Dodaj do ulubionych

Pieniądze szczęścia nie dają?

08.09.10, 00:54
Hmm, czy szczęście różnych osób jest w ogóle porównywalne? Jak - dajmy na to - ja mogę ocenić swój poziom szczęścia, skoro znam tylko jedno jedyne, swoje własne szczęście i nie mam pojęcia, co naprawdę czują inni? Przeważnie każdy człowiek jest w jakimś stopniu szczęśliwy (adaptacja przystosowawcza), ale konia z rzędem temu, kto trafnie określi, czy jest bardziej czy mniej szczęśliwy niż kolega z pracy, sąsiad, nawet mąż czy żona. A rzetelna ocena musi się wiązać z porównywaniem - w przeciwnym wypadku jest tylko bezrefleksyjnym zakreślaniem odpowiedzi na podstawie pierwszej myśli, jaka wpadnie do głowy.

Z tego, co mi wiadomo, większość badań nt. szczęścia prowadzi się metodą samoopisową, tzn. pyta się jedną osobę np. o typowy nastrój, drugą, trzecią itd. Jeśli ta pierwsza oceni swój nastrój niżej na skali Likerta, tzn. że jest mniej szczęśliwa niż ta, która oceniła go wyżej. Podobnie z innymi cechami. Czy to jest miarodajne? A może czyste złudzenie, że robimy jakieś badania, bo mamy jakiś wynik... Osobną rzeczą jest kwestia różnić indywidualnych - dla jednego 7,5 tys. dolarów rocznie da dużo szczęścia (bo np. potrafi sensownie wykorzystać te pieniądze), a dla drugiego nawet 75 tys. da mało (gdy nie będzie wiedział, co z tymi pieniędzmi zrobić). A jeszcze gdyby dodać chwilowy nastrój pod wpływem jakiegoś wydarzenia, który może bardzo zniekształcać wyniki, środowisko, z jakim się porównujemy (nie przez przypadek zawsze jako najbardziej szczęśliwe wypadają społeczeństwa egalitarne) i wiele innych cech...

Zgodzę się tylko z jednym, ostatnim zdaniem z artykułu: "Dlatego można przypuszczać, iż pieniądze są koniecznym, ale niewystarczającym warunkiem osiągnięcia szczęścia." Wbrew "mądrości" ludowej, że pieniądze szczęścia nie dają, czasem dają one szczęście, ale ich brak - nigdy.
Obserwuj wątek
    • basia_pi Pieniądze szczęścia nie dają? 08.09.10, 09:07
      Nie po raz pierwszy amerykańscy uczeni socjologowie dochodzą (po kosztownych badaniach) do wniosków, które są dość oczywiste dla każdego z odrobiną zdrowego rozsądku :)
    • asteroida2 Re: Pieniądze szczęścia nie dają? 08.09.10, 17:17
      > Hmm, czy szczęście różnych osób jest w ogóle porównywalne?

      A po co miałoby być?
      Nikogo tak naprawdę nie interesuje czy osoba A jest bardziej czy mniej szczęśliwa od osoby B. Jeśli analizuje się, "czy pieniądze dają szczęście" to chodzi wyłącznie o to, czy przeciętna osoba A po zdobyciu pieniędzy będzie szczęśliwsza niż przed ich zdobyciem. Tak samo jeśli analizuje się, czy ludzie mieszkający w miejście X/ładniejsi/bardziej religijni/mądrzejsi/zdrowsi/w stałych związkach są szczęśliwsi. Zawsze chodzi tylko o stwierdzenie, czy przeciętna osoba A stanie się szczęśliwsza gdy przeprowadzi się do miasta X/poprawi urodę/stanie się religijna/zmądrzeje/wyzdrowieje/ożeni się. Taka informacja jest bardzo użyteczna, bo mówi co ludzie będą robić (dążyć do tego, co ich uszczęśliwi). Informacja, że osoba A jest szczęśliwsza od B do niczego nie służy.
      • rumcajs.68 Re: Pieniądze szczęścia nie dają? 09.09.10, 00:51
        Mylisz się albo niedokładnie przeczytałeś mój komentarz. Po pierwsze, chodziło mi o samą metodologię określania poziomu szczęścia. A to najczęściej robi się metodą samoopisową i - jak mi się wydaje - niemożliwe jest bez wzajemnego porównywania się między ludźmi. Czy potrafiłbyś określić na 7-punktowej skali, jak bardzo jesteś szczęśliwy, żyjąc na bezludnej wyspie i w ogóle nie znając ludzi? Chyba nie. W takiej sytuacji mniej lub bardziej świadomie porównujesz się z innymi ludźmi, ale skąd pewność, że trafnie identyfikujesz ich poziom szczęścia?

        Po drugie: nie zbadamy w ten sposób "czy pieniądze dają szczęście", bowiem jest mnóstwo innych zmiennych ubocznych (o niektórych z nich wspomniałem w pierwszym komentarzu), które będą zakłócać ten związek przyczynowy. Powtórzę prosty przykład: jeden będzie szczęśliwy, zarabiając 7,5 tys. dolarów rocznie, a drugi dopiero gdy zarobi 75 tys. dolarów rocznie. Czy więc 7,5 tys. dolarów rocznie daje szczęście czy nie?
        • jednolicieczarnykamuflaz Re: Pieniądze szczęścia nie dają? 15.09.10, 13:28
          7,5 tys dolarów rocznie nie daje szczęścia, to było głupie pytanie, wystarczy użyć kalkulatora ( bo nie masz na nic kasy, musisz żreć najytańsze produkty, nie pojedziesz na wakacje, masz długi). Tu raczej chodzi o to, by stworzyć pieniężny próg osiągnięcia szczęscia bo i po co płacić ludziom więcej niż im do szczęścia potrzeba? Ludzie chcą więcej i więcej kasy bo ona pozwala robić to na co ma się ochotę czyli 'karmić' własne szczęście, jednak jest próg po którym nie za bardzo wiadomo co z tą kasą robić i pojawia się nuda 'zabijająca' szczęście. Moim zdaniem badania były po to aby ograniczyć zarobki executivów do poziomu szczęścia. Chodzi o kasę jak zawsze
          • rumcajs.68 Re: Pieniądze szczęścia nie dają? 15.09.10, 13:53
            jednolicieczarnykamuflaz napisał:

            > 7,5 tys dolarów rocznie nie daje szczęścia, to było głupie pytanie, wystarczy
            > użyć kalkulatora ( bo nie masz na nic kasy, musisz żreć najytańsze produkty, ni
            > e pojedziesz na wakacje, masz długi).

            7,5 tys. dol. x 3 = 22,5 tys. zł. 22,5 tys. zł / 12 = 1,875 tys. zł miesięcznie. Znaczny procent Polaków zarabia mniej. Czy oni wszyscy są nieszczęśliwi? A co powiesz o Koreańczykach, Chińczykach, Zairczykach, Chilijczykach, Samoańczykach itp., dla których takie zarobki to szczyt marzeń?

            > Tu raczej chodzi o to, by stworzyć pienię
            > żny próg osiągnięcia szczęscia bo i po co płacić ludziom więcej niż im do szczę
            > ścia potrzeba?

            Badań na temat związku pieniędzy ze szczęściem powstało już mnóstwo. Czy na ich podstawie potrafiłbyś wskazać ten próg?

            > Ludzie chcą więcej i więcej kasy bo ona pozwala robić to na co m
            > a się ochotę czyli 'karmić' własne szczęście, jednak jest próg po którym nie za
            > bardzo wiadomo co z tą kasą robić i pojawia się nuda 'zabijająca' szczęście.

            A gdzie znajduje się z kolei ten próg? Uważasz, że jest on taki sam dla wszystkich ludzi?

            > Moim zdaniem badania były po to aby ograniczyć zarobki executivów do poziomu szc
            > zęścia.

            Moim zdaniem badania przeprowadzane w takim celu nic nie dadzą, bo ludzie mają "ważniejsze" cele w życiu niż własne szczęście.
    • pensioner63 Pieniądze niezbędne do szczęścia 08.09.10, 22:05
      Badanie objęło ponad 450 tys osób. Gallup pytał 1000 osób dziennie w latach 2008 i 2009. Daniel Kahneman i Angus Deaton przeanalizowali wyniki. Artykuł można przeczytać w Proc of NAS. Wcześniejsze badania dawały podobne wyniki.

      Interesujące są również badania porównujące samopoczucie ludzi w różnych krajach. Takie wyniki są mniej skorelowane z dochodem na osobę lub rodzinę. Polacy i ludzie z innych krajów Europy Wschodniej mówią, że są raczej mniej zadowoleni z życia niż ludzie w krajach z mniejszymi feudalnymi tradycjami.
    • pensioner63 Czynniki wpływające na samopoczucie 08.09.10, 22:27
      Uzupełnię, że artykuł analizuje wiele czynników wpływających na samopoczucie człowieka. Czynniki takie jak brak pieniędzy, samotność, bół głowy, zły stan zdrowia pogarszają samopoczucie. Natomiast ludzie starsi (>60 lat), religijni, z wystarczającymi dochodami są szczęśliwsi. Ludzie palący papierosy są zwykle nieszczęśliwi i zestresowani.
    • komentator4 Pieniądze szczęścia nie dają? 09.09.10, 11:11
      Pieniądze nie dają szczęścia - i to hasło wyjaśnia, dlaczego politycy, posłowie na sejm, ministrowie, biznesmeni, dziennikarze, szefowie banków i inne tuzy gospodarki sami sobie przyznają takie wysokie wynagrodzenia kosztem nas - zwykłych obywteli. Oni po prostu biorą na siebie ciężar tego nieszczęścia, jakim jest bogactwo, żeby nam zapewnić szczęśliwe życie. Jacy oni są kochani!
    • gp56 Pieniądze szczęścia nie dają? 09.09.10, 13:32
      Nigdy nie myślałem w ten sposób, czy pieniądze dają mi szczęście czy nie. Pieniądze są po to bym mógł zaspokoić swoje potrzeby, służą jako zapłata za moje usługi. Wydaje mi się ,że powiedzenie "pieniądze szczęścia nie dają" zostało wymyślone przez ludzi bogatych, aby zniechęcić biedotę do wysuwania żądań płacowych, marzeń o awansie klasowym itd.A tak naprawdę jeżeli one nie dają szczęścia to dlaczego bogaci właściciele fabryk, majątków ziemskich, banków, nie podzielą się swym majątkiem z e swymi biedniejszymi współbraćmi ?
      • pensioner63 Bogactwo miarą statusu społecznego 09.09.10, 14:27
        gp56 napisał:
        > dlaczego bogaci właściciele fabryk, majątków ziemskich, banków, nie podzielą
        > się swym majątkiem ze swymi biedniejszymi współbraćmi ?

        Jedną z wrodzonych potrzeb człowieka jest potrzeba wyższego statusu. Pieniądze lub bogactwo jest jedną z form okazywania innym swego wyższego statusu. Więc większość ludzi dąży do zdobycia bogactwa. Są ludzie którzy zdobywają wyższe stopnie i tytuły naukowe, awansują w wojsku lub w kościele. Ale nawet papież chodzi w pozłacanych szatach i siada na pozłacanym tronie aby pokazać swój wysoki status.

        Dlatego bogaci właściciele nie rozdają swego majątku, bo jest im potrzebny aby pokazywać otoczeniu swój wysoki status. .

        Ale zdarzają się wyjątki. Są ludzie bogaci co doszedłszy do szczytu zmieniają swój cel życia i zaczynają oddawać swój majątek na cele dobroczynne, np. Bill Gates i Warren Buffet.
    • stux Pieniądze szczęścia nie dają? 11.09.10, 13:15
      K44, tylko bogaci mogą mówić że pieniądz nie daje szczęścia, coś w tym jest.
    • czytelniczkaa Re: Pieniądze szczęścia nie dają? 15.09.10, 15:24
      Moim zdaniem pieniądze szczęścia nie dają. Szczęścia nie można kupić. Można jedynie urozmaicić swoje szczęście przez pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka