Gość: finlandia_13 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 12:43 Czy uważacie, że istniejemy w kilku wymiarach, tzn. czy macie jakieś przesłanki, które świadczyłyby o świecie równoległym...a co z deja vu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bonobo44 Re: KANAŁY CZASOPRZESTRZENI - WYMIARY 09.02.04, 13:01 Gość portalu: finlandia_13 napisała: > Czy uważacie, że istniejemy w kilku wymiarach, tzn. czy macie jakieś > przesłanki, które świadczyłyby o świecie równoległym...a co z deja vu? Oczywiscie, ze mamy... naleza do nich komputery kwantowe i teleportacja kwantowa - i jedne i drugie niemozliwe bez istnienia multiversum, popularnie nazywanego u nas zbiorem wszystkich swiatow 'rownoleglych'. Przynajmniej teleportacje kwantowa udalo sie juz fizykom w praktyce zrealizowac (prymitywne uklady bramek logicznych komputera kwantowego rowniez), o czym mozna sie dowiedziec chociazby z testu na CD-ROMie z ostatniego Swiata Nauki. 8)44 Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 ...a co z deja vu ? 09.02.04, 13:30 Poniewaz w mysl wspolczesnego paradygmatu fizyki, kazde z nas stanowi pewne kontinuum czasoprzestrzenne (dodatkowo rozwidlone i posplatane w multiversum), to mozemy chyba dopuscic istnienie niezwykle slabego {dotad nie odkrytego} oddzialywania wzdluz tego kontinuum... jesli to uczynimy, wszelkie zdarzenia dostarczajace le santieu di deja vu stana przed nami w nowym swietle: moga oznaczac cos, czego juz wielokrotnie doswiadczylismy w rzeczywistosciach rownoleglych... interferencja tych doznan (tam gdzie mozliwa, a wiec w wezlach multiversum, do ktorych zbiega sie wiele naszych przeszlosci, na jakie nasze zycie rozdzielilo sie kilka chwil wczesniej) moze byc wlasnie zrodlem deja vu... takze objawy schizofrenii moga byc wynikiem szczegolnego splotu okolicznosci w zyciu wielu ludzi, ktore prowadza do takich interferencji po znacznie dluzszych okresach rozdzielenia (znacznie mniej prawdopodobne, wiec i rzadziej obserwowane). Zjawiska takiej interferencji sa na tyle rzadkie, ze nawet ulotne kilkusekundowe deja vu zdarza sie kazdemu srednio zaledwie kilka razy w zyciu... schizofrenia jest szczesliwie duzo rzadsza, ale wystarczy, ze zdarzy sie raz w zyciu, zeby doprowadzic czlowieka do obledu... mozliwe tez, ze taka dlugofalowa interferencja ma charakter cykliczny (bylaby to jej immanentna wlasnosc ja warunkujaca) - wowczas 'przewlekla schizofrenia' bylaby niczym innym niz takim wlasnie zjawiskiem... mozliwe tez, ze schizofrenicy to ludzie, ktorzy maja problemy z wyksztalconym ewolucyjnie psychicznych mechanizmwem wygluszania (tlumienia) efektow takiej interferencji, normalnie umozliwiajacych funkcjonowanie kazdej zdrowej istocie... poza deja vu znamienne moga byc sny... kazde z nas z biegiem lat zauwaza, ze pewne sny mialy dlan szczegolne znaczenie... po prostu okazaly sie wieszcze (prorocze)... inne z nich - nauczeni doswiadczeniem - wykorzystujemy do prob unikniecia zdarzen, ktore nam wroza... moga one oznaczac, ni mniej ni wiecej, tylko uwalnanie sie mechanizmow wspolswiadomosci osobniczej z calym kontinuum czasoprzestrzennym (multiversalnym) danej osoby... normalnie taki potok nadswiadomosci po prostu by nas zabil, jednak niewielkie 'przecieki' moga miec uzdrawiajacy wplyw na nasza psychike w okresach zagrozen lub w obliczu dajmy na to trudnych (wezlowych) decyzji zyciowych... w tym kontekscie nie wysmiewalbym w czambul onegdajszych zwyczajow nie tylko rdzennych mieszkancow US, ktorzy w snach wlasnie poszukiwali odpowiedzi na najwazniejsze nurtujace ich pytania pod adresem wlasnej przyszlosci... 8)44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolita10 Re: ...a co z deja vu ? IP: 62.233.197.* 12.02.04, 22:52 bonobo44: ... w tym kontekscie nie wysmiewalbym > w czambul onegdajszych zwyczajow nie tylko rdzennych mieszkancow US, ktorzy w > snach wlasnie poszukiwali odpowiedzi na najwazniejsze nurtujace ich pytania pod > adresem wlasnej przyszlosci.. Cudownie powaznie traktowal te sny sam Jung... bonobo, jestes cudowny. Uwielbiam Cie! co prawda robie to bezinteresownie, ale namietnie - taka namietnoscia, na jaka moze pozwolic kontakt internetowy! Moc serdecznosci lola Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Walentynka dla Loli 8) 13.02.04, 14:58 kartki.onet.pl/1499,kartki.html i...dzieki kartki.onet.pl/1571,kartki.html 8)44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: KANAŁY CZASOPRZESTRZENI - WYMIARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 22:52 Przyroda dała nam 3 wymiary i nic nie wskazuje na to, aby miało być ich więcej. Pozdry al andreaquarius.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muminek Re: KANAŁY CZASOPRZESTRZENI - WYMIARY IP: *.godula.net 20.02.04, 11:17 Bzdury :-/ a) żyjemy w 4-wymiarowej czasoprzestrzeni (trzy wymiary przestrzenne + jeden czasowy), a nie w trójwymiarowej b) wyliczenia teoretyczne i doswiadczenia (sic!) wskazuja na większą ilość wymiarów we wrzechświecie (prawdopodobnie około 11). Chciałbym, jeszcze dodać, ze wkurza mnei strasznie jak ktos mówi o podróżowaniu do czwartego wymiaru :-/, a dlatego ze my nei żyjemy w trzecim, my nie żyjemy nawet w żadnym konkretnym, bo żyjemy w kilku wymiarach, teoretyczna podróż moze wiec byc nie do konkretnego (n-tego) wymiaru, a raczej do czaszoprzestrzeni kilkuwymiarów. Podróż do n-tego wymiary oznacza podróż do rzeczywistosci, gdzie obowiazuje tylko jeden wymiar, teoretycznie taka jednowymairowa rzeczywistosć moze istniec, ale jest to mało prawdopodobne, najprawdopodobniej cała reszta wymiarów "zwinęła sie". Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: KANAŁY CZASOPRZESTRZENI - WYMIARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 22:24 Gość portalu: muminek napisał(a): > Bzdury :-/ > a) żyjemy w 4-wymiarowej czasoprzestrzeni (trzy wymiary przestrzenne + jeden > czasowy), a nie w trójwymiarowej > b) wyliczenia teoretyczne i doswiadczenia (sic!) wskazuja na większą ilość > wymiarów we wrzechświecie (prawdopodobnie około 11). Ooo?! Myślisz, że jak matematycznie to zagra, to automatycznie musi się to przełożyć na przyrodę? Jakież to doświadczenie pokazało, że jest więcej niż trzy wymiary? A gdzie tam do tych jedenastu? Nie ma ich w makrokosmosie, to i nie znajdziesz w mikrokosmosie. > Chciałbym, jeszcze dodać, ze wkurza mnei strasznie jak ktos mówi o > podróżowaniu do czwartego wymiaru :-/, a dlatego ze my nei żyjemy w trzecim, > my nie żyjemy nawet w żadnym konkretnym, bo żyjemy w kilku wymiarach, > teoretyczna podróż moze wiec byc nie do konkretnego (n-tego) wymiaru, a > raczej do czaszoprzestrzeni kilkuwymiarów. Podróż do n-tego wymiary oznacza > podróż do rzeczywistosci, gdzie obowiazuje tylko jeden wymiar, teoretycznie > taka jednowymairowa rzeczywistosć moze istniec, ale jest to mało > prawdopodobne, najprawdopodobniej cała reszta wymiarów "zwinęła sie". Pa Tak jak chodnik? P/ozdrowienia al ------------------------------------------------------- You are free when your wiener is free. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: KANAŁY CZASOPRZESTRZENI - WYMIARY 20.02.04, 18:28 "koniecznym staje się przyjęcie założenia, że Wszechświat ma swoją oś (Pn, Pd), wokół której wiruje cała materia. Otóż skoncentrowana materia przed Wielkim Wybuchem, nie była nieruchomą bombą, lecz posiadała ruch wirowy wokół swej osi i była spłaszczona na biegunach. Eksplodująca materia została rozrzucona zgodnie z siłą odśrodkową. Podczas pierwszych ułamków sekund wyzwoliła się energia, która sobą utworzyła granicę Wszechświata. Pęd i siła odśrodkowa, powodują zbliżanie się obiektów astronomicznych do ustalonej granicy Wszechświata (gdzie mogą znajdować się najwcześniej oderwane masy bomby Wszechświata). Wraz ze wzrostem promienia rotacji obserwujemy przyspieszanie galaktyk. Biorąc powyższe pod uwagę, Wszechświat ma zatem kształt płaski i wygląd spiralny" andreaquarius.republika.pl/teoria.htm Bardzo mi sie podoba twoj pomysl. Mam jednak (na razie) dwie drobne uwagi (tak dla przemyslenia): 1) ped i moment pedu jakiegos obiektu wymagaja - jak sie zdaje - odniesienia do zewnetrznej w stosunku do obiektu przestrzeni (wyroznionego w niej kierunku); tymczasem w twoim modelu tworzy sie dopiero zaledwie przestrzen wewnetrzna obiektu (ktora wraz z wspoltworzaca ja materia-energia jest wszystkim, co istnieje, zgodnie takze z twoim zalozeniem); 2) predkosc obrotowa rozszerzajacego sie ciala zwykle maleje (vide: tancerka na lodzie robiaca piruet); po jakims czasie twoje galaktyki praktycznie zastygaja w bezruchu (predkosc obrotowa staje sie zaniedbywalna); wszystko to abstrahujac od 1); Ze wzgledu na nie, proponuje przemianowanie strony na np. "W drodze do teorii ostatecznej". Proponuje tez, zebys zostawil te pierwsza odslone "jak jest" i sprobowal dalej modyfikowac w kolejnych odslonach. Odwiedzajacy ja mogliby sie przekonac, jaka droga doszedles do swoich kolejnych przemyslen. 8)44 PS. Na koniec uwaga odnosnie tresci samego postu: Gość portalu: al napisał(a): > Przyroda dała nam 3 wymiary i nic nie wskazuje na to, aby miało być ich więcej. Moim zdaniem oznaczaloby to, ze jestesmy plaszczakami, bo w 3 wymiarach mieszcza sie poza wymiarem czasu jeszcze tylko 2 wymiary przestrzenne. 8)44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: KANAŁY CZASOPRZESTRZENI - WYMIARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 23:00 bonobo44 skrobnął: > Mam jednak (na razie) dwie drobne uwagi (tak dla przemyslenia): > 1) ped i moment pedu jakiegos obiektu wymagaja - jak sie zdaje - odniesienia > do zewnetrznej w stosunku do obiektu przestrzeni (wyroznionego w niej > kierunku); tymczasem w twoim modelu tworzy sie dopiero zaledwie przestrzen > wewnetrzna obiektu (ktora wraz z wspoltworzaca ja materia-energia jest > wszystkim, co istnieje, zgodnie takze z twoim zalozeniem); Nie wiem czy dobrze kumam, ale u mnie nie tworzy się przestrzeń zewnętrzna, bo granica wszechświata została ustalona siłami przyrody. Ekspandujące obiekty astronomiczne zmierzają do owej granicy. Przestrzeń zatem jest ściśle określona. > 2) predkosc obrotowa rozszerzajacego sie ciala zwykle maleje (vide: tancerka > na lodzie robiaca piruet); po jakims czasie twoje galaktyki praktycznie > zastygaja w bezruchu (predkosc obrotowa staje sie zaniedbywalna); wszystko to > abstrahujac od 1); Te wyrzucone masy energii podczas WW pierwsze ustaliły granicę wszechświata. Nie są one obojętne dla ruchu obiektów astronomicznych. Wręcz przeciwnie. Z coraz większą siłą je sciągają na siebie. > Ze wzgledu na nie, proponuje przemianowanie strony na np. > "W drodze do teorii ostatecznej". > Proponuje tez, zebys zostawil te pierwsza odslone "jak jest" > i sprobowal dalej modyfikowac w kolejnych odslonach. > Odwiedzajacy ja mogliby sie przekonac, jaka droga doszedles do swoich > kolejnych przemyslen. Wydawało mi się, że to jest jasne. > PS. Na koniec uwaga odnosnie tresci samego postu: > > Gość portalu: al napisał(a): > > Przyroda dała nam 3 wymiary i nic nie wskazuje na to, aby miało być ich > > więcej. > Moim zdaniem oznaczaloby to, ze jestesmy plaszczakami, bo w 3 wymiarach > mieszcza sie poza wymiarem czasu jeszcze tylko 2 wymiary przestrzenne. Haaa. Czyli te stwory mają do dyspozycji tylko długość, szerokość i czas? Ciekawa koncepcja. al ------------------------------------------------------ In vino sanitas Cum aqva caritas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasyx Moja teoria IP: 213.25.168.* 21.02.04, 13:12 Istniejemy w 3 wymiarach przestrzennych (długość, wysokość, szerokość)i jednym czasowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muminek Re: Moja teoria IP: *.godula.net 21.02.04, 14:25 Twoja?? A ja myślałem, że to ogólnie przyjęta teza, hm...zawsze można się tu czegoś nowego dowiedzieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolita10 Re: Moja teoria IP: *.fornet.waw.pl / 62.233.197.* 22.02.04, 21:08 Witam! Po pierwsze, choc z duzym opoznieniem, jednak bardzo serdecznie dziekuje Ci bonobo za piekna walentynkowa kartke. Bardzo mnie dziwi, dlaczego przed odkryciem Einsteina, ktory to nazwal czas czwartym wymiarem, istnialy wczesniej tylko 3 wymiary? Czwarty nie istnial, bo nie zostal nazwany?!!! Ha,ha,ha! Kolejne tez istnieja, tylko ze dotad nie zostaly nazwane. uwazam, ze do tej pory nie rozumiany jest odpowiednio piaty wymiar nazwany przez Teodora Kaluze "okregiem". Inne wymiary, owszem, sa "pozwijane", ale to nie znaczy ze sa zbyt malutkie, by je nazwac. Ale to tylko takie babskie intuicje, wiec nie przejmujcie sie nimi zbytnio. Caluski lola Odpowiedz Link Zgłoś
wj2000 czwarty wymiar 24.02.04, 04:06 Gość portalu: lolita10 napisał(a): > Bardzo mnie dziwi, dlaczego przed odkryciem > Einsteina, ktory to nazwal czas czwartym wymiarem, > istnialy wczesniej tylko 3 wymiary? Czwarty nie istnial, > bo nie zostal nazwany?!!! Ha,ha,ha! Mam przed sobą książkę zatytułowaną "Kurs Mechaniki Rozumowej" G.-H. Niewęgłowskiego wydany - uwaga - w roku 1876 (tysiąc OSIEMSET siedemdziesiątym szóstym, a więc kilka lat przed urodzeniem się Einsteina). Cytuję z niej: Cynematyka różni się od Geometryi tem, że wprowadza nową ilość czas; to jest, nietylko wyznacza położenie punktu materyalnego w przestrzeni, ale jeszcze określa ruch którym się on przenosi z jednego miejsca na drugie opisując krążnę. Czas jest tu jakoby czwarty rozmiar. Słusznie więc powiedziano że Cynematyka jest Geometrya o CZTERECH rozmiarach. Odczucie, postrzeganie tych czterech wymiarów, jest bezproblemowe dla intuicji. Einstein, a dokładniej Minkowski, na podstawie odkrycia Einsteina, zrozumiał co jest odległością w tej czterowymiarowej czasoprzestrzeni. Zdarzenie o współrzędnych {t,x,y,z} jest odległe od początku układu odniesienia o PIERWIASTEK[t^2-(x^2+y^2+z^2)/c^2] Takie, trochę zmodyfikowane, twierdzenie Pitagorasa. W tym momencie prawdziwa (lokalnie) natura czasoprzestrzeni została ustalona. Dlatego przeważnie kojarzy się pojęcie 4-wymiarowej czasoprzestrzeni z Einsteinem. Ale jest to pojęcie starsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolita10 Re: czwarty wymiar IP: *.fornet.waw.pl / 62.233.197.* 02.03.04, 18:52 wj2000 napisał: W tym momencie prawdziwa > (lokalnie) natura czasoprzestrzeni została ustalona. Dlatego przeważnie kojarzy > się pojęcie 4-wymiarowej czasoprzestrzeni z Einsteinem. Ale jest to pojęcie > starsze. No wlasnie. Pojecie piatego wymiaru kolowego wymyslone przez Kaluze tez, mam nadzieje, juz niedlugo ktos wylozy przystepnie, a wtedy tenze wymiar kolowy zdobedzie takie same prawo w opisie geometrii czasoprzestrzeni jakie maja juz cztery poprzednie ;-) Caluski lola Odpowiedz Link Zgłoś