noveyy777
10.12.11, 19:33
Mamy rok 20011 i na tym stanęło. Nikomu nie udało się zejść poniżej tej
'magicznej granicy 382 genów' (jakieś tam małe wahania były przy podejmowaniu
desperackich usiłowań, ale tak nieistotne, że nie warto o nich wspominać).
usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.sci.biologia&tid=1033812&MID=%3Cj7paer%2490j%241%40inews.gazeta.pl%3E
382 geny to jakieś 480 000 par zasad (pz).
Czy to jest dużo czy mało? Najlepiej zaprezentować to wizualnie. To znaczy
tak, jakby po rozpisce wyglądał taki zsekwencjonowany genom minimalny.
"Craig Venter zawsze był postacią kontrowersyjną i jego oznajmienie mediom, że
stworzył mikroorganizm od początku jest dobrym tego przykładem. Dotychczas nie
udało mi się znaleźć żadnej publikacji na ten temat, wyłącznie odnośniki do
niedostępnej książki lub do wypowiedzi samego Ventera. Od dość dawna było
wiadomo, że Venter stara się znaleźć minimalny genom bakterii Mycoplasma
genitalium. Ma ona 500 genów, i w zasadzie jest pasożytem, ale daje się
hodować na specjalnych podłożach w laboratorium. Venterowi udało się
stwierdzić, że tak naprawdę do życia potrzebuje jeszcze mniej genów - 381.
Według tego, co podawały media, zsyntetyzował taki chromosom i wprowadził go
do komórki bakterii. Jak dotychczas nie wiadomo czy produkt tej operacji żyje.
Jeżeli nawet tak, czy jest to tworzenie życia? Chyba nie, bo bez komórki DNA
byłby całkiem martwy. Z drugiej strony synteza tak długiego odcinka DNA byłaby
też pewnym osiągnięciem, choć nie tak medialnym."