abmiros
04.02.12, 02:32
Aby byc spekulantem z sukcesem, trzeba znac lepiej dziedzine w ktorej sie spekuluje, niz przecietny wierny, i poszukiwac wyjscia poza srodowisko, otoczenie, w ktorych ta dziedzina do tej pory sie obraca. Brac pod uwage wszystkich innych znanych spekulantow i zdawac sobie sprawe, ze jest sie z nimi w bezwzglednej rywalizacji. Rasowym spekulantom wszystko to przychodzi samo z siebie, intuicyjnie.
Z natury spekulacji tylko jakis procent spekulantow ma szczytowy sukces. Walka na skuteczne spekulacje to rodzaj wojny, rzadza podobne prawa, zmienne i bardzo zalezne od okolicznosci
W slowniku jezyka polskiego slowo " spekulacja" ma nastepujaca definicje: "myslenie abstrakcyjne, dociekanie nie opierajace sie na doswiadczeniu, nie liczace sie z rzeczywistoscia, oderwane od zycia. rozumowanie jalowe, nie dajace sie sprawdzic". Ja byn usunal z tej definicji "rozumowanie jalowe", i podpisal sie pod wszystkim innym w tej definicji. W tym sensie uzywam slowa "spekulacja". Tak jak ja go uzywam, nie ma w nim pejoratywnego sensu, powodu do obrazy. Zreszta w tym co pisze staram sie zawsze tego unikac.
W prawie wielu narodow pewne formy spekulacji sa zakazane, nie sadze jednak, aby gdziekolwiek zostala zakazana spekulacja w nauce. W nauce, sadze, spekulacja jest wskazana, byle bylo dosc sceptykow ktorzy wskaza bezkrytycznym wiernym, gdzie spekulacja nie wyszla poza spekulacje, nie zostala potwierdzona empirycznie.
Rodzina Susskindow to spekulanci z krwi i kosci, z urodzenia. Zmysl spekulacyjny to potezna przewaga w walce o byt.