Usłyszałem wczoraj w TV, że rząd brytyjski przeznaczył następne 60 mln funtów szterlingów na dalsze prace nad pojazdem Skylon (ściślej - na budowę jego niezwykłych silników). Czyżby miało się udać? Czy w Europie powstanie naprawdę niezwykły pojazd kosmiczny?
Skylon to rakietoplan (wahadłowiec) wielokrotnego użytku, który może operować bezzałogowo, lecz który może wynosić na orbitę i ładunki (do 15 ton) i załogę. Startować i lądować może jak zwykłe samoloty, używając pasa startowego. Jego unikalne silniki zasilane wodorem mogą pracować i w atmosferze, używając powietrza jako utleniacza, i w próżni - jak tradycyjne silniki rakietowe, z wyniesionym tlenem jako utleniaczem.
Słowem - ma to być pierwszy jednostopniowy pojazd kosmiczny. Przy nim amerykańskie wahadłowce mogą się wydawać przejściowym, dziwnym zlepkiem koncepcji, mającym rację bytu tylko na określonym etapie podboju przestrzeni. Ponoć, jak dobrze pójdzie, Skylon mógłby się wznieść już w 2019 roku. Niech będzie i później, byle determinacji i pieniędzy starczyło :)