Dodaj do ulubionych

Marihuana i rak

02.03.13, 13:49
Najnowszy numer NEJM (New England Journal of Medicine) przedstawia, moim zdaniem, ciekawą dyskusję na temat zastosowania marihuany w leczeniu paliatywnym pacjentów z chorobą nowotworową.

Na przykładzie 68- letnej pacjentki z przerzutowym rakiem sutka (przerzuty do płuc i kości). Chora otrzymuje chemioterapię (doksorubicyna), z tego powodu doświadcza nudności, które kiepsko są kontrolowane pomimo stosowania dwóch antyemetyków (ondansetron i prochlorperazyny). Mój komentarz: jeśli ondasetron zawiódł to właściwie nie ma pola manewru.
Z powodu bólów kostnych otrzymuje 3g paracetamolu na dobę, wzmacnianych podawaniem oksykodonu (narkotyczny lek p-bólowy, pochodna morfiny).

Brak apetytu dopełnia obrazu.

NEJM zadaje pytanie skierowane do lekarzy, jakiej porady udzieliliby takiej pacjentce, gdyby zadała pytanie o sens palenia marihuany w jej stanie.

Przedstawione są stanowiska redakcyjne "za i przeciw" oraz szeroka dyskusja prowadzona przez czytelników, naturalnie lekarzy.

Dostęp bezpłatny.

www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMclde1300970?query=featured_home#t=cldeOpt2
Inspirującej lektury!
Obserwuj wątek
    • grzes-iek85 Re: Marihuana i rak 24.03.13, 11:30
      Wiadomo że marihuana ma pozytywne strony jednak naduzycie prowadzi do uzależnienia co nie jest dobra rzeczą. Czytałem kiedyś artykuł o lekarzu z UK który w ramach eksperymentu podawał marihuane swojemu pacjentowi przez dosyć długi okres no i kondycja płuc pacjenta znacznie wzrosła a nie uprawiał on sportów itd. Może to jest fake nie wiadomo. Wydaje mi się ze naturalna marihuana ma same plusy - łagodzi stres, odpręża, pomaga w walce z rakiem. Medycyna jednak jest tak skorumpowana, że woli tępić naturalne rzeczy które są lepsze w leczeniu schorzeń od lekarstw za nie wiadomo ile pieniędzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka