Dodaj do ulubionych

Gravity Probe B - zastrzeżenia

10.09.11, 10:52
Nie ma żadnego zakrzywienia przestrzeni ani innych fantasmagorii, jest zmienna metryka związana z różnicami gęstości i są tego efekty.

1)
Dane doświadczalne obrabiano wiele lat tak, że IMO z danych surowych zostało coś w rodzaju 10-tej wody po kisielu i to dopiero spasowało do przewidywań einsteinowskich. Podobnie obrabiano obrazy reliktowego promieniowania tła ( w tym usuwając niewygodne fragmenty) aż uzyskano obraz zgodny z obowiązującymi modelami kosmologicznymi.

2)
Nie uwzględniono wpływu ciemnej materii i energii, które ponoć mają decydujący wpływ na formę i dynamikę kosmosu. Tu wypada przypomnieć, że tamte byty wprowadzono dla ratowania modeli wypracowanych na bazie otewu. Czyli co ? Jak coś pasuje do otewu to jest dobre a jak nie pasuje to jest złe. Ciekawa moralność naukowa :)

3)
Surowe wyniki doświadczenia mogą mieć związek z tzw. anomaliami grawitacyjnymi "fly by", których teoria grawitacji (otewu) nie przewiduje ani nie potrafi wyjaśnić przy jakimkolwiek wspomaganiu, bo jest prosty wzór zgadnięty przez Andersona. Przy okazji uwaga : to szczyt hucpy i łobuzerstwa, żeby prawidłowość grawitacyjną potwierdzaną doświadczalnie oficjalnie nazywać anomalią ( bo nie pasuje do aktualnie obowiązującej teorii grawitacji tj. otewu).

4)
... w miarę zainteresowania dyskutantów :)
Obserwuj wątek
    • alsor Re: Gravity Probe B - zastrzeżenia 10.09.11, 18:29
      > Podobnie obrabiano obrazy reliktowego promieniowania tła ( w tym usu
      > wając niewygodne fragmenty) aż uzyskano obraz zgodny z obowiązującymi modelami
      > kosmologicznymi.

      Tam jest pełna korelacja z orientacją ekliptyki.
      Pewnie mierzą siebie, ewentualnie bezpośrednie lokalne
      otoczenie heliosfery (medium międzygwiezdne, nie dalej).

      > Surowe wyniki doświadczenia mogą mieć związek z tzw. anomaliami grawitacyjnymi
      > "fly by", których teoria grawitacji (otewu) nie przewiduje ani nie potrafi wyja
      > śnić przy jakimkolwiek wspomaganiu,

      No właśnie - systematyczne anomalie rzędu cm/s,
      a oni mierzą tu jakieś sekundy kątowe na rok, i pierdzielą że jest pełna zgodność.

      Z tego wynikałoby chyba, że mierzą ciągle i wszędzie te same odchyły...
      a opierali się na układzie gwiazd, zatem tu niechybnie wchodzi ta precesja platoniczna.
      • smutas Re: Gravity Probe B - zastrzeżenia 10.09.11, 19:27
        A co do tego ma precesja? GP B nie byl 'zwiazany' z osia Ziemi. Latal sobie po orbicie biegunowej. Ew. testowanie Frame dragging moglo byc zasmiecone precesja, ale I tak jej wplyw bylby przewidywalny. Czyli dal by sie odfiltrowac z danych wyjsciowych. Nie przypuszczam tez by jakas setka doktorantow I doswiadczonych fizykow pominelaby tak oczywisty czynnik.

        Cheers
        • alsor skok przez przepaść - test, czy liny starczy 10.09.11, 21:12
          > A co do tego ma precesja? GP B nie byl 'zwiazany' z osia Ziemi.
          > Latal sobie po orbicie biegunowej.

          Właśnie o to chodzi.

          Mierząc z orbity kierunek oś Ziemi nie ma znaczenia.
          Ale co będzie jeśli ten rok platoński nie wynika z precesji osi Ziemi?
          A właśnie nie wynika, co pokazywałem na 40 sposobów...

          Poza tym, jaka jest precesja na takiej pojebanej orbicie?
          Księżyca nie potrafili wyliczyć, ani Merkurego, a co dopiero taki przypadek!

          > testowanie Frame dragging moglo byc zasmiecone precesja,
          > ale I tak jej wplyw bylby przewidywalny. Czyli dal by sie odfiltrowac
          > z danych wyjsciowych.

          Oczywiście, znając wynik z góry to żaden problem odfiltrować odchyły...

          > Nie przypuszczam tez by jakas setka doktorantow I doswiadczonych
          > fizykow pominelaby tak oczywisty czynnik.

          No, to niech wyjaśnią najpierw te różne anomalie
          z grawitacją/przyspieszeniami, bo inaczej jaką masz
          pewność, czy przypadkiem one nie siedzą w tych pomiarach?
          • pies_na_teorie Re: skok przez przepaść - test, czy liny starczy 10.09.11, 21:25
            alsor napisał:
            ...
            > No, to niech wyjaśnią najpierw te różne anomalie
            > z grawitacją/przyspieszeniami, bo inaczej jaką masz
            > pewność, czy przypadkiem one nie siedzą w tych pomiarach?
            >
            Ano właśnie, anomalie fly-by są największe przy trajektoriach biegunowych. Co prawda nie są to takie orbity jak przy GPB ale odpowiedni podobny efekt aż się prosi o sprawdzenie. Ale gdzie tam, pasowało wylać z kąpielą to sie wylało i już...
      • pies_na_teorie Re: Gravity Probe B - zastrzeżenia 10.09.11, 21:15
        alsor napisał:
        ...
        > Tam jest pełna korelacja z orientacją ekliptyki.
        > Pewnie mierzą siebie, ewentualnie bezpośrednie lokalne
        > otoczenie heliosfery (medium międzygwiezdne, nie dalej).
        >
        Jest wpływ US, jest też jakby echo Pragalatyki i jej bliższego oraz dalszego otoczenia, jest pełne potwierdzenie ewolucji galaktyk z systemów jakby czarnych dziur.

        > No właśnie - systematyczne anomalie rzędu cm/s,
        > a oni mierzą tu jakieś sekundy kątowe na rok, i pierdzielą że jest pełna zgodno
        > ść.
        >
        Kilka lat temu były jaja/skandal z chyba włoskimi naukowcami, którzy obrabiali dane z sondy badającej niejednorodności pola grawitacyjnego Ziemi. Przy okazji zamarzyło im się ( i wprowadzili to w czyn) udowodnienie frame dragging (chyba z okazji roku einsteinowskiego)
        ...wyszło jednak shame dragging :]
    • noveyy777 Re: Gravity Probe B - zastrzeżenia 11.09.11, 01:34
      O tak--zajeli się nie tylko materia zywa,ale i nieozywiona i chca to wszystko sobie podporzadkowac. Uwazaja ze prawda nie wynika z faktow,lecz z ich interpretacji. Zaslaniaja sie autorytetem nauki,zamiast naukowo myslec i czynic. Slowo "nauka" stalo sie magicznym slowem, krore nie niesie zadnej tresci. Zamienilo sie w twierdzenie: "jezeli cos jest nienaukowe, to jest zle, falszywe i zbedne". Brzytwa Ockhama: wybierajmy najprostsze wytłumaczenia: "zycie powstalo w kałuży: z wiatru, wody i ognia..". Brzytwa jest oparta na bledzielogicznym, nie jest to teza sprecyzowana i pozyteczna. To zwyczajny wybieg erystyczny,a nie metodologia naukowa.

      JA MAM TO SAMI. WIDZE TO:

      skroc.pl/2575
      skroc.pl/97b0

      https://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/pompa-do-atp-z-mareckim-1.png


      https://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/mc582yn-wodny-dyskusja-z-mareckim.png

      https://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/silnik-desygnat-pompa-z-mareckim-3.png

      A WMAWIA MI SIE TO:

      https://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/777-pompa-rozchwiana-i-dopasowana-a-mareckim-2.png


      CHOCIAż NAUKA MOWI:

      "Należy przyznać, że przedstawienie tego, w jaki sposób aktualne dane biologii molekularnej sugerują procesy duplikacji genu, tasowania domen i eksonów oraz ewolucji dywergentnej nie wyjaśnia, jak niekompletne systemy zyskują przewagę selekcyjną (...)" Bruce Weber(biochemik przeciwnik Teorii Inteligentnego Projektu).


      pozdrawiam.

      • pies_na_teorie Tzw. metoda naukowa - zastrzeżenia 11.09.11, 11:48
        Jest nie do przyjęcia, ponieważ może prowadzić i zwykle prowadzi na intelektualne manowce.
        Podstawowe mankamenty to:

        1)
        Wystarczy żeby większość (z czasem nawet mniejszość) doświadczeń/obserwacji była zgodna z przewidywaniami jakiejś teorii aby traktować ją jak prawo Fizyki/Natury i nauczać masowo ignorując możliwość pandemii intelektualnym syfem.

        Tymczasem zwykle jakieś zjawisko można opisać różnymi modelami zastępczymi niezgodnymi z rzeczywistością ale dającymi w pewnym zakresie dobre przewidywania/wyniki, dla pozostałego zakresu stosuje się matematyczne triki i powołuje coraz to nowe byty tak, że całość sprawia wrażenie pełnej zgodności z rzeczywistością. W przypadkach wpadek doświadczalnych dorabia się łaty często na użytek nawet tylko jednego doświadczenia.

        Przykład:
        Ruch harmoniczny prosty symetryczny po średnicy okręgu można przedstawić jako ruch jednostajny po okręgu. Tylko po_Ch ? Ale tak właśnie jest (w największym uproszczeniu) w tej całej mechanice kwantowej. Radialny ruch elektronów opisywany jest jako ruch orbitalny.

        2)
        Dość powszechna ignorancja geometrii. Wszystkie obiekty fizyczne są trójwymiarowe i nie słyszałem o żadnym wyjątku. Tymczasem idzie się w świat innych matematycznych abstrakcji zapominając o geometrii, która właśnie z rzeczywistością ma najwięcej wspólnego.

        Prowadzi to do żenujących sytuacji i np. rysunkowego przedstawiania mechaniki kwantowej w formie komiksów dla idiotów. Podobnie idiotycznie przedstawia się efekty otewu (nawet na stronach renomowanych uczelni i agencji naukowych) np. zakrzywienie przestrzeni jako ugięcie gumowej płachty pod wpływem masywnej kuli...

        Wniosek:
        Bez modelu geometrycznego nie można traktować poważnie żadnej teorii fizycznej.
        • noveyy777 "Nauka" oparta na błędach logicznych. 11.09.11, 19:41
          pies_na_teorie napisał:
          > 1)
          > Wystarczy żeby większość (z czasem nawet mniejszość) doświadczeń/obserwacji był
          > a zgodna z przewidywaniami jakiejś teorii aby traktować ją jak prawo Fizyki/Nat
          > ury i nauczać masowo ignorując możliwość pandemii intelektualnym syfem.

          Jest to działanie oparte na błedzie logicznym:

          Non-support-Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś wyciąga jakiś wniosek na podstawie zbyt małej ilości przesłanek lub na podstawie przesłanek, które są dobrane tendencyjnie.

          > Tymczasem zwykle jakieś zjawisko można opisać różnymi modelami zastępczymi niez
          > godnymi z rzeczywistością ale dającymi w pewnym zakresie dobre przewidywania/wy
          > niki, dla pozostałego zakresu stosuje się matematyczne triki i powołuje coraz t
          > o nowe byty tak, że całość sprawia wrażenie pełnej zgodności z rzeczywistością.

          Takie dzialania opierają się na kolejnym błedzie logicznym:

          Fallacy of exclusion-Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś pomija jakąś ważną informację, która podkopuje jego wnioskowanie.

          > W przypadkach wpadek doświadczalnych dorabia się łaty często na użytek nawet t
          > ylko jednego doświadczenia.

          Kolejny bład logiczny:
          Gravity game-Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi, że jakaś teoria powinna być udowadniana tak długo, aż będzie cieszyć się powszechnym uznaniem.

          Polega on najczęściej na dorabianiu ideologii do faktu. Na koncetrowaniu się na interpretacjach oczywistych faktów,zamiast koncentrowania się na faktach, poprzez narzucanie empirii interpretacji.

          Często w powiązaniu z błedem logicznym:

          Appeal to gravity-Nazwa podobna jak w przypadku błędu poprzedniego, lecz w rzeczywistości jest to inny błąd. Powstaje on zawsze wtedy, gdy ktoś twierdzi, że jego argumentacja jest dojrzała i poważna, dlatego powinna zostać przyjęta jako oczywista.

          Poprzez odwoływanie się do tyranii autorytetu.

          > Prowadzi to do żenujących sytuacji i np. rysunkowego przedstawiania mechaniki k
          > wantowej w formie komiksów dla idiotów. Podobnie idiotycznie przedstawia się ef
          > ekty otewu (nawet na stronach renomowanych uczelni i agencji naukowych) np. zak
          > rzywienie przestrzeni jako ugięcie gumowej płachty pod wpływem masywnej kuli...

          Canceling hypotheses-Ten błąd logiczny powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś dla uzasadnienia jakiejś hipotezy tworzy tylko inną hipotezę, zamiast podać jakieś przesłanki dla pierwszej hipotezy.

          Least plausible hypothesis-Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ignorujemy jakieś inne i bardziej oczywiste wyjaśnienia danej sytuacji, sprowadzając wszystko uparcie wciąż tylko do naszej jednej interpretacji.

          W tym przypadku do jakiejś karyraturalnej postaci.


          pozdrawiam.


          • pies_na_teorie Psy szczekają a karawan Nauki... 12.09.11, 18:24
            idzie dalej :(

            Można i tak, że potem choćby i potop a teraz udawać, że wszystko jest ok. i dalej rozwijać cywilizację gadżetów, ku uciesze gawiedzi.

            Jak myślisz ile procent naukowców, ma świadomość zejścia na manowce ?
            Zapewne spore grono powtarza tylko jak papugi wyuczone kwestie i zaraża intelektualnie kolejne pokolenia.
            • noveyy777 Re: Psy szczekają a karawan Nauki... 13.09.11, 01:27
              pies_na_teorie napisał:

              > Jak myślisz ile procent naukowców, ma świadomość zejścia na manowce ?
              > Zapewne spore grono powtarza tylko jak papugi wyuczone kwestie i zaraża intelek
              > tualnie kolejne pokolenia.

              Studenci wierzą w "nauke", jak w boga. Ci wyżej musza coś jeśc. Jezeli sie przyznają, ze uprawiają bajkopisarstwo, to będą musieli porzucić swoje profesje i przesiąść się na cięzarówki. A komu się chce wypalać z uniwerku? Ty wiesz ilu jest anrtopologow fizycznych (zajmujacych się gnatami) na ziemi? Około 200 tysiecy. A wiesz ile zajmuje miejsca material, który badają od 100 lat do teraz? Z póltora trumny z kawalkiem, a większość to polamane zęby i czaszki....poza tym większość uczonych obawia się, ze wszelka wzmianka o IP przerwie tamę dla wszelkiej inracjonalnosci i zaczna się nadużycia religijne (zapominajac ze oni sami takimi naduzyciami operują). Znasz bajkę o Alicji z krainy czrów? Ona powiedziala,ze jak chcesz w cos wierzyc, to bedziesz w to wierzyc. Na uniwerkach poza tym propagowany jest ateizm. Teisci i "psy_na_teorie" forsy na badania nie otrzymają, nikt nie chce ,zeby przyszli kreacjonisci i "zabrali ich światynię". Oni wola zabic i kreacjonistow i "łazarza" czyli nowa ,prawdziwa naukę i IP w przyrodzie, która oni nalezycie wskrzeszają. Dzis rani na pl.sci.biologia posuneli się do granic ohydztwa i nawet znani ci "intelektualiści" wtórują pewnemu....

              A tutaj moja nowa tworczosc:

              bioslawek.wordpress.com/2011/09/12/mnogie-mutacje-przeszkoda-dla-darwinizmu/
              bioslawek.wordpress.com/2011/09/12/czy-nabywanie-opornosci-na-antybiotyki-i-pestycydy-dowodzi-makroewolucji/#more-290
              usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033172&MID=%3Cj4kipo%241kb%241%40inews.gazeta.pl%3E
    • smutas Re: Gravity Probe B - zastrzeżenia 11.09.11, 06:47
      OK, mozna sie zgodzic, iz wyniki GP-B nie sa imponujace. Ale tez to jest pierwszy "recznie zrobiony" przyrzad sluzacy do takich pomiarow. Wczesniejsze obserwacje i doswiadczenia potwierdzily zakrzywienie przestrzeni i frame-drugging z wielokrotnie wieksza precyzja. Mozna wymienic: LAGEOS, laserowe pomiary odleglosci Ksiezyca, radiowy eksperyment Cassini i pomiary podwojnych pulsarow.

      Pomiary odleglosci Ksiezyca z wykorzystaniem zwierciadel pozostawionych przez misje Apollo, daly wynik frame-dragging z dokladnoscia 0.15%, czyli 130 razy dokladniejniz GP-B.

      GP-B potwierdzil zakrzywienie przestrzeni z dokladnoscia .28% (6,601.8 ± 18.3 milliarcseunds). Astronomowie juz jakis czas temu dokonali tego z dokladnoscia 0.002% , czyli 150 razy lepsza, mierzac opoznienie sygnalu radiowego z probnika Cassini gdy ten przechodzil przez pole grawitacyjne Slonca.

      Nie uwzględniono wpływu ciemnej materii i energii,

      Prawda. Ale tez ten wplyw bylby marginalny w skali tego doswiadczenia. Zreszta, jak uwzglednic cos, czego natury sie de facto nie zna?


      Suma sumarum: ta czesc OTW zostala potwierdzona, chociaz nie tak jakby sobie zyczyli tworcy projektu GP-B :-) "Nieudane" doswiadczenie tez jest sukcesem. Mnie wciaz fascynuje dokladnosc wykonania gyroskopow - "gdyby powiekszyc taka kulke do rozmiarow Ziemi, to nawyzsze wzniesienia i doliny nie mialyby wiecej niz 2 m".

      cheers
      • pies_na_teorie Deformacje przestrzeni i grawitacja. 11.09.11, 12:32
        smutas napisał:
        ...
        > Wczesniejsze obserwacje i doswiadczenia potwierdzily zakrzywienie przestrzeni i
        > frame-drugging z wielokrotnie wieksza precyzja.
        >
        To może być efekt sprytnej teorii opisującej rzeczywistość na miarę ludzkiej percepcji, podobnie jak perspektywa (prawa widzenia). Mam wątpliwości natury logicznej: jak można mówić o zakrzywieniu przestrzeni trójwymiarowej w przestrzeni trójwymiarowej (póki co zdaje się nie stwierdzono dodatkowego 4-tego wymiaru geometrycznego). To tak jakby mówić o zakrzywianiu nitki na prostej.

        Natomiast można mówić np. o deformacji gumki na prostej jako bazie odniesienia. Na prostej są równe jednostki długości, które przenosimy na gumkę. Następnie gumkę w jednym miejscu jakby ściskamy w innym się rozciąga i teraz te odcinki jednostkowe są odpowiednio krótsze i dłuższe względem bazy odniesienia. W największym poglądowym uproszczeniu skutkiem tego stanu jest grawitacja, czyli dążenie do wyrównania gęstości.

        Czyli deformuje się obiekt fizyczny a nie abstrakcja geometryczna (przestrzeń). To jest przecież fizyczny ośrodek o cechach fizycznych (np. przenikalności tzw. próżni). Są deformacje tzw. wsobne (a nie jakieś zakrzywienia) oraz wleczenie ośrodka za poruszającymi się obiektami.


        > Nie uwzględniono wpływu ciemnej materii i energii,
        >
        > Prawda. Ale tez ten wplyw bylby marginalny w skali tego doswiadczenia. Zreszta,
        > jak uwzglednic cos, czego natury sie de facto nie zna?
        >
        Skąd wiadomo, że byłby marginalny skoro natura nie jest znana ? No chyba, że przyjęto założenie, że ze względu na wyróżnione położenie - te wpływy kompensują się w pobliżu Ziemi ;D)


        > Mnie wciaz fascynuje dokladnosc wykonania gyroskopow - "gdyby powiekszyc taka kulke
        > do rozmiarow Ziemi, to nawyzsze wzniesienia i doliny nie mialyby wiecej niz 2 m".
        >
        Mnie też fascynuje :) Jestem pełen uznania dla okołonaukowego rzemiosła . Szkoda, że praktyka daleko wyprzedza teorię, czyli jednak najpierw czyn (metoda prób i błedów oraz przypadkowych odkryć) a potem myśl ... Tak rozwija się ta cywilizacja.
        • jack79 Re: Deformacje przestrzeni i grawitacja. 12.09.11, 00:03
          gdzieś próbowałem nieudolnie udowadniać ze żyjemy w 4 wymiarach a tu proszę:

          "OTW oparta jest na czterech postulatach:

          1) czasoprzestrzeń zgodna jest lokalnie ze szczególną teorią względności, tj. w każdym dostatecznie małym otoczeniu każdego punktu może ona być przybliżona przez płaską czterowymiarową przestrzeń Minkowskiego.

          2) czasoprzestrzeń jest czterowymiarową przestrzenią topologiczną, różniczkowalną i spójną - w każdym jej punkcie określone są: metryczny tensor gαβ (i interwał czasoprzestrzenny ds = {gαβdxαdxβ}1/2) oraz jej krzywizna (w sensie Riemanna) wyrażona przez tensor Riemanna
          ....."
          • pies_na_teorie Dodatkowy postulat do otewu 12.09.11, 01:04
            > gdzieś próbowałem nieudolnie udowadniać ze żyjemy w 4 wymiarach a tu proszę:
            >
            > "OTW oparta jest na czterech postulatach:
            ...
            >
            No ale postulaty to są jakby pewniki/aksjomaty przyjmowane bez dowodu (zakłada się, że są prawdziwe) tj. wzięte z np. z sufitu, po pijaku albo objawione. Przy pomocy abstrakcji matematycznych tworzy się pomost z rzeczywistościa i można fetować sukces naukowy :]

            Z czasem wychodzą pewne braki, które się łata lub dodaje dodatkowe byty np. do otewu musi być dodatkowy postulat (dotychczas domyślny) a mianowicie stwierdzenie, że zegary wahadłowe nie są zegarami i nie mierzą czasu. Bez tego cała otewu bierze w łeb... Są banalne przewidywania/wyliczenia i doświadczenia.
      • alsor bajki opowiadasz 11.09.11, 22:43
        > Pomiary odleglosci Ksiezyca z wykorzystaniem zwierciadel pozostawionych przez m
        > isje Apollo, daly wynik frame-dragging z dokladnoscia 0.15%, czyli 130 razy dok
        > ladniejniz GP-B.

        Dla Księżyca akurat nie zgadza się z OTW.
        Tam jest zresztą stały błąd, mierzony i niewyjaśniony od ponad 100:
        faza zjeżdża około 12'' na rok.

        Ja to kiedyś nawet jakoś wyliczyłem, ale już nie pamiętam z czego...
        chyba z Jowisza, albo z ruchu Słońca (co odpowiada również za te 43''/wiek Merkurego).

        A sygnały się opóźniają z powodu ruchu planet po orbitach,
        a nie z deformacji przestrzeni - to nie jest szkło...
        Wzór jest inny, ale wyniki podobne... przyczyny zupełnie różne.
        • pies_na_teorie prędkość a gęstość 11.09.11, 23:31
          alsor napisał:
          ...
          > A sygnały się opóźniają z powodu ruchu planet po orbitach,
          > a nie z deformacji przestrzeni - to nie jest szkło...
          > Wzór jest inny, ale wyniki podobne... przyczyny zupełnie różne.
          >
          Opóźnienia mogą wynikać z różnicy gęstości tzw. próżni w przestrzeni. W pobliżu linii łączącej dwa masywne ciała gęstość może być większa ( i stąd przyciągane grawitacyjne) niż zwykle więc światło rozchodzi się nieco wolniej...nie tak jak w szkle ale jednak wolniej niż w innej próżni.
          • alsor Re: prędkość a gęstość 12.09.11, 00:49
            > Opóźnienia mogą wynikać z różnicy gęstości tzw. próżni w przestrzeni. W pobliżu
            > linii łączącej dwa masywne ciała gęstość może być większa ( i stąd przyciągane
            > grawitacyjne) niż zwykle więc światło rozchodzi się nieco wolniej...nie tak ja
            > k w szkle ale jednak wolniej niż w innej próżni.

            Pierdoły. To jest bezpośrednia przekładnia OTW - wersji polowej.
            Są dwie wersje otw: geometryczna oraz polowa - Maxwelowska,
            a nawet trzy, bo jeszcze statystyczna (jeden facio wyprowadził
            równania otw z termodynamiki: siła = gradient entropii).

            Na karuzeli są takie same opóźnienia, a tu nie ma masy w centrum.

            W związku z tym, mam nowy pomysł na to ugięcie światła.
            Nawet nie pomysł lecz beton, a mianowicie:
            przecież my przyspieszamy stale w kierunku Słońca!

            Ruch w kierunku obrazu powoduje zawężanie tego stożka widzenia,
            więc obraz się zwyczajnie powiększa, i to jest normalne - znane.

            Natomiast przyspieszenie powoduje nierówne rozdymanie tego obrazu,
            bo tu zmienia się sama zmiana...
            Po prostu taka jakaś aberracja w wersji dynamicznej.

            Obecnie ta zwyczajna, znaczy statyczna, aberracja
            jest nieprawidłowo nierozpracowana (Bradleya), a co dopiero takie cudo...

            Wszystkie drzewa w jedno scalmy - to by dopiero było drzewo!
            Trzy mózgi w dwa i będzie jeden... błehehe!
            • alsor metoda weryfikacji 12.09.11, 01:14
              Z tyłu powinno być odwrotnie - obraz się zwęża.

              Robimy zdjęcie jak Eddington,
              ale podczas zaćmienia Księżyca, nie Słońca.
            • pies_na_teorie przekładnia OTW ? 12.09.11, 18:10
              alsor napisał:

              > > Opóźnienia mogą wynikać z różnicy gęstości tzw. próżni w przestrzeni.
              > > W pobliżu linii łączącej dwa masywne ciała gęstość może być większa
              > > ( i stąd przyciągane grawitacyjne) niż zwykle więc światło rozchodzi się
              > > nieco wolniej...nie tak jak w szkle ale jednak wolniej niż w innej próżni.
              >
              > Pierdoły. To jest bezpośrednia przekładnia OTW - wersji polowej.
              > Są dwie wersje otw: geometryczna oraz polowa - Maxwelowska,
              > a nawet trzy, bo jeszcze statystyczna (jeden facio wyprowadził
              > równania otw z termodynamiki: siła = gradient entropii).
              >
              Przecież to jest zupełnie inna interpretacja/opis Natury, może i są jakieś podobieństwa ale co do istoty problemu - grawitacja ma tu związek z dążeniem do wyrównania gęstości a nie z zakrzywianiem przestrzeni. No i nie potrzeba czasoprzestrzeni ani nawet czasu...
          • alsor tu jest prędkość i gęstość 12.09.11, 01:44
            https://www.math.sunysb.edu/~tony/whatsnew/column/grav-lens-0299/images/HSTgravlens.jpg

            Niejednorodne medium dookoła tych eliptycznych - wiatr galaktyczny,
            dyma i rozrzuca wielokrotne obrazy galaktyki stojącej za nimi.
            • pies_na_teorie Re: tu jest prędkość i gęstość... i kolor 12.09.11, 17:55
              Co jest przyczyną tego, że te pozorne obrazy obiektów znajdującym za tym skupiskiem są niebieskie ?

              Odpowiedź wydaje się banalna jeżeli zdjąć garb współczesnej Kosmologii. Jakieś pomysły?
              • alsor może arystokrata? 12.09.11, 22:24
                > Co jest przyczyną tego, że te pozorne obrazy obiektów znajdującym
                > za tym skupiskiem są niebieskie ?

                Taka galaktyka.
                en.wikipedia.org/wiki/Faint_blue_galaxy
                Mówią że tak świecą młode gwiazdy,
                a takich niebieskich galaktyk jest najwięcej dla: z =~ 1,
                czyli z 10 mld lat stąd, co ma świadczyć o ewolucji całego kosmosu.

                A te normalne i powyżej z = 1, czy 2, to chyba widma z poprzedniego kosmosu...
                Nie wiem co to jest, nawet nie słyszałem o tym problemie.
                • pies_na_teorie a moze po prostu kolapsar e-m-g ? 12.09.11, 23:16
                  Ciekawe jaki jest rozmiar tamtego obrazu ?

                  Moze być tak, że obiekty z tyłu skupiska kolapsują i jakby zbliżają się do teleskopu ze znacznymi prędkościami a światło jest zniekształcane dopplerowsko i przesuwane w tym przypadku ku fioletowi...
                  • alsor Re: a moze po prostu kolapsar e-m-g ? 12.09.11, 23:49
                    > Moze być tak, że obiekty z tyłu skupiska kolapsują i jakby zbliżają się do tel
                    > eskopu ze znacznymi prędkościami a światło jest zniekształcane dopplerowsko
                    > i przesuwane w tym przypadku ku fioletowi

                    Ale te niebieskie łuki mają przesunięcie z = 1.7,
                    co znaczy, że to był ultrafiolet (2.7 razy krótszy od tego co widać).

                    Te jasne byki w środku są znacznie bliżej: z = 0.4

                    Młyńskie Koło też ma dużo niebieskiego.
                    • alsor aha, tu są chyba kolory wg znaczeń? 13.09.11, 00:21
                      Malują kolory wg schematu:
                      niebieski - rejon młodych gwiazd
                      czerwony - stare gwiazdy
                      ...

                      Jeśli tak, no to ten niebieski, był chyba faktycznie czerwony... błehehe!
                • alsor problem niebieskich galaktyk 13.09.11, 22:27
                  To nie jest/był problem, ale normalna wpadka BB.

                  Najwięcej tych niby niebieskich galaktyk,
                  czy karłowatych (one są chyba normalne, ale obraz się deformuje),
                  widać dla z ~ 1, bo tak działa optyka.

                  1. liczba galaktyk rośnie z r^2; r - odległość
                  2. światło się rozprasza: 1/r^2
                  3. straty energii - ten redshift: ~exp(-r)
                  4. jeszcze rozciąganie obrazu na boki (osłabia - jasność spada)

                  no i z tego musi wyjść extremum w pewnej odległości:
                  blisko jest mało galaktyk i dobrze widać,
                  a daleko jest dużo, ale widać coraz gorzej...

                  Przykładowo:
                  w odległości 1mln ly widzimy kilka galaktyk,
                  potem coraz więcej, no ale w odległości ~100 mld ly nie widzimy żadnej.

                  Zatem pomiędzy 1 mln i 100 mld musi być ekstremum,
                  i jest właśnie w pobliżu z =~ 1;

                  z = 1 => r_max =~ 9 mld ly, a może z 5 razy mniej...
        • smutas Re: bajki opowiadasz 11.09.11, 23:40
          bajki to raczej powtarzam a nie wymyslam wlasne:

          Sky and Telescope

          Nie wnikalem jak to tego doszli, moge tylko uzanc zrodlo za wiarygodne.

          cheers
          • alsor wierzyli też w bożki i złote cielce lepili 12.09.11, 01:07
            Ranga wiarygodnych jest taka, jak ranga ich wiary.
            • smutas Zaskakujacy jak zwykle :-) 12.09.11, 05:30
              Ranga wiarygodnych jest taka, jak ranga ich wiary.

              Fajne, tylko malo na temat. Taki Michelson tak mocno wierzyl w eter, ze az sie prawie nie pomoczyl. A Nobla dostal za udowodnienie, ze eteru nie ma :-)
              • alsor on tylko mierzył 12.09.11, 13:58
                > Fajne, tylko malo na temat. Taki Michelson tak mocno wierzyl w eter, ze az sie
                > prawie nie pomoczyl. A Nobla dostal za udowodnienie, ze eteru nie ma

                Ziemia ma prędkość 30 km/s i on chciał zmierzyć tu c' = c -/+ 30 km/s ?
                Z równym skutkiem mógłby próbować wykryć prędkość samolotu
                podrzucając piłeczkę w tym samolocie.

                Michelson dostał Nagrodę za pracę nad metodami pomiaru prędkości światła.
                "for his optical precision instruments and the spectroscopic
                and metrological investigations carried out with their aid".
                --------

                Ugięcie światła z przyspieszenia w rakiecie.
                Masz poziomy laser - od ściany do ściany.

                Rakieta przyspiesza (nie ma tam grawitacji) - jakie będzie ugięcie:
                A. podwójne jak w przypadku Słońca
                B. czy tym razem pojedyncze - zgodnie z Newtonem?
                • smutas Re: on tylko mierzył 15.09.11, 01:40
                  Ziemia ma prędkość 30 km/s i on chciał zmierzyć tu c' = c -/+ 30 km/s ?

                  Czemu nie? Metoda interferometii da sie mierzyc predkosci o wiele rzedow wielkosci mniejsze.

                  Z równym skutkiem mógłby próbować wykryć prędkość samolotu podrzucając piłeczkę w tym samolocie.

                  Czyli co? "Wzgledosciowka" jest poprawna :-) Predkosc swiatla mierzona "na pokladzie" statku kosmicznego zwanego Ziemia, jest zawsze taka sama. To zas dowodzi, ze eter nie istnieje. Idea eteru mowiela, ze jest to osrodek przenikliwy, praktycznie nie reagujacy z materia. Czyli popwinien przenikac przez atmosfere ziemska i powodowac rozne odczyty predkosci swiatla. Mowiac o przykladzie samolotu, to tak jakbys chcial podrzucac swaoja pileczke lecac na dachu tego samolotu, niczym nie osloniety od oplywajacego powietrza.

                  Doswiadczenie Michelsona zbudowane bylo na bazie doswiadczenia Fizeau, stwierdzajacego zmiane predkosci swiatla w przeplywajacej wodzie (co nie jest rownoznaczne z pomiarami w prozni.)

                  Nie wiem czemu kombinujesz w zupelnie innym kierunku, odpowiadajac na moj post. Ja mowilem o tym, ze odpowiedni eksperyment moze podwazyc nawet najbardziej utwierdzona w umyslach teorie.

                  Ugięcie światła z przyspieszenia w rakiecie

                  O ile mi wiadomo, Newton nie przewidywal ugiecia swiatla pod wplywem grawitacji badz przyspieszenia. Liczyl cos wz. z przejsciem swiatla gwiazd w poblizu Sonca, ale dotyczlo to zalamania swiatla w atmosferze Slonca, a nie pod wplywem grawitacji.

                  Co masz na mysli mowiac o: A. podwójne jak w przypadku Słońca ?

                  Czy chodzi o obraz gwiazdy po obu stronach taczy slonecznej (nawet nie wiem czy cos takiego bylo zaobserwowane?), czy moze o rozmycie jej obrazu?

                  W przypadku ugiecia swiatla pod wplywem grawitacji nie mamy doczynienia z "punktowym" dzialaniem grawitacji. Oczywiscie wypadkowa sila ciazenia jest skierowana ku srodkowi masy, ale nie jest identyczna z jednokierunkowym przyspieszeniem.

                  cheers
                  • alsor Re: on tylko mierzył 15.09.11, 17:24
                    > Czemu nie? Metoda interferometii da sie mierzyc predkosci o wiele rzedow wielko
                    > sci mniejsze.

                    Sprzeczne z elementarną logiką.
                    Chociaż z drugiej strony w astronomii do dziś używają układu wyróżnionego -
                    wszelkie obliczenia transmisji sygnałów wykonują względem Słońca.
                    Czas podobnie liczą:
                    jednostka czasu uwzględnia korektę na ruchu Ziemi dookoła
                    Słońca i grawitację (jak GPS).
                    I tu wychodzi rzędu 1 s / rok poślizgu... a te sekundy przestępne co ile lat średnio dokładają?

                    en.wikipedia.org/wiki/Leap_second
                    Chyba z powrotem korygują... te korekty, hehe!


                    > Co masz na mysli mowiac o: A. podwójne jak w przypadku Słońca

                    Ogólnie wiadomo, że ugięcie na Słońcu jest 2
                    razy większe od tego newtonowego... znaczy dla masy na orbicie hiperbolicznej i v = c.
                    • smutas Re: on tylko mierzył 15.09.11, 23:28
                      > Sprzeczne z elementarną logiką.

                      Co jest sprzeczne z logika?? Interferometria? Cala masa urzadzen pomiarowych dziala na tej zasadzie i jakos nikt nie narzeka. Mierzy sie w ten sposob odleglosci, predkosci i rotacje.

                      Co ci nie pasuje w logice?

                      Ogólnie wiadomo, że ugięcie na Słońcu jest 2 razy większe od tego newtonowego

                      I czemu cie to dziwi? Newton mial fixum durdum na punkcie czasteczkowej natury swiatla, i ten sposob myslania prowadzil do ignorowania wynikow wielu doswiadczen. Defrakcja jako odpychanie swialtla przez materie....
                      cheers
                      • alsor Re: on tylko mierzył 16.09.11, 00:21
                        > Co jest sprzeczne z logika?

                        Sprzeczny z logiką jest pomiar swojej prędkości (absolutnej),
                        lub względem jakiegoś globalnego i stacjonarnego medium.

                        Fale biegną po tym co jest w konkretnym miejscu,
                        czyli po lokalnym medium, a nie jakimś globalnym.

                        Natomiast interferencja jest zjawiskiem statystycznym,
                        i nierozpoznanym zupełnie w ramach standardowych modeli.
                        Przecież oni najprostszego przypadku nigdy nie wyjaśnili -
                        interferencji na dwóch szczelinach, którą ogłupiają studentów od lat.

                        Są tylko zabawne interpretacje.

                        > I czemu cie to dziwi? Newton mial fixum durdum na punkcie czasteczkowej natury swiatla

                        Newton nigdy nie zajmował się na poważnie
                        problemem ugięcia światła w grawitacji.

                        I raczej teraz panuje seria zboczeń i urojeń,
                        np. badają latami jakieś hipotetyczne tło promieniowania kosmicznego
                        i uznają za dowód wybuchu 13 mld lat temu.

                        A nawet najgłupszy jełop i pijak wie, że po wybuch promieniowanie
                        spie... momentalnie - nie wisi miliardy lat w jednym miejscu.
                        • smutas Re: on tylko mierzył 16.09.11, 01:17
                          Nie rozumiem cie Alsor.

                          > Sprzeczny z logiką jest pomiar swojej prędkości (absolutnej),
                          > lub względem jakiegoś globalnego i stacjonarnego medium.


                          Przeciez o to wlasnie chodzilo w "pozbyciu sie" eteru!

                          > Fale biegną po tym co jest w konkretnym miejscu,
                          > czyli po lokalnym medium, a nie jakimś globalnym.


                          A to zalezy co traktujesz jako lokalne a co juz pozalokalne :-)
                          • alsor Re: on tylko mierzył 16.09.11, 02:22
                            > Przeciez o to wlasnie chodzilo w "pozbyciu sie" eteru!

                            Niestety, ale z fałszywych przesłanek nic nie wynika.

                            Zresztą STW jest w 100% zgodna z teoriami Eteru.
                            O Eterze w OTW sam Albert głośno mówił...
                            no i pewnie dlatego NASA mierzą względem Słońca
                            (względem dominującej w danym rejonie masy: tu Ziemia,
                            na Księżycu już Księżyc rządzi, na Marsie - Mars, itd,
                            a pomiędzy planetami Słońce).

                            > A to zalezy co traktujesz jako lokalne a co juz pozalokalne

                            Błądzisz jak ci nieszczęśnicy od eteru.
                            Mierzysz tylko to, co widzisz tu - bezpośrednio.

                            Te jełopy mierzą z dystansu... znaczy bez patrzenia, w ten sposób:
                            ktoś strzelił na Księżycu laserem do słupa 1 metr obok siebie i zmierzył c.
                            A oni twierdzą, że on nie mógł mieć c, lecz c - v,
                            bo to oni mają zarezerwowane c... wszędzie i zawsze - przez aklamację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka