Dodaj do ulubionych

Nowa skałka wokół Słońca

IP: *.chello.pl 30.07.05, 02:05
Wprawdzie nie tak duża, jak Pluton (jak się wcześniej zdawało), ale i tak
można się spodziewać wzmożonej dyskusji na temat statusu Pluton jako planety.

www.newscientistspace.com/article/dn7751-new-world-found-in-outer-solar-system.html
Moim osobistym zdaniem, Pluton zostanie planetą z pwoodów historycznych -
czytaj amerykańskiego nacjonalizmu (Pluton to jedyna planeta odkryta przez
Amerykanina).

Założę się, że gdyby Pluto został odkryty przez Paszczywoła z Trąbek Dolnych w
Polsce, od dawna byłby tylko jednym z wielu, wielu KBO alias obiektów
trans-neptunowych, a w szkołach by uczono o 8 planetach...

A wy, jak sądzicie? Zasługuje toto (Pluton, znaczy się) na nazwę planety czy
nie bardzo?
Obserwuj wątek
    • Gość: MaDeR Re: Nowa skałka wokół Słońca IP: *.chello.pl 30.07.05, 02:13
      Wow, podobno jeszcze jeden, do tego większy.

      www.space.com/scienceastronomy/050729_new_planet.html
      To, ze mowa o innym obiekcie, wynika z jego nazwy. Pierwszy post był o 2003
      EL61, a aktualny obiekt jest oznaczony jako 2003 UB313.

      No cóż, proponuję poczekać z dzień, dwa, póki nie zrobią dokładnych pomiarów. Na
      razie nie ma co za wcześnie się podniecać.

      Ale i tak precz z Plutonem jako planetą! :P
      • Gość: też chello Pluton to na pewno nie planeta. IP: *.chello.pl 30.07.05, 16:06
    • Gość: Speedy Re: Nowa skałka wokół Słońca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.05, 17:27
      > Założę się, że gdyby Pluto został odkryty przez Paszczywoła z Trąbek Dolnych w
      > Polsce, od dawna byłby tylko jednym z wielu, wielu KBO alias obiektów
      > trans-neptunowych, a w szkołach by uczono o 8 planetach...

      He he może masz i rację... ale trzeba pamiętać że Plutona odkryto w 1930 r.,
      wtedy się jeszcze nikomu nie śniło o żadnych KBO, lodowych obiektach
      transneptunowych i żadnych tam, panie, Kuiperach... Jak coś gościu odkrył to
      planeta była i już.
      Może spróbujemy ułożyć jakąs definicję planety?
    • Gość: wróż kubełek Re: Nowa skałka wokół Słońca IP: *.chello.pl 30.07.05, 20:25
      planet musi być 9 bo tak mówi astrologia!
    • jeroh Re: Nowa skałka wokół Słońca 31.07.05, 02:13
      Problem czy Pluton ma status planety, czy nie, nie ma żadnego praktycznego
      znaczenia. Takiego znaczenia można by sie dopatrywać najwyżej w tym, że
      wywoluje on liczne spory rowniez wsród nie-astronomów, dzięki czemu ludzie
      starają się jak najwięcej dowiedzieć o różnicach w budowie i pochodzeniu ciał
      Ukladu Slonecznego. To chyba dobrze? Prowadzi to również do tez politycznych i
      formułowania teorii spiskowych (już widać zalążek takiej teorii - "Amerykański
      nacjonalizm"). To ostatnie podejście jakoś mnie mierzi.

      Moja subiektywna odpowiedź na pytanie czy Pluton jest planetą, brzmi: formalnie
      jest, w rzeczywistości nie jest.

      Ale oczywiście dałoby się stworzyć taką dość ogólną definicję planety, żeby
      objąć nią Plutona, a wyłączyć inne obiekty transneptunowe (głównie chodzi mi o
      obiekty Pasa Kuipera). Wystarczyłoby
      zdefiniować minimalny promień planety na 1000 km. Wtedy problem staje się
      problemem definicji, a definicje mogą być różne i trudno je krytykować, jeśli
      spełniają podstawowe prawa logiki.

      Nazywanie obiektów to ludzka ułomność nauki. W rzeczywistości ważne są
      własności badanych obiektów.
      • Gość: grabarz futbolu Pluton jest kometą ! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 31.07.05, 16:28
        Wskazuje na to jego trajektoria. Nie puszcza tylko smugi za sobą bo jest zbyt
        daleko od słońca.
        • Gość: MaDeR Re: Pluton jest kometą ! IP: *.chello.pl 31.07.05, 19:44
          O ile Pluton faktycznie ma osobliwą atmosferę, która przez wiekszą częśc orbity
          zamarza, a tylko, gdy Pluton jest najbliżej, odmarza, o tyle Pluton Z DEFINICJI
          NIE JEST KOMETĄ, choć oczywiście możnaby spekulować, co by sie działo, gdyby
          Pluton zbliżył się kiedyś do słońca...
      • Gość: MaDeR Re: Nowa skałka wokół Słońca IP: *.chello.pl 31.07.05, 20:05
        > Prowadzi to również do tez politycznych i
        > formułowania teorii spiskowych (już widać zalążek takiej teorii - "Amerykański
        > nacjonalizm"). To ostatnie podejście jakoś mnie mierzi.
        Ja i tak będę twierdzić, że gdyby w 1930 tę "planetę" odkrył, powiedzmy, Polak,
        to w latach '90 Pluton szybko i sprawnie by stracił pozycję planety.

        > Ale oczywiście dałoby się stworzyć taką dość ogólną definicję planety, żeby
        > objąć nią Plutona, a wyłączyć inne obiekty transneptunowe (głównie chodzi mi o
        > obiekty Pasa Kuipera). Wystarczyłoby zdefiniować minimalny promień planety na
        > 1000 km.

        He, he. To ile chcesz mieć planet w układzie słonecznym, 17? (z czego 9 to
        skałki pasie Kuipera)

        en.wikipedia.org/wiki/Pluto_%28planet%29
        en.wikipedia.org/wiki/Charon_%28moon%29
        en.wikipedia.org/wiki/20000_Varuna
        en.wikipedia.org/wiki/50000_Quaoar
        en.wikipedia.org/wiki/2003_UB313
        en.wikipedia.org/wiki/90482_Orcus
        en.wikipedia.org/wiki/90377_Sedna
        en.wikipedia.org/wiki/2005_FY9
        en.wikipedia.org/wiki/2003_EL61
        Osobiście uważam, że odkrycie kolejnych większych od Plutona obiektów jest tylko
        kwestią czasu. Szczerze mówiąc, głupio wyglądałby układ słoneczny z 50
        pełnoprawnymi planetmai, gdy jedyne przyzwoite i kogokolwiek interesujące to 8
        pierwszych...

        > definicje mogą być różne i trudno je krytykować, jeśli
        > spełniają podstawowe prawa logiki.
        Zdefiniuj mi człowieka owłosionego i łysego. Będzie zabawnie.
        • Gość: p. Re: Nowa skałka wokół Słońca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 12:28
          Gość portalu: MaDeR napisał(a):

          > > Prowadzi to również do tez politycznych i
          > > formułowania teorii spiskowych (już widać zalążek takiej teorii - "Ameryk
          > ański
          > > nacjonalizm"). To ostatnie podejście jakoś mnie mierzi.
          > Ja i tak będę twierdzić, że gdyby w 1930 tę "planetę" odkrył, powiedzmy,
          Polak,
          > to w latach '90 Pluton szybko i sprawnie by stracił pozycję planety.
          >
          > > Ale oczywiście dałoby się stworzyć taką dość ogólną definicję planety, że
          > by
          > > objąć nią Plutona, a wyłączyć inne obiekty transneptunowe (głównie chodzi
          > mi o
          > > obiekty Pasa Kuipera). Wystarczyłoby zdefiniować minimalny promień planet
          > y na
          > > 1000 km.
          >
          > He, he. To ile chcesz mieć planet w układzie słonecznym, 17? (z czego 9 to
          > skałki pasie Kuipera)
          >
          > en.wikipedia.org/wiki/Pluto_%28planet%29
          > en.wikipedia.org/wiki/Charon_%28moon%29
          > en.wikipedia.org/wiki/20000_Varuna
          > en.wikipedia.org/wiki/50000_Quaoar
          > en.wikipedia.org/wiki/2003_UB313
          > en.wikipedia.org/wiki/90482_Orcus
          > en.wikipedia.org/wiki/90377_Sedna
          > en.wikipedia.org/wiki/2005_FY9
          > en.wikipedia.org/wiki/2003_EL61

          A umiesz chociaz bidulku rozroznic srednice od promienia ???


          > Osobiście uważam, że odkrycie kolejnych większych od Plutona obiektów jest
          tylk
          > o
          > kwestią czasu. Szczerze mówiąc, głupio wyglądałby układ słoneczny z 50

          Szczerze mowiac glupio to wygladaja takie posty jak twoje.

          > pełnoprawnymi planetmai, gdy jedyne przyzwoite i kogokolwiek interesujące to 8
          > pierwszych...
          >
          Arbiter przyzwoitosci sie znalazl ;-)

          Czy pod terminem kogokolwiek masz na mysli swoich kolegow ktorzy
          podobnie jak ty maja problemy z odroznieniem promienia od srednicy ? ;-)

          > > definicje mogą być różne i trudno je krytykować, jeśli
          > > spełniają podstawowe prawa logiki.
          > Zdefiniuj mi człowieka owłosionego i łysego. Będzie zabawnie.

          I bez tego jest zabawnie MaDeR ;-)

          p

          • Gość: MaDeR Re: Nowa skałka wokół Słońca IP: *.ima.pl 01.08.05, 12:59
            > > > obiekty Pasa Kuipera). Wystarczyłoby zdefiniować minimalny promień
            > > > planety na 1000 km.
            Heh, odczytałem "promień" jako "średnica" w jego definicji. Zbyt szybkie
            czytanie, moja wina. A już się zastanawiałem, czemu jego minimalna "średnica"
            jest ponad dwa razy mniejsza od średnicy Plutonu...

            Nie zmienia to jednak mojej podstawowej tezy - że Pluton nie zasługuje na miano
            planety, zwłaszcza gdyby większe od niego obiekty pozostały "tylko" KBO. Gdyby
            dziś Pluton został odkryty, to by w życiu nie został planetą. Kropka.
    • Gość: LUCYFER A kto odkryl Ksiezyc? Wciskanie etnicznosci do IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 31.07.05, 21:13
      nauki, szczegolnie astronomii, niezbyt dobrze swiadczy o inteligencji
      piszacego. Ale to nie jest wazne. Wazne jest to, ze ludzkosc ma
      kolejny "kamien" coraz dalej od Ziemi, na ktorym ewentualnie mozna zalozyc w
      przyszlosci bazy aby posuwac sie dalej w eksploracji Kosmosu. Rozwoj lotow
      kosmicznych w przypadku cywilizacji skazanej na wlasna planete jako jedyne
      cialo ukladu jej gwiazdy jest mozliwy ale jakze trudny. Wszak od razu z planety
      do innego ukladu gwiezdnego.
      • Gość: MaDeR Re: A kto odkryl Ksiezyc? Wciskanie etnicznosci d IP: *.chello.pl 31.07.05, 22:34
        Przypuszczam, ze rozwinięcie się inteligentnej cywilizacji na jedynej planecie
        jedynego układu słonecznego według mnie ejst o tyle mało prawdopodobnego, ze
        takich układów słonecznych nie bedzie za dużo, i uważa się, że inne planety (np.
        Jowisz) były wręcz niezbędne do powstania i rozwoju życia na Ziemi.
        • Gość: LUCYFER Tego przypuszczenie rozwiniete bylo przez prof. IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 01.08.05, 04:42
          Sagana. Niemniej (jak on sam stwierdzil) jest to tylko przypuszczenie. Pamietac
          nalezy, ze istnieje olbrzymia ilosc gwiazd, ktore nie sa czescia galaktycznego
          dysku a wiec odleglosci miedzy nimi sa kilkadziesiat razy wieksze niz w naszej
          czesci Galaktyki (Slonce jest w ramieniu Oriona - srednia odleglosc miedzy
          gwiazdami mniej wiecej 5 lat swietlnych). Los cywilizacji powstalej na plamecie
          w takim ukladzie gwiezdnym bylby prawie przesadzony, jesli chodzi o brak szansy
          na pokonanie tak potwornych odleglosci.
          • Gość: MaDeR Re: Tego przypuszczenie rozwiniete bylo przez pro IP: *.ima.pl 01.08.05, 08:36
            Wiesz, tego typu przypuszczenia potwierdza się symulacjami powstawania planet.

            A co do teoretycznego układu gwiezdnego z jedną planetą... cóż, przypuszczam, że
            wszechświat jest taki wielki, że mimo małego prawdopodobieństwa na pewno kilka
            takich cywilizacji się znajdzie. Ich pech. Choć zawsze można się upierać, że
            mogą polecieć na swój księżyc (jeśli go mają) lub na asteroidy/komety (tego typu
            śmieci ZAWSZE będą, nawet w najbardziej wyludnionym układzie słonecznym).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka