Dodaj do ulubionych

Narodziny kwantowego internetu

09.08.12, 13:20
Kolejny dowód na nieistnienie "naszego" Boga. Nie rozumiesz dlaczego? Cóż, to dlatego że w polskiej szkole ciągle uczy się mitów chrześcijan i żydów, zamiast nowoczesnych teorii na temat powstania i przyczyn życia. Ale jeśli nie wierzysz w bajki, to śięgnij choćby do książki "Bóg a nowa fizyka". Chińczycy już ją przeczytali :)

i nie budują Jezusa w Świebodzinie, a uniwersytety i laboratoria.
Obserwuj wątek
    • 0adam12 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 01:15
      czyli uważasz że boga nie ma a uczniowie w szkołach nie po wini uczyć się religii a więc nie warto też uczyć się o swojej tradycji i historii która jest związana z religią chrześcijańską czy o to ci chodziło ? co do twoich przekonań że boga nie ma ja to szanuje ale nie popieram są na świecie rzeczy które ludzie nie rozumieją lub też nie chcą zrozumieć może wydaje ci się że jestem zabobony ale tak nie jest po prostu twierdze że w naszym wszechświecie są rzeczy niewytłumaczalne lub też niezrozumiałe dla naszego umysłu .
      • kazek200 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 08:45
        Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu. Teoria ewolucji jest tylko teorią ewolucji, i nie wyjaśnia powstawania gatunków. Nauka zawsze da się pogodzić z wiarą. Nie może tylko tego zrobić kto o bardzo ograniczonym rozumku.
        • downconversion Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 09:00
          zabawne jest twierdzenie, ze nauka i religia sa do pogodzenia.
          Ile religijnych twierdzen juz trzeba bylo wycofac. Swiat ma znacznie wiecej lat niz to jest do wyliczenia z Biblii, i to nie para razy ale 3 miliony razy wiecej. W biblii mamy kreacje gatunkow z kapelusza, a niestety napewno bylo to proces powolny - ewolucyjny (nawet jezeli byl sterowany przez Boga Ojca w Trojcy Jedynego)
          Ziemia byla w centrum wszechswaita, a tu mamy miliardy ukladow slonecznych.

          Religia gdy podaje tezy sprawdzalne - jak dotad zawsze przegrywala. Przy niesprawdzalnych -
          slodkie zycie w raju, trzyma sie dobrze. Bo lubimy miec nadzieje.
          • 0adam12 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 12:06
            twierdzisz że religie i naukę nie można pogodzić ludzie którzy nie wczytują się w biblie nie mogą powiedzieć nic ciekawego lub nowego biblia czytają ludzie wykształceni i zgadzają się z tym że biblie nie można interpretować dosłownie sam Darwin twierdził że religie i naukę można pogodzić
            • asteroida2 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 12:16
              > czytają ludzie wykształceni i zgadzają się z tym że biblie nie można interpretować
              > dosłownie

              Nie podpieraj się autorytetem "ludzi wykształconych", tylko używaj własnych argumentów.
              Ludzie wykształceni wierzą zarówno w sensowne rzeczy jak i w kompletne bzdury. Wynika to z tego że potrafią często bardzo inteligentnie bronić swoich przekonań, które uzyskali w kompletnie nieinteligentny sposób - np. przez wpojenie im ich batem we wczesnym dzieciństwie.

              Z pewnością jeśli czytasz coś i "nie interpretujesz tego dosłownie", to możesz pogodzić to ze wszystkim. Możesz pogodzić książkę telefoniczną z patriotyzmem, a tebelę rozgrywek ekstraklasy możesz pogodzić z nowym numerem Cosmopolitan. Wystarczy że odpowiednio "metaforycznie zinterpretujesz" to, co jest tam napisane.
            • europitek Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 13:41
              0adam12 napisał(a):
              > ludzie którzy nie wczytują się w biblie nie mogą powiedzieć nic
              > ciekawego lub nowego

              Tzw. klasycy marksizmu raczej nie wczytywali się w Biblię, ale jednak wymyślili i wprowadzili całkiem nowy ustrój społeczny.

              > zgadzają się z tym że biblie nie można interpretować dosłownie

              Zatem bóg opisany w Biblii jest metaforą, a nie rzeczywistym bytem. Czyli ci "ludzie wykształceni" co to ją czytają są kryptoateistami (i nie tylko), skoro twierdzą, że wierzą w coś, o czym wiedzą, że go realnie nie ma.
    • aaannemarie Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 14:13
      Wiara w Boga, wielkiego Tatusia, który za nas decyduje, nie inspiruje do stawiania sobie pytań. Jest nie do pogodzenia z dociekliwością. Religia kłóci się z nauką.
      • dum10 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 14:52
        aaannemarie napisała:

        > Wiara w Boga, wielkiego Tatusia, który za nas decyduje, nie inspiruje do stawia
        > nia sobie pytań. Jest nie do pogodzenia z dociekliwością. Religia kłóci się z nauką.

        Przepraszam,ze sie tutaj wtrace,ale nie rozumiem dlaczego tutaj wszyscy pisza o religii
        jak ten watek jest o internecie kwantowym?
        Ale skoro juz zacytowalem Ciebie jako ostania tu wypowiedz to powiem tez co ja naprawde
        mysle o tym wszystkim.
        Uwazam,ze religia jest tak samo czlowiekowi potrzebna jak nauka,czyli nie jest potrzebna.
        Czy Slonce wie o tym dlaczego swieci? Nie wie.A swieci.Czy drzewo wie o tym jak rosnac?
        Nie wie.A rosnie i to zwykle prawidlowo jak ma warunki ku temu,itd.
        Ze wszystkiego co tylko istnieje tylko czlowiek uwaza ze musi wiedziec,czyli miec wiedze aby
        zyc.Co za nonsens.Ale ten nonsens stal sie obecnie koniecznoscia dla czlowieka,gdyz wlasnie
        zarowno w nauce jak i religii zaszedl za daleko.Obie drogi prowadza do nikad ale jest juz za pozno.
        Cywilizacja nasza nie ma odwrotu i musi brnac dalej w ten nonsens i rozwijac nauke.
        To,czy moze sie obyc bez religii jest sprawa dyskusyjna obecnie,ale chcoby kiedys sie od niej
        uwolnila to niestety,ale juz nigdy nie uwolni sie od nauki.
        Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo obecnie nasze zycie od niej zalezy.Bez niej
        nie ma ludzkosci,a moglo byc inaczej.
        I to tym gorzej im wieksza jest cywilizacja.Mieszkam w klimacie w ktorym mam teraz ponad 30 pare
        stopni i olbrzymia wilgotnosc.Ten miesiac zawsze co roku a juz w tym szczegolnie jest tutaj
        tropikalny.Jak przyjdzie burza (dzisiaj maja byc wieczorem) to ja sie pakuje.Pakuje swoj
        laptop i pare rzeczy osobistych,toaletowych na wypadek wylaczenia energii elektrycznej,bo
        bez klimatyzacji nie przezyje chyba tutaj do rana nawet.Pakuje sie aby w razie czego zejsc
        na dol do garazu z laptopem,wsiasc w auto,wlaczyc klime i pojechac do hotelu.
        Hotele tutaj maja tak jak i oczywiscie szpitale wlasne generatory,no ja nie mam.
        Ale gdybym zyl zawsze bez klimy to bym gwizdal na burze.A tak sie przyzwyczailem i dlatego
        moga nie przezyc.Podobnie mam tutaj z chodzeniem.W ogole nie chodze.Dlaczego?
        Bo nie ma gdzie.Ulice nie maja chodnikow a do najblizszego sklepu kilka mil.
        Przesiadam sie z biurka do auta a w pracy na stolek przy biurku i spowrotem.Nie mam
        kiedy chodzic i z tego powodu caraz ciezej mi chodzic,pewnie niedlugo bede potrzebowal wozek.
        Niektorzy sa tutaj cwaniaki i biegaja po ulicach,ale mnie nie stac na taki komfort woli.
        Malo nam jest tego i chcemy zbudowac sztuczna inteligencje aby roboty za nas wszystko
        zrobily a my bedziemy lezec, w trumnie bo miesnie nam zaniklna calkowicie.
        Przezyaja tylko ludzie o silnej woli ktorzy beda cwiczyc swa kondycje.A ile takich jest?
        Nie wiadomo.
        • aaannemarie Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 19:08
          Nauka jest potrzebna do polepszenia i wydłużenia życia. Gdyby 30 lat temu w Polsce wszczepiano by-passy, mój ojciec nie umarłby w sile wieku. Gdyby nie było Internetu, nie rozmawialibyśmy. Gdyby nie okrycia naukowe, ludzie żyliby po 30 lat, w jaskiniach, z 4 zębami w ustach. Czy byliby szczęśliwi? Gdyby nie znali niczego innego, może tak. Ale wielu ludzi trawi chęć poznania, na szczęście.
          • dum10 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 19:32
            aaannemarie napisała:

            >Ale wielu ludzi trawi chęć poznania, na szczęście.

            Rzeczywiscie,chec poznania czyli ciekawosc nie daje czlowiekowi spokoju.Ale rozwijajaca
            sie cywilizacja rodzi nowe problemy.Dawniej umierali na gruzlice dzis z braku ruchu czy zlego
            odzywiania.
            Choroby cywilizacyjne gnebia ludzi.Wysoki stopien urbanizacji rodzi choroby leku,alienacje i
            depresje.
            Czy rozwoj nauki w dziedzinie medycyny zdazy przed rozwojem innych dziedzin ktore wymagaja
            od czlowieka innej kondycji? Czy tez zginiemy wszyscy z powodu zbyt szybkiego tempa
            rozwoju techniki i zanieczyszczenia srodowiska? Nie wiadomo.
            Prowadzimy ryzykowna gre i niewiele nas w sumie obchodza przyszle pokolenia.:(
            • asteroida2 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 20:02
              > Ale rozwijajaca sie cywilizacja rodzi nowe problemy.
              > Dawniej umierali na gruzlice dzis z braku ruchu czy zlego odzywiania.

              Bzdura. Ludzie umierają głównie na raka i choroby serca, a nie "z braku ruchu".
              Ruch i zdrowe odżywianie może oczywiście przedłużyć twoje życie, ale nie sprawią, że nie umrzesz. Niezależnie od postępów medycyny, 100% ludzi w końcu na coś umiera. Jak medycyna leczy ich z jednej choroby, to potem umierają na inną. Ale głupotą jest mówienie, że to "cywilizacja tworzy te problemy". One zawsze były, tylko nie było ich widać, bo przysłaniały je inne, kiedyś o wiele poważniejsze.

              > Choroby cywilizacyjne gnebia ludzi.Wysoki stopien urbanizacji rodzi choroby leku,alienacje i
              > depresje.

              Skąd przyszło ci do głowy, że wcześniej ludzie nie mieli takich problemów?
              Bo ty ich nie miałeś? Bo nie są odnotowane w starożytnych kronikach? Czy może wyczytałeś gdzieś o prymitywnych ludziach żyjących "w zgodzie z naturą", którzy byli zawsze szczęśliwi i roześmiani?

              > Czy rozwoj nauki w dziedzinie medycyny zdazy przed rozwojem innych dziedzin
              > ktore wymagaja od czlowieka innej kondycji? Czy tez zginiemy wszyscy z powodu zbyt
              > szybkiego tempa rozwoju techniki i zanieczyszczenia srodowiska? Nie wiadomo.
              > Prowadzimy ryzykowna gre i niewiele nas w sumie obchodza przyszle pokolenia.:(

              Zanieczyszczenie środowiska świadczy akurat o prymitywnej technice, a nie o jej rozwoju. W miarę rozwijania techniki zanieczyszczenie środowiska maleje.

              Jak dotąd rozwój techniki ma jednoznacznie pozytywny wpływ na naszą przeżywalność.
              Oczywiście to nie dowodzi tego, że w przyszłości nas nie zabije. Ale mówienie, że to "ryzykowna gra" ma tyle samo sensu co mówienie że leczenie zębów, zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna to ryzykowna gra, bo nie wiadomo czy nas kiedyś nie zabije.
              • dum10 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 20:28
                asteroida2 napisał:

                > Bzdura. Ludzie umierają głównie na raka i choroby serca, a nie "z braku ruchu".

                Zapomnialem o raku,ale on jest tez choroba cywilizacji.Wiele mieszkan buduje sie z tworzyw
                (pustaki) zawierajacych radon.Stres tez nie pozostaje bez wplywu na te chorobe.
                A wieksza umieralnosc na serce wynika wlasnie z braku ruchu ktory jest przyczyna calej
                grupy chorob krazenia.

                > Skąd przyszło ci do głowy, że wcześniej ludzie nie mieli takich problemów?
                > Bo ty ich nie miałeś? Bo nie są odnotowane w starożytnych kronikach? Czy może w
                > yczytałeś gdzieś o prymitywnych ludziach żyjących "w zgodzie z naturą", którzy
                > byli zawsze szczęśliwi i roześmiani?

                Z artykulow popularno-naukowych w ktorych sie dowodzi ze urabanizacja wzmaga choroby psychiczne.
                Dlatego teraz duzo ludzi buduje sobie domy na wsi pod miastem,zeby choc wieczorem
                posiedziec na lonie natury.

                > Zanieczyszczenie środowiska świadczy akurat o prymitywnej technice, a nie o jej
                > rozwoju. W miarę rozwijania techniki zanieczyszczenie środowiska maleje.

                Nie calkowicie,w przewazajacym procencie wynika z dbania o wlasny interes
                (katastrofa ekologiczna w Zatoce Meksykanskiej)

                • asteroida2 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 21:06
                  > A wieksza umieralnosc na serce wynika wlasnie z braku ruchu ktory jest przyczyna
                  > calej grupy chorob krazenia.

                  Jeśli tak sądzisz, to sam odpowiedz sobie na pytanie: czy ludzie którzy mieszkają poza miastem i dużo się ruszają, nie umierają na raka ani na choroby układu krążenia?

                  Może w ogóle nie umierają, tylko żyją wiecznie? Czy może umierają z innych przyczyn, które zgodnie ze swoją logiką nazwałbyś "chorobami powodowanymi przez dużo ruchu i życie poza miastem"?

                  > Z artykulow popularno-naukowych w ktorych sie dowodzi ze urabanizacja wzmaga
                  > choroby psychiczne.

                  A o ile wzmaga? Jak wyglądają statystyki zapadania na choroby psychiczne w miastach o liczebności 100 tys, 1 miliona i 10 milionów?
                  Czy przypadkiem nie jest tak, że statystyki jakichkolwiek chorób są bardzo wyraźnie skorelowane z bliskością szpitali i lekarzy? I dlatego w miarę urbanizacji rośnie częstotliwość wszystkich chorób, ale jednocześnie rośnie długość życia, bo ludzie zamiast spokojnie umierać idą do lekarza? A w miarę jak dostęp do lekarzy staje się coraz łatwiejszy, liczba schorzeń cały czas rośnie, bo ludzie chodzą do lekarzy z coraz błahszymi problemami?

                  > Dlatego teraz duzo ludzi buduje sobie domy na wsi pod miastem,zeby choc
                  > wieczorem posiedziec na lonie natury.

                  Ale rezygnują w tych domach z najnowszej techniki? Czy korzystają tam z elektryczności, bieżącej wody, internetu, automatycznych pralek i zmywarek? Czy jeżdżą samochodami, korzystają z dentysty i lekarza, robią zakupy w supermarketach? Czy pracują za stawki takie jak w miastach i posyłają swoje dzieci do dobrych szkół?

                  Bo jeszcze niedawno korzystanie z tego wszystkiego wymagało mieszkania w mieście. Dzisiaj rozwój techniki sprawił, że możliwe stało się życie poza miastem i jednocześnie korzystanie z tych wszystkich luksusów, dla których wcześniej ludzie przenosili się do miast.
                  Gdyby nie ten rozwój, musieli by wybierać: albo prąd i ciepła woda w brudnym blokowisku, albo lampa naftowa i woda ze studni w domku pod lasem.

                  >> W miarę rozwijania techniki zanieczyszczenie środowiska maleje.
                  > Nie calkowicie,w przewazajacym procencie wynika z dbania o wlasny interes

                  Jak sądzisz, czy teraz ludzie dbają bardziej albo mniej o własny interes niż w czasach komunizmu, w średniowieczu, w starożytności albo w czasach prehistorycznych?
              • europitek Re: Narodziny kwantowego internetu 11.08.12, 04:55
                > > Choroby cywilizacyjne gnebia ludzi.Wysoki stopien urbanizacji rodzi
                > > choroby leku,alienacje i depresje.
                >
                > Skąd przyszło ci do głowy, że wcześniej ludzie nie mieli takich problemów?

                Dum powtózył obiegowe opinie, ale jest w tym ziarno prawdy. W ciągu ostanich trochę ponad 100 lat mieliśmy w krajach europejskich dwa okresy intensywnych zmian urbanizacyjnych i w obu przypadkach towarzyszyły im efekty w postaci spadku rozrodczości, wzrostu częstosci samobójstw, a nawet skrócenia długości życia pewnych kategorii ludności.

            • aaannemarie Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 20:10
              Oczywiście, że głupio eksploatując matkę Ziemię, niszczy się ją. Mimo, że żyjemy dłużej (i cierpimy dłużej), zżera nas stres (mnie zżera :)). Mało ludzi potrafi się wznieść aby pomyśleć o losie przyszłych pokoleń, większość ogranicza się do myślenia o swoich pisklętach ("a co mnie obchodzą inni"). To właśnie wynalazcy, naukowcy są najczęściej wizjonerami patrzącymi w przyszłość.
              • dum10 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 21:17
                aaannemarie napisała:

                > To właśnie wynalazcy, naukowcy są najczęściej wizjonerami patrzącymi w przyszłość.

                Tak,ale rowniez i tacy ludzie wrazliwi jak Ty czy ja.:)
            • europitek Re: Narodziny kwantowego internetu 11.08.12, 04:42
              dum10 napisał:
              > Choroby cywilizacyjne gnebia ludzi.Wysoki stopien urbanizacji
              > rodzi choroby leku, alienacje i depresje.

              To nie jest takie proste. W przeszłości też były choroby cywilizacyjne, ale inne niż współcześnie.
              Kiedy w Starożytności zaczęło powstawać dużo miast w Europie to pojawił się problem malarii, ponieważ miasta zakładano w miejscach łatwych do obrony i blisko zbiorników wodnych. W efekcie sporo miast powstało w ujściach rzek i różnych bagniskach. Zanim nastąpiło ich osuszenie zdążyła się nawet rozwinąć południowoeuropejska odmiana odporności na tę chorobę.
              Trzeba też brać pod uwagę, że w przeszłośći ludzie żyli praktycznie jednakowo długo, a raczej jednakowo krótko. Na szerszą skalę zaczęło sie to zmieniać dopiero w XVIII w., a i to tylko w wybranych krajach. Krótkie życie powodowało, że wiele chorób nie ujawniało się w skali masowej - inne rzeczy zabijały ich szybciej i sprawniej.

              > Czy tez zginiemy wszyscy z powodu zbyt szybkiego tempa
              > rozwoju techniki i zanieczyszczenia srodowiska?

              To jest praktycznie niemożliwe. ponieważ w momencie, gdy naciski cywilizacyjne przekroczą naszą jednostkową wytrzymałość zacznie się proces spowalniania dalszych zmian. W końcu dojdzie do ich zastopowania, gdy osiągniemy granice naszych fizykalnych możliwości. Nieskończoność (nieskończony rozwój) w przyrodzie nie występuje.

              > Prowadzimy ryzykowna gre i niewiele nas w sumie obchodza przyszle pokolenia.:(

              To skutek szybkich i nieprzewidywalnych zmian sytuacji. W takich warunkach martwienie sie o przyszłośc niewiele daje, ponieważ nie wiadomo jaka ta przyszłosć być może.
              • dum10 Re: Narodziny kwantowego internetu 11.08.12, 15:29
                europitek napisał:

                > dum10 napisał:
                > > Choroby cywilizacyjne gnebia ludzi.Wysoki stopien urbanizacji
                > > rodzi choroby leku, alienacje i depresje.
                >
                > To nie jest takie proste. W przeszłości też były choroby cywilizacyjne, ale inn
                > e niż współcześnie.

                A czy ja mowie ze jest proste? Byly inne i o to chodzi. Mieszkaniec wsi nie moze dostac takiej choroby
                jak mieszkaniec dzisiejszej aglomeracji miejskiej.W Polsce a nawet i miastach europejskich
                trudno sobie to wyobrazic,chyba ze w b.duzych.Przejedz do Ameryki,a zrozumiesz to.
                Ja chcesz mozesz tez zadzwonic teraz do jakiegos psychiatry w lub kolo New York i sprobowac
                sie z nim umowic.Najblizsze wolne teminy maja za 2-3 miesiace,tyle ludzi chodzi tam.
                Powiesz,ze maja migrene i taka tu moda.Mozesz powiedziec cokolwiek jezeli jestes uparty.
                Ktos inny moze mi zarzucic subiektywnosc,ale wlasnie to co srednio odczuwa mieszakaniec Europy
                (tym bardziej Polski) po przyjezdzie do Ameryki jest bardzo dobrym testem na reakcje
                ludzkiej psychiki.I ja mowie o pobytach dlugich a nie wycieczkach.

                > > Czy tez zginiemy wszyscy z powodu zbyt szybkiego tempa
                > > rozwoju techniki i zanieczyszczenia srodowiska?
                >
                > To jest praktycznie niemożliwe.

                A to niby dlaczego? Swiatowa wojna atomowa na tle religijnym Cie nie rusza? Wojna
                atomowa o utrzymanie hegemonii i przestrzeni zycia tez.A zmiany klimatyczne wywolane
                zanieczyszczeniem? Jak sie przekroczy pewien prog to proces jest nieodwracalny.

                Ja widze destukcje w tym,ze na swiecie wymiera "racjonalna" religia a jej miejsce zajmuje
                ateizm i religie fanatyczne.

                > > Prowadzimy ryzykowna gre i niewiele nas w sumie obchodza przyszle pokolen
                > ia.:(
                >
                > To skutek szybkich i nieprzewidywalnych zmian sytuacji. W takich warunkach mart
                > wienie sie o przyszłośc niewiele daje, ponieważ nie wiadomo jaka ta przyszłosć
                > być może.

                To,ze nic nie daje to masz racje,ale zle rozumiesz przyczyne tego?
                Zwykle kazdemu to zwisa,w zasadzie mnie tez.I to jest ta przyczyna.
              • allegropajew Re: Narodziny kwantowego internetu 22.08.12, 13:11
                Akurat ludzie żyli praktycznie tyle, co teraz. Duża była tylko smiertelność noworodków.

                W armii rzymskiej służyło się od 17. do 65. roku życia. Co oznacza, że ludzie byli w pełni sił tyle mniej więcej, co teraz.

                Mało jedli i dlatego mniej umierali na niektóre choroby spowodowane otyłością, za to byle skaleczenie mogło się źle skończyć. No i epidemie, słusznie tu przywołane.

                Gościula
          • petrucchio Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 20:24
            aaannemarie napisała:

            > Nauka jest potrzebna do polepszenia i wydłużenia życia. Gdyby 30 lat temu w Pol
            > sce wszczepiano by-passy, mój ojciec nie umarłby w sile wieku. Gdyby nie było I
            > nternetu, nie rozmawialibyśmy. Gdyby nie okrycia naukowe, ludzie żyliby po 30 l
            > at, w jaskiniach, z 4 zębami w ustach. Czy byliby szczęśliwi? Gdyby nie znali n
            > iczego innego, może tak. Ale wielu ludzi trawi chęć poznania, na szczęście.

            W zasadzie racja, ale nie w przypadku zębów. Próchnica była bardzo rzadka u wczesnych hominidów (w tym neandertalczyków) oraz w paleolitycznych i mezolitycznych populacjach _Homo sapiens_ (myśliwych/zbieraczy). Większość ludzi miała wtedy uzębienie bez ubytków. Dopiero bogata w skrobię dieta neolitycznych rolników/hodowców spowodowała nasilenie występowania próchnicy, ale jeszcze w czasach rzymskich przeciętny człowiek tracił przez to 1-3 zęby. Prawdziwa epidemia próchnicy wybuchła w Europie ok. 1000-1500 lat temu, kiedy na coraz większą skalę zaczęto używać różnych słodzików, m.in. cukru trzcinowego importowanego z Bliskiego Wschodu. Plagę próchnicy zahamował dopiero współczesny postęp stomatologii. Mimo to przeciętny "cywilizowany człowiek" w naszych czasach ma zęby w o wiele gorszym stanie niż "jaskiniowcy".

            www.uic.edu/classes/osci/osci590/p-11.1-1.gif
            • aaannemarie Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 21:19
              Standardowym pokarmem biednego mieszkańca Cesarstwa rzymskiego, na terenie dzisiejszej Italii był chleb nasączony oliwą i wino. :) Dziś w pociągu widziałam mamusię, która 7 letniemu chłopcu na 4-godzinną podróż zabrała.... torbę snikersów :)
              • dum10 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 21:40
                aaannemarie napisała:

                > Dziś w pociągu widziałam m
                > amusię, która 7 letniemu chłopcu na 4-godzinną podróż zabrała.... torbę snikersów :)

                No widzisz,a tutaj wizjonerscy naukowcy zaprzeczaja mi,ze nie z obzarstwa ludzie choruja.
                • aaannemarie Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 21:59
                  Chorują od parszywego słodkiego jadła i od nadmiaru dóbr, shopingholic potrzebuje terapii. Stąd nowe specjalizacje w psychiatrii. Sytuacja jest rozwojowa :)
                  • dum10 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 22:21
                    aaannemarie napisała:

                    > Chorują od parszywego słodkiego jadła i od nadmiaru dóbr, shopingholic potrzebu
                    > je terapii. Stąd nowe specjalizacje w psychiatrii.

                    Tos nawet trafila pod dobry adres.Ja mam tez miedzy innymi te chorobe.Ostatnio mam
                    manie zamawiania i kasowania przez internet.Zamawialem trzy razy ten sam monitor i
                    go kasowalem bo kiedy zamowilem to mi sie stary naprawial.
                    Komputery Amazon (to przez nich zamawialem) sa jednak dobre,zwrocily mi wszystka forse.
                    Ale z laptopem w Tigerdirect poszlo mi gorzej. Po dwoch zamowienaich jedno ugrzezlo i
                    do tej pory wydzwaniam o forse.Mila Pani ostatnio obiecala nawet wyslac fax do mojego banku
                    aby zwolnili te sume.
                    Psychiarty zas szukam juz dlugo,ale na co innego.Boje sie jechac autem po highway (autostrada),
                    a w tunel to nawet nie wjezdzam.Kiedys wjechalem tam autem i moj termometr pokazal
                    120F (okolo 48C) i jeszcze byl korek w srodku.Masakra. I jak tu nie miec stresu.
                    Jak bym jezdzil w Polsce to moze bym tez umarl na zawal bo tam wszyscy na trzeciego jezdza.
                    Znam facetke ktora sie leczy na shopingholic,maz zabral jej wszystkie karty kredytowe,
                    tak ze masz racje z tymi nowymi specjalnosciami w psychiatrii.
                    • aaannemarie Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 22:54
                      Ciekawe, nie znoszę tuneli, ciasnych pomieszczeń i windy. Dlatego też wolę otwarte przestrzenie niż las (no, wolę las niż windę :)). Co do shopingu, to znam kobiety przywalone stertą niepotrzebnych ubrań i korali, wyjście do sklepów jest ucieczką przed problemami.
                      Kierowcy jeżdżą u nas nie tylko na trzeciego ale i na "durnego", bez wyobraźni. Czytałam na włoskim forum Włochów ostrzegających się przed sposobem prowadzenia w Polsce i szybkościami nieproporcjonalnymi do stanu dróg, a przecież Włosi nie są aniołami cierpliwości na drogach :).
                      Ciao.
    • bimota Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 14:29
      To jest predzej dowod na cuda...
    • bimota Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 15:55
      Tu pisza, ze w 2006 wysylano na 144km...

      www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/183030,Kwantowe-splatanie-dla-poczatkujacych

      Ale jak to dziala ? JAk zwykle nic nie wyjasnili...
      • pioc2 Re: Narodziny kwantowego internetu 10.08.12, 16:39
        > Tu pisza, ze w 2006 wysylano na 144km...

        To był jednak inny eksperyment - źródło splątanych fotonów było w tym samym miejscu, co nadajnik, tj. jeden z fotonów pozostawał na miejscu (i od razu był "konsumowany" w eksperymencie), a w 144-km podróż udawał się tylko drugi.
        Chińczycy zaś rozseparowali oba fotony i mierzyli je niemal jednocześnie, jak się rozbiegły na odległość 100 km.
        • petrucchio Teleportacja? 10.08.12, 17:01
          pioc2 napisał:

          > To był jednak inny eksperyment - źródło splątanych fotonów było w tym samym mie
          > jscu, co nadajnik, tj. jeden z fotonów pozostawał na miejscu (i od razu był "ko
          > nsumowany" w eksperymencie), a w 144-km podróż udawał się tylko drugi.
          > Chińczycy zaś rozseparowali oba fotony i mierzyli je niemal jednocześnie, jak s
          > ię rozbiegły na odległość 100 km.

          Przy okazji: określanie tego, co zrobili, "teleportacją fotonów" jest nadużyciem. Fotony podróżowały normalnie
          • europitek Re: Teleportacja? 11.08.12, 05:09
            > natychmiastowe przesłanie "poza przestrzenią" obiektu
            > lub choćby informacji nie ma tu mowy

            Ta natychmiastowość w mikroświecie to ciekawa sprawa. Różne procesy wewnątrz atomu zachodzą natychmiastowo, ale ciekaw jestem, czy powstawanie wiązań chemicznych też odbywa sie na zasadzie "jeszcze prędzej niż natychmiast". Jeśli tak, to chyba chyba dałoby siewykombinować sposób na natychmiastowe przesłanie informacji za pośrednictwem łańcucha procesów chemicznych?
          • asteroida2 Re: Teleportacja? 11.08.12, 10:32
            > Po raz kolejny i na pewno nie ostatni pobito rekord dystansu, na jakim zachowane zostało\
            > splątanie kwantowe, ale o teleportacji rozumianej jako natychmiastowe przesłanie "poza
            > przestrzenią" obiektu lub choćby informacji nie ma tu mowy.

            Ale "teleportacja kwantowa" oznacza przesłanie ani nie obiektu ani informacji, tylko stanu kwantowego. I to zostało zrobione. Gdyby zamiast "teleportacji fotonów" napisali "teleportacja stanu fotonów", byłoby już poprawnie.

            I choć informacji w klasycznym znaczeniu nie da się w ten sposób przesyłać szybciej niż światła, to sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Bo informacja służy tak naprawdę do korelowania działań. A kwantowe splątanie też można wykorzystać do korelowania działań, nawet bez przesyłania informacji. Nie jest ono aż tak dobre jak przesyłanie informacji, ale w pewnych zastosowaniach taka nie-komunikacja może wystarczyć.
            • petrucchio Re: Teleportacja? 11.08.12, 14:51
              asteroida2 napisał:

              > Ale "teleportacja kwantowa" oznacza przesłanie ani nie obiektu ani informacji,
              > tylko stanu kwantowego. I to zostało zrobione. Gdyby zamiast "teleportacji foto
              > nów" napisali "teleportacja stanu fotonów", byłoby już poprawnie.

              Powiedzmy
            • alsor Re: Teleportacja? 19.08.12, 14:35
              > A kwantowe splątanie też można wykorzystać do korelowania działań,
              > nawet bez przesyłania informacji. Nie jest ono aż tak dobre jak przesyłanie
              > informacji, ale w pewnych zastosowaniach taka nie-komunikacja może wystarczyć.

              To są chyba jakieś arcysprzeczne zeznania.

              I nie widzę zastosowania dla tego przerzucania stanów kwantowych,
              pomijając marginalne, np. szyfrowanie odporne na podsłuch.

              Może w przyszłości byłby z tego pożytek -
              transfer danych pomiędzy jakimiś maszynami optycznymi...
              ale byłby to przecież powrót do metod analogowych.
    • bimota Narodziny kwantowego internetu 13.08.12, 23:33
      Rozumie ktos cos z tego:

      www.cwirko.eu/resources/Paradoks+EPR.pdf

      ?

      I jak by ktos przetlumaczyl te hieroglify na prost jezyk, to tez byl bym wdzieczny:

      pl.wikipedia.org/wiki/Teleportacja_kwantowa
      • europitek Re: Narodziny kwantowego internetu 15.08.12, 14:16
        bimota napisał:
        > Rozumie ktos cos z tego:

        No i teraz widzisz, jak to jest - brak kumatych lub chętnych do odpowiedzi (kumatych lub nie). Kwestię braku odpowiedzi na Twoje pytanie możemy badać jakościowo próbując wykombinować jakieś lańcuchy przyczynowo-skutkowe lub też potraktować probabilistycznie, czyli w takim sam sposób jak to robi fizyka kwantowa ze swoimi problemami.
        Zatem:
        - zdarzeniu "brak odpowiedzi" przypisujemy wartość 0
        - zdarzeniu "jest odpowiedź" przypisujemy wartość 1.
        I teraz już mamy "z górki", czyli możemy powiedzieć, że z prawdopodobieństwem równym 0,5 na tym forum brak ludzi kumatych w tym temacie. Życiowym optymistom pozostaje też możliwość wybrania alternatywnego wniosku, że z prawdopodobieństwem równym 0,5 na tym forum są ludzie kumaci w tym temacie.
        W ten oto sposób mamy już gotową bazę dla badań w zakresie mechaniki naszego forum.

        Co do samego tekstu PDF, nie dziwię się, że masz niejasności, bowiem został on napisany bardzo niejednoznacznie, jeśli chodzi o sposób wyrażania zamierzonych treści. Nawet w opisie samego eksperymentu z polaryzatorem jest tyle niedomówień co do szczegółów, że dla człowieka nie zajmującego się tą tematyką jest to bariera niełatwa do przebrnięcia.
    • petrucchio Kolejny rekord (143 km)? 16.08.12, 21:52
      Wygląda na to, że chiński rekord pobito niemal natychmiast. Doniesienie w arXiv pochodzi od poważnego zespołu, choć nie przeszło jeszcze przez recenzje. Tym razem stan kwantowy teleportowano między La Palmą a Teneryfą (Wyspy Kanaryjskie) na odległość 143 km.
      • petrucchio Link 16.08.12, 21:53
        Byłbym zapomniał:
        arxiv.org/pdf/1205.3909v1.pdf
    • bimota Narodziny kwantowego internetu 18.08.12, 23:37
      Znow niewiele rozumiem, ale chyba jednak mozna podsluchiwac:

      efizyka.net.pl/przechwycenie-klucza-kwantowego-jest-latwe_1774

      No i co to ma wspolnego z internetem ??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka