Dodaj do ulubionych

Czym jest naprawde matematyka?

IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 09:18
Matematyka, tak na prawde, to po prostu zwiezly zargon naukowcow,
ktorego poza nimi nikt nie rozumie (i dobrze, bo to zargon
zbyt sformalizowany, aby mogl byc ciekawy). Ale ten zargon mozna
przelozyc na normalny, ludzki jezyk. Traci sie przy tym tyle, co
np. tlumaczac z hebrajskiego na polski czy z rosyjskiego na
chinski (mandarin). Nie robmy wiec, jak wielu
matematykow i fizykow na tym forum, nowego boga z nauki,
a szczegolnie z matematyki. Matematyka to tylko jezyk nauki
i nauka o nim! Ale nauke mozna tez uprawiac bez matematyki!
PS: Matematyke studiowalem (jako przedmiot pomocniczy) ponad
3 lata na poziomie uniwersytecki;, mam, m. in. dyplom
"postgraduate" z ekonometrii i computer science.
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • humbak Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 11:10
      Ciekawa opinia. Jak niby można opisywać zjawiska bez matematyki? JAk przewidzieć co się stanie w konretnej syt. bez matematyki? Wszystko co cię w tej chwili otacza (prawie;)) powstało z użyciem matematyki- komputer, inne urządzenia elektryczne, dom (może nawet część mebli). Nie przesadzaj.
      • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 12:44
        Matematyka to rodzaj stenografii. Niektorzy twierdza,
        ze ulatwia im prace. Ale jest nie do odczytania dla
        wiekszosci. Uczeni chowaja sie wiec za groznie wygladajacymi
        wzorami, ktore czesto mozna wyrazic w zwyklym jezyku, bez
        utraty precyzji, a wrecz przeciwnie: uzywajac ludzkiego
        jezyka, odkrywamy czesto glebsze znaczenie danej
        formuly matematycznej...
        • humbak Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 13:00
          Trochę nie na temat ta odpowiedź. Ja słownie określisz chociażby uderzenia młotkiem w szybę o grubości 20 cm (gruba, co nie?:))?
          • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 13:34
            Porownujac z innymi podobnymi zjawiskami.
            Uzywajac formulek matematycznych tylko utrudnisz
            zrozumienie, o co w tym waleniu wlasciwie chodzi!
            A szyba 20cm to juz chyba nie szyba? Nie wiem,
            czy istnieje technologia produkcji szkla tak
            grubego i jednoczesnie przezroczystego, bez
            znieksztalcen zauwazalnych "golym" okiem...
            • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 13:41
              > Porownujac z innymi podobnymi zjawiskami.
              Porównując z czy np. ?

              > A szyba 20cm to juz chyba nie szyba? Nie wiem,
              > czy istnieje technologia produkcji szkla tak
              > grubego i jednoczesnie przezroczystego, bez
              > znieksztalcen zauwazalnych "golym" okiem...

              batyskafy - tam jest używane tajie szkło.
              Ciekawe czy wsiadłbyś do takiego pojazdu wiedząc że to czy szyba peknie czy nie
              nie zostało obliczone ? :)
              Porównując z czy np. ?
              • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:11
                1) Z waleniem mlotkiem w szyby znane nam na codzien.
                2) Ile taka szyba kosztuje? Nie lepiej zezygnowac
                z niej, bo ona oslabia przeciez konstrukcje batyskafu,
                i polegac na kamerach i innych sonarach?
                3) Owe obliczenia to zwykla lipa. Aerobus A380 obliczony
                byl jak zaden inny samolot, ale wciaz sie boja nim
                poleciec. Gdyby te obliczenia byly cos warte, to
                nie byly by potrzebne tunele aerodynamiczne, piloci
                doswiadczalni i prototypy, i zamiast jednego, mielibysmy
                dzis juz kilkadziesiat A380...
                • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 14:16
                  g... prawda.
                  najpierw sie oblicza potem za pomocą doświadczen weryfikuje obliczenia.
                  Nie wykonac i nieprzeliczalnej liczby doświadczeń. Dlatego najpierw sie oblicza
                  , buduje prototyp , potem sie weryfikuje jak to działa.
                  • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:21
                    Czyli ze te obliczenia to tzw. pic na wode i fotomontaz,
                    skoro i tak robi sie modele, testuje je w tunelu aerodynamicznym,
                    pozniej buduje prototyp, ktorymi na poczatek leca tylko
                    oblatywacze, po czym na kazdym etapie wprowadza sie poprawki itd.
                    Jesli istniala by prawdziwie naukowa
                    teoria budowy samolotow, to od pomyslu droga byla by prosta
                    do przemyslu, a nie jest...
                    • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 14:46
                      Potwierdzenie na drodze doświadczeń dokonanych obliczeń jest przyjętę metodą.
                      Obliczenie i planowanie sa niezbędne żeby zrobic cokolwiek.
                      "Jeżeli nie potrafisz czegoś zaplanowac dlaczego sądzisz żepo traficz to
                      wykonać"

                      a jaką ty masz metode do zaproponowania ?
                      wziąść zbudowac prototypy ( ale jak ?) i wybrac najlepszy.

                      > Jesli istniala by prawdziwie naukowa
                      > teoria budowy samolotow, to od pomyslu droga byla by prosta
                      Taka teoria istnieje ale jest niepełna. Dzięki matematyce można ją rozwijać i
                      doskonalić. Jest łatwa w modyfikacji.


                      Jeżeli tak odrzucasz matematyke to opisz jakies przedsięwzięcie inżynierskie ,
                      biznesowe itp. słownie.




                      • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:52
                        Wszytko opisuje slownie badz graficznie.
                        A teraz ide spac, bo u mnie 12:58AM.
                      • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:54
                        PS: Nie jestem dognmatykiem, stad choc normalnie
                        uzywam ANALOGOWEGO zegarka, to tobie podaje
                        czas "z komputera"...
                    • humbak Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 21:22
                      Masz Ty człowieku jakiekolwiek pojęcie o dudowie modeli fizycznych i matematycznych?
                      • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:35
                        Mam. Studiowalem modelowanie ekonometryczne, i sam sporo
                        modeli stworzylem i estymowalem. Nie moja wina, ze okazaly
                        sie one, jak wszystkie inne, do doopy...
                        I przestan atakowac mnie ad personam!
                        • humbak Re: Czym jest naprawde matematyka? 26.01.05, 14:00
                          Skoro masz, to czemu piszesz takie bzdury? Obiekt rzeczywisty jest niesłychanie trudno zamodelować. To musi być sprawdzone. Takie rzeczy oblicza się numerycznie (tak przypuszczam, innaczej chyba ne da rady) i to wymaga zweryfikowania.
                          Na ostatnie zdanie nie odpowiem skoro nie widzisz skąd się wziął mój atak.
            • humbak Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 19:38
              A więc zdołasz to określić dokładnie? Na podstawie porównania? Z czym to porównasz?
    • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 11:28
      Pierdoły piszesz i tyle. To nieprawda że matematyka jest zrozumiała tylko dla
      matematyków.
      Matematyka jest językiem pozwalającym opisać rzeczywistość w sposób na tyle
      dokładny na ile jest nam to potrzebne. Pozwala budować modele rzeczywistości z
      uwzględnieniem interesujących nas aspektów. Taki model moze być podstawą do
      identyfikacji dodatkowych nowych reguł rządzących rzeczywistością.
      Jak sobie wyobrażasz nauke bez matematyki?
      • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 12:56
        Zrob prosty eksperyment. Otworz np. Encyklopedie Britannice na
        dowolnym artykule z zakresu nauk scislych. Jesli nie jestes
        matematykiem albo fizykiem, to nic z nich nie zrozumiesz.
        A jak poczytasz cos z nauk spolecznych, to zrozumiesz, chocbys np.
        byl socjologiem a czytal o etnografii czy nawet ekonomii (oczywiscie,
        nie tej tzw. matematycznej).
        Matematyka posluguja sie fizycy nie dla tego, ze nie moze byc
        fizyki bez matematyki (Penrose udowodnil, ze moze byc), ale aby
        sie odgrodzic od krytyki ze strony reszty spoleczenstwa,
        ktore nie chce wrecz uczyc sie sztucznego jezyka matematyki.
        Ludzie bowiem mysla w sposob analogowy (wl. analogowo-cyfrowy,
        ale cyfrowy jest on na b. niskim poziomie, przez ludzi
        nie zauwazanych, tak jak nie widzimy na ekranie komputera bitow,
        a znaki czy obrazki). Myslenie "cyfrowe" jest dla ludzi
        sztuczne: naturalnie analizujemy swiat jakosciowo, a nie
        ilosciowo (cyfrowo), stad tyle osob ma trudnosci z matematyka.
        Dochodzi do tego wrecz idiotyczny sposob jej uczenia,
        ten nacisk na zadania i sprawdziany, zamiast wyjasniania
        idei, ktore sa nawet w matematyce czesto ciekawe.
        I inna sprawa: czemu matematycy, a takze czesto i fizycy,
        sa tacy nudni, maja tak niskie EQ (mala "intligencje
        emocjonalna")? Czy to jest wynik tego, ze mysla oni
        sztucznie, nie jak ludzie, a raczej jak komputery?
        A co do modeli matematycznych: zbyt czesto sa one karykatura
        rzeczywistosci, szczegolnie w ekonomii, ale coraz czesciej
        tez i w fizyce...
        • humbak Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 13:04
          Zrób prosty eksperymnet. Skonstruuj tamę bez obliczeń.
          • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 13:37
            Robiono tak latami. Niektore stoja do dzis.
            Wiele opartych na obliczeniach sie same zawalily.
            Szczegolnie te, gdzie inzynierowie uwierzyli zbytnio
            w formulki, i nie dali odpowedniego marginesu bezpieczenstwa.
            Inzynieria to sztuka, a nie scisla nauka... I dobrze,
            bo inaczej zyli bysmy w bardzo brzydkim, nieciekawym,
            zunifikowanym swiecie!
            • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 13:43
              Tak wiele budowli stoi, wiele się zawaliło. Często czas i koszty budowy były
              bardzo zawyżone :)
              • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:13
                Architektura to bowiem sztuka, i b. dobrze. Nie chcial bym
                zyc w miescie zaprojektowanym przez inzynierow
                budowlanych...
                • humbak Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 21:20
                  Mój drogi przez wiele lat matematyka była na egz. wstępnym z architektury. Kiedyś architekt potrafił zaprojektoać coś wspaniałego- Wiesz że Niedermayer zaprojektował konstrukcję- miast o wyskości około 1000 metrów?
                  Może mi powiesz że wieżowce bez matematyki też da się wybudować, co?
                  Gust i wyczucie piękna nie zależy od wykształcenia.
                  • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:38
                    Ale teraz juz nie jest? I dobrze!
                    Nie neguje koniecznosci szacunkowych obliczen
                    wytrzymalosci konstrukcji, ale, jak pisalem,
                    architektura to sztuka a nie nauka!
                    I po co nam wieze po 1000 m? Toz to raj dla
                    terrorystow i logistical nightmare dla administracji
                    i uzytkownikow!
                    • humbak Re: Czym jest naprawde matematyka? 26.01.05, 13:56
                      Architektura, czy właściwie budownictwo to zagadnienie interdyscyplinarne.
                      Wyobraź obie jakby wyglądały duże miasta bez bloków mieszkalnych i wysokościowców. Pomyśl jaką powierzchnię by zajmowały i jak to by wpłynęło na logistykę. Nie wiedziałem projekty tej budowli, ale myślę że konstruktor tej klasy poradziłby sobie z zagadnieniami logidtycznymi. Terroryści zawsze znajdą sposób, a odpowiednio skonstrowany budynek (czy może budowla) może sporo przenieść.
                      Nie negujesz obliczeń wytrzymałościowych tak? Więc jak to się ma do owej zbędności matematyki?
            • humbak Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 19:36
              Tratata. Jak ktoś nie rozumie co oblicza to obliczy źle. Pewnie że można wybudować bez wzorków, ale osoba finansująca po sprawdzeniu obliczeń powiesi Cię nie powiem za co. Słyszałeś o ekonomi?
            • Gość: XXX Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: 67.131.131.* 26.01.05, 22:04
              To moze inny przyklad, zbuduj most bez obliczen:)
        • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 13:24
          Znowu bzdury piszesz.
          > Zrob prosty eksperyment. Otworz np. Encyklopedie Britannice na
          > dowolnym artykule z zakresu nauk scislych. Jesli nie jestes
          > matematykiem albo fizykiem, to nic z nich nie zrozumiesz.
          > A jak poczytasz cos z nauk spolecznych, to zrozumiesz, chocbys np.
          > byl socjologiem a czytal o etnografii czy nawet ekonomii (oczywiscie,
          > nie tej tzw. matematycznej).

          a co dowodzi ten eksperyment?

          > Matematyka posluguja sie fizycy nie dla tego, ze nie moze byc
          > fizyki bez matematyki (Penrose udowodnil, ze moze byc), ale aby
          > sie odgrodzic od krytyki ze strony reszty spoleczenstwa,

          zapis matematyczny pozwala z już posiadanych wzorów wyprowadzać nowe stosując
          proste przekształcenia. Mamy doadatkowo pewnośc że tak otrzymane wzory są takze
          prawdziwe To jest bardzo silne narzędzie. Z opisem słownym nie da sie tego zrobić.

          > Ludzie bowiem mysla w sposob analogowy (wl. analogowo-cyfrowy,
          > ale cyfrowy jest on na b. niskim poziomie, przez ludzi
          > nie zauwazanych, tak jak nie widzimy na ekranie komputera bitow,
          > a znaki czy obrazki). Myslenie "cyfrowe" jest dla ludzi
          > sztuczne: naturalnie analizujemy swiat jakosciowo, a nie
          > ilosciowo (cyfrowo), stad tyle osob ma trudnosci z matematyka.

          Zadziwiające jest że ty wiesz jak przebiaga nasze myślenie. Do tej pory jeszcze
          nie udało się chyba pozanć zasad pracy naszego mózgu.

          Ikony i piktogramy na ekranie komputera są związane z "mentalnym MODELEM
          użytkownika" systemu.
          Nasze myslenie jest obiektowe w sensie inżynieri oprogramowania , dlatego ten
          MODEL jest tak popularny .

          > Dochodzi do tego wrecz idiotyczny sposob jej uczenia,
          > ten nacisk na zadania i sprawdziany, zamiast wyjasniania
          > idei, ktore sa nawet w matematyce czesto ciekawe.

          Jakich idei podstawą matematyki jest kilka aksjpmatów reszte da się z nich
          wyprowadzić.
          Matematyka jest narzędziem. metody nauczania mają uczyć posługiwania się tym
          narzędziem.


          > I inna sprawa: czemu matematycy, a takze czesto i fizycy,
          > sa tacy nudni, maja tak niskie EQ (mala "intligencje
          > emocjonalna")? Czy to jest wynik tego, ze mysla oni
          > sztucznie, nie jak ludzie, a raczej jak komputery?

          Następne bzdury. KOMPUTERY NIE MYŚLĄ.
          Równie dobrze mogę zapytać dlaczego literaci, i inne jełopy piszą tyle książek
          o niczym. Jak nie mają nic do powiedzenia to niech milczą. :)
          EQ - sprawa dyskusyjna. Nie wiem czy nawet jest możliwe udowodnienie że coś
          takiego istnieje.

          > A co do modeli matematycznych: zbyt czesto sa one karykatura
          > rzeczywistosci, szczegolnie w ekonomii, ale coraz czesciej
          > tez i w fizyce...
          Modele sa bardzo przydatne. Pisałem juz jaka jest ich rola. Pozwalają skupic
          sie na istotnych w danej chwili cechach pomijajac te nieistotne.





          • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 13:53
            1) Moj eksperyment dowodzi, ze matematyka jest sztucznym
            jezykiem, odgradzajacym nauki scisle nawet od osob
            po studiach, ale nie w naukach scislych. A to powszechne
            niezrozumienie nauki prowdzi do wrogosci do niej,
            powstania pseudonauk typu kreacjonizmu i do kryzysu
            w nauce, ktory wlasnie obserwujemy.
            2) Formalne manipulowanie wzorami matematycznymi
            jest bardzo ryzykowne, bowiem owe wzory to tylko
            (na ogol) bardzo prymitywne modele rzeczywistosci.
            Opisem slownym tez sie da wyprowadzic konsekwencje
            z istniejacych praw, a na dodatek lepiej sie
            rozumie takie przeksztalcenia, stad mniejsze
            prawdopodobienstwo popelnienia bledu typu: 1 robotnik
            kopie studnie w tydzien, ergo 7 wykopie ja w 1 dzien,
            a 168 w godzine, zas 10080 w minute a 6 milionow
            i 48 tys. w sekunde (moglem sie pomylic w rachunkach,
            ale tu chodzi o idee, a nie dokladne cyferki)...
            3) Tyle wiem z mych studiow w dziedzinie psychologii...
            4) Programowanie "obiektowe" bynajmniej nie zapewnia
            lepszej jakosci software'u - jak na razie, to kazda
            kolejna wersja Windows ma coraz wiecej bledow...
            A te programy pisza podobno programisci dobrze
            wyszkoleni w matematyce...
            5) Wlasnie to "wyprowadzanie" jest strasznie nudne,
            sztuczne i nikomu poza matematykami nie potrzebne!
            Aksjomatycznosc matematyki mnie od niej odrzuca,
            bo na jakiej podstawie sie przyjmuje te aksjomaty?
            Na wiare, a wiec NIE naukowo!
            6) A skad to przeswiadczenie, ze ty myslisz?
            Moze to tylko tak ci sie wydaje? Slyszales o tescie
            Turinga?
            7) EQ istnieje tak samo jak IQ: oba sa modelami,
            stosowanymi praktycznie...
            8) Na jakiej podstawie wyrozniasz cechy istotne od mniej
            istotnych? Jakie kryteria oprocz swej arbitralnej decyzji
            stosujesz?
            5)
            • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 14:38
              1. wcale tego nie dowodzi. Podajesz twierdzenie podaj dowód. Inaczej to tylko
              fantazje.
              2 Manipulowanie wzorami nie jest ryzykowne. Opis słowny jest niepracyzyjny
              3 Niepotwierdzone. Nie istnieje model pracy mózgu. Fantazja
              4 Zapewnia. Złożoność softwear'u także wzrosła. Błedy są nieuniknione. Windowsy
              mają błedy ale czego to dowodzi?
              5 Potrzebne większoslci ludzi. Nudne - określenie niejednoznaczne
              6. Nigdzie nie pisdalem że mam pewność że myśle. wyciągasz wnioski bez
              przesłanek
              Co właściwie udawadnia test Turinga ? Chyba tylko tego że myślenie ludzi może
              być SYMULOWANE przrz maszyne.
              Z wyniku tego testu i tezy Churcha-Turinga wynika że odpowiedzi ludzi mogą
              byc realizowane za pomocą odpowiedniego algorytmu.
              7. Istnieje albo i nie podaj dowód
              8 Kryterium jest ilość szczegółów nad jakimi mogę zapanowac na danym etapie
              projektu. Zalewcenia metodologi.






              • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:51
                1. wcale tego nie dowodzi. Podajesz twierdzenie podaj dowód. Inaczej to tylko
                fantazje.
                - jakie twierdzenie i jaki dowod masz na mysli?

                2 Manipulowanie wzorami nie jest ryzykowne. Opis słowny jest niepracyzyjny
                - Czyby? To jak E=m*c^2 to znaczy, ze c wyprowadzamy
                ze wzoru (E/m)^1/2 ?

                3 Niepotwierdzone. Nie istnieje model pracy mózgu. Fantazja
                - Istnieja. Tak samo dobre jak np. modele wszechswiata.

                4 Zapewnia. Złożoność softwear'u także wzrosła. Błedy są nieuniknione. Windowsy
                mają błedy ale czego to dowodzi?
                - Bledy nie sa nieuniknione, jak mamy dobra teorie pisania
                programow.

                5 Potrzebne większoslci ludzi. Nudne - określenie niejednoznaczne
                - Co jest potrzebne wiekszoci? Nudne jest precyzyjnym okresleniem.s
                Tyle, ze to co jest nudne dla jednego nie musi byc nudne dla
                drugiego... Ale na szczeblu indywidualnym jest to precyzyjne.

                6. Nigdzie nie pisdalem że mam pewność że myśle. wyciągasz wnioski bez
                przesłanek
                - Jak ty nie myslisz, to kto za ciebie mysli i pisze te posty?

                Co właściwie udawadnia test Turinga ? Chyba tylko tego że myślenie ludzi może
                być SYMULOWANE przrz maszyne.
                - Albo na odwrot!

                Z wyniku tego testu i tezy Churcha-Turinga wynika że odpowiedzi ludzi mogą
                byc realizowane za pomocą odpowiedniego algorytmu.
                - TAK

                7. Istnieje albo i nie podaj dowód
                - CO?

                8 Kryterium jest ilość szczegółów nad jakimi mogę zapanowac na danym etapie
                projektu. Zalewcenia metodologi.
                - Dobra teoria obejmuje WSZYSTKIE szczegoly.
                U mnie prawie 1 rano. Jeslis z TAS, to pora spac!
                • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 15:11
                  1 poczytaj co było popraednia
                  2 . oczywiście że można to wyprowadzic nie ma tu żadnego problemu logicznego.
                  link do interpretacji

                  Jak podstawisz błedne dane do wzoru to możesz otrzymać fałszywy wynik,
                  zgodnie z logiką. Jak podstawisz prawdziwe dane to NA PEWNO otrzymasz prawdziwy
                  wynik

                  3 Nie są potwierdzonedośwoadczalnie więc to hipotesy (czytaj bajki)
                  4 Mylić się jest rzeczą ludzką. Teoria jest niezbędna aby błędów było jak najmniej
                  5 Napisałeś że jest NUDLE a nie "w mojej opini nudne"
                  6 nie ma co komentować traktuje jako żart :)


                  ....



                  reszta to jakieś bzdury :) bez urazy
        • Gość: she Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:30
          Ech, matematyka :)

          Mniemam, ze masz racje, iz wiekszosc ludzi nie analizuje swiata ilosciowo -
          dowodem kolejne pokolenia uczniow, postrzegajacych matme jako zmore a psorow od
          matmy i fizyki jako nieludzkie istoty. Ja szczegolnie niemilo wspominam faceta
          od matmy w szkole, ktory budzil taki strach, ze dzieciaki trzesly sie przed
          wejsciem do klasy i dlugo po wyjsciu z niej. Ale to bylo w czasach sprzed afer
          typu kosz na glowie belfra.

          Nauczanie matematyki w szkole. Nauczyciel w zasadzie wyklada sam sobie,
          delektujac sie wlasna wiedza, podczas gdy uczniowie patrza z otwartymi gebami
          jak psor smaruje i smaruje kolejne rownania. Moja nauczycielka w LO pisala na
          tablicy wzor, regulke, wzywala naszego orla, ten rozwiazywal jedno czy dwa
          zadania, wszystko bez jakiegokolwiek tlumaczenia czy lakonicznego chociaz
          komentarza. Potem zadanie do domu i finito. Na koniec semestru pol szkoly
          zagrozone...Az dziw, ze akademie pedagogiczne moga dopuszczac takich ludzi do
          uczenia analogicznie zorientowanych homo sapiens. Naturalnie, ktos moze mi
          odwarknac, ze jak nie pojmuje co pani nasmarowala na tablicy sama z siebie, tom
          jelop. No trudno. Pani i tak jest dla mnie pedagogicznym zerem. Zwlaszcza, ze
          matma dobrze wylozona, pokazana na przykladach zjawisk z zycia, moze byc
          zrodlem przyjemnosci i satysfakcji intelektualnej - w matematyce jest wg mnie
          cos niezwykle eleganckiego i estetycznego :)

          Bronilabym tych "sztucznie" myslacych ludzi. Faktycznie, otoczenie odbiera ich
          jako dziwakow, zamknietych we wlasnym hermetycznym swiecie. Ale jak oni maja
          sie czuc nie wyobcowani jesli stanowia mniejszosc i prawie nikt ich nie
          rozumie ? Oni niekoniecznie sa nudni, raczej introwertyczni. Wola sie
          wyizolowac, zeby w spokoju pracowac nad swoimi cyfrowymi pasjami : A co do EQ:
          do prowadzenia analizy ilosciowej czyli myslenia jak maszyna skupianie sie na
          emocjach jest zbedne, moze nawet przeszkadza. Stad ludzie z natury nieciekawi
          cudzych stanow uczuciowych np. tego ze dziewczyna sie zlosci a szef cierpi z
          powodu rozwodu, lepiej sie koncentruja na zadaniach nieangazujacych emocje. I
          odwrotnie, jak maja machnac esej o cierpieniach Wallenroda, to jest
          problemik :) Naturalnie, uogolniam sprawe, sa ludzie zdolni i do eseistyki i do
          wedrowek w swiecie matematycznej abstrakcji. Ciekawe, ze zdolnosci matematyczne
          przejawiaja autystycy, ktorzy jak wiadomo maja niewielkie pojecie o
          cierpieniach wszelakich otaczajacych ich Wallenrodow.

          Matematyka jest najprecyzyjniejszym sposobem opisu swiata pod katem ilosciowym.
          Owszem, mozna wzory zastapic zdaniami, ale byloby to okrutnie rozwlekle, a dla
          naszych maszyn liczacych niezrozumiale. Zdania poza tym sa wyrazane w jezyku,
          ten zas jest niejednoznaczny - nawet podstawowe pojecia np. w fizyce, wziete z
          potocznego jezyka moga byc zwodnicze np. sila czy energia, praca - kojarzy sie
          nam to z ludzmi, nie ze zjawiskami w przyrodzie.

          Alem sie opisala...niestety nie umiem tego wszystkiego ujac we wzor, stad
          lawina zdan, mam nadzieje skladnych :)
          • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:46
            Dzieki! Wreszcie cos rozsadnego. Napisalem moj tekscik specjalnie
            przesadnie, aby wywolac ozywiona dyskusje, co mi sie chyba udalo...
            Atakow ad personam od "tasmanian devil" et al. nie bede wiecej
            komentowac, bo i po co?
            Nauczanie matematyki to wrecz skandal, nie tylko w Polsce i
            nie tylko w szkolach. Pewien profesor od ekonometrii o malo mnie kiedys nie oblal (w Austtralii) jak mu publicznie wytknalem bledy w jego
            przeksztalceniach, ktore pisal na tablicy. Stad, m. in., me
            zle mniemanie o matematykach, bo inni prof., nie matematycy,
            wrecz przepadali za takimi studentami, co kwestionowali tezy
            ich wykladow (ja tez do takich naleze).
            A od jezyka naturalnego fizycy nie uciekna, stad ten "wdziek"
            czy "kolor" kwarkow (tez od sera)...
            Pozdr.
            • Gość: she Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 22:47
              Prosze bardzo :) Temat bardzo interesujacy, a fizycy niech sobie nazywaja
              kwarki jak chca i od czego chca, byle potem ludziska nie wierzyly ze kwarki sa
              kolorowe.

              Nauczanie w szkolach czegokolwiek to skandal, nauczyciele zazwyczaj nie maja
              pojecia jak wykladac wiedze, odnosze wrecz wrazenie ze oni sami powtarzaja
              tylko regulki ktorych ich nauczono...ale to temat na oddzielna dyskusje. O
              dydaktyce.

              Pzdr
              • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 03:58
                Jezyk fizyki jest bogaty i ciekawy, kiedy odrzuci sie ten zbedny
                balast formulek matematycznych...
                A nauczanie matematyki to bardzo wazna sprawa!
                99% ludzi styka sie z matematyka w najgorszy z mozliwych
                sposobow, czyli w szkole, przez glupawych, niedouczonych
                nauczycieli z niskim EQ, i czesto tez marnym IQ,
                ktorzy nie maja zadnego pomyslu na "sprzedanie"
                swego przedmiotu uczniom, a z drugiej strony
                swiecie wierza, ze matematyka to nauka, i to nawet
                "krolowa" nauk. W ten sposob tworzy sie powszechna
                wrogosc nie tylko do matematyki i matematykow, ale
                tez do nauki i naukowcow... Tu trzeba cos zrobic,
                i to pilnie. Zle jest wszedzie, np. w Australii ja
                musialem z zona uczyc dzieci matematyki, bo w szkole
                nic nie potrafili im wyjasnic a tylko dawali do
                "odrobienia" idiotyczne zadania...
                Pozdr.
    • Gość: f. Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.01.05, 13:02
      Matematyka to zwykly jezyk jak wiele innych. Mozna cos napisac po polsku a mozna zapisac to matematycznie. Matematyka to jezyk naukowcow. Oczywiscie nie takich, co wyleja 100000 slow i nic z tego nie wynika tylko cos ala E=mc^2 i nic wiecej nie trzeba pisac. Informatycy wola swoje C czy jave, Twoja przegladarka woli HTML od chinskiego. Fizycy wola E=mc^2 i kazdy potrafi to na polski przelozyc.
      • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 13:57
        Widzisz, powtarzasz jak papuga za Einsteinm, ze E=m*c^2.
        Ale tak na prawde, to E=m a owo c^2 (c do kwadratu)
        zostalo wstawione aby przeliczyc jednostki masy na jednostki
        energii. A ludzie mysla, ze rownowaznosc energii i masy
        ma jakis "mistyczny" zwiazek z szybkoscia swiatla...
        Do takich i podobnych bledow prowadzi naduzywanie
        matematyki w fizyce!
        • Gość: stop Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:18
          Ten związek jest bardzo "mistyczny" ;)
          Dlaczego równoważność masy i energii jest związana akurat taką stałą?
          Proszę przypomnieć sobie opis cyklu protonowo - protonowego
          Jaka stała wiąże "znikającą masą" z przyrostem energii kinetycznej produktów
          syntezy ?
          Czemu tak, a nie inaczej?
          Do jakich błędów prowadzi zamykanie oczu na to że coś jednak może mieć związek.
          A może postawić sobie pytanie: czy prędkość światła jest wynikiem zależności
          między energią a masą?
      • Gość: E=mc2 Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:02
        A czy jak E=m*c^2 to znaczy, ze c=(E/m)^1/2 ?
        Bo tak mi wychodzi z przeksztalcen tego wzoru Einsteina.
        Czyli ze zybkosc swiatla zalezy od masy i energii, ale czego
        masy i energii? Boga? Einsteina? Jego mozgu?
        • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 14:13
          poczytaj szczególna teorie względności to zrozumiesz
          • Gość: E=mc2 Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:17
            To znaczy, ze nie potrafisz mi wytlumaczyc, czemu
            proste przeksztalcenia wzoru E=m*c^2 prowadza do
            oczywistych bledow? A jak odrzucimy owo zbedne
            c^2, to otrzymamy jedynie poprawna formule E=m.
            Widzisz, jakie to proste? Nie trzeba czytac calej STW
            Einsteina... E=m ergo m=E CNU...
            • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 14:48
              Jakich błędów? To ty pytałeś co to jest E i m w tym wzorze :)
              • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:55
                Ja wiem co to jest E i m, ale kwestionuje
                obecnosc tamze skladnika c^2.
                Bye!
                • diabel.tasmanski Re: Czym jest naprawde matematyka? 25.01.05, 14:58
                  pierwiastek z ( rowniwaznikka energetycznego podzielonego przez mase ciała )
                  jest wartością stała ?


                  w czym problem ?
        • Gość: stop Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:32
          Tak to znaczy że:
          c=(E/m)^1/2 ?
          masy "znikającej" w syntezie jądrowej
          energii kinetycznej jaką dodatkowo uzyskują produkty syntezy w wyniku tejże
          syntezy.
          (to tylko jeden z przykładów popatrz jeszcze np. pod bomba atomowa)

          Albo masz kłopoty z fizyką, albo zaczynasz stosować w dyskusji chwyty poniżej
          pasa.
    • Gość: pak Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: 57.66.193.* 25.01.05, 13:52
      Ten post potwierdz jedynie, sluszna skadinad, opinie, iz samo studiowanie moze
      dac niewiele.
      Posiadanie tytulu, nie jest rownoznaczne ze zrozumieniem przedmiotu, po
      zakonczeniu studiowania ktorego tutul sie dostalo.

      Traktowanie matematyki jako boga to jedno, ale zrezygnoewanie z niej to
      zupelnie co innego.
      • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:06
        Stusiowalem te matematyke latami, bo mi wmawiano, ze to
        klucz do zrozumienia nauki. Okazalo sie jednak, ze ten
        klucz zadnych drzwi nie otwiera, wiec go od lat nie uzywam.
        Zamiast atakowac mnie ad personam, znajdz jakis blad w mym
        rozumowaniu! Daj jeden dobry powod, dla ktorego powinnismy
        sie w szkolach uczyc matematyki ponad elementarna artytmetyke
        i geometrie. Po co 99% ludzi trygonometria, logarytmy, ze juz
        o mocno podejrzanych, bo opartych de facto na dzieleniu przez
        zero rozniczkach i calkach nie wspomne...
        • Gość: pak To znow Kagan :( IP: 57.66.193.* 25.01.05, 15:52
          Kagan, ile ty juz masz tych nickow czlowieku?

          Przeciez jeszcze jakis czas temu wyslawiales nauke pod niebiosa... Skad ta
          odmiana.

          Matematyka jako taka na pewno do szczescia nie jest nikomu potrzebna, i tu sie
          chyba zgadzamy.
          Do szczescia nie jest rowniez potrzebny komputer, gdyz szczescie znano przed
          wynalezieniem owego komputera.
          Niemniej jednak sa to wszystko "rzeczy", ktore ulatwiaja czlowiekowi zycie,
          daja mu prace, pozwalaja zabijac czas, daja mozliwosc rozwijania swoich
          umiejetnosci intelektualnych, etc.

          Poza tem, rozniczkowanie i calkowanie sa nader przydatne w technice, ze o
          czystej nauce nie wspomne.
          Dobrym powodem uczenia sie w szkole np. pochodnych i calek jest mozliwosc
          rozwijania procedur numerycznych wykorzystujacych te zagadnienia.
          Takie procedury moze pozniej wykorzystywac komputer sterujacy robotem, ktory
          cie bedzie operowal (czego ci nie zycze) jezeli bedzie trzeba zrobic cos
          powazniejszego.
          • Gość: fmw Re: To znow Kagan :( IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:52
            Tak, Kagan, cigle przesladowany za wolnomyslicielstwo
            przez cenzure, stad zmieniajacy nicki...
            Nauke mam wciaz w wysokiej estymie: krytykuje tylko
            naduzywanie przez nia jezyka matematyki!
            Nie mam nic contra uzywaniu calek i rozniczek w technice,
            ale kwestionuje ich uzytecznosc w sytuacjach skrajnych,
            np. szybkosciach bliskich c albo w kolapsarach...
            Geodeci tez np. uwazaja czesto ziemie za plaska,
            co nie przeszkadza im otrzymywac bardzo precyzyjnych
            pomiarow. Ale jak szykujemy mape calego kontynentu,
            to krzywizny ziemii nie da sie juz pominac...
            pzdr.
            • Gość: pak Re: To znow Kagan :( IP: 57.66.193.* 26.01.05, 08:41
              Troche nie na temat... Co masz na mysli "przesladowany za wolnomyslicielstwo
              > przez cenzure, stad zmieniajacy nicki". Admin wycina twoje posty?
              • Gość: fmw Re: To znow Kagan :( IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 04:00
                Niestety, ale wycina. Nie na tym watku, ale na innych.
                A najchetniej by mnie zabanowal, ale ja mam teraz dial-in
                polaczenie, i pisze czesto pod roznymi nickami i z roznych
                adresow...
    • Gość: chrześcijanka Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 14:21
      uniwersalnym językiem zrozumiałym przez większość ludzi.

      jak napiszę "jestem kobietą" to niewielu w świecie to zrozumie

      za to 25+30=55 większość
      • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:43
        A zrozumiesz chocby wzory Maxwella z XIX wieku opisujace
        elektromagnetyzm? Jak zrozumiesz prosty wzor na n-ty moment
        dystrybucji dla zmiennej ciaglej:
        calka (dlugie S) dla wszystkich x dla
        (X-Xsrednie) do potegi N f(x)dx?
        I jak wyprowadzisz z tego, ze srednia jest pierwszym momentem,
        a wariancja drugim?
        A 25+30=55 w systemie dziesiatkowym.
        W systemie szesnastkowym, uzywanym w komputerach,
        to wyglada tak: 19+1E=37
        A "I'm a woman" zrozumieja setki milionow...
        Podobnie "ja zenszczyna"...
        Napisalas tak, tylko na zlosc mi...
        • Gość: chrześcijanka Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 14:54
          Nie, napisałam co myślę. Wogóle cię nie znam, więc dlaczego mam być dla ciebie
          złośliwa?

          Tak uważam. Wiesz, nawet język polski na pewnym poziomie dla osoby prostej może
          stanowić trudność. Czytałam kiedyś fragment książki jakiegoś psychologa i
          naprawdę ciężko było mi zrozumieć o czym on wogóle mówi. Było tam wiele pojęć,
          których na codzień się nie używa.

          Ale na poziomie podstawowym matematyka jest zrozumiała w dużo większej ilości
          krajów niż angielski.

          Komputery bazują na tym języku. Czy to nie jest fascynujące, co można zapisać
          za pomocą zwykłych liczb?
          • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.01.05, 14:57
            A zauwazylas moj adres?
            Pozdr.
            Sztukmistrz
            • Gość: chrześcijanka Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 14:59
              nie.
              Dawno nie rozmawialiśmy. Aż się stęskniłam.
            • Gość: chrześcijanka do fmw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 15:10
              mam wrażenie, że mnie unikasz. Chętnie porozmawiałabym z Tobą w cztery oczy,
              niestety trochę za daleko, ale jakbyś wpadł z wizytą do Polski to daj znać.
              • Gość: lol Retrakcje mam ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 21:52
                jak to czytam... prosze idźcie na priva z jakiegoś forum :P Oczywioście żartuje
                bo "smiesznie" mi jak to czytam .Pa
                • Gość: e matematka i fizyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 22:38
                  fizyka bez matematyki nie bardzo ma sens ale same wzory bez rozumienia fizyki
                  tez nie maja, taki szkolny przyklad z prawem Ohma R=U/I, ide o zaklad niektorym
                  bedzie sie wydawac ze opor opornika R nie jest staly, lecz zalezy liniowo od na
                  napiecia ;-)
                  • Gość: fmw Re: matematka i fizyka IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:31
                    Bowiem to jest konsekwencja uzycia notacji matematycznej,
                    ktora jest po prostu NIEPRECYZYJNA. Dawalem przyklad z
                    formula E=m*c^2, z ktorej wynika, ze predkosc swiatla "c"
                    nie jest stala, ale zalezy od energii i masy:
                    c=(E/m)^1/2
                    Nie mozna dawac w formule E=m*c^2 zwyklego znaku rownosci,
                    ale jakis inny, ktory nie pozwalal by na takie przeksztalcenia,
                    najzupelniej poprawne z punktu widzenia matematyki, ale
                    bez sensu z punktu widzenia fizyki. Poniewaz E=m, to
                    nalezy zrobic wreszcie porzadek z matematyka i matematykami!
                    • Gość: ewa Re: matematka i fizyka IP: 212.87.3.* 26.01.05, 09:55
                      wystarczy rozumien co sie pisze, takze w matematyce
                      • Gość: fmw Re: matematka i fizyka IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 10:58
                        Problem w tym, ze matematyka posluguje sie pojeciami,
                        ktore z defincji sa niemozliwe do zrozumienia,
                        np. nieskonczonoscia, na ktora ma nawet osobny symbol
                        (pozioma osemke)...
                • Gość: fmw Re: Retrakcje mam ... IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:26
                  Ze niby co? Ze powiedzialem glosno: Krol Matematyka jest NAGI?
              • Gość: fmw Re: do fmw IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:25
                Nie, nie unikam, ale obawiam sie, ze chciala bys mnie
                "nawrocic"...
                Pozdr.
                • Gość: chrześcijanka Re: do fmw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 10:02
                  Dużo mówię o Bogu bo jest On sensem mojego życia.
                  Ale mam też niewierzących znajomych i nie walę ich Biblią po głowie. Tyle razy
                  mówiłam, że sądzę iż nie da się nikogo na siłę nawrócić.

                  Sam musisz tego chcieć. A w tobie coś jest. Szukasz, miotasz się. Może się
                  mylę, ale tak jak jest chyba nie jest super.
                  • Gość: fmw Re: do fmw IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 12:21
                    Szukam prawdy, ale na trzezwo. Wiec nigdy nie dojdziemy
                    do zgody, bo ty jestes pod wplywem narkotyku zwanego
                    religia... :(
                    • Gość: chrześcijanka Re: do fmw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:27
                      never say never
                      • Gość: fmw Re: do fmw IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 02:09
                        Przestan nawracac na form NAUKA!
    • Gość: Nauka? Meta-fizyka, melina w której odpoczywają fizycy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 23:33
      Jest jeden istotny zarzut, który można pod adresem matematyki wysunąć.
      Uprawomacnia ona mianowicie wizję prawdy absolutnej, która jest autonomiczna
      wobec obiektywnej zmiany. Elimanacja jednego członu trójki [wiedza
      bezzałożeniowa - poznanie jako kopiowanie - prawda jako korespondencja]
      prowadzić ma rzekomo do rozsypania się całej konstrukcji nowożytnych koncepcji
      poznania. Uprawomocnić jednak taki metaepistemologiczny stan rzeczy nie możliwym
      jest bez uporania się z trzecim wymiarem rzeczywistości nierozerwalnie związanym
      z pojęciem czasu (nibyczwartym-wymiarem). Dopiero stworzenie matematycznych
      podstaw trójwymiarowej przestrzeni pozwala poszukiwać prawdy absolutnej nie
      zaprzeczając jej utożsamieniu z niezmiennością. Modelowanie rzeczywistosci
      ruchomej, która nie traktuje o perspektywie tylko, a o 3D realnym - niezmiennym
      w swej istocie wyodrębninej w ramach wyżej wymienionej triady epistemologicznej,
      wydaje się przewzwycięzać antyprocesualne nastawienie w definiowaniu pojecia
      prawdy i konstytuuje np. osadzoną na fundamencie synergetyki rozległą wizje o
      ambicjach swiatopoglądowych (i unifikującyh naukę) autorstwa Kruegera nazywaną
      przez niego "nihilizmem uzasadnionym" (bądż "emergencyjnym").
      Gdzie tutaj powazny zarzuut wobec matematyki ? Jeżeli ktoś spróbuje zgłębić ten
      problem z pewnością dojdzie do jakichś interesujących wniosków :
      Pozdr.
      • Gość: fmw Re: Meta-fizyka, melina w której odpoczywają fiz IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 03:33
        Chyba masz cos ciekawego do powiedzenia, ale sprobuj
        wylozyc to jasniej, bez zbednego, pseudonaukowego
        zargonu...
    • Gość: delta Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.dyn.optonline.net 26.01.05, 09:47

      Matematyka jest jedyna dziedzina wiedzy czlowieka,ktora jest czysta,
      tzn.nie ma zadnych obciazen politycznych.a to dlatego ze nie jest wogole
      zwiazana z zyciem.Jest abstrakcja umyslu ludzkiego i tak daleko jak moze
      on siegnac rozwija sie.Nalezy wziasc pod uwage,ze matematyka juz XIX wieku
      byla na tyle zaawansowana ze zeby ja poznac potrzeba conajmniej kilka lat
      jej studiowania,majac oczywiscie podstawy tzw.starej matematyki czyli
      starozytnej.
      Matematyka zas XX wieku jest na tyle zaawansowana,ze sami matematycy nie
      znaja jej calej ale tylko w tych fragmentach ktore sa im potrzebne.
      Zawsze wyprzedzala ona fizyke,i fizyka korzystala z jej teorii jak
      z uslug jakiegos biura.Niemniej jednak matematycy zawsze twierdzili,ze
      fizycy lamia prawa matematyki dla swoich potrzeb.
      Dzis sa olbrzymie obszary w natematyce jak zwykle ,ktore czekaja na fizykow,
      poniewaz uwaza sie,ze Natura oparta jest na matematyce.
      Moim zdaniem jest to watpliwe,dlatego fizyka jest trudniejsza niz jakikolwiek
      system logiczny.
      W ten sposob matematyka wyprzedzila jakby fizyke,ktora nie wie juz teraz do
      czego ma te nowe teorie zastosowac?
      Zas matemtyka rozwija sie dalej,bo trudno ograniczyc cos co jest tylko
      abstraktem,wyobraznia i niczym wiecej.
      Dlatego tez matematyka zawsze bedzie sie rozwijac w swej wyimaginowanej
      przestrzeni,i nie sadze aby tu byl jakis koniec?
      Byc moze za kilkadziesiat lat nawet wycwiczona na obiektach matematycznych
      ludzka skrajnie uzdolniona wyobraznia powie,ze juz nie moze wiecej?
      tO BEDZIE KONIEC MATEMATYKI,ale wydaje mi sie ze do tego jest jeszcze dosc
      daleko.Fizyka zas,majac podstawowe problemy ze zrozumieniem swiata,bedzie
      za nia podazac,korzystajac z jej osiagniec,ale nie jest mzoliwym dzis aby
      jakis zjawisko fizyczne rozpoczela nowa dziedzine fizyki,chociaz kto wie.
      Moim zdaniem fizyka sie konczy, a matematyka zmierza ku koncowi,i taka
      jest pomiedzy nimi roznica.Oczywiscie fizyka wykorzytala wspolczesna
      matematyke w okolo 80% a wiec ciagle czeka ona na dalsze uzycie,ale nie
      sadze aby fizyka miala tutaj juz cos do powiedzenia.
      to tyle.
      :)
      • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 10:54
        Niewiele wiesz o historii matematyki. Kantor, ten on
        "nieskonczonych" zbiorow np. zwariowal przez nie, bowiem
        wymyslil cos, co nie ma prawa istniec, a mianowicie
        nieskonczonosc, a jego skonczony (jak kazdego z nas)
        umysl, nie poradzil sobie z owa nieskonczonoscia.
        Matematycy sa bowiem niejako jak poeci, tyle ze
        znacznie nudniejsi od tych oatanich. Nie mowia zwyklym,
        a sztucznym jezykiem. Tyle, ze jezyk poezji Mickiewicza
        czy innego Byrona dostracza wiekszosci ludzi wspanialych
        wrazen estetycznych, zas jezyk matematyki dostarcza
        wiekszopsci uczniow i studentow bolu glowy, bo udaje,
        ze jest logiczny i w pelni sformalizowany, a NIE jest.
        Prosty przyklad: gdy napisze E=m, to znaczy, ze energia
        jest rownowazna masie i na odwrot. Jedyne przeksztalcenie
        mozliwe to jest m=E, co jest tez w 100% prawda. Ale jak
        sam Einstein napisal E=m*c^2, to popelnil oczywisty blad,
        tak oczywisty, ze malo kto zwraca na niego uwage. Bowiem
        z ostaniego rownania mozna droga prostych przeksztalcen
        otrzymac c=(E/m)^1/2, co jest oczywista BZDURA, bowiem
        c jest stale (mowa tu o prozni), wiec NIE jest funkcja
        E i m, jak by to przeksztalcenie sugerowalo. Blad polega tu
        na stosowaniu tego samego symbolu dla tozsamosci E=m
        i wzoru na przeksztalcenie masy w energie (E=m*c^2),
        ktorego NIE WOLNO przeksztalcac, choc z punktu widzenia
        matematyki wydaje sie, ze mozna. Wniosek: matematyka jest
        pelna bledow, niescislosci, sztywnych i nieudowadnialnych
        aksjomatow, a wiec nie mzoe sobie roscic praw do bycia nauka,
        ajedynie kolejnym jezykiem uzywanym przeez ludzi, i to
        bynajmniej nie najbardziej precyzyjnym i pelnym bledow...
        • Gość: F-K Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 21:19
          Gość portalu: fmw napisał(a):

          > Ale jak
          > sam Einstein napisal E=m*c^2, to popelnil oczywisty blad,
          > tak oczywisty, ze malo kto zwraca na niego uwage. Bowiem
          > z ostaniego rownania mozna droga prostych przeksztalcen
          > otrzymac c=(E/m)^1/2, co jest oczywista BZDURA,
          Ale nie jest, bowiem...

          > bowiem
          > c jest stale (mowa tu o prozni), wiec NIE jest funkcja
          > E i m,
          Kolego ekonometryku, zapis c = (E/m)^1/2 nie okresla ktore zmienne są
          egzogeniczne, a które endogeniczne - podobnie jak w strukturalnej postaci
          wielorownaniowego modelu ekonometrycznego (wszystkie zminne po jednej stronie,
          a po drugiej wielowymiarowy składnik losowy - czy to też miałoby znaczyć, ze
          blad losowy jest funkcją zmiennych egzo i endo, to co ci ekonometrycy
          modelują...?). Ten zapis mowi tylko, że pierwiatek z ilorazu energii i masy
          jest STALY! Ponoc język ekonometrii nie jest ci obcy.

          > jak by to przeksztalcenie sugerowalo.
          To tylko sugestia.

          > Blad polega tu
          > na stosowaniu tego samego symbolu dla tozsamosci E=m
          Zapominasz o jednostkach miary. 1 jest rzeczywiście tozsame z 1, ale 1 jabłko i
          1 gruszka??? Tu balbym sie wstawiac tozsamosci.

          > i wzoru na przeksztalcenie masy w energie (E=m*c^2),
          > ktorego NIE WOLNO przeksztalcac,
          Wolno, wolno. Wszechswiat sie od tego nie zawali.

          > choc z punktu widzenia
          > matematyki wydaje sie, ze mozna.
          Tu sie nie wydaje.


          > Wniosek: matematyka jest
          > pelna bledow, niescislosci, sztywnych i nieudowadnialnych
          > aksjomatow, a wiec nie mzoe sobie roscic praw do bycia nauka,
          > ajedynie kolejnym jezykiem uzywanym przeez ludzi, i to
          > bynajmniej nie najbardziej precyzyjnym i pelnym bledow...
          A z tym się zgadzam! Duzo zostalo jeszcze do zrobienia. A najciekawsze jest to,
          jak z blednych przeslanek wynikaja poprawne wnioski. Ciekawy zabieg.
          Fizyko-Ekonometryk
          • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 03:46
            Pisze (I hope) krotko:
            Energia jest TOZSAMA z masa, jablko nie jest zas tozsame z gruszka,
            bo ma inne DNA. Mase mozna przemienic (przynajmniej w teorii)
            na energie, jablka na gruszke zas sie nie da, przynajmniej
            bezposrednio. Problem polega na tym, ze niewlasciwie stosuje
            sie znak rownosci w rownaniach, opisujacych REALNE
            zjawiska. Takich rownan, podobnie jak rownan wchodzacych
            w sklad modeli ekonometrycznych NIE WOLNO bowiem przeksztalcac
            tak jak np. abstrakcyjne rownanie y=2x, z ktorego wynika, ze
            x=y/2. Stad w fizyce, jak i w ekonomii, NIE mozemy wyciagac
            wnioskow z formalnych przeksztalcen formulek matematycznych,
            bowiem sa one bardzo czesto bez sensu, choc sa calkowicie
            poprawne z punktu widzenia mateamtyki. To sa po prostu
            bledy, wynikajace z braku precyzji w matematyce, i z
            bezkrytycznego stosowania metod matematycznych w nauce,
            w tym fizyce czy ekonomii... Powiedzmy sobie wreszcie glosno:
            krol matematyka jest nagi, stad stosowanie matemtyki w fizyce
            teoretycznej daje owe bzdurne nieskonczonsci, a wiec daje impuls
            do stosowania mocno podejrzanych maetod matematycznych typu
            renornmalizacji.
            Podkreslam: blad lezy w matematyce, i jej niewlasciwym
            i niepotrzebnym uzywaniu, a nie w samej nauce (fizyce czy
            nawet ekonomii)...
            Pozdr.
          • Gość: fmw Re: Czym jest naprawde matematyka? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 27.01.05, 03:51
            Tak, z blednych przeslanek wynikaja czesto poprawne
            wnioski. Dobry przyklad to niepoprawna w swych zalozeniach
            astronomia (mechanika "niebieska") Ptolemeusza,
            ktora dawala lepsze przepowiednie zacmien slonca czy
            ksiezyca niz bardziej poprawna teoretycznie mechanika
            cial niebieskich Kopernika... Dopiero Keppler, po
            poprawieniu modelu Kopernika (zmiana orbit z okraglych
            na eliptyczne) uzyskal precyzje lepsza niz Ptolemeusz.
            A ekonometria sie nie zajmuje, ze wzgledu na zasade
            GIGO (marna jakosc danych w ekonomii: jak wrzucisz smieci
            nawet do najlepszego modelu, to otrzymasz tez tylko smieci)...
            Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka