Dodaj do ulubionych

Siła odśrodkowa

08.08.15, 18:32
"Przyśpieszenie w dwóch lub trzech więcej wymiarach"

Czy taka definicja jest prawidłowa?
Obserwuj wątek
    • fidziaczek Kurka... 08.08.15, 18:33
      Poprawka:

      "Przyśpieszenie w dwóch lub trzech wymiarach"
    • pomruk Re: Siła odśrodkowa 08.08.15, 20:56
      Nie, nie jest prawidłowa, przyspieszenie i siła to różne pojęcia, nawet z innych dziedzin fizyki (odpowiednio: kinematyka i dynamika).
      Z używania pojęcia siły odśrodkowej lepiej zrezygnować w ogóle, ponieważ jest to siła pozorna, używana by ratować prawa dynamiki Newtona w sytuacjach, w których z definicji nie są one stosowalne.
      • fidziaczek Re: Siła odśrodkowa 08.08.15, 21:33
        Ok, a teraz:
        "Siłę odśrodkową powoduje przyśpieszenie w dwóch lub trzech wymiarach"

        Właśnie o pozorność tej siły mi chodzi, jest czasem traktowana jak coś zupełnie odmiennego od bezwładności, to w rzeczywistości tylko wypadkowa bezwładnosci powodowanej przez przyśpieszenia po osi X,Y, Z, pod warunkiem że przynajmniej dwóch z nich.
        • pomruk Re: Siła odśrodkowa 08.08.15, 22:18
          Rozumiem. Mi bardziej odpowiadałaby definicja: pozorna siła, której uwzględnienie umożliwia stosowanie równań Newtona w takim układzie nieinercjalnym, który wykonuje obrót w inercjalnym.
          "Przyspieszenie w dwóch/trzech wymiarach" to nieprecyzyjne sformułowanie. Obrót!
          • fidziaczek Re: Siła odśrodkowa 09.08.15, 08:56
            No tak, skoro to jest bezwładność to używasz pojęć używanych przy bezwładności, w dodatku każdy woli co innego w zależności od tego czego najczęściej używał w jakichś kombinacjach. :)
            Na dziś rano bym powiedział że to najkrócej "wypadkowa sił bezwładności"
            • stefan4 Re: Siła odśrodkowa 09.08.15, 12:01
              fidziaczek:
              > Na dziś rano bym powiedział że to najkrócej "wypadkowa sił bezwładności"

              To ciągle nic nie znaczy. ,,Przyspieszenie odśrodkowe'' to tylko jedno z pozornych ,,przyspieszeń bezwładności''.

              Innym (całkiem odrębnym) jest przyspieszenie Coriolisa, działające tylko na ciała, poruszające się względem obracającego się układu, w kierunku nierównoległym do osi obrotu. Na statku kosmicznym, na którym użyto przyspieszenia odśrodkowego do stworzenia sztucznej grawitacji, kosmonauta nieruchomy będzie miał wrażenie zwykłej grawitacji, ale kosmonauta kiwający głową może doznać zawrotu tejże głowy...

              Jeszcze innego ,,przyspieszenia bezwładności'' doznasz, kiedy rozpędzonym samochodem wjedziesz w nieruchomy solidny mur.

              Pozorne przyspieszenie odśrodkowe nie jest wypadkową tego wszystkiego. Nie możesz go zdefiniować, nie mówiąc w jaki sposób przyspieszany jest układ nieinercjalny, w którym je mierzysz
              • fidziaczek Re: Siła odśrodkowa 09.08.15, 13:22
                > Jeśli wiesz na czuja, co to jest przyspieszenie odśrodkowe, to na co Ci formaln
                > a definicja? W każdym razie takie przypadkowe zestawienia słów jak ,,przyśpies
                > zenie w dwóch lub trzech wymiarach'' są całkiem bezużyteczne, bo ani niczego ni
                > e definiują, ani niczego nie wyjaśniają na poziomie intuicyjnym.

                Te słowa zdejmują odium magicznosci z siły odśrodkowej. Są tylko siły bezwładności i jeśli te siły nie działają tylko w jednym wymiarze zaczynamy zamiast bezwładnością nazywać to siłą odśrodkową co moim zdaniem "zaciemnia" sprawę.
                Sam dawno temu jako uczeń ze szkoły wyniosłem wrażenie że siła odśrodkowa to coś innego niż bezwładność i myślę że nie tylko ja.
                I do dziś spotykam się z traktowaniem jej jako czegoś zupełnie innego niż "bezwładność w obracajacych się układach odniesienia".
                Przykładowa dyskusja z racjonalisty:
                www.racjonalista.pl/forum.php/s,403435
                Ok, mi starczy :)


                • kumoter40 trudne pytanie 09.08.15, 15:54
                  skoro układ inercjalny w rzeczywistości nie istnieje, po co wymyśla się jakieś rządzące nim zasady i prawa ?
                  • speedyhawk Re: trudne pytanie 09.08.15, 17:49
                    kumoter40 napisał:

                    > skoro układ inercjalny w rzeczywistości nie istnieje, po co wymyśla się jakieś
                    > rządzące nim zasady i prawa ?

                    Zeby odroznic go od nieinercjalnego, ktory istnieje.
                    • kumoter40 Re: trudne pytanie 09.08.15, 18:53
                      speedyhawk napisał:

                      > Zeby odroznic go od nieinercjalnego, ktory istnieje.
                      wymyślanie układu inercjalnego, który w naszym wszechświecie nie może istnieć nawet teoretycznie, a później opieranie na nim zasad dynamiki Newtona i OTW jest jakimś kabaretem. zresztą ta wesoła odpowiedź utrzymuje tę humorystyczną konwencję.
                      • speedyhawk Re: trudne pytanie 09.08.15, 19:12
                        kumoter40 napisał:

                        > zresztą ta wesoła odpowiedź utrzymuje tę humorystyczną konwencję.

                        Ja odpowiedzialem powaznie, a jezeli wydaje Ci sie to wesole to tylko dlatego,
                        ze Twoje pytanie jest wesole.
                        Fizyka nie zajmuje sie tym co istnieje, ale tym co sie da badac. Badac, to znaczy opisywac
                        dynamike dzialania ukadow idealnych, ktore roznia sie na tyle malo od rzeczywistych,
                        ze mozna to wykorzystac do uzytku codziennego.
                        Jakbys wiedzial ile przyblizen robia konstruktorzy samolotu projektujac go, to bys nigdy
                        do samolotu nie wsiadl.
                        • kumoter40 Re: trudne pytanie 09.08.15, 19:24
                          speedyhawk napisał:

                          > Badac, to znac
                          > zy opisywac
                          > dynamike dzialania ukadow idealnych, ktore roznia sie na tyle malo od rzeczywis
                          > tych,
                          > ze mozna to wykorzystac do uzytku codziennego.

                          myślę, że różnica między hipotetycznym układem inercjalnym a rzeczywistym nieinercjalnym jest duża
                          • speedyhawk Re: trudne pytanie 09.08.15, 19:31
                            kumoter40 napisał:

                            > myślę, że różnica między hipotetycznym układem inercjalnym a rzeczywistym niein
                            > ercjalnym jest duża

                            Zalezy jakim rzeczywistym nieinercjalnym? Np. Ty teraz byc moze siedzisz w domu
                            i mozesz spokojnie zalozyc, ze jestes w ukladzie inercjalnym.
                            Prawie kazde doswiadczenie ktore tu wykonasz, bedzie mialo taki sam wynik wszedzie i
                            zawsze.
                            • kumoter40 Re: trudne pytanie 09.08.15, 20:40
                              speedyhawk napisał:

                              > Ty teraz byc moze siedzisz w domu
                              > i mozesz spokojnie zalozyc, ze jestes w ukladzie inercjalnym.
                              > Prawie kazde doswiadczenie ktore tu wykonasz, bedzie mialo taki sam wynik wszed
                              > zie i
                              > zawsze.
                              nie jestem, i nigdy nie będę w ukladzie inercjalnym, bo cały czas lecę/wiruję razem z ziemią, słońcem, galaktyką i rozszerzającym się wszechświatem. z tego powodu wynik żadnego doświadczenia nie będzie taki sam. to tylko kwestia dokładności pomiarów. zakładanie rzeczy niemożliwych jest, jak już napisałem, dość humorystyczne.
                              • speedyhawk Re: trudne pytanie 09.08.15, 21:24
                                kumoter40 napisał:

                                > nie jestem, i nigdy nie będę w ukladzie inercjalnym, bo cały czas lecę/wiruję r
                                > azem z ziemią, słońcem, galaktyką i rozszerzającym się wszechświatem. z tego po
                                > wodu wynik żadnego doświadczenia nie będzie taki sam. to tylko kwestia dokładno
                                > ści pomiarów. zakładanie rzeczy niemożliwych jest, jak już napisałem, dość humo
                                > rystyczne.

                                No to nie ma sensu cokolwiek mierzyc ani liczyc.
                                Poloz sie wiec do trumny i czekaj, az nadejdzie Twoj czas.
                                • kumoter40 Re: trudne pytanie 09.08.15, 21:29
                                  speedyhawk napisał:
                                  >
                                  > No to nie ma sensu cokolwiek mierzyc ani liczyc.
                                  > Poloz sie wiec do trumny i czekaj, az nadejdzie Twoj czas.
                                  jednak to było zbyt trudne pytanie
                                  • speedyhawk Re: trudne pytanie 10.08.15, 00:01
                                    kumoter40 napisał:

                                    > jednak to było zbyt trudne pytanie

                                    Widze, ze z Ciebie specjalista od trudnych pytan.
                                    Niestety, ale Twoje pytania nie sa trudne lecz dziecinne.
                                    Nie wyrosles jeszcze z tego wieku, czego mozna Ci jedynie pozazdroscic.
                          • smutas Re: trudne pytanie 10.08.15, 05:13
                            kumoter40 napisał:

                            > myślę, że różnica między hipotetycznym układem inercjalnym a rzeczywistym niein
                            > ercjalnym jest duża

                            O ile sie orientuje, to fizyka jest nauka ilosciowa. Okreslenia zas "duzo / malo" naleza raczej do innych dziedzin.

                            Jesli wiesz jak powinny zachowywac sie ciala w ukladzie inercjalnym i widzisz jak zachowuja sie w twoim rzeczywistym swiecie, to znaczy, ze te roznice mozesz opisac. Idac za Stefanem; Np. mozesz sie wazyc podczas jazdy samochodem na zachod i na wschod. Odczyty wagi beda rozne. Na podstawie roznic mozesz stwierdzic, ze Ziemia wiruje. Ba, nawet mozesz okreslic jak szybko wiruje. Ergo, uklad inercjalny staje sie wzorcem. Bez niego daleko bys nie zaszedl w swoich rozwazaniach..
                            • kumoter40 Re: trudne pytanie 10.08.15, 07:05
                              smutas napisał:
                              >
                              > Jesli wiesz jak powinny zachowywac sie ciala w ukladzie inercjalnym i widzisz j
                              > ak zachowuja sie w twoim rzeczywistym swiecie, to znaczy, ze te roznice mozesz
                              > opisac. Idac za Stefanem; Np. mozesz sie wazyc podczas jazdy samochodem na zach
                              > od i na wschod. Odczyty wagi beda rozne. Na podstawie roznic mozesz stwierdzic,
                              > ze Ziemia wiruje. Ba, nawet mozesz okreslic jak szybko wiruje. Ergo, uklad ine
                              > rcjalny staje sie wzorcem. Bez niego daleko bys nie zaszedl w swoich rozwazania
                              > ch..
                              >
                              skąd wiadomo, jak ciała powinny się zachowywać w układzie inercjalnym, skoro to nie jest do sprawdzenia, bo ten nie istnieje ? równie dobrze można sobie wymyślić wzorzec opisujący różnicę między kwadratem a kolorem zielonym, i traktować go jako podstawę geometrii. co do przykładu ważenia podczas jazdy, to jakoś nie widzę potrzeby używania tam wzorca ukladu inercjalnego.
                              • smutas Re: trudne pytanie 10.08.15, 13:28
                                Nie wierze, ze mowisz to powaznie. Zastosowana przez Ciebie "logika" jest tak pokretna, ze albo trolluesz i masz z tego ubaw. Albo... alernatywa musialaby byc bardzo bolesna, glownie dla Twojej rodziny.

                                Jak chcesz wytlumaczyc efekt Coriolisa BEZ odniesienia sie do inercjslnego ukladu odniesinia? Wyjda Ci kolejne moce okreslane skrotowo "FM'*...


                                *Pierwsze znaczenie: www.urbandictionary.com/define.php?term=FM&defid=1117130
                                • kumoter40 Re: trudne pytanie 10.08.15, 13:58
                                  smutas napisał:

                                  > Jak chcesz wytlumaczyc efekt Coriolisa BEZ odniesienia sie do inercjslnego ukla
                                  > du odniesinia? Wyjda Ci kolejne moce okreslane skrotowo "FM'*...
                                  efekt Coriolisa jest idealnym dowodem, że układ inercjalny nie może istnieć.
                                  • smutas Re: trudne pytanie 10.08.15, 15:06
                                    OK, podaj wiec rzeczowe, naukowe wytlumaczenie efektu Coriolisa bez odoszenia sie do inercjalnego ukladu odniesienia. I prosze, nie pisz "nie bo nie".
                                    • kumoter40 Re: trudne pytanie 10.08.15, 18:20
                                      smutas napisał:

                                      > OK, podaj wiec rzeczowe, naukowe wytlumaczenie efektu Coriolisa bez odoszenia s
                                      > ie do inercjalnego ukladu odniesienia. I prosze, nie pisz "nie bo nie".
                                      ja nie jestem tutaj od podawania naukowych wytłumaczeń, proszę tylko mądrzejszych od siebie, aby pomogli mi rozwiać wątpliwości. więc może spróbuj ogarnąć moje pytania bez zbytniej nerwowości i rzucania epitetami. co do pytania, myślę, że efektu Coriolisa nie trzeba tłumaczyć, bo każdy go intuicyjnie rozumie. wydaje mi się tylko, że nie można idealnie dokładnie ustalić jakiejkolwiek pozycji w przestrzeni, bo każdy układ współżędnych wiruje/przemieszcza się, więc i określony punkt w przestrzeni cały czas poddany jest temu efektowi.
                                      • smutas Re: trudne pytanie 10.08.15, 20:25
                                        kumoter40 napisał:
                                        > ja nie jestem tutaj od podawania naukowych wytłumaczeń,...

                                        No ale chyba naukowe tlumaczenia potrafisz zrozumiec?

                                        Po mojemu Twoje pytanie polega wlasnie na nierozumieniu po pierwsze, co to jest inercyjny uklad odniesienia. 2. co to jest efekt Coriolisa. Wydaje mi sie, ze mylisz inercyjny uklad odniesienia z UNIWERSALNYM ukladem odniesienia, znamym np. z Newtona czy Galileusza. BTW. uklad niewirujacy i nie podlegajacy przyspieszeniom oczywiscie moze fizycznie istniec. Ewentualne problemy moga nasuwac tylko i wylacznie sposoby pomiaru i ich dokladnosc.
                                        • kumoter40 Re: trudne pytanie 10.08.15, 20:36
                                          smutas napisał:
                                          uklad niewirujacy i nie podlegajacy przyspies
                                          > zeniom oczywiscie moze fizycznie istniec. Ewentualne problemy moga nasuwac tylk
                                          > o i wylacznie sposoby pomiaru i ich dokladnosc.
                                          >
                                          to w końcu może istnieć, czy ze względu na ewentualne problemy z dokładnością pomiaru nie może?
                                          • smutas Re: trudne pytanie 11.08.15, 01:24
                                            kumoter40 napisał:
                                            > to w końcu może istnieć, czy ze względu na ewentualne problemy z dokładnością p
                                            > omiaru nie może?

                                            Trollujesz? Co ma wspolnego sposob przeprowadzenia i dokladnosc pomiaru z samym zjawiskiem? Czy jak zamkniesz oczy to swiat przestaje istniec? Czy niemoznosc zmierzenia grubosci pojedynczej kartki papieru przy pomocy miarki stolarskiej oznacza, ze papier nie grubosci?
                                            • kumoter40 Re: trudne pytanie 11.08.15, 06:05
                                              smutas napisał:

                                              > kumoter40 napisał:
                                              > > to w końcu może istnieć, czy ze względu na ewentualne problemy z dokładno
                                              > ścią p
                                              > > omiaru nie może?
                                              >
                                              > Trollujesz? Co ma wspolnego sposob przeprowadzenia i dokladnosc pomiaru z samym
                                              > zjawiskiem? Czy jak zamkniesz oczy to swiat przestaje istniec? Czy niemoznosc
                                              > zmierzenia grubosci pojedynczej kartki papieru przy pomocy miarki stolarskiej o
                                              > znacza, ze papier nie grubosci?
                                              na moje jedno pytanie odpowiedziałeś mi czterema swoimi, paplasz bez sensu
                                              • smutas Re: trudne pytanie 11.08.15, 13:36
                                                Ja paplam bez sensu? To w jakiej kategorii powinno znalezc sie Twoje pytanie:
                                                "to w końcu może istnieć, czy ze względu na ewentualne problemy z dokładnością pomiaru nie może?"

                                                Twoje pytanie jest.... [wstaw cokolwiek, co nie est synonimem slowa "logiczne". Sugeruje np, ze wstawienie predkosciomierza Meredesa do Syreny 105L spowoduje zmiane predkosci tej drugiej.

                                                Odp. Moze istniec w rzeczywistym Wszechswiecie obiekt, ktory ma predkosc obrotowa zero oraz nie jest poddawany przyspiszeniom.
                                                • speedyhawk Re: trudne pytanie 11.08.15, 17:59
                                                  smutas napisał:

                                                  > Ja paplam bez sensu? To w jakiej kategorii powinno znalezc sie Twoje pytanie:
                                                  > "to w końcu może istnieć, czy ze względu na ewentualne problemy z dokładnością
                                                  > pomiaru nie może?"

                                                  Kumoter ma racje. Uklad inercjalny nie istnieje, co jest dosyc oczywiste.
                                                  Jego dziwi to, dlaczego skoro nie istnieje ustanawia sie dla niego jakies prawa?
                                                  Fakt nie istnienia czegos ( ukladu inercjalnego) ma tak mocne znaczenie dla niego,
                                                  ze wydaja mu sie bez sensu jakiekolwiek rozwazania zawierajace w sobie to pojecie.
                                                  Takie myslenie swiadczy o nim bardzo pozytywnie dlatego, ze niewiele osob rozumie
                                                  dlaczego tak jest, bo niewiele osob poza prawdziwymi fizykami rozumie fizyke.
                                                  Fizyka nie zajmuje sie tym co jest, ale tym co sie da badac. Zeby wykazac, ze cos
                                                  istnieje trzeba udowodnic to. Fizyka i w ogole kazda nauka nie dowodzi niczego.
                                                  W nauce nie ma dowodow i ten fakt jest nierozumiany przez cale rzesze ludzi myslacych.
                                                  • smutas Re: trudne pytanie 11.08.15, 19:59
                                                    > Kumoter ma racje. Uklad inercjalny nie istnieje, co jest dosyc oczywiste.

                                                    To wcale takie oczywiste nie jest:-) Po pierwsze o jakim ukladzie inercjalnym mowimy? O teorytycznym, czy o fizycznym obiekcie. Jesli mowimy o teoretycznym ukladzie odniesienia, to faktycznie, juz z samej definicji wynika, ze jest on abstraktem, wyidealizowanym, hipotetycznym ukladem odniesienia.

                                                    Jesi zas masz na mysli jakis obiek, na ktory nie dzialaa zadne sily, lub sily te rownawaza sie oraz ten obiekt nie wiruje, to czemu mialby nie istniec? Wszechswiat jest dosc duzy a wiec prawdopodobienstwo istnienia takiego ciala rowniez jest niezerowe. Do tego, jesli uwzglednimy czas to mamy jakies 12 miliardow lat na zaistnienie takiego obiektu. Do tego nikt chyba sie nie upiera, ze taki obiekt musi znajdowac sie ww. stanie przez cala wiecznosc. Jak dla mnie moze to byc chwila wielkosc Plancka albo pare milionow lat. Das is alles ganz egal.

                                                    To prawda, nauka nie zajmuje sie udawadnianiem. Zajmuje sie raczej obalaniem :-) Tzn. w swietle metody naukowej nie jest wystarczajace przeprowadzenie eksperymentu dowodzacego np. slusznosc mechaniki Newtona. Wazne jest przeprowadzenie doswiadczenia, ktore ja neguje. Mistrzowi Albertowi to sie udalo. Nie tyle obali Newtona, co go uogolnil.

                                                    Jak wiec chcesz udowodnic, ze fizyczny uklad inercjalny nie istnieje?

                                                    To, ze Kumoter mysli samodzielnie, to sie chawli. Jednka, cytowane przez Ciebie jego pytanie jest pozbawione senu. Imlikuje ono niemozliwosc istnienia danego bytu (wlasciwosci, stany, obiektu, itd), tylko dlatego, ze nie posiada sie w danym momencie odpowiedniego narzedzia pomiarowego. Np. Kawa w moim kubku nie ma temperatury bo nie mam przy sobie termometru, by ja zmierzyc.

                                                    Ja zas stwierdzm, ze sprawa polega wylacznie na skali. Co zreszta sam tez powiedziles.
                                                  • speedyhawk Re: trudne pytanie 11.08.15, 20:51
                                                    smutas napisał:

                                                    > > Kumoter ma racje. Uklad inercjalny nie istnieje, co jest dosyc oczywiste.

                                                    > Jak wiec chcesz udowodnic, ze fizyczny uklad inercjalny nie istnieje?

                                                    Masz racje, ze nie potrafie tego zrobic, ale Ty nie potrafisz rowniez udowodnic, ze istnieje.
                                                    Taki problem jest ze wszystkim co istnieje.
                                                    Uklad inercjalny jest abstakcyjna konstrukcja fizyczna i tak, jak wszystkie pojecia fizyczne
                                                    jest pojeciem fizyki matematycznej.
                                                    Ja uzylem slowa "istnieje" w sensie Kumotera.
                                                    Podejrzewam, ze nie masz wyksztalcenia fizycznego i trudno Ci dlatego zrozumiec jaka jest
                                                    roznica pomiedzy pojeciem fizycznym a rzeczywistoscia.
                                                  • smutas Re: trudne pytanie 13.08.15, 05:08
                                                    speedyhawk napisał:
                                                    > Masz racje, ze nie potrafie tego zrobic, ale Ty nie potrafisz rowniez udowodnic
                                                    > , ze istnieje.

                                                    Ale ja nie musze udawadniac istnienia. W sensie logicznym wystarczy, ze istnieje niezerowe *prawdopodobienstwo* istnienia takiego ukladu. W mysl zasad metody naukowej, falsyfikacja teorii spoczywa na "obalaczu".

                                                    > Taki problem jest ze wszystkim co istnieje.

                                                    Nie. To o czym mowisz nie dotyczy wszystkiego :-) Zalecam tez oszczedniejsze stosowanie kwantyfikatorow ogolnych :-)
                                                    > Podejrzewam, ze nie masz wyksztalcenia fizycznego i trudno Ci dlatego zrozumiec
                                                    > jaka jest
                                                    > roznica pomiedzy pojeciem fizycznym a rzeczywistoscia.

                                                    Powaznie? LOL Dude, ja doskonale rozumiem roznice miedzy abstraktem a rzeczywistoscia, miedzy modelm matematycznym a realnym obiektem. Przeciez to chcialem Kumoterowi wyjasnic. Dlatego tez posluguje sie dwoma pojeciami: "obiekt" - w znaczeniu rzeczywisty, fizyczny obiekt. i "uklad", czyli matematyczna reprezentacja teoretycznych wlasciwosci i cech opisujaca fizyczny badz abstrakcyjny obiekt.
                                                  • speedyhawk Re: trudne pytanie 13.08.15, 16:44
                                                    smutas napisał:

                                                    > speedyhawk napisał:
                                                    > > Masz racje, ze nie potrafie tego zrobic, ale Ty nie potrafisz rowniez udo
                                                    > wodnic
                                                    > > , ze istnieje.
                                                    >
                                                    > Ale ja nie musze udawadniac istnienia. W sensie logicznym wystarczy, ze istn
                                                    > ieje niezerowe *prawdopodobienstwo*
                                                    istnienia takiego ukladu. W mysl zasad
                                                    > metody naukowej, falsyfikacja teorii spoczywa na "obalaczu".

                                                    Przykro mi, ale dyskusja z Toba nie ma sensu, bo Ty wszystko mieszasz.
                                                    Nie rozumiesz na czym polega falsyfikacja i dowodzenie.
                                                    Wprowadziles sobie jakies niezerowe prawdopodobienstwo z powietrza.
                                                    Istnienie Boga ma tez takie niezerowe prawdopodobienstwo i wszystkiego co tylko chcesz.
                                                    To, co robisz to nie jest nauka.
                                                    Sorry.
                                                  • smutas Re: trudne pytanie 13.08.15, 22:57
                                                    Istnienie Boga? Cos Ci sie zdrowo pomerdalo :-) Boga nie mozna zdefiniowac w sposob fizyczny. Ergo, teoria istnienia, badz nieistnienia Boga jest niefalsyfikowalna, czyli nie jest to teoria naukowa.

                                                    Uklad inrecjalny jest w 100% definiowalny. Znane sa wszystkie jego FIZYCZNE cechy charakterystyczne (sami je przeciez definiujemy!).

                                                    Prawdopodobienstwo ZAWSZE jest "brane z powietrza". Na tym wlasnie polega istota rachunku prawdopodobienstwa, ze brakujace dane zastepujemy takimi, ktore najlepiej pasuja do ukladow rzeczywistych. Nie dostajemy wowczas idealnego odwzorowania rzeczywistosci, ale dostajemy model, ktory tej rzeczywistosci jest najblizszy. Np. genrator liczb pseudolosowych, rozklad Gaussa vs. rzeczywisty bialy szum.

                                                    Wyglada na to, ze sam masz cholerne problemy z logika. Nie wiem co skonczylec, i de facto malo mnie to obchodzi. Widze za to, ze probujesz dorabiac jakas filozofie do spraw prostych. Tej "filozofii" nawet sam nie potrafisz opisac, mowiac "Przykro mi, ale dyskusja z Toba nie ma sensu, bo Ty wszystko mieszasz. Nie rozumiesz na czym polega falsyfikacja i dowodzenie." Twoje proby umnieszania rozmowcow sa wrecz dziecinne i swiadcza wylacznie o Tobie.

                                                    Popperowska falsyfikacja teorii zaklada przeprowadzenie doswiadczenia, nawet jesli to doswiadczenie jest tylko doswiadczeniem myslowym. Takie doswiadczenie Ci przedstawilem; 12+ miliardow lat istniena naszego Wszechswiata, jakies 90 miliardow lat swietlnych srednicy, skala od rozmiaru i czasu Plancka do rozmiarow kosmologicznych... Sorry bro, ale prawdopodobienstwo, ze istnieje, lub istnial uklad poruszajacy sie ruchem jednostajnym prostoliniowym jest prawdopodobienstwem graniczacym z pewnoscia. To, ze czegos takiego nie obserwujemu nie zmienia tego faktu. Dokladnie tak samo, jak fakt, ze o istnieniu Plutona wiedziana na podstawie perturbacji innych cial niebieskich duuuuzo wczesniej niz ga zaobserwowano.

                                                    Nie potrafisz wyjasnic co masz na mysli to to powiedz / wytlumacz, a nie chowaj sie za durne: "dyskusja z Toba nie ma sensu,"

                                                    cheers
                                                  • speedyhawk Re: trudne pytanie 13.08.15, 23:19
                                                    smutas napisał:

                                                    > Istnienie Boga? Cos Ci sie zdrowo pomerdalo :-) Boga nie mozna zdefiniowac w sp
                                                    > osob fizyczny. Ergo, teoria istnienia, badz nieistnienia Boga jest niefalsyfiko
                                                    > walna, czyli nie jest to teoria naukowa.

                                                    Masz racje, ja wlasnie sfalsyfikowalem Twoja teorie i stwierdzilem, ze ukladu inercjalnego
                                                    nie ma. Powinienes byc zadowolony ze swojej teorii, bo spelnia warunek Poppera.

                                                    > Uklad inrecjalny jest w 100% definiowalny. Znane sa wszystkie jego FIZYCZNE cec
                                                    > hy charakterystyczne (sami je przeciez definiujemy!).

                                                    Bog tez jest w 100% definiowalny, ale nie bede go tutaj definiowal.

                                                    > Prawdopodobienstwo ZAWSZE jest "brane z powietrza". Na tym wlasnie polega istot
                                                    > a rachunku prawdopodobienstwa, ze brakujace dane zastepujemy takimi, ktore najl
                                                    > epiej pasuja do ukladow rzeczywistych.

                                                    No, tutaj to juz zajechales klasyka.
                                                    Moge Ci tylko podpowiedziec, ze z samego powietrza nic nie bedziesz mial, musisz dodac
                                                    troche wilgoci.

                                                    Sorry, ale z Toba nie mozna powaznie.
                                                  • smutas Re: trudne pytanie 14.08.15, 00:37
                                                    > Powinienes byc zadowolony ze swojej teorii, bo spelnia warunek Poppera.

                                                    Oczywiscie, ze spelnia :-)

                                                    > Bog tez jest w 100% definiowalny, ale nie bede go tutaj definiowal.

                                                    Czytasz po lebkach. Boga nie mozna zdefiniowac w kategoriach FIZYCZNYCH. Pojecie Boga nie miesci sie w ramach fizycznie poznawalnego swiata. Bog jest definiowalny (chyba, teologiem nie jestem :-) ) w kategoriach metafizycznych. I w takich realich jest rzeczywisty. Tak samo jak Kapitan Ameryka jest rzeczywisty w swiecie Marvela.

                                                    Inercjalny uklad odniesienienia jest zas w 100% definiowalny FIZYCZNIE w rzeczywistosci naszego Wszechswiata. Porownanie wiec definiowalnosci Boga i owego ukladu jest absurdem.

                                                    > Sorry, ale z Toba nie mozna powaznie.

                                                    Czyli poddajesz sie i przyznajesz do indolencji:-) braffffko :-)

                                                    cheers
                                                  • speedyhawk Re: trudne pytanie 14.08.15, 00:48
                                                    smutas napisał:

                                                    > Inercjalny uklad odniesienienia jest zas w 100% definiowalny FIZYCZNIE w
                                                    > rzeczywistosci naszego Wszechswiata.

                                                    No dobrze. Mam slabosc do Ciebie, bo widze jak sie meczysz.
                                                    Sprobuj wiec zdefiniowac uklad inercjalny tutaj. Jesli juz to zrobiles zrob tutaj jeszcze raz.
                                                    Nie zajmie Ci duzo miejsca i czasu, a bedziemy mieli pod reka to, o czym gadamy.
                                                    OK?
                                                  • smutas Re: trudne pytanie 14.08.15, 02:01
                                                    Dude, czytaj uwazniej, a jak masz problemy z przejrzeniem tego watku, to skocz do Wiki i zapoznaj sie z definicja ww. ukladu.

                                                    A teraz kontunuj. Co jest takiego niemozliwego wg. Ciebie by taki uklad nie mogl zaistniec? I miej na uwadze, ze nie rozmawiamy o UNIWERSALNYM ukladzie odniesienia, tylko o takim w rozumieniu mechaniki newtownowskiej.
                                                  • speedyhawk Re: trudne pytanie 14.08.15, 23:11
                                                    Nigdy nie dorownasz fizykowi inzynierku. Tego na studiach technicznych nie ucza.
                                                    Chyba, ze studiowalbys w Caltech-u.
                                                  • smutas Re: trudne pytanie 15.08.15, 00:52
                                                    I co to ma byc? Czy mam sie rozplakac bo nie studiowalem na MIT? Ogarnij sie chlopie. To forum Nauka, a nie piaskownica. Chcesz komus zaimponowac? To sobie na to zapracuj. Na pewno tego nie osiagniesz plytkimi probami umniejszania rozmowcy. Ale jeli twoim guru jest Alsor... coz droga wolna, ale sie na ta wycieczke nie pisze, "fizyku".....
                • stefan4 Re: Siła odśrodkowa 09.08.15, 17:08
                  stefan4:
                  > takie przypadkowe zestawienia słów jak ,,przyśpieszenie w dwóch lub
                  > trzech wymiarach'' są całkiem bezużyteczne, bo ani niczego nie
                  > definiują, ani niczego nie wyjaśniają na poziomie intuicyjnym.
                  fidziaczek:
                  > Te słowa zdejmują odium magicznosci z siły odśrodkowej.

                  Nie widzę niczego magicznego w przyspieszeniu odśrodkowym(*), natomiast wyjaśnienie, że to jest ,,przyśpieszenie w dwóch lub trzech wymiarach'' brzmi dla mnie jak czarna magia w noc bezgwiezdną. O przyspieszeniu Coriolisa już wspominałem
                  • fidziaczek Re: Siła odśrodkowa 09.08.15, 18:06
                    Stwierdzenie "Proton jest jednym z barionów" jest prawidłowe, bo mamy grupę cząstek i proton jest jedna z nich.
                    W wiki o sile ośrodkowej stoi:
                    "Jedna z sił bezwładności....."
                    Artykuł o sile odśrodkowej i znów:
                    "Innym rodzajem siły pozornej jest siła odśrodkowa...."
                    www.edunauka.pl/fizpozor.php
                    To sugeruje że sa różne siły bezwładności i siła ośrodkowa jest jedną z nich, takie jej odmienne traktowanie jest moim zdaniem błędne a powszechne (no może wyłączając piszących w wątku)
                    Może moje próby jej określenia sa dość nieporadne ale ta definicja z którą się spotykam jest jeszcze gorsza bo sugeruje że siła osrodkowa jest czymś innym niż bezwładność tak jak czyms innym jest proton i neutron.
                    • speedyhawk Re: Siła odśrodkowa 09.08.15, 18:58
                      fidziaczek napisał:

                      > To sugeruje że sa różne siły bezwładności i siła ośrodkowa jest jedną z nich, t
                      > akie jej odmienne traktowanie jest moim zdaniem błędne a powszechne (no może wy
                      > łączając piszących w wątku)

                      Nie jest bledne, tylko celowo tak formulowane.
                      Sily bezwladnosci wynikaja ze zmiany predkosci ukladu inercjanego, ktory przez to
                      przestaje byc inercjalnym.
                      Poniewaz predkosc jest wektorem, moze ona zmieniac kierunek, wartosc lub obie te wlasnosci
                      wektora jednoczesnie.
                      Kiedy predkosc zmienia tylko kierunek to sila nazywa sie odsrodkowa, tylko wartosc to
                      sila bezwladnosci, a kiedy zmienia kierunek i wartosc tez nazywa ja sie sila bezwladnosci.

                      To rozgranicznie jest dla celow dydaktycznych, aby uczacym sie podstaw fizyki nie pomieszalo
                      sie w glowie.

                      > Może moje próby jej określenia sa dość nieporadne ale ta definicja z którą się
                      > spotykam jest jeszcze gorsza bo sugeruje że siła osrodkowa jest czymś innym niż
                      > bezwładność tak jak czyms innym jest proton i neutron.

                      Twoje definicja jest niewlasciwa, bo nic nie mowi o predkosci.
                    • stefan4 Re: Siła odśrodkowa 09.08.15, 22:06
                      fidziaczek:
                      > Stwierdzenie "Proton jest jednym z barionów" jest prawidłowe

                      Jasne. Ale nie może byc uznane za definicję protonu.

                      fidziaczek:
                      > To sugeruje że sa różne siły bezwładności i siła ośrodkowa jest
                      > jedną z nich

                      No, tak. Dokładniej: bezwładność manifestuje się różnymi rodzajami przyspieszeń pozornych; przyspieszenie odśrodkowe jest jednym z nich. Ale samo to stwierdzenie nie jest definicją przyspieszenia odśrodkowego.

                      - Stefan
                  • tornad1 Re: Siła odśrodkowa 10.08.15, 04:51
                    Dobrze Wasc prawisz. W nagrode zapraszam do ogladniecia sily nie tylko odrodkowej. W kazdym
                    zjawisku fizycznym biora udzial wszystkie inne, ktore w danych warunkach zajsc moga.(Tornad)

                    www.youtube.com/watch?v=KJHlwJ1gsms

                    Pzdr
                    Tornad
                    • smutas Re: Siła odśrodkowa 10.08.15, 05:15
                      Czyli jadac na rowerze przeprowadzam rowniez fuzje jadrowa wodoru w hel... Wodoru w powietrzu jest od groma, czemu wiec nie?
                      • speedyhawk Specjalisci wyruszyli 10.08.15, 17:43
                        Witamy szanownych panow, Tornada i Kumotera. Dzieki wam fizyka jest zawsze
                        zywa i ciekawa.
                        Zycze wam wielu osiagniec na polu nauki w tym najwazniejszego, czyli obalenia
                        wszystkich teorii fizycznych.
                        Niech Andrew.wader bedzie waszym duchowym wsparciem na drodze do nowej
                        cywilizacji.
                        • tornad1 Re: Specjalisci wyruszyli 10.08.15, 22:55
                          Dziekuje za powitanie. Co prawda wolalbym aby uswietnila go np. Orkiestra Strazacka ale to juz zbytek:)
                          Mam problem polegajacy na tym, ze gdy napisze co-nieco krytycznego na temat TW to dyskusja sie konczy.
                          Tak bylo gdy zapodalem, ze na swej stronie tornadosolution.com zamiescilem krytyczny artykul przekonujacy
                          o nieistnieniu czegos takkiego jak dylatacja czasu.

                          Wyprowadzilem wzor a scislej dwa wzory na efekt zwalniania zegarow swietlnych bedacych w ruchu.
                          I zaden wierny tej najgienalniejszej teorii nie napisal ani slowa. Czyli moje wyliczenia sa poprawne.
                          Udowodnilem, ze zegarty wozone zwalniaja tempo swego chodu w zaleznosci nie tylko od predkosci ich
                          wozenia lecz rowniez ich orientacji w stosunku do kierunku ruchu
                          .
                          Okazuje sie, ze zegar poprzeczny zwalnia gamma razy a zegar wieziony wzdluznie, zwalnia razy gamma do
                          kwadratu...
                          Kumoter jest jednym z nielicznych, ktory przy rozwazaniach na tematy wzglednosci ruchu i nie tylko - mysli i
                          wiele rzeczy, podobnie jak mnie, sie kupy Mu nie trzyma. Odnosnie wspomnianego Andrzeja Wadera to
                          podobno cos pisze science fiction bodajze ale jak dotad nic z niego nie czytalem.

                          Pzdr
                          Tornad
      • allegropajew Re: Siła odśrodkowa 12.08.15, 18:16
        Walizka w hamującym pociągu przywali ci w baniak zgodnie z tymi prawami, niezależnie od twojej "niestosowalności z definicji". Czy może nie?

        Tomek
        • pomruk Re: Siła odśrodkowa 12.08.15, 19:13
          Każde zjawisko możesz opisać w sposób poprawny, mniej poprawny, błędny lub w ogóle go nie opisywać - nie ma to najmniejszego wpływu na zjawisko, ma wpływ jedynie na stan Twojej świadomości.
        • fidziaczek Re: Siła odśrodkowa 13.08.15, 09:28
          Mnie bawi że w hamującym pociągu ta walizka mi przywali z powodu siły bezwładności, no chyba że pociąg będzie hamował na łuku, to wtedy już nie, wtedy walizka mi przywali z powodu siły odśrodkowej.

          • pomruk Re: Siła odśrodkowa 13.08.15, 13:36
            To "siła odśrodkowa" nie jest już "siłą bezwładności"? Coraz dziwniej... ;)
            • fidziaczek Re: Siła odśrodkowa 13.08.15, 14:44
              Chyba jednak nikt w tym wątku mnie nie rozumiał...
              Przeciez cały czas mówię o tym że jest, że irytuje mnie rozdzielenie siły bezwładności od siły odśrodkowej skoro to jest dokładnie ta sama siła.
              Tyle że my jakoś dziwnie nazywamy tą samą siłę inaczej w zależności od tego ona działa w jednej osi, czy w dwóch lub trzech
              • stefan4 Re: Siła odśrodkowa 13.08.15, 16:12
                fidziaczek:
                > Przeciez cały czas mówię o tym że jest, że irytuje mnie rozdzielenie siły
                > bezwładności od siły odśrodkowej skoro to jest dokładnie ta sama siła.

                Walczysz z chochołem. Czy ktoś prócz Ciebie twierdził, że pozorne przyspieszenie odśrodkowe nie jest pozornym przyspieszeniem bezwładności? Czymś naprawdę innym jest pozorne przyspieszenie Coriolisa. Ale również jest pozorne.

                fidziaczek:
                > Tyle że my jakoś dziwnie nazywamy tą samą siłę inaczej w zależności od tego ona
                > działa w jednej osi, czy w dwóch lub trzech

                ,,Wy'', to znaczy kto?

                Przestań mówić o tych wymiarach, czy też osiach, bo wprowadzasz tylko zamieszanie. Każda siła, przyspieszenie, prędkość czy inny wektor zawsza ,,działa'' tylko jednowymiarowo... bo jest wektorem. Linie są jednowymiarowe, nawet jeśli wystają poza prostą. Pozorne przyspieszenie odśrodkowe działa wzdłuż jednej osi, a po chwili też wzdłuż jednej prostej, tyle że nie tej samej co poprzednio.

                - Stefan
                • fidziaczek Re: Siła odśrodkowa 13.08.15, 16:42
                  > Czy ktoś prócz Ciebie twierdził, że pozorne przyspieszen
                  > ie odśrodkowe nie jest pozornym przyspieszeniem bezwładności?

                  Ja tak twierdziłem?
                  A gdzie?

                  > > Tyle że my jakoś dziwnie nazywamy tą samą siłę inaczej w zależności od te
                  > go ona
                  > > działa w jednej osi, czy w dwóch lub trzech
                  >
                  > ,,Wy'', to znaczy kto?

                  Nie napisałem "Wy" tylko "My"

                  > Przestań mówić o tych wymiarach, czy też osiach, bo wprowadzasz tylko zamieszan

                  Zamieszanie to wprowadzam nie ja tylko zupełnie niepotrzebne nazywanie bezwładności siłą ośrodkową :)

                  • stefan4 Re: Siła odśrodkowa 14.08.15, 14:16
                    stefan4:
                    > Czy ktoś prócz Ciebie twierdził, że pozorne przyspieszenie odśrodkowe
                    > nie jest pozornym przyspieszeniem bezwładności?
                    fidziaczek:
                    > Ja tak twierdziłem?
                    > A gdzie?

                    Tu. Nikt inny przed Tobą czegoś takiego w tym wątku nie pisał. Cytuję:
                    Cytat
                    Właśnie o pozorność tej siły mi chodzi, jest czasem traktowana jak coś zupełnie odmiennego od bezwładności

                    Przez kogo jest traktowana jako coś odrębnego?

                    fidziaczek:
                    > Tyle że my jakoś dziwnie nazywamy tą samą siłę inaczej w zależności
                    [...]
                    stefan4:
                    > ,,Wy'', to znaczy kto?
                    fidziaczek:
                    > Nie napisałem "Wy" tylko "My"

                    Ty napisałeś o Was ,,My'', a ja napisałem o Was ,,Wy''. Tam, gdzie jeden uczestnik dialogu używa pierwszej osoby, ten drugi używa drugiej, i na odwrót
                    • fidziaczek Re: Siła odśrodkowa 14.08.15, 16:23
                      > Właśnie o pozorność tej siły mi chodzi, jest czasem traktowana jak coś zupełnie
                      > odmiennego od bezwładności
                      > [/quote]
                      > Przez kogo jest traktowana jako coś odrębnego?

                      Zrozumiałeś że przeze mnie jest tak traktowana?
                      Oj, chyba masz kłopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego :)
                      A tak naprawdę to chcesz się przyczepić, bo może snu za mało, a może dzień gorszy :)

                      > Ty napisałeś o Was ,,My'', a ja napisałem o Was ,,W
                      > y''. Tam, gdzie jeden uczestnik dialogu używa pierwszej osoby, ten drugi używa
                      > drugiej, i na odwrót
              • pomruk Re: Siła odśrodkowa 13.08.15, 17:47
                ..."skoro jest to jest dokładnie ta sama siła"...

                Siła odśrodkowa jest siłą bezwładności, natomiast twierdzenie odwrotne nie zawsze jest prawdziwe. Siła bezwładności jest pojęciem ogólniejszym, odśrodkowa - węższym.
                • speedyhawk Re: Siła odśrodkowa 13.08.15, 17:56
                  Juz mu napisalem, ze odsrodkowa nazywa sie wtedy, kiedy uklad
                  inercjalny zmienia tylko kierunek swojej predkosci.
    • tornad1 Re: Siła odśrodkowa 11.08.15, 17:37
      Do niewatpliwie oczywiscie naukowych prob zdefiniowania sily odsrodkowej, pozwole sobie dodac swoja.
      Definiuje te sile jako opor, ktory stawia cialo na zmiane kierunku jego ruchu.
      Mozna to rozwinac i dopracowac.
      Albo inaczej. Jest to reakcja na sile powodujaca jakakolwiek zmiane kierunku poruszajacego sie ciala. Reakcja ta jest rowna sile dosrodkowej, ktora te zmiane kierunku ruchu wymusza.
      Prosze o.wyrazenie swej opinii i ew. pomoc w doprecyzowaniu tej definicji
      Pzdr
      Tornad
      • kumoter40 Re: idźcie za Tornadem 14.08.15, 14:32
        tornad1 napisał(a):

        > Do niewatpliwie oczywiscie naukowych prob zdefiniowania sily odsrodkowej, pozwo
        > le sobie dodac swoja.
        >
        >
        ja dorzucę swój pomysł. myślę, że bezwładność (i jej w/w pochodne) bierze się z oddziaływania materii z przestrzenią. mianowicie poruszające się ciało wytwarza w przestrzeni pole (magnetyczne, czy jakiś inny rodzaj), które to z kolei napędza wytwarzającą je materię. może wypadałoby iść za Tornadem, i szukać źródeł bezwładności, a nie kłócić się bezproduktywnie o głupoty.
        • pomruk Re: idźcie za Tornadem 14.08.15, 15:17
          Tego typu pytania - o źródło bezwładności - były wielokrotnie wysuwane, najbardziej znane są tu poglądy Macha (zasada Macha). Widział on źródło masy w oddziaływaniu każdego ciała z resztą Wszechświata: bezwładność ciała i masa (która jest miarą bezwładności)) znikłyby, gdyby pozostała materia zniknęła. Niestety, ta teoria nigdy nie doczekała się zadowalającego sformułowania i okazała się sprzeczna z Ogólną Teorią Względności.
        • speedyhawk Re: idźcie za Tornadem 14.08.15, 23:03
          kumoter40 napisał:

          > ja dorzucę swój pomysł. myślę, że bezwładność (i jej w/w pochodne) bierze się
          > z oddziaływania materii z przestrzenią. mianowicie poruszające się ciało wytwar
          > za w przestrzeni pole (magnetyczne, czy jakiś inny rodzaj), które to z kolei na
          > pędza wytwarzającą je materię. może wypadałoby iść za Tornadem, i szukać źróde
          > ł bezwładności, a nie kłócić się bezproduktywnie o głupoty.

          Idac za Torandem zgubiles go. On napisal prawdziwe opowiadanie o sile odsrodkowej,
          a Ty bezproduktywne glupoty.
        • tornad1 Re: idźcie za Tornadem 14.08.15, 23:46
          kumoter40 napisał:
          > ja dorzucę swój pomysł. myślę, że bezwładność (i jej w/w pochodne) bierze się
          > z oddziaływania materii z przestrzenią. mianowicie poruszające się ciało wytwar
          > za w przestrzeni pole (magnetyczne, czy jakiś inny rodzaj), które to z kolei na
          > pędza wytwarzającą je materię. może wypadałoby iść za Tornadem, i szukać źróde
          > ł bezwładności, a nie kłócić się bezproduktywnie o głupoty.

          Dzieki za zauwazenie mojego listu z proba zdefiniowania sily.

          Chlopcy obok zostali na etapie udowadniania sobie kto tu rzadzi. A o temacie czy sednie
          zagadnienia w szale wewnetrzych sporow, calkiem zapomnieli...

          Problem jest niby prosty a jakze skomplikowany. Dowodzi tego dotychczasowy brak
          poprawnej definicji sily odsrodkowej. A przecie jest ona bardzo popularna i chyba druga
          po tarciu, wszechobecna.
          Dziwi mnie tez wspomniana swego rodzaju walka czy przezbywanie sie temat, ktora z sil jest
          wazniejsza, odsrodkowa czy dosrodkowa.

          Gdzies kiedys czytalem, ze uzywanie pojecia sila odsrodkowa jest jakby zakazane. Czyzby
          to slowo stalo w sprzecznosci z ta najgienialniejsza z teorii? Czy tylko tak dla zgrywy jakis
          nauczyciel chcial byc bardziej do przodu lub udowadniac wyzszosc ustroju komunistycznego
          nad kapitalizmem. Ja tu w tym kapitalizmie siedze pare ladnych lat i wszedzie czytam czy
          slucham o "centrifugal force" czyli po naszemu sile odsrodkowej.

          Z drugiej strony, aby powstala sila odsrodkowa musi ciut, o dx czy dt wczesniej, wystapic sila
          dosrodkowa czyli taka, ktora poruszajace sie prostoliniowo cialo materialne chce pociagnac
          z boku by zmienic kierunek jego ruchu.

          Np ci mlodzi silni chlopcy od rzucania mlotem a ostatnio i panie, aby ten mlot wyrzucic jak
          najdalej, musza najpierw wykrecic kilka kolek z tym mlotem na lince, w czasie ktorych nadaja
          mu maksymalnie mozliwa predkosc obwodowa i sile dosrodkowa, ktorej 'reakcja' czyli sila odsrodkowa jest tez najwieksza. I w tym momencie puszczaja linke. Mlot ma duza skladowa pozioma (obwodowa) predkosci, odpowiednie nachylenie zblizone do 45 stopni i druga skladowa predkosci powstala pod dzialaniem sily odsrodkowej. I dzieki tym dwom silom leci na te kilkadziesiat metrow.

          Tak, ze slowo reakcja w mojej definicji wydaje sie uzasadnione.

          Te definicje jako opor czy reakcja na sile dosrodkowa wymyslilem posilkujac sie definicja sily
          tacia. Ale tez mojej a nie encyklopedycznej czy podrecznikowej.

          No bo w Wiki pisza cytuje:
          "Siła tarcia to siła, która występuje między stykającymi się powierzchniami dwóch ciał.
          Wartość siły tarcia zależy od rodzaju stykających się powierzchni (od stopnia ich gładkości)
          oraz od siły nacisku, jaką wywiera jedno ciało na drugie. Siła tarcia nie zależy od wielkości
          stykających się powierzchni."

          Te definicje uwazam jako bardzo kaleka. Nie ma w niej mowy o tym, ze sila tarcia wystepuje
          jako reakcja na probe czy przesuw jednego ciala wzgledem drugiego. I za bledne uwazam stwierdzenie, ze sila tacia nie zalezy od powierzchni. Zalezy, tylko nauczycile o tym nie maja pojecia.

          Miedzy stykajacymi powierzchniami dwoch cial wystepuja przede wszystkim sily nacisku,
          kohezji, czy wiazan miedzyczasteczkowych, ktore maja kierunek glownie prostopadly do powierchni a sila tarcia to jest sila majaca przeciez kierunek styczny do powierzchni.

          Wiec na swoj wlasny uzytek zdefiniowalem najpierw sile tarcia jako opor, reakcja, ktora
          stawia cialo, ktore chcemy przesunac. Aby to przesuniecie wystapila musimy to cialo najpierw
          pociagnac. czy popchnac, czyli przylozyc mu sile scianajaca. I dopiero ten maksymalny opor stawiany sile jest reakcja czyli sila, ktora utozsamiam z sila tarcia. A w ogolnosci wtrzymaloscia materialow na scinanie.

          Podobnie jest w przypadku sil odsrodkowych. Najpierw musimy cialu zmienic kierunek jego
          prostoliniowego ruchu aby wtedy powstala reakcja tego ciala czyli realna rzeczywista sila,
          nazywana sila odsrodkowa.

          Problem bezwladnosci, potem pedu jest problemem zblizonym ale nie laczylbym tego z sila
          odsrodkowa. Ze wzgledow czysto dydaktycznych.
          Jak dotad niewielu na swiecie naukowcow staralo sie rozpracowac poruszony przez Ciebie
          problem. Chyba najblizej poprawnego rozwiazania czy zdefiniowania bezwladnosci byl
          wspomniany przez Ciebie Mach. Jeden z nielicznych, ktory nie dal sie poniesc owczemu
          pedowi czy wrecz oglupic nowa w tych czasach STW do dzis nieslusznie uwazana za
          najgienialniejsza z teorii. Mimo setek ewidentnych absurdow z niej wynikajacych. Ale to
          znowu inny temat.
          Dzieki za odzew i wyrazenie swej opinii.

          Pzdr
          Tornad
          • kumoter40 Re: idźcie za Tornadem 15.08.15, 06:57
            tornad1 napisał(a):

            > Problem bezwladnosci, potem pedu jest problemem zblizonym ale nie laczylbym te
            > go z sila
            > odsrodkowa.
            >
            gdyby przyjąć mój pomysł na wyjaśnienie bezwładności, to i siłę odśrodkową można by wytłumaczyć. skoro materia w ruchu wytwarza pole, to ono zmusza ją do poruszania się po linii prostej. każdy odchył (ruch po łuku) jest korygowany, i to nazywamy siłą odśrodkową.
            • speedyhawk Re: idźcie za Tornadem 15.08.15, 17:34
              kumoter40 napisał:

              > gdyby przyjąć mój pomysł na wyjaśnienie bezwładności, to i siłę odśrodkową możn
              > a by wytłumaczyć. skoro materia w ruchu wytwarza pole, to ono zmusza ją do por
              > uszania się po linii prostej. każdy odchył (ruch po łuku) jest korygowany, i to
              > nazywamy siłą odśrodkową.

              Chyba dosrodkowa, skoro korygowany?
              • kumoter40 Re: idźcie za Tornadem 16.08.15, 08:38
                speedyhawk napisał:
                >
                > Chyba dosrodkowa, skoro korygowany?
                dosrodkowa powoduje ruch po luku i wywołuje odśrodkową, co w tym trudnego?
                • pomruk Re: idźcie za Tornadem 16.08.15, 12:33
                  Takie poplątanie z pomieszaniem, taki brak zrozumienia najprostszych spraw, ze włosy się jeżą na głowie. Wychodzi na to, że trzeba zaglądających przestrzegać, by tego forum nie brali poważnie. Co za wstyd.
                  • kumoter40 Re: idźcie za Tornadem 17.08.15, 11:37
                    pomruk napisał:

                    > Takie poplątanie z pomieszaniem, taki brak zrozumienia najprostszych spraw, ze
                    > włosy się jeżą na głowie. Wychodzi na to, że trzeba zaglądających przestrzegać,
                    > by tego forum nie brali poważnie. Co za wstyd.
                    w czym problem ? jeśli jakiś idiota będzie czerpał wiedzę z forum, to kariery naukowej nie zrobi. będzie to zbawienne dla nauki i całego świata.
                  • speedyhawk Kto wprowadza zamieszanie? 17.08.15, 18:16
                    pomruk napisał:

                    > Takie poplątanie z pomieszaniem, taki brak zrozumienia najprostszych spraw,

                    Zamieszanie wprowadzaja ci, co odpowiadaja na watpliwosci Fidziaczka. Oto jeden z przykladow

                    "fidziaczek:
                    > Na dziś rano bym powiedział że to najkrócej "wypadkowa sił bezwładności"

                    To ciągle nic nie znaczy. ,,Przyspieszenie odśrodkowe'' to tylko jedno z pozornych ,,przyspieszeń bezwładności''.

                    Innym (całkiem odrębnym) jest przyspieszenie Coriolisa, działające tylko na ciała, poruszające się względem obracającego się układu, w kierunku nierównoległym do osi obrotu."

                    W prawdzie uzyte jest to slowo "pozorne", ale zaraz potem inne przespieszenie "dziala".
                    W tym "dziala" sa az dwa bledy fizyczne.
                    Pierwsze to, ze "przyspieszenie nie dziala" tylko mowi sie, ze "przyspieszeniu podlega", bo
                    przyspieszenie nie jest dzialaniem, lecz skutkiem dzialania.
                    Drugi blad to ten, ze nawet gdyby "dzialalo" to nie moze dzialac, bo jest przeciez wczesniej
                    napisane, ze jest pozorne.

                    Dawniej, jak pisal Tornad w programie nauczania fizyki "zakazano" uzywania slowa
                    "sila odrodkowa" jako, ze jest to wlasnie sila pozorna.
                    Wszystkie sily bezwladnosci byly traktowane jednakowo. Kiedy nauczyciel zapytal
                    "Jakie sily dzialaja na Ksiezyc obiegajacy Zimie, nalezalo odpowiedziec, ze sila przyciagania
                    grawitacyjnego Ziemi, ktora jest sila dosrodkowa utrzymujaca to cialo na orbicie."
                    Niestety, podreczniki zachodnie (anglojezyczne) lubowaly sie w okresleniu "sila odsrodkowa"
                    i w koncu zwyciezyly, tak jak zwyciezyl jezyk angielski.
                    • allegropajew Re: Kto wprowadza zamieszanie? 17.08.15, 20:20
                      Należało dopytać: "A w jakim układzie odniesienia, panie psorze?"

                      Tomek
                      • speedyhawk Re: Kto wprowadza zamieszanie? 17.08.15, 21:11
                        allegropajew napisał:

                        > Należało dopytać: "A w jakim układzie odniesienia, panie psorze?"

                        Jezeli mowisz do mnie do mow bardziej zrozumiale, bo ja nie jestem taki zdolny uczony
                        jak Ty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka