Dodaj do ulubionych

Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej

03.10.03, 09:18
Rozejrzyjcie się, co się buduje?
Obserwuj wątek
    • Gość: agentka Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 09:37
      cos sie buduje obok gimnazjum w st. milosnej
      nie wiem czy to jest drugi budynek szkolny czy bycmoze basen, bo taki tez mial
      byc tam w planach
      • markinn Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 03.10.03, 13:51
        Gość portalu: agentka napisał(a):

        > cos sie buduje obok gimnazjum w st. milosnej
        > nie wiem czy to jest drugi budynek szkolny czy bycmoze basen, bo taki tez
        mial
        > byc tam w planach

        Dopiero co postawili basen. Myślisz, że mają kasę na następny ? :-)
        Swoją drogą, byłoby fajnie.

        Co do inwestycji - w ostatniej gazetce sąsiedzkiej jest lista - plan na
        najbliższe 5 lat. Chociaż autor, to określił trafniej - koncert życzeń.

        Pozdrawiam,
        • Gość: agentka Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 15:38
          z tego co wiem basen jest w wesolej przy drodze na marysin
          to o czym ja mowie to jest na osiedlu st. milosna przy nowym gimnazjum, tam
          obok cos buduja.
          • Gość: Miłośnik Młody Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 17.10.03, 00:07
            To rozbudowa sal szkolnych.
    • Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 16:19
      A propos powiedzćie mi dlaczego na ulicy jan pawła dawna torfowa nie ma garbów,
      samochody jeżdzą tam coś ok. 100 na godzinę, jestem ciekaw kiedy będzie
      tragedia bo tylko kwestia czasu.
      • Gość: Rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 01:38
        Przestrzegam przed samochodami z pokiereszowanym układem kierowniczym na
        garbach. Są o wiele bardziej niebezpieczne. Swoją drogą to ciekawe jak
        indoktrynacja policjantów-łapówkarzy z drogówki przypadła ludziom do smaku.
        Generalnie wypadki wynikają z faktu, że samochód jedzie... Ale znaczna część to:
        idiotyczna organizacja ruchu, indolencja policjantów, którzy na miejscu wypadku
        niezajmują się regulacja ruchu, ekstremalna głupota dorosłych polegająca na
        dopuszczaniu zabawy dzici na jezdni, "spacerowanie" po jezdni, wzajemna agresja
        kierowców itd. itp.

        Na osiedlach są drogi do posesji i drogi przejazdowe. Układanie garbow na
        drogach przejazdowych powinno być karane 10 latami ciężkich robót (może być przy
        łataniu dziur...). Może jednak lepiej te pieniądze przeznaczyć na kolejne kilka
        m2 asfaltu płaskiego na drogach Starej Miłosnej?
        • stary.milosnik Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 22.12.03, 22:11

          Niezupełnie się zgadzam z Twoim stwierdzeniem, że
          > Generalnie wypadki wynikają z faktu, że samochód jedzie...

          Bo generalnie wynikają z faktu, że za kierownicą samochodów siedzą
          nieodpowiedzialni kierowcy. Więcej: nieprawdą jest że winnymi są:
          > idiotyczna organizacja ruchu, indolencja policjantów, którzy na miejscu
          > wypadku niezajmują się regulacja ruchu, ekstremalna głupota dorosłych
          > polegająca na dopuszczaniu zabawy dzici na jezdni, "spacerowanie" po jezdni,
          > wzajemna agresja kierowców itd. itp.

          A to dlatego, że każdy odpowiedzialny kierowca, który zdaje sobie sprawę z
          tego, że nie prowadzi hulajnogi na własnym podwórku, tak musi prowadzić
          samochód, żeby żadna "idiotyczna organizacja ruchu, indolencja policjantów..."
          nie przyczyniły się do spowodowania przez niego wypadku (zasada ograniczonego
          zaufania). Problem w tym, że taka jazda to żadna przyjemność. I tutaj
          całkowicie się zgadzam.

          Natomiast co do garbów i innych utrudnień. Oczywiście że na takich ulicach, jak
          np. przecinający nasze osiedle Trakt Brzeski bezsensowne byłoby ustawianie tego
          rodzaju utrudnień, bo jest to droga przejazdowa. Natomiast w żadnym wypadku
          taką nie jest Jana Pawła, jest to bowiem tylko główna droga osiedlowa, która
          ewentualnie może pełnić (w przyszłości, obok Gościńca) funkcję zapasową dla
          Traktu w razie jego zablokowania na wysokości SM i można ją jedynie określić
          jako drogę dojazdową, łączącą oba krańce osiedla.

          A swoją drogą, czy wielbiciele szybkiej jazdy obliczyli ile czasu mogą
          zaoszczędzić na uczynieniu z ul. JP II toru wyścigowego? Jadąc ze średnią
          prędkością 30 km/godz. odcinek 3 km (od wjazdu z Traktu do wyjazdu do tegoż)
          pokonują w 6 minut, natomiast przy prędkości 60 km/godz. - w 3 minuty, a przy
          120 (ale czad!) - 1.30. Zysku AŻ 3 minuty (ewentualnie 4 i pół)! I teraz
          najważniejsze pytania: na co wykorzystają owe 180 (270) sekund? Proszę sobie
          odpowiedzieć samemu, ale szczerze. I zapytać się przy okazji, czy ten zysk jest
          wart czyjegoś życia? Może tak? A może nie?

          Z najlepszymi życzeniami
          Stary Miłośnik
          • Gość: rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 18:48
            > A to dlatego, że każdy odpowiedzialny kierowca, który zdaje sobie sprawę z
            > tego, że nie prowadzi hulajnogi na własnym podwórku, tak musi prowadzić
            > samochód, żeby żadna "idiotyczna organizacja ruchu, indolencja policjantów..."
            > nie przyczyniły się do spowodowania przez niego wypadku (zasada ograniczonego
            > zaufania). Problem w tym, że taka jazda to żadna przyjemność. I tutaj
            > całkowicie się zgadzam.

            100% pewności daje tylko bezruch (a i to nie zawsze...). Dla niektórych
            przemieszczanie się samochodem to nie tyle przyjemność ile konieczność.

            [ciach]
            > Jadąc ze średnią
            > prędkością 30 km/godz. odcinek 3 km (od wjazdu z Traktu do wyjazdu do tegoż)
            > pokonują w 6 minut, natomiast przy prędkości 60 km/godz. - w 3 minuty, a przy
            > 120 (ale czad!) - 1.30. Zysku AŻ 3 minuty (ewentualnie 4 i pół)! I teraz
            > najważniejsze pytania: na co wykorzystają owe 180 (270) sekund?

            Jeśli myślisz o tych co wsiadają do samochodu by przejechać obwodnicą w tę i z
            powrotem to masz 100% racji. Problem w tym, że większość jadących musi pokonać
            odcinek +/- 10 razy większy. I, niestety (?), traktuje ulice zgodnie z ich
            pierwotną funkcją - do jazdy, a nie do podziwiania bezmyślności rodziców,
            dzierlatek, które wózek z kochanym (?) maleństwem wpychają pod maskę
            nadjeżdżającego samochodu.

            >Proszę sobie
            > odpowiedzieć samemu, ale szczerze. I zapytać się przy okazji, czy ten zysk
            >jest wart czyjegoś życia? Może tak? A może nie?

            Nie jest. Ale ludzie latają samolotami (ileż katastrof...), a inni nie zadają
            sobie trudu spojrzenia na ulicę przed przejściem. W Starej Miłosnej istotnie
            panuje coś na kształt inwersji: po zachowaniu pieszych można by wnosić, że na
            tym osiedlu nie ma żadnych dróg i są jedynie chodniki, po których nie wiadomo
            czemu jeżdża samochody...
      • Gość: gapiciel Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.acn.pl 22.12.03, 01:36
        TO WALNIJ GARBA
        • Gość: KrzysztofPlebs Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.warpol.3.pl 22.12.03, 05:03
          I to na "g" i to na "g", zdecyduje się czy jesteś "gumką", czy "gapicielem"...
    • Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 11:40
      Niestety smutne jest to co czytam, to jest główna droga osiedlowa a nie główna
      przejazdowa, to że jest prosta i nowa nie znaczy że można nią gnać 100 albo i
      więcej, ta droga nie ma nawet kilometra, dla tych którzy jadą dalej są wjazdy
      od traktu brzeskiego dalej, wg mnie powinny być garby, w pobliżu jest szkoła,
      kościół, a także z jednej strony rondo a z drugiej bardzo niebezpieczne
      skrzyżowanie z gościńcem.Ludzie którzy myślą że garby są aby utrudnić im życie
      są w błędzie, tu nie chodzi o to aby podziwiać widoki albo niszczyć zawieszenie
      w autach ale aby zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym.Dziwi mnie że nowo
      wybrane władze nic nie robią.Może jak będzie tam ciężki wypadek ktoś zrozumie
      że już czas.Tak samo było ze światłami na skrzyżowaniu traktu z torfową.

      Pozdrawiam
      • Gość: Rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 20:43
        Gość portalu: ckm napisał(a):
        > Niestety smutne jest to co czytam, to jest główna droga osiedlowa a nie główna
        > przejazdowa

        Smutne jest to, że pisze Pan bez zastanowienia. Położenie garbów oznacza
        ograniczenie szybkościu przejazdu do 15 km/godzinę. To jest dopuszczalne jedynie
        dla dróg dojazdowych do posesji, a nie dróg komunikacyjnych. Jeśli ktoś jeździ
        Torfową 100 km/h to od tego jest Policja i zapewne z radością zainkasuje mandaty.

        Na dzisiaj układ komunikacyjny w St. Miłosnej jest taki, że mamy obok drogi
        międzynarodowej Warszawa-Brześć również inne drogi. Nie są to szosy przelotowe
        ale też nie są to miejsca na piknik. Po tej ulicy wolno jechać z prędkością
        maksymalną taką jak dla terenów zabudowanych. Proszę mi powiedzieć dlaczego Pana
        zdanie (interes?) ma być ważniejsze od mojego? A ja nie widzę powodów by na
        takich ulicach jak Torfowa czy JP II wprowadzać dodatkowe restrykcje w stosunku
        do ograniczeń z kodeksu drogowego.
        • Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 09:34
          Wydaję mi się że przedstawiłem to jasno, jest to droga osiedlowa to trzeba
          zdecydowanie odróżnić, co do garbów i prędkości to jest to 30 a nie 15, jeżeli
          chodzi o policję to musiałaby tam stac non stop a w to wątpie, i tak jak
          wspomniałem ta droga ma kilkaset metrów długości, nie ma tu żadnych restrykcji
          i żadnego interesu (to śmieszne),jest ograniczenie predkości pojazdów aby
          zapewnić bezpieczeństwo, wymieniłem poprzednio dlaczego.Ja w odróżnieniu od
          Pana widzę powód aby to zmienić, jeżeli jeździ Pan po Warszawie zapewne Pan
          zauważył że garby są i to nie tylko na drogach osiedlowych własnie tam gdzie
          jest potrzeba zwiększenia bezpieczeństwa, przy szkołach, budynkach użyteczności
          publicznej, urzędach. Bez dużych nakładów, kontroli policji można wyegzekwować
          od kierowców bezpieczną i uważną jazdę.Występowały na torfowej,gdy była jeszcze
          z płyt betonowych garby oraz oznaczenia pionowe właśnie dla zapewnienia
          większego bezpieczeństwa.Słowo piknik jest w tym przypadku błędem, jeżeli już
          to bezpieczna jazda.
          • Gość: Rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 23:11
            Gość portalu: ckm napisał(a):

            > Wydaję mi się że przedstawiłem to jasno, jest to droga osiedlowa to trzeba
            > zdecydowanie odróżnić, co do garbów i prędkości to jest to 30 a nie 15,

            A kodeks okresla 50 km/h. Garby robione w Warszawie rzadko spełniają
            jakiekolwiek normy i jezdzenie po nich 30 możliwe jest traktorem. Samochód
            niezbyt dobrze znosi 30-tkę. W tej sytuacji większość samochodów
            jedzie-hamuje-pokonuje garb-rozpędza się-hamuje... itd. Złe dla samochodu, źle
            dla zawartości spalin.

            Szkola jest przy innej ulicy (ile kilometrów od szkoły kończy się teren "przy
            szkole"?). Tu nie ma problemu dzieci wybiegających bezpośrednio ze szkoły na
            ulicę. Poza szkoła nie widzę na Torfowej ŻADNYCH przesłanek do ograniczania
            ponad wymogi kodeksu drogowego. TO jest ULICA, a nie żadna droga osiedlowa.

            >jeżeli
            > chodzi o policję to musiałaby tam stac non stop a w to wątpie,

            A może wystarczyło by gdyby pojawiała się w godzinach gdy dzieci faktycznie mogą
            udawać sie do lub ze szkoły? W końcu o 3 nad ranem jeśli ktoś chce SIĘ (innych
            raczej nie ma) zabic na Torfowej to rzekłbym: jego problem...

            >i tak jak
            > wspomniałem ta droga ma kilkaset metrów długości,

            Nie rozumiem co ma długość do prędkości?

            > nie ma tu żadnych restrykcji
            > i żadnego interesu (to śmieszne),

            No właśnie... Tu się różnimy. Ja uważam, że wszelkie opgraniczenia należy
            stosować bardzo wstrzemiężliwie, gdyż innaczej nikt niczego nie przestrzega.

            >jest ograniczenie predkości pojazdów aby
            > zapewnić bezpieczeństwo,

            Albo dobre samopoczucie inicjatorom. Czemu nie zaproponuje Pan by patrole
            Policji posiadały stanowiska ckm? Zaręczam, że jeśli zastrzelono by tak z 10
            kierowców przekraczajacych 50 km/h to przez kolejhne 5 lat wszyscy by jeździli
            30-tką bez układania garbów. Rozwiązanie z gatunku "ostatecznych"? Pana pomysł
            jest jedynie ładniej opakowany. Tak samo ogranicza czyjeś prawa i jedyną jego
            zaletą jest to, że nie raz na zawsze.

            > wymieniłem poprzednio dlaczego.Ja w odróżnieniu od
            > Pana widzę powód aby to zmienić, jeżeli jeździ Pan po Warszawie zapewne Pan
            > zauważył że garby są i to nie tylko na drogach osiedlowych własnie tam gdzie
            > jest potrzeba zwiększenia bezpieczeństwa, przy szkołach, budynkach użyteczności
            >
            > publicznej, urzędach.

            To jezdzimy innymi ulicami. Ja klnę na garby na ulicach gdzie próbuję przejechać
            najczęściej omijając korek na głównej ulicy. Jakoś nie widziałem w okolicach
            szkół i tych publicznych instytucji... Uważam, że to patologia i warto by zbadać
            czy te garby są położone legalnie.


        • karp Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 07.01.04, 23:06
          Gość portalu: Rajdowiec napisał(a):

          > Smutne jest to, że pisze Pan bez zastanowienia. Położenie garbów oznacza
          > ograniczenie szybkościu przejazdu do 15 km/godzinę. To jest dopuszczalne
          jedyni
          > e
          > dla dróg dojazdowych do posesji, a nie dróg komunikacyjnych. Jeśli ktoś jeździ
          > Torfową 100 km/h to od tego jest Policja i zapewne z radością zainkasuje
          mandat
          > y.

          Nie zgadzam się z Tobą.
          Co stracisz na tym, że powstaną garby ? Parę minut czasu ? Samochód się nie
          uszkodzi - o wiele bardziej niszczy się na wertepach (tych w Miłosnej gdzie nie
          ma ulicy i tych warszawskich "ulicach"), trochę mniejsza może będzie
          przyjemność jazdy, ale za to popatrzysz spokojnie na okolicę ;)
          Na pewno jednak będzie bezpieczniej, bo zawsze po takim osiedlu będą biegać
          dzieciaki, po ulicach chodzić ludzie i trafią się psy, a kodeksowe 60 km/h
          potrafi zniszczyć dokładnie samochód nie tylko pieszych.
          Czasem widzę jak po tych betonowych płytach jedzie wariat jakby był na torze
          rajdowym, więc jeśli takich bezmyslnych mogloby to powstrzymac to jestem za
          garbami.
          • Gość: Rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 22:40
            karp napisał:
            > Nie zgadzam się z Tobą.
            > Co stracisz na tym, że powstaną garby ? Parę minut czasu ?

            Nie ma sensu dyskusja, w której wracamy do tego o czym już była mowa -z tych
            minut składają się godziny. Ty chcesz garby na Torfowej, inni będą chcieli w
            innych miejscach. Torfowa jest to ulica na trasie z Wesołej do Międzylesia. I
            drodzy Panowie Karpiu i CKM-ie nie piszcie, że można objechać przez ul. Kajki.
            Można. Ale można i Torfową. To JEST ulica przelotowa.

            Co do dzieci, to mogą wracać ze szkoły ul. Borkowską,Turkusoiwą, Jodłową...
            Myślę panowie, że po prostu kupiliście sobie domy nie zastanawiajać się, że
            łatwy dojazd to i łatwy przejazd. Teraz chcecie rozwiązać swój problem kosztem
            tych którzy tamtędy muszą jeździć. Cieszę się, że to nie ja...

            > Samochód się nie
            > uszkodzi - o wiele bardziej niszczy się na wertepach (tych w Miłosnej gdzie nie
            >
            • Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:58
              Drogi Panie Rajdowiec, problem jest ważny bo to kwestia bezpieczeństwa,
              argument, że dzieci mogą chodzić tędy to a tędy jest taki sam jak z samochodami
              którędy one mogą jeździć.Fakt pozostanie faktem i tyle.Nie generalizuj czy ktoś
              ma dom przy tej ulicy czy nie, to nie jest ważne.Najważniejsze jest nasze
              wspólne bezpieczeństwo.Licząc na koniec dyskusji serdecznie pozdrawiam
              staromiłośniańskich mieszkańców.
    • Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 09:01
      Ja napisałem o tym,że tam gdzie są garby przeważnie jest ograniczenie do 30, a
      między innymi po to żeby nie uszkodzić zawieszenia,co do samych garbów to są
      wytyczne i normy i nic nie stoi na przeszkodzie aby je w tym przypadku
      zastosować.Dalej są przecież garby owalne więc też nic nie stoi na przeszkodzie
      aby to zastosować, idziemy dalej, dlaczego jest złe dla samochodu jazda kilaset
      metrów ok. 30 km na godzinę?Jazda jednostajnym tempem na takim odcinku nie
      szkodzi ani autu ani zawartościom spalin wystarczy trochę poczytać o
      silnikach.Teren przyszkolny dochodzi do skrzyżowania gościńca z jana pawła, tam
      chodzą dzieci do i ze szkoły,a ulica nie ma ileś klometrów a klikaset metrów
      długości.
      Długość do prędkości ma zasadnicze znaczenie:ten odcinek czy się pokona szybko
      czy wolno to różnica czasowa jest minimalna dosłownie kilka sekund.
      Co do ograniczeń napisałem poprzednio,iż garby wymuszają wolną i bezpieczną
      jazdę.To jest ograniczenie fizyczne i ma zastosowanie w przepisach.
      Co do ograniczania praw to jest jakaś pomyłka, jakie tu ograniczenie praw?Do
      czego?Do jazdy autem?
      Garby położone w innych miejscach na pewno są legalne, co do patologi są
      właśnie odpowiedzią na patologicznych kierowców.
      W moim pomyśle nie jestem odosobniony, choćby i na tym forum.Stworzono ulicę
      nową i dobrze,ale powodującą właśnie przez niektórych kierowców zagrożenie dla
      życia i zdrowia innych uczestników ruchu.
    • stary.milosnik Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 10.01.04, 12:04
      Cicho było na naszym forum przez dłuższy czas, a teraz taka dyskusja! Ale bo i
      temat zawsze, ilekroć bywa poruszany, wywołuje emocje i zażarte dyskuje. Cieszę
      się, że u nas w zasadzie emocje były stonowane i nie doszło do - jakże w takich
      wypadkach częstych - wyzwisk i obrażania.

      Czytając ostatnie wypowiedzi dochodzę do wniosku, że już niemal wszystkie
      argumenty po obu stronach zostały wyczerpane i obie strony pozostały na swoich
      stanowiskach, że nie powiem: w swoich okopach.

      Od dawna zastanawiałem się, skąd się u nas bierze ów podział na - nazwijmy ich
      umownie - Kierowców i Pieszych. Pierwsi uważają, że ulice (ulice!, a nie tylko
      jezdnie) są przeznaczone dla samochodów, które mają prawo poruszać się z
      dowolną prędkością, wszędzie, także po chodnikach (jeżeli zachodzi potrzeba), a
      Piesi, jako wymierający gatunek, mają prawo istnieć tylko wówczas, gdy nie
      przeszkadzają Kierowcom. Drudzy zaś traktują Kierowców jako oszalałych
      morderców polujących na ludzi spieszonych, ulice (ulice!, a nie tylko
      chodniki) - jako najlepsze miejsce nie tylko do spacerowania, ale także gry w
      piłkę czy namiętne pocałunki (np. na środku jezdni), a Kierowcy według nich
      mogą istnieć tylko pod warunkiem, że będą zatrzymywać jadący samochód w każdym
      momencie, natychmiast i na dowolnie długi czas (bo Pieszy ma ochotę akurat
      przechodzić na łuku drogowym, prowadząc za sobą luzem gromadkę dzieciąt z psem
      i kotem).

      Oczywiście zarysowane postawy są skrajne i nie zauważyłem ich na naszym forum,
      ale podział na owe dwa podgatunki pozostaje faktem. A przecież każdy kierujący
      pojazdem używa chodników i jezdni także jako pieszy i jemu też zdarzyło się być
      ochlapanym przez "dowcipnisia" wjeżdżającego z dużą prędkością w kałużę. I
      odwrotnie: ci którzy przechodzą przez jezdnię w niedozwolonym miejscu tuż przed
      nadjeżdżającymi samochodami prawdopodobnie jutro czy pojutrze będą kląć na
      podobne indywidua, kierując samochodem lub siedząc obok męża (żony itp.).

      Niestety na niewiele zdadzą się tutaj przepisy prawa i policjant na każdym rogu
      ulicy. Wydaje mi się po prostu, że o ile pod względem gospodarczym jesteśmy być
      może tylko 15-20 lat za tzw. Zachodem, o tyle pod względem kulturowym - chyba
      dwa razy tyle. I potrzeba nie jednego, ale co najmniej dwóch pokoleń ażebyśmy
      jako społeczeństwo mogli zbliżyć się do średniego poziomu europejskiego.

      Jako egzemplifikację tych różnic chciałbym podać przykład pewnego miasteczka
      nieco tylko większego (pod względem liczby ludności) od Wesołej, w którym od
      piętnastu lat regularnie przebywam przez dłuższe lub krótsze okresy.
      Otóż pierwsze co się rzuca w oczy to to, że centrum (ok. 1500x100 metrów) jest
      całkowicie wyłączone z ruchu drogowego, poza samochodami dostawczymi w ściśle
      określonych godzinach, policją i pogotowiem. Żadnych nawet taksówek, a tym
      bardziej tzw. mieszkańców okolicznych domów, których istotnie jest mało (a
      zauważyliście ilu ich jest w okolicach Nowego Światu - wg jeżdżących samochodów
      można byłoby myśleć, że kilkadziesiąt tysięcy).
      Druga rzecz: wszystkie (podkreślam: wszystkie) przejścia dla pieszych są na
      poziomie chodnika. Patrząc więc z drugiej strony - co przejście to garb.
      Po trzecie: ponieważ "piesze" centrum przecina miasteczko na pół, ażeby
      przejechać z jednego końca miasta na drugi trzeba najpierw wyjechać na
      obwodnicę (chciałbym, żeby u nas autostrady były takie, jak ta lokalna
      obwodnica, tylko do lokalnego ruchu), objechać miasto i wjechać z drugiej
      strony. Szybciej na ogół można więc dotrzeć na piechotę. A jeśli do tego dodać
      maciupeńkie ronda co kawałek, a na dłuższych ulicach, na których ewentualnie
      można byłoby się rozpędzić do 40 km, wysokie na metr zapory z podkładków
      kolejowych (oczywiście z kwiatkami na wierzchu) dochodzące do połowy jezdni i
      zmuszające do jeżdżenia slalomem i inne podobne przeszkody, to można byłoby
      sądzić, że tylko jakiś oszalały Pieszy we władzach miasta mógł wpaść na tak
      idiotyczny pomysł gnębienia Kierowców. NB. w miasteczku tym jest także normalna
      komunikacja autobusowa, także po tych garbach i rondelkach, a u nas jeśli na
      drodze jest choć jeden garbik, to autobusy jakoś nie mogą jeździć.
      Tymczasem co się okazało: to na wniosek mieszkańców, jak najbardziej
      posiadających samochody, i to zazwyczaj po dwa w rodzinie, a do tego
      mieszkańców wcale nie bardziej dzieciatych niż u nas, a więc nie obawiających
      się tak bardzo o swoje latorośle - wprowadzono taką a nie inną organizację
      ruchu. Po prostu ludzie ci, dojeżdżając codziennie po 30-50 km do pracy mają
      dość prędkiej jazdy na autostradach, do sklepu po bułki wolą - w
      przeciwieństwie do nas - pójść piechotą, a w miejscu zamieszkania chcą mieć
      możliwość pospacerowania, bez rozglądania się, czy czasami coś im nie grozi ze
      strony rozpędzonych samochodów.
      Ale główną powodem takiego podejścia do sprawy jest to, że niemal wszyscy mają
      samochody, więc gdy są pieszo, zachowują się tak, żeby nie sprawiać kłopotu
      akurat prowadzącym samochód i odwrotnie. Nie mówiąc już o tym, że traktują na
      ogół samochód jako taki sam przedmiot jak łyżka do jedzenia, zegarek czy radio,
      podczas gdy u nas stale jest (a przynajmniej części wydaje się, że jest)
      wyznacznikiem bogactwa czy zaradności.

      Pisząc o niskim (względnie) poziomie kulturowym Polaków nie zarzucam w żadnym
      wypadku braku kultury (choć jedno i drugie częściowo wiąże się ze sobą), a już
      absolutnie nie chciałbym, żeby poczuli się tymi słowami urażeni przeciwnicy
      uczynienia z naszego osiedla oazy spokoju i bezpieczeństwa drogowego. Rozumiem,
      że ludzie mają różne poglądy na różne sprawy i że jedni lubią schabowy, a inni
      szpinak.
      Mnie osobiście jazda samochodem nie imponuje: do pracy wolę pojechać autobusem,
      bo chociaż stracę dwa razy więcej czasu, niż gdybym jechał samochodem, ale za
      to mogę wykorzystać ten czas np. na przeczytanie prasy czy zastanowienie się
      nad rozwiązaniem jakiegoś zadania, problemu. A do kościoła wolę pójść na
      piechotę, bo to jedna z niewielu okazji pooddychania świeżym powietrzem.

      Dlatego też nie mam już zamiaru przekonywać Ciebie - Rajdowcu - do swoich
      racji: skoro uważasz, że tych kilka minut ma zasadnicze znaczenie dla Ciebie,
      niech tak pozostanie. Mam bowiem nadzieję, że jesteś na tyle rozsądny, że nie
      wykorzystasz istniejących już bądź przyszłych możliwości szybszego poruszania
      się po SM ze szkodą dla innych współmieszkańców. A być może za 20 bądź 40 lat
      dorośniemy jako społeczeństwo do nieco innego sposobu korzystania z takich czy
      innych przedmiotów...

      Życzę więc wszystkim dożycia tego czasu
      Stary Miłośnik
      • Gość: anonim Brawo stary.miłośniku IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.01.04, 12:50
        Brawo
      • karp Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 10.01.04, 16:09
        stary.milosnik napisał:

        > Od dawna zastanawiałem się, skąd się u nas bierze ów podział na - nazwijmy
        ich
        > umownie - Kierowców i Pieszych. Pierwsi uważają, że ulice (ulice!, a nie
        tylko
        > jezdnie) są przeznaczone dla samochodów, które mają prawo poruszać się z
        > dowolną prędkością, wszędzie, także po chodnikach (jeżeli zachodzi potrzeba),
        a
        >
        > Piesi, jako wymierający gatunek, mają prawo istnieć tylko wówczas, gdy nie
        > przeszkadzają Kierowcom. Drudzy zaś traktują Kierowców jako oszalałych
        > morderców polujących na ludzi spieszonych, ulice (ulice!, a nie tylko
        > chodniki) - jako najlepsze miejsce nie tylko do spacerowania, ale także gry w
        > piłkę czy namiętne pocałunki (np. na środku jezdni), a Kierowcy według nich
        > mogą istnieć tylko pod warunkiem, że będą zatrzymywać jadący samochód w
        każdym
        > momencie, natychmiast i na dowolnie długi czas (bo Pieszy ma ochotę akurat
        > przechodzić na łuku drogowym, prowadząc za sobą luzem gromadkę dzieciąt z
        psem
        > i kotem).
        >

        Podział o którym piszesz - czy nie wynika on trochę z wieku ? :) Ryzykowne to
        założenie i nie chcę tu przeciw nikomu występować, ale tak chyba jest że starsi
        nawet jeśli są zmotoryzowani to jednak bardziej skłaniają się ku racji pieszych
        i na odwrót - młodsi, którzy jeszcze nie wyjeździli swojego czasu chcą wszędzie
        i jak najwięcej czasu spędzać w samochodzie :)
        Nie uważam się za jakiegoś wiekowego (i nie wiem ile wy tu macie lat), ale o
        ile kiedyś jeżdżenie sprawiało mi dużą przyjemność i kręciło się te kilometry
        nieustannie to teraz często zostawiam samochód i maszeruję na piechotę, zawsze
        to mniej stresu :) No i te kilka godzin dziennie w samochodzie zmarnowane na
        dojazdach wyłazi mi już bokiem.
        A, przyszło mi jeszcze do głowy - macie motocykle ? Bo jazda motocyklem przez
        garby rzeczywiście jest upierdliwa , kląłem ile wlezie jak musiałem przez takie
        uliczki jeździć ;)
        Pozdrawiam wszystkich
        • Gość: Rajdowiec Garb Miłośnika :-) IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 10.01.04, 17:53
          Masz rację stary.miłośniku, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
          Miasteczko, które opisujesz ma niewątpliwie jeden plus: ci co MUSZĄ jechać mają
          obwodnicę. Istotnie, dla ruchu wewnątrz miasteczka czy osiedla nie jest
          potrzebna trasa szybkiego ruchu. Ale i tam, na antypodach, coś z tym wzajemnym
          zrozumieniem stron jest nie tak, skoro nabudowano przeszkód co krok... A kultura
          na drodze (kierowcy + piesi) ma w Polsce do nadrobiena z +/-50 lat w stosunku do
          kraju, którym nas mamisz :-)

          Masz też rację, że w poprzedzajacej twoj post dyskusji strony wyczerpały
          argumenty. Mogę się więc teraz przyznać - Torfową zdarza mi sie jechać raptem
          kilka razy do roku. Zazdoszczę Torfowej asfaltu ale wbrew sugestiom ckm-a nie
          jest to argument by w inne częsci osiedla jechac właśnie tędy.

          To po co dyskutuję? No właśnie, zwróciło moją uwagę, że ckm nie zauważył iż 90%
          osiedla z utęskinieniem czeka na kolejne kilka m2 asfaltu lub choćby latarnię.
          Swoje widzi-mi-się broni jednak do upadłego. Nie zauważył też, że np. po lewej
          stronie (patrząc od rondka w kierunku Traktu) zbudowano przed domami wzorcową
          nitkę, oddzieloną od głównej części (przejazdowej) ulicy, po której faktycznie
          poruszanie się powinno być w granicach 15-30 km/h (i pewnie tak jest). To jest
          sensowne rozwiązanie, faktycznie zwiększające bezpieczeństwo. Zazdroszczę go
          mieszkańcom ale też uważam, że nie są to zmarnowane pieniądze. A na garby
          uważam, że są.

          Garby są rozwiązaniem "politycznym", nie powstrzymają tych, którzy mają
          "nierówno pod sufitem", zrodzą fałszywe poczucie bezpieczeństwa u mamusiek z
          wózkami... To jedno z dziłań nie tyle jałowych ile właśnie pozorowanych.

          Nieopodal mojego domu ileś tam lat temu za ispiracja kogoś takiego jak ckm
          poprzesuwaliśmy betonowe płyty aby spowolnić szaleńców. Do dzisiaj tego
          idiotyzmuu żałuję. Fachowcy na swoich rozklekotanych poldkach takimi drobiazami
          jak garby sie nie przejmują. Jeden artysta z przczepką wypełnioną workami z
          cementem zapudrował całą okolicę. Za to ja muszę się "przetaczać" bo innaczej
          wyrżnę podwoziem.

          Proponuję banalnie prosty kompromis: próbujmy szukać rozwiązań, a nie narzucać
          innym ograniczenia.
          • stary.milosnik Re: Garb Miłośnika :-) 10.01.04, 21:40
            Rajdowiec napisał:
            > Ale i tam, na antypodach, coś z tym wzajemnym zrozumieniem stron jest nie
            > tak, skoro nabudowano przeszkód co krok...
            Owszem, masz rację. Tam też jeżdżą wariaci i to głównie przed nimi trzeba się
            bronić.

            Najlepszym oczywiście wyjściem - i piszę to całkiem serio - byłaby rezygnacja z
            wszelkich ograniczeń, czy to fizycznych (choćby te nieszczęsne garby, światła,
            pasy dla pieszych, barierki), czy prawnych, a nawet z wszelkich kar (bo nie
            byłoby za co). Pod jednym wszakże warunkiem: że wszystkim uczestnikom ruchu
            drogowego: i kierowcom, i pieszym, urosłyby skrzydełka anielskie a nad głową
            dostaliby aureolę. Niestety jednak na to się nie zanosi... A szkoda... Dlatego
            trzeba wydawać ogromne pieniądze na różnego rodzaju zabezpieczenia i dlatego z
            powodu garstki (bądźmy optymistami) ludzi nieodpowiedzialnych cierpi
            zdecydowana większość.

            > A kultura na drodze (kierowcy + piesi) ma w Polsce do nadrobiena z +/-50 lat
            > w stosunku do kraju, którym nas mamisz :-)
            Cieszę się, że zgadzasz się ze mną, chociaż wolałbym żebyśmy obaj nie mieli w
            tym względzie racji i żeby to było tylko +/-5 lat.

            > Proponuję banalnie prosty kompromis: próbujmy szukać rozwiązań, a nie
            > narzucać innym ograniczenia.
            Całkowita zgoda. Jeżeli w poprzednim poście podawałem przykład "garbatego"
            miasteczka to tylko dlatego, aby pokazać, że można tak zorganizować ruch w
            małym miasteczku, żeby mieszkając przy osiedlowej ulicy, czy też nią idąc, nie
            czuć się jakby się mieszkało przy autostradzie. I że można to zrobić przy
            poparciu większości mieszkańców. Ale wcale nie uważam tego przykładu za idealny.
            Najwygodniejszym rozwiązaniem byłoby odpowiednie wychowanie wszystkich
            (kierowcy + piesi). Ale - jak sam zauważasz - nie da się tego zrobić szybko. No
            więc co? Wydaje mi się, że pewne ograniczenia jednak być muszą, bo jeżeli teraz
            Fabryczną czy Gościńcem potrafią niektórzy jeździć 60-tką, to co będzie się
            działo, gdy na Jana Pawła, a później i na tych wspomnianych ulicach będzie (mam
            nadzieję. że dożyję) gładki asfalt? Ja niestety nie wierzę w moc znaków
            drogowych. A o policji drogowej w SM raczej nie ma co marzyć. Wydaje mi się
            więc, że ronda na skrzyżowaniach ulic powinny nieco spowolnić ruch, a przy
            okazji w pewien sposób ułatwić skręcanie czy przekraczanie skrzyżowania. Ale co
            robić na dłuższych prostych odcinkach? Dobrze jeśli ulica jest szeroka, jak
            Jana Pawła, gdzie nawet lokalną jezdnię można było wykroić. Ale co zrobić np. z
            Gościńcem, zwłaszcza tą częścią starszą (między Fabryczną a Jeździecką), na
            której trudno będzie zrobić i porządną jezdnię, i wygodny chodnik, i do tego
            jeszcze ścieżkę rowerową?

            Ale prawdę powiedziawszy, co my się mamy tym zamartwiać!? Oczywiście że dobrze
            jest patrzeć na ręce projektantów naszych nowych ulic. Ale lepiej jest jeździć
            nowymi, gładkimi jezdniami i chodzić nowymi, prostym chodnikami. Dlatego gdybym
            miał wybierać: w tym roku cała nowa ulica JP II, ale bez zabezpieczeń, lub z
            zabezpieczeniami, ale za pięć lat, to oczywiście wybiorę pierwszą możliwość.

            Niech więc nam rosną nowe drogi w SM, nawet nie garbate, bo już najwyższy czas!
            Stary Miłośnik
        • stary.milosnik Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 10.01.04, 21:39
          karp napisał:
          > stary.milosnik napisał:
          >> Od dawna zastanawiałem się, skąd się u nas bierze ów podział na - nazwijmy
          >> ich umownie - Kierowców i Pieszych.

          > Podział o którym piszesz - czy nie wynika on trochę z wieku ? :) [...]
          > starsi nawet jeśli są zmotoryzowani to jednak bardziej skłaniają się ku racji
          > pieszych i na odwrót - młodsi, którzy jeszcze nie wyjeździli swojego czasu
          > chcą wszędzie i jak najwięcej czasu spędzać w samochodzie :)

          Zapewne masz rację, że istnieje dodatkowa linia podziału, uzależniona od wieku.
          Ale co ciekawe: z mojego doświadczenia wynika, że o ile na ogół starsi kierowcy
          bardziej przyjaźnie odnoszą się do niezmotoryzowanych współuczestników ruchu
          drogowego, o tyle wśród pieszych jest na odwrót: im starszy, tym bardziej
          nieprzewidywalny w swoim zachowaniu na jezdni (nagłe wtargnięcia,
          niezdecydowanie itp.; pomijam tutaj oczywiście małe dzieci, bo to zupełnie inna
          historia).

          > A, przyszło mi jeszcze do głowy - macie motocykle ? Bo jazda motocyklem przez
          > garby rzeczywiście jest upierdliwa , kląłem ile wlezie jak musiałem przez
          takie
          > uliczki jeździć ;)
          Faktycznie, masz rację. Ja nie mam motocykla, ale mogę sobie wyobrazić taką
          jazdę po "garbatych" ulicach i szczerze współczuję. Chociaż z drugiej strony...
          akurat nie jestem fanem tego środka transportu, zwłaszcza gdy pozbawiony jest
          tłumików, a prowadzący go młody (na ogół) człowiek, chce by cała wieś i gmina
          brała udział w jego jeździe, choćby myślami, słuchając ryku iluś tam KM... Ale
          ponieważ jestem człekiem spolegliwym, więc na rzecz dosiadających yamahy czy
          inne eshaelki (kto je jeszcze pamięta?) zrezygnuję z jednej garbu ;-)))

          Z pozdrowieniami
          Stary Miłośnik
          • Gość: Rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 11.01.04, 11:36
            stary.milosnik napisał:

            > akurat nie jestem fanem tego środka transportu, zwłaszcza gdy pozbawiony jest
            > tłumików, a prowadzący go młody (na ogół) człowiek, chce by cała wieś i gmina
            > brała udział w jego jeździe, choćby myślami, słuchając ryku iluś tam KM... Ale
            > ponieważ jestem człekiem spolegliwym, więc na rzecz dosiadających yamahy czy
            > inne eshaelki (kto je jeszcze pamięta?) zrezygnuję z jednej garbu ;-)))

            A ja jestem fanem bajecznie kolorowych skuterów (z Chin można takie teraz
            sprowadzać za śwmieszne grosze), które mogłyby do sporów zmotoryzowani-spieszeni
            wprowadzić jeszcze inny obyczaj. Oczywiście z hukiem, którym niektórzy panowie
            przedłużają sobie część ciała wydającą się im zbyt krótką, sądzę, że trzeba
            walczyć. Najlepiej, wysyłając ich do lekarza od "tych" spraw, zgodnie z zasadą,
            że szukamy rozwiązań a nie ograniczeń :-)

            Są już też skutery elektryczne z zasiegiem, który starczy od nas do Warszawy i z
            powrotem. Toto nie warczy, a uśredniony czas dojazdu do Warszawy zapewni krótszy
            od "gabloty". Ale przez osiedle na tym przejechać się nie da...


            • karp Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 11.01.04, 23:00
              Gość portalu: Rajdowiec napisał(a):

              > Oczywiście z hukiem, którym niektórzy panowie
              > przedłużają sobie część ciała wydającą się im zbyt krótką, sądzę, że trzeba
              > walczyć. Najlepiej, wysyłając ich do lekarza od "tych" spraw, zgodnie z
              zasadą,
              > że szukamy rozwiązań a nie ograniczeń :-)

              No to w jednym sie zgadzamy ;) - precz z hukiem!
              (ale ja i tak wolę trochę wypatroszone motocyklowe wydechy niż fabryczne ,
              chociaż na "przedłużenie" się nie zdecydowałem)

              • krzysztofplebs Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 25.01.04, 11:29
                Proponuję bliżej zainteresować się dokumentami osiedla "Akacjowa" (
                spółka "Vena" dwóch diametralnie różnych obozów - jak to w biznesie -
                "komucha" Łupkowskiego i "prawicowca" Rodziewicza) i "Pogodna"... Tam niemal
                żaden akt notarialny nie zgadza się z rzeczywistością, a ludzie kupują to
                badziewie z zamarzająca wodą jak ciepłe bułeczki. Ale Staniulis i Nowak, jak
                Lenin są wiecznie żywi...Nikt z nimi nie może wygrać bo tzw. "Zespół" nie ma
                osobowości prawnej, a spółka ziemska Staniulisa wprawdzie ma, ale papiery
                podpisywał przeważnie Zespół czyli de facto nikt! To był genialnie pomyślany
                przekręt ciężko dziś chorego pierwszego prezesa Zespołu Andrzeja Bema...
                • karp Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej 25.01.04, 13:58
                  krzysztofplebs napisał:

                  > Proponuję bliżej zainteresować się dokumentami osiedla "Akacjowa" (
                  > spółka "Vena" dwóch diametralnie różnych obozów - jak to w biznesie -
                  > "komucha" Łupkowskiego i "prawicowca" Rodziewicza) i "Pogodna"... Tam niemal
                  > żaden akt notarialny nie zgadza się z rzeczywistością, a ludzie kupują to
                  > badziewie z zamarzająca wodą jak ciepłe bułeczki. Ale Staniulis i Nowak, jak
                  > Lenin są wiecznie żywi...Nikt z nimi nie może wygrać bo tzw. "Zespół" nie ma
                  > osobowości prawnej, a spółka ziemska Staniulisa wprawdzie ma, ale papiery
                  > podpisywał przeważnie Zespół czyli de facto nikt! To był genialnie pomyślany
                  > przekręt ciężko dziś chorego pierwszego prezesa Zespołu Andrzeja Bema...

                  A co ma piernik do wiatraka ?
                  Gdzie zamarza ta woda ? W kranach ?
    • Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 08:48
      Widzę że dyskusja nadal trwa, i to cieszy bo temat jest ważny.Co do podziału na
      kierowców i pieszych to jest on,był i będzie.Dla tych którzy próbują moją osobę
      przydzielić do którejś z grup piszę iż jestem kierowcą który rocznie przejeżdża
      ok. 40 kkm rocznie.Śmieszą mnie argumenty które nie są poparte żadnym
      dowodem.Ja po prostu widzę co na tej ulicy się dzieje.Jest ona zbawieniem dla
      kierowców ale też umożliwia jazdę bardzo szybką.Dlatego jestem za radykalnym w
      tym momencie ograniczeniem prędkości.Chodniki chodnikami, owszem szerokie
      pozwalające na jazdę rowerem i chodzenie pieszo, sprawa bardziej rozgrywa się o
      te przejścia dla pieszych.Można do tego podejśc w inny sposób licząc na kulturę
      kierowców, ale nie miejmy złudzeń skutek będzie odwrotny.To że ulica osiedlowa
      jest prosta i ładna nie znaczy że można nią gnać na złamanie
      karku.Bezpieczeństwo powinno być zapewnione wszystkim i kierowcom i pieszym.Co
      do kształtu samych garbów to nie chce mi się tego powtarzać, napisałem jakie są
      możliwości.
      Pozdrawiam
      • Gość: rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 01:02
        skoro nie rozstrzygniemy tego w dyskusji to pozostaje jedynie referendum w
        spawie garba. A tak przy okazji: czy ktoś zajmował się bezpieczeństwem dzieci na
        Fabrycznej np. pilnując przejść w odpowiednich godzinach, czy tylko chodzi o garby?
        • Gość: ckm Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 09:49
          Sprawa a propos bezpieczeństwa dzieci jest w ogóle ciekawa,przy skrzyżowaniu ze
          szkołą na zawsze na początku roku szkolnego pojawia się straż miejska.Po
          tygodniu znikają.Dzieciaki wychodząc ze szkoły ida środkiem drogi i nikt się
          tym nie interesuje.
          • Gość: rajdowiec Re: Inwestycje w Wesołej i St.Miłosnej IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 15.01.04, 01:37
            > Dzieciaki wychodząc ze szkoły ida środkiem drogi i nikt się
            > tym nie interesuje.

            A kiedyś były przy szkołach dyzury jaskrawo ubranych dorosłych, którzy pilnowali
            przejścia w godzinach gdy dzieci szły do lub ze szkoły. Czy to juz zanikło?

            A jeśli dzieciaki idą srodkiem Fabrycznej to abym był złym prorokiem - to się
            bardzo źle skończy (z garbami czy bez...).

            Te same problemy sa na ul. Klimatycznej (gimnazjum) - tu dzieci idą środkiem i
            na dodatek zajmując szerokość całej jezdni. Z braku poboczy nadających się do
            przejścia (dziury i kałuże) wiadomo czemu idą po płytach. Ale czemu nie
            przepuszczą samochodu dokąd kierowca nie zatrąbi to już nie wiem. Konflikt
            pokoleń. Podział na tych co mają "furę" i tych spieszonych? A może by Pan
            Burmistrz poinformował swoich pracowników (Dyrekcja Szkoły, nauczyciele), że
            wychowują dzieci do życia, a nie na samomobójców ...
    • sloggi Topolowa 19.01.04, 09:42
      Czy może wie ktoś coś na temat osiedla segmentów "Topolowa" w Starej Miłosnej?
      • Gość: Rajdowiec Re: Topolowa IP: *.stara-milosna.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 01:25
        sloggi napisał:

        > Czy może wie ktoś coś na temat osiedla segmentów "Topolowa" w Starej Miłosnej?

        W aspekcie połóżenia garbów?

        :-)
        :-)
        Przepraszam, nie chciałem urazić. To jednak dość ogólnikowe pytanie sloggi...
        • sloggi Re: Topolowa 23.01.04, 08:57
          Chodziło mi m.in czy bardzo słychać hałas z Traktu Brzeskiego, jak duże ma to
          być osiedle, w Nieruchomosciach informacja jest bardzo enigmatyczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka