Dodaj do ulubionych

Bezradność nauki

26.02.14, 20:02
Przeglądając stronę
www.boredpanda.com/amazing-places
natknąłem się na zdjęcie jeziora Hilliera. Chcąc dowiedzieć się o przyczynie tego niezwykłego zabarwienia jego wody dostałem od Wikipedii następującą informację:

“Jezioro zabarwione jest na kolor jasnoróżowy. Przyczyna takiego zabarwienia do dziś nie została wyjaśniona. Barwa ta jest trwała, nawet po nabraniu wody do jakiegoś pojemnika.”

Jak to możliwe, że w XXI wieku, dysponując aparaturą analityczną o najwyżym poziomie technicznym, naukowcy są bezradni wobec przyczyny trwałego zarwienia wody jeziora?
Obserwuj wątek
    • pomruk Re: Bezradność nauki 26.02.14, 21:25
      Określenie "bezradność" sugeruje, ze nauka usiłowała wyjaśnić zabarwienie jeziora, lecz się to nie powiodło. O ile mi wiadomo, nic takiego nie miało miejsca, zaś w przypadku podobnych jezior australijskich które zbadano, przyczynę różowego czy podobnego zabarwienia znaleziono bez trudności. Określenie "bezradność" wprowadza więc w błąd.
      • dum10 Re: Bezradność nauki 26.02.14, 21:35
        pomruk napisał:

        > Określenie "bezradność" wprowadza więc w błąd.

        No pewnie, pan bog (nauka) nigdy nie jest bezradny.
        • pomruk Re: Bezradność nauki 26.02.14, 21:48
          Nauka na każdym etapie rozwoju spotyka się z zagadnieniami, których nie potrafi rozwiązać (i całe szczęście). Gadasz głupstwa z przekąsem w głosie.
      • al.1 Re: Bezradność nauki 27.02.14, 18:35
        pomruk napisał:

        > Określenie "bezradność" sugeruje, ze nauka usiłowała wyjaśnić zabarwienie jezio
        > ra, lecz się to nie powiodło. O ile mi wiadomo, nic takiego nie miało miejsca,
        > zaś w przypadku podobnych jezior australijskich które zbadano, przyczynę różowe
        > go czy podobnego zabarwienia znaleziono bez trudności.

        Jezeli znaleziono, to zwracam honor. Ale sprawdziwszy wersje angielska, ona równiez informuje, ze zródlo rózowego koloru nie zostalo definitywnie udowodnione.

        "Although the source of the pink colour has not been definitively proven in the case of Lake Hillier, the pink colour of other salt lakes (e.g., Pink Lake) in the region arises from a dye created by the organisms Dunaliella salina and Halobacteria. Another hypothesis is that the pink colour is due to red halophilic bacteria in the salt crusts."
        • pomruk Re: Bezradność nauki 27.02.14, 19:26
          Chyba wyraziłem się jasno? Napisałem "w przypadku podobnych jezior australijskich które zbadano, przyczynę różowego czy podobnego zabarwienia znaleziono bez trudności"
        • nikodem123 Z archiwum X 27.02.14, 23:04
          al.1!

          Naprawdę nie rozumiem, dlaczego poszukujesz mistycznych tajemnic, tam gdzie ich nie ma.

          Nie zbadano tego jeziora, bo się nikomu nie chciało.

          Wykładasz 1 mln zielonych, a ja rozszyfruję nurtującą Cię zagadkę. W pół roku.
          pomruk zajmie się od strony chemicznej, ja od strony biochemicznej. Trzeba będzie dokoptować jakiegoś biologa, który zna się jak hodować glony i mikrobiologa - jak konstruować pożywki dla nieznanych bakterii.

          Przy takim budżecie w pół roku zagadkę będziesz mieć rozwiązaną.
          • petrucchio Re: Z archiwum X 27.02.14, 23:34
            nikodem123 napisał:

            > al.1!
            >
            > Naprawdę nie rozumiem, dlaczego poszukujesz mistycznych tajemnic, tam gdzie ich
            > nie ma.
            >
            > Nie zbadano tego jeziora, bo się nikomu nie chciało.
            >
            > Wykładasz 1 mln zielonych, a ja rozszyfruję nurtującą Cię zagadkę. W pół roku.
            > pomruk zajmie się od strony chemicznej, ja od strony biochemicznej. Trzeba będz
            > ie dokoptować jakiegoś biologa, który zna się jak hodować glony i mikrobiologa
            > - jak konstruować pożywki dla nieznanych bakterii.
            >
            > Przy takim budżecie w pół roku zagadkę będziesz mieć rozwiązaną.

            Sądząc po odcieniu, w zasadzie główni podejrzani to nie glony
            • alsor zimność widzę 04.03.14, 19:54
              W świetle pomyłki w przypadku tego jeziora może być inaczej:
              także przyczyny różowego koloru australijskich jezior mogą być inne,
              a jedynie jakoś powiązane z tymi 'Dunaliella salina' wtórnie.

              Może to być pozorna zależność, a to znaczy że istnieje
              jedna, wspólna i nieznana przyczyna zarówno dla tych robaczków jak i koloru.

              Wygląda to na typowy błąd w dochodzeniu do przyczyn,
              dość powszechny w nauce, a zwłaszcza w XXw,
              gdzie niemal kompletnie zrezygnowano z poszukiwania racjonalnych
              związków przyczynowo-skutkowych, zadowalając się namiastkami
              w postaci relacji symetrycznych, czyli równań interpretowanych tak:
              a = b => b = a,
              nie ma tu skutku ani przyczyny, jest po prostu równanie,
              albo raczej równoważność i cześć.

              Przykładowo równania w mechanice Newtona, tj.:
              F = ma;
              są teraz interpretowana jak zależności geometryczne,
              czy też dowolne tautologie matematyczne.

              No, ale te równania to nie równoważniki, lecz właśnie związki typu przyczyna - skutek.

              F - to jest akcja, czyli przyczyna jakichś zmian;
              ma - a to jest efekt akcji, czyli skutki - zmiana stanu systemu.

              p = mv - to jest stan sys.
              no a zmiana tego stanu to dp/dt = ma... dla m = const
    • whiteskies Re: Bezradność nauki 26.02.14, 22:35
      Wystarczy zajrzeć do angielskiej wiki :)
    • petrucchio Re: Bezradność nauki 26.02.14, 22:59
      al.1 napisał:

      > Jak to możliwe, że w XXI wieku, dysponując aparaturą analityczną o najwyżym poz
      > iomie technicznym, naukowcy są bezradni wobec przyczyny trwałego zarwienia wody
      > jeziora?

      Czy w związku z przyspieszoną wiosną zaczynamy już wchodzić w sezon ogórkowy?

      Swoją drogą, artykuł w polskiej Wikipedii napisany jest tak koślawą polszczyzną, że jestem bezradny wobec następującej zagadki: dlaczego ktoś dotąd nie poprawił tego potworka przynajmniej pod względem językowym?
    • alsor Re: Bezradność nauki 27.02.14, 04:36
      https://www.boredpanda.com/blog/wp-content/plugins/copyrightWrapper/watermark.php?display=true&image=http://bp.uuuploads.com/unbelievable-places/unbelievable-places-16.jpg

      Faktycznie strasznie to granatowe...
      a ten kapeć to chyba ślad pra-myszki miki - ona pochodzi z dinozaurów, nie z małp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka