Dodaj do ulubionych

Jak to jest z GMO? Obalamy mity

10.02.10, 14:48
Niestety z artykułami z Gazety Wyborczej tez jest trochę jak z audycjami z Radia Erewań. Na przykład: co to za argument, że Chiny dopuściły uprawy transgenicznego ryżu? Chiny od dawna dopuszczają też obozy pracy, ale to nie oznacza, że należy to naśladować.
2. W krytyce GMO nie chodzi o to, że uzależnia ona rolników od kupowania ziaren od wielkich producentów, tylko od konkretnych producentów, głównie przez narzucanie przez nich niekorzystnych umów zobowiązujących rolników do corocznych zakupów oraz zabraniających im (pod groźbą kary finansowej) odkładania ziaren ze zbiorów na rok następny (więcej na: www.monsantowatch.org/, polecam też film: Świat według Monsanto).
3. Raporty na temat szkodliwości organizmów GMO (a w zasadzie organizmów transgenicznych) nie są tak jednoznaczne, wystarczy 10 minut przy dowolnej wyszukiwarce internetowej, żeby zobaczyć, że raporty publikowane przez różne - a jednak uznane - instytucje różnią się od siebie i to znacznie.
4. W badaniach statystycznych (a zakładam, że tak prowadzone były badania nad toksycznością organizmów transgenicznych) nie ma pojęcia 'szum tła', jest ew. 'błąd statystyczny' czy wariacje ale nie ma 'szumu tła'. Coś takiego występuje, ale w astronomii czy też akustyce, informatyce, naukach o komunikacji, wreszcie w fizyce ale nie w badaniach statystycznych. Zanim się napisze taką bzdurę, wypadało by się chociaż zastanowić, co to może oznaczać.
Reszty aż mi się nie chce komentować.
Obserwuj wątek
    • puuchatek Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 15:21
      Wreszcie jakiś spokojny, rzeczowy głos na temat GMO. Możesz się oburzać ile chcesz, ale fakty pozostają faktami: nie ma _żadnych_dowodów_ na szkodliwość GMO w _jakimkolwiek_ kontekście.

      Histeria wokół GMO to dokładnie ta sama histeria którą podnoszono wokół rozbudowy kolei ("Krowy przestaną mleko dawać!") czy budowy Wielkiego Zderzacza Hadronów.
      • med555 Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 10:26
        Podobnie była histeria z puszkami mięsnymi ze Szwecji mającymi 23 lata. Nikt nie
        udowodnił, że są szkodliwe a zrobiono taką aferę! Przecież to mięso było dobre.
        Bądźmy racjonalni!
        • mattrimka GMO jemy od 10tys lat wiec niehisteryzujmy 11.02.10, 13:23
          wreszcie jakis sensowny artykul. Irracjonalne leki przed nauka sa stare jak
          swiat, a w kazdym razie tak stare jak nauka :). Od samochodow kury mialy sie nie
          niesc, a krowy mleka nie dawac. Teraz ludzie wierza w bajki o szkoldliwych
          genach produkowanych przez naukowcow. Wszystko pieknie tylko procesem selekcji
          czlowiek bawi sie od neolity i co? cos sie zmienilo? czy komus przeskoczyl gen
          swini z kotleta schabowego? Etc etc skala bzdur w ktore wierza rozni niedouczeni
          ludzie jest straszna
          • maruda.r Re: GMO jemy od 10tys lat wiec niehisteryzujmy 11.02.10, 15:33
            mattrimka napisała:

            > wreszcie jakis sensowny artykul. Irracjonalne leki przed nauka sa stare jak
            > swiat, a w kazdym razie tak stare jak nauka :). Od samochodow kury mialy sie ni
            > e
            > niesc, a krowy mleka nie dawac.

            *************************

            Nauka zaproponowała kiedyś racjonalne podejście z DDT.

            • tweenk Re: GMO jemy od 10tys lat wiec niehisteryzujmy 11.02.10, 17:16
              DDT to też przykład histerii. Opylanie ptaków DDT nie wyszło im na dobre, ale
              fakt jest taki że dzięki DDT produktywność upraw niesamowicie wzrosła, a ludziom
              krzywda się nie stała. Do tej pory DDT jest jedynym tanim i skutecznym środkiem
              przeciw komarom przenoszącym malarię. "Zieloni" próbujący zakazać stosowania DDT
              w Afryce to bezczelni ignoranci nie szanujący ludzkiego życia.
          • marfi Re: GMO jemy od 10tys lat wiec niehisteryzujmy 21.02.10, 13:34
            @mattrimka:
            "skala bzdur w ktore wierza rozni niedouczeni ludzie jest straszna"
            Skala spraw, o których niedouczeni ludzie nie wiedzą, a powinni, jest straszna.
            Czy Maria Curie bała się promieniowania?
        • uploadhelski Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 14:00
          nie jestem humanistą, ekologiem, zielonym, radiestetą. Przeciwnie, wierzę w
          "mędrców szkiełko i oko". Na co dzień otoczony jestem nowoczesną aparaturą
          naukowo-pomiarową, od 20 lat mam okazję rozmawiać z mądrymi ludźmi.
          I teraz coś innego. Zwykłe jabłka, papierówki, "jaśniepańskie", i inne stare
          proste odmiany mogę jeść w lecie kilogramami. Podobnie pomidory "malinowe",
          krakowskie, czy też kupione na targu w Bułgarii - jem jeden za drugim. I jest
          OK. Natomiast próba ugryzienia jabłka z Holandii, Izraela, nowoczesnych odmian
          pomidorów czy też obrzydliwie słodko-mdłej kukurydzy skutkuje u mnie silnym
          odruchem wymiotnym. Mam lekką nadkwasotę, lekarze wytłumaczyli mi, że takie
          sytuacje się zdarzają w mojej przypadłości (tzw. reflux). Organizm po prostu się
          broni przed żywnością zbyt sztuczną, nawet nie musi być to GMO. Jabłko, pomidor,
          inny owoc czy warzywo ma być smaczny, niekoniecznie super słodki. Nie jest dla
          mnie ważne, że wytrzymuje podróż lotniczą czy też morską z Argentyny, Izraela
          czy Meksyku do Polski. Jabłka jem w lecie i na jesieni, dobre, stare odmiany do
          końca zimy. Jabłka które znam i lubię szybko gniją gdy się wgniecie skórkę,
          czasem w letnich siedzi robak. I jest OK.
          Widziałem w jednym z zakładów PAN karpie transgeniczne, z wstawionym ludzkim
          genem wpływającym na wzrost- karp miał wielkość małego prosiaka i kolor "
          świńsko - ludzki", nierybi. Ohyda!!!
          Ziemniaki - niech będą spod Sieradza, jabłka i gruszki z Grójca, Opoczna,'
          pomidory z Krakowa. Byle nie te nowoczesne świństwa z Holandii, Izraela czy USA.
          Do tych krajów nic nie mam... Do GMO - wszystko na NIE!
      • uploadhelski Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 13:49
        nie jestem humanistą, ekologiem, zielonym, radiestetą. Przeciwnie, wierzę w "mędrców szkiełko i oko". Na co dzień otoczony jestem nowoczesną aparaturą naukowo-pomiarową, od 20 lat mam okazję rozmawiać z mądrymi ludźmi.
        I teraz coś innego. Zwykłe jabłka, papierówki, "jaśniepańskie", i inne stare proste odmiany mogę jeść w lecie kilogramami. Podobnie pomidory "malinowe", krakowskie, czy też kupione na targu w Bułgarii - jem jeden za drugim. I jest OK. Natomiast próba ugryzienia jabłka z Holandii, Izraela, nowoczesnych odmian pomidorów czy też obrzydliwie słodko-mdłej kukurydzy skutkuje u mnie silnym odruchem wymiotnym. Mam lekką nadkwasotę, lekarze wytłumaczyli mi, że takie sytuacje się zdarzają w mojej przypadłości (tzw. reflux). Organizm po prostu się broni przed żywnością zbyt sztuczną, nawet nie musi być to GMO. Jabłko, pomidor, inny owoc czy warzywo ma być smaczny, niekoniecznie super słodki. Nie jest dla mnie ważne, że wytrzymuje podróż lotniczą czy też morską z Argentyny, Izraela czy Meksyku do Polski. Jabłka jem w lecie i na jesieni, dobre, stare odmiany do końca zimy. Jabłka które znam i lubię szybko gniją gdy się wgniecie skórkę, czasem w letnich siedzi robak. I jest OK.
        Widziałem w jednym z zakładów PAN karpie transgeniczne, z wstawionym ludzkim genem wpływającym na wzrost- karp miał wielkość małego prosiaka i kolor " świńsko - ludzki", nierybi. Ohyda!!!
        Ziemniaki - niech będą spod Sieradza, jabłka i gruszki z Grójca, Opoczna,'
        pomidory z Krakowa. Byle nie te nowoczesne świństwa z Holandii, Izraela czy USA. Do tych krajów nic nie mam... Do GMO - wszystko na NIE!
        • maruda.r Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 15:40
          uploadhelski napisał:

          Jabłka które znam i lubię szybko gniją gdy się wgniecie skórkę, czasem w l
          > etnich siedzi robak. I jest OK.

          *********************

          Otóż to: skoro jabłka nie chce żreć robak, to jak dla nas ma być ono zdrowe?
          Zgadzam się z Twoją opinią: sukcesywnie zwiększa się stosunek żywności
          niesmacznej do smacznej. Ważny jest wyłącznie interes producenta i dystrybutora.



    • mariuszet Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 15:44
      Zawsze zastanawiałem się dlaczego ludzie na co dzień spokojni i racjonalni, na
      hasło GMO wpadają w emocje i histerię. Nie da się chyba tego wytłumaczyć
      racjonalnie.
    • mariuszet Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 15:52
      Chłopie a znasz jakieś konkretny przykład szkodliwości jakiegoś produktu, tylko
      z tego powodu że wyprodukowany był z GMO. Sam jesteś jak Radio Erewań-gdzieś
      podobno są jakieś badanie , ale w zasadzie to nie są jednoznaczne. Ciekaw jestem
      czy jadasz w fastfoodach typu McDonalds, lub na stacjach benzynowych. Nie
      słyszałem by ktoś miał cos przeciw nim a są szkodliwe jak cholera. To nie GMO
      jest zagrożeniem, ale chemizacja żywności, tłuszcze najgorszych gatunków i
      ogólnie przemysłowa produkcja żywności z tymi różnymi polepszaczami,
      utwardzaczami i całą chemią. Zejdź z obłoków absurdu.

      gregpio napisał:

      > Niestety z artykułami z Gazety Wyborczej tez jest trochę jak z audycjami z Radi
      > a Erewań. Na przykład: co to za argument, że Chiny dopuściły uprawy transgenicz
      > nego ryżu? Chiny od dawna dopuszczają też obozy pracy, ale to nie oznacza, że n
      > ależy to naśladować.
      > 2. W krytyce GMO nie chodzi o to, że uzależnia ona rolników od kupowania
      ziaren od wielkich producentów, tylko od konkretnych producentów, głównie przez
      narzucanie przez nich niekorzystnych umów zobowiązujących rolników do corocznych
      zakupów oraz zabraniających im (pod groźbą kary finansowej) odkładania ziaren ze
      zbiorów na rok następny (więcej na: www.monsantowatch.org/, polecam też film: Świat według
      Monsanto).
      > 3. Raporty na temat szkodliwości organizmów GMO (a w zasadzie organizmów transg
      > enicznych) nie są tak jednoznaczne, wystarczy 10 minut przy dowolnej wyszukiwar
      > ce internetowej, żeby zobaczyć, że raporty publikowane przez różne - a jednak u
      > znane - instytucje różnią się od siebie i to znacznie.
      > 4. W badaniach statystycznych (a zakładam, że tak prowadzone były badania nad t
      > oksycznością organizmów transgenicznych) nie ma pojęcia 'szum tła', jest ew. 'b
      > łąd statystyczny' czy wariacje ale nie ma 'szumu tła'. Coś takiego występuje, a
      > le w astronomii czy też akustyce, informatyce, naukach o komunikacji, wreszcie
      > w fizyce ale nie w badaniach statystycznych. Zanim się napisze taką bzdurę, wyp
      > adało by się chociaż zastanowić, co to może oznaczać.
      > Reszty aż mi się nie chce komentować.
      • maruda.r Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 16:02
        mariuszet napisał:

        To nie GMO
        > jest zagrożeniem, ale chemizacja żywności, tłuszcze najgorszych gatunków i
        > ogólnie przemysłowa produkcja żywności z tymi różnymi polepszaczami,
        > utwardzaczami i całą chemią. Zejdź z obłoków absurdu.

        ************************

        Sęk w tym, że GMO jest w pełni zgodne z polityką sprzedawania chemicznych
        śmieci. Żywność ma być trwała, by jak najdłużej można ją było przechowywać; ma
        mieć niski odsetek odpadów; ma ładnie wyglądać. Liczy się interes producenta i
        sprzedawcy, a nie konsumenta.



        • asteroida2 Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 18:00
          > Sęk w tym, że GMO jest w pełni zgodne z polityką sprzedawania
          > chemicznych śmieci. Żywność ma być trwała, by jak najdłużej można
          > ją było przechowywać; ma mieć niski odsetek odpadów; ma ładnie
          > wyglądać. Liczy się interes producenta i sprzedawcy, a nie
          > konsumenta.

          Ale przecież dyskusja nie toczy się o to czy stosowanie GMO będzie _nakazane_,
          tylko czy będzie _dozwolone_. W interesie konsumenta jest, żeby wybór był jak
          największy.
          Sęk chyba w tym, że ludzie _sami_wolą_ jeść chemiczne śmieci. Ale tego problemu
          nie rozwiąże się zakazami.
        • kosmosiki No właśnie 11.02.10, 03:32
          > Sęk w tym, że GMO jest w pełni zgodne z polityką
          > sprzedawania chemicznych śmieci.

          Nadal nie podałeś żadnych konkretnych faktów. Np. dla mnie chemicznym śmieciem
          jest "jajko" serwowane w Mc Donaldzie - to jest takie coś wycinane z rulonu (jak
          oni to robią nawet nie chce mi się dociekać). To sorry to ja wole normalne jajo
          od kury karmionej ziarnem wychodowanym z użyciem GMO.

          > Żywność ma być trwała, by jak najdłużej można ją
          > było przechowywać; ma mieć niski odsetek odpadów;
          > ma ładnie wyglądać. Liczy się interes producenta i
          > sprzedawcy, a nie konsumenta.

          Przecież te interesy się przenikają - jeżeli żywność łatwiej przechowywać i
          niższy jest odsetek odsetek odpadów to jest ona dla konsumenta po prostu tańsza
          (bo cały koszt producenta pokrywa konsument).

          Nadal nie wykazałeś, że sprawienie iż żywność łatwiej przechowywać oraz, że
          niższy jest odsetek odpadów jest czymś złym... to jest złe? Bo, ponieważ?

          Niestety sprawa wygląda tak, że gęb do wyżywienia jest coraz więcej dlatego
          trzeba optymalizować metody produkcji. Do tego wszystko to funkcjonuje w pewnym
          systemie nazwijmy to kapitalistycznym. I jak na razie działa.

          Oraz zasadnicze pytanie - kto Ci zabrania kupować droższą żywność, którą uważasz
          za lepszą?

          • maruda.r Re: No właśnie 11.02.10, 15:23
            kosmosiki napisał:

            To sorry to ja wole normalne jajo
            > od kury karmionej ziarnem wychodowanym z użyciem GMO.

            **************************

            A ja wolę jajko od kury karmionej tradycyjnym sposobem. Jest nieporównanie
            smaczniejsze.

            Tzw. żywność trwała jest obrzydliwa w smaku. Jak dla mnie, to wystarczający
            argument.

            Nikt mi nie zabrania kupować droższej żywności. Sęk w tym, że za ceną nie idzie
            jakość.

            • tlenek_wegla Re: No właśnie 28.05.10, 08:53
              I o to chodzi w GMO, zeby zywnosc byla odporna na zaraze i trwala w sposob
              NATURALNY,a nie z powodu duzej iloosci srodkow ochrony na polu, czy konserwantow
              w magazynie.

          • marfi Re: No właśnie 21.02.10, 13:40
            @kosmosiki:
            "to jest ona dla konsumenta po prostu tańsza (bo cały koszt producenta pokrywa
            konsument)" Nie jest tańsza bo po prostu zwiększa zyski producenta (ma
            zwiększać, prawda?) Konsument zawsze pokrywa koszt produkcji, na tym polega
            dobry interes.
          • tlenek_wegla Re: No właśnie 28.05.10, 08:51
            oni to robią nawet nie chce mi się dociekać).

            "jajko" maja w kartonie i wylewaja na gryla. Fuj!

      • edwj10 Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 17:32
        Piszesz, Mariuszet, wyraźnie po przeczytaniu artykułu w GW i jeszcze krytykujesz
        tych, co coś wiedzą na ten temat. A GW wyraźnie łże: Barroso chce nas
        przekonywać do GMO?!! A dlaczego nie chce przekonać Francji, Niemiec i Danii?
        Ponieważ chodzi o wycięcie Polski z rynku żywnościowego! Jeśli tylko zaczniemy
        uprawy roślin modyfikowanych, nikt naszych produktów nie kupi już w Unii - i o
        to własnie chodzi. Zamkną się rynki europejskie na WSZYSTKIE produkty
        żywnościowe. Obecnie możemy się chwalić zdrową żywnością ( i to powinno być
        naszym atutem), a potem - niczym. Francja, Miemcy i Dania tylko na to czekają!
        Myślcie!! Dlaczego te kraje, potentaci żywnościowi w Europie, nie myślą
        wprowadzać GMO?
        • wan20_3 Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 21:48
          edwj10! Uwielbiam bajki i duperele, które opowiadają różne edwj10!
          Napisz Francuzi nas znielubią a Niemce to nas wydymają i wylko
          czekają aż się odwrócimy tyłem. Albo GMO bimbasku albo substancje
          chemiczne przeciwgrzybiczne i owadobójcze, wybór należy do ciebie.
        • tlenek_wegla Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 28.05.10, 08:56
          A teraz kupuja wszystko na pniu? Caly nasz eksport to jakies 11 mld EUR.

          Bardzo malo, jak na kraj, ktory w 30% sklada sie z rolnikow.

      • marfi Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 21.02.10, 13:29
        @mariuszet:
        "To nie GMO jest zagrożeniem, ale chemizacja żywności, tłuszcze najgorszych
        gatunków i ogólnie przemysłowa produkcja żywności z tymi różnymi polepszaczami,
        utwardzaczami i całą chemią. Zejdź z obłoków absurdu."
        - A to chyba właśnie
        GMO jest przemysłową produkcją żywności z "polepszaczami", pestycydami, i całą
        bio-chemią, nie?
        • tlenek_wegla Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 28.05.10, 08:56
          > GMO jest przemysłową produkcją żywności z "polepszaczami", pestycydami, i całą
          > bio-chemią, nie?


          nie

          • delta.55 Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 09.11.10, 14:00
            a właśnie że tak nieuku! roundup ready soya, np.
    • maruda.r Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 16:13

      "Po pierwsze, stwarzaliśmy je, stwarzamy i będziemy stwarzać, gdyż powstają
      one wszędzie tam, gdzie działa się presją selekcyjną, czyli np. na polu
      uprawnym. Geny odporności na herbicydy, które wstawiane są do roślin GMO,
      zostały najpierw "wyciągnięte" z organizmów, które pod presją taki gen sobie
      wyselekcjonowały."

      *************************

      Selekcja, jak sama nazwa wskazuje, odwołuje się do mechanizmów naturalnych.
      Błędnie wyselekcjonowany materiał przegrywa w konfrontacji z siłami natury.
      Mutacja GMO czyni z rośliny materiał przezroczysty dla naturalnych wrogów -
      jest tylko mutacja, a nie ma selekcji. Możliwy jest więc niekontrolowany
      wzrost populacji.

      Przykładów z dewastacją ekosystemu przez nieostrożne zaimportowanie obcych
      gatunków mamy setki, jeśli nie tysiące. I zawsze importowi towarzyszyły
      argumenty przedstawione w artykule. Wiedzieliśmy lepiej, aż nowy gatunek
      wymknął się spod kontroli.

      • edwj10 Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 17:44
        Cd - niedawno eurodeputowany p. Wojciechowski w porannej audycji radiowej mówił
        o konferencji poświeconej żywności modyfikowanej ( na której był) i wyraźnie
        stwierdził, ze prezentowane wyniki badań niezależnych laboratoriów wykazują,
        niestety, szkodliwość tych roślin dla zwierząt. Postulował, by Polska odeszła od
        tych pomysłów, bo mając zdrową żywność - możemy liczyć się na rynku.
      • asteroida2 Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 18:07
        > Mutacja GMO czyni z rośliny materiał przezroczysty dla naturalnych
        > wrogów - jest tylko mutacja, a nie ma selekcji. Możliwy jest więc
        > niekontrolowany wzrost populacji.

        Nie ma czegoś takiego jak niekontrolowany wzrost populacji.
        Co najwyżej możliwe jest wyparcie innych gatunków z ich nisz ekologicznych.

        > Przykładów z dewastacją ekosystemu przez nieostrożne zaimportowanie
        > obcych gatunków mamy setki, jeśli nie tysiące. I zawsze importowi
        > towarzyszyły argumenty przedstawione w artykule. Wiedzieliśmy
        > lepiej, aż nowy gatunek wymknął się spod kontroli.

        Tyle że ten argument równie dobrze odnosi się do dowolnej ingerencji w przyrodę:
        introdukcji, krzyżówek i ręcznej selekcji. Czyli wszystkiego tego, co człowiek
        robi od tysięcy lat i dzięki czemu dzisiaj nie głodujemy i możemy zajmować się
        pisaniem postów na forach.
        Nie zrezygnujemy z tego, niezależnie od tego ile znamy "przykładów z dewastacją
        ekosystemu".
        • maruda.r Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 15:25
          asteroida2 napisał:

          > Nie ma czegoś takiego jak niekontrolowany wzrost populacji.
          > Co najwyżej możliwe jest wyparcie innych gatunków z ich nisz ekologicznych.

          *************************

          Jak zwał, tak zwał. Efekt jest podobny.

      • draq Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 20:22
        Maruda, poducz sie najpierw troche jakiejs genetyki.
        I nie wygaduj bredni o "naturalnej selekcji": to selekcja jest
        właśnie "mechanizmem". I nie ma znaczenia, czy robaki zesłaj Jehowa,
        matka natura, czy szalony rolnik.
        Co do niekontrolowanego wzrostu roślin uprawnych...hm, marzenie
        rolników od setek/tysięcy lat...problem w tym, że rośliny obciążone
        produkcja cukrów, bałek i lipidów pożądanych przez nas nnie mają już
        sił na "niekontrolowany wzrost populacji; one są maszynami, które
        trzeba stale oliwić, czyścić etc. jak nie wierzysz, to zajżyj
        na 'zaniedbane" ogrody działkowe.
        A "dewastacja" (zmiana składu gatunkowego?) ekosystemu następowała
        nie po celowym wprowadzeniu jakiej roslinki użytkowej, tyko po
        przypadkowym zawleczeniu jakiegoś "nieużytecznego chwasta"
        (wyjątkiem być może jest barszcz sosnowskiego, ale po prawdzie to
        nasi władcy mieli tylko pobożne zyczenie uczynienia go roślina
        paszową)
        • maruda.r Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 15:30
          draq napisał:

          > Maruda, poducz sie najpierw troche jakiejs genetyki.
          > I nie wygaduj bredni o "naturalnej selekcji": to selekcja jest
          > właśnie "mechanizmem". I nie ma znaczenia, czy robaki zesłaj Jehowa,
          > matka natura, czy szalony rolnik.

          ***********************

          Jednak ma. Szalony rolnik jest w stanie intensywnością swojego szaleństwa
          znacznie ów proces przyspieszyć. Jedynym jego interesem będzie zysk, a nie dobro
          konsumenta czy równowaga ekosystemu.

          • tlenek_wegla Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 28.05.10, 09:03
            Jak wyglada rownowaga ekosystemu w przypadku upraw tradycyjnych mozesz
            zaobserwowac, wybrawszy sie nad zbiornik sulejowski.

            Eutrofizacja i zakwity sinic grube na metr. Tak wyglada zbiornik wodny, do
            ktorego splywaja nawozy z okolicznych pol.

            www.epiotrkow.pl/news/Zalew-Sulejowski-staje-sie-cuchnacym-bajorem,813
            W takim kontekscie GMO to wybawienie dla umeczonych nawozami i srodkami ochrony
            ekosystemow.
    • xagog Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 18:40
      Trzeba być tumanem, żeby budować swoją opinię o GMO na podstawie artykułów tego typu, a niesstety z takimi się stykam:/
      • radocha1 Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 10.02.10, 22:06
        No, ale rzeczywiście nie słyszałem, żeby np pomarańcze bezpestkowe GMO
        zaszkodziły dlatego - że bezpestkowe GMO.
        A produkty nie - GMO zaszkodziły nieraz - również mi.
        Tobie też.
        Sraczki nigdy nie miałeś?
    • austere-popster Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 09:20
      no akurat to, że Chiny i USA dopuściły uprawy roślin GMO jest
      świetnym argumentem za. gratuluję dziennikarstwa na wysokim
      poziomie...

      nie mam poczucia, żeby ten tekst obalał jakiekolwiek mity, przecież
      tu nie ma prawie żadnych źródeł, a część informacji jest po prostu
      błędna. (jeśli np. nasiona kukurydzy GMO są opatentowane przez
      Monsanto, to jak mogą "podlegać tym samym prawom, co i te zwykłe"?)

      nie rozumiem, dlaczego na temat GMO nie można nic rzetelnie napisać.
      jednostronne teksty typu "za" i "przeciw" nie wnoszą nic nowego do
      dyskusji.
      • kapturek52 Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 09:59
        Dokładnie. Jakież oni mity tu obalają? Tyle że w Sejmie temat jest
        obecnie "na tapecie", więc i artykulik napisany pewnie na zamówienie
        polityków, którzy chcą głosować za. Ciekawe tylko, że większość
        krajów UE zakazało u siebie upraw GMO.
      • sylikonix Obalamy mity 12.02.10, 09:35
        >(jeśli np. nasiona kukurydzy GMO są opatentowane przez
        Monsanto, to jak mogą "podlegać tym samym prawom, co i te zwykłe"?

        Mogą i podlegają.
        Sprawdź sobie co znaczy "kwalifikowany materiał siewny" i na czym
        to polega. Rolnik albo odśiweża co roku materiał siewny kupując go u
        producenta, który jest włascicielem odmiany ub odkupił ją od
        hodowcy. Jeżeli biologia rośliny pozwala na pozostawienie pewnej
        partii nasion na wysiew w przyszłym roku to rolnik powinien
        płacić "tantiemy" twórcy odmiany.
        Zasada podobna jak z nielegalnym sciąganiem z sieci. Każdy słucha
        lewych mp3 ale wie że to nie jest wobec prawa nie jest to do końca
        ok.
        W przypadku kukurydzy chodzi o inne zjawisko tzw."heterozję". Polega
        to na bujnoś pierwszego pokoloenia wyrosłego z zasianych nasion, i
        tylko pierwszego. W następnym pokoleniu następuje rosczczepienie
        cech i nie ma to nic wspólnego z tym czy kukurydza jest GMO czy nie
        ale czy jest to odmianan populacyjna czy heterozyjna. Jeżeli jest
        się wysokotowarowym producentem kukurydzy to co roku trzeba kupować
        nasiona.

        • tlenek_wegla Re: Obalamy mity 28.05.10, 09:06
          Każdy słucha
          > lewych mp3 ale wie że to nie jest wobec prawa nie jest to do końca
          > ok.

          Bzdury piszesz. Kazdy moze sobie sluchac empeczy i jest to absolutnie zgodne z
          prawem. Co wiecej. Mozesz owe epetrojki, filmy, ksiazki dac kazdemu koledze,
          cioci, bratu, kuzynowi etc...
    • kha-os A tymczasem w Ameryce Północnej giną pszczoły... 11.02.10, 10:27
      Pyłki roślin genetycznie modyfikowanych im nie służą.
      • zdzisiek_2 Re: A tymczasem w Ameryce Północnej giną pszczoły 11.02.10, 11:46
        kha-os napisał:

        > Pyłki roślin genetycznie modyfikowanych im nie służą.

        A to ciekawe - skąd takie informacje wytrzasnąłeś ? Bo jak narazie to żadne
        badania tego nie wykazały. Nawet lepiej bo wiele roślin GMO testuje się
        specjalnie czy przypadkiem nie szkodzą pszczołom i badania wykazały że jest OK.
        A pomór pszczół dalej jest zagadką. Niektóre hipotezy mówią że winne są zbyt
        duże opryski herbicydów i insektycydów. A temu zapobiegają rośliny GMO bo
        wymagają mniej chemii do ochrony.
    • kim-lan-san Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 13:39
      Dlaczego Wyborcza konsekwentnie promuje GMO, czemu jej tak na tym zależy?
      Rozumiem gdyby 3/4 Polski było pokryte piaskami pustynnymi i skałami.
    • maruda.r Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 15:48

      "Było już o "nieoczekiwanym" skutku wysiewu roślin GM, który do zagłady
      doprowadzić miał populację pięknego motyla Monarcha (Danaus plexippus ), o soi
      powodującej alergie,"

      **************************

      Zapewne autor w jakiś sposób wytłumaczy istnienie wydzielonych stoisk z
      przetworami mięsnymi, do produkcji których nie użyto preparatów sojowych -
      właśnie z powodu uczuleń. Mam alergię i spożycie np. pasztetu czy kiełbasy z
      udziałem wkładki sojowej to gwarantowana opuchlizna. Zwykłe mięso nie stanowi
      dla mnie problemu.

    • unitestates byście żarli co wam dają 11.02.10, 18:31
      Nacisk na GMO jest duży a będzie jeszcze większy, koncerny produkujące GMO
      będą czynić coraz większe wysiłki by wprowadzić GMO na siłę. Chodzi o to
      byście żarli co wam dają i nie wybrzydzali. Komu nie smakuje to go zwyzywają
      od ciemnogrodu i zacofaństwa. Normalna biznes procedura. Chodzi tylko o kasę.
      • marszal78 Re: byście żarli co wam dają 11.02.10, 20:49
        Tak jakby 100 lat temu zywnosc smakowala lepiej niz teraz. Przy zastosowaniu
        'ekologicznych' metod produkcji rolniczej zywnosc bylaby 2 razy drozsza. To jest
        zywnosc dla otylych mieszkancow krajow rozwinietych. Biedni potrzebuja zywnosci
        taniej aby sie wyzywic.
    • chrismiekina Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 19:10
      To zdumiewające... Jeszcze kilka lat temu za artykuł pochwalny na
      temat GMO jego autor byłby rozszarpany na strzępy. Dziś
      rozszarpuje się przeciwnikow GMO. kilka lat wystarczyło zeby wyprać
      mozgi z krytycyzmu... Dlatego bez problemow akceptuje sie
      globalne ocieplenie, szczepionki na grype a teraz GMO.... A radio
      Erewań jeszcze podjudza - zebyśmy razem obalali te mity. W końcu
      dyrektywy ide za stolicy Imperium w Brukseli i mamy siedzieć cicho
      i wykonywać polecenia - i niczego nie krytykowac, bo wszystko jest
      przeciez naukowe...
    • marszal78 Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 20:43
      Juz sa mozliwosci skanowania genomu płodu czlowieka w celu wykrycia okolo 2000
      chorob genetycznych. Czyli niedlugo bedziemy mieli czlowieka genetycznie
      modyfikowanego.
    • tarrantogga Jak to jest z GMO? Obalamy mity 11.02.10, 20:48
      Obejrzałem na "Arte" (bardzo zacny francusko-niemiecki kanał TV)
      bardzo długi, poważny i świetnie udokumentowany dokument o Monsanto.
      Drodzy Państwo, to nie są żarty. W języku polskim nie ma poważnych
      debat o GMO, a powody do obaw są ogromne. Nie chodzi tylko o to, że
      np. toksyny dodane do roślin zabijają szkodniki, a przy okazji bardzo
      pożyteczne żerujące na GMO owady... a w końcu i my to zjadamy.
      Jeszcze gorsze są metody działania globalnego biznesu GMO i fatalne
      skutki dla rolników, środowiska i bioróżnorodności obserwowane w
      Indiach, USA, Kanadzie, Ameryce Południowej...
      Autor artykułu zaczyna od wyśmiewania swoich adwersarzy... a to nie
      najlepiej świadczy o jego intelektualnej uczciwości i czystości
      intencji. Wiem, wiem. Takie mamy dziennikarstwo i kropka. Ale jednak
      przykro, że Polacy tak niewiele wiedzą, a rzadkie głosy w dyskusji są
      niepoważną zasłoną dymną.
      • tlenek_wegla Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 28.05.10, 09:13
        Nie chodzi tylko o to, że
        > np. toksyny dodane do roślin zabijają szkodniki, a przy okazji bardzo
        > pożyteczne żerujące na GMO owady...

        Do GMO nie dodaje sie toksyn. Zerujace na roslinach uprawnych owady to sa
        wlasnie szkodniki. I nie sa pozyteczne. Zjadaja plony i dzisiaj wszystkie jak
        leci truje sie srodkami chemicznymi rozpryskiwanymi na polu. To zabija WSZYSTKIE
        owady na tym terenie. O wiele bardziej szkodliwa metoda, niz wprowadzenie genu z
        bialkiem toksycznym dla specyficznej grupy owadow.


        > Jeszcze gorsze są metody działania globalnego biznesu GMO i fatalne
        > skutki dla rolników, środowiska i bioróżnorodności obserwowane w
        > Indiach, USA, Kanadzie, Ameryce Południowej...

        Ale globalne dzialanie Google, Microsoftu, Sony, Nokii, Mittala i innych?



      • tlenek_wegla Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 28.05.10, 09:16
        Nie chodzi tylko o to, że
        > np. toksyny dodane do roślin zabijają szkodniki, a przy okazji bardzo
        > pożyteczne żerujące na GMO owady...

        Do GMO nie dodaje sie toksyn. Zerujace na roslinach uprawnych owady to sa
        wlasnie szkodniki. I nie sa pozyteczne. Zjadaja plony i dzisiaj wszystkie jak
        leci truje sie srodkami chemicznymi rozpryskiwanymi na polu. To zabija WSZYSTKIE
        owady na tym terenie. O wiele bardziej szkodliwa metoda, niz wprowadzenie genu z
        bialkiem toksycznym dla specyficznej grupy owadow.


        > Jeszcze gorsze są metody działania globalnego biznesu GMO i fatalne
        > skutki dla rolników, środowiska i bioróżnorodności obserwowane w
        > Indiach, USA, Kanadzie, Ameryce Południowej...

        Ale globalne dzialanie Google, Microsoftu, Sony, Nokii, Mittala i innych?

    • mirkomz To jest proces nieuchronny. 11.02.10, 22:26
      Ile by się przeciwnicy GMO nie nagadali, nie zahamują tego. Mogą
      jedynie spowodować, że inni nas wyprzedzą, tak jak np. w energetyce
      jądrowej (czy to nie aby ci sami eko-mędrcy znowu starszą?). Nie ma
      znaczenia czy to lepsze (a lepsze) czy gorsze (chyba tylko dla
      psychiki niektórych ciemno-zielonych), to nieuchronne.
    • umweltplaner Jak to jest z GMO? Obalamy mity 13.02.10, 20:52
      Czy autor artykulu jest moze konsultantem lub przedstawicielem na Polske firmy
      Monsanto?
      Artykul zamiast fachowo przedstawic za i przeciw to jest zlepkiem ogolnikow,
      reprezentujacych poglady autora.
    • qin Jak to jest z GMO? Obalamy mity 13.02.10, 22:06
      KOSZMARNA GAZETA CZY TO JEST GAZETA CZY SZMATŁAWIECźródło:
      youtube. Świad według Monsanto zobacz czym jest GMO przeczytaj o
      firmie MONSANTO która
      opatentowała w przeważającej części 70% nasion na świecie.
      Bt kukurydza BT to nic innego jak pestytyt chcesz jeść pestytyd.
      • tlenek_wegla Re: Jak to jest z GMO? Obalamy mity 28.05.10, 09:14
        > Bt kukurydza BT to nic innego jak pestytyt chcesz jeść pestytyd.

        ROTFL

    • glion Ostra propaganda !!! 14.02.10, 14:58
      Co to ma byc?? Takiej ostrej i "slepej" propagandy dawno juz nie
      widzialem. Kto sie pod tym artykulem podpisuje bo nie moglem
      dopatrzyc sie autora.

      Czy GW naprawde uwaza ludzi za az takich idiotow ze uwieza w te
      (lagodnie mowiac) polprawdy? Dlaczego artykuly promujace GM zywnosc
      sa zawsze jednostronnie "za" i nigdy nie pozwala sie wypowiedziec
      powaznym ludziom (takze naukowcom) ktorzy sa przeciw wprowadzeniu
      tego typu zywnosci? Abstrac...c od "pseudonaukowych" bzdur
      opisanych w tym artykule wprowadzenie tego typu zywnosci w naszym
      kraju sprawi ze zniszczy sie nasze rolnictwo i uzalezni je od
      zachodnich koncernow typu Monsanto, wiele jest przykladow jak tego
      typu firmy "dbaja" o dobro rolnikow.

      • winoman Re: Ostra propaganda !!! 14.02.10, 15:13
        glion napisał:

        > Co to ma byc?? Takiej ostrej i "slepej" propagandy dawno juz nie
        > widzialem. Kto sie pod tym artykulem podpisuje bo nie moglem
        > dopatrzyc sie autora.

        Nie wiem jak z propagandą, ale Ciebie też chyba coś (nienawiść do GMO?)
        oślepiło, autor jest zaraz pod tytułem :-)
    • marylka_666 Jak to jest z GMO? Obalamy mity 15.02.10, 18:28
      Kto właściwie wypowiada się o bezpieczeństwie GMO ?
      Biotechnolodzy, którzy je tworzą + politycy. [Nie wnikam w to, kto od kogo
      dostaje pieniądze].

      Czy jeśli chcę urządzić sobie ogród to proszę o to ogrodnika, czy faceta,
      który produkuje styliska do łopat?
      Może jednak na temat bezpieczeństwa warto by było posłuchać, co ma do
      powiedzenia Komitet Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk :

      Otóż w odpowiedzi na zjawisko niekontrolowanego zwiększania się upraw
      organizmów modyfikowanych genetycznie (GMO) oraz prób liberalizacji prawa w
      tym zakresie, 29 stycznia Komitet Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk
      wydał oświadczenie, w którym podtrzymuje i wzmacnia swoje wcześniejsze
      stanowisko w tej sprawie.

      Komitet po raz kolejny apeluje o wprowadzenie 15-letniego moratorium na uprawy
      GMO oraz przeprowadzanie wielostronnych badań w tym czasie, celem poznania
      wszystkich możliwych zagrożeń, jakie niesie wprowadzanie do środowiska takich
      organizmów.

      Zasada przezorności przede wszystkim. Dlaczego mam zaufać Monsanto, które
      zatruwa od dziesiątków lat Ziemię, i innym podobnym ? Bo ich naukowcy mają
      czyste fartuchy ?

      A co z patentem na świnię domową? Kiedy nasza ukochana policja zacznie
      wchodzić z nakazami do rolników, bo "ukradli własność intelektualną f-my
      Monsanto" nielegalnie rozmnażając świnki w chlewiku? Zapewne niedługo.

      Pozdrawiam wszystkich wielbicieli nowoczesności. Dla nich cytuję oświadczenie
      Senatu USA. Oto w roku 1936 dokument nr 264 Senatu USA, opublikowany na
      drugiej sesji34 74-ego Kongresu, stanowił:
      „Czy wiecie, że większość z nas cierpi dziś na niebezpieczne niedobory diety,
      których nie można wyeliminować, dopóki gleby, z której wszak nasze pożywienie
      pochodzi, nie doprowadzi się do minerałowej równowagi? Faktem, który powinien
      nas zaalarmować, jest to, iż na milionach hektarów ziemi uprawiana jest
      obecnie żywność – owoce, warzywa i ziarna – która nie zawiera już
      wystarczających ilości niezbędnych minerałów. Niezależnie od tego, ile byśmy
      jej nie spożywali – ta żywność nas nie nakarmi.”
      A na dokładkę kwiatuszek:
      Zmarły już dr Albrecht, szef Wydziału d/s Gleb na Uniwersytecie w Missouri –
      legenda swoich czasów, tak kiedyś powiedział:
      „Pogarszający się stan żyzności gleby, wskutek braku materiału organicznego,
      ważniejszych składników oraz pierwiastków śladowych, jest odpowiedzialny za
      słabe zbiory. To z kolei prowadzi do patologicznych zmian u zwierząt
      karmionych ubogą w składniki odżywcze paszą z takich gleb. Uderza to również w
      ludzi.”
      Dr Albrecht oskarżał także:
      „Formuły oparte na NPK (azot, fosfor, potas), jako uchwalone prawem i
      zatwierdzone przez Stanowy Departament Rolnictwa oznaczają niedożywienie,
      ataki owadów, bakterii oraz grzybów, straty na zbiorach wskutek
      przechwytywania składników odżywczych przez chwasty przy suchej pogodzie, a
      także ogólną utratę sił umysłowych pośród populacji, prowadzącą do chorób
      zwyrodnieniowych metabolizmu i przedwczesnej śmierci.”

      Raport ze szczytu poświęconego sprawom Ziemi w 1992 roku daje wgląd w stopień
      wyeksploatowania obszarów uprawnych i pastwisk na świecie na przestrzeni
      ostatnich 100 lat. Segregując dane według kontynentów, okazuje się, że
      najbardziej wyeksploatowana jest Ameryka Północna. Gleba w USA straciła 85%
      zawartości swoich składników mineralnych wskutek stosowania nowoczesnych
      sposobów uprawy. Większość pozostałych kontynentów wykazywała wyniki w
      przedziale 70-75%. Wyniki badań wskazywały, że najmniej uszczerbku doznała
      Australia – na obszarach uprawnych i pastwiskach utraciła ona tylko 55%
      zawartości minerałów.

      Powyższe dedykuję wszystkim Wielbicielom Postępu bez Względu na Konsekwencje.
      Nie mogliście to się uczyć, zamiast butelkami na szkołę rzucać?


    • maciejkozlowski GMO to tuczące świństwa, bez smaku i zapachu !! 26.05.10, 09:55
      Niemal wszystkie pomidory, truskawki, ziemniaki i masa innych to bezsmakowe i
      bezzapachowe świństwa. To każdy czuje !! Polacy nawet nie wiedzą jak zdrową
      żywnością odżywiają się. Wspaniałą, pachnącą !!
      W Anglii jest żle a w USA - tragicznie.
    • biedron79 Jak to jest z GMO? Obalamy mity 03.06.10, 10:41
      heh, autor artykulu jak gdyby zgubil watek, pisal o wszystkim i o niczym i
      przedewszystkim pokazuje jak plytka wiedze posiada na temat GMO :P bez komentarza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka