staua Re: Znowu artykul... 21.09.04, 01:07 Ech, wcisnelam Enter... serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2294964.html Ta wiza, o ktorej jest na koncu, to chyba J-1, no ale przeciez nie trzeba na nia wyjezdzac? Mozna na H-1 i wtedy problem z glowy (I tak jest z glowy, ale tak najprosciej). Widziales, Czajek, Nikodem sie wpisal pod artykulem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czajek76 Re: Znowu artykul... 21.09.04, 03:27 Probowlaem do niego zadzwonic jakis czsa temu, ale nikt nie dobieral u jego szefa. Dzisiaj zapomnialem sprobowac. :) ALe to znaczy ze zyje i ma sie dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: Znowu artykul... 21.09.04, 14:50 "Ale przecież wszędzie słyszało się, że nadchodzi nowa "zielona rewolucja", że wiek XXI będzie wiekiem właśnie biotechnologii itp.,.... " Zielona rewolucje to pamietam z podstawowki, bylo to tak dawno ze facet na tych studiach musi byc juz ponad 25 lat? "Gdzieś jednak, tak od połowy studiów do dziś, nurtuje mnie (moich kolegów także) następujące pytanie: po jakiego diabła państwo inwestuje w moją edukację, finansuje bardzo drogie studia, wypłaca mi stypendium za dobre wyniki, a potem uniemożliwia wykorzystanie nabytych umiejętności?" To wyjasnia wszystko facet zasnal na wykladzie 25-cie lat temu (kiedy zaczeto takie pytania zadawac) i wlasnie sie obudzil. "Oczekuję, że moje państwo da mi realną szansę kontynuowania nauki. Oczekuję, że jeśli chciałbym pracować w zawodzie lub założyć własną firmę, prawo w moim państwie da mi na to szansę." Moj szef w Polsce po roku pracy powiedzial ze jesli chce pisac doktorat to musze sobie sam znalezc temat. Musialem rowniez sam napisac pelny trzy letni grant do KBN (jesli chcialem cos robic innego niz zlecenia szefa). Ta mlodziez to ma wymagania... Facet jest tak naiwny ze zastanawiam sie jak te studia skonczyl... 1. Polska jest krajem biednym 2. jak w kazdym biednym kraju "robienie kariery" jest utrudnione poniewaz panstwa nie stac na finansowanie nauki, co oczywiscie podkopuje przyszle finanse panstwa i kolo sie zamyka. To wie kazdy maturzysta 3. w Polsce sa kierunki studiow ktore potencjalnie daja szanse zrobienia kariery 4. biotechnologia jest dziedzina ktora rozwija sie tylko w bogatych krajach. W Polsce konczy sie taki kierunek studiow jesli: a. mysli sie o wyjezdzie za granice b. ma sie bogatych rodzicow (i w perspektywie dziedziczenie firmy) c. wyznaje sie swiatopoglad Diogenesa d. jest sie kompletnie pozbawionym wyobrazni "Jadę, ale wrócę" Brzmi jak grozba. Przepraszam za sarkazm, ale osoba 18-19 letnia decydujaca o swojej przyszlosci zdaje sobie sprawe gdzie zyje. Polska jest krajem (bardzo) biednym. Mysle ze wyjscie na ulice i poczytanie gazet nie pzostawia zadnych zludzen. Dlatego takie artykuly z pretensjami zaczynaja mnie denerwowac. Jesli ma sie tyle lat (18) to powinno sie wiedziec juz jaki kierunek studiow sie wybiera i jakie sa konsekwencje tego wyboru. Panstwo "opiekuncze" skonczylo sie w 76' i oczekiwanie ze Polska zapewni kariere jest dosc smieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
cocco_ka Re: Znowu artykul... 21.09.04, 15:00 Ja go znam osobiscie (autora mam na mysli), studiowalismy na jednym roku. Wtedy go ledwo tolerowalam podobnie jak reszta roku. Zawsze mial za duze mniemanie o sobie i swoich intelektualno-naukowych zdolnosciach. to jest typ dywaganta- teoretyka. Niech jedzie do Stanow, przynajmniej sie nie spotkamy, jak przyjade na Swieta do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz97 Re: Znowu artykul... 21.09.04, 19:58 staua napisała: > Ech, wcisnelam Enter... > serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2294964.html > Ta wiza, o ktorej jest na koncu, to chyba J-1, no ale przeciez nie trzeba na > nia wyjezdzac? Mozna na H-1 i wtedy problem z glowy (I tak jest z glowy, ale > tak najprosciej). nie wszyscy PI chca H-1 sponsorowac - delikwentowi (chyba?) trzeba wiecej placic i (to na pewno) procedura jest bardziej skomplikowana. a i w jednym i w drugim przpadku sa limity czasowe i przedluzac w nieskonczonosc czy J-1 czy H-1 sie nie da... l > Widziales, Czajek, Nikodem sie wpisal pod artykulem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Znowu artykul... 21.09.04, 20:10 No tak, ale H1 (mnie szef zapytal, co chce, bo J1 ma krotsza procedure, wiec mniej jest uzerania z papierkami, ale H1 jest lepsza generalnie) jest na 3 lata i potem przedluzenie na nastepne 3. Co do placy, masz racje, ale roznica jest minimalna (chyba, ze jestes Chinczykiem :-)). Niestety mamy gorzej niz inni Europejczycy, bo oni po J-1 nie musieli miec tego "odczekiwania" wiec najkorzystniej bylo przyjechac na J1, a potem dostac H1 i byc 8 lat bezstresowo :-) . Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz97 Re: Znowu artykul... 21.09.04, 20:18 staua napisała: > No tak, ale H1 (mnie szef zapytal, co chce, bo J1 ma krotsza procedure, wiec > mniej jest uzerania z papierkami, ale H1 jest lepsza generalnie) jest na 3 lata > > i potem przedluzenie na nastepne 3. Co do placy, masz racje, ale roznica jest > minimalna (chyba, ze jestes Chinczykiem :-)). > Niestety mamy gorzej niz inni Europejczycy, bo oni po J-1 nie musieli miec > tego "odczekiwania" wiec najkorzystniej bylo przyjechac na J1, a potem dostac > H1 i byc 8 lat bezstresowo :-) ale za to oni musza placic podatki ;o) l Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Znowu artykul... 21.09.04, 20:21 Tak, to chyba jedyne, z czym mamy lepiej od paru nacji (tylko piec krajow placi, wiedziales o tym? Tzn. ma takie treaty, ze musza placic wstecz. Pisalam o tym w moim watku o podatkach kiedys - Niemcy, Wielka Brytania, Indie, Tajlandia i cos jeszcze, zapomnialam, co). Ten podatek to naprawde fajna rzecz. Mam nadzieje, ze do czasu, kiedy bede placic, dostane stosowne podwyzki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz97 Re: Znowu artykul... 21.09.04, 20:30 staua napisała: > Tak, to chyba jedyne, z czym mamy lepiej od paru nacji (tylko piec krajow > placi, wiedziales o tym? Tzn. ma takie treaty, ze musza placic wstecz. Pisalam nii.. faktycznie malo. i w/g jakiegos dziwnego klucza. ze Numcy i UK to jeszcze pojac moge, ale Indie i Tajlandia ? skadinad ci z Indii to maja niezle przekopane z obywatelstwem dzieci - takowe urodzone w US sa od razu w konflikie z prawem. Amerykanie uwazaja ich automatycznie za obywateli, Indie na podwojne obywatelstwo, explicite, nie zezwalaja, a dzieciak nie moze sie ameykanskiego zrzec, nawet gdyby chcial, az do osiagniecia pelnoletnosci. Gdzies to przy okazji dyskusji o polskiej 'pulapce paszportowej' wyczytalem... l > o tym w moim watku o podatkach kiedys - Niemcy, Wielka Brytania, Indie, > Tajlandia i cos jeszcze, zapomnialam, co). > Ten podatek to naprawde fajna rzecz. Mam nadzieje, ze do czasu, kiedy bede > placic, dostane stosowne podwyzki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Znowu artykul... 21.09.04, 20:42 Rumunia ma tak samo. Mozna miec tylko jedno obywatelstwo. Kiepsko, co? Odpowiedz Link Zgłoś
czajek76 Re: Znowu artykul... 21.09.04, 03:32 Nawet mi sie nie chce juz tego komentowac na tamtym forum. Szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś