grosz-ek
16.02.14, 15:04
Czytając dzisiaj podstawy OTW zastanowił mnie jeden fakt. W prawej stronie równania Einsteina znajdują się pochodne drugiego stopnia, z lewej - w tensorze energii-pędu - pochodne 1 stopnia. Jeśli dobrze zrozumiałem, tłumaczy się to tym, że:
1) rozkład przestrzenny materii wpływa na krzywiznę przestrzeni;
2) w przypadku braku materii, przestrzeń jest płaska;
A co, gdyby, z jednej i drugiej strony byłyby pochodne tego samego stopnia? Oznaczałoby to konieczność wprowadzenia dodatkowego wymiaru - materialnego. W takim ujęciu, dzisiejsza materia byłaby wynikiem jakiegoś działania w tym wymiarze. Być może, wartości tego wymiaru są wartościami zespolonymi, których pochodne pierwszego stopnia dają liczby rzeczywiste obserwowane w rzeczywistości, a drugie pochodne działałyby jak tensor energii-pędu w OTW.
Hmm, myślę, że można spojrzeć na to w ten sposób. Cała przestrzeń jest zbudowana z oscylatorów kwantowych (patrz Kwantowy_oscylator_harmoniczny). Każdy z tych oscylatorów ma określoną i skończoną liczbę sposobów drgania - co daje kwantowanie. Pojedynczy cykl drgań oznacza upływ czasu i jest zależny od sposobu drgania. Sposób drgania oscylatora przekłada się także na kształt oscylatora, a tym samym - na zniekształcenia przestrzeni . Oscylatory wpływają na siebie pod względem sposobu, w jaki drgają. W przyrodzie nie obserwujemy samych oscylatorów, ale efekty ich drgań - jako fale kwantowe. Niektóre sposoby drgania dają pierwsze pochodne jako liczby rzeczywiste, inne - nie. Drgania dające liczby rzeczywiste obserwujemy jako cząstki elementarne, a dające wartości urojone - jako cząstki wirtualne. Rozkład cząstek elementarnych (i wirtualnych?) przekłada się na zakrzywienie czasoprzestrzeni OTW. Grawitacja jest więc wynikiem kształtu oscylatorów oraz cyklu ich drgań. Cykl drgań, kształt oscylatora oraz sposób drgania (fala) są tym samym ze sobą ściśle powiązane.
Jak się Wam widzie takie ujęcie OTW i fizyki kwantowej?