Dodaj do ulubionych

I po misiu

22.12.09, 07:36

Jeszcze nie dawno tacy jak Mr. George smiali sie z nas ze w Warszawie laza
biale niedzwiedzie. A teraz kazdy chece "po misiu" na backyardzie.

Dla nie uwazajacych w szkole. Prosze nalac troche wody do szklanki, wrzucic
lod i zaznaczyc poziom wody. Po stopieniu sie lodu prosze sprawdzic poziom
wody w szklance raz jeszcze. Potem wyslac pozdrowienia do Mr. George'a i jemu
podobnych.
Obserwuj wątek
    • jazmig Ten facet to dyletant 22.12.09, 09:50
      1. Niedźwiedzie polarne przeżyły niejedno ocieplenie, więc przeżyją
      obecne.

      2. Modele komputerowe są z całą pewnością bezwartościowe, ponieważ
      nie potrafimy przewidzieć pogody na kilka dni naprzód, zatem tym
      bardziej nie potrafimy przewidzieć pogody na dziesiątki lat.

      3. Ciepło jest korzystne zarówno dla niedźwiedzi polarnych, jak i
      dla wszystkich innych zwierząt oraz roślin.
      • itd_itp Re: Ten facet to dyletant 22.12.09, 20:37
        Tym się zajmują jednak trochę mądrzejsi ludzie od ciebie, więc może
        nie rób z siebie durnia takim komentarzem.
        • macw1975 Re: Ten facet to dyletant 23.12.09, 03:05
          Problemem roku 2000 i dziurą ozonową też podobno zajmowali się inteligentni
          ludzie, co nie przeszkodziło im zrobić z siebie idiotów.
          • kibic_rudego Mylisz sie, oni zrobili dobre pieniadze a idiotami 23.12.09, 03:27

            okazali sie ci co ich sluchali.
            • flexxok Re: Mylisz sie, oni zrobili dobre pieniadze a idi 26.12.09, 22:08
              Brednie pociskasz.
              Jak cywilizacja nie zacznie ograniczać negatywnego wpływu na przyrodę, to
              przyroda zacznie wywoływać negatywny wpływ na cywilizację.
              I powiedzmy, że nie będziemy nawet mówić o ociepleniu, bo większość populistów
              nei uznaje jego istnienia, ale o emisji trujących gazów, zanieczyszczeniu i
              braku wody pitnej, itd.

              • sto-szesc Re: Mylisz sie, oni zrobili dobre pieniadze a idi 26.12.09, 22:31
                > Jak cywilizacja nie zacznie ograniczać negatywnego wpływu na przyrodę, to
                > przyroda zacznie wywoływać negatywny wpływ na cywilizację.
                > I powiedzmy, że nie będziemy nawet mówić o ociepleniu, bo większość populistów
                > nei uznaje jego istnienia, ale o emisji trujących gazów, zanieczyszczeniu i
                > braku wody pitnej, itd.

                A więc mówmy o emisji trujących gazów, zanieczyszczeniu i
                braku wody pitnej, itd., a przestańmy bredzić o globalnym ociepleniu wywołanym
                działalnością człowieka.
              • misiu-1 Re: Mylisz sie, oni zrobili dobre pieniadze a idi 27.12.09, 10:09
                flexxok napisał:

                > [...] braku wody pitnej, itd.

                Serio piszesz? Deszcze mają przestać padać?
        • cezar61 Re: Ten facet to dyletant 27.12.09, 10:40
          Tacy "mądrzy" jak Al Gore?
    • kornel-1 I po misiu 22.12.09, 11:28
      Ach, gdyby misie siedziały w jednym miejscu! Łatwo byłoby je policzyć... A tak - wędrują setki mil w poszukiwaniu lepszych miejsc do życia, płyną sobie na krze, gdzie ich prądy morskie poniosą... mieszają rachunki ekologom ;-)

      Liczne kanadyjskie badania wskazują, że liczba niedźwiedzi polarnych - mimo polowań - w wielu obszarach nie maleje a rośnie.

      Kornel
      • maruda.r Re: I po misiu 22.12.09, 14:40
        kornel-1 napisał:

        > Ach, gdyby misie siedziały w jednym miejscu! Łatwo byłoby je policzyć... A tak
        > - wędrują setki mil w poszukiwaniu lepszych miejsc do życia, płyną sobie na krz
        > e, gdzie ich prądy morskie poniosą... mieszają rachunki ekologom ;-)

        *******************************

        Zgodnie z tą koncepcją, likwidacja klatek powinna przynieść zagładę kanarkom i
        papużkom-nierozłączkom, a likwidacja kanalizacji szczurom. Zgroza.

    • stefan4 Re: I po misiu 22.12.09, 12:11
      kibic_rudego:
      > Dla nie uwazajacych w szkole. Prosze nalac troche wody do szklanki, wrzucic
      > lod i zaznaczyc poziom wody. Po stopieniu sie lodu prosze sprawdzic poziom
      > wody w szklance raz jeszcze. Potem wyslac pozdrowienia do Mr. George'a i jemu
      > podobnych.

      Ale do czego z artykułu ma nawiązywać to doświadczenie?

      - Stefan
      • maruda.r Re: I po misiu 22.12.09, 14:31
        stefan4 napisał:

        > kibic_rudego:
        > > Dla nie uwazajacych w szkole. Prosze nalac troche wody do szklanki, wrzuc
        > ic
        > > lod i zaznaczyc poziom wody. Po stopieniu sie lodu prosze sprawdzic pozio
        > m
        > > wody w szklance raz jeszcze. Potem wyslac pozdrowienia do Mr. George'a i
        > jemu
        > > podobnych.
        >
        > Ale do czego z artykułu ma nawiązywać to doświadczenie?

        *****************************

        Może kibic_rudego uważa, że skoro lód stopnieje, to misie wytworzą migiem płetwy
        albo skrzydła i nie będą uzależnione od lodu?

        • jazmig Nie podniesie się poziom oceanu 23.12.09, 14:01
          Stopnienie lodów arktycznych nie spowoduje podniesienia poziomu wód
          oceanu północnego, to wynika z tego doświadczenia.

          Zatem po stopieniu lodu nie zostaną zalane lądy, natomiast misie
          będą polowały na lądach, zamiast na śniegu i łatwo przystosują się
          do ciepła, bo już nieraz miały z nim do czynienia.
          • jednorazowy3 Re: Nie podniesie się poziom oceanu 26.12.09, 15:44
            zgolą futro
    • odarpi Re: I po misiu 22.12.09, 14:36
      Kopenhaga skończyła się, jak widać. Obama nie mógł powiedziec
      tkwiącym w zaspach i w zimnych domach Amerykanom, że będa płacić
      za "Globalne Ociepleni" więc czymś trzeba postraszyć. Najlepiej
      biednymi, rzekomo ginącymi zwierzątkami. Jak sie to robie mozna było
      przeczytać we wczorajszym artykule trzech profesorów, a tyczącym się
      akcji "zwróćmu fokom ich dom" (czyli plaże naszego wybrzeża), która
      to akcja wedle nich przynosi głównie szkodę, samym ekologom...
      Ale nauka idzie w las... Białe misie równie dobre jak foki. Trzeba
      straszyć, bo zimno a ludzie trudno coś wierzą w to cholerne Globalne
      O.....
      ;)
      • madcio Re: I po misiu 22.12.09, 15:49
        > Trzeba straszyć, bo zimno
        Jakoś denialiści siedzą cicho w lato z takimi "argumentami". Co zimnejsza zima
        to oczywiście dowód na to, że (A)GW nie ma, ale co gorętsze lato to już wcale a
        to wcale nie dowód na (A)GW. :)))
        Może nie ośmieszajcie się takimi "argumentami", od których podwójny standard aż
        zieje. :)

        Zaś sam błąd polega tu na uczepieniu się lokalnych zmian w jednym miejscu na
        kuli ziemskiej. Ani szczególnie zimna zima 2010 na terenie Polski, ani
        szczególnie gorące lato 2010 na terenie Polski samo w sobie nie może stanowić
        dowodu na cokolwiek, najwyżej jeden punkt danych z milionów. "G" w (A)GW coś znaczy.
        • konr.ad.s Re: I po misiu 22.12.09, 22:35
          A czy my oby nie żyjemy u schyłku zlodowacenia i bedzie cieplej a nie zimniej i
          czy chcemy czy nie to odbije sie to na wszystkim, lacznie z misiami. Powinnismy
          dbac o srodowisko bo sie mozemy latwo wykonczyc ale naturalnych zmian klimatu to
          my wiosłem nie zmienimy
    • madcio Re: I po misiu 22.12.09, 15:56
      > Prosze nalac troche wody do szklanki, wrzucic
      > lod i zaznaczyc poziom wody. Po stopieniu sie lodu prosze
      > sprawdzic poziom wody w szklance raz jeszcze.
      To oczywiście nie na temat, bo w artykule mowa była o tym, że misie nie mają
      gdzie żyć, jak się lód potopi - a nie o podniesieniu się poziomu oceanów. :) No
      ale cóż, wtórny analfabetyzm się szerzy...
    • dar61 Zmień dietę, misiaczku! 22.12.09, 19:25
      Jeśli dobrze kiedyś wyczytałem, to te niedźwiedzie w zjadaniu fok są
      mocno rozrzutne.
      Wyjadają otłuszczone wnętrzności fok, nie za bardzo chcą spałaszować
      tężejącej na mrozie tuszki mięśniowej.

      Jak kto jest tak wybredny, to nie dziwota ...

    • porannakawa20 I po misiu. Bedą inne przecież! Przyroda nie znosi 26.12.09, 17:03
      Przyroda nie znosi pustki.
      W miejsce jednych gatunków - zanikających - pojawiają się inne, wypełniające
      tę lukę.
      Ktoś się martwił trylobitami zanikajacymi w Morzu Świętokrzyskim?
      Ciepłe morze zanikło, pojawił się lodowiec, ocieplenie wytopiło jedno, drugie
      i trzecie zlodowacenie.
      Nie ma mamutów? Są w ich miejsce inne.
    • pogromca_ciemniakow Re: I po misiu 26.12.09, 18:19
      > Prosze nalac troche wody do szklanki, wrzucic lod i zaznaczyc
      > poziom wody. Po stopieniu sie lodu prosze sprawdzic poziom wody w
      > szklance raz jeszcze.

      Twoj eksperyment ma sie nijak do tematu artykuku, ma sie tez nijak do
      przepowiedni podniesienia poziomu oceanow. Wiekszosc lodu nie plywa, a zalega na
      ladzie, na Grenlandii i Antarktydzie. Wlasciwe doswiadczenie byloby nastepujace:
      poloz kawalek lodu na deseczce ponad szklanka z woda. Poczekaj az lod sie stopi
      i zmierz poziom wody w szklance. Powodzenia.
      • borygo-live Re: I po misiu 26.12.09, 21:46
        Jak taki ktoś jak Ty może mieć nick "pogromca_ciemniaków"? A prawa Archimedesa znasz? Albo Titanica oglądałeś? Tylko 1/9 lodu jest nad wodą. Reszta POD.
      • j-50 Re: I po misiu 27.12.09, 10:21
        Sprawa jest bardziej skomplikowana. Zdecydowana większość lodów
        lądowych zalega na Antarktydzie. To jest szczególny kontynent,
        bowiem jego większość podłoża leży poniżej poziomu morza. Działa
        zatem wtedy prawo wyporu (Archimedes).
        Problem jest bardziej złożony. Lodowce mają dwa tryby działania:
        ciepły i zimny. W zimnym trybie lodowiec puchnie w górę i pełznie
        bardzo powoli. W ciepłym - gwałtownie przyspiesza swój ruch i
        osiada. Wtedy na Antarktydzie następuje zwiększony udział lodu
        pływającego w wodzie morskiej. I to wtedy właśnie poziom oceanu się
        podnosi - przed stopieniem lodu (model wrzucenia lodu do szklanki).
        Oczywiście powoduje to zwiększenie oddzielania się gór lodowych, co
        ostatnio obserwujemy.
        Ale jest i inny efekt, związany z ocieplaniem klimatu. Następuje
        wtedy zwiększony opad śnieżny. Wtedy bilans masy lodowca się
        zmienia. Badania zatem nie powinny akcentować zasięgu lodów - ale
        bilans masy lodowej. A to jest już znacznie trudniejsze zadanie dla
        glacjologów i popłuczyn Ala Gore!
        • kala.fior Re: I po misiu 27.12.09, 15:28
          j-50 napisał:

          > Sprawa jest bardziej skomplikowana. Zdecydowana większość lodów
          > lądowych zalega na Antarktydzie. To jest szczególny kontynent,
          > bowiem jego większość podłoża leży poniżej poziomu morza. Działa
          > zatem wtedy prawo wyporu (Archimedes).

          ...chyba raczej nie
          Archimedes, jego prawo
          dotyczy siły wyporu a nie bardzo wiadomo jak to ma się do oceny podniesienia
          poziomu morza po stopieniu lodu grubości paru kilometrów nad powierzchnią wody.
          Podejrzewa się natomiast ze kontynent podniesie się gdy zniknie lód i efektem
          będzie jeszcze większe podniesienie poziomu morza.
    • mrdata Powinno być Dżordż Dureń a nie Durner 26.12.09, 21:44
      Powszechnie wiadomo ze licebnosc niedzwiedzia polarnego jest wieksza w
      cieplejszych okresach klimatu niz w zimniejszych kiedy to ona spada. Cala ta
      heca to kontynuacja koszernego biznesu IPCC pod wodza "naukowcow" noblistow
      Gore'a i spolki od rozkradania naszych pieniedzy. Przy globalnym ociepleniu
      afera Rywina i "Adaś - to jest koszerny biznes" - wymięka. Globalne ocieplenie
      - to jest dobiero KOSZERNY biznes!!!!!!!!!!!!!!!!
    • j-50 Niedźwiedzie polarne są dla nas jak kanarki 27.12.09, 09:38
      Ociepleń klimatu było już od ch.pana i misie je przeżyły. Misie są
      rzeczywiście fokożercami. Potrafią jednak wędrować na duże
      odległości także po lądzie, potrafią polować na foki w strefie
      przybrzeżnej. Jeśli zniknie letnia pokrywa lodowa w Arktyce, to
      misie będą musiały koncentrować się w strefie przybrzeżnej lądów i
      tam gatunek ten przeżyje.
      Niepotrzebnie wali się tu w bęben wymierania gatunku. Misie wycofają
      się po prostu do tzw. refugiów (obszarów przetrwania gatunku).
      Sprawa będzie się rozstrzygała przede wszystkim liczebnością
      populacji fok - i tym się należy zająć, panowie biolodzy.
      Zmniejszenie masy ciała misiów może mieć związek z ociepleniem
      klimatu. Tak bowiem reagują duże drapieżniki w strefie polarnej. Po
      prostu duża masa ciała nie jest już wtedy tak niezbędna do przeżycia.
      Ale jest jeszcze inna nowość. Zaobserwowano pojawianie się
      mieszańców misiowych. Chodzi o to, że w miarę ocieplania klimatu
      zaczynają się na siebie nakładać tereny żerowisk różnych gatunków
      misiów. W Kanadzie zaobserwowano już wiele takich mieszańców.
      Jesteśmy zatem świadkami szczególnych mechanizmów ewolucji. Nie
      powinniśmy się do tego mieszać, bo tylko możemy narozrabiać.
      W ogólności uważam, że alarmistyczne tony są tu zupełnie na wyrost.
      Czynnikiem moderującym jest behawior zwierzęcia (gatunku). A on może
      się zmieniać w szerokim zakresie. Z tego powodu modele kompowe można
      tylko o kant tyłka potrzaskać.
    • j-50 Co widziałem na Svalbardzie 27.12.09, 10:35
      Svalbard to prowincja Norwegii, nazywana także archipelagiem
      Spitsbergen. Jest tam wiele lodowców. Byłem tam w latach 70. I tam
      na lodowcach wyłaziło na wierzch takie czarne g. Były to torfy
      atlantyckie (z okresu tzw. ocieplenia atlantyckiego). Torfy te w
      żadnym wypadku nie mogły się rozwijać na bezpośrednim przedpolu
      lodowców - jak na to wskazują dzisiejsze obserwacje. Musiały
      powstawać w strefie braku oddziaływania wód odpływających z tych
      lodowców. Z tego wynika, że lodowce te musiały być wtedy znacznie
      bardziej cofnięte niż obecnie. A MISIE JEDNAK TO PRZETRWAŁY -
      szanowni biolodzy!
      • erombek zalosne buractwo 27.12.09, 10:58
        wiekszosc komentarzy jest potworna, zalosnie buraczana, szmaltawa z
        umyslowego ghetta, nie obrazam was, wy sami poniewieracie sie
        swoimi "textami"

        • j-50 Re: A co do mnie masz? 27.12.09, 11:15
          Może o jakiś argumencik poproszę? Nie wystarczy być zzieleniałym -
          trzeba jeszcze być kumatym.
          • erombek mam to ze plediesz bzdury j-50 27.12.09, 14:50
            tobie sie tylko wydaje zes kumaty
            z zenada sie nie argumentuje ja sie olewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka