Gość: in-west
IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl
25.02.04, 22:40
Nie ujmując niczego z powagi badań naukowych, taka scena: Ląduje sobie taki
próbnik na komecie, wgryza się w tameczny grunt, aż tu zza horyzontu wychodzi
obuty w walonki chłop z cepem, podchodzi do próbnika i podejrzliwym tonem
pyta: A Wy tu czego ?
No i co wtedy ? Czy w ogóle ktoś z nas jest przygotowany na taką
ewentualność ?