Gość: Warszawiak Do Pana P. Cieslinskiego IP: *.dipool.highway.telekom.at 20.06.04, 10:19 Slowo Innsbruck pisze sie uzywajac dwa razy "n" od rzeki Inn, ktora przeplywa przez to piekne miasto. Pozdrawiam Pana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szyryn Re: Teleportowano atomy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 05:17 nie wiem kto pisze te artykuly ale autor gubi sie troche. wg. niego atom i jon to to samo. dobrze ze chociaz wie co to jest foton chociaz moze sie myle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Teleportowano atomy! IP: *.stacje.agora.pl 21.06.04, 11:14 > nie wiem kto pisze te artykuly ale autor gubi sie troche. wg. niego atom i > jon to to samo. dobrze ze chociaz wie co to jest foton chociaz moze sie myle. Przyznam, że czasem jestem trochę zagubiony, ale nie tym razem. Oczywiście, że jon nie musi być atomem. Ale w przypadku opisywanego eksperymentu jony były atomami ogołoconymi z części swoich elektronów. Czyż nie? Piotr Cieśliński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacoos Re: Teleportowano atomy! IP: *.kim.pl 21.06.04, 13:06 Dobra, dobra, ale mnie najbardziej interesuje, jak "splątać" ze sobą te atomy??? jak to technicznie wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś
innppp Elementarz mechaniki kwantowej 21.06.04, 15:51 Drogi Panie Piotrze Cieslinski, Napisal Pan: "Stany kwantowe dwóch splątanych cząstek, niezależnie jak bardzo od siebie oddalonych, są ze sobą powiązane. Jeśli zmienimy stan jednej z cząstek, to natychmiast (i to się właśnie tak bardzo nie podobało Einsteinowi) podobnie zmienia się stan drugiej." Juz Panu kiedys o tym pisalem ("Kwantowy rower"). Otoz ten fragment wskazuje ze nie rozumie Pan tego co to jest splatanie kwantowe i sprowadza Pan czytelnikow na manowce. Jest nieprawda ze zmiana czesci stanu splatanego powoduje natychmiast jakas zmiane komplementarnej czesci tego stanu. Zmiana stanu fotonu EPR nie powoduje zmiany stanu drugiego fotonu EPR. Dawniej mowilo sie tzw. zjawisku redukcji paczki falowej to znaczy "natychmiastowej" redukcji pewnej superpozycji stanow opisujacej uklad rozciagly do jednego stanu. Ten jezyk jest doscy nieprecyzyjny i nieadekwatny, bo sugeruje ze ta redukcja jest jakim procesem fizycznym niosacym jakas informacje. Otoz to jest nieprawda. Nie da sie przekazac natychmiastowo informacji ani natychmiastowo wplynac na jakikolwiek wynik pomiaru przez redukcje paczki falowej. Not bene teleportacja kwantowa tez nie zachodzi natychmiastowo, a potrzebuje normalnego sygnalu przemieszczajacego sie jak Einstein objasnil predkoscia mniejsza od predkosci swiatla. To co nam naprawde mowi mechnika kwantowa, to tyle, ze wyniki pomiarow na czesciach stanu splatanego sa skorelowane. Musi Pan zaczac wreszcie rozrozniac korelacje kwantowe od wplywu przyczynowo skutkowego jednego pomiaru na drugi. W ten sposob uda sie Panu wreszcie pogodzic teorie wzglednosci z mechanika kwantowa, bo jak na razie to Pana wnioski o natychmiastowym wplywie sa sprzeczne z zasada przyczynowosci. Powoluje sie Pan na nieszczesliwe sformulowanie Einsteina z okresu kiedy on jeszcze nie rozumial do konca mechaniki kwantowej. Wydaje mi sie, ze dzisiaj rozumiemy znacznie wiecej i nie ma sensu bez konca zasalaniac sie to jedna wypowiedzia - trzeba by sie wreszcie troche doksztalcic. W przeciwnym wypadku naraza Pan co bystrzejszych czytelnikow na niepotrzebne meki rozwazanai czy to STW czy tez mechanika kwantowa sa do niczego. Tych mniej bystrych natomiast pozostawia Pan z wrazeniem ze natychmiastowy przekaz informacji jest juz rzeczwistoscia eksperymentalna i akceptowanym faktem teoretycznym. Mam tez nadzieje, ze Pan Profesor Marek Zukowski zechce sie takze odniesc do tej kwestii. Z powazaniem i. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: Elementarz mechaniki kwantowej IP: *.exp.univie.ac.at 21.06.04, 19:14 Zgadzam sie absolutnie z pana/pani uwagami. Sa one bardzo potrzebne. Splatanie przejawia sie poprzez klasycznie niewytlumaczlne korealcje (twierdzenia Bella!), ale jest w zgodzie z Eisteinowska przyczynowoscia (przekaz informacji i oddzialywan odbywa sie co najwyzej z predkoscia swiatla). Probowalem wyjasnic a co naprawde chodzi w teleporacji w mojej odpowiedzi "Re: jednak sie kreci! To nie takie proste". podalem tam tez link do artykulu Zeilingera, gdzie sa dluzsze wyjasnienia: www.quantum.univie.ac.at/links/sci_am/teleportation.pdf Prosze jednak pamietac, ze np. prof. Milburn (wybitny specjalista) w swej ksiazce "Procesor Feynmana" wypisuje takie bzdury na temat teleportacji i splatania (dodatkowo wzmocnione przez tlumacza), ze mozna sadzic, ze popularyzacja tego tematu to stapanie po polu minowym. W "New Scientist" artykuly o splataniu to czysta paranoja (tak jakby teksty pisali "radiesteci" lub im podobni) - jeden po drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Elementarz mechaniki kwantowej IP: *.stacje.agora.pl 22.06.04, 14:25 > mozna sadzic, ze popularyzacja tego tematu to stapanie po > polu minowym. Święta prawda. Ale niech mi Pan przedstawi popularne wprowadzenie do teleportacji i splątania, które nie wymaga od czytelnika akademickiego wyrobienia w dziedzinie fizyki kwantowej? Pana wyjaśnienia na tym forum trudno nazwać popularnym wprowadzeniem. pozdr. P.C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski teleportacja i splątanie: próba wyjaśnienia IP: *.exp.univie.ac.at 21.06.04, 22:41 Rzeczywiście termin teleportacja w dużym stopniu jest zgodny ze scenami z filmów science fiction, ale to nie jest to samo. Teleportacja kwantowa nie jest przemieszczeniem materii, ale przemieszczeniem stanu materii i nie ma w tym nic nadświetlnego. Nie można teleportować atomu czy fotonu, można tylko teleportować ich stan na drugi bardzo odległy obiekt (też atom lub foton). Teleportacja jest możliwa dopiero po przekazaniu, w tradycyjny sposób, pewnej informacji do obszaru, w którym znajduje się obiekt, na który chcemy przenieść taki stan. Teleportacja: Aby dokonać kwantowej teleportacji stanu obiektu X należy mieć dwa inne obiekty kwantowe, nazwijmy je A i B w tzw. stanie maksymalnie splątanym oraz klasyczny (tzn. zwyczajny) kanał komunikacji (np. telefon). Obiekt A musi być w laboratorium Alicji, a obiekt B w laboratorium Boba. Zakładamy zawsze, że Alicja otrzymując cząstkę X, której stan zamierza teleportować na cząstkę B swego przyjaciela nie posiada żadnej informacji o jej stanie kwantowym (bo gdyby to wiedziała, to po co teleportacja (!) wystarczy zadzwonić do Boba i powiedzieć jak może sobie przygotować cząstkę w identycznym stanie). Nie może ona tak zwyczajnie zmierzyć jej własności i przesłać wynik pomiaru, bowiem zgodnie z mechaniką kwantową pomiar zmienia stan cząstki X. Aby dokonać teleportacji, Alicja mierzy wspólną własność cząstek X i A, tej z pary splątanej kwantowo (np. sprawdza czy ich polaryzacje są przeciwne nie mierząc polaryzacji żadnej z nich z osobna). Wynik eksperymentu Alicji jest bardzo zabawny, ponieważ jest przypadkowy, prowadzi on do kompletnego szumu i niszczy bezpowrotnie pierwotny stan cząstki X. Ale powoduje, że teraz cząstki A i X są w pewien określony sposób splątane. Mamy do czynienia z przekazaniem kwantowych korelacji (pierwotne korelacje pomiędzy A i B, końcowe pomiędzy X i A). To implikuje, że cząstka B, pierwotnie skorelowana z A znajduje teraz się w stanie skorelowanym z pierwotnym, już nieistniejącym, stanem cząstki X (uwaga: ale czastki B i X nie są splątane, bo X jest już w pewnym stanie splątanym z A). Niestety informacja o pomiarze dokonanym na cząstkach X i A nie może w żaden sposób sama dotrzeć do Boba. Chcąc zakończyć proces teleportacji Alicja musi poinformować swojego kolegę o wyniku swego pomiaru (czyli jaki stan splątany A i X otrzymała - dla dwóch kubitów może ona otrzymać jeden z czterech stanów splątanych). I może tego dokonać za pomocą telefonu, łączy internetowych, czy telegrafu (podając liczbę 1, 2, 3 lub 4). Wtedy Bob po otrzymaniu takiej informacji wie w jak skorelowany jest aktualny stan jego cząstki B, z pierwotnym stanem cząstki X. Może wiec dokonać transformacji stanu swego obiektu B aby był zgodny z pierwotnym stanem X (oczywiście ma do wyboru cztery różne transformacje 1, 2, 3 i 4 i wykonuje tą o numerze zgodnym z informacja od Alicji). - nie ma zatem przekazu materii, - nie na nic nadświetlnego. - materia nie ulega zniszczeniu - potrzeby jest klasyczny kanał informacyjny - proces wymaga splątania (nieznanego zjawiska dla pisarzy SF), a potrafimy plątać kwantowo tylko proste obiekty i tak już chyba zawsze pozostanie (zatem o teleportacji pełnego stanu dżdżownicy możemy tylko pomarzyć). Wyjaśniam pojęcie stanu kwantowego. Przestawię pogląd dominujący, który wywodzi się z rozważań Niesla Bohra i Szkoły Kopehaskiej. Tak zwany stan kwantowy to informacja, którą posiadamy o danym obiekcie i która determinuje prawdopodobieństwa wyników przyszłych pomiarów na danym obiekcie. Informacja ta wynika, mówiąc zwięźle, z wcześniejszych pomiarów dokonanych na danych obiektach. Czasami nie musimy takich pomiarów dokonywać, bo mamy pełna informację o właściwościach kwantowych obiektów emitowanych ze źródła użytego w eksperymencie (opartą ... na tysiącach wcześniejszych pomiarów). Np. wiemy jaki jest stan polaryzacji fotonów emitowanych przez dany polaryzator. Wyjaśniam pojęcie splątania. Splatanie to niewytłumaczalne klasycznie korelacje wyników pomiarów dwóch lub więcej układów kwantowych. Jeżeli dwa odległe od siebie obiekty są w stanie splątanym (co może zapewnić odpowiednie źródło), oznacza to, że właśnie informacja o jednym z nich jest nierozerwalnie związana z informacją o drugim. Co więcej, gdy stan jest maksymalnie splątany, to mamy tylko informacje o obu obiektach jako całości, natomiast zupełnie nie mamy informacji żadnym z nich z osobna (to jest niemozliwe dla obiektów klasycznych - jezeli prezyzyjnie znamy stan całości układu to też znamy precyzyjnie stan jego podukładów). Gdy teraz dokonamy pomiaru na jednym z nich, nagle uzyskujemy pewną informację o mierzonej wielkości, ale ponieważ oba obiekty były splątane, oznacza to uzyskanie informacji również o drugim obiekcie (z racji wspomnianej korelacji ich zachowań). Przykład: dwa fotony jeden w laboratorium Alicji drugi w laboratorium Boba w stanie maksymalnie splątanych polaryzacji. Taki stan może być np. wyrażony następującą informacją dotyczącą wyłącznie wspólnych własności obiektów: polaryzacje (tzw. liniowe) obu fotonów są zupełnie nieokreślone, ale wiemy że są one do siebie prostopadłe (tzw. singlet)! Zatem jeżeli teraz Alicja w wyniku dodatkowego pomiaru stwierdza, że jej foton ma polaryzacje pionową to natychmiast wie, że gdyby Bob wykonał identyczny pomiar to o otrzymałby polaryzację poziomą. Proszę zauważyć, że z racji drugiej własności stanu maksymalnie splątanego (zupełnego braku informacji o stanie każdego z obiektów z osobna) wynik eksperymentu Alicji jest zupełnie przypadkowy. Alicja w żaden sposób nie może go przewidzieć (bo informacja o polaryzacji jej fotonu, przed pomiarem, wynosi ZERO bitów). Dopiero po pomiarze wie jak się zachował jej foton i posiada (nową!) informację o tym jak zachowa się foton Boba jeżeli przeprowadzi on identyczny eksperyment. Ale Bob , (a) nie ma pojęcia jaki eksperyment wykonała Alicja (może ona dowolnie ustawić swój polaryzator, wybierając w ten sposób dwie dowolne, ale wzajemnie prostopadle polaryzacje, które chce rozdzielać), (b) nie ma pojęcia o wyniku który otrzymała Alicja. Zatem jeżeli nie czekając na przekaz informacji od Alicji, wykona jakiś dowolny pomiar to dostanie wynik przypadkowy. Oczywiście istnieje ułamek szansy, że zdecyduje się on ustawić swój polaryzator tak samo jak Alicja. Wtedy otrzyma przeciwny niż ona, ale nie będzie mógł w żaden sposób tego stwierdzić, dopóki nie otrzyma od Alicji informacji co ona mierzyła i co dostała. Odpowiedz Link Zgłoś
innppp Re: teleportacja i splątanie: próba wyjaśnienia 22.06.04, 14:45 Szanowny Panie Profesorze, Bardzo dziekuje za znakomity komentarz dotyczacy teleportacji. Zgadzam sie w pelni, ze temat jest trudny a jego popularyzacja wymaga wielkiej ostroznosci. Pozwolilem sobie skrytykowac pewien fragment artykulu p. Cieslinskiego poniewaz jest to ktorys kolejny artykul w ktorym mylony jest zwiazek przyczynowo-skutkowy z korelacjami kwantowymi. Sam pan Cieslinski przyznaje zreszta ze nie rozroznia tych dwu pojec. Obecny szybki rozwoj badan nad teleportacja, stanami splatanymi i komputerami kwantowymi powoduje ze pewnie wkrotce pojawia sie kolejne interesujace doniesienia. Boje sie, ze Gazeta Wyborcza bedzie wtedy znowu pisala o natychmiastowej zmianie stanu jednej z czastek EPR pod wplywem zmiany stanu drugiej z czastek. Z wyrazami szacunku i. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: teleportacja i splątanie: próba wyjaśnienia IP: *.stacje.agora.pl 22.06.04, 14:45 > Oczywiście istnieje ułamek szansy, że zdecyduje się on ustawić > swój polaryzator tak samo jak Alicja. Wtedy otrzyma przeciwny niż ona Mówiąc krótko: zanim Alicja wykonała swój pomiar, pomiar Boba (jeśli ma on ustawiony polaryzator podobnie jak Alicja) jest całkiem przypadkowy. Zaś natychmiast po wykonaniu pomiaru przez Alicję, pomiar Boba moża dać tylko jedną - z góry znaną - wartość. Faktem jest więc, że pomiar w jednym miejscu natychmiast wpływa na to, jaki będzie wynik pomiaru w innym miejscu. Może Pan mówić, że to nic dziwnego, bo to tylko „nieklasyczne korelacje”. Moim zdaniem jednak, każdy normalny człowiek w tym miejscu co najmniej się zdziwi. Co więcej, nie ma przecież nic wstydliwego w tym, że fizyka kwantowa jest tak... dziwna, choć zgadza się z eksperymentem na dziesiątym miejscu po przecinku ;) pozdr. pioc Odpowiedz Link Zgłoś
innppp Re: teleportacja i splątanie: próba wyjaśnienia 22.06.04, 15:18 Gość portalu: pioc napisał(a): > > Oczywiście istnieje ułamek szansy, że zdecyduje się on ustawić > > swój polaryzator tak samo jak Alicja. Wtedy otrzyma przeciwny niż ona > > Mówiąc krótko: zanim Alicja wykonała swój pomiar, pomiar Boba (jeśli ma on > ustawiony polaryzator podobnie jak Alicja) jest całkiem przypadkowy. Zaś > natychmiast po wykonaniu pomiaru przez Alicję, pomiar Boba moża dać tylko > jedną - z góry znaną - wartość. A co sie stanie jesli w ukladzie odniesienia pewnego inercjalnego obserwatora globalnego (bo o takim Pan pisze) zmieni sie porzadek czasowy pomiarow Boba i Alice? > Faktem jest więc, że pomiar w jednym miejscu natychmiast wpływa na to, jaki > będzie wynik pomiaru w innym miejscu. No i w ktora strone jest ten "wplyw" skoro kolejnosc czasowa tych pomiarow zalezy od ukladu odniesienia? > Może Pan mówić, że to nic dziwnego, bo to > > tylko ,,nieklasyczne korelacje". To jest dziwne, ale tu nie ma wplywu. > Moim zdaniem jednak, każdy normalny człowiek w tym miejscu co najmniej się > zdziwi. Co więcej, nie ma przecież nic wstydliwego w tym, że fizyka kwantowa > jest tak... dziwna, choć zgadza się z eksperymentem na dziesiątym miejscu po > przecinku ;) Wszystko OK dopoki sie rozumie ze ten jezyk, ktorego Pan uzywa jest mylacy. Einstein powidzial "upiorne dzialanie na odleglosc" i sie mylil, bo to nie jest dzialanie. To jest korelacja. Moim zdaniem, zrobilby Pan bardzo duzo dobrego, gdyby zdolal Pan to zrozumiec i ladnie opisac czytelnikom na czym polega roznica. A jesli pan nie potrafi, to moze wartaloby poprosic jakiegos eskperta o popularny artykulik. Jednym z najbardziej znanych swiatowych ekspertow jest pan dr Wojciech Zurek (przez rz kropka) z Los Alamos. Moze warto sie do niego zwrocic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksander M Re: teleportacja i splątanie: próba wyjaśnienia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.04, 17:06 Mam pytanie. Z Pana opisu procesu teleportacji wynika, ze wynik pomiaru skorelowania czastek X i A, ktory jest nastepnie "aplikowany" czastce B, jest dokladny. Na tym opiera sie cala procedura, ktora umozliwia, przynajmniej teoretycznie, otrzymanie wiernej kopi czastki A. Dlaczego tak sie dzieje ? Czy ma to oznaczac, ze ta wartosc nie jest komplementarna z żadna inną, dotyczaca stanu cząstki A, czyli ze nie podlega Zasadzie Heisenberga ? Rozumiem, że cała "sztuczka" polega właśnie na tym i użyciu splątanych cząstek. Gdyby tak nie było, że taki łączny pomiar cżąstek X i A dawałby jakiś błąd, to z czym byłoby to sprzeczne ? Czy jest to może jakiś aksjomat mechaniki kwantowej. Oraz drugie pytanie. Czy splątanie jest "przechodnie", czyli że jeżeli A jest splątane z B i B jest splątane z C to A jest spątane C ? Czy jest to możliwe ? Czy jest jakieś ograniczenie na liczbę takich splątań ? (poza trudnościami technicznymi, o których Pan pisze ? (Pytanie maksimum - czy można splątać wszystkie cząstki tego samego rodzaju we Wszechświecie ?) I na koniec mała uwaga. Użycie klasycznego kanału do przesyłania danych nie przyśpiesza wymiany informacji. Przecież nie znamy stanu cząstki A przed jej skorelowaniem z cząstką X, zatem nawet, jeżeli wymiana stanu zachodzi "bardzo szybko", to co nam z tego, że potrafimy tak szybko przesłać informację ? Pozdrawiam, Aleksander Matuszok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: teleportacja i splątanie: próba wyjaśnienia IP: *.exp.univie.ac.at 26.06.04, 18:10 > Mam pytanie. > > Z Pana opisu procesu teleportacji wynika, ze wynik pomiaru skorelowania czastek > > X i A, ktory jest nastepnie "aplikowany" czastce B, jest dokladny. Na tym > opiera sie cala procedura, ktora umozliwia, przynajmniej teoretycznie, > otrzymanie wiernej kopi czastki A. Dlaczego tak sie dzieje ? Czy ma to > oznaczac, ze ta wartosc nie jest komplementarna z żadna inną, dotyczaca stanu > cząstki A, czyli ze nie podlega Zasadzie Heisenberga ? Rozumiem, że > cała "sztuczka" polega właśnie na tym i użyciu splątanych cząstek. Gdyby tak > nie było, że taki łączny pomiar cżąstek X i A dawałby jakiś błąd, to z czym > byłoby to sprzeczne ? Czy jest to może jakiś aksjomat mechaniki kwantowej. > Wlasnie pomiar wykonany na parze A i X jest komplementarny wzgledem informacji zawartej w stanie czastki X! Dlatego tez jego wynik jest zuplenie przypadkowy (przejaw zasady Heisenberga), takze dlatego informacja o stanie czastki X jest bezpowrotnie wymazana. Jednak pierwotne splatanie czastek A i B powoduje, ze wynik pomiaru na A i X (dla qubitow - cztery mozliwe wyniki) jest skorelowany z pewnym konkretnym stanem czaski B (jednym z czerech - znowu dla kubitow). > Oraz drugie pytanie. > Czy splątanie jest "przechodnie", czyli że jeżeli A jest splątane z B i B jest > splątane z C to A jest spątane C ? Czy jest to możliwe ? > Czy jest jakieś ograniczenie na liczbę takich splątań ? (poza trudnościami > technicznymi, o których Pan pisze ? (Pytanie maksimum - czy można splątać > wszystkie cząstki tego samego rodzaju we Wszechświecie ?) > To jest badzo skomplikowana sprawa, jeszcze w pelni niezbadana. Np jezeli trzy qubity sa w stanie maksymalnie slatanym (jako calosc), to paradoksalnie zadna ich para nie jest splatana!!!!!!! Niemozliwy jest taki stan w ktorym kubity A i B sa maksymalnie splatane i kubity B i C rowniez! Zatem Pana pytanie, z punktu widzenia kwantow, nie moze byc zadane! Nie ma natomiast ograniczenia na laczne maksymalne splatanie dowolnej liczby czastek. > I na koniec mała uwaga. Użycie klasycznego kanału do przesyłania danych nie > przyśpiesza wymiany informacji. Przecież nie znamy stanu cząstki A przed jej > skorelowaniem z cząstką X, zatem nawet, jeżeli wymiana stanu zachodzi "bardzo > szybko", to co nam z tego, że potrafimy tak szybko przesłać informację ? > Tej uwagi nie rozumiem. Klasyczny kanal jest niezbedny - bez niego nie ma zadnej kwantowej teleportacji. On niczego nie przyspiesza. Jest czescia procesu. pozdr MZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksander M Re: teleportacja i splątanie: próba wyjaśnienia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.04, 21:40 Nie wiem, czy przeczyta Pan jeszcze tą odpowiedź, bo temat się na liście chyba "wyczerpał", w najgorszym razie pozwolę wysłać sobie mail'a na Pana prywatne konto. > Wlasnie pomiar wykonany na parze A i X jest komplementarny wzgledem > informacji zawartej w stanie czastki X! Dlatego tez jego wynik jest zuplenie > przypadkowy (przejaw zasady Heisenberga), takze dlatego informacja o stanie > czastki X jest bezpowrotnie wymazana. Jednak pierwotne splatanie czastek > A i B powoduje, ze wynik pomiaru na A i X (dla qubitow - cztery mozliwe wyniki Ze szkoły znam bardzo prosty sposób sformułowania Zasady Heisenberga - iloczyn błędu pomiaru wielkości komplemetarnych jest większy od Stałej Planka z daszkiem. Ponieważ wynik pomiaru skorelowania jest przypadkowy, ale jednak chyba w jakimś sensie dokładny, no bo przecież na jego podstawie "odbudowujemy" potem cząstkę, a informacja o stanie cząstki X ulega zniszczeniu, to jak to się ma do Zasady Heisenberga ? Chodzi mi o to, czy Zasada ta w tym przypadku jest jakoś inaczej sformułowana, bowiem de facto wynik skorelowania jest jednak w jakimś sensie dokładny, a informacja o stanie cząstki X po pomiarze jest zniszczona, ale czy to oznacza, że ów "błąd" pomiaru cząstki X jest w tym wypadku nieskończony ? Pytanie sprowadza się do tego, czy skoro jeden wynik jest dokładny, to błąd drugiego jest nieskończony, czy kryje się tu jakieś "drugie dno", czyli że przypadkowość pomiaru skorelowania daje jednocześnie jakiś błąd (bo jest to wynik przypadkowy) i jednocześnie jest to pomiar dokładny ? > > I na koniec mała uwaga. Użycie klasycznego kanału do przesyłania danych ni > e > > przyśpiesza wymiany informacji. Przecież nie znamy stanu cząstki A przed j > ej > > skorelowaniem z cząstką X, zatem nawet, jeżeli wymiana stanu zachodzi "bar > dzo > > szybko", to co nam z tego, że potrafimy tak szybko przesłać informację ? > > > Tej uwagi nie rozumiem. > Klasyczny kanal jest niezbedny - bez niego nie ma zadnej kwantowej teleportacji > . > On niczego nie przyspiesza. Jest czescia procesu. No właśnie o to mi chodzi. Nie następuje żaden "cud", czyli że nie jesteśmy w stanie przenieść stanu cżastki (teleportować) szybciej niż z prędkością światła (klasyczny kanał) z tego powodu że musimy użyć klasycznego kanału aby w jakiś sposób przenieść pełną informację o stanie tej cząstki (wynik pomiaru skorelowania). Także nie ma mowy o przesyłaniu informacji w tym sensie szybciej niż z prędkością światła. Kanał klasyczny stanowi ograniczenie na szybkość przesyłania informacji. Pozdrawiam Aleksander Matuszok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksander M Re: teleportacja i splątanie: próba wyjaśnienia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.04, 21:50 Aha, i jeszcze jedno. Skoro splątanie cząstek jest takie trudne, a teleportacja całej cząstki (nie tylko skorzystanie z Efektu Einsteina, ale przesłanie również części informacji kanałem klasycznym) "długotrwała" (v <= c) i skomplikowana, bo potem trzeba przecież jeszcze zaaplikoać informację o skorelowaniu cząstce znajdującej się u nadawcy, to gdzie tu jest miejsce na zastossowania ? Czy to jest tylko idea fix(e), czy rzeczywiście ktoś próbuje poważnie myśleć o budowie takich kwantowych komputerów. Pozdrawiam, Aleksander M Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Proszę o ciąg dalszy... IP: *.gates.com 12.07.04, 22:09 Dwa ostatnie Pana pytania zostały zadane 29.06.2004 i do tej pory nikt na nie nie odpowiedział. Szkoda, bo dyskusja była niezmiernie interesująca. Jeśli profesor odpowiedział Panu prywatnie, czy mógłby Pan zamieścić tutaj odpowiedź? Pozdrowienia, Janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: teleportacja i splątanie: próba wyjaśnienia IP: *.pns.univie.ac.at 26.07.04, 15:09 Wszystko to staram sie, w ramach ograniczenia do 6000 znakow ze spacjami, wyjasnic w moim artykuliku w Swiecie Nauki (chyba numer sierpniowy). pozdr. MZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin M Re: teleportacja i splątanie: wyjaśnienie efektu IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 17.11.04, 11:55 to wszystko jest bardzo proste : cały eksperyment polega na wysłaniu wiązki cząsteczek (np fotonów) rozdzieleniu wiązki na dwie o innym spine (polaryzacji) i przesłaniu ich światłowodem do dwóch oddalonych detektorów polaryzacji .sprawdzamy polaryzacje fotonów w jednym detektorze i okazujemy wielki zdziwienie że w tym samym czasie w drugim detektorze wykrywamy cząstki o przeciwnej polaryzacji( jakbyśmy nie wiedzieli tego jaki będzie wynik od samego początku !!!) .I na podstawie tej baki od z górą 8 lat naukowcy próbują nam wmówić ze teleportują cząsteczki . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski UWAGA - BZDURA! IP: 5.3.1R4D* / *.nus.edu.sg 20.11.04, 15:53 UWAGA To co napisal Pan Marcin M. to KOMPLETNA BZDURA. Prosze sie nie dac nabrac tym co udaja, ze cos wiedza. Swiat nie jest taki prosty jak sobie Pan Marcin wyobraza. Zwlaszcza swiat kwantow. Gość portalu: Marcin M napisał(a): > to wszystko jest bardzo proste : > cały eksperyment polega na wysłaniu wiązki cząsteczek (np fotonów) rozdzieleniu > > wiązki na dwie o innym spine (polaryzacji) i przesłaniu ich światłowodem do > dwóch oddalonych detektorów polaryzacji .sprawdzamy polaryzacje fotonów w > jednym detektorze i okazujemy wielki zdziwienie że w tym samym czasie w drugim > detektorze wykrywamy cząstki o przeciwnej polaryzacji( jakbyśmy nie wiedzieli > tego jaki będzie wynik od samego początku !!!) .I na podstawie tej baki od z > górą 8 lat naukowcy próbują nam wmówić ze teleportują cząsteczki . KON BY SIE USMIAL!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin M Re: a jednak miałem rację !!! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 26.11.04, 09:05 Właśnie przeczytałem ciekawy artykuł w świecie nauki www.swiatnauki.pl/?q=art&n=200410a&p=3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Elementarz mechaniki kwantowej IP: *.stacje.agora.pl 22.06.04, 14:21 > Nie da sie przekazac natychmiastowo informacji ani > natychmiastowo wplynac na jakikolwiek wynik pomiaru przez redukcje paczki > falowej. Nigdzie nie napisałem w swoim tekście, iż można za pomocą teleportacji natychmiastowo przekazać jakąś informację. > Not bene teleportacja kwantowa tez nie zachodzi natychmiastowo, a > potrzebuje normalnego sygnalu przemieszczajacego sie jak Einstein objasnil > predkoscia mniejsza od predkosci swiatla. Również tym aspektem teleportacji nie zajmowałem się. > To co nam naprawde mowi mechnika kwantowa, to tyle, ze wyniki pomiarow na > czesciach stanu splatanego sa skorelowane. Musi Pan zaczac wreszcie rozrozniac > korelacje kwantowe od wplywu przyczynowo skutkowego jednego pomiaru na drugi. Czy nie jest to tylko rozróżnienie werbalne? > Tych mniej bystrych natomiast > pozostawia Pan z wrazeniem ze natychmiastowy przekaz informacji jest juz > rzeczwistoscia eksperymentalna i akceptowanym faktem teoretycznym. Ale jak już wyżej napisałem, nigdzie w moim tekście nie pisałem o natychmiastowym przekazywaniu informacji. Pozdrawiam Piotr Cieśliński PS. Wydaje mi się, że Panu/Pani można zadedykować słynny cytat z Nielsa Bohra: "Gdy ktoś powiada, że może rozmyślać o mechanice kwantowej bez zawrotów głowy, dowodzi to tylko, że jeszcze nic z niej nie zrozumiał". Ale może on to powiedział wtedy, kiedy jeszcze nie do końca rozumiał mechanikę kwantową (jak Einstein)? Odpowiedz Link Zgłoś
innppp Re: Elementarz mechaniki kwantowej 22.06.04, 15:09 Gość portalu: pioc napisał(a): > > Nie da sie przekazac natychmiastowo informacji ani > > natychmiastowo wplynac na jakikolwiek wynik pomiaru przez redukcje paczki > > falowej. > > Nigdzie nie napisałem w swoim tekście, iż można za pomocą teleportacji > natychmiastowo przekazać jakąś informację. Jak to nie? "Jeśli zmienimy stan jednej z cząstek, to natychmiast (i to się właśnie tak bardzo nie podobało Einsteinowi) podobnie zmienia się stan drugiej." No wlasnie. I co to znaczy natychmiast? Dlaej Pan twierdzi ze to "natychmiast" jest okreslone w ukladzie srodka masy pary EPR? > > > Not bene teleportacja kwantowa tez nie zachodzi natychmiastowo, a > > potrzebuje normalnego sygnalu przemieszczajacego sie jak Einstein objasnil > > predkoscia mniejsza od predkosci swiatla. > > Również tym aspektem teleportacji nie zajmowałem się. Niby prawda, ale napisal Pan to tak: "Właśnie za pomocą takiej splątanej pary można dokonywać teleportacji, bo wystarczy, że dokonamy odpowiedniej manipulacji stanem jednej z cząstek, a natychmiast zmieni się stan drugiej cząstki." W kontekscie artykulu, to sugeruje ze teleportacja zachodzi natychmiast przez odpowiednie manipulacje na stanach splatanych. > > > To co nam naprawde mowi mechnika kwantowa, to tyle, ze wyniki pomiarow na > > czesciach stanu splatanego sa skorelowane. Musi Pan zaczac wreszcie rozroz > niac > > korelacje kwantowe od wplywu przyczynowo skutkowego jednego pomiaru na dru > gi. > > Czy nie jest to tylko rozróżnienie werbalne? No wlasnie nie. Zwiazek przyczyna-skutek a skorelowane wyniki pomiarow to sa dwie zupelnie inne rzeczy. W szczegolnosci ten pierwszy moze posluzyc do przekazania informacji, a ten drugi nie. Moze by sprobowal Pan poglebic swoja wiedze? Polecam goraco ksiazke R. Omnesa: "Interpretation of Quantum Mechanics". > > > Tych mniej bystrych natomiast > > pozostawia Pan z wrazeniem ze natychmiastowy przekaz informacji jest juz > > rzeczwistoscia eksperymentalna i akceptowanym faktem teoretycznym. > > Ale jak już wyżej napisałem, nigdzie w moim tekście nie pisałem o > natychmiastowym przekazywaniu informacji. > A mnie sie wydaje, ze "natychmiastowa zmiana stanu" sugeruje pewien przekaz informacji. Pana artykul "Kwantowy rower" nie pozostawial zreszta watpliwosci, ze sadzi Pan ze stany splatane umozliwiaja "natychmiastowe oddzialywanie na odleglosc" w sensie zwiazku przyczynowo-skutkowego > > PS. Wydaje mi się, że Panu/Pani można zadedykować słynny cytat z Nielsa > Bohra: "Gdy ktoś powiada, że może rozmyślać o mechanice kwantowej bez zawrotów > głowy, dowodzi to tylko, że jeszcze nic z niej nie zrozumiał". Ale może on to > powiedział wtedy, kiedy jeszcze nie do końca rozumiał mechanikę kwantową (jak > Einstein)? > > Pewnie nie zaskocze Pana, zgadzajac sie. Fizyka naprawde sie rozwija i nawet niektorzy dzisiejsi studenci maja czasami wieksza wiedze niz giganci sprzed kilkudziesieciu lat. Bynajmniej, nie dlatego ze sa genialniejsi, tylko dlatego ze wielu genialnych ludzi zyjacych po Bohrze troche uporzadkowalo temat. Zgadzam sie, ze Mechanika Kwantowa jest zaskakujaca i przyprawia o zawroty glowy gdy probuje sie ja zrozumiec. Glowna przeszkoda jest problem intepretacji pomiaru, cala reszta miesci sie w spojnym formalizmie. Problem z Pana artykulem polega jednak na czym o wiele bardziej banalnym: na nierozroznianiu przez Pana zwiazku przyczynowo-skutkowego z korelacja wynikow dwu pomiarow. To jest po prostu blad. Wytykam go Panu bo Pan ten blad konsekwentnie powiela i propaguje w ogolnopolskiej gazecie. Pomimo tego, ze mam dla Pana szacunek za proby popularyzacji wynikow badan. Z pozdrowieniami i. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Elementarz mechaniki kwantowej IP: *.stacje.agora.pl 22.06.04, 15:30 > No wlasnie. I co to znaczy natychmiast? Dlaej Pan twierdzi ze to "natychmiast" > jest okreslone w ukladzie srodka masy pary EPR? ???? > W kontekscie artykulu, to sugeruje ze teleportacja zachodzi natychmiast przez > odpowiednie manipulacje na stanach splatanych. Racja, że może tak sugeruje, choć niezamierzenie. W artykule wymieniam po prostu splątanie jako podstawowy mechanizm, dzięki któremu możliwa jest teleportacja. Natomiast nie wdaję się w jej opis, bo moim zdaniem przez niego przebrnie ledwie 1 promil czytelników, a reszta zostanie skutecznie zniechęcona do skończenia czytania tekstu. Słowem: opis taki zrobiłyby dla popularyzacji więcej złego niż dobrego. > No wlasnie nie. Zwiazek przyczyna-skutek a skorelowane wyniki pomiarow to sa > dwie zupelnie inne rzeczy. W szczegolnosci ten pierwszy moze posluzyc do > przekazania informacji, a ten drugi nie. Niech Pan znowu zauważy, że nie piszę w artykule o przekazywaniu informacji. A Pan to mi ciągle sugeruje! > Pewnie nie zaskocze Pana, zgadzajac sie. Fizyka naprawde sie rozwija i nawet > niektorzy dzisiejsi studenci maja czasami wieksza wiedze niz giganci sprzed > kilkudziesieciu lat. Bynajmniej, nie dlatego ze sa genialniejsi, tylko dlatego > ze wielu genialnych ludzi zyjacych po Bohrze troche uporzadkowalo temat. Przywykliśmy do kwantowych dziwactw. Tylko tyle. Przecież kiedyś równie wielką rewolucją było przejście od fizyki Arystotelesa do Newtona. > Glowna przeszkoda jest problem intepretacji > pomiaru, cala reszta miesci sie w spojnym formalizmie. Kot Schrodingera? Dekoherencja? > Problem z Pana > artykulem polega jednak na czym o wiele bardziej banalnym: na nierozroznianiu > przez Pana zwiazku przyczynowo-skutkowego z korelacja wynikow dwu pomiarow. Pana wyjaśnienia polegają trochę na „zaklinaniu słów”. Nie podoba się Panu zdanie: „dokonanie pomiaru w punkcie A wpływa natychmiast na to, jaki będzie wynik pomiaru w punkcie B”. A pasuje Panu takie: „pomiary w punktach A i B są skorelowane”. pozdr. pioc Odpowiedz Link Zgłoś
innppp Re: Elementarz mechaniki kwantowej 22.06.04, 17:32 Gość portalu: pioc napisał(a): > > No wlasnie. I co to znaczy natychmiast? Dlaej Pan twierdzi ze to "natychmi > ast" > > jest okreslone w ukladzie srodka masy pary EPR? > > ???? Moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze kiedys zapytalem: "w ktorym ukladzie odniesienia stan zmienia sie natychmiast" i otrzymalem od Pana powyzsza odpowiedz. > > > W kontekscie artykulu, to sugeruje ze teleportacja zachodzi natychmiast pr > zez > > odpowiednie manipulacje na stanach splatanych. > > Racja, że może tak sugeruje, choć niezamierzenie. W artykule wymieniam po > prostu splątanie jako podstawowy mechanizm, dzięki któremu możliwa jest > teleportacja. Natomiast nie wdaję się w jej opis, bo moim zdaniem przez niego > przebrnie ledwie 1 promil czytelników, a reszta zostanie skutecznie zniechęcona > > do skończenia czytania tekstu. Słowem: opis taki zrobiłyby dla popularyzacji > więcej złego niż dobrego. > Czyli jest Pan pewien, ze Pana tekstu nie da sie juz poprawic? > > > No wlasnie nie. Zwiazek przyczyna-skutek a skorelowane wyniki pomiarow to > sa > > dwie zupelnie inne rzeczy. W szczegolnosci ten pierwszy moze posluzyc do > > przekazania informacji, a ten drugi nie. > > Niech Pan znowu zauważy, że nie piszę w artykule o przekazywaniu informacji. A > Pan to mi ciągle sugeruje! Moze jestem przewrazliwiony, ale moim zdaniem to naturalny sposob odczytania Pana artykulu. > > Pewnie nie zaskocze Pana, zgadzajac sie. Fizyka naprawde sie rozwija i naw > et > > niektorzy dzisiejsi studenci maja czasami wieksza wiedze niz giganci sprze > d > > kilkudziesieciu lat. Bynajmniej, nie dlatego ze sa genialniejsi, tylko dla > tego > > ze wielu genialnych ludzi zyjacych po Bohrze troche uporzadkowalo temat. > > Przywykliśmy do kwantowych dziwactw. Tylko tyle. Przecież kiedyś równie wielką > rewolucją było przejście od fizyki Arystotelesa do Newtona. Na pewno to takze racja. Ale dzis jestesmy troche madrzejsi: o nierwonosci Bella, dekoherencje, historie kwantowe itp. > > > Glowna przeszkoda jest problem intepretacji > > pomiaru, cala reszta miesci sie w spojnym formalizmie. > > Kot Schrodingera? Dekoherencja? > Dekoherencja jest oczywiscie bardzo wazna dla zrozumienia tego na czym polega pomiar. > > Problem z Pana > > artykulem polega jednak na czym o wiele bardziej banalnym: na nierozroznia > niu > > przez Pana zwiazku przyczynowo-skutkowego z korelacja wynikow dwu pomiarow > . > > Pana wyjaśnienia polegają trochę na ,,zaklinaniu słów". Nie podoba s > ię Panu > zdanie: ,,dokonanie pomiaru w punkcie A wpływa natychmiast na to, jaki będ > zie > wynik pomiaru w punkcie B". Oczywiscie, ze mi nie pasuje, bo: -slowo natychmiast jest bez sensu w STW -slowo "wplywa" oznacza dla kazdego normalnego czytelnika zwiazek przyczynowo skutkowy Czyli wskutek uzycia tych dwu slow zdanie staje sie falszywe. > A pasuje Panu takie: ,,pomiary w punktach A i B są > skorelowane". Pasuje, bo to zdanie jest prawdziwe. Pozdrawiam Pana i. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Elementarz mechaniki kwantowej IP: *.stacje.agora.pl 23.06.04, 09:17 > Czyli jest Pan pewien, ze Pana tekstu nie da sie juz poprawic? Wręcz przeciwnie. Jestem zdania, że każdy tekst można poprawić. > -slowo natychmiast jest bez sensu w STW > -slowo "wplywa" oznacza dla kazdego normalnego czytelnika zwiazek przyczynowo > skutkowy Przekonał mnie Pan. Faktycznie słowo 'natychmiast' i 'wpływ' sugerują więcej niż powinny sugerować. I przy tym wikłają cczytelnika w nieuniknione paradoksy w STW. Ale z kolei słowo 'korelacje' moim zdaniem jest tu zbyt słabe, nawet jeśli poprzedzimy je słowem 'kwantowe' czy 'nieklasyczne'. A już każda próba wyjaśnienia na czym owe korelacje polegają - znowu wikła mnie w tłumaczenia w rodzaju 'jedna cząstka jakoś wie, co się dzieje z drugą' albo 'informacja zapisana w obu splątanych jest jakoś nierozerwalnie z sobą powiązana niezależnie od odległości tych cząstek od siebie'. > > A pasuje Panu takie: ,,pomiary w punktach A i B są > > skorelowane". > > Pasuje, bo to zdanie jest prawdziwe. Tak. Prawdziwe, ale - nie wiem, czy się Pan zgodzi - opisuje fakt, lecz go nie wyjaśnia. Pozdr. pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Elementarz mechaniki kwantowej IP: *.stacje.agora.pl 23.06.04, 09:31 Tu jeszcze jedna dygresja: przeczytałem ponownie różne relacje na temat teleportacji w prasie popularnonaukowej. Ich autorzy podobnie jak ja opisują istotę splątania. Na przykład w b. cenionym przeze mnie New York Times jest : ”because B has been entangled with C, opening A and B created an instant change in atom C...” Ale może my dziennikarze wszyscy się mylimy, tj. powinniśmy używać całkiem innego języka do opisu tego zjawiska (tak jak sugeruje innppp)? pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: Elementarz mechaniki kwantowej IP: *.exp.univie.ac.at 23.06.04, 19:26 Niestety wyglada na to, ze rzeczywiscie trzeba uzywac bardzo wywazonych sformulowan. Zamiast o natychmiastowych zmianach "na odleglosc", nalezy mowic o nieklasycznych korelacjach. Kwantowa teleportacja jest fascynujaca sama w sobie, niepotrzebna jest jej nad-interpretacja, zwlaszcza gdy moze sugerowac komunikacje nadswieltna. W teleportacji ciekawe jest to: - ze stan qubitu X mozemy przekazac od Alicji do Boba majac pare splatanych kubitow, A i B, jeden u Alicji drugi u Boba i przesylajac dodatkowo do Boba tylko 2 bity klasycznej informacji informacji. - ze stan qubitu B u Boba lokalnie nie zawiera zadnej informacji (bo na tym polega splatanie - poduklady nie niosa informacji! - informacja jest zawarta w parze qubitow A i B - tylko w ich wspolnych wlasnosciach, np: w postaci nastepujacej: polaryzacje liniowe fotonow A i B sa prostopadle do siebie), - ze teleporatacji mozemy dokonac nie znajac telepotowanego stanu - ze informacja o teleportowanym stanie jest po pomiarze u Alicji calkowicie i bezpowrotnie wymazana z qubitu ktory byl w tym stanie pierwotnie - i porownanie tego z falktem, ze gdyby Alicja miala podac Bobowi poprostu przepis na wyprodukowanie qubitu w jakims konkretnym stanie to musiala by mu przekazac nieskonczenie wiele klasycznych bitow informacji. A to dlatego, ze stan kubitu jest opisywany za pomoca trzech liczb rzeczywistych. Kazda ma nieskonczone rozwiniecie dziesietne, a tym bardziej binarne. - mozna tez pokazac, ze nie istnieje zadna klasyczna teoria, zgodna ze szczegolna teoria wzglednosci, ktora mogla by opisac proces teleporatacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: Elementarz mechaniki kwantowej IP: *.stacje.agora.pl 24.06.04, 10:19 > - ze stan qubitu B u Boba lokalnie nie zawiera zadnej informacji (bo na tym > polega splatanie - poduklady nie niosa informacji! - informacja jest zawarta > w parze qubitow A i B - tylko w ich wspolnych wlasnosciach, np: w postaci > nastepujacej: polaryzacje liniowe fotonow A i B sa prostopadle do siebie), Ano właśnie, cząstki splątane stanowią pewną całość, a nasze klasyczne umysły nie radzą sobie ze zrozumieniem tego. Można oczywiście podawać jakieś klasyczne analogie, ale one nigdy nie będą pełne: choćby przykład z dwoma kulkami, z których jedna jest czarna a druga biała. Jeśli je rozdzielimy, to badając kolor jednej z nich, od razu wiemy, jaki jest kolor drugiej. Tyle że w kwantowym przypadku podczas pomiaru mamy do czynienia z przypadkowym wyborem. I skąd do cholery ta druga cząstka wie, co wyszło z pomiaru na pierwszej cząstce? Może trzeba sobie powiedzieć, trudno, tak po prostu jest skonstruowany świat :). pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Elementarz mechaniki kwantowej IP: *.gates.com 12.07.04, 22:29 Niestety ja też muszę się zgodzić z tym, że powyższy artykuł wprowadza czytelnika w błąd. Zrozumiałem go zupełnie opacznie, i dopiero dyskusja na tym forum pozwoliła mi co nieco zrozumieć istotę "teleportacji". Ogromnie tęsknię za czasopismami popularno-naukowymi które nie traktują czytelników jak kompletnych dyletantów ale edukują ich i przybliżają nowe odkrycia i techniczne dokonania w sposób jeśli to konieczne uproszczony (choć wolałbym nie), ale zawsze rzetelny, a jeśli odbiegaja od taktów - informują o tym czytelnika. Niestety czasopism takich w języku polskim nie znam. Pozdrowienia dla wszystkich, Janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: Elementarz mechaniki kwantowej IP: *.pns.univie.ac.at 26.07.04, 15:15 Polecam panu moj artykul o teleportacji w Swiecie Nauki, ktory napisalem stosujac Pana zasade (ktora wyznaje sam) - popolaryzujac nie mozna znieksztalcac. (chyba bedzie w numerze sierpniowym). N.B., Swiat Nauki chyba stara sie stosowac Pana zasade. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axeexerto A może to poczatek czegoś nowego... IP: *.ds14.agh.edu.pl 22.06.04, 00:22 Jak czytam wszystkie te wywody, dochodze do wniosku, że skoro nie wiemy jak daleko dojdziemy bawiac sie, stanami kwantowymi etc. , czemu by nie właczyc badań z dziedziny parapsychologi do ksiazek fizycznych. Wiele ze zjawisk ponadzmysłowych (jesli nie wszystkie) można z powodzeniem tłumaczyc teoriami kwantowymi. No bo taka telekineza, czy teleportacja przedmiotów to nic innego, jak zmiany na poziomie kwantowym (lub subtelniejszym)w materi (nawet astrologia bada zależności miedzy ludzmi a niebem... a może ludzie sa splatani s jakimiś atomami na marsie np.) . A kto wie czy własnie jacyś tam jogini magowie czy im podobni, nie posiedli sztuki (mimochodem) manipulowania stanami kwantowymi. Czy jest ktos w stanie stu procentach zaprzeczyc mojej tezie... Słucham ewentualnej krytyki, czekam na polemike. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: A może to poczatek czegoś nowego... IP: *.exp.univie.ac.at 22.06.04, 13:34 Jezeli proby popularyzcji osiagniec fizyki kwantowej maja podbudowywac pseudonauke, to moze lepiej ich nie popularyzowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: A może to poczatek czegoś nowego... IP: *.stacje.agora.pl 22.06.04, 14:29 > Jezeli proby popularyzcji osiagniec fizyki kwantowej maja podbudowywac > pseudonauke, to moze lepiej ich nie popularyzowac? Brawo. Może fizycy powinni się zamknąć w wieży z kości słoniowej? Z całym szacunkiem, Panie profesorze, pseudonauka rozwija się właśnie dlatego, że naukowcy (oczywiście, nie wszyscy) nie starają się dotrzeć z wiedzą do laików. pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: A może to poczatek czegoś nowego... IP: *.exp.univie.ac.at 22.06.04, 22:01 Jak Pan wie jestem od tego jak najdalszy. ale gdy telportacja kojarzy sie z "telekineza" i astrologia - to mozna sie zaplakac na smierc! m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: A może to poczatek czegoś nowego... IP: *.stacje.agora.pl 23.06.04, 09:21 > ale gdy telportacja kojarzy sie z "telekineza" i astrologia - to mozna sie > zaplakac na smierc! Proszę się nie przejmować, bo niektórym zawsze wszystko się będzie tak kojarzyło. To są przypadki nieuleczalne :) pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksander M Re: A może to poczatek czegoś nowego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.04, 12:54 Panie Redaktorze ! Pomimo, że pozwoliłem sobie skrytykować jakość Pana artykułu (przy okazji wyszło na jaw, że moja wiedza na temat fizyki zatrzymała się na studiach, bo jak się okazało na temat mechaniki kwantowej nic nie wiem .... :) ), to jednak jestem wdzięczny Gazecie, że w ogóle zajmuje się publikowaniem artukułów poświęconych nauce. Chyba lepiej popełnić błąd podczas tłumaczenia i zaintresować tematem czytelników, niż nic nie pisać. Czytelnicy podzielą się zawsze na tych, którzy nic nie zrozumieją i na tych którzy się zainteresują, więc nie ma chyba sensu obawiać się rozwojem "pseudonauki". Gorzej, gdy chodzi o komentowanie wyników w medycynie, bo można naprawdę zwieść ludzi na manowce. Jako wzór pisania o nauce w gazecie codziennej, polecam angielski The Times, gdzie naprawdę można już odnieść wrażenie że fikcja wyprzedziła rzeczywistość. Jest to zarazem i pasjonujące i porzyteczne. Pozdrawiam, Aleksander Matuszok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axeexerto Re: A może to poczatek czegoś nowego... IP: *.ds14.agh.edu.pl 22.06.04, 14:59 Hm widze, że wy nadal nic nie rozumiecie... Ta zabawna dydresja była na temat granic jakie przekracza współczesna fizyka. Z całym szacunkiem, ale czytajac komentarze o pseudo nauce widze, że fizycy zachowuja sie jak inkwizycja, która widząc swiecaca sie zarówke, chce palic na stosie, tego kto ja zapalił. Czy profesorski poglad nie jest niegodny fizyka (celowe zaprzeczenie zaprzeczenia), jakby takiemu Newtonowi wykoczył Bohr z drzewa, i bez słowa komentarza i zaczoł bredzć o atomowym modelu i takie tam... Jasne że Newton by nie wiedział o co chodzi... ale nie odrzucił by tego stanowczo, a przynajmniej do czasu kiedy byłby wstanie sie wypowiedziec na ten temat, dopuki nie poznałby zasady. Przecież kwantówka dla Newtona to czarna magia. Wiec nie oceniajmy jesli nie pojeliśmy mechanizmów zjawiska. Ps.: Dyskusja widze całkiem odbiegła od tematu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: A może to poczatek czegoś nowego... IP: *.exp.univie.ac.at 22.06.04, 22:28 a teraz pytanko: dlaczego za "telekineze" nie przyznano nagrody Nobla (albo chocby nagrody Randiego)? Jezeli jako odpowiedz uslysze SPISEK, to nie ma co dalej prowadzic dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axeexerto Re: A może to poczatek czegoś nowego... IP: *.ds14.agh.edu.pl 22.06.04, 15:09 A i jeszcze jedno... Jeszcze kilka lat temu pioruny kuliste też byly uważane za jakieś zabobony... A tu prosze naukowcy sie i za to biorą... Czy nie można starać sie tłumaczyć zjawisk nadprzyrodzonych ( bo takie istnieją niezaprzeczalnie ) zasadami mechaniki kwantowej, lub nowszymi teoriami, a nie z góry udawać, że takowe zjawiska nie maja miejsca (czy tez a jakimś zabobonnym przesadem niemajacym poparcia w rzeczywistości) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axeexerto A teraz cos na temat. IP: *.ds14.agh.edu.pl 22.06.04, 15:21 Czy zjawisko splatania można wykonac na grupach atomów, ewentualnie fotonów, w taki sposób by kolejne grupy były splatane z następnymi... I jeśli tak, to czy zmiana stanów kwantowych, w sposób nie symetryczny, na skrajnych fotonach, tudzież atomach, wywoła jakaś reakcje w środkowej cześci łańcucha splątanych grup ? Czyli jeśli grP--gr1--...--grn--grK na grupy gr1 i grn zostana odwzorowane stany kwantowe kolejno grP i grK to jaki stan kwantowy przyjma grupy miedzy gr1 i grn. Z tym że grupy od gr1 do grn sa splatane. Czy to zależy od "pierwszeństwa". Może to głupie pytanie, ale jednak chciałbym wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
innppp Re: A może to poczatek czegoś nowego... 22.06.04, 15:42 Gość portalu: axeexerto napisał(a): > Jak czytam wszystkie te wywody, dochodze do wniosku, że skoro nie wiemy jak > daleko dojdziemy bawiac sie, stanami kwantowymi etc. , czemu by nie właczyc > badań z dziedziny parapsychologi do ksiazek fizycznych. Z bardzo prostego powodu. W ksiazkach fizycznych znajduja sie takie wyniki doswiadczen, ktore mozna powtorzyc na podstawie opisu autora eksperymentu albo takie teorie, ktore sa spojne logicznie i doczekaly sie empirycznych modyfikacji lub rozwiazuja jakis wazny paradoks teorii zweryfikowanych empirycznie. > Wiele ze zjawisk > ponadzmysłowych (jesli nie wszystkie) można z powodzeniem tłumaczyc teoriami > kwantowymi. 1) Zjawiska paranormalne nie sa udokumentowane empirycznie, a wiec nie ma czego tlumaczyc 2) Mozna probowac tlumaczyc teoriami kwantowymi np. hipotetyczne mozliwosci telepatii. Mozna rowniez tlumaczyc zwykla elektrodynamika. Niestety kazda nieco precyzyjniejsza proba tlumaczenia pokazuje, ze takie hipotetyczne zjawiska nie wynikaja w sposob naturalny ani z mechaniki kwantowej ani z elektrodynamiki klasycznej Takze na razie nie ma ani czego ani jak tlumaczyc > No bo taka telekineza, czy teleportacja przedmiotów to nic innego, > jak zmiany na poziomie kwantowym (lub subtelniejszym)w materii Skad Pan wie czym jest zjawisko telekinezy, ktore jak do tej pory nie zostalo wcale empirycznie potwierdzone? (nawet astrologia > > bada zależności miedzy ludzmi a niebem... a może ludzie sa splatani s jakimiś > atomami na marsie np.) . A kto wie czy własnie jacyś tam jogini magowie czy im > podobni, nie posiedli sztuki (mimochodem) manipulowania stanami kwantowymi. No wlasnie. A moze kamienie posiadly te sztuke i rzadza swiatem? A moze zyjemy w matrixie? A moze sa swiaty rownolegle? A moze woo-doo dziala? Fizyka nie wypowiada sie o zjawiskach, ktorych nie da sie odpowiednio udokumentowac. Dlatego zajmuje sie raczej falami radiowymi i telekomunikacja niz telepatia. Raczej promieniowaniem alfa, beta i gamma niz tajemniczym promieniowaniem czakramow. Nie twierdzimy ze telepatia jest niemozliwa. Twierdzimy, ze jest nieudokumentowana. Ba: "telepatia" jest mozliwa - wystaczy wszczepic w mozgi odpowiednie elementy telefonow komorkowych i juz. Ale Tobie chyba o jakas inna, z gruntu pozafizyczna telpatatie chodzi. Jesli ta hipotetyczna (bo niepotwierdzona!) telepatia mialaby sie opierac na jakich specyficznych oddzialywaniach spoza obecnej fizyki, to byloby fantastycznie. Czekamy wiec na solidnie przeprowadzone, powtarzalne ekperymenty pokazujace telepatie. > Czy jest ktos w stanie stu procentach zaprzeczyc mojej tezie... Absolutnie sie nie podejmuje wypowiadac na temat tego czy telekineza jest mozliwa, bo nie wiem co to jest. Jesli chodzi Ci np. o przesuwanie zelaznych przedmiotow za pomoca magnesu - to oczywiscie. Jesli o cos innego, to prosze o sprecyzowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axeexerto hm... IP: *.ds14.agh.edu.pl 22.06.04, 16:02 Cóż musze przyznać, że moje argumenty rzeczywiście były nie do końca trafione... Faktem jest, że zjawiska nadprzyrodzone wystepuja i niestety są nieprzewidywalne do końca, a co tu dopiero mówić o powtarzalności, czy jakiejś metodzie na odtwarzanie w innych warunkach. Niemam niestety żadnych wiarygodnych ( w sensie w pełni udokumentowanych) dowodów, ale sam fakt, że fizycy dobieraja sie do materi na tak podstawowych pozimach, stwarza podejżenia, że sami jesteśmy wyposazeni, przez miliony lat ewolucji, czy inych mutacji, w przenośne labolatoria. Kilka dziesiat lat temu sprawa teleportacji, a kilkaset nawet takiego czegoś jak radio, musiało budzić śmiech. Ale uważnie obserwujac jak sobie nasza cywilizacja "dziarsko pomyka" na tym świecie łamiac wszystkie zasady, można ulec złudzeniu( a moze to prawda), że kazde ograniczenia jakie przypisujemy materii wynikaja tylko z naszej nie wiedzy... Czy zarówno fizycy jak i filozofowie nie dojdą sedna sprawy, jaie by ono nie było... Kwantówka widze, rodzi co nie zrodziły tysiace filozofów... Jak tak dalej pójdzie to na łamach tego forum opiszemy Boga jakaś funkcją falową. I na dodatek wyjdzie nam, że jest Go "inaczej" niż ma być. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioc Re: hm... IP: *.stacje.agora.pl 23.06.04, 09:48 > Faktem jest, że zjawiska nadprzyrodzone wystepuja i niestety są > nieprzewidywalne do końca, a co tu dopiero mówić o powtarzalności, czy > jakiejś metodzie na odtwarzanie w innych warunkach. Ale w ten sposób można równie dobrze mówić o krasnoludkach. Sądzę, że w znanych prawach natury, jakie odkrywają fizycy, jest dostatecznie dużo ciekawych i czasem zdumiewających zjawisk. Po co zajmować się zjawiskami nadprzyrodzonymi, które są przede wszsytkim domeną szarlatanów i oszustów. Proponuję Panu do przeczytania znakomite książki Randiego ”Daeniken i inni” i Andrzeja K. Wróblewskiego (”Z powrotem na Ziemię”, ”Prawda i mity w fizyce”). Randi już dawno temu zdemaskował np. oszusta Uri Gellera (tego od „łamania łyżeczek”), ale wciąż Geller jest pzrywoływany jako przykład jakiegoś nadprzyrodzonego medium (np. w jednym z ostatnich numerów popularno-naukowego (sic!) miesięcznika „Focus”). To zdumiewające! pioc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Daeniken IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 13.07.04, 04:09 Ja natomiast zdemaskowałem Daenikena, jeszcze zanim zrobili to inni. Poważnie. Było to dla mnie rozczarowanie mojego życia, ponieważ tak uwierzyłem w jego wywody, że nawet księdza do nich przekonałem (też poważnie). Niestety dla mnie, życie tak mi się ułożyło, że byłem w stanie odwiedzić praktycznie wszystkie miejsca o których Daeniken pisał i porównać to co widziałem, to co osobiście dotknąłem z tym co o tym samym ten szarlatan pisał. Do dziś pamiętam reakcję turystów na mój histeryczny śmiech, kiedy wpychałem wielkie ostrze noża a nawet własną dłoń w setki miejsc pomiędzy kamienne bloki piramidy w Chiczen-Itza - gdzie wedłóg Daenikena nawet żyletki wcisąć nie powinienem był być w stanie. Takie dziadostwo kosmici nam wybudowali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: A może to poczatek czegoś nowego... IP: *.exp.univie.ac.at 23.06.04, 19:34 Szanowny "Innpppie"! Dziekuje, za ten piekny wywod. |mareK> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZawistnyProwokator Czy mozna teleportowac Zabuzan ? <eom> IP: *.ext.eurgw.xerox.com 22.06.04, 16:54 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czar na czym polegal eksperyment filadelfijski? IP: *.bu.amu.edu.pl 25.06.04, 10:10 czy ktos moglby mi wyjasnic na czym polegal eksperyment filadelfijski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: na czym polegal eksperyment filadelfijski? IP: *.exp.univie.ac.at 26.06.04, 18:28 Eskeryment filadelfijski nigdy nie zostal przeprowadzony. Nikt go tez nie mogl nawet planowac, bo zadna teoria fizyczna nie przewiduje takich zawisk, ktore, wedle wyznawcow, podczas tego "eksperymentu" wystapily (znikanie okretow, etc.). Kosztowne ekseperymenty, zanim zostana zatwierdzone, musza byc oparte na solidnej argumentacji naukowej. Agencja badawcze staraja sie nie finansowac eskperymentow opartych na urojeniach, a juz napewno nie drogich eksperymentow. Przyczyna bardzo prosta - z takich eksperymetow nic nie wychodzi. "Eksperyment filadelfijski" to jedna z bajek, w ktore niektorzy ludzie bardzo chca wierzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: na czym polegal eksperyment filadelfijski? IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 13.07.04, 03:47 Jakże budujący jest głos kogoś kto WIE i rozsądnie myśli, wyłowiony z nawałnicy głosów tych którym się wydaje że wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BangMan Re: Teleportowano atomy! IP: 62.148.88.* 21.10.04, 18:31 lol... "to co sie nie spodobalo einsteinowi" to ma znaczyc,ze jesli teleportujemy kubek z herbata (tzn sklonujemy) to potem gdy stluczemy jeden z tych kubkow to drugi tez ulegnie stluczeniu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin M Re: proste wyjaśnienie IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 17.11.04, 12:03 to wszystko jest bardzo proste : cały eksperyment polega na wysłaniu wiązki cząsteczek (np fotonów) rozdzieleniu wiązki na dwie o innym spine (polaryzacji) i przesłaniu ich światłowodem do dwóch oddalonych detektorów polaryzacji .sprawdzamy polaryzacje fotonów w jednym detektorze i okazujemy wielki zdziwienie że w tym samym czasie w drugim detektorze wykrywamy cząstki o przeciwnej polaryzacji( jakbyśmy nie wiedzieli tego jaki będzie wynik od samego początku !!!) .i na podstawie tej baki od z górą 8 lat naukowcy próbują nam wmówić ze teleportują cząsteczki . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: proste wyjaśnienie - BZDURA! IP: 5.3.1R4D* / *.nus.edu.sg 20.11.04, 15:43 To co Pan tu napisal, swiadczy o tym, ze Pan nie probuje niczego zrozumiec. Aby cos zrozumiec, trzeba troche popracowac, cos wiedziec. Nie mozna ferowac wyrokow w dziedzinie, o ktorej sie nie ma zielongo pojecia. Pana opis zjawiska jest zupelnie nieprawdziwy. Jezeli chce pan cos zrozumiec, to prosze chocby przeczytac moj artykulik w Swiecie Nauki z sierpnia 2004, lub lepiej dlugawy artykul Zeilingera w SN, lipec 2004. Moze sobie tez Pan poczytac niektore wypowiedzi na tym forum, ale uwaznie...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin M Re: proste wyjaśnienie - BZDURA! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 23.11.04, 10:43 Proszę odpowiedzieć konstruktywnie a nie wypisywać ze to jest bzdura bo tak i już. Jest pan inteligentnym człowiekiem więc proszę się nie zasłaniać się fizyką kwantową tylko wyjaśnić jak został pana zdaniem przeprowadzony ten eksperyment .Przecież użyte w nim urządzenia są bardzo proste .Przeczytałem te artykuły jak tylko zostały napisane .Znam dobrze język angielski a szczególnie techniczny .Śledzę postępy naukowców od 1996 ROKU !!!.I nieodparcie dochodzę do wniosku że nic od tego czasu nic nieosiągnięto. Pozatym natrafiłem na dwie odmienne interpretacje tego zjawiska .Jedna mówi że możemy zmienić stan cząstki A (w czasie pomiaru ) i w tym czasie zmienia się stan cząstki B (kwantowy rowerek ) .Natomiast druga jest taka że wiemy ze cząstka A ma przeciwny stan do cząstki B tylko nie wiemy która ma jaki aż tego niesprawdzimy (martwy i żywy kot w pudełku ) .Ja raczej przychylam się do tej drugiej a to znaczy że mój opis jest prawidłowy. Uprzejmie proszę o wyprowadzenie mnie z błędu w języku zrozumiałym dla 3 roku studiów technicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin M Re: proste wyjaśnienie - dokładniej IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 26.11.04, 07:45 Nie doczekałem się odpowiedzi wiec oto proste wyjaśnienie trochę dokładniej: Jeśli rozdzielimy dwa splątane fotony to jakakolwiek zmian stanu kwantowego jednego z fotonów niema najmniejszego wpływu na drugi ,jedynie co możemy zrobić to sprawdzić stan fotonu A , i od tego momentu wiemy jaki jest stan fotonu B – (stan fotonu B się nie zmienia ! tylko z niewiadomego staje się wiadomy) niema żadnego przekazu informacji z A do B . Można jednak tym sposobem dokonać natychmiastowego (szybciej niż światło) skopiowania obiektu . W Bardzo dużym uproszczeniu . Jeśli chcemy przeteleportować np. kubek z gorącą kawą to do drugiego oddalonego urządzenia teleportującego musimy włożyć podobny kubek np. z zimną kawą .Następuje teleportacja w której wyniku otrzymujemy dwa identyczne kubki z gorącą ... mazią !!! .Dzieje się tak ponieważ podczas odczytu stanu kwantowego atomów kubka całkowicie niszczymy informacje o jego zawartości. Tak więc jeżeli chcemy z mazi odzyskać naszą kawę to musimy przesłać normalną drogą dodatkową informację (i tu przychodzi foton X) i za jej pomocą odtworzyć stan kubka przed telepotracją. (Jeżeli zastosowałem za mało dokładną analogię to chętnie odpowiem bardziej szczegółowo) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin M Re: a jednak miałem rację !!! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 26.11.04, 09:07 Właśnie przeczytałem ciekawy artykuł w świecie nauki Nr 11.2004 www.swiatnauki.pl/?q=art&n=200410a&p=3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski Re: a jednak miałem rację !!! IP: 5.3.1R4D* / *.nus.edu.sg 26.11.04, 15:52 Panie Marcinie, Ciesze sie ze podjal sie Pan trudu "rozgryzienia" problemu. Polecam tez lekture moich wczesnieszych wypowiedzi na tym formum, jak i "impp"- a. po pewnym czasie zauwazy Pan, ze Pana pierwsza wypowiedz na tym forum byla, powiedzmy,... nie oparta na rzetelnej wiedzy. Pana opis w "jednak mialem racje" jest troche lepszy, ale niestety jeszcze niespojny. Ale najwazniejsze jest "drazenie" problemu! MZ PS: link do angielskiej wersji artykulu Zeilingera: www.quantum.univie.ac.at/links/sci_am/teleportation.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Zukowski sprostowanie IP: 5.3.1R4D* / *.nus.edu.sg 27.11.04, 11:08 Artykul Zeilingera ukazal sie w Swiecie Nauki w lipcu 2000. Odpowiedz Link Zgłoś