04.03.04, 15:32
Postdoc postdokiem, ale co dalej osma klaso?
Ciekawa jestem czy macie jakies dlugoterminowe plany zwiazane z praca (o
prywatne z niesmialosci nie pytam :-))? Projekt na 3 lata, nastepny na 5 lat
a co potem? szansa na lectureship? W nastepnym kraju?
Moze to pytanie bardziej dotyczy humanistow czy spolecznikow, bo jak
obserwuje kolegow z nauk scislych to potem i w laboratoriach w firmach moga
pracowac. A my co?
Ja na razie spycham to pytanie w tyl glowy, ze "jakos sie ulozy", ale moze
powinnam miec Plan? Dalekosiezny Plan?

targana watpliwosciami
Obserwuj wątek
    • staua Re: strategia 04.03.04, 18:56
      Ja jestem w naukach przyrodniczych, ale mysle, ze zawsze warto miec plan -
      chocby w ogolnym zarysie. W humanistyce chyba mozesz sobie nawet latwiej
      umiejscowic cele (dlugosc poszczegolnych szczebli) w czasie, bo wiecej zalezy
      od Ciebie i Twojego samozaparcia (w biologii szczegolnie jest wiele trudnosci
      zwiazanych z tym, ze pracuje sie z zywymi organizmami, ktorych reakcje sa
      czesto trudne do przewidzenia).
      Popieram pomysl planu. A przynajmniej zastanowienia sie, czego sie chce. Z
      humanistycznym doktoratem tez wcale nie musisz zostawac "w nauce" -
      odpowiednikiem firmy bio-tech moze byc np. gazeta (?)
      Pozdrawiam
      • kuragan Re: strategia 04.03.04, 20:51
        Problem w tym ze jak pracujesz w gazecie to nie zajmujesz sie nauka, a jak
        patrze na kolegow scislych to w labach przy firmach tez robia badania i to dosc
        teoretyczne.
        Jako antropolog spoleczny tez zjamuje sie zywymi organizmami...
        Inaczej sformuluje pytanie: czy staranie sie o stale pozycje wykladowcy wchodzi
        w wasze plany? Czy na przykladach ktore znacie to mozna realnie planowac?

        staua napisała:

        > Ja jestem w naukach przyrodniczych, ale mysle, ze zawsze warto miec plan -
        > chocby w ogolnym zarysie. W humanistyce chyba mozesz sobie nawet latwiej
        > umiejscowic cele (dlugosc poszczegolnych szczebli) w czasie, bo wiecej zalezy
        > od Ciebie i Twojego samozaparcia (w biologii szczegolnie jest wiele trudnosci
        > zwiazanych z tym, ze pracuje sie z zywymi organizmami, ktorych reakcje sa
        > czesto trudne do przewidzenia).
        > Popieram pomysl planu. A przynajmniej zastanowienia sie, czego sie chce. Z
        > humanistycznym doktoratem tez wcale nie musisz zostawac "w nauce" -
        > odpowiednikiem firmy bio-tech moze byc np. gazeta (?)
        > Pozdrawiam
        • staua Re: strategia 04.03.04, 23:13
          O tak, w moje plany wchodzi :-)
          A wierz mi, zdecydowanie praca w firmie, np. applied pharma to zupelnie cos
          innego niz badania podstawowe (robilam doktorat w instytucie nalezacym do
          wielkiej firmy farmaceutycznej i ten instytut mial program doktorancki
          teoretycznie wlasnie po to, zeby doktorzy zaraz po obronie zaczeli prace w tej
          firmie. I wielu tak zrobilo. Stad wiem).
          Wyobrazam sobie (moze nieslusznie) za jako antropolog spoleczny badasz
          istniejace zachowania tych organizmow :-) czy ich grup. Nie musisz sie martwic,
          ze cos ci zdechnie, jak dasz zastrzyk...
          • ex-rak Re: strategia 05.03.04, 11:17
            staua napisała:

            > O tak, w moje plany wchodzi :-)
            > A wierz mi, zdecydowanie praca w firmie, np. applied pharma to zupelnie cos
            > innego niz badania podstawowe (robilam doktorat w instytucie nalezacym do
            > wielkiej firmy farmaceutycznej i ten instytut mial program doktorancki
            > teoretycznie wlasnie po to, zeby doktorzy zaraz po obronie zaczeli prace w
            tej
            > firmie. I wielu tak zrobilo. Stad wiem).
            >

            Cos innego, ale nie do konca. My tez mamy etap badan podstawowych i w obszarze
            biologii, biochemii czy farmakologii jest on bardziej zblizony do modelu
            akademickiego.
            Chemia medyczna jest juz bardziej nastawiona na konkretny cel i rzadziej
            koncentrujemy sie na rozwijaniu nowych metod, czy reakcji a bardziej na szybkim
            i skutecznym znalezieniu odpowiedniej substancji. Ale drug design to wbrew
            pozorom calkiem czysta nauka i to dosc skomplikowana.
            Ale i w duzych, bardzo dobrych syntetycznych grupach akademickich od kilku lat
            widac podobny trend i przesuniecie w strone dzialalnosci bardziej stosowanej.
            Natomiast na etapie procesu, gdy zaczynamy przymierzac sie do wiekszej skali
            chemia tam uprawiana zaczyna ukazywac pieknosc swojego oblicza.
    • true_blue Re: strategia 13.03.04, 10:33
      Moj plan:
      Dobry porzadny postdok (3-4 lata) w bardzo dobrym labie, a potem staranie sie o
      swoj lab. Nie precyzuje gdzie, bo to wlasnie bedzie "staranie sie".
      Za kilka lat Wam napisze jak mi poszlo :-)
      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka