majka_monacka
25.11.12, 09:33
Obecna dyskusja o symetrii, o tym czy symetria występuje we wszechświecie, nawiązuje do wcześniejszych dyskusji: czy prawa fizyki istnieją obiektywnie? czy istnieją liczby?
Żeby uniknąć ciągłego powracania tutaj dalszych neoplatońskich koncepcji warto pamiętać, że tylko wszechświat istnieje obiektywnie.
Nawet jeśli absurdalna teza projekcji wszechświata przez wyższe cywilizacje na potrzeby nowych świadomych maluczkich, przypomniana przez Alsora byłaby prawdziwa ( :) ), to i tak oznacza to, że gdzieś tam, niedostępny dla naszych zmysłów istnieje obiektywnie jakaś materia, tworząca materialny wszechświat i zdolna do wytworzenia świadomości, jako funkcji tej materii.
Nasze umysły, obserwując zachowanie tego świata, dokonując użytecznych przybliżeń, wykrywają pewne regularności, które nazywamy "prawami przyrody".
Jednakże dalecy jesteśmy od tego, żeby zrozumieć, czym "naprawdę" jest materia. Jedyne co możemy zrobić i co robimy, to takie opisanie zachowań obserwowanej materii, żeby to pozwalało nam przewidywać jej zachowanie, planować nasze działania względem tej materii, wykorzystywać przewidywane zachowania materii do własnych celów. Umysły nasze starają się stworzyć przybliżony lecz spójny model, który to wszystko umożliwi i który da nam satysfakcję w postaci zaspokojenia instynktu "rozumienia".
Heisenberg, zastanawiając się przez pond 20 lat nad wyjaśnieniem dualizmu korpuskularno-falowego napisał:
"It is possible to ask whether there is still concealed behind the statistical universe of perception a "true" universe in which law of causality would be valid. But such speculation seems to us to be without value an meaningless, for physics must confine itself to the description of the relationship between perceptions".
Co oznacza:
"Można pytać, czy poza "statystycznym wszechświatem" ukryte jest wyobrażenie "prawdziwego" wszechświata, w którym prawo przyczynowości obowiązuje.
Jednakże taka spekulacja wydaje się bez wartości i znaczenia, ponieważ fizyka musi się ograniczyć do opisu relacji pomiędzy naszymi postrzeżeniami".