Dodaj do ulubionych

Tajemnicze dziki

IP: *.dslextreme.com 24.01.05, 18:13
pozdrowienie dla autora. fajne ma pan podejscie do zycia. pisze pan ladne
opisy. uwazam, ze sa one duzo bardziej wartosciowe od potoku politycznie
poprawnego chlamu, zamieszczanego na pozostalych stronach...
Obserwuj wątek
    • Gość: Prof. Dziki To już wiem co słychać nocą zza ściany sąsiadów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 19:07
    • diabel.tasmanski Re: Tajemnicze dziki 24.01.05, 19:15
      Opis naprawde fajny. Lubie te ciekawskie, inteligentne i troche bezczelne
      zwierzaki :)
    • Gość: warchlak Re: Tajemnicze dziki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:08
      przeczytałam chyba wszytko co Pan napisał i z przyjemnością czekam na każdy
      Pana artykuł. Często jest tak, że lekturę Wyborczej zaczynam "od Wajraka".
      Takie felietony i reportaże są bardzo potrzebne. Uczą kultury i szacunku do
      zwierząt, a tego, zwłaszcza w stosunku do zwierząt dziko żyjących, dzisiaj brak.
    • Gość: r39 Re: Tajemnicze dziki IP: *.ifpan.edu.pl 25.01.05, 10:15
      Dzik, czyli dzika świnia. Jestem zdumiony, że tak
      niewiele wiadomo o tym gatunku. Wcale on nie bardziej
      dziki, niż gołębie miejskie. Sam widziałem parkę
      dorodnych dzików w Aninie k. Warszawy, bardzo blisko
      zwyczajnych siedzib ludzkich i nie dalej, niż 1 km
      od torów kolejowych na ruchliwej linii Warszawa-Otwock.
      W środku lata, więc nie z głodu tam dotarły.

      Ale czy to zwierzę jest rzeczywiście samo z siebie
      niebezpieczne dla człowieka? Ja się z napotkaną parą
      na wszelki wypadek nawet nie próbowałem zaprzyjaźniać.
      Udawałem, że mnie nie ma i chyba one rzeczywiście mnie
      nie zauważyły. Poszły sobie spokojnie dalej.
      • diabel.tasmanski Re: Tajemnicze dziki 25.01.05, 10:39
        > W środku lata, więc nie z głodu tam dotarły.
        znacznie łatwiej znalxć in jedzenie na smietniku niż w naturze

        > Ale czy to zwierzę jest rzeczywiście samo z siebie
        > niebezpieczne dla człowieka? Ja się z napotkaną parą
        > na wszelki wypadek nawet nie próbowałem zaprzyjaźniać.
        > Udawałem, że mnie nie ma i chyba one rzeczywiście mnie
        > nie zauważyły. Poszły sobie spokojnie dalej.

        Nie nie są niebezpieczne. Wyjątek to chyba locha z młodymi. Zazwyczaj uciekają
        na widok czlowieka. Dają się oswoić. We Wrocławiu w ogrodzie zoologicznym
        wybieg dzików leży przy Odrze. Niedaleko są akademiki. Studenci czsami chodzą po
        obwałowaniu na uczelnie. Dziki z ogrodu upodobały sobie to miejsce. Często stały
        w rogu ich wybiegu i dawały się karmić z ręki. Lubią chleb :)
        • Gość: eliza Dzik jest dziki? Dzik jest zły? Dzik ma bardzo.. IP: *.ztpnet.pl 25.01.05, 12:05
          ostre kły.Kto na drodze spotka dzika,ten na drzewo zaraz zmyka." Tak właśnie
          wszyscy uważamy.Dzięki Panu możemy myslec inaczej. Często widzę całe grupy
          dzików, /mieszkam w takiej pięknej okolicy,gdzie dzików,saren,jeleni i mnostwo
          różnego ptactwa jest w zasięgu ręki/. I wlasnie ze strachu przed dzikami,widząc
          je zawsze uciekamy,chowamy się za drzewa.Często podchodzą blisko
          domów,podjadaja nam ziemniaki,kukurydzę.Pola, po ich goscinnej wizycie nie
          wyglądaja najlepiej,ale ja te zwierzaki osobiscie bardzo lubię. Faktycznie
          można sie z nimi zaprzyjażnić?Może dobrowolnie zrezygnowałyby wtedy
          z "kłusownictwa" na naszych polach i ogrodach. Serdecznie Pana pozdrawiam i
          czekam na nastepne ciekawe artykuły.
          ps. mamy w naszych okolicach wiosną mnóstwo bocianów,ktore wygladaja
          przepięknie chodząc za ciągnikami orzącymi pola.Nie wspomnę już o tysiącach
          wron,kruków,ktore także u nas "mieszkają". A dzikie kaczki,żurawie latajace nad
          naszymi głowami. Nietoperze tez mamy.Najpierw lataja parami,a po jakims czasie
          z młodymi. Troche ubyło zajęcy,ale to wina palenia traw i słomy na polach.No
          ale puchacza to sie wszyscy boją.Ludzie uważają,że przynosi nieszczęście, a
          nawet śmierć.Sąsiad zawsze puchacze odstrasza, strzelając z dubeltowki, w
          powietrze oczywiście. Mogłabym tak długo jeszcze opowiadać,bo rzeczywiscie jest
          o czym.Powiem tylko o prawdziwym "ptasim radiu" w wykonaniu wróbli,ktore
          zlatuja się na jedno drzewo i tak świergolą,ćwierkaja,że aż miło słyszeć.
          Okolica nasza to żadna puszcza, żaden park krajobrazowy,ani jeziora,rzek w
          pobliżu. Co te zwierzęta i ptaki pcha w nasze okolice? Myślę,że czyste
          powietrze i mnóstwo lasów. Ta okolica to OPALEWO i inne wsie w gminie
          Szczaniec w woj.Lubuskim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka