coraz 01.10.10, 11:32 wole zeby zamiast "uczyć kolaboracji" uczono wspolpracy, ale niech bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 15:54 Hmm, nie widzę niczego oryginalnego w tym badaniu. Prawda znana od lat, potwierdzona przez setki (co najmniej) badań psychologicznych. Czym to badanie różni się od pozostałych, że zasłużyło na łamy prestiżowego "Science"? Jak dla mnie - największa zagadka w tym artykule. Te 699 "ochotników" to, jak podejrzewam, tradycyjnie studenci miejscowej szkółki. Czy zatem wzięto pod uwagę grupy różnowiekowe (im bardziej grupa jest równowiekowa, tym bardziej nasila się rywalizacja), złożone z osób starszych (większy poziom współpracy, a mniejszy rywalizacji), mniej inteligentne i wykształcone niż studenci (mniej nastawione na indywidualny sukces) itp.? Z artykułu wynika, że nie. A propos płci: Co ciekawe, zespołową inteligencję podnosiła obecność kobiet. Tak wyraźny wpływ płci na sukces grupy naukowcy tłumaczą większą wrażliwością społeczną pań - kobiety częściej troszczą się o uczucia innych i dbają o to, aby każdy był wysłuchany, rzadziej też rywalizują o pozycję lidera. Czy grupy z założenia były męskie, a do nich "dokładano" kobiety? Czy obecność mężczyzn nie podnosi "zespołowej inteligencji" (lepszym określeniem byłaby chyba "efektywność") grup żeńskich? Spróbujcie stworzyć efektywny zespół stworzony z samych kobiet - bardzo szybko zaniknie w nim i empatia, i wrażliwość społeczna, i motywacja w sprawach zawodowych itp. Rywalizacja za to pozostanie - ale na innej płaszczyźnie i w innym celu (która ma dłuższe paznokcie, zgrabniejsze nogi, przystojniejszego faceta itp.). Środowiska jednopłciowe, czy to męskie, czy żeńskie, prawie zawsze są patologiczne. Najbardziej efektywne i współpracujące są natomiast grupy o mniej więcej zbliżonych proporcjach płci. Warto o tym pamiętać, zanim zacznie się gloryfikować kobiece cechy w dążeniu do sukcesu grupowego. Odpowiedz Link Zgłoś
slodier Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 16:20 Artykul mowi ze obecnosc kobiet podnosila zespolowa inteligencje,nie inteligencje grup zenskich, To z reszta oczywiste,ze w obecosci kobiet mezczyzni mysla efektywniej, i na tym polega rola kobiety w grupie jako katalizatora. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 17:56 slodier napisał: > Artykul mowi ze obecnosc kobiet podnosila zespolowa inteligencje,nie inteligencje grup zenskich, Oczywiście. W artykule wprost napisano, że ochotników podzielono na grupy losowo. Pytanie więc o to, czy kobiety były dokładane do grup męskich, świadczy o umiarkowanej inteligencji pytającego. Mniejsza z tym. > To z reszta oczywiste,ze w obecosci kobiet mezczyzni mysla efektywniej, i na tym polega rola kobiety w grupie jako katalizatora. Hm. Masz na myśli obecność czy udział kobiet w grupach? ;-) Generalnie mówiąc, sprawność intelektualna grupy zależy od tak wielu czynników, że naukowcy z Cambridge będą mieli jeszcze dużo pracy ;-) Ale skupmy się na najmniejszych grupach (badane były grupy 2-5 osobowe). Bardzo chciałbym poznać zależności liczbowe między potencjałem intelektualnym pary (c-intelligence) a ilorazem inteligencji członków tych par dla: - dwóch mężczyzn - dwóch kobiet - mężczyzny i kobiety Uprzejmie przypominam, że najczęściej spotykanym przykładem grupy mieszanej jest małżeństwo. Czy waszym zdaniem inteligencja pary małżeńskiej jest wyższa niż średnie IQ małżonków? A może większa od wyższego IQ jednego z nich? Z dostępnych mi cząstkowych danych wynika, że za zmienność sprawności intelektualnej grupy w 40% odpowiada inteligencja grupowa (cIQ). Szkoda tylko, że definicja inteligencji zbiorowej jest taka niejasna. Autorzy przyznają, że sprawność grupy zależy od średniego IQ oraz od maksymalnego IQ (koreluje w małym stopniu, jakim?). Dobra korelacja (jaka?) z nowym parametrem cIQ zupełnie mnie nie dziwi. Wprowadzenie wielkości związanej parametrycznie z kilkoma wybranymi zmiennymi (empatia, zdolność do współpracy itd, mierzone testami X, Y, itd) prawie zawsze daje duże współczynniki korelacji. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
slodier Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 18:28 kornel-1 napisał: > > Hm. Masz na myśli obecność czy udział kobiet w grupach? ;-) > Udzial bez obecnosci jest niemozliwy,a sama obecnosc tez jest mile widziana jezeli kobieta poza wdziekiem (nie mylic z uroda) wykazuje rowniez inteligencje organizacyjna (prawdziwi naukowcy zwykle maja tzw.lewe rece). Poza tym inteligencja kobiety nigdy nie bedzie taka sama (co nie znaczy gorsza) jak mezczyzny z prostej przyczyny roznic biologicznych (przepraszam za pomijanie przypadkow mniejszosci) i dziala tutaj raczej podobnie jak dziala kazde "turbo" (silnik,procesor) podnoszac efektywnosc kiedy trzeba. > Ale skupmy się na najmniejszych grupach (badane były grupy 2-5 osobowe). Bardzo > chciałbym poznać zależności liczbowe między potencjałem intelektualnym pary (c > -intelligence) a ilorazem inteligencji członków tych par dla: > - dwóch mężczyzn > - dwóch kobiet > - mężczyzny i kobiety > Wedlug mnie jest taka kolejnosc jak wymieniona. > Uprzejmie przypominam, że najczęściej spotykanym przykładem grupy mieszanej jes > t małżeństwo. Czy waszym zdaniem inteligencja pary małżeńskiej jest wyższa niż > średnie IQ małżonków? A może większa od wyższego IQ jednego z nich? > Pary malzenskie w nauce to rzecz straszna.Nigdy nie moglem patrzec jak ci ludzie sie mecza. Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 18:48 Troll-Kornell wystękał: > W artykule wprost napisano, że ochotników podzielono na grupy losowo. Pytanie w > ięc o to, czy kobiety były dokładane do grup męskich, świadczy o umiarkowanej i > nteligencji pytającego. W artykule wprost napisano, co następuje: Co ciekawe, zespołową inteligencję podnosiła obecność kobiet. To sugeruje, że rozpatrywano przede wszystkim grupy męskie, a kobiety uwzględniano przy okazji, jako dodatkową zmienną. Dlaczego nie napisano, że zespołową inteligencję podnosiła obecność mężczyzn? Nie ma to nic wspólnego z tym, czy uczestników badania podzielono losowo, czy nie. Jak widać, te same wyniki uzyskane w grupach można interpretować w różny sposób. Wiedzą o tym wszyscy, tylko nie Wybitny Znawca Psychologii Kornell-1 ;). > Z dostępnych mi cząstkowych danych wynika, że za zmienność sprawności intelektu > alnej grupy w 40% odpowiada inteligencja grupowa (cIQ). Szkoda tylko, że defini > cja inteligencji zbiorowej jest taka niejasna. Możesz podać źródło tych danych i definicję "inteligencji zbiorowej", jaką się posługujesz? Bo, jak na razie, wszystkie Twoje obszerne wynurzenia są nie dość, że w ogóle nie uzasadnione, to jeszcze nielogiczne, tak więc można je co najwyżej rozbić o kant stołu. Skoro, jak piszesz, "definicja inteligencji zbiorowej jest niejasna", oczywistym jest, że nie da się dokonać żadnych miarodajnych szacunków, w jakim stopniu odpowiada ona za zmienność sprawności intelektualnej grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 19:09 rumcajs.68 napisał: > W artykule wprost napisano, co następuje: W tym celu 699 ochotników podzielono losowo na zespoły Dajcie bana temu oszołomowi, plizzz. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 19:43 Troll-Kornell znowu nie rozumie, co się do niego pisze. Mogę tylko wyrazić ubolewanie, że nie jesteś w stanie odróżnić procesu doboru próby od interpretacji wyników badania. Żałosne, że ktoś taki próbuje oceniać przeprowadzone badanie psychologiczne. Chyba że - co bardziej prawdopodobne - po raz kolejny próbujesz co najwyżej zaciemniać wnioski. Bo źródeł i definicji, na których się oparłeś, wciąż nie przedstawiłeś... Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 11:31 Olga Walendziak: W tym celu 699 ochotników podzielono losowo na zespoły liczące od dwóch do pięciu osób. rumcajs.68: Czy grupy z założenia były męskie, a do nich "dokładano" kobiety? kornel-1: W artykule wprost napisano, że ochotników podzielono na grupy losowo. rumcajs.68: nie jesteś w stanie odróżnić procesu doboru próby od interpretacji wyników badania. Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 13:58 Nadal nie jesteś w stanie zrozumieć prostych rzeczy. Po raz kolejny wyjaśniam łopatologicznie: ja pisałem o sposobie interpretacji wyników przez badaczy, Ty z uporem maniaka piszesz o doborze próby. Zapewne interpretacji wyników dotyczy również zdanie w artykule: Co ciekawe, zespołową inteligencję podnosiła obecność kobiet. Jak widzisz, jedno nie wyklucza drugiego, o czym świadczy fakt, że w tym samym artykule znalazło się zdanie: W tym celu 699 ochotników podzielono losowo na zespoły liczące od dwóch do pięciu osób. Ech, Kornell, Kornell... Wypada najpierw przeszkolić się z rozumienia prostego tekstu, a dopiero później zabierać głos, bo w przeciwnym wypadku dalej będziesz publicznie robił z siebie idiotę. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 14:48 rumcajs.68 napisał: > Nadal nie jesteś w stanie zrozumieć prostych rzeczy. Po raz kolejny wyjaśniam łopatologicznie: ja pisałem o sposobie interpretacji wyników przez badaczy, Ty z uporem maniaka piszesz o doborze próby. Zapewne interpretacji wyników dotyczy również zdanie w artykule: Co ciekawe, zespołową inteligencję podnosiła obecność kobiet. Kto jest idiotą nierozumiejącym powyższego prostego zdania, każdy czytelnik widzi. Obecność kobiet w grupach, na które zostało losowo podzielonych 699 badanych, sprzyjała większej wydajności grupy. W tym celu 699 ochotników podzielono losowo na zespoły liczące od dwóch do pięciu osób. W mojej ocenie, tylko ćwierćinteligent może zapytać: "Czy grupy z założenia były męskie, a do nich "dokładano" kobiety?" W badaniach brały udział kobiety i mężczyźni. Jeśli grupę 699 osób podzieli się losowo na zespoły, to prawie na pewno powstaną grupy mieszane (Autorzy badań podkreślają, że ich celem nie było badanie wpływu płci na efektywność grupy. Wpływ płci na wyniki grupy był niespodzianką dla badaczy). Jak więc można się zastanawiać, czy grupy miały być z założenia męskie?! Grupy były różne: męskie, żeńskie i mieszane. Więcej kobiet w grupie = większy sukces w rozwiązywaniu problemów: Co ciekawe, zespołową inteligencję podnosiła obecność kobiet.. To proste, ale nie dla przygłupa. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 16:27 Trollu-Kornellu, najwyraźniej nie rozumiesz, czym się różni dobór próby od interpretacji wyników. Bo ciągle piszesz o tym pierwszym. Ja nie zamierzam Ci tego więcej tłumaczyć - od tego byli Twoi nauczyciele na studiach, a te wyjaśnienia, które przedstawiłem, nawet dziecko by zrozumiało. Mogę tylko wyrazić głęboki smutek, że po raz kolejny udało Ci się zaśmiecić swoimi chorymi wynurzeniami ten, całkiem ciekawy, wątek... Smędząc bez przerwy o losowym doborze próby, nie widzisz, że zdanie, do którego cały czas się odnoszę ("Co ciekawe, zespołową inteligencję podnosiła obecność kobiet") dotyczy interpretacji wyników. Nie zastanowiło Cię, dlaczego autorka napisała, że zespołową inteligencję podnosiła w grupach mieszanych obecność kobiet, a nie mężczyzn. Wreszcie, tylko taki psychologiczny ignorant jak Kornell daje wiarę uproszczonym tłumaczeniom, że sama obecność kobiet i kobiecych cech podnosi efektywność grupy, a nie np. interakcja obu płci, gdy są one w odpowiednich proporcjach. Tylko pogratulować błyskotliwości umysłu. Ale czego można oczekiwać od urodzonego imbecyla? Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 16:40 Dobrze by było, gdyby do rumcajsa dotarło, że nie było z "założenia" żadnych grup męskich. Sądzę jednak, że to przekracza jego zdolności umysłowe. Wydawać by się mogło, że zdanie: "Co ciekawe, zespołową inteligencję podnosiła obecność kobiet." jest proste w interpretacji. Jak widać, nie dla wszystkich. Są na forum przygłupy, które nie potrafią dokonać analizy takiego zdania. Rumcajs nie potrafi zrozumieć, że nie ma znaczenia, czy się napisze w publikacji: "Co ciekawe, zespołową inteligencję podnosiła obecność kobiet." czy, alternatywnie: "Co ciekawe, zespołową inteligencję obniżała obecność mężczyzn." Moim zdaniem wynika to stąd, że rumcajs nie ma pojęcia o pisaniu prac naukowych. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 17:15 Troll-Kornel zakwiczał: > Dobrze by było, gdyby do rumcajsa dotarło, że nie było z "założenia" żadnych gr > up męskich. Sądzę jednak, że to przekracza jego zdolności umysłowe. Zdolności umysłowe trolla-Kornella przekracza zrozumienie, że pisałem wyłącznie o interpretacji wyników, a słowo "dokładano" umieściłem w cudzysłowie. Troll-Kornell nie widzi, że stał się ofiarą Internetu i wyszukiwarki Google, które już dawno pozbawiły go umiejętności myślenia i resztek wyobraźni. Efektem tego jest to, że biedak znowu nie zrozumiał czegoś, co zrozumieli wszyscy inni. > Wydawać by się mogło, że zdanie: "Co ciekawe, zespołową inteligencję podnosi > ła obecność kobiet." jest proste w interpretacji. Jak widać, nie dla wszyst > kich. Są na forum przygłupy, które nie potrafią dokonać analizy takiego zdania. Są na forum przygłupy, dla których wszystko jest proste. Tym bardziej to, na czym kompletnie się nie znają. Później bredzą o jakiejś inteligencji zbiorowej, nie mając pojęcia, że artykuł dotyczy efektywności grupowej, a nie inteligencji. > Rumcajs nie potrafi zrozumieć, że nie ma znaczenia, czy się napisze w publikacj > i: > "Co ciekawe, zespołową inteligencję podnosiła obecność kobiet." > czy, alternatywnie: > "Co ciekawe, zespołową inteligencję obniżała obecność mężczyzn." > > Moim zdaniem wynika to stąd, że rumcajs nie ma pojęcia o pisaniu prac naukowych. Troll-Kornell nie potrafi zrozumieć, że większą efektywność grup mieszanych (czyli damsko-męskich) można wytłumaczyć - jak sama nazwa wskazuje - zarówno obecnością kobiet, jak i obecnością mężczyzn. Dla niego większa efektywność = większa ilość kobiet, bo tak napisała "ola". Troll-Kornell nie rozumie, że ten sam wynik można interpretować w dwojaki sposób. Z pewnością łatwiej by mu było to zrozumieć, gdyby sam w końcu oderwał się od kompa i plotkarskich forów internetowych, a zabrał się za pracę naukową. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 19:06 He he.... przecież jak na dłoni widać, że to ty miałeś problem zrozumieniem prostego zdania z artykułu Gazecie. Ja tam się nie dopytywałem o "męskie grupy z założenia" :)))))) Dla mnie to oczywiste, że nie "zakładano" męskich grup :))) I bez problemu rozumiem stwierdzenie, że obecność kobiet w grupach podnosiła "inteligencję grupową" mierzoną wydajnością w rozwiązywaniu zadań i problemów. To dziecko-rumcajs wciąż nie kapuje, o co chodzi w tym stwierdzeniu. :)))) To rumcajs zadawał kretyńskie pytania o męskie grupy z założenia, nie ja :D Widać to w wątku :) >Dla niego większa efektywność = większa ilość kobiet, bo tak napisała "ola". Troll-Kornell nie rozumie, że ten sam wynik można interpretować w dwojaki sposób. No i powiedzcie, czy nie mamy do czynienia z miejscowym przygłupem? :)) Większa efektywność grupy związana była z obecnością w nich kobiet. Tak wynika z badań prowadzonych przez badaczy z Cambridge :)) Olga Walendziak (a nie ola) zacytowała jedynie wnioski z badań. Jeśli dla rumcajsa obserwację dotyczącą składu grup można traktować "w dwojaki sposób", to świadczy to o jego defekcie umysłowym. Otóż wynik tych badań jest jednoznaczny: to nie obecność mężczyzn lecz kobiet podnosi zadaniową efektywność grupy zwaną przez autorów inteligencją grupową. To proste. Każde forum ma swojego rumcajsa ;-) Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Tragiczne trelle trolla-Kornella. Odcinek 3 02.10.10, 20:07 Troll-Kornel wydukał: > He he.... przecież jak na dłoni widać, że to ty miałeś problem zrozumieniem > prostego zdania z artykułu Gazecie. Ja tam się nie dopytywałem o "męskie grupy > z założenia" :)))))) > Dla mnie to oczywiste, że nie "zakładano" męskich grup :))) Jak na dłoni widać, że to troll-Kornell od samego początku naszej rozmowy dopytuje się o "męskie grupy z założenia", które uroił sobie w swoim chorym umyśle. Na dodatek nie jest w stanie tym skapcaniałym móżdżkiem zrozumieć odpowiedzi, którą pojęłoby nawet dziecko z ADHD. Teraz wypiera się tego, kłamiąc w żywe oczy. A efektem tej działalności jest kolejny wątek zaśmiecony przez trolla-Kornella. > I bez problemu rozumiem stwierdzenie, że obecność kobiet w grupach podnosiła "i > nteligencję grupową" mierzoną wydajnością w rozwiązywaniu zadań i problemów. Troll-Kornell znowu bredzi o jakiejś "inteligencji grupowej", mimo że nie ma pojęcia, co to jest. To jest właśnie typowy poziom "zrozumienia" dla trolla-Kornella :(. > To rumcajs zadawał kretyńskie pytania o męskie grupy z założenia, nie ja :D > Widać to w wątku :) Fakt, że nie potrafisz zrozumieć pytania, nie oznacza, że jest kretyńskie. Aczkolwiek nie dziwię się, że tak to sobie tłumaczysz... > Większa efektywność grupy związana była z obecnością w nich kobiet. Tak wynika > z badań prowadzonych przez badaczy z Cambridge :)) Olga Walendziak (a nie ola) > zacytowała jedynie wnioski z badań. Troll-Kornell nawet nie wie, jakie nazwisko ma jego miłość... Obecność kobiet w grupach mieszanych oznacza też obecność mężczyzn. Kolejna rzecz, której skretyniały kornellowy umysł nie jest w stanie pojąć. > Jeśli dla rumcajsa obserwację dotyczącą składu grup można traktować "w dwojaki > sposób", to świadczy to o jego defekcie umysłowym. Otóż wynik tych badań > jest jednoznaczny: to nie obecność mężczyzn lecz kobiet podnosi zadaniową e > fektywność grupy zwaną przez autorów inteligencją grupową. > > To proste. Dla psychologicznego ignoranta trolla-Kornella wszystko jest proste. Także ciągłe mylenie procesu doboru próby ("skład grupy") z interpretacją wyników. Gdyby troll-Kornell poczytał sobie wyniki badań naukowych na temat efektywności grup złożonych z samych kobiet, może w jego zbetoniałym umyśle zaświtał choć cień zwątpienia w kwestii głoszonych przez siebie "prawd życiowych". W co mimo wszystko wątpię... > Każde forum ma swojego rumcajsa ;-) Dobrze, że tylko niektóre fora mają trolla-Kornella. Prawdziwym nieszczęściem tego forum jest to, że trafił akurat tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 A dziecko-rumcajs swoje ;-) 02.10.10, 21:00 rumcajs.68 napisał: > Jak na dłoni widać, że to troll-Kornell od samego początku naszej rozmowy do > pytuje się o "męskie grupy z założenia", które uroił sobie w swoim chorym umyśl > e. rumcajs zwyczajnie łże: w poście z 01.10.10, 15:54 dopytywał: "Czy grupy z założenia były męskie, a do nich "dokładano" kobiety?" Czytelnicy widzą, kto tu jest oszołomem :)))))))))))) > ]Troll-Kornell znowu bredzi o jakiejś "inteligencji grupowej", mimo że nie ma > pojęcia, co to jest. To jest właśnie typowy poziom "zrozumienia" dla trolla-Ko > rnella :(. Jeśli znasz angielski, przeczytaj publikację Evidence for a Collective Intelligence Factor in the Performance of Human Groups W niej piszą o inteligencji grupowej :)))))))))) > To rumcajs zadawał kretyńskie pytania o męskie grupy z założenia, nie > ja :D Widać to w wątku :) > Fakt, że nie potrafisz zrozumieć pytania, nie oznacza, że jest kretyńskie. A > czkolwiek nie dziwię się, że tak to sobie tłumaczysz... Pytanie było kretyńskie. Tylko przygłup może sądzić, że były "grupy męskie z założenia" :)))))))) > Obecność kobiet w grupach mieszanych oznacza też obecność mężczyzn. Kolejna rze > cz, której skretyniały kornellowy umysł nie jest w stanie pojąć. Dziecko-rumcajs nie rozumie słów: "This "c factor" [= collective intelligence] (...) is correlated with (...) the proportion of females in the group." Pomogę przygłupowi :-))))))) To zdanie oznacza, że autorzy publikacji stwierdzili korelację między między proporcją kobiet do mężczyzn w grupie a inteligencją grupową. Badacze z Camridge wykazali, że taka inteligencja wykracza poza zdolności kognitywne członków grup a tendencja do współpracy jest związana z liczbą kobiet w grupie. Źródło: Collective Intelligence: Number of Women in Group Linked to Effectiveness in Solving Difficult Problems A przygłup swoje :-((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Tragiczne trelle trolla-Kornella. Odcinek 3 02.10.10, 21:42 Troll-Kornel wykwękał: > rumcajs zwyczajnie łże: w poście z 01.10.10, 15:54 dopytywał: > "Czy grupy z założenia były męskie, a do nich "dokładano" kobiety?" Napisz jeszcze mądralo, kogo dopytywałem. Łatwo sprawdzić, że nikogo. Zadałem pytanie retoryczne, na które sam sobie odpowiedziałem. Ot, wcale nie oryginalny sposób wnioskowania. Czytelnicy doskonale to rozumieją, oprócz trolla-Kornella. > Jeśli znasz angielski, przeczytaj publikację > Evidence fo > r a Collective Intelligence Factor in the Performance of Human Groups > W niej piszą o inteligencji grupowej :)))))))))) Ha, ha, to jest oryginał opisanego artykułu, nic więcej. Na więcej Cię nie stać? Prosiłem o definicję, której do tej pory nie podałeś. Nie masz pojęcia o "inteligencji grupowej". Potrafisz jedynie skorzystać z Google na poziomie 10-latka, który właśnie dostał w prezencie na Komunię komputer z dostępem do Internetu. > Pytanie było kretyńskie. Tylko przygłup może sądzić, że były "grupy męskie z za > łożenia" Tylko przygłup potrafi upierać się przez kilkanaście postów, że zrozumiał coś, czego nie zrozumiał. Szkoda było nawet moich wyjaśnień, bo ich też nie zrozumiałeś. [i]> Dziecko-rumcajs nie rozumie słów: [i]"This "c factor" [= collective intelligen > ce] (...) is correlated with (...) the proportion of females in the group." [/ > i] > > Pomogę przygłupowi :-))))))) > To zdanie oznacza, że autorzy publikacji stwierdzili korelację między między [u > ]proporcją[/u] kobiet do mężczyzn w grupie a inteligencją grupową.[/i] Przygłup troll-Kornell nie rozumie, że proporcja to coś innego niż obecność. Pisałem o tym już w pierwszym swoim pierwszym poście. Którego troll-Kornell też nie zrozumiał. > Badacze z Camridge wykazaTekst linkali, że taka inteligencja wykracza poza zdolności kogni > tywne członków grup a tendencja do współpracy jest związana z liczbą kobiet w > grupie. > Źródło: Coll > ective Intelligence: Number of Women in Group Linked to Effectiveness in Solvin > g Difficult Problems Badacze wykazali coś wręcz przeciwnego: IQ nie sumuje się, a tendencja do współpracy nie jest związana z liczbą kobiet, tylko stosunkiem obu płci. Sam zresztą to napisałeś. Po raz kolejny okazuje się, że troll-Kornell nie rozumie nawet własnych wypowiedzi. Ba! On w ogóle nie panuje nad tym, co wypisuje w Internecie! Żałosny z Ciebie człowiek... Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 O sprawnych umysłowo inaczej ;-) 02.10.10, 22:12 rumcajs.68 napisał: > Napisz jeszcze mądralo, kogo dopytywałem. Łatwo sprawdzić że nikogo. He he :)))))))) > > Jeśli znasz angielski, przeczytaj publikację > > Evidence for a Collective Intelligence Factor in the Performance of Human Groups > > W niej piszą o inteligencji grupowej :)))))))))) > > Ha, ha, to jest oryginał opisanego artykułu, nic więcej. Na więcej Cię nie stać > ? Prosiłem o definicję, której do tej pory nie podałeś.[/i] Kup sobie artykuł w Science, tam znajdziesz odpowiedź. > Nie masz pojęcia o "inteligencji grupowej". Potrafisz jedynie skorzystać z G > oogle na poziomie 10-latka, który właśnie dostał w prezencie na Komunię kompute > r z dostępem do Internetu. Dlaczego piszesz komunia i internet dużą literą? > [i]> Dziecko-rumcajs nie rozumie słów: "This "c factor" [= collective i > ntelligen > > ce] (...) is correlated with (...) the proportion of females in the group." > > > > Pomogę przygłupowi :-))))))) > > To zdanie oznacza, że autorzy publikacji stwierdzili korelację między mię > dzy proporcją kobiet do mężczyzn w grupie a inteligencją grupową. > > Przygłup troll-Kornell nie rozumie, że proporcja to coś innego niż ob > ecność. Pisałem o tym już w pierwszym swoim pierwszym poście. K > tórego troll-Kornell też nie zrozumiał. Dla ustalonej liczebności grupy, gdy liczba kobiet rośnie, to również rośnie stosunek kobiet do mężczyzn. Dziecku takie oczywistości najlepiej tłumaczyć na przykładach. Grupa czteroosobowa (n=4), rumcajs zagnie cztery paluszki. Liczba kobiet 1, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 1:4 czyli 0.25 Liczba kobiet 3, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 3:4 czyli 0.75 Czy dziecko-rumcajs kapuje? > Badacze wykazali coś wręcz przeciwnego tendencja do współpracy nie > jest związana z liczbą kobiet, tylko stosunkiem obu płci. No cóż. Dziecko-rumcajs jednak nie kapuje. Collective Intelligence: Number of Women in Group Linked to Effectiveness in Solving Difficult Problems Tendency to cooperate effectively is linked to the number of women in a group. Evidence for a Collective Intelligence Factor in the Performance of Human Groups "Collective intelligence" is correlated with the proportion of females in the group. A przygłup swoje... Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Corr. 02.10.10, 22:18 kornel-1 napisał: > Grupa czteroosobowa (n=4), rumcajs zagnie cztery paluszki. > Liczba kobiet 1, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 1:4 czyli 0.25 > Liczba kobiet 3, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 3:4 czyli 0.75 Powinno być: Liczba kobiet 1, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 1:3 czyli 0.33.. Liczba kobiet 3, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 3:1 czyli 3 Gdy liczba kobiet w grupie rośnie, proporcja kobiet do mężczyzn również rośnie ;-) Kornel No, czas się zająć innymi sprawami :D Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: Corr. 02.10.10, 23:13 Troll-Kornell objawił: > > Grupa czteroosobowa (n=4), rumcajs zagnie cztery paluszki. > > Liczba kobiet 1, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 1:4 czyli 0.25 > > Liczba kobiet 3, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 3:4 czyli 0.75 > > Powinno być: > Liczba kobiet 1, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 1:3 czyli 0.33.. > Liczba kobiet 3, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 3:1 czyli 3 Oj, poplątały się paluszki (ROTFL)... Naucz się, dziecko drogie, najpierw liczyć, a dopiero później wymyślaj zagadki. To taka rada od mądrzejszego kolegi... Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Tragiczne trelle trolla-Kornella. Odcinek 3 02.10.10, 23:06 Troll-Kornel wydukał: > He he :)))))))) (...) > Kup sobie artykuł w Science, tam znajdziesz odpowiedź. Prawda, jakie troll-Kornell ma "błyskotliwe" odzywki, gdy nie zna odpowiedzi na zadane pytania? > Dlaczego piszesz komunia i internet dużą literą? Bo znam reguły poprawnej pisowni: poradnia.pwn.pl/lista.php?id=228 poradnia.pwn.pl/lista.php?id=4453 > Dla ustalonej liczebności grupy, gdy liczba kobiet rośnie, to również rośnie st > osunek kobiet do mężczyzn. Troll-Kornell zapomniał, że grupy nie były równoliczne. Ani w badaniu, ani nie są też takie w realu. Dlatego ta sama proporcja kobiet i mężczyzn oznacza różną liczbę kobiet. Teraz troll-Kornell rozumie, dlaczego proporcja to nie to samo, co liczba? > Grupa czteroosobowa (n=4), rumcajs zagnie cztery paluszki. > Liczba kobiet 1, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 1:4 czyli 0.25 > Liczba kobiet 3, wówczas stosunek kobiet do mężczyzn 3:4 czyli 0.75 > > Czy dziecko-rumcajs kapuje? A teraz troll-Kornell weźmie kalkulatorek do rączki i policzy to samo jeszcze raz: - grupa czteroosobowa (n=4), liczba kobiet: 1. Stosunek kobiet do mężczyzn: 1:3, czyli 0,33 - grupa czteroosobowa (n=4), liczba kobiet: 3. Stosunek kobiet do mężczyzn: 3:1, czyli 3,00 Nie uczyli w szkole tabliczki mnożenia i prostych działań arytmetycznych? > Collective I > ntelligence: Number of Women in Group Linked to Effectiveness in Solving Diffic > ult Problems > Tendency to cooperate effectively is linked to the number of women in a grou > p. > Evidence > for a Collective Intelligence Factor in the Performance of Human Groups > "Collective intelligence" is correlated with the proportion of females in > the group. To jak to w końcu jest: jest związana z liczbą kobiet czy proporcją płci? Każdy w miarę rozgarnięty człowiek dostrzeże, że pierwsze wytłuszczone zdanie pochodzi z olopodobnej notki w ScienceDaily, a drugie z abstractu oryginalnego artykułu w "Science". Każdy, tylko nie Kornell, u którego umiejętność weryfikowania informacji sprowadza się jedynie do bezmyślnego wklepania kluczowych słów do wyszukiwarki internetowej. Nie napisali w Google, które źródło jest bardziej wiarygodne? Biedactwo... Normalnie brak słów! Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 O sprawnym umysłowo inaczej ;-) 06.10.10, 13:40 rumcajs.68 napisał: > To jak to w końcu jest: jest związana z liczbą kobiet czy proporcją płci? Każdy > w miarę rozgarnięty człowiek dostrzeże, że pierwsze wytłuszczone zdanie pochod > zi z olopodobnej notki w ScienceDaily, a drugie z abstractu oryginalnego artyku > łu w "Science". Każdy, tylko nie Kornell, u którego umiejętność weryfikowania i > nformacji sprowadza się jedynie do bezmyślnego wklepania kluczowych słów do wys > zukiwarki internetowej. Jak widać z powyższego dziecko-rumcajs wciąż nie rozumie problemu :(( Na razie wykazał się umiejętnością kliknięcia w podane przeze mnie linki i zapoznania się z tytułami publikacji w Science i ScienceDaily. Moim zdaniem, stwierdzenie "Każdy w miarę rozgarnięty człowiek dostrzeże, że pierwsze wytłuszczone zdanie pochodzi z olopodobnej notki w ScienceDaily, a drugie z abstractu oryginalnego artykułu w "Science" nie świadczy o tym, że rumcajs jest "w miarę rozgarniętym człowiekiem". Bez przesady. I młodsze od rumcajsa dzieci są w stanie to odkryć. Rumcajs w dalszym ciągu nie rozumie, że proporcja liczebności dwóch podzbiorów jest w prosty sposób związana z liczbą elementów jednego z podzbiorów przy ustalonej liczebności zbioru. I nie ma znaczenia, czy wnioski z badań nad zbiorową inteligencją zostaną odniesione do proporcji kobiet do mężczyzn w grupie, czy do ilości kobiet w danej grupie. Autorzy w Science użyli w abstrakcie "proporcji", gdyż posługują się językiem naukowym. Dziennikarz z Science Daily odwołał się do bezpośredniej obserwacji - liczby kobiet w grupie: "Only when analyzing the data did the co-authors suspect that the number of women in a group had significant predictive power.". Dokładne liczbowe zależności przedstawione są w oryginalnej pracy. Kup artykuł i przeczytaj. W razie problemów, śmiało pytaj na forum. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Tragiczne trelle trolla-Kornella. Odcinek 3 06.10.10, 17:11 Troll-Kornell wyjąkał: > Moim zdaniem, stwierdzenie "Każdy w miarę rozgarnięty człowiek dostrzeże, że > pierwsze wytłuszczone zdanie pochodzi z olopodobnej notki w ScienceDaily, a dr > ugie z abstractu oryginalnego artykułu w "Science" nie świadczy o tym, że r > umcajs jest "w miarę rozgarniętym człowiekiem". Bez przesady. I młodsze od rumc > ajsa dzieci są w stanie to odkryć. Szkoda, że nie jest w stanie tego odkryć troll-Kornell. Jak widać, wiele mu jeszcze brakuje pod względem intelektualnym do małych, w miarę rozgarniętych dzieci. > Rumcajs w dalszym ciągu nie rozumie, że proporcja liczebności dwóch podzbiorów > jest w prosty sposób związana z liczbą elementów jednego z podzbiorów przy usta > lonej liczebności zbioru. Troll-Kornell w dalszym ciągu nie czai, że nie mamy tu do czynienia z podzbiorami o ustalonej liczebności elementów, ale z grupami różnolicznymi. Troll-Kornell nie rozumie, że w takich zbiorach proporcja nie jest związana z liczebnością podzbiorów. Trudno się dziwić, zważywszy na fakt, że troll-Kornell ma kłopoty z policzeniem prostych proporcji, co doskonale zademonstrował powyżej. Gdyby troll-Kornell był w stanie pojąć treść już mojego pierwszego postu w tym wątku, a przede wszystkim jego końcówkę (Środowiska jednopłciowe, czy to męskie, czy żeńskie, prawie zawsze są patologiczne. Najbardziej efektywne i współpracujące są natomiast grupy o mniej więcej zbliżonych proporcjach płci. Warto o tym pamiętać, zanim zacznie się gloryfikować kobiece cechy w dążeniu do sukcesu grupowego.), być może normalni czytelnicy tego forum nie musieliby czytać tej masy śmieci, jakie (nie po raz pierwszy) wyprodukował troll-Kornell. > Autorzy w Science użyli w abstrakcie "proporcji > ", gdyż posługują się językiem naukowym. Dziennikarz z Science Daily odwołał si > ę do bezpośredniej obserwacji - liczby kobiet w grupie: "Only when analyzing > the data did the co-authors suspect that the number of women in a group had si > gnificant predictive power.". Troll-Kornell nie rozumie, że tu jest forum naukowe, a nie plotkarskie. Na ironię zakrawa fakt, że właśnie używanie nieprecyzyjnego języka zmieniającego sens faktów jest najczęstszą przyczyną ataków tegoż trolla-Kornella wobec dziennikarzy GW. Taką moralność Kalego u naukowca można skwitować tylko jednym słowem: Żałosne! Najwyższy czas zacząć rozliczać recenzentów za stopnie doktora przyznane nieodpowiednim osobom. Może wtedy na forach naukowych mniej byłoby takich oszołomów, jak troll-Kornell. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Rumcajs, przestań robić bydło na forum Nauka 06.10.10, 18:55 rumcajs.68 napisał: >> Moim zdaniem, stwierdzenie "Każdy w miarę rozgarnięty człowiek dost >> rzeże, że pierwsze wytłuszczone zdanie pochodzi z olopodobnej notki w ScienceDaily >> , a dr> ugie z abstractu oryginalnego artykułu w "Science" nie świadczy o tym > Szkoda, że nie jest w stanie tego odkryć troll-Kornell. No przecież podsunąłem ci pod nos dwa różne linki: z Science i Science Daily :-)))))) A ty potem "odkryłeś", że to artykuły z Science i Science Daily :-)))))))))))))) > Troll-Kornell w dalszym ciągu nie czai, że nie mamy tu do czynienia z podzbiora > mi o ustalonej liczebności elementów, ale z grupami różnolicznymi. Troll > -Kornell nie rozumie, że w takich zbiorach proporcja nie jest związana z liczeb > nością podzbiorów. Osłabiasz. Czy autorzy linkowanych publikacji nie brali pod uwagę liczności grupy? Jak mogliby wyliczyć proporcję? :-)))))))) Przeczytaj te artykuły zanim się wypowiesz :-))))) > Troll-Kornell nie rozumie, że tu jest forum naukowe, a nie plotkarskie. Niestety, odkąd dziecko-rumcajs przylazło na Forum Nauka i robi bydło, jakiego nie było przed 2009 rokiem, trudno tu wytrzymać. Gdyby madcio wrócił, połowa wypowiedzi rumcajsa byłaby wycięta. Kornel PS. Jak tam mapy, rumcajs? Sprzedają się? Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Tragiczne trelle trolla-Kornella. Odcinek 3 06.10.10, 19:56 Troll-Kornell wymęczył: > No przecież podsunąłem ci pod nos dwa różne linki: z Science i Science Daily : > -)))))) > A ty potem "odkryłeś", że to artykuły z Science i Science Daily :-))))))))))))) Chłopcze, tłumaczę Ci od samego początku, że wiarygodność Science Daily (na które się powołujesz, uzasadniając bzdurę, jaką palnąłeś) jest dużo mniejsza niż Science. Uparte jak osioł mało-rozgarnięte-dziecko-Kornell wciąż nie rozumie, że Science to nie Science Daily. Wujek Google nie powiedział? > Osłabiasz. Czy autorzy linkowanych publikacji nie brali pod uwagę liczności gru > py? Jak mogliby wyliczyć proporcję? :-)))))))) Autorzy artykułu w Science z pewnością wzięli to pod uwagę. Nie są idiotami, jak mało-rozgarnięte-dziecko-Kornell i potrafią obliczać proste proporcje w grupach do 5 osób. > Niestety, odkąd dziecko-rumcajs przyl > azło na Forum Nauka i robi bydło, jakiego nie było przed 2009 rokiem, tru > dno tu wytrzymać. Dziecko-Kornell nie wie, że pisałem na tym forum na dłuuugo przed rokiem 2009, choć pod innym nickiem. Co więcej, dziecko-Kornell nie zdaje sobie sprawy, że także wtedy wielokrotnie ze mną dyskutowało. Zabawne... A teraz szukaj trollu po całym Internecie, pod jakim pisałem wówczas nickiem... > PS. Jak tam mapy, rumcajs? Sprzedają się? Troll-Kornell znowu zaczyna bredzić o mapach. A później znowu będzie robił wodę z mózgu czytelnikom, że to ja zacząłem. Nie zajmuję się sprzedażą map, więc będziesz musiał dalej zadowolić się swoimi komuszymi mapami sprzed 30 lat :))). Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Tragiczne trelle trolla-Kornella. Odcinek 3 06.10.10, 20:21 Panowie Kornel i Rumcajs, zdaje się obaj inteligentni ludzie, w swym zacietrzewieniu, tak żeście namieszali, że teraz to istny czeski film :). Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: Tragiczne trelle trolla-Kornella. Odcinek 3 06.10.10, 20:40 Bądźmy precyzyjni: to Kornell stale miesza, a ja cały czas prostuję. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałby ten wątek, gdybym przez przypadek do niego nie trafił ;). Odpowiedz Link Zgłoś
slodier Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 19:53 rumcajs.68 napisał: > Środowiska jednopłciowe, czy to męskie, czy > żeńskie, prawie zawsze są patologiczne. Najbardziej efektywne i współpracujące > są natomiast grupy o mniej więcej zbliżonych proporcjach płci. Warto o tym pam > iętać, zanim zacznie się gloryfikować kobiece cechy w dążeniu do sukcesu grupowego. Bardzo sluszna uwaga.Ze swojej strony chcialbyn tylko dodac ze udzial plci w efektywnosci badan jest zroznicowany nie ze wzgledu na jakies "IQ" ktore moze sie i sumuje ale z tego nic nie wynika,ale ze wzgledu na rozne spojrzenie na rozpracowywane problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 20:30 Pisząc o udziale płci, miałem głównie na myśli wzajemne motywowanie się obu płci do osiągnięć. Widać to doskonale, gdy się uczy młodzież w szkole czy na studiach - zupełnie inaczej zachowują się grupy jednopłciowe od grup o mniej więcej wyrównanych proporcjach płci. Ale różne spojrzenie obu płci na problemy z pewnością też ma znaczenie. Uzupełniając, dodam jeszcze, że w psychologii od dawna funkcjonuje pojęcie tzw. inteligencji emocjonalnej. Obejmuje ono wszystkie wymienione w artykule cechy emocjonalne, jak empatia czy wrażliwość, a także różne kompetencje społeczne, jak umiejętność współpracy. Wg szacunków zdaje się Golemana, "inteligencja" emocjonalna odpowiada za około 80% sukcesów w życiu. Przeprowadzono już tysiące badań na ten temat, w świetle których opisywane w artykule badanie w żaden sposób nie wyróżnia się oryginalnością ani pod względem metodologii ani - tym bardziej - uzyskanych wyników. Odpowiedz Link Zgłoś
slodier Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 21:43 Ano wlasnie, inteligencja emocjonalna,i teraz jestesmy juz chyba blizej problemu. Zatem stwierdzenie zawarte w artykule "Grupa złożona z najbardziej inteligentnych osób niekoniecznie podejmuje najbardziej inteligentne decyzje " staje sie teraz bardziej zrozumiale, jezeli "inteligentna decyzja" to "sluszna decyzja",czyli najbardziej optymalna. Dotyczy to jak mi sie wydaje rowniez zespolow naukowych,bo juz dawno minely czasy naukowcow pustelnikow,a i finansowe problemy rozniez moga wplywac na wyniki badan, i czy tez czasami ostatnio nie za bardzo wplywaja?no,no. Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 01.10.10, 22:01 slodier napisał: > Dotyczy to jak mi sie wydaje rowniez zespolow naukowych,bo juz dawno minely cza > sy naukowcow pustelnikow... Jak najbardziej dotyczy - też uważam, że umiejętność współpracy jest obecnie trudna do przecenienia przy uprawianiu nauki. Moim zdaniem naukowcy należą do grup zawodowych, u których najwyraźniej da się zauważyć rozdźwięk pomiędzy poziomem inteligencji poznawczej i emocjonalnej. Myślę, że to jest jedną z ważnych przyczyn m.in. tego, że wszelkie kolejne próby zreformowania polskiej nauki spalają na panewce - każdy ciągnie w swoją stronę, zaś mało kto ma świadomość, jak ważna dla wspólnego dobra jest skłonność do kompromisu. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 10:32 Tego typu badania robiono już kilkadziesiąt lat temu w ramach socjologii małych grup. Charakterystyka zalet grup (np. demokracja wewnątrzgrupowa) wyrażnie pokazuje, że najlepiej udawało się działać grupom opisywanym niegdyś jako wzorcowe małe grupy. Tu jest kolejne potwierdzenie, że liderski model małej grupy jest "patologią społeczną", ponieważ przeczy typom więzi społecznych tworzących się samorzutnie w takiej grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 14:23 europitek napisał: > Tu jest kolejne potwierdzenie, że liderski model małej grupy jest > "patologią społeczną", ponieważ przeczy typom więzi społecznych tworzących się > samorzutnie w takiej grupie. Myślę, że nie można tak radykalnie stwierdzić, że model liderski jest patologią społeczną, bowiem bardzo dużo zależy od warunków, w jakich funkcjonuje grupa. Model liderski może być efektywniejszy w sytuacji, gdy np. lider znacznie przewyższa resztę inteligencją, gdy grupa nie ma motywacji do pracy, nie ma odpowiedniej wiedzy lub wykształcenia, konieczne jest szybkie działanie albo szybkie podejmowanie decyzji itp. Najlepszym dowodem potwierdzającym powyższe słowa jest efektywność tzw. burzy mózgów, charakterystycznej dla grup egalitarnych i często przereklamowywanej, gdyż w wielu warunkach po prostu się ona nie sprawdza. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 23:25 Zgubiłeś cudzysłów od tej "patologii społecznej" i chyba stąd ten protest. Dobrze wiem, że są sytuacje, w których lider się przydaje. Istotne jest jednak nie tylko, w jakich typach sytuacji który model jest lepszy (to zajmuje gości od zarządzania firmami), ale również istnienie nacisków społecznych powodujących preferowanie określonych modeli z powodu częstotliwości występowania sytuacji, w których się sprawdzają. Na ile pamiętam, małe grupy w naturalny sposób organizują się "demokratycznie", a dopiero jakieś sytuacje specyficzne (np. stany zagrożenia) wywołują przejście do modelu liderskiego. Jak się spojrzy na naszą dzisiejszą organizację społeczną uwzględniając taką prawidłowosć i się widzi (zwłaszcza w gospodarce) przewagę liderowania nad "demokracją", to nasuwa się skojarzenie z poszechną wojną domową. Konkurencja wewnątrzspołeczna (w różnych wymiarach) jest bardzo ostra i to zostawia ślad na sposobach organizacji mikrostruktur społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 23:55 europitek napisał: > Zgubiłeś cudzysłów od tej "patologii społecznej" i chyba stąd ten protest. Chyba że tak, ale w takim razie nie za bardzo wiem, jak rozumieć tę "patologię społeczną"... > Na ile pamiętam, małe grupy w naturalny sposób organizuj > ą się "demokratycznie", a dopiero jakieś sytuacje specyficzne (np. stany zagroż > enia) wywołują przejście do modelu liderskiego. Z pewnością nie tylko stany zagrożenia... Można się spierać, co jest naturalne, a co nie, moim zdaniem model liderski też jest naturalny (może bardziej koncepcyjny i mniej spontaniczny niż demokratyczny, co oczywiście nie musi świadczyć na jego niekorzyść), choć - jak wspomniałem - w innych warunkach. > Jak się spojrzy na naszą dzisie > jszą organizację społeczną uwzględniając taką prawidłowosć i się widzi (zwłaszc > za w gospodarce) przewagę liderowania nad "demokracją", to nasuwa się skojarzen > ie z poszechną wojną domową. Konkurencja wewnątrzspołeczna (w różnych wymiarach > ) jest bardzo ostra i to zostawia ślad na sposobach organizacji mikrostruktur s > połecznych. Ta "wojna domowa" (czyli, mówiąc inaczej, konkurencja wewnątrzspołeczna) była, jest i będzie. Ja bym raczej się zastanawiał, czy w obecnych warunkach, jakie mamy w Polsce, model liderski jest generalnie przystosowaniem czy reliktem ewolucyjnym. Ale żeby to ocenić, trzeba by znać dokładnie szczegółowe warunki, w jakich funkcjonuje każdy konkretny system. Moim zdaniem jest to bardzo trudne, wręcz niemożliwe. Ja obserwuję natomiast coś innego: bardzo dużo głosów (np. w psychologii), że model demokratyczny w zarządzaniu jest efektywniejszy niż liderski, bez wnikania w konkretne uwarunkowanie i okoliczności. Takie generalizowanie jest moim zdaniem szkodliwe, gdyż powoduje tworzenie się niezgodnych z prawdą stereotypów. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: IQ się nie sumuje 03.10.10, 02:20 > Chyba że tak, ale w takim razie nie za bardzo wiem, jak rozumieć tę "patologię > społeczną"... Jako receptę na sytuacje nadzwyczajne, która teraz są normą. > moim zdaniem model liderski też jest naturalny Jest, bo też wynalazek stary, jak świat, ale (co pisałem) dobry na szczególne sytuacje, gdy życie przestaje być łatwe i przyjemne. Taki pomysł na trudne sytuacje, w których równoprawnośc nie zdaje egzaminu, bo część członków grupy nie potrafi sobie z nimi poradzić. Przyczyny trudności mogą być różne np. konieczność szybkich decyzji, potrzeba specyficznej wiedzy (doświadczenia) itp. Problemem nie jest sam model liderski, lecz powszechnośc jego występowania, która świadczy o częstym (lub ciągłym) występowaniu trudności. Jesli chodzi o ocenę typu przystosowanie czy relikt to nie bardzo ma sens, ponieważ oba modele istnieją "od zawsze", wymieniając się w zależności od konkretnej sytuacji. Prawdopodobnie są to strategie ewolucyjnie stabilne. Problemem jest powszechność występowania konkretnego typu, która świadczy o częstym (lub ciągłym) występowaniu poważnych trudności lub ich względnym braku. Według mojej oceny (obserwacje osobiste i wgląd w szkolenia z HR dla różnych dużych firm), mamy w praktyce życia społecznego przewagę liderowania nad demokracją w małych grupach. Z materiałów szkoleniowych dla firm (grupy kierownicze) wynoszę wrażenie, że trenerzy (w większości psycholodzy) próbują przekonywać słuchaczy, że model demokratyczny "nie jest taki zły, jak się wydaje". W zakresie teorii może być inaczej, czyli popularność zdobywa "demokracja", ale to się chyba jeszcze nie przełożyło na praktykę. > Takie generalizowanie jest moim zdaniem szkodliwe, gdyż powoduje tworzenie się > niezgodnych z prawdą stereotypów. Bez wątpienia masz rację - wszystko trzeba aplikować adekwatnie do sytuacji i z umiarem. Może jednak ta tendencja w psychologii nie jest bez powodu, nie jest tylko modą. Może psycholodzy, jako dobrze czujący tematy społeczne, zaczynają odczuwać zmęczenie społeczeństwa ciągłym "stanem wyjątkowym" i wynikającą z niego przewagą liderowania. Może ten trend jest reakcją na przesadną konkurencję i złą formę liderowania. To oczywiście moje spekulacje, ale tworzą sensowny ciąg zależności. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: IQ się nie sumuje 03.10.10, 02:33 > Czy zatem wzięto pod uwagę grupy różnowiekowe (im bardziej grupa jest równowiekowa, > tym bardziej nasila się rywalizacja), złożone z osób starszych (większy poziom współpracy, > a mniejszy rywalizacji) Czy mógłbyś mi podać jakiś namiar na konkretne badania pokazujące, że rywalizacja słabnie przy rosnącym zróżnicowaniu wiekowym? Odpowiedz Link Zgłoś
eugenia.pigwa A co w tym dziwnego? 02.10.10, 06:13 IQ to wskaźnik ogólnego "rozgarnięcia", a inteligencja jest często definiowana jako zdolność dopasowywania się do środowiska (w tym do środowiska rozwiązywania testów na IQ). Obie cechy są przydatne w pracy zespołowej, ale nie gwarantują sukcesu w zespołowym osiąganiu celu. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota IQ się nie sumuje 02.10.10, 11:00 Bo IQ nie jest miarodajnym wskaznikiem inteligencji. I co to za testy... ukladanie puzzli... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 12:03 bimota napisał: > Bo IQ nie jest miarodajnym wskaznikiem inteligencji. I co to za testy... uklada > nie puzzli... :) Test na współpracę! W grupie homogenicznej mężczyźni wyrywają sobie elementy puzzli. W grupie dwie kobiety+mężczyzna panie sobie plotkują a facet układa. Wydajność grupy rośnie. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 14:12 > > I co to za testy. > > .. ukladanie puzzli... :) > > Test na współpracę! Taaa... Cała psychologia wg Kornella. Współpraca to nie inteligencja! A gdybyś miał jakieś pojęcie o testach inteligencji, wiedziałbyś, że rozwiązuje się je indywidualnie. W artykule za pomocą układania puzzli nie mierzono inteligencji, tylko efektywność w wykonaniu konkretnego zadania. > W grupie dwie kobiety+mężczyzna panie sobie plotkują a facet układa. Wyda > jność grupy rośnie. W grupie dwie kobiety + mężczyzna normalny facet ma dużo przyjemniejsze zajęcia niż układanie puzzli. Choć rozumiem, że chemik, który całe życie bawił się probówkami, może o tym nie wiedzieć... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 15:01 rumcajs.68 napisał: > > > I co to za testy. > > > .. ukladanie puzzli... :) > > > > Test na współpracę! > > Taaa... Cała psychologia wg Kornella. Współpraca to nie inteligencja! A > gdybyś miał jakieś pojęcie o testach inteligencji, wiedziałbyś, że rozwiązuje s > ię je indywidualnie. Głupi jesteś, rumcajs. Przecież napisałem, że wspólne układanie puzzli było rodzajem testu na współpracę. Nie mierzono w ten sposób IQ poszczególnych osób. Nawet tak krótkiego zdania "Test na współpracę!" nie umiesz przeczytać ze zrozumieniem. > W artykule za pomocą układania puzzli nie mierzono inteligencji, tylko efektywność w wykonaniu konkretnego zadania. A kto tu twierdzi, że mierzono inteligencję przy pomocy wspólnego układania puzzli? :D Głupi ten rumcajs, oj głupi. > > W grupie dwie kobiety+mężczyzna panie sobie plotkują a facet układa. Wyda > > jność grupy rośnie. > > W grupie dwie kobiety + mężczyzna normalny facet ma dużo przyjemniejsze zajęcia > niż układanie puzzli. Choć rozumiem, że chemik, który całe życie bawił się pro > bówkami, może o tym nie wiedzieć... ;) He he. Prostota skojarzeń ułatwia orientację w życiu, ale nie świadczy o inteligencji. Wręcz przeciwnie. Człowiek, któremu chemik kojarzy się wyłącznie probówkami jest prymitywem. :D Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 16:06 Troll-Kornell wydukał: > Głupi jesteś, rumcajs. Przecież napisałem, że wspólne układanie puzzli było ro > dzajem testu na współpracę. Nie mierzono w ten sposób IQ poszczególnych osób. N > awet tak krótkiego zdania "Test na współpracę!" nie umiesz przeczytać ze > zrozumieniem. Trollu-Kornellu, wyjechałeś jak Filip z konopi z tą współpracą, podczas gdy rozmówca poruszał temat inteligencji. Co ma jedno do drugiego? Oznacza to tylko to, że nie rozróżniasz tych dwóch pojęć. I kto tu jest głupi? > A kto tu twierdzi, że mierzono inteligencję przy pomocy wspólnego układania puz > zli? :D Ty smędzisz o jakiejś inteligencji zbiorowej, której nawet nie potrafisz zdefiniować. > He he. Prostota skojarzeń ułatwia orientację w życiu, ale nie świadczy o inteli > gencji. Wręcz przeciwnie. Człowiek, któremu chemik kojarzy się wyłącznie probów > kami jest prymitywem. Zacznijmy od tego, że nie każdy chemik. A moje przypuszczenia najlepiej potwierdzają farmazony, jakie wypisujesz w tym wątku, które z wiedzą psychologiczną nie mają nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: IQ się nie sumuje 02.10.10, 16:42 rumcajs.68 napisał: > > Głupi jesteś, rumcajs. Przecież napisałem, że wspólne układanie puzzli było ro > > dzajem testu na współpracę. Nie mierzono w ten sposób IQ poszczególnych o > sób. Nawet tak krótkiego zdania "Test na współpracę!" nie umiesz przeczy > tać ze zrozumieniem. Napisz, czego nie rozumiesz. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Jeszcze o kornellowym IQ... 02.10.10, 17:26 Troll-Kornell nie rozumie nawet własnych słów, które teraz próbuje włożyć w moje usta. Teraz już chyba nikogo nie dziwi, dlaczego tworzy tak bezsensowne i kompletnie nielogiczne komentarze, jak ten powyższy. ROTFL. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Rumcajs, czego w tym artykule nie rozumiesz? 02.10.10, 19:09 Napisz, czego w tym artykule nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 [---] 02.10.10, 19:50 Jakbyście już odpuścili, to uwierzyłby człek w zbiorową inteligencję forumian. ...Grupa złożona z najbardziej inteligentnych osób niekoniecznie podejmuje najbardziej inteligentne... dyskusje. Łopatologiczniej: "Mądrzejszy ustępuje". Odpowiedz Link Zgłoś
rumcajs.68 Tragiczne trelle trolla-Kornella. Odcinek 3 02.10.10, 21:57 Troll-Kornel wyjęczał: > Napisz, czego w tym artykule nie rozumiesz. Napisałem w pierwszym akapicie swojego pierwszego postu. Potrafisz to wyjaśnić? Wątpię. Do tego nie wystarczy Google, konieczne jest przynajmniej minimum wiedzy z psychologii... Odpowiedz Link Zgłoś
shlomo12 Zydzi maja wysokie IQ 02.10.10, 17:37 Racja. IQ sie nie sumuje. Zydzi maja wysokie IQ ale jako grupa narodowa czy panstowowa podejmuja glupie decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
m1r4640 IQ się nie sumuje 04.10.10, 06:38 juz bismarck o tym wiedzial i mowil: jeden prof. w rzadze to zaszczyt, dwoch to cos nie tak, trzech to porazka! Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Na początku żaden zespół dobrze nie działa! 06.10.10, 11:57 Jak się dobierze kilka losowych osób, to na pewno początkowo większość ich wysiłku będzie angażowane na poznawanie się i docieranie. Jakby kazali tym zespołom pracować razem przez miesiąc, to potem wyniki byłyby zupełnie inne. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Na początku żaden zespół dobrze nie działa! 06.10.10, 13:15 asteroida2 napisał: > Jak się dobierze kilka losowych osób, to na pewno początkowo większość ich wysi > łku będzie angażowane na poznawanie się i docieranie. Jakby kazali tym zespołom > pracować razem przez miesiąc, to potem wyniki byłyby zupełnie inne. Oczywiście. Szczególnie dużą sprawność osiągają homogeniczne (złożone wyłącznie z mężczyzn) i niedemokratyczne (z autorytarnym liderem) zespoły, takie jak Specnaz i Delta Force. ;-) Poza tym, w zespołach stworzonych ad hoc niekoniecznie musi wystąpić wystarczająca motywacja do rozwiązywania zadań (także: do współpracy). Czynnikiem motywującym może być płaca, zagrożenie karą (np. w oddziałach wojskowych) lub spodziewane profity (np. w zespołach męsko-damskich). Nie wiem, czy uczestnicy badań dostali gratyfikacje pieniężną (za udział w badaniach dostają zwykle po kilka dolarów). Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Na początku żaden zespół dobrze nie działa! 06.10.10, 17:07 > Poza tym, w zespołach stworzonych ad hoc niekoniecznie musi wystąpić wystarczaj > ąca motywacja do rozwiązywania zadań (także: do współpracy). Możliwe, że autorom chodziło o zbadanie sytuacji niespecyficznej, naturalnej, która nie jest zakłócona wpływem jakiegoś silnego bodźca kierunkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Na początku żaden zespół dobrze nie działa! 06.10.10, 18:30 europitek napisał: > Możliwe, że autorom chodziło o zbadanie sytuacji niespecyficznej, naturalnej, k > tóra nie jest zakłócona wpływem jakiegoś silnego bodźca kierunkowego. Tam, gdzie w zespole są kobiety i mężczyźni, zawsze jest czynnik zakłócający ;-) Autorom badań marzy się test mierzący indywidualną inteligencję zbiorową. Byłby on - ich zdaniem - pomocny dla pracodawców. Do pewnego stopnia jest to zrozumiałe oczekiwanie: psycholodzy lubią konstruować testy, a pracodawcy czasem są liczą się z działem HR ;-) Z drugiej strony podstawowym oczekiwaniem pracodawcy - nawet tam, gdzie działają zespoły ludzkie - jest fachowość pracownika. W poprzednim poście odniosłem się do słusznej uwagi asteroidy, że w pierwszej fazie działania zadaniowego, członkowie grupy tracą część energii, czasu itd. na wzajemne "obwąchiwanie" i docieranie się. Czy zespół, który uzyskiwał lepsze wyniki w badaniach utrzymałby przewagę na innymi po dłuższym czasie? Oto jest pytanie. Życie uczy, że współpraca z jednymi się nam układa, a z innymi - nie. Sądzę, że dotyczy to osób również z wyższą inteligencją zbiorową. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś