sloggi 03.10.03, 09:18 Rozejrzyjcie się, co się buduje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: agentka Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 09:37 cos sie buduje obok gimnazjum w st. milosnej nie wiem czy to jest drugi budynek szkolny czy bycmoze basen, bo taki tez mial byc tam w planach Odpowiedz Link Zgłoś
markinn Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 03.10.03, 13:51 Gość portalu: agentka napisał(a): > cos sie buduje obok gimnazjum w st. milosnej > nie wiem czy to jest drugi budynek szkolny czy bycmoze basen, bo taki tez mial > byc tam w planach Dopiero co postawili basen. Myślisz, że mają kasę na następny ? :-) Swoją drogą, byłoby fajnie. Co do inwestycji - w ostatniej gazetce sąsiedzkiej jest lista - plan na najbliższe 5 lat. Chociaż autor, to określił trafniej - koncert życzeń. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agentka Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 15:38 z tego co wiem basen jest w wesolej przy drodze na marysin to o czym ja mowie to jest na osiedlu st. milosna przy nowym gimnazjum, tam obok cos buduja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miłośnik Młody Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 17.10.03, 00:07 To rozbudowa sal szkolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 16:19 A propos powiedzćie mi dlaczego na ulicy jan pawła dawna torfowa nie ma garbów, samochody jeżdzą tam coś ok. 100 na godzinę, jestem ciekaw kiedy będzie tragedia bo tylko kwestia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 01:38 Przestrzegam przed samochodami z pokiereszowanym układem kierowniczym na garbach. Są o wiele bardziej niebezpieczne. Swoją drogą to ciekawe jak indoktrynacja policjantów-łapówkarzy z drogówki przypadła ludziom do smaku. Generalnie wypadki wynikają z faktu, że samochód jedzie... Ale znaczna część to: idiotyczna organizacja ruchu, indolencja policjantów, którzy na miejscu wypadku niezajmują się regulacja ruchu, ekstremalna głupota dorosłych polegająca na dopuszczaniu zabawy dzici na jezdni, "spacerowanie" po jezdni, wzajemna agresja kierowców itd. itp. Na osiedlach są drogi do posesji i drogi przejazdowe. Układanie garbow na drogach przejazdowych powinno być karane 10 latami ciężkich robót (może być przy łataniu dziur...). Może jednak lepiej te pieniądze przeznaczyć na kolejne kilka m2 asfaltu płaskiego na drogach Starej Miłosnej? Odpowiedz Link Zgłoś
stary.milosnik Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 22.12.03, 22:11 Niezupełnie się zgadzam z Twoim stwierdzeniem, że > Generalnie wypadki wynikają z faktu, że samochód jedzie... Bo generalnie wynikają z faktu, że za kierownicą samochodów siedzą nieodpowiedzialni kierowcy. Więcej: nieprawdą jest że winnymi są: > idiotyczna organizacja ruchu, indolencja policjantów, którzy na miejscu > wypadku niezajmują się regulacja ruchu, ekstremalna głupota dorosłych > polegająca na dopuszczaniu zabawy dzici na jezdni, "spacerowanie" po jezdni, > wzajemna agresja kierowców itd. itp. A to dlatego, że każdy odpowiedzialny kierowca, który zdaje sobie sprawę z tego, że nie prowadzi hulajnogi na własnym podwórku, tak musi prowadzić samochód, żeby żadna "idiotyczna organizacja ruchu, indolencja policjantów..." nie przyczyniły się do spowodowania przez niego wypadku (zasada ograniczonego zaufania). Problem w tym, że taka jazda to żadna przyjemność. I tutaj całkowicie się zgadzam. Natomiast co do garbów i innych utrudnień. Oczywiście że na takich ulicach, jak np. przecinający nasze osiedle Trakt Brzeski bezsensowne byłoby ustawianie tego rodzaju utrudnień, bo jest to droga przejazdowa. Natomiast w żadnym wypadku taką nie jest Jana Pawła, jest to bowiem tylko główna droga osiedlowa, która ewentualnie może pełnić (w przyszłości, obok Gościńca) funkcję zapasową dla Traktu w razie jego zablokowania na wysokości SM i można ją jedynie określić jako drogę dojazdową, łączącą oba krańce osiedla. A swoją drogą, czy wielbiciele szybkiej jazdy obliczyli ile czasu mogą zaoszczędzić na uczynieniu z ul. JP II toru wyścigowego? Jadąc ze średnią prędkością 30 km/godz. odcinek 3 km (od wjazdu z Traktu do wyjazdu do tegoż) pokonują w 6 minut, natomiast przy prędkości 60 km/godz. - w 3 minuty, a przy 120 (ale czad!) - 1.30. Zysku AŻ 3 minuty (ewentualnie 4 i pół)! I teraz najważniejsze pytania: na co wykorzystają owe 180 (270) sekund? Proszę sobie odpowiedzieć samemu, ale szczerze. I zapytać się przy okazji, czy ten zysk jest wart czyjegoś życia? Może tak? A może nie? Z najlepszymi życzeniami Stary Miłośnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 18:48 > A to dlatego, że każdy odpowiedzialny kierowca, który zdaje sobie sprawę z > tego, że nie prowadzi hulajnogi na własnym podwórku, tak musi prowadzić > samochód, żeby żadna "idiotyczna organizacja ruchu, indolencja policjantów..." > nie przyczyniły się do spowodowania przez niego wypadku (zasada ograniczonego > zaufania). Problem w tym, że taka jazda to żadna przyjemność. I tutaj > całkowicie się zgadzam. 100% pewności daje tylko bezruch (a i to nie zawsze...). Dla niektórych przemieszczanie się samochodem to nie tyle przyjemność ile konieczność. [ciach] > Jadąc ze średnią > prędkością 30 km/godz. odcinek 3 km (od wjazdu z Traktu do wyjazdu do tegoż) > pokonują w 6 minut, natomiast przy prędkości 60 km/godz. - w 3 minuty, a przy > 120 (ale czad!) - 1.30. Zysku AŻ 3 minuty (ewentualnie 4 i pół)! I teraz > najważniejsze pytania: na co wykorzystają owe 180 (270) sekund? Jeśli myślisz o tych co wsiadają do samochodu by przejechać obwodnicą w tę i z powrotem to masz 100% racji. Problem w tym, że większość jadących musi pokonać odcinek +/- 10 razy większy. I, niestety (?), traktuje ulice zgodnie z ich pierwotną funkcją - do jazdy, a nie do podziwiania bezmyślności rodziców, dzierlatek, które wózek z kochanym (?) maleństwem wpychają pod maskę nadjeżdżającego samochodu. >Proszę sobie > odpowiedzieć samemu, ale szczerze. I zapytać się przy okazji, czy ten zysk >jest wart czyjegoś życia? Może tak? A może nie? Nie jest. Ale ludzie latają samolotami (ileż katastrof...), a inni nie zadają sobie trudu spojrzenia na ulicę przed przejściem. W Starej Miłosnej istotnie panuje coś na kształt inwersji: po zachowaniu pieszych można by wnosić, że na tym osiedlu nie ma żadnych dróg i są jedynie chodniki, po których nie wiadomo czemu jeżdża samochody... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gapiciel Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.acn.pl 22.12.03, 01:36 TO WALNIJ GARBA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrzysztofPlebs Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.warpol.3.pl 22.12.03, 05:03 I to na "g" i to na "g", zdecyduje się czy jesteś "gumką", czy "gapicielem"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 11:40 Niestety smutne jest to co czytam, to jest główna droga osiedlowa a nie główna przejazdowa, to że jest prosta i nowa nie znaczy że można nią gnać 100 albo i więcej, ta droga nie ma nawet kilometra, dla tych którzy jadą dalej są wjazdy od traktu brzeskiego dalej, wg mnie powinny być garby, w pobliżu jest szkoła, kościół, a także z jednej strony rondo a z drugiej bardzo niebezpieczne skrzyżowanie z gościńcem.Ludzie którzy myślą że garby są aby utrudnić im życie są w błędzie, tu nie chodzi o to aby podziwiać widoki albo niszczyć zawieszenie w autach ale aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym.Dziwi mnie że nowo wybrane władze nic nie robią.Może jak będzie tam ciężki wypadek ktoś zrozumie że już czas.Tak samo było ze światłami na skrzyżowaniu traktu z torfową. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 20:43 Gość portalu: ckm napisał(a): > Niestety smutne jest to co czytam, to jest główna droga osiedlowa a nie główna > przejazdowa Smutne jest to, że pisze Pan bez zastanowienia. Położenie garbów oznacza ograniczenie szybkościu przejazdu do 15 km/godzinę. To jest dopuszczalne jedynie dla dróg dojazdowych do posesji, a nie dróg komunikacyjnych. Jeśli ktoś jeździ Torfową 100 km/h to od tego jest Policja i zapewne z radością zainkasuje mandaty. Na dzisiaj układ komunikacyjny w St. Miłosnej jest taki, że mamy obok drogi międzynarodowej Warszawa-Brześć również inne drogi. Nie są to szosy przelotowe ale też nie są to miejsca na piknik. Po tej ulicy wolno jechać z prędkością maksymalną taką jak dla terenów zabudowanych. Proszę mi powiedzieć dlaczego Pana zdanie (interes?) ma być ważniejsze od mojego? A ja nie widzę powodów by na takich ulicach jak Torfowa czy JP II wprowadzać dodatkowe restrykcje w stosunku do ograniczeń z kodeksu drogowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 09:34 Wydaję mi się że przedstawiłem to jasno, jest to droga osiedlowa to trzeba zdecydowanie odróżnić, co do garbów i prędkości to jest to 30 a nie 15, jeżeli chodzi o policję to musiałaby tam stac non stop a w to wątpie, i tak jak wspomniałem ta droga ma kilkaset metrów długości, nie ma tu żadnych restrykcji i żadnego interesu (to śmieszne),jest ograniczenie predkości pojazdów aby zapewnić bezpieczeństwo, wymieniłem poprzednio dlaczego.Ja w odróżnieniu od Pana widzę powód aby to zmienić, jeżeli jeździ Pan po Warszawie zapewne Pan zauważył że garby są i to nie tylko na drogach osiedlowych własnie tam gdzie jest potrzeba zwiększenia bezpieczeństwa, przy szkołach, budynkach użyteczności publicznej, urzędach. Bez dużych nakładów, kontroli policji można wyegzekwować od kierowców bezpieczną i uważną jazdę.Występowały na torfowej,gdy była jeszcze z płyt betonowych garby oraz oznaczenia pionowe właśnie dla zapewnienia większego bezpieczeństwa.Słowo piknik jest w tym przypadku błędem, jeżeli już to bezpieczna jazda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 23:11 Gość portalu: ckm napisał(a): > Wydaję mi się że przedstawiłem to jasno, jest to droga osiedlowa to trzeba > zdecydowanie odróżnić, co do garbów i prędkości to jest to 30 a nie 15, A kodeks okresla 50 km/h. Garby robione w Warszawie rzadko spełniają jakiekolwiek normy i jezdzenie po nich 30 możliwe jest traktorem. Samochód niezbyt dobrze znosi 30-tkę. W tej sytuacji większość samochodów jedzie-hamuje-pokonuje garb-rozpędza się-hamuje... itd. Złe dla samochodu, źle dla zawartości spalin. Szkola jest przy innej ulicy (ile kilometrów od szkoły kończy się teren "przy szkole"?). Tu nie ma problemu dzieci wybiegających bezpośrednio ze szkoły na ulicę. Poza szkoła nie widzę na Torfowej ŻADNYCH przesłanek do ograniczania ponad wymogi kodeksu drogowego. TO jest ULICA, a nie żadna droga osiedlowa. >jeżeli > chodzi o policję to musiałaby tam stac non stop a w to wątpie, A może wystarczyło by gdyby pojawiała się w godzinach gdy dzieci faktycznie mogą udawać sie do lub ze szkoły? W końcu o 3 nad ranem jeśli ktoś chce SIĘ (innych raczej nie ma) zabic na Torfowej to rzekłbym: jego problem... >i tak jak > wspomniałem ta droga ma kilkaset metrów długości, Nie rozumiem co ma długość do prędkości? > nie ma tu żadnych restrykcji > i żadnego interesu (to śmieszne), No właśnie... Tu się różnimy. Ja uważam, że wszelkie opgraniczenia należy stosować bardzo wstrzemiężliwie, gdyż innaczej nikt niczego nie przestrzega. >jest ograniczenie predkości pojazdów aby > zapewnić bezpieczeństwo, Albo dobre samopoczucie inicjatorom. Czemu nie zaproponuje Pan by patrole Policji posiadały stanowiska ckm? Zaręczam, że jeśli zastrzelono by tak z 10 kierowców przekraczajacych 50 km/h to przez kolejhne 5 lat wszyscy by jeździli 30-tką bez układania garbów. Rozwiązanie z gatunku "ostatecznych"? Pana pomysł jest jedynie ładniej opakowany. Tak samo ogranicza czyjeś prawa i jedyną jego zaletą jest to, że nie raz na zawsze. > wymieniłem poprzednio dlaczego.Ja w odróżnieniu od > Pana widzę powód aby to zmienić, jeżeli jeździ Pan po Warszawie zapewne Pan > zauważył że garby są i to nie tylko na drogach osiedlowych własnie tam gdzie > jest potrzeba zwiększenia bezpieczeństwa, przy szkołach, budynkach użyteczności > > publicznej, urzędach. To jezdzimy innymi ulicami. Ja klnę na garby na ulicach gdzie próbuję przejechać najczęściej omijając korek na głównej ulicy. Jakoś nie widziałem w okolicach szkół i tych publicznych instytucji... Uważam, że to patologia i warto by zbadać czy te garby są położone legalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
karp Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 07.01.04, 23:06 Gość portalu: Rajdowiec napisał(a): > Smutne jest to, że pisze Pan bez zastanowienia. Położenie garbów oznacza > ograniczenie szybkościu przejazdu do 15 km/godzinę. To jest dopuszczalne jedyni > e > dla dróg dojazdowych do posesji, a nie dróg komunikacyjnych. Jeśli ktoś jeździ > Torfową 100 km/h to od tego jest Policja i zapewne z radością zainkasuje mandat > y. Nie zgadzam się z Tobą. Co stracisz na tym, że powstaną garby ? Parę minut czasu ? Samochód się nie uszkodzi - o wiele bardziej niszczy się na wertepach (tych w Miłosnej gdzie nie ma ulicy i tych warszawskich "ulicach"), trochę mniejsza może będzie przyjemność jazdy, ale za to popatrzysz spokojnie na okolicę ;) Na pewno jednak będzie bezpieczniej, bo zawsze po takim osiedlu będą biegać dzieciaki, po ulicach chodzić ludzie i trafią się psy, a kodeksowe 60 km/h potrafi zniszczyć dokładnie samochód nie tylko pieszych. Czasem widzę jak po tych betonowych płytach jedzie wariat jakby był na torze rajdowym, więc jeśli takich bezmyslnych mogloby to powstrzymac to jestem za garbami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 22:40 karp napisał: > Nie zgadzam się z Tobą. > Co stracisz na tym, że powstaną garby ? Parę minut czasu ? Nie ma sensu dyskusja, w której wracamy do tego o czym już była mowa -z tych minut składają się godziny. Ty chcesz garby na Torfowej, inni będą chcieli w innych miejscach. Torfowa jest to ulica na trasie z Wesołej do Międzylesia. I drodzy Panowie Karpiu i CKM-ie nie piszcie, że można objechać przez ul. Kajki. Można. Ale można i Torfową. To JEST ulica przelotowa. Co do dzieci, to mogą wracać ze szkoły ul. Borkowską,Turkusoiwą, Jodłową... Myślę panowie, że po prostu kupiliście sobie domy nie zastanawiajać się, że łatwy dojazd to i łatwy przejazd. Teraz chcecie rozwiązać swój problem kosztem tych którzy tamtędy muszą jeździć. Cieszę się, że to nie ja... > Samochód się nie > uszkodzi - o wiele bardziej niszczy się na wertepach (tych w Miłosnej gdzie nie > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:58 Drogi Panie Rajdowiec, problem jest ważny bo to kwestia bezpieczeństwa, argument, że dzieci mogą chodzić tędy to a tędy jest taki sam jak z samochodami którędy one mogą jeździć.Fakt pozostanie faktem i tyle.Nie generalizuj czy ktoś ma dom przy tej ulicy czy nie, to nie jest ważne.Najważniejsze jest nasze wspólne bezpieczeństwo.Licząc na koniec dyskusji serdecznie pozdrawiam staromiłośniańskich mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 09:01 Ja napisałem o tym,że tam gdzie są garby przeważnie jest ograniczenie do 30, a między innymi po to żeby nie uszkodzić zawieszenia,co do samych garbów to są wytyczne i normy i nic nie stoi na przeszkodzie aby je w tym przypadku zastosować.Dalej są przecież garby owalne więc też nic nie stoi na przeszkodzie aby to zastosować, idziemy dalej, dlaczego jest złe dla samochodu jazda kilaset metrów ok. 30 km na godzinę?Jazda jednostajnym tempem na takim odcinku nie szkodzi ani autu ani zawartościom spalin wystarczy trochę poczytać o silnikach.Teren przyszkolny dochodzi do skrzyżowania gościńca z jana pawła, tam chodzą dzieci do i ze szkoły,a ulica nie ma ileś klometrów a klikaset metrów długości. Długość do prędkości ma zasadnicze znaczenie:ten odcinek czy się pokona szybko czy wolno to różnica czasowa jest minimalna dosłownie kilka sekund. Co do ograniczeń napisałem poprzednio,iż garby wymuszają wolną i bezpieczną jazdę.To jest ograniczenie fizyczne i ma zastosowanie w przepisach. Co do ograniczania praw to jest jakaś pomyłka, jakie tu ograniczenie praw?Do czego?Do jazdy autem? Garby położone w innych miejscach na pewno są legalne, co do patologi są właśnie odpowiedzią na patologicznych kierowców. W moim pomyśle nie jestem odosobniony, choćby i na tym forum.Stworzono ulicę nową i dobrze,ale powodującą właśnie przez niektórych kierowców zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
stary.milosnik Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 10.01.04, 12:04 Cicho było na naszym forum przez dłuższy czas, a teraz taka dyskusja! Ale bo i temat zawsze, ilekroć bywa poruszany, wywołuje emocje i zażarte dyskuje. Cieszę się, że u nas w zasadzie emocje były stonowane i nie doszło do - jakże w takich wypadkach częstych - wyzwisk i obrażania. Czytając ostatnie wypowiedzi dochodzę do wniosku, że już niemal wszystkie argumenty po obu stronach zostały wyczerpane i obie strony pozostały na swoich stanowiskach, że nie powiem: w swoich okopach. Od dawna zastanawiałem się, skąd się u nas bierze ów podział na - nazwijmy ich umownie - Kierowców i Pieszych. Pierwsi uważają, że ulice (ulice!, a nie tylko jezdnie) są przeznaczone dla samochodów, które mają prawo poruszać się z dowolną prędkością, wszędzie, także po chodnikach (jeżeli zachodzi potrzeba), a Piesi, jako wymierający gatunek, mają prawo istnieć tylko wówczas, gdy nie przeszkadzają Kierowcom. Drudzy zaś traktują Kierowców jako oszalałych morderców polujących na ludzi spieszonych, ulice (ulice!, a nie tylko chodniki) - jako najlepsze miejsce nie tylko do spacerowania, ale także gry w piłkę czy namiętne pocałunki (np. na środku jezdni), a Kierowcy według nich mogą istnieć tylko pod warunkiem, że będą zatrzymywać jadący samochód w każdym momencie, natychmiast i na dowolnie długi czas (bo Pieszy ma ochotę akurat przechodzić na łuku drogowym, prowadząc za sobą luzem gromadkę dzieciąt z psem i kotem). Oczywiście zarysowane postawy są skrajne i nie zauważyłem ich na naszym forum, ale podział na owe dwa podgatunki pozostaje faktem. A przecież każdy kierujący pojazdem używa chodników i jezdni także jako pieszy i jemu też zdarzyło się być ochlapanym przez "dowcipnisia" wjeżdżającego z dużą prędkością w kałużę. I odwrotnie: ci którzy przechodzą przez jezdnię w niedozwolonym miejscu tuż przed nadjeżdżającymi samochodami prawdopodobnie jutro czy pojutrze będą kląć na podobne indywidua, kierując samochodem lub siedząc obok męża (żony itp.). Niestety na niewiele zdadzą się tutaj przepisy prawa i policjant na każdym rogu ulicy. Wydaje mi się po prostu, że o ile pod względem gospodarczym jesteśmy być może tylko 15-20 lat za tzw. Zachodem, o tyle pod względem kulturowym - chyba dwa razy tyle. I potrzeba nie jednego, ale co najmniej dwóch pokoleń ażebyśmy jako społeczeństwo mogli zbliżyć się do średniego poziomu europejskiego. Jako egzemplifikację tych różnic chciałbym podać przykład pewnego miasteczka nieco tylko większego (pod względem liczby ludności) od Wesołej, w którym od piętnastu lat regularnie przebywam przez dłuższe lub krótsze okresy. Otóż pierwsze co się rzuca w oczy to to, że centrum (ok. 1500x100 metrów) jest całkowicie wyłączone z ruchu drogowego, poza samochodami dostawczymi w ściśle określonych godzinach, policją i pogotowiem. Żadnych nawet taksówek, a tym bardziej tzw. mieszkańców okolicznych domów, których istotnie jest mało (a zauważyliście ilu ich jest w okolicach Nowego Światu - wg jeżdżących samochodów można byłoby myśleć, że kilkadziesiąt tysięcy). Druga rzecz: wszystkie (podkreślam: wszystkie) przejścia dla pieszych są na poziomie chodnika. Patrząc więc z drugiej strony - co przejście to garb. Po trzecie: ponieważ "piesze" centrum przecina miasteczko na pół, ażeby przejechać z jednego końca miasta na drugi trzeba najpierw wyjechać na obwodnicę (chciałbym, żeby u nas autostrady były takie, jak ta lokalna obwodnica, tylko do lokalnego ruchu), objechać miasto i wjechać z drugiej strony. Szybciej na ogół można więc dotrzeć na piechotę. A jeśli do tego dodać maciupeńkie ronda co kawałek, a na dłuższych ulicach, na których ewentualnie można byłoby się rozpędzić do 40 km, wysokie na metr zapory z podkładków kolejowych (oczywiście z kwiatkami na wierzchu) dochodzące do połowy jezdni i zmuszające do jeżdżenia slalomem i inne podobne przeszkody, to można byłoby sądzić, że tylko jakiś oszalały Pieszy we władzach miasta mógł wpaść na tak idiotyczny pomysł gnębienia Kierowców. NB. w miasteczku tym jest także normalna komunikacja autobusowa, także po tych garbach i rondelkach, a u nas jeśli na drodze jest choć jeden garbik, to autobusy jakoś nie mogą jeździć. Tymczasem co się okazało: to na wniosek mieszkańców, jak najbardziej posiadających samochody, i to zazwyczaj po dwa w rodzinie, a do tego mieszkańców wcale nie bardziej dzieciatych niż u nas, a więc nie obawiających się tak bardzo o swoje latorośle - wprowadzono taką a nie inną organizację ruchu. Po prostu ludzie ci, dojeżdżając codziennie po 30-50 km do pracy mają dość prędkiej jazdy na autostradach, do sklepu po bułki wolą - w przeciwieństwie do nas - pójść piechotą, a w miejscu zamieszkania chcą mieć możliwość pospacerowania, bez rozglądania się, czy czasami coś im nie grozi ze strony rozpędzonych samochodów. Ale główną powodem takiego podejścia do sprawy jest to, że niemal wszyscy mają samochody, więc gdy są pieszo, zachowują się tak, żeby nie sprawiać kłopotu akurat prowadzącym samochód i odwrotnie. Nie mówiąc już o tym, że traktują na ogół samochód jako taki sam przedmiot jak łyżka do jedzenia, zegarek czy radio, podczas gdy u nas stale jest (a przynajmniej części wydaje się, że jest) wyznacznikiem bogactwa czy zaradności. Pisząc o niskim (względnie) poziomie kulturowym Polaków nie zarzucam w żadnym wypadku braku kultury (choć jedno i drugie częściowo wiąże się ze sobą), a już absolutnie nie chciałbym, żeby poczuli się tymi słowami urażeni przeciwnicy uczynienia z naszego osiedla oazy spokoju i bezpieczeństwa drogowego. Rozumiem, że ludzie mają różne poglądy na różne sprawy i że jedni lubią schabowy, a inni szpinak. Mnie osobiście jazda samochodem nie imponuje: do pracy wolę pojechać autobusem, bo chociaż stracę dwa razy więcej czasu, niż gdybym jechał samochodem, ale za to mogę wykorzystać ten czas np. na przeczytanie prasy czy zastanowienie się nad rozwiązaniem jakiegoś zadania, problemu. A do kościoła wolę pójść na piechotę, bo to jedna z niewielu okazji pooddychania świeżym powietrzem. Dlatego też nie mam już zamiaru przekonywać Ciebie - Rajdowcu - do swoich racji: skoro uważasz, że tych kilka minut ma zasadnicze znaczenie dla Ciebie, niech tak pozostanie. Mam bowiem nadzieję, że jesteś na tyle rozsądny, że nie wykorzystasz istniejących już bądź przyszłych możliwości szybszego poruszania się po SM ze szkodą dla innych współmieszkańców. A być może za 20 bądź 40 lat dorośniemy jako społeczeństwo do nieco innego sposobu korzystania z takich czy innych przedmiotów... Życzę więc wszystkim dożycia tego czasu Stary Miłośnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim Brawo stary.miłośniku IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.01.04, 12:50 Brawo Odpowiedz Link Zgłoś
karp Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 10.01.04, 16:09 stary.milosnik napisał: > Od dawna zastanawiałem się, skąd się u nas bierze ów podział na - nazwijmy ich > umownie - Kierowców i Pieszych. Pierwsi uważają, że ulice (ulice!, a nie tylko > jezdnie) są przeznaczone dla samochodów, które mają prawo poruszać się z > dowolną prędkością, wszędzie, także po chodnikach (jeżeli zachodzi potrzeba), a > > Piesi, jako wymierający gatunek, mają prawo istnieć tylko wówczas, gdy nie > przeszkadzają Kierowcom. Drudzy zaś traktują Kierowców jako oszalałych > morderców polujących na ludzi spieszonych, ulice (ulice!, a nie tylko > chodniki) - jako najlepsze miejsce nie tylko do spacerowania, ale także gry w > piłkę czy namiętne pocałunki (np. na środku jezdni), a Kierowcy według nich > mogą istnieć tylko pod warunkiem, że będą zatrzymywać jadący samochód w każdym > momencie, natychmiast i na dowolnie długi czas (bo Pieszy ma ochotę akurat > przechodzić na łuku drogowym, prowadząc za sobą luzem gromadkę dzieciąt z psem > i kotem). > Podział o którym piszesz - czy nie wynika on trochę z wieku ? :) Ryzykowne to założenie i nie chcę tu przeciw nikomu występować, ale tak chyba jest że starsi nawet jeśli są zmotoryzowani to jednak bardziej skłaniają się ku racji pieszych i na odwrót - młodsi, którzy jeszcze nie wyjeździli swojego czasu chcą wszędzie i jak najwięcej czasu spędzać w samochodzie :) Nie uważam się za jakiegoś wiekowego (i nie wiem ile wy tu macie lat), ale o ile kiedyś jeżdżenie sprawiało mi dużą przyjemność i kręciło się te kilometry nieustannie to teraz często zostawiam samochód i maszeruję na piechotę, zawsze to mniej stresu :) No i te kilka godzin dziennie w samochodzie zmarnowane na dojazdach wyłazi mi już bokiem. A, przyszło mi jeszcze do głowy - macie motocykle ? Bo jazda motocyklem przez garby rzeczywiście jest upierdliwa , kląłem ile wlezie jak musiałem przez takie uliczki jeździć ;) Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rajdowiec Garb Miłośnika :-) IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 10.01.04, 17:53 Masz rację stary.miłośniku, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Miasteczko, które opisujesz ma niewątpliwie jeden plus: ci co MUSZĄ jechać mają obwodnicę. Istotnie, dla ruchu wewnątrz miasteczka czy osiedla nie jest potrzebna trasa szybkiego ruchu. Ale i tam, na antypodach, coś z tym wzajemnym zrozumieniem stron jest nie tak, skoro nabudowano przeszkód co krok... A kultura na drodze (kierowcy + piesi) ma w Polsce do nadrobiena z +/-50 lat w stosunku do kraju, którym nas mamisz :-) Masz też rację, że w poprzedzajacej twoj post dyskusji strony wyczerpały argumenty. Mogę się więc teraz przyznać - Torfową zdarza mi sie jechać raptem kilka razy do roku. Zazdoszczę Torfowej asfaltu ale wbrew sugestiom ckm-a nie jest to argument by w inne częsci osiedla jechac właśnie tędy. To po co dyskutuję? No właśnie, zwróciło moją uwagę, że ckm nie zauważył iż 90% osiedla z utęskinieniem czeka na kolejne kilka m2 asfaltu lub choćby latarnię. Swoje widzi-mi-się broni jednak do upadłego. Nie zauważył też, że np. po lewej stronie (patrząc od rondka w kierunku Traktu) zbudowano przed domami wzorcową nitkę, oddzieloną od głównej części (przejazdowej) ulicy, po której faktycznie poruszanie się powinno być w granicach 15-30 km/h (i pewnie tak jest). To jest sensowne rozwiązanie, faktycznie zwiększające bezpieczeństwo. Zazdroszczę go mieszkańcom ale też uważam, że nie są to zmarnowane pieniądze. A na garby uważam, że są. Garby są rozwiązaniem "politycznym", nie powstrzymają tych, którzy mają "nierówno pod sufitem", zrodzą fałszywe poczucie bezpieczeństwa u mamusiek z wózkami... To jedno z dziłań nie tyle jałowych ile właśnie pozorowanych. Nieopodal mojego domu ileś tam lat temu za ispiracja kogoś takiego jak ckm poprzesuwaliśmy betonowe płyty aby spowolnić szaleńców. Do dzisiaj tego idiotyzmuu żałuję. Fachowcy na swoich rozklekotanych poldkach takimi drobiazami jak garby sie nie przejmują. Jeden artysta z przczepką wypełnioną workami z cementem zapudrował całą okolicę. Za to ja muszę się "przetaczać" bo innaczej wyrżnę podwoziem. Proponuję banalnie prosty kompromis: próbujmy szukać rozwiązań, a nie narzucać innym ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
stary.milosnik Re: Garb Miłośnika :-) 10.01.04, 21:40 Rajdowiec napisał: > Ale i tam, na antypodach, coś z tym wzajemnym zrozumieniem stron jest nie > tak, skoro nabudowano przeszkód co krok... Owszem, masz rację. Tam też jeżdżą wariaci i to głównie przed nimi trzeba się bronić. Najlepszym oczywiście wyjściem - i piszę to całkiem serio - byłaby rezygnacja z wszelkich ograniczeń, czy to fizycznych (choćby te nieszczęsne garby, światła, pasy dla pieszych, barierki), czy prawnych, a nawet z wszelkich kar (bo nie byłoby za co). Pod jednym wszakże warunkiem: że wszystkim uczestnikom ruchu drogowego: i kierowcom, i pieszym, urosłyby skrzydełka anielskie a nad głową dostaliby aureolę. Niestety jednak na to się nie zanosi... A szkoda... Dlatego trzeba wydawać ogromne pieniądze na różnego rodzaju zabezpieczenia i dlatego z powodu garstki (bądźmy optymistami) ludzi nieodpowiedzialnych cierpi zdecydowana większość. > A kultura na drodze (kierowcy + piesi) ma w Polsce do nadrobiena z +/-50 lat > w stosunku do kraju, którym nas mamisz :-) Cieszę się, że zgadzasz się ze mną, chociaż wolałbym żebyśmy obaj nie mieli w tym względzie racji i żeby to było tylko +/-5 lat. > Proponuję banalnie prosty kompromis: próbujmy szukać rozwiązań, a nie > narzucać innym ograniczenia. Całkowita zgoda. Jeżeli w poprzednim poście podawałem przykład "garbatego" miasteczka to tylko dlatego, aby pokazać, że można tak zorganizować ruch w małym miasteczku, żeby mieszkając przy osiedlowej ulicy, czy też nią idąc, nie czuć się jakby się mieszkało przy autostradzie. I że można to zrobić przy poparciu większości mieszkańców. Ale wcale nie uważam tego przykładu za idealny. Najwygodniejszym rozwiązaniem byłoby odpowiednie wychowanie wszystkich (kierowcy + piesi). Ale - jak sam zauważasz - nie da się tego zrobić szybko. No więc co? Wydaje mi się, że pewne ograniczenia jednak być muszą, bo jeżeli teraz Fabryczną czy Gościńcem potrafią niektórzy jeździć 60-tką, to co będzie się działo, gdy na Jana Pawła, a później i na tych wspomnianych ulicach będzie (mam nadzieję. że dożyję) gładki asfalt? Ja niestety nie wierzę w moc znaków drogowych. A o policji drogowej w SM raczej nie ma co marzyć. Wydaje mi się więc, że ronda na skrzyżowaniach ulic powinny nieco spowolnić ruch, a przy okazji w pewien sposób ułatwić skręcanie czy przekraczanie skrzyżowania. Ale co robić na dłuższych prostych odcinkach? Dobrze jeśli ulica jest szeroka, jak Jana Pawła, gdzie nawet lokalną jezdnię można było wykroić. Ale co zrobić np. z Gościńcem, zwłaszcza tą częścią starszą (między Fabryczną a Jeździecką), na której trudno będzie zrobić i porządną jezdnię, i wygodny chodnik, i do tego jeszcze ścieżkę rowerową? Ale prawdę powiedziawszy, co my się mamy tym zamartwiać!? Oczywiście że dobrze jest patrzeć na ręce projektantów naszych nowych ulic. Ale lepiej jest jeździć nowymi, gładkimi jezdniami i chodzić nowymi, prostym chodnikami. Dlatego gdybym miał wybierać: w tym roku cała nowa ulica JP II, ale bez zabezpieczeń, lub z zabezpieczeniami, ale za pięć lat, to oczywiście wybiorę pierwszą możliwość. Niech więc nam rosną nowe drogi w SM, nawet nie garbate, bo już najwyższy czas! Stary Miłośnik Odpowiedz Link Zgłoś
stary.milosnik Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 10.01.04, 21:39 karp napisał: > stary.milosnik napisał: >> Od dawna zastanawiałem się, skąd się u nas bierze ów podział na - nazwijmy >> ich umownie - Kierowców i Pieszych. > Podział o którym piszesz - czy nie wynika on trochę z wieku ? :) [...] > starsi nawet jeśli są zmotoryzowani to jednak bardziej skłaniają się ku racji > pieszych i na odwrót - młodsi, którzy jeszcze nie wyjeździli swojego czasu > chcą wszędzie i jak najwięcej czasu spędzać w samochodzie :) Zapewne masz rację, że istnieje dodatkowa linia podziału, uzależniona od wieku. Ale co ciekawe: z mojego doświadczenia wynika, że o ile na ogół starsi kierowcy bardziej przyjaźnie odnoszą się do niezmotoryzowanych współuczestników ruchu drogowego, o tyle wśród pieszych jest na odwrót: im starszy, tym bardziej nieprzewidywalny w swoim zachowaniu na jezdni (nagłe wtargnięcia, niezdecydowanie itp.; pomijam tutaj oczywiście małe dzieci, bo to zupełnie inna historia). > A, przyszło mi jeszcze do głowy - macie motocykle ? Bo jazda motocyklem przez > garby rzeczywiście jest upierdliwa , kląłem ile wlezie jak musiałem przez takie > uliczki jeździć ;) Faktycznie, masz rację. Ja nie mam motocykla, ale mogę sobie wyobrazić taką jazdę po "garbatych" ulicach i szczerze współczuję. Chociaż z drugiej strony... akurat nie jestem fanem tego środka transportu, zwłaszcza gdy pozbawiony jest tłumików, a prowadzący go młody (na ogół) człowiek, chce by cała wieś i gmina brała udział w jego jeździe, choćby myślami, słuchając ryku iluś tam KM... Ale ponieważ jestem człekiem spolegliwym, więc na rzecz dosiadających yamahy czy inne eshaelki (kto je jeszcze pamięta?) zrezygnuję z jednej garbu ;-))) Z pozdrowieniami Stary Miłośnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 11.01.04, 11:36 stary.milosnik napisał: > akurat nie jestem fanem tego środka transportu, zwłaszcza gdy pozbawiony jest > tłumików, a prowadzący go młody (na ogół) człowiek, chce by cała wieś i gmina > brała udział w jego jeździe, choćby myślami, słuchając ryku iluś tam KM... Ale > ponieważ jestem człekiem spolegliwym, więc na rzecz dosiadających yamahy czy > inne eshaelki (kto je jeszcze pamięta?) zrezygnuję z jednej garbu ;-))) A ja jestem fanem bajecznie kolorowych skuterów (z Chin można takie teraz sprowadzać za śwmieszne grosze), które mogłyby do sporów zmotoryzowani-spieszeni wprowadzić jeszcze inny obyczaj. Oczywiście z hukiem, którym niektórzy panowie przedłużają sobie część ciała wydającą się im zbyt krótką, sądzę, że trzeba walczyć. Najlepiej, wysyłając ich do lekarza od "tych" spraw, zgodnie z zasadą, że szukamy rozwiązań a nie ograniczeń :-) Są już też skutery elektryczne z zasiegiem, który starczy od nas do Warszawy i z powrotem. Toto nie warczy, a uśredniony czas dojazdu do Warszawy zapewni krótszy od "gabloty". Ale przez osiedle na tym przejechać się nie da... Odpowiedz Link Zgłoś
karp Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 11.01.04, 23:00 Gość portalu: Rajdowiec napisał(a): > Oczywiście z hukiem, którym niektórzy panowie > przedłużają sobie część ciała wydającą się im zbyt krótką, sądzę, że trzeba > walczyć. Najlepiej, wysyłając ich do lekarza od "tych" spraw, zgodnie z zasadą, > że szukamy rozwiązań a nie ograniczeń :-) No to w jednym sie zgadzamy ;) - precz z hukiem! (ale ja i tak wolę trochę wypatroszone motocyklowe wydechy niż fabryczne , chociaż na "przedłużenie" się nie zdecydowałem) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofplebs Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 25.01.04, 11:29 Proponuję bliżej zainteresować się dokumentami osiedla "Akacjowa" ( spółka "Vena" dwóch diametralnie różnych obozów - jak to w biznesie - "komucha" Łupkowskiego i "prawicowca" Rodziewicza) i "Pogodna"... Tam niemal żaden akt notarialny nie zgadza się z rzeczywistością, a ludzie kupują to badziewie z zamarzająca wodą jak ciepłe bułeczki. Ale Staniulis i Nowak, jak Lenin są wiecznie żywi...Nikt z nimi nie może wygrać bo tzw. "Zespół" nie ma osobowości prawnej, a spółka ziemska Staniulisa wprawdzie ma, ale papiery podpisywał przeważnie Zespół czyli de facto nikt! To był genialnie pomyślany przekręt ciężko dziś chorego pierwszego prezesa Zespołu Andrzeja Bema... Odpowiedz Link Zgłoś
karp Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 25.01.04, 13:58 krzysztofplebs napisał: > Proponuję bliżej zainteresować się dokumentami osiedla "Akacjowa" ( > spółka "Vena" dwóch diametralnie różnych obozów - jak to w biznesie - > "komucha" Łupkowskiego i "prawicowca" Rodziewicza) i "Pogodna"... Tam niemal > żaden akt notarialny nie zgadza się z rzeczywistością, a ludzie kupują to > badziewie z zamarzająca wodą jak ciepłe bułeczki. Ale Staniulis i Nowak, jak > Lenin są wiecznie żywi...Nikt z nimi nie może wygrać bo tzw. "Zespół" nie ma > osobowości prawnej, a spółka ziemska Staniulisa wprawdzie ma, ale papiery > podpisywał przeważnie Zespół czyli de facto nikt! To był genialnie pomyślany > przekręt ciężko dziś chorego pierwszego prezesa Zespołu Andrzeja Bema... A co ma piernik do wiatraka ? Gdzie zamarza ta woda ? W kranach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 08:48 Widzę że dyskusja nadal trwa, i to cieszy bo temat jest ważny.Co do podziału na kierowców i pieszych to jest on,był i będzie.Dla tych którzy próbują moją osobę przydzielić do którejś z grup piszę iż jestem kierowcą który rocznie przejeżdża ok. 40 kkm rocznie.Śmieszą mnie argumenty które nie są poparte żadnym dowodem.Ja po prostu widzę co na tej ulicy się dzieje.Jest ona zbawieniem dla kierowców ale też umożliwia jazdę bardzo szybką.Dlatego jestem za radykalnym w tym momencie ograniczeniem prędkości.Chodniki chodnikami, owszem szerokie pozwalające na jazdę rowerem i chodzenie pieszo, sprawa bardziej rozgrywa się o te przejścia dla pieszych.Można do tego podejśc w inny sposób licząc na kulturę kierowców, ale nie miejmy złudzeń skutek będzie odwrotny.To że ulica osiedlowa jest prosta i ładna nie znaczy że można nią gnać na złamanie karku.Bezpieczeństwo powinno być zapewnione wszystkim i kierowcom i pieszym.Co do kształtu samych garbów to nie chce mi się tego powtarzać, napisałem jakie są możliwości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 01:02 skoro nie rozstrzygniemy tego w dyskusji to pozostaje jedynie referendum w spawie garba. A tak przy okazji: czy ktoś zajmował się bezpieczeństwem dzieci na Fabrycznej np. pilnując przejść w odpowiednich godzinach, czy tylko chodzi o garby? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 09:49 Sprawa a propos bezpieczeństwa dzieci jest w ogóle ciekawa,przy skrzyżowaniu ze szkołą na zawsze na początku roku szkolnego pojawia się straż miejska.Po tygodniu znikają.Dzieciaki wychodząc ze szkoły ida środkiem drogi i nikt się tym nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 15.01.04, 01:37 > Dzieciaki wychodząc ze szkoły ida środkiem drogi i nikt się > tym nie interesuje. A kiedyś były przy szkołach dyzury jaskrawo ubranych dorosłych, którzy pilnowali przejścia w godzinach gdy dzieci szły do lub ze szkoły. Czy to juz zanikło? A jeśli dzieciaki idą srodkiem Fabrycznej to abym był złym prorokiem - to się bardzo źle skończy (z garbami czy bez...). Te same problemy sa na ul. Klimatycznej (gimnazjum) - tu dzieci idą środkiem i na dodatek zajmując szerokość całej jezdni. Z braku poboczy nadających się do przejścia (dziury i kałuże) wiadomo czemu idą po płytach. Ale czemu nie przepuszczą samochodu dokąd kierowca nie zatrąbi to już nie wiem. Konflikt pokoleń. Podział na tych co mają "furę" i tych spieszonych? A może by Pan Burmistrz poinformował swoich pracowników (Dyrekcja Szkoły, nauczyciele), że wychowują dzieci do życia, a nie na samomobójców ... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Topolowa 19.01.04, 09:42 Czy może wie ktoś coś na temat osiedla segmentów "Topolowa" w Starej Miłosnej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rajdowiec Re: Topolowa IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 01:25 sloggi napisał: > Czy może wie ktoś coś na temat osiedla segmentów "Topolowa" w Starej Miłosnej? W aspekcie połóżenia garbów? :-) :-) Przepraszam, nie chciałem urazić. To jednak dość ogólnikowe pytanie sloggi... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Topolowa 23.01.04, 08:57 Chodziło mi m.in czy bardzo słychać hałas z Traktu Brzeskiego, jak duże ma to być osiedle, w Nieruchomosciach informacja jest bardzo enigmatyczna. Odpowiedz Link Zgłoś