Dodaj do ulubionych

Radiestezja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 22:58
Ktos cos wie na ten temat ? Szukalam na polskim necie, ale ciagle trafialam
na publikacje niejakiego radiomaryjnego P. Kiszkowskiego ktory to cale
zjawisko odsadza od czci i wiary.
Obserwuj wątek
    • Gość: Plank Re: Radiestezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 23:34
      Ortodoksyjna fizyka naukowa nie zna podstaw tego zjawiska.
      • llukiz Re: Radiestezja 19.02.05, 16:38
        A nie ortodoksyjna, taka zwykła fizyka? Zna podstawy?
        • milakos Re: Radiestezja 21.02.05, 14:24
          Radiestezja, promieniowanie cieków wodnych, siatka geofizyczna - poszukaj prac
          prof. Wilhelma Rodkiewicza z P.W. związanych z kompatybilnością
          elektromagnetyczną. Nie mówię tu o bzdurach w rodzaju wahadełek nad mapą lub
          zdjęciem czy badaniu świeżości potraw. Podobno fizyka zjawiska opiera się na
          promieniowaniu na tzw. fali wodoru - 21 cm.
          • llukiz Re: Radiestezja 21.02.05, 14:44
            a co to jest ciek wodny? i jak on wyglada?
            > Podobno fizyka zjawiska opiera się na
            > promieniowaniu na tzw. fali wodoru - 21 cm.
            czy jest to promieniowanie elktromagnetyczne?
            Dlaczego woda pod ziemia miala by promieniowac jakos inaczej niz jakakolwiek inna?
            • milakos Re: Radiestezja 23.02.05, 23:46
              Jest to promieniowanie elektromagnetyczne o długości fali 21 cm (około 1420
              MHz). Profesor Rodkiewicz nie był nawiedzonym fanfastą, tylko konstruktorem
              elektronikiem i w bajki nie wierzył. Zetknął się z działaniem prawdziwego
              różdżkarza i szukał fizycznego wyjaśnienia. Człowiek reaguje na to
              promieniowanie mimowolnymi skurczami mięśni, stąd "różdżka się wygina", w
              rzeczywistości wyginają się dłonie dość niewygodnie ją trzymające. Na tej samej
              zasadzie kołysze się wahadełko. Różdżka i ręce są tylko "wskazówką przyrządu
              pomiarowego", właściwy odbiornik jest z grubsza z tyłu głowy. Materiał z
              którego zrobiono różdżkę nie ma więc znaczenia. Oczywiście różni ludzie reagują
              z różną siłą, niektórzy prawie wcale, inni intensywnie. Siatka geofizyczna jest
              efektem oddziaływania promieniowania docierającego do nas z kosmosu (też 21 cm)
              z ziemskim polem magnetycznym, jej maksima układają się na terenie Polski co
              około 2,8 i 1,8 m, ale nie pamiętam który wymiar to N-S a który E-W. Jej
              istnienie można łatwo stwierdzić doświadczalnie. Słyszałem o doświadczeniach z
              kapeluszami - w niektórych były ukryte druty o dł. 10,5 cm - dipol półfalowy.
              Człowiek z takim kapeluszem na głowie nie był w stanie wykryć siatki.
              Promieniuje woda niezależnie od tego, czy jest pod ziemią, czy nie. Nikt jednak
              nie biega po jeziorze z różdżką. Poziom tego promieniowania ledwo wystaje z tła.
              Trochę to chaotyczne, ale mam nadzieję że zrozumiałe. Sam nigdy nie parałem się
              radiestezją, ale siatkę geofizyczną znajdowałem przez czystą ciekawość.
              Podkreślam jeszcze raz, że nie ma to żadnego związku z "ekranami" z
              prześcieradeł pomalowanych w czerwone kropki, wysypywaniem skorupek od jajek
              pod fundanenty domu itp.
              • llukiz Re: Radiestezja 24.02.05, 13:43
                > Jest to promieniowanie elektromagnetyczne o długości fali 21 cm (około 1420
                > MHz)

                Są to częstotliwości na jakiej działają telefony komórkowe. Ciekawe co czuje
                radiesteta gdy rozmawia przez komórkę. Pewnie cały drży. Skoro jest w stanie
                wyczuć jak woda promieniuje, to nadajnik gsm musi go zabijać od ręki... :-)

                lukiz
                • Gość: she Re: Radiestezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 22:18
                  Mnie jeszcze komorka nie zabila i dlugo, mam nadzieje, nie zabije :-)
              • Gość: she Re: Radiestezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 22:54
                Dzieki za odpowiedz.

                Zebym nie byla goloslowna - main.amu.edu.pl/~pkisz/cowarto.htm

                Facet twierdzi, ze przebadal zjawisko i je zdemaskowal.

                > Człowiek reaguje na to
                > promieniowanie mimowolnymi skurczami mięśni, stąd "różdżka się wygina", w
                > rzeczywistości wyginają się dłonie dość niewygodnie ją trzymające. Na tej
                > samej zasadzie kołysze się wahadełko. Różdżka i ręce są tylko "wskazówką
                > przyrządu pomiarowego", właściwy odbiornik jest z grubsza z tyłu głowy.
                > Materiał z którego zrobiono różdżkę nie ma więc znaczenia.

                Mimowolnymi, ale czy ma tu znaczenie swiadomosc/podswiadomosc ? Mnie sie np.
                udaje "zmienic" kierunek obrotow wahadla kiedy tego zechce. Ponadto obraca sie
                ono tym szybciej, im szybszy mam puls.Wynika z tego ze obroty wahadla to po
                prostu fizjologicznie uzasadnione przeniesienie mikrodrgan miesni palcow na
                nitke i wahadlo. Tu sie zgadzam ja z Toba i my razem z p. Kiszkowskim.
                Wszelako, moglabym isc do czyjegos domu i sila woli wprawic wahadlo w ruch,
                regulujac jego szybkosc i kierunek obrotow. Laikom zas bym wmawiala,
                ze "parametry" te swiadcza o zylach wodnych, siatce itc. Slowem, moglabym
                oszukiwac ile wlezie. Co ze mnie za przyrzad pomiarowy, jak sama umiem wplywac
                na wyniki ?

                Radiesteci, grupa zroznicowana jak kazde inne, maja szerokie spektrum rozdzek,
                z roznych materialow, o roznej budowie. Ja mam takie malutkie rozkrecane
                wahadelko. Po co ta roznorodnosc, jesli wszystko jedno z czego jest przyrzad ?

                > Promieniuje woda niezależnie od tego, czy jest pod ziemią, czy nie. Nikt
                > jednak nie biega po jeziorze z różdżką. Poziom tego promieniowania ledwo
                > wystaje z tła

                Czy tylko woda promieniuje ? Przeciez radiestezja nie sprowadza sie do szukania
                wody. Byc moze by odbieramy promieniowanie "odbite" od danych substancji albo
                trakie ktore przez nie przeszlo, a nie promieniowanie tychze substancji, np.
                wody ktora przecie promieniotworcza nie jest.

                I jeszcze jedno. Skoro radiestezja jest faktem, dlaczego nie udalo sie raz a
                dobrze jej udowodnic ? Tzn. jak wyjasnic rozbieznosci we wskazaniach
                radiestetow ? Jeden cos znajduje, drugi nie.




                • Gość: gosc Re: Radiestezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 23:02
                  Zmiana niepotrzebna ruchu wahadła to nadpobudliwość i głupota.
                  • Gość: she Re: Radiestezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 19:39
                    Dzieki. Tak czy inaczej, czy mozesz uzasadnic swoja opinie ?
                • llukiz Re: Radiestezja 25.02.05, 15:05
                  > tzn. jak wyjasnic rozbieznosci we wskazaniach
                  > radiestetow ? Jeden cos znajduje, drugi nie

                  Jeden człowiek potrafi wygrać w totka, a inny nie potrafi. Widać więc że są
                  lepsi i gorsi gracze.
      • humbak Re: Radiestezja 23.02.05, 23:59
        Nie? A to ciekawe. To ja sugeruję takie:
        -woda jako roztwór w którym znajdują się cząstki naładowane,
        -generowanie pola magnetycznego przez prąd przepływający przewodem.
        Pasują takie podstawy?
        • Gość: Plank Re: Radiestezja IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.02.05, 00:22
          Każdy roztwór w ziemi jest uziemiony.Pojawiają się doniesienia na przykład o
          możliwości rozpoznawania koloru palcami.Ciekawe były wyniki eksperymentu z
          oddziaływaniem bakterii z jednej probówki do drugiej na odległość bez kontaktu
          poza słabym promieniowaniem.Próg czułości takich zjawisk ustawiany dość
          dowolnie na wysokim poziomie wyklucza takie oddziaływania.Bardziej obiecujęce
          są oddziaływania grawitacyjne notabene bardzo słabe czy zaburzenia
          czaoprzestrzeni.Są oczywiście rozwijane teorie w których oprócz odległości w
          czasoprzestrzeni występują przejścia tunelowe i syntetyczne.
          • humbak Re: Radiestezja 24.02.05, 00:29
            Zaburzenia pola graw. lub czasoprzestrzeni... ałć...:)
            Ale roztwór jest w ruchu. Cząstki mogę ulegać chwilowej jonizacji co objawiać
            się może stałym naładowaniem. Co Ty na to?
            • llukiz Re: Radiestezja 24.02.05, 13:50
              wedle mojej wiedzy nie występuje nic takiego jak stałe naładowanie wody przy
              pomocy chwilowej jonizacji cząstek.
              • humbak Re: Radiestezja 24.02.05, 13:53
                Lukiz, ja nie twierdzę, że jest. Ja rozważam możliwości. Prosiłbym w związku z
                tym o uzasadnienie twojego twierdzenia.
                • llukiz Jakie uzasadnienie? Jakiego twierdzenia? 24.02.05, 15:32
                  Woda jaka jest każdy widzi. Cząsteczka wody to H2O i kropka. Co tam ma się
                  dziać? To raczej ty napisz jak sobie wyobrażasz jonizację tej cząsteczki?
                  • humbak Re: Jakie uzasadnienie? Jakiego twierdzenia? 24.02.05, 15:55
                    Jaka kropka? A gdzie ty poza laboratoriami masz czystą wodę?? Woda gruntowa to
                    roztwór.
                    • llukiz Re: Jakie uzasadnienie? Jakiego twierdzenia? 24.02.05, 16:07
                      napisałeś: "Cząstki mogę ulegać chwilowej jonizacji"
                      nie wiem co rozumiesz przez "jonizację cząstki"
                      A to że wodzie są różne kationy i aniony to chyba nie ma nic wspólnego z
                      radiestezją.
                      • humbak Re: Jakie uzasadnienie? Jakiego twierdzenia? 24.02.05, 16:17
                        Cząstki znajdujące się w roztworze. A jeśli woda miałaby ładunek, przepływając
                        generowałaby pole magn. które dałoby się wykryć za pomocą różdżki metalowe czy
                        jakiegoś obracającego się ciężarka. Z tego co słyszałem robią tak geodeci czasem.
                        • llukiz Jakoś straciłem chęć konwersacji. 24.02.05, 16:29
                          Woda nie ma ładunku. A jak będą pływały w niej w przewadze kationy lub aniony to
                          już nie będzie to woda jaka występuje w przyrodzie.
                          • humbak Re: Jakoś straciłem chęć konwersacji. 24.02.05, 16:35
                            Nadal nie wiem dlaczego nie mogłaby się tak przepływająca "woda" elektryzować,
                            no ale dobra. Pozdrawiam i zbieram manatki:)
    • Gość: pak Re: Radiestezja IP: 57.66.193.* 21.02.05, 15:37
      Wspomniany fenomen pojawil sie okolo 150 do 170 mln lat temu. Ewolucja radie(o)
      stezji poprzedzila pojawienie sie naczelnych, ktorzy zaledwie kilkaset lat temu
      zaczeli przygladac sie blizej owemu zjawisku.

      Ostatnie wykopaliska (wahadelko i szczatki sznurka) odkryto na przelomie
      1999/2000 roku w Piekielku w Polsce. Prawdziwym przelomem okazalo sie jednak
      znalezienie szkieletu dloni odkrytego przez alpinistow na stokach
      Grossglockner. Cofajacy sie lodowiec po raz kolejny pozwolil naukowcom wydrzec
      to, co ukrywalo sie przes tysiace lat.
      Wspomniane kosci dloni nosily slady deformacji mogacych powstac jedynie w
      skutek dlugiego zajmowania pozucji kucznej z prawica wyciagnieta przed siebie
      oraz dlonia obciazana sznurkiem, na koncu ktorego znajdowalo sie wahadelko.

      W okolicach Gor Skalistych znaleziono rowniez przedmioty, ktore, jak wierza
      naukowcy, sluzyly jako media radiesteji: szczatki mokasynow, toporki
      krzemienne, groty strzal czy tez woreczki z lekami.

      Forumowe grono ekspertow polaczylo znaleziska w jedna calosc i na ich podstawie
      zrekonstruowano praprzodkow wykorzystujacych wspomniane zjawisko radiestezji.
      Odtworzono rownierz wyglad sadyb i skupisk zajmowanych przez naszych dalekich
      praprzodkow, scharakteryzowano ich prymitywna kulture, system wierzen, sposob
      obchodzenia dnia sw. Walentego, etc.
      Deformacja i charakterystyczne "zmarszczenie" niektorych szczatkow dobitnie
      swiadcza o tym, iz dzien sw. Walentego odgrywal o wiele mniejsze znaczenie niz
      obecnie.
    • arcykr Re: Radiestezja 25.02.05, 19:42
      Do mnie najbardziej przemawia taki argument przeciwko radiestezji: Gdyby były
      cieki wodne, to przy kopaniu wykopów byłoby pełno wytrysków wody, czego się nie
      obserwuje.
      • wcyrku1 Radiestezja - o czym każdy może się przekonać 26.02.05, 20:44
        W ub. roku na innym forum była dyskusja na ten temat, Tylko jedna osoba
        potwierdziła kontakt z prawdziwym różdzkarzem. Wachadelko/buja nawet 75%ludzi/
        nie jest więc żadnym miarodajnym wskaznikiem, wystarczy unieruchomić dłoń i nie
        drgnie nawet takie w wersji full wypas, czy super turbo/dostępne w handlu/.
        Detektorem jest człowiek /promile populacji/ a różdzka jest wskażnikiem.
        Miarodajnym wskażnikiem jest różdzka tradycyjna "Y" oraz e-"L"-ka. Każdy może
        się przekonać że jest "coś na rzeczy" obserwując i sprawdzając różdzkarza
        posługującego się e"L"ką. Są to dwa pręty odpowiedniej proporcji, wygięte w
        ksz. litery "L". Różdzkarz badając teren ujmuje dłońmi za któtsze boki prętów,
        tworząc osie obrotów, dłuższe boki ustawia równolegle do przodu. Przemierzając
        teren w pewnych miejscach następuje rozwarcie prętów do pozycji w jednej osi.
        Ta oś pokrywa się z osią przebiegu promieniowania w głębi gruntu. Nachodzenie
        pod różnymi kątami zawsze wskazuje w danym miejscu ten sam kierunek przebiegu
        promieniowania. Czy można manipulować "L"-kami tak jak wachadełkiem? ja jestem
        przekonany że nie. I o tym każdy sceptyk może się przekonać. Ja to badałem
        tak:- szedłem obok różdzkarza, palec włożyłem w "oś obrotu", w określonych
        miejscach pręty obracając się ślizgaly się po moim palcu, a ja nie wyczuwałem
        najmniejszych ruchów palców, dłoni, ręki radiestety. Drugie badanie: -
        Przyjmowałem pozycję różdzkarza, chodziłem po terenie i nic. Facet podszedł
        złapał mnie za łokcie idąc z tyłu i mimo zaciskania pięści z całych sił pręty
        obracały się mimo mojego oporu. Przyznaję , nie sprawdzałem facetów na tej
        samej działce, tylko w różnym czasie w różnych miejscach. Arcykrytyk napisał
        że nie ma cieków wodnych, tu się myli: wsiąkająca woda opadowa przemieszcza się
        w gruncie po powierzchni podziemnych pokładów gniny, iłów a w miejscach
        zalegania piasków i żwirów własnie tworząc cieki wodne. Ponieważ nachylenie
        kolejnych pokładów gliny bywa różne, więc woda płynie w różnych kierunkach i
        cieki na planie będą się krzyżować. Czy woda promieniuje? - stojąca nie,
        płynąca? -nie jestem fizykiem więc nie potrafię przeprowadzić dowodu naukowego
        co by zadowolił SHE. Mam dwa uzupełniające się pomysly szukam jednego fizyka.
        Bo z wodą to jest tak , że niby dlaczego ta woda w gruncie ma być inna od tej w
        chmurach burzowych gdzie powstają tysiące kW energii o promieniowaniu nie
        wspomnę.
        • llukiz Oj ludzie ludzie 27.02.05, 22:21
          Już abstrachując od faktu że tam pod ziemią nic nie płynie, to żaden radiesteta
          nie jest w stanie nawet wykryć rury z wodą.

          > że niby dlaczego ta woda w gruncie ma być inna od tej w
          > chmurach burzowych
          No właśnie! Ot zagadka na miarę Sherlock Holmes. A czemu jak pływamy na basenie
          to nas prądy nie kopią. A czemu by nie zrobić sobie cherbaty z prądem
          intensywnie mieszając łyżeczką? Tą tajemną wiedzę czemu są burze można zdobyć.
          Kryje się ona w książkach i pewnie w internecie. Zapewniam.

          a wracając do radiestezji propnuję w googlu wpisać: radiestezja racjonalista.

          Ps: Aby się nie chwalić powiem tylko że znam kilku fizyków. A na tym forum
          napewno też są fizycy.
          • Gość: w cyrku 1 Re: Oj ludzie ludzie-fioletowa krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 11:03
            Jak się długo mieszka w mieście to wiadomo że krowy są fioletowe, w TV takie
            pokazują. IIukiz wiesz co to jest retencja, skad się woda bierze w studni jak
            cały czas pompujesz, widziałeś żródełka,studnie artezyjskie, skąd bierze się
            woda w strumieniach -gdy deszcz nie pada np 2miesiące? Proponuję googlu czytać
            całe artykuły a nie tylko tytuły. Mieszając herbatę czytaj nie tylko skąd się
            biorą burze ale i dlaczego powstaje "prąd".
            • llukiz no i fajnie 28.02.05, 15:03
              zachecilismy sie wzajemnie do zdobywania wiedzy.

              pod ziemia sa warstwy wodonosne i nic tam nie plynie (chyba ze w gorach). Woda
              wsiaka gdy pada deszcz i gromadzi sie w tych warstwach.
              Jeszcze raz napisze: na plaskim terenie na jakim ludzie przewaznie buduja domy
              nie ma zadnych ciekow. Wszedzie pod ziemia jest woda, tzn trudno wykopac studnie
              w ktorej bedzie sucho.
              Gdyby uzyc koparki i kopac w miejscu wskazanym przez radiestete jako lokalizacja
              zyly wodnej, to nie znalazlo by sie nic innego niz kilka metrow dalej.
      • Gość: she Re: Radiestezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 21:13
        To jest argument przeciw radiestezji w ogole, czy tylko przeciw istnieniu tzw.
        ciekow wodnych ?
        • Gość: w cyrku1 Re: Radiestezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 22:43
          Wydawało mi się że napisałem możliwie krótko i jasno - wachadełka to
          oszustwo, uzasadniłem występowanie cieków wodnych, opisałem jak można
          zweryfikować różdzkarza by przekonać się że jest "coś na rzeczy" - czyli za.
          • Gość: she Re: Radiestezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 22:59
            Jesten Ci wdzieczna za komentarz, a pytanie moje skierowane bylo do
            Arcykrytyka, ktory negujac cieki wodne neguje cale zjawisko radiestezji.

            Jedno mnie nurtuje: czemu wahadelko to oszustwo, a rozdzka nie ? Z rozdzka,
            przyznam, sie nie probowalam "sztuczek" bo jej nie mam.
            • Gość: w cyrku1 Re: Radiestezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 23:41
              Prawie każdy jeżeli potrafi się skupic może wprawiac wachadełko w ruch/ ruchy
              miomowolne/, Bawić się można do woli, ale jeżeli ktoś bierze za to pieniądze -
              to oszustwo. Różdzkarstwo to dosyć rzadka umiejętność. Arcykrytyk gdyby widział
              zachowanie się tradycyjnej różdzki "Y" może opowiadać że to manipulacja/ r.
              tylko się wygina/. Dlatego "L"-ka do demonstrowania zjawiska jest najlepsza.
              • wcyrku1 Re: Radiestezja 28.02.05, 13:09
                Gość portalu: w cyrku1 napisał(a):

                > Prawie każdy jeżeli potrafi się skupic może wprawiac wachadełko w ruch/ ruchy
                > miomowolne/, Bawić się można do woli <
                Wachadełko nic nie pokazuje, to tylko "operator " opowiada że coś znalazł.
                Tacy ludzie są przedmiotem badań opisywanych przez naukowców. Jak można
                uwzględniać w badaniach statystycznych "wykrył, nie wykrył" operatorów
                wachadełek którymi może byc 75% ludzi, na równi z ludzmi posługującymi się "L"
                lub "Y" których jest ułamek procenta. Mówiąc inaczej- w badanej 100 osobowej
                grupie różdzkarzy -jeden może być z "Y". Jak wiarygodne są takie naukowe
                badania statystyczne prezentowane w internecie?
                Odkladając na bok ten spór czy jest coś pod ziemią czy nie, chciałbym zapytać
                poważnych ludzi jak można poddać krytycznej analizie "akcję wskażnika" coś co
                nie tylko widać, ale i można sprawdzać jak to opisałem w innym
                poście.
                > zachowanie się tradycyjnej różdzki "Y"
                > tylko się wygina/.Dlatego "L"-ka do demonstrowania zjawiska jest najlepsza.<
                Mogę zorganizować spotkanie z operatorem "L"-ki
                • wcyrku1 Re: Radiestezja - cd. 28.02.05, 13:47
                  Nie interesują mnie wypowiedzi mieszających herbatę w celu dowodowym
                  zjawiska radiestezji głoszących jednocześnie objawioną prawdę znalezioną
                  w "wielkim smietniku" Nie interesują mnie też wypowiedzi oszołomów z
                  wachadełkiem zrzeszonych w grupach dyskusyjnych nt. wyższości stosowania
                  głodówki w pn-śr-pt nad piciem moczu w celach leczniczych we wt-czw-so i
                  kąpielą w niedzielę.
                  • llukiz Re: Radiestezja - cd. 28.02.05, 15:13
                    wybacz mi ale zupelnie nie zrozumialem co poruszalo tym pretem w ksztalcie
                    litery L. Czy moglbys napisac co to bylo? Bo czytajac twoj poprzedni post
                    nabralem przekonania, ze pret poruszal sie nie dosc ze sam, to jeszcze wbrew
                    sile twych miesni.
                    • wcyrku1 Re: Radiestezja - cd. 28.02.05, 20:14
                      llukiz napisał:

                      > co to bylo? Bo czytajac twoj poprzedni post
                      > nabralem przekonania, ze pret poruszal sie nie dosc ze sam, to jeszcze wbrew
                      > sile twych miesni.
                      Odkładając spory za i przeciw właśnie chciałbym wyjaśnić "akcję wskażnika".
                      Znam ludzi których umiejętności mimo całego mojego krytycyzmu są zadziwiające.
                      Opisałem poprzednio jakich sposobów używałem by wyjaśnić że to co widzę i czuję
                      nie jest manipulacją lub oszustwem. W handlu są różne bajery na frajery z dużą
                      kasą, tzn takie pręty raczej druty w ozdobnych rękojeściach jako osią obrotu.
                      Takim czymś też można oszukiwać. Ja opisuję "L"-kę pręt miedziany fi8mm z
                      dłuższą częścią wskażnikową 40kilka cm, trzyma się zaciskając dłoń na częsci
                      krótkiej. Biorąc pod uwagę wszelkie możliwe manipulacje, chodzisz po polu i nic
                      a jak Ciebie dotknie to prety się same rozchylają. Dlatego zaproponowałem by
                      mógł ocenić coś takiego fizyk z wykształcenia.
                      • llukiz Re: Radiestezja - cd. 28.02.05, 20:36
                        > a jak Ciebie dotknie to prety się same rozchylają
                        musiał bym sam to zobaczyć. Czy dotyka mocno? Wykluczasz działanie jakiś dźwigni?

                        ps: poniżej jest gdzieś mój wątek o Davidzie Koperfildzie :-) i jak on może
                        czynić takie sztuczki, to może...
                        • wcyrku1 Re: Radiestezja - cd. 28.02.05, 22:51
                          llukiz napisał:

                          > > a jak Ciebie dotknie to prety się same rozchylają
                          > musiał bym sam to zobaczyć. Czy dotyka mocno? Wykluczasz działanie jakiś
                          dźwign
                          Tylko dotyka. wykluczam - rece i nadgarstki są w pozycji jak godz. 3 i 9 na
                          kierownicy , część krótsza, pionowa a dłuższa odchyla się w płaszczyżnie
                          poziomej, mięśnie rąk nie wykonują żadnego ruchu. Wygląda to tak idziesz
                          idziesz, facet za tobą w pewnym momencie widzisz pręty się rozchylają ty nic
                          nie czujesz, żadnej wibracji żadnych skurczy a pręt obraca się w dłoni.
                          >
                          > ps: poniżej jest gdzieś mój wątek o Davidzie Koperfildzie :-) i jak on może
                          > czynić takie sztuczki, to może...<
                          Właśnie o to mi chodzi by wyjaśnić.
        • arcykr Re: Radiestezja 01.03.05, 09:37
          Gość portalu: she napisał(a):

          > To jest argument przeciw radiestezji w ogole, czy tylko przeciw istnieniu tzw.
          > ciekow wodnych ?
          Przecież cieki wodne to jeden z filarów radiestezji.
    • kurna_felek Re: Radiestezja 01.03.05, 15:18
      Poczytałem Wasze wpisy i chcę dodać swoje uwagi na podstawie tzw. prawdziwej
      nauki, której pewnie nie znacie, jeszcze będąc w gimnazjum:
      1. cząsteczka wody teoretycznie jest elektrycznie obojętna, ale ma specjalną
      budowę przestrzenną, która sprawia, że jest ona dipolem :) ,
      2. jeśli w ziemi nic nie płynie, to czym zajmuje się hydrogeologia?
      3. wahadełko.
      • llukiz Re: Radiestezja 01.03.05, 16:13
        at 1) A jak się to ma według ciebie do radiestezji?
        at 2)

        www.racjonalista.pl/kk.php/t,2675
        • Gość: w cyrku Re: Radiestezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 19:41
          Dobra, ja nic nie wiem , nic nie słyszałem, nic nie widziałem. Ty
          przeczytałeś racjonalistę - więc mi wytłumacz np działanie "Y" oraz"L"-ki bo
          to widać, nie musisz słuchać gadania operatora wachadełka. Dalej mi wytłumacz:
          Kilka ha PODz. działki średnio 300m kw rury filtracyjne do pompowania wody
          bite prawie jednakowo na gł. ok.4m w rozstawie co ok. 25-30m Woda jest
          wszędzie na 2 metrach. Czyli jak w Twoim tekście "Podziemne jezioro" - woda
          stoi. Ale ma taką ilość żelaza, że jak polejesz sałatę to liście malują się na
          brązowo. Początkowo jest czysta po15h mętnieje, po30 wygląda jak mętna herbata
          i śmierdzi. Jest jednak wyjątek, przez prawie środek terenu z kilku studni
          usytuowanych wzdłuż linii płynie woda krystalicznie czysta, bez śladu żelaza.
          W pecie przez 2m-ce na słońcu dalej idealnie czysta. Wyjaśnij dlaczego
          w "jednym jeziorze" dwa rodzaje wody
          • llukiz Re: Radiestezja 02.03.05, 21:56
            > więc mi wytłumacz np działanie "Y" oraz"L"
            Z twojego tekstu nie potrafię wywnioskować jak ani dlaczego ruszają się te
            pręty. Ty sam też tego nie wiesz. Na pewno same się nie ruszają.

            Jeśli natomiast wodę wybierać z jednego miejsca, to napływa ona w to miejsce z
            innych miejsc. Widoczne jest na tej działce jakaś pionowa warstwa
            nieprzepuszczalna która zapobiega napływaniu wody zabrudzonej żelazem. A wogóle
            to sobie pogadaj z geologiem a nie z ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka