24
Dziś mój mąż był z synem (1,8) na spacerze.Minął ich samochód, z którego
kierowca wyrzucił niedopałek papierosa.Pech chciał że trafił w wózek i (na
szczęście tylko)przepalił tapicerke. Nie chcę nawet myśleć co byłoby gdyby
trafił we włosy dziecka czy w oko....Na samą myśl robi mi się słabo.
Zainteresowani niech sami wyciągną wnioski..Ja tylko chciałam komuś o tym
opowiedzieć, bo po prostu jest mi przykro.