Dodaj do ulubionych

Instytut Fizyki o Climategate

27.02.10, 22:25
Institute of Physics (IOP) (spadkobierca Physical Society) to międzynarodowa organizacja promująca praktykę, zrozumienie i zastosowania fizyki. Jej grupa wydawnicza: IOP Publishing to jeden z największych światowych wydawców naukowych publikacji, głównie z dziedziny fizyki i pokrewnych. Institute of Physics został poproszony przez brytyjski parlamentarny Komitet Nauki i Technologii o opinię i odpowiedź na kilka pytań związanych ze śledztwem w sprawie 'wycieku' e-maili z Climatic Research Unit (CRU) - słynna już climategate. Poniżej pozwalam sobie przetłumaczyć fragment memorandum IOP, bo warto.

Pytanie: Jakie są konsekwencje ujawnienia e-maili dla rzetelności badań naukowych?

Odpowiedź:

1. Instytut wyraża troskę - jeśli ujawnione e-maile nie są sfałszowane - niepokojącymi implikacjami dla rzetelności badań naukowych w tej dziedzinie [klimatologii] i wiarygodności naukowej metody praktykowanej w tym kontekście.

2. Opublikowane w Internecie e-maile z CRU stanowią jasny dowód zdeterminowanej i skoordynowanej odmowy przestrzegania uczciwej naukowej tradycji i prawa do wolnej informacji. Jest zasadniczą zasadą, że naukowcy powinni być chętni do upublicznienia swoich idei i rezultatów w celu ich niezależnego testowania i powtarzania przez innych, co wymaga otwartej wymiany danych, procedur i materiałów. [...] Wykracza to znacznie dalej poza samo CRU tylko - większość e-maili było wymienianych z badaczami z licznych międzynarodowych instytucji zaangażowanych w formułowanie konkluzji IPCC o zmianie klimatu.

3. Istotne jest rozróżnienie dwóch różnych kategorii danych omawianych w e-mailach z CRU:
- opracowane z bezpośrednich instrumentalnych pomiarów temperatur na powierzchni lądu i oceanu, takich jak CRU, GISS i NOAA;
- historycznych rekonstrukcji bazujących na 'proxies' w rodzaju słojów drzew.

4. Druga kategoria związana z rekonstrukcjami proxy jest podstawą wniosku o bezprecedensowym XX-wiecznym ociepleniu. Opublikowane rekonstrukcje mogą reprezentować tylko część dostępnych surowych danych; mogą być także wyczulone na wybór konkretnej statystycznej techniki. Inny wybór, pomijanie niektórych danych czy statystyczna obróbka mogą prowadzić do innych konkluzji. Taka możliwość była bez wątpienia powodem (odrzucanych) próśb o więcej danych.

5. E-maile ukazują wątpliwości zarówno co do wiarygodności niektórych rekonstrukcji, jak i sposobu ich reprezentacji. Przykładowo, najwyraźniej ukrycie w grafikach szeroko używanych przez IPCC tych rezultatów z proxy dla ostatnich dziesięcioleci, które nie zgadzają się z instrumentalnymi pomiarami temperatur.

6. Istnieje także powód do niepokoju w związku z ujawnioną w e-mailach nietolerancją dla krytyki. Utrudnia to krytyczny dla wiarygodności nauki jako takiej proces naukowej korekty. W tym kontekście e-maile z CRU odnoszące się do procesu naukowej recenzji [peer-review] sugerują potrzebę przeglądu jej adekwatności i obiektywności na tym terenie badań oraz jej potencjalną podatność na uprzedzenia i manipulację.

7. Zasadniczo, uważamy za nieodpowiednie aby weryfikacja naukowego procesu zależała od apelu do legislacji Freedom of Information Act. Jednak, okazuje się, że prawo do takiego apelu jest niezbędne. Ujawnione e-maile pokazują możliwość tworzenia się sieci zgadzających się ze sobą naukowców z praktycznym wykluczeniem nowych osób. Wymóg, aby dane były dostępne dla wszystkich w formie elektronicznej w czasie publikacji mógłby zaradzić takiemu scenariuszowi.
Obserwuj wątek
    • kala.fior Gdzie jest befsztyk ? 28.02.10, 17:45
      Dzięki Pabergu ze dałeś mi okazje to skomentowania tej całej afery.

      Ale najpierw drobna poprawka, IOP jest prywatną organizacją dobroczynną
      zajmującą się propagowaniem zrozumienia fizyki, to żadna organizacja prowadząca
      badania naukowe, nic w tym złego ale warto to wiedzieć;

      "The Institute of Physics is a scientific charity devoted to increasing the
      practice, understanding and application of physics."

      "Instytut wyraża troskę - jeśli ujawnione e-maile nie są sfałszowane",

      ...no właśnie to najbardziej dziwiło mnie od początku, dlaczego te ukradzione
      maile są automatycznie uważane za autentyczne, integralne i nie zmodyfikowane?
      Znam wiele wypadków tego typu odkryć, ostatnio afera Clearstream, gdzie właśnie
      polepszono dane elektroniczne żeby skompromitować polityków. Żaden sąd nie
      uznałby takich dowodów bez uprzedniego potwierdzenia autentyczności.
      Tego typy dowody uważa się za niewiarygodne do potwierdzenia autentyczności.
      IOP liczy się z możliwością fałszywki ale nie przeszkadza im to w wyciąganiu
      daleko idących wniosków, ma to nazwę "perfidny Albion" lub hipokryzja.

      Dowody 1
      Szkoda ze nie ma żadnego pozwu który zmusiłby jakiś sąd do orzeczenia o
      autentyczności listów...ale ... trafiła kosa na kamień. Listy zostały skradzione
      a sądy w cywilizowanych krajach nie przyjmują materiału dowodowego uzyskanego
      czynem przestępczym.
      Zostaje wiec sad "kapturowy" internetu a ten nie ma skrupułów....

      Dowody 2
      Przestępstwa komputerowe są nowe, nie maja automatycznych ocen moralnych i
      dlatego warto je sobie przetłumaczyć na tradycyjne wydarzenia.
      Włamanie się do komputera Prof. Jones'a jest porównywalne z wyważeniem drzwi
      jego domu, wyłamaniem zamku biurka i ukradzeniu stosu prywatnych listów.
      Czy szanowny profesor P. Main (podpisał odpowiedz IOP) zagłębiałby się w tych
      listach gdyby były uzyskane poprzez tradycyjne włamanie? Bardzo wątpię.

      A czy ty czytelniku kupujesz skradzione komórki? Albo używane zegarki
      proponowane na ulicy?
      Przyzwoici ludzie nie bawią się w paserstwo.

      Dowody 3
      Ironia losu; skradzione prywatne listy których autentyczność zależny od
      uczciwości złodziei ma na wykryć fałszerstwa profesorów uniwersyteckich.
      Jak mówią Francuzi, "ta kawa jest za mocna".

      Szacunek dla życia prywatnego.
      Nie czyta się cudzych listów, wchodzi do cudzego pokoju bez pukania, nie
      przeszukuj się cudzych szuflad ani kieszeni płaszcza. Nikt z nas nie chce być
      ofiara takich praktyk wiec nie akceptujmy ich. W idealnym świecie nie byłoby
      afery skradzionych listów prof. Jones'a bo nikt nie czytałby skradzionych
      prywatnych listów.
      Nie chce mi wierzyć ze denialisci maja inne standardy etyczne ale kto wie "maybe
      it comes with the territory" jak mówią jankesi.

      Sedno sprawy.
      Wyjawienie spisku lub fałszerstwa ma zawsze konsekwencje, warunkiem sukcesu jest
      tajemnica i kiedy jest odkryta, spisek spala na panewce.
      Spiskowcy idą do kicia, fałszywie oskarżeni na wolność, sfałszowane dane są
      poprawione, zwycięża prawda;

      A tu nic, poza nadętymi deklaracjami nie zmieniono jednego wykresu, nie
      poprawiono żadnych danych, nie wycofano żadnego artykułu, i o ile mi wiadomo,
      nikt tego nie planuje.

      Ta cala "afera" nie ma żadnej substancji.
      • stefan4 Re: Gdzie jest befsztyk ? 28.02.10, 18:16
        kala.fior:
        > A tu nic, poza nadętymi deklaracjami nie zmieniono jednego wykresu, nie
        > poprawiono żadnych danych, nie wycofano żadnego artykułu, i o ile mi wiadomo,
        > nikt tego nie planuje.

        Niczego nie zmieniono, bo nie ma podstaw do zmiany czegokolwiek. Z tego, że
        jakiś naukowiec w prywatnej korespondencji wyrażał się niecenzuralnie o
        antynaukowcach i ich finansowych sponsorach, może wynikać jego brak przezorności
        politycznej, być może nawet złe wychowania, ale przecież nie prawda naukowa.

        - Stefan
      • w111mil ta sprawa jest wyjasniona 28.02.10, 18:47
        maile sa autentyczne
        kala.fior napisał:
        > ...no właśnie to najbardziej dziwiło mnie od początku, dlaczego te
        ukradzione
        > maile są automatycznie uważane za autentyczne, integralne i nie
        zmodyfikowane?
        • kala.fior Re: ta sprawa jest wyjasniona 28.02.10, 20:02
          Opinia IOP jest z 10 lutego 2010, przynajmniej wtedy byli niepewni.

          A co nowego wydarzyli eis w te aferze po dziesiątym ?

          Skąd Twoja pewność?

          Pytam dla formy, chyba jest jasne z mojego wpisu; mnie te listy nie interesują.

          A jak w przyszłości ukażą się podsłuchy rozmów telefonicznych Jones lub Manna
          w youtubes albo jakiś papier wygrzebany z ich kosza do śmieci to tez
          no to nie spojrzę. No bo niewiadomo jak to eis skończy, media (mentalnie)
          brukowe maje nienasycony apetyt.
          • pr0fes0r Re: ta sprawa jest wyjasniona 28.02.10, 23:24
            Wiesz, skoro rząd Niemiec kupuje ukradzione dane bankowe, by dopaść oszustów
            podatkowych... W razie potrzeby najtwardsi obrońcy moralności okazują się mieć
            bardzo elastyczne kręgosłupy.
      • paberg Re: Gdzie jest befsztyk ? 28.02.10, 21:16
        kala.fior napisał:

        > Dzięki Pabergu ze dałeś mi okazje to skomentowania tej całej afery.

        Proszę bardzo.

        > Ale najpierw drobna poprawka, IOP jest prywatną organizacją dobroczynną
        > zajmującą się propagowaniem zrozumienia fizyki, to żadna organizacja prowadząca
        > badania naukowe, nic w tym złego ale warto to wiedzieć;

        Większość tego typu królewskich organizacji jest 'charitable'. Z tego, co wiem Institute of Physics to największa profesjonalna organizacja zrzeszająca fizyków z Wielkiej Brytanii i Irlandii.

        > "Instytut wyraża troskę - jeśli ujawnione e-maile nie są sfałszowane",
        >
        > ...no właśnie to najbardziej dziwiło mnie od początku, dlaczego te ukradzione
        > maile są automatycznie uważane za autentyczne, integralne i nie zmodyfikowane?

        O ile mi wiadomo, nikt nie zaprzeczał ich autentyczności. Obrona polegała raczej na bagatelizowaniu ich przesłania niż zaprzeczaniu autentyczności. Zresztą tego też dotyczy śledztwo tej komisji. Zobaczymy, jakie będą konkluzje.

        > IOP liczy się z możliwością fałszywki ale nie przeszkadza im to w wyciąganiu
        > daleko idących wniosków, ma to nazwę "perfidny Albion" lub hipokryzja.

        Wręcz przeciwnie - uczciwe postawienie sprawy. Najwyraźniej brytyjscy fizycy nie chcą żyrować podejrzanych twierdzeń (i zachowania) niektórych ich kolegów od klimatologii. To samo przecież irytowało prof. Turskiego.

        > Sedno sprawy.
        > Wyjawienie spisku lub fałszerstwa ma zawsze konsekwencje, warunkiem sukcesu jes
        > t
        > tajemnica i kiedy jest odkryta, spisek spala na panewce.
        > Spiskowcy idą do kicia, fałszywie oskarżeni na wolność, sfałszowane dane są
        > poprawione, zwycięża prawda;
        >
        > A tu nic, poza nadętymi deklaracjami nie zmieniono jednego wykresu, nie
        > poprawiono żadnych danych, nie wycofano żadnego artykułu, i o ile mi wiadomo,
        > nikt tego nie planuje.

        No jak to, przez ostatnich kilka miesięcy wycofano kilka całkiem poważnych twierdzeń, jak te o himalajskich lodowcach, czy o rzekomo dowiedzionym wpływie ocieplenia na wzrost liczby naturalnych kataklizmow. Twój denializm jest zbyt skrajny. Nawet red. Ulanowski, którego trudno podejrzewać o sceptycyzm przyznał, że - niestety - problem istnieje.
        • kala.fior Co ma piernik do lodowca? 28.02.10, 22:08
          Mówimy tu o listach prof. Jones'a, przypominam ze to ty podałeś temat, o ile mi
          wiadomo to nic nie wspominał o lodowcach ani ilościach kataklizmów.
          • paberg Kamyczek ruszył lawinę 28.02.10, 23:26
            kala.fior napisał:

            > Mówimy tu o listach prof. Jones'a, przypominam ze to ty podałeś temat, o ile mi
            > wiadomo to nic nie wspominał o lodowcach ani ilościach kataklizmów.

            Zgrywasz się? Nie ma przed kim, chyba, że przed samym sobą. Mówimy o wiarygodności niektórych twierdzeń, gdzie listy Jonsa grają swoją niechlubną rolę. Przecież wiesz doskonale, że to ten kamyczek ruszył lawinę. Listy Jonsa i spółki pokazuję trochę alarmistycznej kuchni. To właśnie ta mentalność stała za chwytaniem plotek w magazynach 'zielonych' (byle wystarczająco alarmistycznych) i włączaniem ich do raportów IPCC jako 'opinie nauki'. Czy za odrzucaniem próśb o surowe dane, aby potencjalnie nie osłabiać przesłania o jedynej słuszności naszych analiz. To co napisał IOP: zdeterminowana i skoordynowana odmowa przestrzegania przez panów z CRU uczciwej naukowej tradycji. I tu się z tobą zgodzę: jak na gładką oficjalną gadkę to bardzo jasne i ostre oskarżenie. Właściwie - 'na odlew w mordę'.
    • pioc2 Re: Instytut Fizyki o Climategate 05.03.10, 11:50
      ponieważ denajaliści juz przyjęli IOP do swego grona, instytut
      wyjasnia, co miał na myśli pisząc oświadczenie:
      www.iop.org/News/news_40679.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka