Dodaj do ulubionych

Na tropie wody - która leczy

31.08.13, 14:14
W poprzednim pości wspomniałem, że Gazeta Wyborcza zamieściła bardzo ciekawy wywiad z R. LLinasem, badczem na którego zwróciłem uwagę. Tylko początek tego wywiadu jest dostępny pod.:

wyborcza.pl/piatekekstra/1,133652,14515157,Neurobiolog_prof__Llinas__Ta_cala_cyfryzacja_to_wielki.html .

Wspomniałem że w tym wywiadzie ów R. Llinas porusza kilka różnych, ciekawych spraw. Jeden z tym tematów dotyczy tzw. "fizycznie zmodyfikowanej wody". Przytoczę wydrukowany (lecz niedostępny on –line) fragment rozmowy dotyczący tej sprawy.

[" Llinas – Mogę panu powiedzieć, nad czym obecnie pracuję. Problem polega na tym, że nie powinienem.

Dziennikarz - proszę powiedzieć
- Pracuję nad biologicznymi właściwościami fizycznie zmodyfikowanej wody. To bardzo
dziwne.
- Nie rozumiem, jak można fizycznie zmodyfikować wodę.
- Ludzie, z którymi współpracuję mają maszynę, która obraca się z gigantyczną prędkością.
Ma tak ogromne ilości energii, że wytwarza bardzo małe bąbelki, nanobąbelki. To bardzo
trudne do uzyskania w przyrodzie. I taka woda ma bardzo ciekawe właściwości.

- Jakie?

- Optymalizuje funkcje komórki.. Leczy raka, astmę, alzheimera.

- To niewiarygodne.

- Owszem. Zamierzam to opublikować i ludzie powiedzą, że nie mam racji. Ale ja wiem,
że mam rację. To jest najbardziej niewiarygodna sprawa, na jaką kiedykolwiek się
natknąłem.


- Naukowcy od lat starają się przekonać, że nawet rak to są dziesiątki, setki różnych chorób.

- U nas wszystkich rozwija się rak, ale go niszczymy, prawda? Dlaczego u niektórych nie jest
on niszczony? Jedyna możliwość jest taka, że organizm nie funkcjonuje najlepiej. Ale jeśli
go zoptymalizujesz .. to wyleczysz wiele chorób, prawdopodobnie przedłużysz mu życie.

- Pan sobie ze mnie żartuje ?

- Mieliśmy właśnie spotkanie z fizykami z Niemiec, ze Szwajcarii, z USA. Próbujemy
zrozumieć, jakie właściwości ma ta woda. Można ją pić. Można ją sobie
wstrzykiwać.
Pomaga, bo sprawia, że komórki osiągają optimum.

- Rozumiem, co pan mówi, ale nie mogę w to uwierzyć.

- W porządku. Jeśli pan nie wierzy to nawet lepiej….

Dziennikarz kończy artykuł następującymi słowami .:

- Jeśli prof. Llinas opowiedział mi om prawdziwych wynikach jeszcze nieopublikowanych badań to stoimy u progu gigantycznego przełomu w naukach medycznych, może największego w tym stuleciu. Jeśli.
…………..
Hm.. próbowałem sprawdzić czy w PubMed są dostępne publikacje Llinasa na temat owej "fizycznie zmodyfikowanej wody". Nie razie nie widzę !

Tym nie mniej sprawa jest ciekawa także od strony "filozofii przyrody". Jak wiadomo od dziesiątek lat trwa spór dotyczący homeopatii – a więc stosowania "niemal czystej" wody – jakkolwiek nieco zmodyfikowanej. Co więcej, przez pewien czas po kolejnym znaczącym objawieniu – tzn. takim, że pojawia się nowe źródełko wody – tryskająca tam woda wykazuje właściwości lecznicze. Zachodzi możliwość - że owe własności lecznicze, przypisywane takiemu właśnie źródełku – wynikają ze szczególnych własności fizycznych tryskającej tam wody. Współpracownicy Llinasa - owe szczególne właściwości wody uzyskują przez "obroty ich maszyny" – a więc rodzaj drgań.

Jeśli ktoś z Państwa wie coś na temat metod "fizycznej modyfikacji wody" to zapraszam.
~ Andrew Wader

P.S.


Przy okazji informuję uprzejmie, że założyłem "prywatne forum dyskusyjne" dostępne pod.:
forum.gazeta.pl/forum/f,246650,Jak_rozumiec_i_naprawiac_swiat.html

Zapewne nie podołam prowadzeniu tego forum, gdyż musiał bym czytać wszystkie posty i zatwierdzać je (lub nie zatwierdzać) do publikacji. Nie mam na to – jak się okazuje czasu. Jak na razie jednak owe eksperymentalne forum istnieje. ~ Andrew Wader


Obserwuj wątek
    • dum10 Re: Na tropie wody - która leczy 31.08.13, 14:20
      Ja wierze tylko w moc uzdrawiajaca wody pochodzacej ze zrodelek,
      ktore powstaly w miejscach gdzie objawila sie ludziom Our Lady.
      • kochamrydzyka Re: Na tropie wody - która leczy 31.08.13, 17:39
        > dum10 napisał:

        > Ja wierze tylko w moc uzdrawiajaca wody pochodzacej ze zrodelek,
        > ktore powstaly w miejscach gdzie objawila sie ludziom Our Lady.

        A woda swiecona, to co.....? :))
        • dum10 Re: Na tropie wody - która leczy 31.08.13, 19:52
          kochamrydzyka napisał:

          > A woda swiecona, to co.....? :))

          Woda swiecona ma wlasnosci utwierdzania w wierze a nie uzdrawiajace.
          Cos Ci sie pomylilo, kolego.
    • pomruk Re: Na tropie wody - która leczy 31.08.13, 22:30
      Cudownych odmian wody mamy chyba setki, to jedna z tych substancji, której "cudowne" odmiany znajdowane są szczególnie często. Niestety, każde takie doniesienie okazywało się dotychczas pomyłką lub humbugiem. Najgłośniejszą chyba "odmianą" wody była poliwoda/woda anomalna, wykryta w latach 60-tych przez uczonych radzieckich. Najgłośniejszą w kręgach naukowych, gdyż na jej istnienie wskazywali chemicy i fizycy, ludzie znający się na rzeczy. Ostateczne wyjaśnienie "tajemniczych" własności wody, skraplanej w kapilarach kwarcowych okazało się trywialne: tak uzyskana woda była silnie zanieczyszczona krzemionką i pozostałościami smarów z aparatury.
      Inne sensacje pochodziły już z mniej fachowego grona. Doniesienia o "pamięci wody" podane przez immunologa Jacquesa Benvenista nie zostały - mino wielu prób - przez nikogo potwierdzone, mimo m. in. wyznaczenia nagrody miliona dolarów za pozytywny wynik weryfikacji.
      Z kolei Japończyk Masaru Emoto, pisarz i "doktor medycyny alternatywnej" "strukturyzował" wodę przez jej zamrażanie i odmrażanie. Wzrost kryształów lodu miał przy tym być sterowany ludzkimi myślami i emocjami. Podczas kryzysu w elektrowni w Fukushimie Emoto zalecał modlitwy do radioaktywnej wody następującej treści:
      "Wodo z Fukushima,
      Przykro nam, że tak cierpisz.
      Wybacz nam. Dziękujemy, kochamy cię"

      Masaru Emoto jest poważanym w wielu kręgach badaczem wody i autorem wielu książek na ten temat.
      Sam byłem świadkiem rozdziału kranowej wody na "żywą wodę" i "martwą wodę" metodą elektrolizy przy wysokich napięciach. Cudowne własności dwu rodzajów wody (otrzymywanych w przestrzeni katodowej oraz i anodowej) dały się - niestety! - prozaicznie wytłumaczyć. Katodowa była alkaliczna, zawierała hydroksosole (gł. węglany) wapnia i magnezu, nie dziw wiec, ze pomagała np. na nadkwasotę. Anodowa była kwaśna, zawierała mnóstwo związków i pachniała chlorem, nie dziwota, że dobrze odkażała skórę. Takie właśnie zastosowania wody - wewnetrzne "żywej" i zewnetrzne "martwej" zalecała plotka... Cudów i nowych własności w tym nie było, za to było sporo szkodliwych domieszek w tak otrzymanych roztworach.
      Takich przykładów jest dużo więcej, z wielu sensacji nie ostała się niestety żadna. Dlatego mym zdaniem bardzo dziwnym byłoby stwierdzenie, że prostymi metodami da sie otrzymać "lek na raka" - dziennikarz zresztą był na tyle przytomny, by zauważyć ze chorób nazywanych "rakiem" jest wiele - i nawiasem mówiąc, na wiele mamy skuteczne sposoby leczenia. Jeden sposób na wszystkie budzi podejrzenie oczekiwania cudu.
      • dum10 Re: Na tropie wody - która leczy 31.08.13, 23:24
        pomruk napisał:

        > Jeden sposób na wszystkie budzi podejrzenie oczekiwania cudu.

        Wlasnie, skad w nas ludziach to oczekiwanie cudu, tesknoty za nieskonczonoscia,
        doskonaloscia czy tez swietoscia?
        W koncu Wszechswiat jest takze i tutaj na Ziemi i to ze pochodzimy z kosmosu jest chyba
        pewniejsze niz to ze nasz gatunek bierze swoj poczatek tylko na Ziemi.
        Na razie wiemy tylko, ze "Mezczyzni sa z Marsa a kobiety z Wenus".
    • nikodem123 Re: Na tropie wody - która leczy 01.09.13, 00:05
      Dziwię się, że coś takiego ukazało się w Gazecie Wyborczej.

      Przecież takie rzeczy może gadać, albo ze schizofrenią paranoidalną (z urojeniami), albo zwykły cwaniak, który dostrzegł popularność serialu "Z archiwum X", więc postanowił zarobić na ludziach z osobowością schizotyczną, schizotymiczną (?).

      andrew.wader napisał:

      > trudne do uzyskania w przyrodzie. I taka woda ma bardzo ciekawe właściwości.
      >
      > - Jakie?
      >
      > - Optymalizuje funkcje komórki.. Leczy raka, astmę, alzheimera.

      Tak, tak usuwa kurzajki, odwraca łysienie.

      Jeśli ktoś wygłasza takie tezy, to ja zacytuję reklamę Orange "Rozum i Serce": - Dowodziki proszę!

      > - To niewiarygodne.
      >
      > - Owszem. Zamierzam to opublikować i ludzie powiedzą, że nie mam racji. Ale ja
      > wiem,
      > że mam rację. [b]

      No właśnie! Wszyscy będą mówić, że nie prawda, ale on WIE.

      Przecież to jest zespół paranoidalny w czystej postaci!
      Albo zwykłe cwaniactwo.
      Albo osobowość narcystyczna, która każde głupstwo wymyśli, aby znaleźć się w mediach, aby znaleźć swoich fanów.


      > - Rozumiem, co pan mówi, ale nie mogę w to uwierzyć.
      >
      > - W porządku. Jeśli pan nie wierzy to nawet lepiej….

      No i o wiarę tu chodzi.
      Zbąbelkowana woda. Dowody naukowe - jakie dowody?! Po co to komu! Tu chodzi o wiarę.
      • andrew.wader Re: Llinas nie jest paranoikiem ! 01.09.13, 14:20
        nikodem123 napisał:

        > Dziwię się, że coś takiego ukazało się w Gazecie Wyborczej.
        >
        > Przecież takie rzeczy może gadać, albo ze schizofrenią paranoidalną (z urojenia
        > mi), albo zwykły cwaniak, który dostrzegł popularność serialu "Z archiwum X", w
        > ięc postanowił zarobić na ludziach z osobowością schizotyczną, schizotymiczną (
        > ?).
        ...
        i niżej

        > Przecież to jest zespół paranoidalny w czystej postaci!
        > Albo zwykłe cwaniactwo.
        > Albo osobowość narcystyczna, która każde głupstwo wymyśli, aby znaleźć się w me
        > diach, aby znaleźć swoich fanów.
        >
        >
        > > - Rozumiem, co pan mówi, ale nie mogę w to uwierzyć.
        > >
        > > - W porządku. Jeśli pan nie wierzy to nawet lepiej….
        >
        > No i o wiarę tu chodzi.
        > Zbąbelkowana woda. Dowody naukowe - jakie dowody?! Po co to komu! Tu chodzi o w
        > iarę.

        No więc tak można by o R. Llinasie myśleć. Jednak ocena tego badacza nie jest prosta. W cytowanym artykule stwierdzono, że obublikował on ok. 500 prac w recenzowanych czasopismach. Łatwo sprawdzić w PubMed, że jest to prawda.

        No cóż .. jest pewną prawidłowością, że świeże, nowatorskie koncepcje formułują ludzie którzy: (1) z jednej strony myślą bardzo racjonalnie .. to tego stopnia, że są w stanie przezwyciężyć wymagania recenzentów 500 -set prac, ale którzy (2) z drugiej strony są w stanie wygenerować na podstawie (a) intuicji i (b) silnej woli pomysł .. który początkowo wydaje się niewiarygodny .. Oficjalna nauka zawsze próbuje takim ludziom zamknąć usta. Odnośnie owego R. Llinasa było to widać nawet w trakcie dyskusji na temat jego koncepcji o
        "podstawowej zasadzie konstrukcyjnej mózgu" , co starałem się przypomnieć pod.:
        forum.gazeta.pl/forum/w,32,144232665,146650315,Jak_zorganizowac_androidom_zycie_wewnetrzne_.html ~ Andrew Wader

        • dum10 Re: Llinas nie jest paranoikiem ! 01.09.13, 14:59
          "- Ludzie, z którymi współpracuję mają maszynę, która obraca się z gigantyczną prędkością.
          Ma tak ogromne ilości energii, że wytwarza bardzo małe bąbelki, nanobąbelki. To bardzo
          trudne do uzyskania w przyrodzie. I taka woda ma bardzo ciekawe właściwości.
          - Jakie?
          - Optymalizuje funkcje komórki.. Leczy raka, astmę, alzheimera. "

          Nie rozumiem dlaczego tak mialoby nie byc?
          Ale jezeli myslisz Andrew, ze zrodelko ktore bije w miejscu objawienia ma tez taka wode,
          to musze zaprzeczyc, bo tam nikt jej nie wyprodukowal w ten sposob.
          • andrew.wader Re: Geofizyczna modyfikacja wody ! 01.09.13, 15:22
            dum10 napisał.:
            > Nie rozumiem dlaczego tak mialoby nie byc?

            > Ale jezeli myslisz Andrew, ze zrodelko ktore bije w miejscu objawienia ma tez t
            > aka wode,
            > to musze zaprzeczyc, bo tam nikt jej nie wyprodukowal w ten sposob.

            Podpuszczasz mnie na wypowiedzi dotyczące zagadnień, które forum "nauka" nie obejmuje.. No ale na twoją odpowiedzialność krótko odpowiem. Otóż "jest założenie" że znaczące objawienia takie jak Lourd, Fatima .. są powodowane przez nadistoty, które stawiają sobie cele "populacyjne" .. im znane, a słabo rozumiane przez nas. Część osób zgłębiających wydarzenia w Fatimie wręcz próbowała je wyjaśnić właśnie drganiami tektonicznymi i innymi zjawiskami fizykalnymi (m.inn. było słyszalne dziwne "buczenie" - za które były odpowiedzialne drgania mikrofalowe) . Jest możliwe, że nadistota decyduje się na aranżację objawienia, jeśli wiedzą że dany punkt planety - wykazuje szczególne właściwości geologiczno - fizykalne, które wpłyną na jakość wody.
            Gdzieś czytałem, że zespół lekarski pracujący przy obsłudze .. "uzdrowiska".: Lourd skarżył się, że zdolności uzdrawiające tego miejsca maleją .. Zapewne właściwości geofizyczne takich miejsc nie są trwałe ~ Andrew Wader.

            Zawsze można dalej na forum.:
            forum.gazeta.pl/forum/f,246650,Jak_rozumiec_i_naprawiac_swiat.html
            • jotde3 Re: Geofizyczna modyfikacja wody ! 01.09.13, 15:27
              > Gdzieś czytałem, że zespół lekarski pracujący przy obsłudze .. "uzdrowiska".:
              > Lourd skarżył się, że zdolności uzdrawiające tego miejsca maleją

              maleje jedynie naiwność ludzka , lub inaczej , zmienia ona swoj obszar wystepowania .
            • dum10 Re: Geofizyczna modyfikacja wody ! 01.09.13, 16:35
              andrew.wader napisał:

              > Podpuszczasz mnie na wypowiedzi dotyczące zagadnień, które forum "nauka" nie
              > obejmuje..

              Nauka musi tez obejmowac pewna warstwe aktywnosci czysto racjonalnej zanim wkroczy
              w eksperyment. Einstein nie wymyslil swojej teorii latajac w inne galaktyki ale tu, na Ziemi.
              Problem o ktorym juz pisales, a mianowic zrodelek uzdrawiajacych i ich zwiazku z objawieniami
              nie jest problemem wiary lecz braku odpowiedniej wiedzy.
              Te wiedze ma chyba dostarczyc nauka.
              Przyjmujac Twoja linie rozumowania to nalezaloby sie zastanowic jaki cel maja nadistoty
              w tym, aby tworzyc na Ziemi miejsca kultu?
              No bo chyba nie o samo uzdrowienie im chodzi, lecz wlasnie o zwrocenie uwagi na obecnosc
              we Wszechswicie rzeczywistosci ktora ma wole, bo chce abysmy nie byli zlymi ludzmi, bo to
              moze nas duzo kosztowac. Ostatnie wydarzenia w Syrii pokazuja, ze czlowiek bez moralnosci
              absolutnej lub obiektywnej ulega relatywizmowi moralnemu ktory prowadzi do tragedii.
              Masowe oddawnie czci miejscom objawien i ich cudowne wlasnosci zdrowotne sa wystarczajacym
              powodem do tego aby wytworzyc w ludzkiej swiadomosci pojecie moralnosci obiektywnej.
              Zadajmy wiec sobie pytanie, czy te zrodelka sa zjawiskiem pozytywnym czy negatywnym ?
              Jezeli pominiemy manipulacje religijne to sa one niewatpliwie zjawiskiem pozytywnym
              z powodu o ktorym napisalem wyzej.
              Czy nauka powinna je badac? Na to pytanie wielu tutaj odpowie nie, bo to sa zabobony.
              Moja odpowiedz negatywna ma natomiast inne zrodlo. Ja sie obawiam, ze zracjonalizowanie
              zjawisk nadprzyrodzonych (nie cudow) moze byc niebezpieczne dla wiary w nie.
              Z drugiej strony istnieje mozliwosc przegapienia mozliwosci rozwoju nauki, jako ze zjawiska
              niespojne z nauka sa demonizowane. A przeciez to, co dzis nie jest nauka jutro moze nia byc.
              Dlatego wydaje mi sie ze male zainteresowanie nauki tymi problemami nie jest jej dobrym
              wyborem.
              • kochamrydzyka Re: Geofizyczna modyfikacja wody ! 01.09.13, 19:37
                Nie trzeba nadistot by woda ze zrodla miala wlasnosci lecznicze.
                Wystarczy ze przeplywajac przez jakis rodzaj skal wyplukuje jakies zwiazki mineralne czy mikroelementy ktore moga miec wlasnosci lecznicze dla pewnej grupy osob.
                Dochodzi do tego element wiary ze ta woda pomaga, co przyczynia sie ze organizm bardziej intensywnie broni sie przed atakiem danej choroby.
                "Mind over matter"
                Jednak tu bardziej konieczne jest naukowe zbadanie wlasciwosci lecznicze takiej wody oraz w jakich chorobach moze pomoc.
                Zas wiara ze jest pomocna we wszystkich przypadkach, dla wielu moze byc szkodliwa, jesli ta wiara spowoduje ze chory nie bedzie korzystal z naukowych osiagniec medycznych
                • dum10 Re: Geofizyczna modyfikacja wody ! 01.09.13, 19:58
                  kochamrydzyka napisał:

                  > Zas wiara ze jest pomocna we wszystkich przypadkach, dla wielu moze byc szkodli
                  > wa, jesli ta wiara spowoduje ze chory nie bedzie korzystal z naukowych osiagniec
                  > medycznych

                  Ludzie zawsze beda korzystac najpierw z medycznych terapii a kiedy juz nie ma ratunku
                  to sie lecza ziolami, odwiedzaja uzdrowicieli czy w koncu cudowne zrodelka.
                  Obecnosc tych zrodelek ma wiekszy wplyw na swiadomosc ludzka niz jakies cudowne obrazy
                  czy relikwie.
                  Moga z nich korzystac rowniez ludzie nierelgijni, a takze dla ludzi religijnych jest to wieksze
                  oddzialywanie, gdyz cudowne uzdrowienie pochodzace od np. obrazu ma warunek czystosci
                  moralnej czyli bez grzechu, co dopiero jest po spowiedzi.
                  Tutaj zrodelka sa umieszczone w nature tak jak i inne i kazdy moze z nich skorzystac.
                  Z punktu widzenia teorii swiadomosci zrodelka sa "lepsze" od religii. Nie mozna nimi
                  manipulowac, zakrywac i odslaniac, poswiecac,itd.
                  Ale to jest moralna strona problem, moze wazniejsza tyle ze nie naukowa.
                  Naukowa zas to bardzo male babelki zawarte w niej ktore moga latwiej byc rozprowadzane
                  w organizmie.
                  • andrew.wader Re:Żródełko-neutralne światopoglądowo 02.09.13, 20:24
                    dum10 napisał:


                    > Obecnosc tych zrodelek ma wiekszy wplyw na swiadomosc ludzka niz jakies cudowne
                    > obrazy czy relikwie. Moga z nich korzystac rowniez ludzie nierelgijni, a takze dla ludzi >religijnych jest to wieksze
                    ..
                    > Tutaj zrodelka sa umieszczone w nature tak jak i inne i kazdy moze z nich skorz
                    > ystac.
                    > Z punktu widzenia teorii swiadomosci zrodelka sa "lepsze" od religii. Nie mozna
                    > nimi
                    > manipulowac, zakrywac i odslaniac, poswiecac,itd.
                    > Ale to jest moralna strona problem, moze wazniejsza tyle ze nie naukowa.
                    > Naukowa zas to bardzo male babelki zawarte w niej ktore moga latwiej byc rozpro
                    > wadzane w organizmie.

                    Słusznie zauważasz - że "konstrukcja" wydarzeń toczących się w trakcie znaczących objawień jest zastanawiająca - mimo iż może w jakimś sensie przypadkowa. Otóż zawiera ów "świecki" element - { uruchomiłam Wam źródełko, po to abyści do niego pielgrzymowali } . Wody ze źródełka, rzeczywiście napije się każdy - bez względu na jego światopogląd. Można się temu przypatrzeć w niezwykle ciekawym miejscu objawienia, jakim jest "Szczyrk - Górka". Słusznie też zauważyłeś w którymś z Twoich postów, że wody z tych źródełek nie bada się. Po przyjęciu założenia, że scenariusz takiego znaczącego objawienia - nie jest przypadkowy, należy się zastanowić jaki może mieć cel namówienie milionów ludzi (milionów na rok ) - aby tą wodę pili. Można by zakładać, że chodzi o możliwości leczenia (uzdrawiania) - czy ja wiem profilaktykę? Wchodzi w grę jednak, że chodzi o zmianę kompetencji mentalnych tych milionów ludzi. Teza jest zrozumiała, jakkolwiek trudno ja sprawdzić. Nie jest ona jednak zupełnie nie falsyfikowalna. ~ Andrew Wader
                    • kzet69 Re:Żródełko-neutralne światopoglądowo 22.09.13, 15:03
                      "Po przyjęciu zało
                      > żenia, że scenariusz takiego znaczącego objawienia - nie jest przypadkowy, nale
                      > ży się zastanowić jaki może mieć cel namówienie milionów ludzi (milionów na rok
                      > ) - aby tą wodę pili. "

                      Finansowy kolego, dla tych co wokół tych źródełek rozkręcają cały biznes, vide Lourdes czy nawet maleńkie źródełko koło kościoła Św. Barbary w mojej Częstochowie. Woda jest bezpłatna, ale obstawiona puszkami "na intencję", za to pojemniki na nią są jak najbardziej płatne...
                  • kzet69 Re: Geofizyczna modyfikacja wody ! 22.09.13, 15:00
                    dum10 napisał:
                    "> Naukowa zas to bardzo male babelki zawarte w niej ktore moga latwiej byc rozpro
                    > wadzane
                    > w organizmie."

                    Bąbelki czego i którędy mają być rozprowadzane i po co?
        • asteroida2 Re: Llinas nie jest paranoikiem ! 02.09.13, 17:20
          > Oficjalna nauka zawsze próbuje takim ludziom zamknąć usta.

          To jest nieprawda i jeśli ktoś ci to próbował wmówić, to najprawdopodobniej był oszustem.

          Oficjalna nauka nigdy nie próbuje nikomu zamknąć ust. Niektórzy naukowcy oczywiście mogą czasem innym naukowcom rzucać kłody pod nogi, ale oficjalna nauka nigdy nikogo nie knebluje. Nauka ma po prostu szereg reguł, stworzonych po to żeby odfiltrowywać oszustwa i różne psychologiczne efekty w rodzaju efektu potwierdzania albo dysonansu poznawczego.

          Te reguły nie są jednak tłumaczone w szkołach i wielu ludzi ich nie zna i ich nie rozumie. Tacy ludzie często dają się nabrać oszustom mówiącym że "oficjalna nauka ich knebluje", albo sami zaczynają w to wierzyć gdy z niezrozumiałych dla nich powodów ich cudowne odkrycia nie są przez naukowców akceptowane.
          • andrew.wader Re: Llinas nie jest paranoikiem ! 02.09.13, 20:03
            asteroida2 napisał:

            > > Oficjalna nauka zawsze próbuje takim ludziom zamknąć usta.
            >
            > To jest nieprawda i jeśli ktoś ci to próbował wmówić, to najprawdopodobniej był
            > oszustem.
            >
            > Oficjalna nauka nigdy nie próbuje nikomu zamknąć ust. Niektórzy naukowcy
            > oczywiście mogą czasem innym naukowcom rzucać kłody pod nogi, ale oficjalna
            > nauka nigdy nikogo nie knebluje

            Zgoda, wycofuję się. Nie miałem na myśli reakcji "nauki" w postaci publikacji w czasopismach, łącznie z jakimiś omówieniami redakcyjnymi. Dobrym przykładem jest np. głos kornala-1 i jego argument .: { Na razie wiadomo, że zmodyfikowana elektrokinetycznie woda zmniejsza uszkodzenie mięśni }. Podświadomie chodziło mi o opinie wyrażane w dyskusjach takich jakie toczą się właśnie w takich gremiach jak niniejsze forum - co można stale obserwować ~ Andrew Wader
        • kornel-1 Re: Llinas nie jest paranoikiem ! 17.09.13, 11:06
          andrew.wader napisał:

          > nikodem123 napisał:
          > > Przecież to jest zespół paranoidalny w czystej postaci!
          [...]
          > > Zbąbelkowana woda. Dowody naukowe - jakie dowody?! Po co to komu! Tu cho
          > dzi o wiarę.

          > No więc tak można by o R. Llinasie myśleć. Jednak ocena tego badacza nie jest
          > prosta. W cytowanym artykule stwierdzono, że obublikował on ok. 500 prac w rec
          > enzowanych czasopismach. Łatwo sprawdzić w PubMed, że jest to prawda.


          Daj spokój... Humbuk ma blade pojęcie o temacie. O wodzie nanobąbelkowanej usłyszał tu po raz pierwszy i ochoczo przyswoił słówko */
          Skoro już jednak mowa o psychice i, ogólnie, o pracy mózgu, to przypomniały mi się filmy i opowiadania science-fiction w których bohaterowie rozmawiali z mózgiem pływającym w naczyniu, z którego wystawały rurki dokarmiające.
          https://www.lwcurrey.com/pictures/medium/142819.jpg

          Czy "paranoik" Llimas ma coś z tym wspólnego?
          Otóż udało mu się utrzymać przy życiu wyjęty z czaszki mózg świnki morskiej przez... kilka godzin! [1]. To wyjątkowo długo jak na takie zadanie! Sukces eksperymentu zapewniła... solanka z nanobąbelkowanym tlenem!

          [1] Living brain’s survive in a dish

          */ Stworzone przeze mnie, zresztą :-p

          Kornel
          • kzet69 Re: Llinas nie jest paranoikiem ! 22.09.13, 15:12
            Utrzymał "przy życiu" metabolizm komórek mózgowych czy funkcję mózgu? Bo to diametralnie zmienia sens...
    • jotde3 Re: Na tropie wody - która leczy 01.09.13, 10:53

      > Tym nie mniej sprawa jest ciekawa także od strony "filozofii przyrody". Jak wi
      > adomo od dziesiątek lat trwa spór dotyczący homeopatii – a więc stosowani
      > a "niemal czystej" wody – jakkolwiek nieco zmodyfikowanej.



      a co w tym ciekawego ? biorą wode bo jest zadarmo , latwo dostepna , co by mieli brać do tych swoich specyfików ? złoto ;) buhehehhe
      • kornel-1 Re: Na tropie wody - która leczy 12.09.13, 09:56
        jotde3 napisał:
        > a co w tym ciekawego ? biorą wode bo jest zadarmo , latwo dostepna , co by miel
        > i brać do tych swoich specyfików ? złoto ;) buhehehhe


        Buhehehe. Tak, czasami używa się złota. Prym na tym polu wiodą naukowcy z Rice Univeristy w tym Dmitri Lapotko. Wokół nanocząstek złota zawieszonych w cieczy impuls laserowy wytwarza nanobąbelek (pary tej cieczy). Dalsze podgrzewanie powoduje mikroeksplozję bąbelka i zniszczenie komórki.

        Tu więcej na ten temat, jednakże zaznaczam, że prace cytowane przez andrew.wader dotyczą innych badań.

        Kornel
        • jotde3 Re: Na tropie wody - która leczy 18.09.13, 09:22
          kornel-1 napisał:

          > jotde3 napisał:
          > > a co w tym ciekawego ? biorą wode bo jest zadarmo , latwo dostepna , c
          > o by miel
          > > i brać do tych swoich specyfików ? złoto ;) buhehehhe
          >

          >
          > Buhehehe. Tak, czasami używa się złota. Prym na tym polu wiodą naukowcy z Rice Univeristy w tym Dmitri Lapotko. Wokół nanocząstek złota zawie
          > szonych w cieczy impuls laserowy wytwarza nanobąbelek (pary tej cieczy). Dalsze
          > podgrzewanie powoduje mikroeksplozję bąbelka i zniszczenie komórki.

          ale sprzedawać bedą wode ? prawda ?:)
          • kornel-1 Re: Na tropie wody - która leczy 18.09.13, 16:02
            A nie wiem :(
            Ale Dmitri Lapotko z patentów raczej wyżyje ;-)

            Poglądowo:
            Plasmonic Nanobubbles Speed Detection and Destruction of Cancer

            k.
            • nikodem123 Re: Na tropie wody - która leczy 18.09.13, 22:51
              Koncepcja ciekawa i mająca chyba ręce i nogi.

              Mnie to jednak przypomina "maść na szczury":
              Szczura łapiemy
              i po brzuszku smarujemy.
              Za chwilę
              szczur nie żyje.

              Problemem jest jak oświetlać te komórki nowotworowe laserem?

              No mamy cytometrię przepływową, więc w białaczkach dałoby się. Tylko problemem jest nie to, co jest we krwi, ale to co ukryte w szpiku.
              Nawet w przełomach blastycznych, gdzie sama ilość komórek białaczkowych zaczyna zagrażać życiu jakoś trudno mi jest sobie wyobrazić zastosowanie. Tak, pacjent zostanie podłączony do coś w rodzaju dializatora, który będzie zmiatał komórki białaczkowe. Tylko natychmiast pojawi się problem zespołu rozpadu guza.

              Zespół rozpadu guza jest przykładem, że pacjenta można wyleczyć (skutecznie) na śmierć.

              Przy bardzo dobrej odpowiedzi na chemioterapię komórki białaczkowe rozpadają się uwalniając kwasy nukleinowe. A te wątroba w podskokach przerabia na kwas moczowy, który w takim nadmiarze krystalizuje w nerkach, doprowadzając do ich uszkodzenia. Do tego uwalniany jest potas; przy uszkodzeniu nerek - nieszczęście gotowe.

              Chociaż, może umiarkowanie dawkowana taka "dializa" miałaby sens...

              W guzach litych jakoś nie czuję tej koncepcji.
              Najlepiej usuwa guz... skalpel.
              Owszem nie wszystkie guzy można wyciąć, nawet jeśli są jedno ogniskowe.
              O.K. Ale co? Mamy pociąć narząd na mikrotomie i plasterek po plasterku świecić?

              Jak to sobie autorzy tej publikacji wyobrażają?

              A jak autorzy wyobrażają sobie usuwanie mikroprzerzutów?
              A to jest największy problem.
              Przecież w samej nazwie zawarty jest problem. Są to pojedyncze komórki, które gdzieś się zagnieździły i zaczęły się namnażać.

              Wszystko, co się robi w nauce warto powiązać z czymś medialnym, bo to gwarantuje granty.
              W latach 80-tych hitem było nadciśnienie tętnicze.
              Teraz onkologia i choroby degeneracyjne OUN.

              I autorzy na tym grają, choć mylą się w takim stwierdzeniu:
              "Unfortunately, modern materials and technologies cannot provide cell-specific, rapid, multifunctional processing and treatment of only the cancer cell."

              Ależ jest zupełnie odwrotnie!
              Teraz Big Pharma nie zwraca sobie głowy typowymi cytostatykami, które trują wszystko dookoła. Teraz wszystkie oczy skupione są na terapii celowanej. I są tego efekty znane od nastu lat. Właśnie traci patent rituximab - rak sutka. Za chwilę straci patent imatynib wybiórczy lek skierowany w samą istotę patofizjologiczną przewlekłej białaczki szpikowej.

              Każdy z tych najbardziej społecznie dotkliwych nowotworów: rak sutka, jelita grubego, nerki, jajnika, płuca ma już leki działające wybiórczo na komórki nowotworowe.

              Ja rozumiem, że autorzy chcą się podłączyć pod granty onkologiczne, bo to kupa kasy. Oferują terapię, przed którą komórki nowotworowe nie mają szansy obrony, bo oni je po prostu ugotują. Tylko jak to "gotowanie" przeprowadzić technicznie?
              Jak dla mnie z tej mąki chleba nie będzie.
    • kornel-1 Re: Na tropie wody - która leczy 02.09.13, 13:55
      No cóż... Propozycja dostarczania do komórek tlenu rozpuszczonego w nanobąbelkach jest dość ciekawa.

      Zmodyfikowana R-woda jest do nabycia po 3 dolce za butelkę.

      Na razie wiadomo, że zmodyfikowana elektrokinetycznie woda zmniejsza uszkodzenie mięśni.

      Oczywiście, można nazywać Llinasa (Hirsch 37) schizofrenikiem, paranoikiem lub cwaniakiem, ale to bardziej świadczy o autorze inwektyw niż o Llinasie...

      Kornel
      • nikodem123 Re: Na tropie wody - która leczy 02.09.13, 23:55
        O stanie psychicznym świadczy ten fragment wypowiedzi:

        "- Optymalizuje funkcje komórki.. Leczy raka, astmę, alzheimera.
        - Usuwa kurzajki? Mój głos.
        - To niewiarygodne.
        - Owszem. Zamierzam to opublikować i ludzie powiedzą, że nie mam racji. Ale ja wiem,
        że mam rację.
        "

        "Zamierzam opublikować" oraz "ale ja wiem, że mam rację".

        Nad przedstawionym przez Ciebie artykułem, chociaż mógłbym długo i namiętnie, znęcać się nie będę.
        Powiem tylko tyle: najprawdopodobniej statystyczny błąd pierwszego rodzaju.

        Zobaczyłem też, ze autorzy za wszelką cenę chcieli znamienność statystyczną dopchnąć kolanem. Tak potraktować poczciwy test ANOVA?!

        Gdzie jest uczciwa tabelka z wartościami liczbowymi CRP? He?!
        Zamiast tego mamy wykresik. :-D Boimy się jasnych liczb? ;-D O, jaka szkoda!
        A tam jakaś różnica na wejściu między grupami 30 - 40%. O jaka szkoda! ;-D.
        Ale świetnie dobrane i sparowane grupy! O,jaka szkoda!
        Z rozchodzącymi się odchyleniami standardowymi, chyba, bo naturalny skrót to: SD. O, jaka szkoda!
        Co to jest "SE" ?
        A może znowu czasopismo nakłada limity na publikowanie liczb? O, jaka szkoda! :- DDDD

        Widziałem, widziałem cudowne leki konstruowane przez Big Pharma, które w II fazie spełniały wszelkie oczekiwania. W III fazie fikały koziołki.
        Błąd pierwszego rodzaju.
        • kornel-1 Re: Na tropie wody - która leczy 03.09.13, 00:02
          Sam jesteś błędem pierwszego rodzaju.

          Pa pa.

          k.
          • nikodem123 Re: Na tropie wody - która leczy 03.09.13, 18:49
            Wolisz wypowiadać opinie o mnie zamiast o publikacji?
            Na forum Nauka to dziwi.
        • kzet69 Re: Na tropie wody - która leczy 22.09.13, 15:10
          Tam jest coś znacznie gorszego! Uznanie wartości CRP jak wskaźnika uszkodzenia mięśnia, a CRP jako białko ostrej fazy w stanie zapalnym wcale nie jest specyficzne tylko dla mięśni prążkowanych....
    • kornel-1 Re: Na tropie wody - która leczy 04.09.13, 09:50
      Wodę można definiować na wiele sposobów. Z punktu widzenia chemika sprawa jest jasna a różnego rodzaju odmiany wody (izotopowe, alotropowe itp) są znane i dość dobrze przebadane. Woda z kranu nie jest wodą dla chemika, lecz roztworem wodnym. To, o czym mówimy tutaj, to w istocie układy wielofazowe lub wieloskładnikowe zawierające głównie wodę. Kapilarna woda, o której pisał Pomruk, dla obserwatora jest (nie)zwykłą wodą ale w rzeczywistości do roztwór, tak jak roztworem (powiedzmy koloidowym) jest muszynianka lub chemicznie czysta woda zawierająca nanobąbelki tlenu.

      To tyle tytułem uściślenia przedmiotu dyskusji, bo jak widać, o nieporozumienia łatwo.

      Nanobąbelkowana woda (i inne płyny zawierające nanobąbelkowane gazy) znana jest od wielu lat i przyciąga uwagę naukowców ze względu na ciekawe własności występujące w obrębie podwójnej warstwy elektrycznej na granicy faz a w konsekwencji rzutujące na właściwości materiału ("zmodyfikowanej wody"). Takie układy wzbudzają zainteresowanie ze względu na potencjalne zastosowanie w technologii, biologii, medycynie i inżynierii. Przykładowo, mogą służyć jako transporter leku, czynnik kontrastowy przy obrazowaniu i monitorowaniu leków, także do dezynfekcji wody [1].
      Skupiając się na medycznych zastosowaniach, można przytoczyć przykłady badań nad zastosowaniem zmodyfikowanej wody do leczenie stanów zapalnych [2] (tu należy jednak zwrócić uwagę, że tlen był mikrokapsułkowany) oraz do trombolizy [3]. W tym ostatnim przypadku, badacze sugerują, że wytworzone ultradźwiękami nanobąbelki mogą fragmentować skrzepy co w połączeniu z tkankowym aktywatorem plazminogenu może być metodą leczenia udarów.

      Co do możliwości leczenia "wodą" różnych chorób, to myślę, że jeszcze dużo do odkrycia. Warto poszukać informacji na temat PNS60, RNS60 (nanobąbelkowanej posolonej wody produkowanej przez Revalesio Corporation, Tacoma, WA). Na przykład [4].

      Gaworzeniem Humbuka bym się nie przejmował ;-)

      Kornel

      [1] AFM characterization of nanobubble formation and slip condition in oxygenated
      and electrokinetically altered fluids
      , Bharat Bhushan, Yunlu Pan, Stephanie Daniels, Journal of Colloid And Interface Science Volume: 392, Complete, February 15, 2013, pp. 105-116
      [2] Preparation and characterization of dextran nanobubbles for oxygen delivery.
      Cavalli R, Bisazza A, Giustetto P, Civra A, Lembo D, Trotta G, Guiot C, Trotta M. Int J Pharm. 2009 Nov 3;381(2):160-5. doi: 10.1016/j.ijpharm.2009.07.010. Epub 2009 Jul 17.; Ultrasound-mediated oxygen delivery from chitosan nanobubbles. Cavalli R, Bisazza A, Rolfo A, Balbis S, Madonnaripa D, Caniggia I, Guiot C.
      Int J Pharm. 2009 Aug 13;378(1-2):215-7. doi: 10.1016/j.ijpharm.2009.05.058. Epub 2009 Jun 6.
      [3] Hyperoxia potentiated sonothrombolysis as a method of acute ischemic stroke therapy. Topcuoglu MA, Saka E, Onal MZ. Med Hypotheses. 2006;66(1):59-65. Epub 2005 Sep 6.
      [4] Protection of Tregs, Suppression of Th1 and Th17 Cells, and Amelioration of Experimental Allergic Encephalomyelitis by a Physically-Modified Saline Susanta Mondal, Jeffrey A. Martinson, Supurna Ghosh, Richard Watson, Kalipada Pahan PLoS One. 2012;7(12):e51869. doi: 10.1371/ journal.pone.0051869.
      • nikodem123 Re: Na tropie wody - która leczy 06.09.13, 20:05
        Jak zwykle popisałeś się swoją klasą.

        "> Gaworzeniem Humbuka bym się nie przejmował ;-)"

        Nie licz na to, że kiedykolwiek zniżę się do Twojego poziomu. Po prostu nie potrafię.

        Publikacje naukowe są jak kiosk Ruchu. Publikują wszystko, co znajduje nabywców - albo w postaci prenumeratorów, albo w postaci cytujących. W kiosku Ruchu też znajdziesz odpowiednie czasopismo z tezami, które Ci odpowiadają.

        1.
        Piszesz, że woda to układ wielofazowy, wieloskładnikowy.
        No właśnie!
        W przedstawionej przez Ciebie wcześniej publikacji autorzy nie napisali, jakiej "wody" używali. Destylowanej? W jaki sposób?
        Kranówki? Przez kogo i w jaki sposób uzdatnianej?
        Źródlanej? Ze źródła o jakich parametrach?

        Nanobąbelkowana woda przyciąga uwagę, bo niektórzy naukowcy się nudzą.
        Inni prezentują myślenie magiczne - osobowość schizotypowa.
        Do tego różne czary-mary pomagają pozyskiwać sponsorów. Medycyna sportowa szczególnie opiera się na czarowaniu, a właściwie na oczarowywaniu.

        Teraz do rzeczy.

        1.
        Jak jest trwałość tych nanobąbelków?
        Szczególnie po podaniu do ustnym!
        Tak była podawana postmodernistyczna woda święcona w przedstawionym przez Ciebie badaniu. Niestety autorzy tego w publikacji nie opisali. Również nie napisali jaki czas mijał od wytworzenia "wody święconej" do jej zaaplikowania.

        2,
        Jak wpływa HCL w stężeniu 1N (takie jest w żołądku - całkiem sporo) na te nanobąbelki?

        3.
        Skoro ta "woda święcona" ma takie potężne działanie i tak niezwykłe właściwości, to czy w ogóle przenika z jelit do krwi?
        Jeśli tak, to w jaki sposób?
        Czy we krwi stwierdzono obecność "bąbelkowanej wody" po podaniu doustnym?
        Jaką metodą ją wykrywano?

        4.
        Przecież to jest sprzeczne, co piszesz.
        Woda nanobąbelkowana ma służyć do dezynfekcji wody, a jednocześnie ma leczyć choroby wszelakie.
        Stare powiedzenie: no, cnota, albo nylony.
        Chyba, że jest to jakieś PACANEUM.

        5.
        Cytowane piśmiennictwo.

        ad2.
        Nie "mogą służyć" leć "być może posłużą"
        Cytat: " might be proposed"
        Kłopoty z angielskim?
        Czy też czytamy, to co chcemy wyczytać?

        ad3.
        Bomba!

        W abstrakcie żadnych danych o materiale badawczym - tylko same wnioski!
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16144745
        Zobaczcie sami!

        Cały abstrakt: ZOBACZYLIŚMY i UWIERZYLIŚMY.
        Żadnych ewentualnie weryfikowalnych danych !!!

        Pełne kuriozum





      • llukiz Re: Na tropie wody - która leczy 08.09.13, 01:35
        > Co do możliwości leczenia "wodą" różnych chorób, to myślę, że jeszcze dużo do o
        > dkrycia.

        Ja tam jestem pewien że wiele da się odkryć. Wystarczy podzielić badanych na dwie grupy kontrolne. Jednym podajemy wodę innym nie. Po kilku dniach okaże się że woda działa cuda bo ci co ją dostawali żyję, a tamci bez wody zeszli.
        • kornel-1 Re: Na tropie wody - która leczy 16.09.13, 11:27
          lukiz napisał:

          > Ja tam jestem pewien że wiele da się odkryć. Wystarczy podzielić badanych na dw
          > ie grupy kontrolne. Jednym podajemy wodę innym nie. Po kilku dniach okaże się
          > że woda działa cuda bo ci co ją dostawali żyję, a tamci bez wody zeszli.

          He he. Dobre. Co prawda nie rozumiem, dlaczego obie grupy nazywasz kontrolnymi, ale mniejsza z tym.

          Od trzech miesięcy wiadomo [1], że nanobąbelkowana (O2) woda promuje wzrost nie tylko roślin ale i zwierząt. Kapusta, aju, pstrągi i myszy rosły jak na drożdżach. Wieszczę, że hodowla karpia w Polsce zostanie w ciągu 2-5 lat zrewolucjonizowana. To samo może dotyczyć hodowli bydła i nierogacizny. Tu są grube miliony złotych do zarobienia.
          Inna rzecz - skoro nanobąbelki tlenu zwiększają u myszy łaknienie (z 225 do 245 g), to być może picie odgazowanej (przegotowanej) wody może być elementem kuracji odchudzającej. Do zbadania.

          Stabilność nanobąbelków jest liczona w miesiącach [2]. Pozostają one stabilne w wodzie z powodu ich ujemnie naładowanej powierzchni (potencjał zeta), natomiast makrobąbelki łączą się wzrastając szybko i w kontakcie z powierzchnią wody - pękają. Badania nanobąbelków prowadzone są od ok. 10 lat i napotykały na trudności zarówno eksperymentalne (pomiar wielkości) jak i teoretyczne, gdyż wyliczane czasy życia były znacznie krótsze niż w rzeczywistości. Zjawiska zachodzące w tych nanoobiektach wymusiły pewne zmiany w teoretycznych modelach. Zainteresowanych odsyłam do prac Attarda - guru w temacie. Jako przykład tego, że nanobąbelki to "coś więcej" niż gazowana woda mineralna powiem, że ciśnienie w 20-nanometrowym pęcherzyku wynosi około 140 atmosfer.

          Jak już wspomniałem, postać nanobąbelków może być różna. Intensywnie prowadzone są prace nad kapsułkowanym - tu w otoczce lipidowej - tlenem do dożylnych wstrzykiwań (LOMs) [3]. Metoda sprawdziła się w leczeniu hipoksemii u królików. Ta zachęcająca demonstracja, pokazująca iż zwierzęta mogą przetrwać i zachować zdrowie, nawet po 10 do 15 minut całkowitego uduszenia jest przesłanką iż krótkotrwałe wlewy mogą stanowić ważną funkcję terapeutyczną dla pacjentów krytycznie chorych (np. zatrzymanie akcji serca). 20 lat temu próbowano używać bąbelkowanego tlenu do ratowania zatrutych cyjankiem, jednakże okno terapeutyczne było wąskie i metoda czasem okazywała się zabójcza (zator tętnicy płucnej oraz niewydolność prawej komory serca).

          Kretyńska uwaga Humbuka na temat publikacji w czasopiśmie Medical Hypotheses świadczy o tym, że nie zna zasad publikowania w tym czasopiśmie. "The purpose of Medical Hypotheses is to publish interesting theoretical papers. The journal will consider radical, speculative and non-mainstream scientific ideas provided they are coherently expressed. [...] Roughly speaking, an hypothesis should be an organized logical structure (or model) that accounts for (some) known facts, and which has real world consequences that are (in principle) observable. The consequences of an hypothesis constitute predictions that may be tested against observations and experiments to determine whether some of them are (apparently) fulfilled. [...] Empirical data. Inclusion of extensive new data is not usually acceptable in Medical Hypotheses papers. However, at the Editor's discretion, pilot data may be included when it is required for support of the proposed hypothesis, and when it is unlikely to be published in its own right. " [4]

          Dyskusja z nim pozbawiona jest zresztą sensu skoro trolluje pytając, jakiej wody używano w badaniach. Praca z opisem metody jest powszechnie dostępna: "Placebo-control water was made from the same source water by adding the same minerals without processing in the rotor/stator device.

          Insynuacje Humbuka skierowane wobec autorów pracy są żenujące.

          Co do innych zastosowań nanobąbelkowanej wody, trwają prace nad możliwością leczenia Alzheimera. "Defining RNS60’s activity against these genes is an important link between the significant therapeutic activity demonstrated by RNS60 in mouse and cellular models where RNS60 prevented beta-amyloid induced cell death and tau-neurofibrillary tangles – the most common hallmarks of Alzheimer’s disease." [5]

          Technologia otrzymywania nanobąbelkowanej wody opisana jest tu [6] oraz w pracy Attarda.

          [1] Ebina et al. "Oxygen and Air Nanobubble Water Solution Promote the Growth of Plants, Fishes, and Mice", PLOS ONE www.plosone.org 2 June 2013 | Volume 8 | Issue 6
          [2] Phil Attarda "The stability of nanobubbles" Eur. Phys. J. Special Topics (2013) DOI: 10.1140/epjst/e2013-01817-0
          [3] Kheir et al. "Oxygen Gas–Filled Microparticles Provide Intravenous Oxygen Delivery".
          www.medlive.cn/uploadfile/2012/0629/20120629041757584.pdf Także dużo prac Matsuki, np. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22476882 DOI:10.1126/scitranslmed.3003679, (2012);4 Sci Transl Med
          [4] www.elsevier.com/journals/medical-hypotheses/0306-9877/guide-for-authors
          [5] revalesio.com/2013/07/revalesio-presents-data-showing-rns60-alters-disease-progression-in-animal-model-of-alzheimers-disease-through-the-pi3k-akt-pathway/
          [6] revalesio.com/about-our-technology/

          Kornel
          -
          "Kornel: moje podróże" Ostatnie: "Słowacja'2011"
          • nikodem123 Re: Na tropie wody - która leczy 16.09.13, 17:14
            kornel-1 napisał:

            > Kretyńska uwaga Humbuka

            Widzę, że uwielbiasz się popisywać swoją wulgarnością.
            Cóż za narcyzm!
            W jakim oryginalnym, rzadko spotykanym stylu!

            Przezwiska ostatni raz słyszałem w podstawówce.
            Widzę, że czytanie publikacji naukowych nie zastąpi kindersztuby.
            Maniery z piaskownicy wciąż się przebijają.
            Jak to było? Słoma z butów wciąż wystaje?

            > Inna rzecz - skoro nanobąbelki tlenu zwiększają u myszy łaknienie (z 225 do 245
            > g), to być może picie odgazowanej (przegotowanej) wody może być elementem kura
            > cji odchudzającej. Do zbadania.

            Badaj, badaj!
            IgNoble przyznawane są corocznie.

            > Jak już wspomniałem, postać nanobąbelków może być różna. Intensywnie prowadzone
            > są prace nad kapsułkowanym - tu w otoczce lipidowej - tlenem do dożylnych wstr
            > zykiwań (LOMs) [3]. Metoda sprawdziła się w leczeniu hipoksemii u królików. Ta
            > zachęcająca demonstracja, pokazująca iż zwierzęta mogą przetrwać i zachować zdr
            > owie, nawet po 10 do 15 minut całkowitego uduszenia

            Co mają wspólnego liposomy wypełnione tlenem z wodą nanobąbelkową?
            "To chyba jakaś inna inszość" cyt. "Moralność Pani Dulskiej", Zapolska.

            Ale doniesienie jest ciekawe. Tylko dla kogo? Komu miałoby się ono przydać? Skazanym na powieszenie?
            Czy potrafisz wskazać jakąś realną sytuację, gdzie będzie to miało znaczenie?

            > jest przesłanką iż krótkotr
            > wałe wlewy mogą stanowić ważną funkcję terapeutyczną dla pacjentów krytycznie
            > chorych (np. zatrzymanie akcji serca).

            Przecież to jest piramidalna bzdura!

            Zastanów się! Jak ta nanobąbelkowana woda ma do mózgu dotrzeć skoro pompa nie działa?!

            Co, robimy masaż serca i wlewamy postmodernistyczną wodę święconą?
            Głupi pomysł.
            Nie będę tłumaczyć dlaczego - szkoda czasu, bo ludzie, którzy nie wyrośli z piaskownicy i tak pewnie nie zrozumieją.

            > 20 lat temu próbowano używać bąbelkowane
            > go tlenu do ratowania zatrutych cyjankiem, jednakże okno terapeutyczne było wąs
            > kie i metoda czasem okazywała się zabójcza (zator tętnicy płucnej oraz niewydol
            > ność prawej komory serca).

            Jaka szkoda! Przecież zatrucia cyjankami to chleb powszedni toksykologii.

            Człowieku!
            Jeśli ktoś zatrułby się w taki sposób, że zdążyłby trafić do szpitala, to zwykły błękit metylenowy by wystarczył.
            Cyjanki na rodanki przerobiłaby wątroba.
            A nerki posprzątałyby ten cały bałagan.

            Spoko, gwarancji nie daję, że taka reakcja rzeczywiście zachodzi, bo toksykololgiem nie jestem, więc coś mogło mi się pomieszać. Znów spędzisz dwa tygodnie w internecie, aby udowodnić, że Humbuk jest idiotą.

            > Kretyńska uwaga Humbuka na temat publikacji w czasopiśmie Medical Hypotheses ś
            > wiadczy o tym, że nie zna zasad publikowania w tym czasopiśmie. [i]"The purpose
            > of Medical Hypotheses is to publish interesting theoretical papers. The journa
            > l will consider radical, speculative [...]

            Dziękuję - klucz tkwi w tym: "speculative".

            Czyli "Nie do wiary II"

            Chcesz się popisywać znajomością artykułów o charakterze "speculative" - proszę bardzo.
            Każdy na tym forum ma prawo popisywać się czym chce. Mnie nawet nie przeszkadzają Twoje popisy językiem na poziomie piaskownicy.

            Tylko nie dziw się jednak, że Humbuk będzie z tej speculative rockett science po prostu szydził.

            > Dyskusja z nim pozbawiona jest zresztą sensu skoro trolluje pytając, jakiej wod
            > y używano w badaniach. Praca z opisem metody jest powszechnie dos
            > tępna
            : "Placebo-control water was made from the same source water by a
            > dding the same minerals without processing in the rotor/stator device.


            No jaka woda była użyta?
            No jaka?
            Do tej pory dowiedziałem się, że "ta sama".

            Wybacz, ale w naukach medycznych jest to informacja zbyt ogólna.
            Skoro te nanobąbelki są takie niezwykłe, to czy rzeczywiście skład "wody" nie ma znaczenia przy ich tworzeniu, stabilności i dla ich właściwości?

            Jeśli nie ma, to kto to udowodnił?

            Przecież cały artykuł poświęcony jest tej "wodzie". Dlatego brak opisu co użyto do eksperymentu jest dużym zaniedbaniem!

            Uniemożliwia powtarzalność eksperymentu!

            > Insynuacje Humbuka skierowane wobec autorów pracy są żenujące.

            Och bez patosu!
            Nie bardziej żenujące niż Twoje przezwiska.

            >
            > Co do innych zastosowań nanobąbelkowanej wody, trwają prace nad możliwością lec
            > zenia Alzheimera. [i]

            A cytowane doniesienie to jest komunikat prasowy firmy zarabiającej na produkcji tych nanobąbelków. Ile to kosztuje? Podawałeś cenę.
            I to jest dopiero teraz żenujące!
            I teraz poproszę o patos!
            • kornel-1 Re: Na tropie wody - która leczy 16.09.13, 17:45
              Humbuk napisał:
              >Znów spędzisz dwa tygodnie w
              > internecie, aby udowodnić, że Humbuk jest idiotą.


              Ja się tym nie zajmuję. Jaki koń jest każdy widzi.

              k.
              • nikodem123 Re: Na tropie wody - która leczy 16.09.13, 19:32
                Faktycznie jaki jest koń każdy widzi.

                Cytowane przez kornel-1 artykuły to są jakieś sensacyjne spekulacje.

                Cytowane przeze mnie artykuły zmieniają standardy postępowania medycznego.
            • pomruk Re: Na tropie wody - która leczy 16.09.13, 17:51
              Obaj powinniście chyba powściągnąć swe języki i dyskutować w sposób znacznie mniej kąśliwy, mniej emocjonalny. Nie kasuję na razie postów, bo zawierają sporą dawkę uwag merytorycznych, byłaby szkoda.
    • llukiz Re: Na tropie wody - która leczy 08.09.13, 01:23
      >> Jak wiadomo od dziesiątek lat trwa spór dotyczący homeopatii

      Jak wiadomo, trwają też spory czy można czarować, chodzić po wodzie, przepowiadać przyszłość, czytać z gwiazd, stawiać tarota, wróżyć z fusów i polegać na znaku zodiaku. Jednak z powodu tego, że te spory trwają tylko w środowiskach idiotów, istnienie ich nie świadczy o niczym.
      • nikodem123 Znaki zodiaku przewidują! 08.09.13, 17:57
        Ależ znaki zodiaku mają wpływ na skuteczność terapii!
        Podobnie jak fazy księżyca!

        Udowodniono to dla aspiryny!!!
        U pacjentów spod znaku wagi nie odnoszą korzyści ze stosowania profilaktycznego aspiryny!!!

        I to nie był żart!!!
        To była solidna praca naukowa.
        Przeanalizowano dane surowe z dużego badania klinicznego, które zmieniło standardy medyczne - aspiryna stała się standardem. I wyszło to co wyszło: ludzie spod znaku wagi mogą dostać jedynie wrzodów żołądka.

        Publikacja została zaakceptowana, by nie powiedzieć przyjęta z entuzjazmem, bo...
        Bo wykazała problem " statystycznego maltretowania danych".

        Ustawiając poziom ufności na p<0,05 mamy szansę, że raz na 20 porównań różnica wyjdzie nam na nieznamienną statystycznie, chociaż nią jest - błąd drugiego rodzaju.

        Szkoda, że nie pamiętam akronimu badania (a było to bardzo duże badanie, dobrze zaprojektowane i poprowadzone, z długim czasem obserwacji), za które autorzy się zabrali. W każdym razie wzięli dane surowe i zaczęli sprawdzać, czy skuteczność zależy od: dnia tygodnia, parzystej daty urodzenia, fazy księżyca, no cokolwiek. I w końcu wyszło: aspiryna nie dla pacjentów spod znaku wagi.

        Dlatego czołowe czasopisma kliniczne żądają zdefiniowania punktu końcowego, czyli tego co badanie ma wykazać, PRZED rozpoczęciem obserwacji, a analizę w podgrupach traktuje się z dużą rezerwą

        • raptor.1 Jaki sens ma nauka? 08.09.13, 18:22
          oparta na emocji i wzajemnych uprzedzeniach
          • llukiz Re: Jaki sens ma nauka? 08.09.13, 22:51
            > oparta na emocji i wzajemnych uprzedzeniach

            O jakich uprzedzeniach wspominasz?
            • kornel-1 Re: Jaki sens ma nauka? 17.09.13, 01:01
              Nauki nie da się tworzyć w oparciu o uprzedzenia. Ludzie o ograniczonych horyzontach nie są w stanie nic odkryć ani przyswoić tego, co odkryli inni. Taki smutny przypadek jest widoczny w tym wątku.
              Ale to nic. Jak to mówią: psy szczekają, karawana jedzie dalej.

              Spośród licznych potencjalnych zastosowań nanobąbelkowanej wody można wymienić użycie jej w terapii stwardnienia rozsianego.

              Na podstawie uzyskanych wyników stwierdzono, że RNS60 indukuje funkcjonalnie aktywne limfocyty T regulatorowe (Treg) poprzez zmniejszenie ekspresji iNOS i produkcji NO. Zdolność do powodowania efektu terapeutycznego poprzez indukcję funkcjonalnych Treg za pomocą nietoksycznego roztworu soli zmodyfikowanego metodami fizycznymi może mieć znaczący wpływ na leczenie stwardnienia rozsianego [1].

              [1] Susanta Mondal, Supurna Ghosh, Richard Watson and Kalipada Pahan: "RNS60, a Novel Therapeutic, Suppresses Relapsing-Remitting EAE Via Tregs: Implications for MS Therapy" Neurology February 12, 2013; 80(Meeting Abstracts 1): P05.181 www.neurology.org/cgi/content/meeting_abstract/80/1_MeetingAbstracts/P05.181

              Kornel
              • kornel-1 RNS60 a Sclerosis multiplex 17.09.13, 01:27
                He he :)
                PLOS opublikował artykuł zespołu Pahana o wykorzystaniu nanobąbelkowanej wody w terapii stwardnienia rozsianego [1]. "Wyniki te podkreślają nową immunomodulacyjną rolę RNS60 i sugerują, że ten wyjątkowy środek terapeutyczny może dać nowe możliwości leczenia SM." [2]. Pewnie zaraz jakiś mentalnie ograniczony chłoptaś tu przylezie i zaserwuje nam farmazony. Ale to nic. Firma planuje przetestowanie RNS60 w II fazie badań klinicznych w szpitalu St. Sinai Hospital w Nowym Jorku.

                Co nam tu jeszcze zostało? Aaa! Astma. Proszę bardzo:
                Revalesio's RNS60 Demonstrates Promise in First Human Asthma Trial [3]

                [1] Susanta Mondal, Jeffrey A. Martinson, Supurna Ghosh, Richard Watson, Kalipada Pahana Protection of Tregs, Suppression of Th1 and Th17 Cells, and Amelioration of Experimental Allergic Encephalomyelitis by a Physically-Modified Saline PLOS ONE 2012 7(12) e51869 www.plosone.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pone.0051869
                [2] Study: RNS60 Drug Stops MS Progression in Mice
                [3] www.drugs.com/clinical_trials/revalesio-s-rns60-demonstrates-promise-first-human-asthma-trial-12586.html

                Kornel
                • nikodem123 Re: RNS60 a Sclerosis multiplex 17.09.13, 03:15
                  No skoro firma PLANUJE, to pewnie żaden chłoptaś tu nie przybędzie.

                  Może przybyć, gdy firma ZAPLANUJE.

                  Ale i w to wątpię.

                  Czym się ekscytować, gdy FIRMA nie zaplanowała badania I fazy?
                  Czyli oceny farmakokinetyki i bezpieczeństwa na zdrowych ochotnikach.

                  Rozumiemy. Postmodernistyczna woda święcona jest pozbawiona działań niepożądanych, a jej farmakokinetyka jest powszechnie znana - z licznych objawień.

                  Gdzie mamy oczekiwać wyników?
                  W tym czasopiśmie, które się chwali, że drukuje naukowe spekulacje?
                • kornel-1 He he, a nie mówiłem? 17.09.13, 08:28
                  He he, a nie mówiłem, że przylezie?

                  Uzupełnię informację o planowanej drugiej fazie badań klinicznych w zakresie terapii MS z pomocą święconej wody :-p

                  Primary Outcome Measures:
                  * Change in number of GAD-enhancing lesions from baseline [ Time Frame: 3, 4, 5, and 6 months ] [ Designated as safety issue: No ]
                  * Cumulative number of GAD-enhancing lesions by MRI at months 3, 4, 5, and 6

                  Badania rozpoczną się w lutym 2014 [1]

                  Co do badań nad leczeniem astmy - trwają one od 2010 roku [2]

                  Tu komplet zrealizowanych i zaplanowanych prze Revelesio badań klinicznych nad RNS60 [3]

                  [1]Proof of Concept Study Evaluating RNS60 in the Treatment of Relapsing Remitting Multiple Sclerosis
                  [2] Revalesio clinical trials to continue following positive initial results for asthma treatment
                  [3] Badania kliniczne RNS60

                  Kornel
                  • andrew.wader Re: Postmodernistyczna woda święcona 17.09.13, 12:41
                    Myślę, że należy wyrazić podziękowanie Panom .: kornel-1 i Nikodem123.

                    Ich dyskusja spowodowała, iż do świadomości czytelników dotarły informacje, które są ważne dla lekarzy i biologów i które nie tak prędko zostałyby dostrzeżone bez tej dyskusji..

                    Website’y przytoczone przez kornel-1 umożliwiają zapoznanie się ze stanem badań nad charge-stabilized nanostructure (CSN) technology - ową całkowicie odmienna metoda leczenia. Nie zdawałem sobie z tego sprawy.

                    Metoda jest rzeczywiście powiązana z postacią R. Llinasa
                    revalesio.com/2013/07/revalesio-and-dr-rodolfo-llinas-of-nyu-langone-medical-center-to-collaborate-on-alzheimers-disease-research/

                    A tekst zamieszczony pod revalesio.com/about-revalesio/ np. fragmenty .:

                    (Science can improve a life, and hope is essential to fundamentally changing it. … lub .. Optimum human health is not found in science alone. At Revalesio, we desire to restore hope to people around the world. Physical health can change lives; however, hope can transform lives. )
                    - świadczy o tym że tak jak to określił nikodem123 jest tu mowa o “postmodernistycznej - święconej wodzie” . Tyle, że argument naukowe za jej działaniem są już przekonywujące.

                    To jest zadziwiająca historia.. Przestudiowanie witryny revalesio.com/ wykazuje jak odmienne od wszystkiego co do tej pory znane - mogą być koncepcje we współczesnej biologii i medycynie. ~ Andrew Wader

                    • nikodem123 Re: Postmodernistyczna woda święcona 18.09.13, 01:58
                      Koncepcja jest jedna - wyciągnąć kasę od inwestorów.

                      Przeanalizuj sobie clinicaltrials.gov!

                      Nie masz żadnych przekonujących danych naukowych.
                      Przepraszam są - te porzucone badania zarejestrowane w clinicaltrial.gov, które nic nie wykazały. A może wykazały takie wyniki, że sponsor badań nie odważył się na ich publikację!

                      Czy na forum Nauka zapanowała jakaś moda na magiczny sposób zaklinania rzeczywistości?!
                  • nikodem123 Nienawiść zaślepia 18.09.13, 00:29
                    kornel-1 napisał:

                    > He he, a nie mówiłem, że przylezie?

                    Tak chęć dokuczenia mi zaślepiła Cię , że nie potrafiłeś odpowiedzieć na proste pytanie, jakiej "wody" się używa do tworzenia wody nanosodowej.

                    To Ci odpowiem: 0,9%NaCl na bazie wody destylowanej.

                    > Co do badań nad leczeniem astmy - trwają one od 2010 roku [2]

                    Znów czas poświęcony na wymyślanie uszczypliwości pod moim adresem nie pozwolił Ci sprawdzić, jaki jest status badań w astmie i czym się to wszystko skończyło.

                    Badanie: ClinicalTrials.gov identifier: NCT01057498

                    clinicaltrials.gov/ct2/archive/NCT01057498
                    Tam odbyło się "ministerstwo dziwnych kroków"

                    09.2010 - zaczyna się rekrutacja.
                    01.2011 - zawieszenie badania
                    03.2011 - wznowienie rekrutacji
                    01.2012 - rezygnacja z ramienia porównawczego z budesonidem.
                    I jest to ostania zmiana statusu badania.

                    Aktualnie badanie ma status "zakończone", ale żadna publikacja się nie ukazała - przynajmniej nie ma jej w rejestrze.

                    Kolesie chcieli zrobić od razu I i II fazę. I faza miała testować bezpieczeństwo u zdrowych i astmatyków, a II porównać z placebo i budesonidem.

                    II faza miała testować na chorych z astmą łagodną i umiarkowaną, NIELECZONYCH innymi lekami p-astmatycznymi (SIC!),. Pewnie ramię z budesonidem miało być listkiem figowym, aby przykryć nieetyczność takiego postępowania. Nie wyobrażam sobie, aby klienta nawet z łagodną astmą pozbawić leków!

                    Etykę zostawmy na boku.
                    Ważne jest, że zostało wykreślone ramię z budesonidem.
                    Co to oznacza?
                    Lekarze nie chcieli brać udziału w takiej zabawie: ci dostają skuteczny lek, a ci dostają nanomineralkę?

                    Dla leniwych link do archiwum zmian:
                    clinicaltrials.gov/archive/NCT01057498
                    Jeśli wciąż widzisz szanse na nanominerlaki w astmie, to powiedz, co robisz, że masz takie wizje?

                    Drugie badanie w astmie - również "ciach w piach" - ClinicalTrials.gov Identifier: NCT01057498
                    clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT01057498?term=RNS60&rank=1
                    Nie chce mi się analizować jego historii, bo nanomineralka była podawana w nebulizacji.

                    > Co do badań nad leczeniem astmy - trwają one od 2010 roku [2]

                    Jak widzisz nienawiść, agresja odbierają energię i przytomność umysłu.

                    Oba badania zakończyły się niczym.



                    >
                    > Uzupełnię informację o planowanej drugiej fazie badań klinicznych w zakresie te
                    > rapii MS z pomocą święconej wody :-p

                    Uzupełniłeś, ale nie nie zrozumiałeś tego, co przeczytałeś.

                    clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT01714089?term=RNS60&rank=4
                    Przez rok (od zgłoszenia badania do clinicaltrials.gov) nie zrekrutowano żadnego innego ośrodka oprócz tego, z którym współpracowali przy napisaniu protokółu badania tak, aby miał ręce i nogi.

                    Gdzie oni chcą zrekrutować 270 pacjentów, którzy zechcą zrezygnować ze skutecznej terapii interferonem-beta na rzecz nanomineralki?

                    Jeden ośrodek nie wystarczy.

                    Zresztą. Sam autor protokołu badania: Mt. Sinai School of Medicine nie rozpoczął rekrutacji!

                    Może czekają na zgodę komisji etycznych...
                    Mija rok, a badanie nie ruszyło.

                    Ciekawe dlaczego?
                    Dla mnie odpowiedź może być banalnie prosta.
                    W przypadku takich firm jak Revalesio - nazywających się biotechnologiczne - "nie chodzi aby złowić króliczka tylko, aby łapać go".

                    A w zasadzie to chodzi o to, aby łowić inwestorów na kasę.[/b]

                    Wpisy do rejestru clinicaltrials.gov są niezbędne, aby później FDA uwzględniła badania przy rejestracji leku. ALE nie podlegają żadnej instytucjonalnej kontroli.

                    Masz ochotę zarejestrować badanie: "Wpływ ziemi spożywanej z mojego ogródka na .... (niepotrzebne skreślić)", to wpisujesz.
                    Nie musisz mieć nawet zgody na przeprowadzenie takiego czegoś.
                    Możesz się potem chwalić, jakie poważne badania prowadzisz!

                    W przeciwieństwie do rejestru EU, gdzie to Urzędy wpisują obligatoryjnie badania, amerykański rejestr jest dostępny dla każdego sponsora badania. "Sponsor" nie oznacza instytucji wykładającej pieniądze, lecz podmiot inicjujący badanie.

                    Przecież to jest oczywiste!
                    Revalesio zastawia sieci na leszcze różnego kalibru.
                    Leszczem może okazać się nawet największy rekin.

                    Próbuje sprzedawać swoją nanomineralkę w różnych schorzeniach.
                    Rynek astmy to było dobre parę miliardów. Tam patenty pogasły, więc trochę mógł się skurczyć. Ale skucha!

                    Cóż tak nie chwyta inwestora za serce, ja zawał serca!
                    Tu też nastąpiła skucha.

                    No to teraz zabieramy się za SM!
                    Lukratywny rynek!
                    Badania nad astmą były rejestrowane w europejskich agencjach, a to badania już nie. Ciekawe dlaczego?

                    I tak ten rynek sprzedaży ściem medycznych będzie się kręcił.

                    kornel-1 wpłaci kasę do funduszu inwestycyjnego. Fundusz zainwestuje w akcje lub obligacje Revalesio. Albo nawet sam, kornel-1, zafascynowany postmodernistyczną wodą święcona, włoży w nich kasę.

                    I oto chodzi. Jeszcze raz powtórzę, w takich przedsięwzięciach, nie chodzi, aby złapać króliczka, ale aby gonić go.
                    Wy wkładacie kasę licząc na przyszłe zyski, ale to zarząd co miesiąc pobiera pensję, a Wy macie figę z makiem z pasternakiem.
    • kzet69 Re: Na tropie wody - która leczy 22.09.13, 14:28
      No cóż następny poszukiwacz kamienia filozoficznego i panaceum...
      1. Nie ma takiej choroby jak rak. Nowotwory różnią się wszystkim: etiologią, mechanizmem rozwoju, przebiegiem, metabolizmem...
      2. Nanobąbelki kojarzą mi się nadmiarem lektury s-f. Budowę wody na poziomie atomowym i cząsteczkowym znamy od dawna, nie ma tam miejsca na jakieś "bąbelki" czy modyfikacje stanu fizycznego.
      3. Z tym "wstrzykiwaniem" wody to ostrożnie, jest hipotoniczna, może się to okazać bardzo niezdrowe...

      Reasumując wartość wynurzeń tego pana kwalifikuje go gdzieś w okolicy symulacji Biniendy

      pzdr.
      • nikodem123 Re: Na tropie wody - która leczy 22.09.13, 19:58
        Uważaj!
        kornel-1 może Cię zacząć dyskredytować, mówiąc, że gaworzysz.
        Może też zacząć Cię przezywać.

        Mnie najbardziej nie przekonuje tłumaczenie mechanizmu działania nanomineralki.

        Czego ja się dowiedziałem...

        Ingeruje w mechanizm działania białek G - super, ale one są zintegrowane z produkcją c-AMP i c-GMP, a to są przekaźniki cokolwiek przeciwstawne.

        Potem usłyszałem, że zmienia funkcjonowanie kinazy fosfoinozytolowej. Bardzo ważnego enzymu kierującego funkcjonowaniem komórki.

        Na koniec, mają ingerować w funkcjonowanie kanałów jonowych.

        No litości!
        No, co?
        Działa na jakikolwiek system sygnałów komórkowych?

        Nawet jeśli nanomineralka ma jakąkolwiek właściwość w tych trzech obszarach, to jest to wymachiwanie cepem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka