andrew.wader
27.07.15, 14:15
Jak niejednokrotnie wspominałem - większość wątków zakładam z powodów praktycznych. Tym razem także ... chcę sprawdzić reakcję na ważną część artykułu, który piszę i który zamierzam wysłać do czasopisma fachowego.
Jak na razie .. tytuł planowanego artykułu to.: Przykłady trajektorii życiowych osób sięgających po tzw. „dopalacze” – podstawą do sformułowania opinii dotyczącej zapobieganiu masowym, ciężkim zatruciom i upowszechnionej narkomanii.
W rozdziale wstępnym jest fragment następujący.:
[".. Już na wstępie tych rozważań jest konieczna próba uściślenia terminologii. Przez potoczne określenie „dopalacze rozumie się substancje psychoaktywne, które nie znajdują się na liście środków kontrolowanych przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii” [x]. Osoby sięgające do tych substancji mają na celu wywołanie efektu narkotycznego podobnego do znanych substancji narkotycznych, których zażywanie jest nielegalne.
Substancje te w krajach anglosaskich są znane pod nazwą designer drugs, zaś w krajach niemieckojęzycznych pod nazwą Designerdroge. Należy jednak zauważyć, że aby sprawnie poszukiwać publikacji na ten temat trzeba uwzględniać, że owe dopalacze są nazywane w literaturze medycznej często jako tzw. „new psychoactive substances (NPS)”, synthetic cathinones, synthetic cannabinoids”, a bardziej potocznie jako „legal hights. Jest mowa także o “illicit drug market” (nielegalnym rynku narkotyków).
Warto wiedzieć, że 2/3 wszystkich NPS to w/w syntetyczne kanabinoidy i syntetyczne kationy. Syntetyczne kationy zaś to pochodne beta-ketonowe amfetaminy, jednocześnie aktywnej substancji znajdowanej w roślinie khat rozpowszechnionej w Somalii i krajach sąsiednich. ..."]
Dla mnie osobiście najważniejszym jest rozdział przedostatni pt.: " Rozważania nad istotą problemu i próba określenia pożądanych zmian w ustawodawstwie, działaniach społecznych i procedurach służby zdrowia w Polsce "
Jak na dzisiaj treść tego rozdziału jest następująca.:
Rozważany tu problem społeczny, dotyczący także domeny „zdrowia publicznego” jest żywo i obszernie dyskutowany w środkach masowego przekazu oraz licznych czasopismach. Przedstawienie bardzo różnych zapatrywań na temat przyczyn zjawiska i sposobów przeciwdziałania wymagałoby sporządzenia bardzo obszernego opracowania.
W obrębie niniejszego artykułu zamiast takiej obszernej dyskusji przedstawiamy więc rodzaj odautorskiej syntezy . Została ona sporządzona przez odniesienie się do kilku znanych wypowiedzi w mediach, w szczególności do opinii autorów audycji pt.: „Sposób na dopalacze. Plaga zatruć jest coraz większa - Chęć znieczulenia się”, którą prowadziła Olga Mickiewicz i która została nadana w programie Polskiego Radia (podcast jest dostępny) [9]
Istotę problemu rozumiemy następująco. Od zarania wieków ludzie sięgali po substancje zmieniające, w jakimś zakresie, odczuwanie i samopoczucie. Były to często niektóre rośliny i grzyby. Już przed wiekami masowo stosowano w tym celu alkohol.
Wśród wypowiedzi na temat historii narkotyków znajdujemy przekonania, iż narkotyki towarzyszyły ludziom od zawsze - jako leki oraz środki stosowane przez różnych czarowników, szamanów, kapłanów i znachorów. Stosowano je na równi z przyprawami, afrodyzjakami, środkami podawanymi przed zawodami sportowymi i walką. Na przestrzeni wieków zażywano te substancje dla doznawania przeżyć mistycznych, „poprawiania kontaktu” z bogami lub zmarłymi przodkami, doraźnego zwiększenie sprawności umysłowej lub fizycznej, oderwania się od rzeczywistości, rozluźnienia ciała i umysłu, odreagowanie stresu po walce, lub w celu osłabienia bodźców, zmniejszenia strachu, bólu lub głodu.
Z substancjami uznawanymi dziś za narkotyki próbowano już walczyć wcześniej. Np. w Chinach już kilka wieków temu wydano dekrety cesarskie wymierzone w plagę palenia opium.
Jak wiadomo w Stanach Zjednoczonych, w okresie od 1919 do 1933 roku obowiązywała 18 -ta poprawka do konstytucji wprowadzająca prohibicję na alkohol. W okresie tym sprzedaż, produkcja oraz transport alkoholu były zakazane na terenie całego kraju. Po wprowadzeniu tych zakazów zakazu ilość spożywanego alkoholu zmalała, jednak prohibicja doprowadziła do rozprzestrzenienia się organizacji przestępczych i rozkwitu handlu nielegalnego.
Jak wiadomo alkohol jak i narkotyki są zakazane w niektórych systemach religijnych, w szczególności w Islamie.
Można jednak założyć, że wcześniej stosowanie substancji narkotyzujących w większości wypadków wypełniało jednak jakiś cel praktyczny związanych z pracą lub obrzędami. Można próbować więc prześledzić od jakiego czasu, w kulturze państw Zachodnich rozpoczęto stosowanie narkotyków w celu doznania przyjemności lub uzyskania odmiennego stanu świadomości. Wobec takiego założenia początek rozpowszechnienia się narkomani należy upatrywać w XIX wieku we Francji w środowisku artystycznej bohemy oraz w czasach kontestacji młodzieży w latach 60 XX wieku.
Większość państw kultury Zachodniej próbuje zwalczać zjawisko tak pojmowanej narkomanii. Od wczesnych lat 80- tych XX wieku zwalczanie i zapobieganie narkomani
utrudnia pojawienie się owych „nowych substancji psychoaktywnych”. Jak wynika z danych przytoczonych w rozdziałach wcześniejszych produkcja, rozpowszechnianie i używanie tych substancji nie jest traktowane tak samo rygorystycznie jak znanych wcześniej narkotyków.
Taki stan rzeczy jest sprzeczny z racjonalnym rozumowaniem wynikającym z toksykologii, tzn. między innymi wiedzy możliwościach leczenia zatruć. Skuteczność leczenia toksykologicznego jest mniejsza jeśli osoby starające się pomóc nie wiedzą jaką substancją toksyczną zastosowano.
Prof. Monika Płatek, podobnie jak wielu publicystów powołuje się na bardzo znane artykuły Davida Nutt’a i współpracowników dotyczące rankingu substancji szkodliwych opublikowane w znanych naukowych czasopismach medycznych [10,11,12,13]. Toksykolodzy ci określają ściśle sposób sporządzenia rankingu szkodliwości rozmaitych narkotyków, włączając do tych list jednak także alkohol i tytoń. W artykule Davida Nutt’a i współpracowników dostępnym pod www.sg.unimaas.nl/_old/oudelezingen/dddsd.pdf z przejrzystej ryciny nr 2 można odczytać, iż listę substancji najbardziej szkodliwych rozpoczynają: alkohol, heroina, kokaina – creck, metamfetamina, kokalina, tytoń, amfetamina, canabis (marihuana),
gamma- hydroxybutyric acid, , benzodiazepiny, ketamina, methadone. Na liście są jeszcze także: mephedrone, butane, khat, sterydy anaboliczne, ecstasy, LSD, buprenorphine, niektóre grzyby. Ranking ten uwzględnia szkodliwości zachodzące względem osób pobierających te substancja oraz niekorzystne następstwa społeczne. Inni badacze próbują optymalizować kryteria szkodliwości, jednak zgodnie włączają do oceny łącznie z narkotykami alkohol i tytoń [12].
Nie dziwi więc iż prof. Monika Płatek sądzi, iż właściwa, racjonalna reakcja w Polsce lub wręcz wszystkich społeczeństw krajów Zachodu powinna sprowadzać się do następujących 6-ciu etapów działania:
1. Porzucenie hipokryzyjnego udawania, iż alkohol i tytoń nie są narkotykami (innymi słowy substancjami psychoaktywnymi) i zastosowanie wobec tego jednakowych (podobnych) sposobów społecznego reagowania na sięganie po te substancje, co do których ustalono ich znaczną szkodliwość.
2. Uwzględniając dane o rozwoju stosowania substancji psychoaktywnych, a zwłaszcza alkoholu na przestrzeni wieków i zebrane doświadczenia ... cdn. ~ Andrew Wader