Dodaj do ulubionych

"Wiedza i Życie"

28.05.05, 07:17
ISTNIEJE i ma sie coraz lepiej od czasu gdy uwolniła się ze szponów Agory!
Poziom wzrasta, artykuły są bardziej merytoryczne a mniej sensacyjne. Reklama
oczywiście jest ale mniej nachalna!
www.wiz.pl/default.aspPS
Szanowny adminie to nie jest rekalma! To jest opinaia na temat pisma
popularno-naukowego które do upadku doprowadzić chciała Agora a której się to
nie udało (jakiś bałwan agorowy napisał w zeszłym roku że WIŻ jest trwale
nierentowna! i co on teraz powie? Prószyński Media to altruista?)
Obserwuj wątek
    • abstrakt2003 Poprawione łącze 28.05.05, 07:18
      www.wiz.pl/
      • rs_gazeta_forum Re: Poprawione łącze 29.05.05, 12:29
        Przestałem czytać to pismo, odkąd trafiło w łapki Agory.
        Wziąłem też jeden z ostatnich numerów pod rządami Agory do ręki - okropność, nic
        dziwnego, że nikt nie chciał już tego czytać, więc nierentowna zapewne była przy
        takim poziomie trwale :-).
        Ale co do rentowności, to dlaczego Prószyński swego czasu się go pozbył?
        • abstrakt2003 Re: Poprawione łącze 29.05.05, 13:05
          rs_gazeta_forum napisał:

          > Przestałem czytać to pismo, odkąd trafiło w łapki Agory.
          > Wziąłem też jeden z ostatnich numerów pod rządami Agory do ręki - okropność,
          ni
          > c
          > dziwnego, że nikt nie chciał już tego czytać, więc nierentowna zapewne była
          prz
          > y
          > takim poziomie trwale :-).
          > Ale co do rentowności, to dlaczego Prószyński swego czasu się go pozbył?
          *****************
          Ponieważ Prószyński sprzedał Agorze cały dział z prasą i czasopismami.
          • rs_gazeta_forum Re: Poprawione łącze 29.05.05, 15:32
            Przede wszystkim dzięki za link, ten ze stron Agory prowadził nie do czasopisma,
            tylko do żądania prenumeraty...
            • Gość: pioc Re: Poprawione łącze IP: *.stacje.agora.pl 30.05.05, 09:40
              > Przede wszystkim dzięki za link, ten ze stron Agory prowadził nie do
              > czasopisma tylko do żądania prenumeraty...

              Teraz jest dokładnie taki sam link, jak lat trzy, dwa i rok temu. Od pewnego
              czasu WiŻ jest na serwerze gazeta.pl i nic się w tym względzie póki co nie
              zmieniło :)

              pioc

              • rs_gazeta_forum Re: Poprawione łącze 31.05.05, 12:10
                Link może jest ten sam - ale wcześniej klikając link ze strony GW (a ten mógł
                być inny) nie byłem w stanie dojść do np. archiwum za lata poprzednie - ale może
                też coś źle robiłem...
          • Gość: VlaD Re: Poprawione łącze IP: *.77.classcom.pl 29.05.05, 18:57
            No, cały-niecały, ŚN zdaje się wylądował we WSiP-ie...
            • abstrakt2003 Re: Poprawione łącze 29.05.05, 20:10
              Rzeczywiście. Czyli jednak rozparcelowali dział czasopism. W kawałku Agorowym
              znalazła się WiŻ (niestety)
    • Gość: pioc Re: "Wiedza i Życie" IP: *.stacje.agora.pl 30.05.05, 09:38
      > ISTNIEJE i ma sie coraz lepiej od czasu gdy uwolniła się ze szponów Agory!


      Jak czytam takie opinie, to mi się chce śmiać. Od razu przepraszam, jeśli
      obrażam. Chodzi o to, że Pana opinie zmieniają się w zależności od tego, kto
      jest właścicielme pisma, a nie - co jest w jego środku.
      Niech Pan sprawdzi, że od lat WiŻ jest robiona przez tą samą ekipę - jeszcze w
      Prószyńskim, potem w Agorze i teraz znowu w Proszyńskim.
      Pan natomiast zdaje się czytać tylko nazwę włściciela w stopce. I jeśli jest
      OK., to pismo też jest OK.

      pozd.
      pioc




      • t0g A kto teraz robi "WiZ"? 30.05.05, 09:48
        Przez dluzszy czas "WiZ" robil Andrzej Gorzym, ale pozniej zrezygnowal i odszedl
        na szefa dzialu naukowego "Polityki", o ile wiem.

        Ja z Andrzejem strzelalem z jednej armaty na poligonie w Wicku Morskim w 1967
        roku, wiec wiem, ze jest on swietnym specjalista. :-)))))

        Co do innych szefow WiZ, to niewiele moge powiedziec, bo z nimi z niczego nie
        strzelalem.
        • Gość: pioc Re: A kto teraz robi "WiZ"? IP: *.stacje.agora.pl 30.05.05, 10:01
          > Przez dluzszy czas "WiZ" robil Andrzej Gorzym

          Po Gorzymie WiŻ przejęła Irena Szymczak i jest do dziś. Niestety, nie
          strzelałem z nią z jednej armaty, ale również wiem, że jest świetnym
          specjalistą [specjalność: niezwarte grupy kwantowe, czy jakoś tak ;)]

          pioc
          • t0g Re: A kto teraz robi "WiZ"? 30.05.05, 10:34
            Gość portalu: pioc napisał(a):

            > > Przez dluzszy czas "WiZ" robil Andrzej Gorzym
            >
            > Po Gorzymie WiŻ przejęła Irena Szymczak...

            Zona HENIA?!!!! Jezu, jaki ten swiat maly!....
            • t0g PS: no to ja i bez strzelania... 30.05.05, 10:44
              ...jestem teraz spokojny o WiZ.

              A z tym strzelaniem z Andrzejem G. to szczera prawda. O maly wlos wtedy nie
              osiagnelibysmy wtedy niebywalego sukcesu. Prawie trafilismy. Ino nie w cel,
              tylko w samolot, ktory go holowal... Awantura byla wtedy na cztery fajerki!!!!
              My byli artyleria p-lotnicza, wyjasnie. Szkola Omelana.
              • Gość: pioc Re: PS: no to ja i bez strzelania... IP: *.stacje.agora.pl 30.05.05, 11:07
                > My byli artyleria p-lotnicza, wyjasnie.

                Dobrze celowaliście. Wybraliście cel, który jest większym zagrożeniem :)

                pioc
            • Gość: pioc Re: A kto teraz robi "WiZ"? IP: *.stacje.agora.pl 30.05.05, 11:05
              > Zona HENIA?!!!! Jezu, jaki ten swiat maly!....

              Nie, ale blisko - córka! :)

              pioc
              • t0g A, to jeszcze lepiej.... 30.05.05, 11:27
                Bo w Pani Irenie na pewno sie zlaly talenty obojga Rodzicow... Ktoruych od lat
                podziwiam, bedac samemu tylko skromnym wyrobnikiem w fizyce magnetyzmu...
      • abstrakt2003 Re: "Wiedza i Życie" 30.05.05, 16:55
        Gość portalu: pioc napisał(a):

        > > ISTNIEJE i ma sie coraz lepiej od czasu gdy uwolniła się ze szponów Agory
        > !
        >
        >
        > Jak czytam takie opinie, to mi się chce śmiać. Od razu przepraszam, jeśli
        > obrażam. Chodzi o to, że Pana opinie zmieniają się w zależności od tego, kto
        > jest właścicielme pisma, a nie - co jest w jego środku.
        > Niech Pan sprawdzi, że od lat WiŻ jest robiona przez tą samą ekipę - jeszcze
        w
        > Prószyńskim, potem w Agorze i teraz znowu w Proszyńskim.
        > Pan natomiast zdaje się czytać tylko nazwę włściciela w stopce. I jeśli jest
        > OK., to pismo też jest OK.
        >
        > pozd.
        > pioc
        =============================
        A to już jest pańska opinia panie redaktorze!
        Pozdro i dalszych sukcesów redakcji GW życzę!
      • abstrakt2003 Re: "Wiedza i Życie" 30.05.05, 18:34
        Gość portalu: pioc napisał(a):

        > > ISTNIEJE i ma sie coraz lepiej od czasu gdy uwolniła się ze szponów Agory
        > !
        >
        >
        > Jak czytam takie opinie, to mi się chce śmiać. Od razu przepraszam, jeśli
        > obrażam. Chodzi o to, że Pana opinie zmieniają się w zależności od tego, kto
        > jest właścicielme pisma, a nie - co jest w jego środku.
        > Niech Pan sprawdzi, że od lat WiŻ jest robiona przez tą samą ekipę - jeszcze
        w
        > Prószyńskim, potem w Agorze i teraz znowu w Proszyńskim.
        > Pan natomiast zdaje się czytać tylko nazwę włściciela w stopce. I jeśli jest
        > OK., to pismo też jest OK.
        >
        > pozd.
        > pioc
        ******************
        A za reklamę i marketing dalej ci sami ludzie odpowiadają? :)
        Pozdro!
        • Gość: pioc Re: "Wiedza i Życie" IP: *.stacje.agora.pl 30.05.05, 20:37
          > A za reklamę i marketing dalej ci sami ludzie odpowiadają? :)

          Już nie. O ile wiem, to się zmieniło :)

          pozdr.
          pioc
    • meehow1 Poziom pism popularnonaukowych 31.05.05, 15:31
      Opinia na temat czasopism popularnonaukowych zalezy od tego, co kto od nich
      oczekuje. Na polskim rynku w zasadzie sa 3 takie gazety: Focus, Wiedza i Zycie
      oraz Swiat Nauki. Focus jest czesto nazywany popularnonaukowym McDonaldem;
      mozna w nim znalezc glownie ciekawostki nie poparte glebsza analiza
      zagadnienia. Wiekszosc naukowcow wiesza na nim psy. Ja nie bylbym az tak
      krytyczny - pismo pokazuje, ze nauka moze byc interesujaca. Focus moze
      zainteresowac nauka mlodziez znudzona beznadziejnymi lekcjami fizyki czy
      biologii w wiekszosci (niestety!) szkol. Fakt, ze ludzie wiele sie z tej gazety
      nie dowiedza, ale nauki gry w szachy tez nie rozpoczyna sie od analizy partii
      Fischera czy Kasparowa. Najpierw nalezy pokazac, ze przestawianie figur na
      szachownicy jest bardzo zajmujace.

      Na drugim biegunie znajduje sie Swiat Nauki. Artykuly pisane sa tam przez
      najlepszych specjalistow z jakiejs dziedziny i zwykle daja pelny obraz
      zagadnienia. Bardzo cenie to czasopismo, ale musze przyznac, ze czasami teksty
      sa dla mnie zbyt szczegolowe. Chcialbym sie orientowac w najnowszych
      osiagnieciach genetyki czy psychologii, ale nie zawsze moge poswiecic
      wystarczajaco duzo czasu, by przeczytac dlugie artykuly w SN.

      Wiedza i Zycie za czasow redaktorowania Andrzeja Gorzyma miescila sie gdzies
      posrodku. Przyznaje, ze taki poziom najbardziej mi odpowiadal. Zwykle artykuly
      poruszaly sprawy istotne dla dzisiejszych badan naukowych, dawaly dobry obraz
      wspolczesnej wiedzy i jednoczesnie nie gubily sie w nieistotnych dla laika
      szczegolach. Niestety, pod rzadami pani Szymczak WiZ zaczela zmierzac w
      kierunku Focusa. Byc moze byl to zamierzony cel marketingowy - nie wiem.
      Zapewne Focus sprzedaje sie lepiej niz SN i dawna WiZ (nie znam danych
      sprzedazy). W kazdym razie obecnie na rynku polskich pism popularnonaukowych
      powstala dziura. Chcialbym, zeby poziom WiZ wrocil do poziomu sprzed kilku lat.
      • agentkgb81 Re: Poziom pism popularnonaukowych 31.05.05, 17:10
        > Focus jest czesto nazywany popularnonaukowym McDonaldem;
        > mozna w nim znalezc glownie ciekawostki nie poparte glebsza analiza
        > zagadnienia. Wiekszosc naukowcow wiesza na nim psy. Ja nie bylbym az tak
        > krytyczny - pismo pokazuje, ze nauka moze byc interesujaca.

        Jestes zbyt poblazliwy. Focus niestety zbyt czesto publikuje pseudonaukowy
        belkot.

        > Na drugim biegunie znajduje sie Swiat Nauki. Artykuly pisane sa tam przez
        > najlepszych specjalistow z jakiejs dziedziny i zwykle daja pelny obraz
        > zagadnienia. Bardzo cenie to czasopismo, ale musze przyznac, ze czasami
        > teksty sa dla mnie zbyt szczegolowe.

        Zgadza sie. Znajomi profesorowie (!) nie rozumieli czesto tekstow z obcych im
        dziedzin nauki.

        > Wiedza i Zycie za czasow redaktorowania Andrzeja Gorzyma miescila sie gdzies
        > posrodku. Przyznaje, ze taki poziom najbardziej mi odpowiadal.

        Kwestia gustu. Moim zdaniem byla za bardzo podobna w poziomie do Swiata Nauki i
        miala zdecydowane przegiecie w kierunku fizyki i ogolnie nauk technicznych.
        Dla mnie ten srodek o ktorym piszesz powinien byc przesuniety w kierunku
        Focusa, ale bez - niestety - typowego dla niego belkotu (pamietam kiedys tekst
        o lewitujacych mnichach, naprawde!, gdzie bylo zdjecie takiego unoszacego sie
        mnicha i narysowany bilans sil, jak w podreczniku od fizyki - w dol narysowana
        strzalka 'sily grawitacji' i rownowazaca ja w gore strzalka 'sily woli',
        naprawde, nie zartuje!) .

        agentKGB
        • wiedzaizycie Re: Poziom pism popularnonaukowych 01.06.05, 09:05
          nic o nas bez nas, kłania sie wiedza i zycie.
          Faktycznie: uproscilismy formułe. Był to celowy zabieg.
          Przy czym nawet nie marketingowy: po prostu okazało się,
          ze nawet redaktorzy wiz nie rozumieja zamieszczanych tam tekstów :)
          W szczególności tych z nauk ścisłych.
          Teraz trzymamy sie mocno tego, bysmy przynajmniej sami rozumieli o czym
          piszemy - i mamy nadzieję dotrzeć do szerokiego grona czytelników.
          Wychodzimy z założenia, że raczej fizycy nie będą sie z wiedzy dowiadywali, co
          sie dzieje w ich dziedzinie, prawda? Mają od tego czasopisma specjalistyczne.
          Za to może spojrzą z ciekawością na doniesienia z dziedziny genetyki czy
          archeologii. I vice versa. Jestesmy popularnonaukowi, nie naukowi.
          Rzeczywiście, sporo nas różni od "wiedzy" sprzed 10 lat.
          Ale i sytuacja jest diametralnie inna. Mam wrażenie, że zadaniem czasopism
          popularnonaukowych jest teraz nie tyle DOSTARCZANIE informacji
          (zdobycie informacji dzis, w dobie internetu jest bajecznie łatwe)
          Widzimy swoja misje raczej w ZAINTERESOWANIU czytelnika danym problemem.
          Ten, kto sie zaciekawi - sam pogłębi wiedzę. Ale zaciekawienie nauka w
          komiksowym świecie wcale nie jest banalne.
          serdeczne pozdrowienia dla wszytkich czytelników.
          Piszcie do nas - albo tu, na forum, albo do redakcji:
          wiedzaizycie@proszynskimedia.pl


          • rs_gazeta_forum Re: Poziom pism popularnonaukowych 01.06.05, 23:06
            Być może macie rację w sensie ogólnym (ogółu czytelników), ale dla mnie w sensie
            szczególnym lepsza była formuła poprzednia. Nawet w dobie internetu nie jest
            bardzo łatwo zdobyć informacje w języku polskim, szczególnie pogłębione, a to
            bardzo (mi) sprzyja w zrozumieniu rzeczywiście niełatwych zawsze nowości. Poza
            tym wbrew pozorom niełatwo przebić się w internecie przez nadmiar informacji i
            biorąc do ręki Wasze pismo oczekuję też, że czas zaoszczędzony na takie
            poszukiwania będę mógł z większym pożytkiem poświęcić na zrozumienie tego, co
            niełatwe.
            Ale cóż ja, jednostka ;-). Pozdrawiam oczywiście i życzę powodzenia.
          • meehow1 Re: Poziom pism popularnonaukowych 02.06.05, 00:11
            wiedzaizycie napisała:

            > okazało się,
            > ze nawet redaktorzy wiz nie rozumieja zamieszczanych tam tekstów :)
            > W szczególności tych z nauk ścisłych.

            Przepraszam za drobna zlosliwosc: moze zamiast obnizac poziom pisma zatrudnic
            bardziej kompetentnych redaktorow?

            > Wychodzimy z założenia, że raczej fizycy nie będą sie z wiedzy dowiadywali,
            co
            > sie dzieje w ich dziedzinie, prawda? Mają od tego czasopisma specjalistyczne.

            Absolutnie sie nie zgadzam. Fizyka sie tak wyspecjalizowala, ze np. astrofizyk
            zwykle wie bardzo niewiele o tym, co aktualnie dzieje sie w fizyce ciala
            stalego. I nie ma czasu, zeby siegac do specjalistycznych pism! Na pewno
            chetnie przeczytalby dobry artykul popularnonaukowy na ten temat.

            > Mam wrażenie, że zadaniem czasopism
            > popularnonaukowych jest teraz nie tyle DOSTARCZANIE informacji
            > (zdobycie informacji dzis, w dobie internetu jest bajecznie łatwe)
            > Widzimy swoja misje raczej w ZAINTERESOWANIU czytelnika danym problemem.
            > Ten, kto sie zaciekawi - sam pogłębi wiedzę.

            Znowu nie moge sie zgodzic. Jezeli chce sie dowiedziec czegos o genetyce, to
            jak mam szukac w internecie? Wlasnie zrobilem doswiadczenie: w googla wpisalem
            slowo "genetyka" i wyrzucilo mi 149 tysiecy stron! Czy znajde wsrod nich
            RZETELNY artykul przegladowy? Internet wchlania wszystko - i porzadne
            informacje, i jakis chlam. Jako nie-specjalista nie jestem w stanie tego
            odroznic. Natomiast wiem, ze w czasopismie o renomie WiZ jest wylacznie
            material napisany przez wybitnych fachowcow i moge na nim polegac.

            Dlatego tak bardzo odpowiadala mi poprzednia formula pisma. Nie bylo ono az tak
            szczegolowe jak Swiat Nauki, a jednak wystarczajaco glebokie i pozwalalo
            spojrzec na rozne zagadnienia z szerszej perspektywy. Czyzbym byl nielicznym
            wyjatkiem?

            W kazdym razie - zycze sukcesow! :)
            • Gość: pioc Re: Poziom pism popularnonaukowych IP: *.stacje.agora.pl 02.06.05, 10:05
              > Przepraszam za drobna zlosliwosc: moze zamiast obnizac poziom pisma zatrudnic
              > bardziej kompetentnych redaktorow?

              I czytelników też by Pan chciał zmienić na bardziej kompetentnych? ;)

              > Znowu nie moge sie zgodzic. Jezeli chce sie dowiedziec czegos o genetyce, to
              > jak mam szukac w internecie? Wlasnie zrobilem doswiadczenie: w googla
              > wpisalem slowo "genetyka" i wyrzucilo mi 149 tysiecy stron! Czy znajde wsrod
              > nich RZETELNY artykul przegladowy?

              To demagogia. Żadne popularnonaukowe pismo nie wydrukuje Panu przeglądowego
              artykułu o... 'genetyce'. W artykule zwykle jest poruszony jakiś konkretny
              problem, nowe odkrycie, cokolwiek - np. z dziedziny genetyki. Zwykle podane
              jest też źródło newsa - naukowiec, pismo naukowe etc. To są wskazówki, po
              których Pan z łatwością znajdzie więcej szczegółów, JEŚLI TYLKO ARTYKUŁ PANA
              ZACIEKAWIŁ, ZAINTRYGOWAŁ. Bo jeśli zacznie Pan przy jego czytaniu ziewać, albo
              totalnie Pan z niego NIC NIE ZROZUMIE - to nie będzie Pan miał potrzeby
              sięgania po więcej.
              W tym sensie bardziej zgadzam się z dzisiejszą formułą Wiedzy i Życia.

              pozdr.
              pioc


              • meehow1 Re: Poziom pism popularnonaukowych 02.06.05, 19:51
                Gość portalu: pioc napisał(a):

                > I czytelników też by Pan chciał zmienić na bardziej kompetentnych? ;)

                A Pan twierdzi, ze takich w Polsce nie ma?

                Oj, Panie Piotrze, chyba nie przeczytal Pan uwaznie mojego pierwszego postu
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=24453079&a=24577277
                Bronilem w nim NAWET Focusa! Napisalem: "Wiekszosc naukowcow wiesza na nim psy.
                Ja nie bylbym az tak krytyczny - pismo pokazuje, ze nauka moze byc
                interesujaca. Focus moze zainteresowac nauka mlodziez znudzona beznadziejnymi
                lekcjami fizyki czy biologii w wiekszosci (niestety!) szkol. Fakt, ze ludzie
                wiele sie z tej gazety nie dowiedza, ale nauki gry w szachy tez nie rozpoczyna
                sie od analizy partii Fischera czy Kasparowa. Najpierw nalezy pokazac, ze
                przestawianie figur na szachownicy jest bardzo zajmujace." Sam Pan widzi, ze
                nic nie mam przeciwko popularyzacji na podstawowym poziomie.

                Chodzi mi o to, ze od kiedy WiZ zaczela konkurowac z Focusem (jest od niego
                znacznie bardziej rzetelna, przyznaje, ale prezentuje niewiele wyzszy poziom),
                na rynku czasopism popularnonaukowych wytworzyla sie dziura. Teraz mamy pismo o
                bardzo wysokim poziomie (Swiat Nauki) i dwa o poziomie podstawowym (WiZ i
                Focus). Nic posrodku. Na rynku anglojezycznym jest Scientific American (dla
                niezorientowanych: Swiat Nauki jest jego polska mutacja), ale takze New
                Scientist, ktory przypomina mi "gorzymowa" WiZ. Wlasnie takiego czasopisma mi
                teraz brak.

                > JEŚLI TYLKO ARTYKUŁ PANA
                > ZACIEKAWIŁ, ZAINTRYGOWAŁ. Bo jeśli zacznie Pan przy jego czytaniu ziewać,
                albo
                > totalnie Pan z niego NIC NIE ZROZUMIE - to nie będzie Pan miał potrzeby
                > sięgania po więcej.
                > W tym sensie bardziej zgadzam się z dzisiejszą formułą Wiedzy i Życia.

                Czyzby sugerowal Pan, ze o rzeczach trudniejszych mozna pisac wylacznie w
                sposob nudny i niejasny? I to mnie Pan zarzuca demagogie! ;)) Z pewnoscia
                dobrze Pan wie, ze nawet sprawy bardzo zaawansowane da sie opisac w sposob
                zywy, a nawet humorystyczny. Jest wiele takich ksiazek. Ot, dwa przyklady
                pierwsze z brzegu: "Podwojna helisa" Watsona i "Boska czastka" Ledermana i
                Teresiego. Na pewno Pan je zna.

                I prosze mi nie mowic, ze w Polsce nie ma autorow umiejacych pisac w podobny
                sposob! Oczywiscie, ze sa, a najlepszym przykladem jest Pan sam.

                Pozdrawiam
            • wiedzaizycie Re: Poziom pism popularnonaukowych 02.06.05, 15:18
              meehow1 napisał:

              > Przepraszam za drobna zlosliwosc: moze zamiast obnizac poziom pisma zatrudnic
              > bardziej kompetentnych redaktorow?

              redaktorzy są całkiem niezłymi specjalistami w SWOJEJ dziedzinie. Chodziło mi o
              to, ze teksty z działów różnych od tego, który prowadzili, były dla nich często
              za trudne.
              Oczywiście mozna liczyc na to, - jak sugeruje PIOC - że udałoby sie wymienic
              czytelników na bardziej kompetentnych.

              > Absolutnie sie nie zgadzam. Fizyka sie tak wyspecjalizowala, ze np.
              astrofizyk
              > zwykle wie bardzo niewiele o tym, co aktualnie dzieje sie w fizyce ciala
              > stalego. I nie ma czasu, zeby siegac do specjalistycznych pism! Na pewno
              > chetnie przeczytalby dobry artykul popularnonaukowy na ten temat.


              Dla nich jest Świat Nauki!!!!! To bardzo dobre i kompetentne pismo i półkę czy
              dwie wyżej od nas.

              dzieki za życzenia

              • meehow1 Re: Poziom pism popularnonaukowych 02.06.05, 20:31
                wiedzaizycie napisała:

                > Dla nich jest Świat Nauki!!!!! To bardzo dobre i kompetentne pismo i półkę
                czy
                > dwie wyżej od nas.

                Kiedys o polke, teraz - niestety - o dwie, czego bardzo zaluje ;(

                Pozdrawiam cieplutko
        • Gość: MaDeR Re: Poziom pism popularnonaukowych IP: *.ima.pl 01.06.05, 09:18
          > (pamietam kiedys tekst
          > o lewitujacych mnichach, naprawde!, gdzie bylo zdjecie takiego unoszacego sie
          > mnicha i narysowany bilans sil, jak w podreczniku od fizyki - w dol narysowana
          > strzalka 'sily grawitacji' i rownowazaca ja w gore strzalka 'sily woli',
          > naprawde, nie zartuje!) .
          O matko... :))) siła woli powiadają... że też nie wycisnęła mózgu uszami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka