Dodaj do ulubionych

21 gram - "ciężar duszy"

12.09.05, 15:56
Przeraża mnie jak niektóre mity i zabobony trafiają na podatny grunt w
postaci naszego "nowoczesnego" społeczeństwa. Dają się na nie nabrać całe
masy ludzi (na pierwszy rzut oka ludzie bystrzy i racjonalni), a media
zamiast starać się wyprowadzić ich z błędu, wykorzystują takie "tajemnicze"
zjawiska w celu zarobienia pieniędzy (np. film "21 gram" w którym przytacza
się tę bzdurną hipotezę, jakby był to fakt naukowy).

Dla tych którzy jeszcze nie wiedzą o co chodzi wyjasniam, że chodzi o mit
mówiący jakoby człowiek tracił w momecie śmierci pewną niewielką część masy
ciała (podobno 21g). Masa ta przez niektórych jest uważana, za masę ludziej
duszy. Oczywiście prawda jest taka, że człowiek nie traci w chwili śmierci
żadnej masy - gdyby rzeczywiście tak było, było by to rewolucyjne odkrycie i
naukowcy na całym świecie badali by ten fenomen aby lepiej go wytłumaczyć.
Choćby dlatego człowiek inteligentny (nawet jeśli ie posiada wiedzy
merytorycznej na ten temat) powinien odrazu zwietrzyć coś podejrzanego w tej
hipotezie. To tak jakby na ostatniej stronie gazety znaleźć malutką notkę pod
tytułem "Naukowcy skontaktowali się z pozaziewmskimi formami życia. Obcy
przylecą w przyszłym tygodniu na pokojowe spotkanie" i na tym koniec - chyba
oczywiste, że takie rewelacje albo stają się obiektem powszechnego
zainteresowania badaczy, któzy szybko potwierdzają dane zjawisko i
rozpoczynają studia nad nim, albo szstały sfabrykowane przez jakiegoś
oszołoma.

"Rewelację" o masie ludzkiej duszy, zawdzięczamy panu o nazwisku Duncan
MacDougall, który specjalizował się w różnego rodzaju ezoterycznych badaniach
i swoimi wynikami chciał udowodnić istnienie ludzkiej duszy. Następnym etapem
miało być "fotografowanie duszy" za pomocą promieni Roentgena, co mówi dużo o
aspiracjach i metodach pana Duncana. Prawda jest natomiast taka, że po
śmierci z ciałą uchodzą płyny oraz gazy, które jeżeli nie zostaną zważone
razem z ciałem, mogą spowodować iluzję spadku masy. Ma to miejsce zarówno w
przypadku ludzi jak i zwierząt (o czym pan MacDougall nie napisał w swoim
raporcie).

Tak czy inaczej, zauważyłem, że mało kto przejmuje się racjonalnym
wyjasnieniem tego zjawiska - ludzie wolą tajemnicze i zabobonne wytłumaczenie
i przyjmuja je jako fakt naukowy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Karol Sabath Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.pgi.waw.pl 12.09.05, 16:47
      Więcej na ten temat:
      www.snopes.com/religion/soulweight.asp
      www.abc.net.au/science/k2/moments/s1105956.htm
    • Gość: sceptyk Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 23:07
      Ciezar duszy jest bzdura takze z religijnego punktu widzenia. Dusza jest bytem
      niematerialnym, wiec nie moze nic wazyc.
    • Gość: LUCYFER Bzdura rowniez z teologicznego punktu widzenia. IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 13.09.05, 03:58
      Dusza, nie bedac z "tego swiata" czyli nie bedac zlozona z materii, nie moze
      tez miec a priori masy.
      • facet123 Re: Bzdura rowniez z teologicznego punktu widzeni 13.09.05, 08:56
        > Dusza, nie bedac z "tego swiata" czyli nie bedac zlozona z materii, nie moze
        > tez miec a priori masy.

        Oczywiście, że nie. Jednak tak zwane towarzystwa ezoteryczne lubią mieszać to
        co duchowe i metafizyczne z tym co realne i namacalne, to co możliwe z tym co
        niemożliwe. Musicie przyznać, że mimo iż cała sprawa jest bzdurą, to jest
        bzdurą bardzo efekciarską. Bzdurą którą ludzie sobie powtarzają tak jakby
        przekazywali jakąś głębszą wiedzę tajemną. Bzdrurą na którą nabierają się nawet
        rozsądni ludzie.
        • Gość: LUCYFER A jednak Ty swiadczysz, ze nie wszyscy ludzie sie IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 13.09.05, 20:59
          nabieraja. Zapewne zauwazyles rowniez, jak coraz wiecej pseudonauki wkrada sie
          na rozne fora; chocby fakt, ze poniektorzy chca naukowo wytlumaczyc wiare w
          nadprzyrodzone, a wiec zakladaja, ze wiara sama w sobie moze byc wytlumaczalna
          przy pomocy materialnych narzedzi nauki.
    • Gość: 21 gram Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.gdls.com / 192.136.15.* 13.09.05, 17:07
      Artykul jest tak dlugi jakby conajmniej alianci wyladowali.
      lbo by zwazono dusze czlowieka.
      hahahaha
      • andrea.ban Re: 21 gram - "ciężar duszy" 13.09.05, 19:22
        Racja! A na bajer o 21 gramach najbardziej dał się nabrać sam autor
        tego "referatu", skoro potraktował serio tę historyjkę.
    • Gość: noname Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 17:18
      oczywiście że traci W chwili śmierci puszczają zwieracze i traci to co w sobie
      nosił jak dużo wcześniej zjadł to dużo traci jak mało to mało ....
    • foroadikt Nie macie juz o czym dyskutowac?! 13.09.05, 19:24
      Nie wiem z czego robicie tu wszyscy problem?! I dziwie sie, ze autorka watku
      jest tak przekonana o powszechnej wierze ludzi w ta teorie. Moze cos takiego ma
      miejsce wsrod jej znajomych. Slyszalem o 21 gramach duszy czesto, ale miedzy
      ludzmi funkcjonuje to raczej jako ciekawostka, powiedzonko, ciekawy pomysl,
      smieszne skojarzenie. Jak juz ktos wczesniej tu napisal, robi to dobre wrazenie
      i zostaje w ludzkiej pamieci, dlatego ludzie przekazuja to miedzy soba, ale nie
      znam osoby, ktora traktowalaby to jako prawde albo fakt naukowy. Musialby to
      byc ktos zupelnie pozbawiony rozumu, wyczucia pomiedzy przekazywaniem
      informacji, a podtekstami i roznymi znaczeniami, jakich ludzie uzywaja w
      rozmowie. Wniosek z tego, ze uwierzyloby w to w zupelnosci pewnie tylko dziecko
      i po co tyle krzyku?!
      • Gość: morulla Re: Nie macie juz o czym dyskutowac?! IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 13.09.05, 20:14
        tak na marginesie: chyba AUTOR
        • foroadikt Nie zauwazylem 14.09.05, 16:51
          Rzeczywiscie AUTOR... ;P Zupelnie nie mam pojecia, czemu zalozylem, ze pisala
          to kobieta. Sorry do autorA. ;-)
          • llukiz Re: Nie zauwazylem 15.09.05, 22:39
            bo pewnie z ciebie to antysemita
      • facet123 Re: Nie macie juz o czym dyskutowac?! 15.09.05, 08:40
        > Nie wiem z czego robicie tu wszyscy problem?! I dziwie sie, ze autorka watku
        > jest tak przekonana o powszechnej wierze ludzi w ta teorie

        Tak jak to jest zawarte w mojej ksywie (facet123) jestem facetem. A więc
        autorem, nie autorką.

        A co do wiary w tę teorię, to cieszę się, że tutaj, na forum nauka, jest ona
        racjonalnie traktowana, jednak pamiętaj, że ludzie interesujący się nauką w
        naszym społeczeńastwie to mniejszość. Większość woli mandarynę i dodę.


        > Moze cos takiego ma miejsce wsrod jej znajomych.

        JEGO. Wśród moich znajomych naszczęście nie, ale słyszałem co mówili ludzie
        wychodzący z kina po filmie 21 gram.


        > i po co tyle krzyku?!

        Jeżeli nie potrzebnie, to mogę się tylko ucieszyć i zasnąć spokojnie.



        • Gość: ab1 Re: Nie macie juz o czym dyskutowac?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 12:50
          Ale jeśli wierzymy w to, w co chcemy wierzyć, to śliczne, że tylu ludzi
          chciałoby mieć dowód na to, że jednak mają duszę i nie trzeba już wątpliwości
          czy zakładu Pascal'a. Szkoda tylko, że godzimy się na takie ujednolicone
          i "niewypasione" duszyczki ;)
    • Gość: morulla Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 13.09.05, 19:58
      cytat: (np. film "21 gram" w którym przytacza się tę bzdurną hipotezę, jakby był to fakt naukowy)
      A ja się przyczepię do tego fragmentu wypowiedzi facet123!
      jeżeli ktoś po obejrzeniu filmu 21 gram doszedł do takich wniosków to znaczy, że powinien ten film obejrzeć jeszcze raz i to nie jednym okiem
      ewentualnie pisząc takie rzeczy nie powinien bazować na głupich zwiastunach i recenzjach
      bo w tym filmie chodzi o zupełnie coś innego, a 21 gram jest tu tylko metaforą...
      (fakt: media kretyńsko reklamowały ten film, zniechęcili mnie do niego strasznie, dobrze, że przypadkiem go obejrzałam, bo film jest tego wart! niestety wiele osób właśnie szukało tej sensacji o której pisze facet123)
      • Gość: purysta językowy Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 20:51
        A w ogóle po polsku nie mówimy/piszemy "21 gram", ale 21 gramów...
        • Gość: prawdziwy purysta Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.tiger.com.pl 14.09.05, 09:50
          > A w ogóle po polsku nie mówimy/piszemy "21 gram", ale 21 gramów...
          a to już zależy od tego chcemy powiedzieć/napisać,
          bo jeśli 21 ma pełnić rolę liczebnika porządkowego
          to piszemy właśnie "21 gram" a czytamy "dwudziesty pierwszy gram" jak np. w
          zdaniu "Odważałem właśnie 21 gram". Podobnie jeśli chcemy poinformować ile
          utworów już zagraliśmy, np. w odpowiedzi na pytanie: "Ile kawałków już zagrałeś"
          poprawniej będzie odpowiedzieć "21 gram" niż "21 gramów".
          Zapisany cyframi liczebnik przybiera odpowiednią do kontekstu formę.

          pp


          • Gość: wagowy Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 21:37
            Niby prawdziwy z Ciebie purysta, a przykłady nijakie. Rzeczownik "gram", jako
            jednostka masy (bo nie o granie tu chodzi), występuje w liczbie pojedynczej i
            mnogiej. Jeśli mówimy, że zważyiśmy duszę, to mówimy i piszemy, że waży ona 21
            gramów. Jeśli natomiast odważamy kilka porcji po 1 gramie, to na przykład
            odważyliśmy (kolejny) 21 (dwudziesty pierwszy) gram. I jeszcze jedno:
            Jeden gram
            Dziesięć, sto, milion gramów.
            Pozdrawiam ważących duszę.
          • Gość: kość Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 23:23
            Jeżeli czytamy "dwudziesty pierwszy gram", to zapisujemy 21. gram.

            Nie jest dobrze wprowadzać ludzi w błąd i podpisywać się "prawdziwy purysta".
      • facet123 Re: 21 gram - "ciężar duszy" 15.09.05, 08:53
        > nie powinien bazować na głupich zwiastunach i r ecenzjach
        > bo w tym filmie chodzi o zupełnie coś innego, a 21 gram jest tu tylko etaforą.

        Zgadzam się się i jestem świadom o co naprawdę chodziło w tym filmie. Ja go
        zrozumiałem, i nie przejąłbym się gdybym nie słyszał, co wygadują o tym ludzie
        i bzdurne recenzje, które niestety są powszechnie czytane. Zapytaj jednak
        losowo kilku ludzi wychodzących z kina.
        Zauważyłem, że my (ludzie wykształceni i/lub mysląćy) często nie doceniamy
        głupoty jaka panuje w naszym społeczeństwie. Rozmawiamy tylko z podobymi sobie
        (choćby to, że zaglądasz na forum nauka lokuje cię w tej kategorii) i nie
        zdajemy sobie sprawy, że większość polaków nie potrafi tak dobrze rozróżniać
        między faktami naukowymi, a ezoterycznymi bzdurami. Zauważ, że w naszym niby
        nowoczesnym i oświeconym społeczeństwie:
        - literatura ezoteryczna jest bardzo prężnym rynkiem. Książki takie można
        znaleźć w prawie każdej księgarni, a w niektórych są całe sekcje na takie tematy
        - większość ludzi wierzy w pewien sposób w astrologię. Zjawisko jest na tyle
        powszechne, że nawet na portalu GW link do horoskopów jest na pierwszej stronie
        - dużo ludzi, czasem nawet młodych, wierzy w przesądy (np. związane z 13tką)
        - wróżki, wróżbici i inne oszołomy mają się dobrze, organizują zjazdy
        zrzeszające mnóstwo ludzi. Poszukaj sobie w google ile jest polskich stron
        poświęconych takim sprawom.
        - media przyciągają widzów programami w stylu "strefa 11", czy "nie do wiary"
        gdzie sugeruje się różne bzdury (niby ze sceptycznego punktu widzenia) - to, że
        programy te się utrzymują oznacza, że ludzie są spragnieni takich rewelacji.
        - istnieją serwisy smsowe i telefoniczne poświęcone wróżbiarstwu.

        Pógłbym wymieniać dalej - wszystko to świadczy o tym, że poziom świadomości i
        wykształcenia wsród ludzi nie jest tak wysoki jak się niektórym wydaje.


    • dokowski Takich mitów i zabobonów jest całe mnóstwo 14.09.05, 11:46
      facet123 napisał:

      > Przeraża mnie jak niektóre mity i zabobony trafiają na podatny grunt

      Jeśli człowiek wierzy w istnienie duszy, to musi wierzyć w to, że ma ona jakiś
      ciężar, chyba że w ogóle nie wierzy w fizykę. Ten mit jest akurat jednym z
      najbardziej racjonalnych. Dużo większym absurdem jest wiara np. w astrologię.
      • Gość: mikron Re: Takich mitów i zabobonów jest całe mnóstwo IP: *.desy.de 14.09.05, 12:07
        Jeśli człowiek wierzy w istnienie duszy, to musi wierzyć w to, że ma ona jakiś
        > ciężar,

        masz chyba na mysli dusze od zelazka.

        > chyba że w ogóle nie wierzy w fizykę.

        Fizyka nie jest przedmiotem wiary.

        > Ten mit jest akurat jednym z najbardziej racjonalnych.
        > Dużo większym absurdem jest wiara np. w astrologię.

        Takim mniej wiecej jak w synchronicznosc Junga albo w determinizm Demokryta.

        --mikron




      • losiu4 Re: Takich mitów i zabobonów jest całe mnóstwo 14.09.05, 12:15
        dokowski napisał:

        > Jeśli człowiek wierzy w istnienie duszy, to musi wierzyć w to, że ma ona
        > jakiś ciężar, chyba że w ogóle nie wierzy w fizykę

        a to juz niekoniecznie :)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • facet123 Re: Takich mitów i zabobonów jest całe mnóstwo 15.09.05, 09:04
        > Jeśli człowiek wierzy w istnienie duszy, to musi wierzyć w to, że ma ona
        > jakiś ciężar, chyba że w ogóle nie wierzy w fizykę.

        Ciekawa kwestia. Wg mnie nieco upraszczasz. Wszystko zależy od definicji duszy.
        Jeżeli ktoś uważa, ża dusza jest rzeczywistym obiektem, czymś co najpierw jest
        w człowieku, a potem wedruje nie wiadomo gdzie, to jest to faktycznie nie do
        pogodzenia z fizyką.
        Jednak ktoś inny może uważać duszę za formę materii, a nie materię. Wtedy dusza
        jest tylko abstrakcyjnym pojeciem i nie kłóci się z fizyką bo z definicji jest
        tylko wytworem umysłu. (tak samo jak z fizyką nie kłócą się pojęcia "koła" i
        inii prostej", mimo, że w swiecie fizycznym nie mają doskonałych odpowiedników)
        • Gość: kkk Re: Takich mitów i zabobonów jest całe mnóstwo IP: 80.91.146.* 15.09.05, 18:54
          coś mnie zastanawia, bo nie wiem: czy wiatr coś waży?
        • arcykr Re: Takich mitów i zabobonów jest całe mnóstwo 16.09.05, 09:35
          facet123 napisał:

          > Jeżeli ktoś uważa, ża dusza jest rzeczywistym obiektem, czymś co najpierw jest
          > w człowieku,
          Tylko w sensie metaforycznym. Jako byt niematerialny dusza nie zajmuje
          określonego miejsca w przestrzeni.

          a potem wedruje nie wiadomo gdzie, to jest to faktycznie nie do
          > pogodzenia z fizyką.
          Prawa fizyki to wynik uogólnienia obserwacji zacjhowania obiektów materialnych i
          dlatego nie muszą obowiązywać dla bytów niematerialnych.
        • europitek Poruszyles problem zasadniczy, 16.09.05, 18:34
          czyli sprawe definicji "duszy". Moim zdaniem bardzo slusznie powiazales ta
          sprawe z kategoria "pojecie". One ("pojecia") sa, ale nic nie "waza". One sa
          informacja.
          • facet123 Re: Poruszyles problem zasadniczy, 19.09.05, 15:26
            > "pojecia" sa, ale nic nie "waza". One sa informacja.

            Otóż to. "Dusza" to dla mnie właśnie "informacja".
        • dokowski Oczywiście, też tak sądzę 19.09.05, 15:15
          facet123 napisał:

          > może uważać duszę za formę materii, a nie materię. Wtedy dusza
          > jest tylko abstrakcyjnym pojeciem i nie kłóci się z fizyką

          tak rozumiane pojęcie nazywamy jednak częściej "świadomością" lub "umysłem", a
          nie "duszą"
          • facet123 Re: Oczywiście, też tak sądzę 19.09.05, 15:25
            dokowski napisał:

            > facet123 napisał:
            >
            > > może uważać duszę za formę materii, a nie materię. Wtedy dusza
            > > jest tylko abstrakcyjnym pojeciem i nie kłóci się z fizyką
            >
            > tak rozumiane pojęcie nazywamy jednak częściej "świadomością" lub "umysłem",
            a
            > nie "duszą"

            Wiem, ale dla mnie dusza to właśnie takie pojęcie jak umysł czy świadomość -
            naczej musiałbym stwierdzić, że nie wierzę w istnienie duszy, a takie
            postawienie sprawy byłoby nie tylko uproszczeniem, ale również uniemożliwiałoby
            dyskusję z niektórymi osobami wierzącycmi, które słysząc coś takiego odrazu
            stawiałyby na mnie krzyżyk :)
      • Gość: Azazel Ludzie muszą w coś wierzyć... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.09.05, 14:04
        Nawet jeśli się to z naukowym racjonalizmem ewidentnie kłóci, bo na tym właśnie
        polega istota wiary, której jakoś zaakceptować nie mogą ateiści i agnostycy,
        czego im zabraniać rzecz jasna nie można, więc niech wierzącym też nie
        zabraniają tej samej skądinąd wolności sumienia.
    • cezary_behe Re: 21 gram - "ciężar duszy" 14.09.05, 12:13
      Przeczytałem i musze spokojnie stwierdzić, że wasze wypowiedzi to pseudonaukowy
      tzw.” racjonalistyczny” bełkot. Czy ktoś z was przeprowadził rzetelne badania w
      tym temacie? Odpowiedź brzmi: Nie! Więc, o czym tu mówicie/piszecie. Jeżeli
      chodzi o naukowców to nie przeceniałbym ich możliwości... Spójrzmy na takiego
      np. Nałęcza. I co widzimy – zero.;-)))
      • facet123 Re: 21 gram - "ciężar duszy" 15.09.05, 08:58
        > chodzi o naukowców to nie przeceniałbym ich możliwości... Spójrzmy na takiego
        > np. Nałęcza. I co widzimy – zero.;-)))

        Nałęcz to nie jest jakiś wybitny naukowiec. A co do przeceniania, to przeceniać
        można pojedyńczych naukowców. Ludzi omylnych, którzy czasem, mimo popełnienia
        błędu bronoią go z przyczyn personalnych.
        Jednak środowisko naukowe traktowane jako międzynarodowy, rozproszony twór
        złozony z mnóstwa dociekliwych ludzi z których każdy może dane wyniki
        zweryfikować jest o wiele bardziej obiektywne.
        Środowisko naukowców ma zdolność "uśredniania" i eliminacji pojedyńczych
        potknięć i nadinterpretacji.
    • zonk.you Re: 21 gram - "ciężar duszy" 15.09.05, 20:39
      ciężar duszy jest wtedy, gdy ktoś uczepia się jej paurami, wtedy jest swoisty
      cięzar nie do odczepienia. a wystarczyłoby powiedzieć takiemu coś do rozumu
      nie życzę sobie aluzjii.
    • bigstrand dusza a pieklo -problem rozwiazany 16.09.05, 11:47
      Czy pieklo jest egzotermiczne czy endotermiczne?
      Pytanie podobno zadane studentom chemiina uniwersytecie w waszyngtonie
      pozostawiam w orginale:
      Is Hell exothermic (gives off heat) or endothermic (absorbs heat)?
      College Essay: Just remember, on tests, B.S. does pay off.
      The following is an actual question given on a University of Washington chemistry midterm. The answer was so "profound"
      that the professor shared it with colleagues, which is why we now have the pleasure of enjoying it as well.
      Bonus Question: Is Hell exothermic (gives off heat) or endothermic (absorbs heat)?
      Most of the students wrote proofs of their beliefs using Boyle's Law, (gas cools off when it expands and heats up when it is compressed) or some variant. One student, however, wrote the following:
      First, we need to know how the mass of Hell is changing with time. So we need to know the rate at which souls are moving into Hell and the rate at which they are leaving. I think that we can safely assume that once a soul gets to Hell, it will not leave. Therefore, no souls are leaving.
      As for how many souls are entering Hell, let's look at the different religions that exist in the world today. Some of these religions state that if you are not a member of their religion, you will go to Hell.
      Since there are more than one of these religions, and since people do not belong to more than one religion, we can project that all souls go to Hell.
      With birth and death rates as they are, we can expect the number of souls in Hell to increase exponentially.
      Now, we look at the rate of change of the volume in Hell; because Boyle's Law states that in order for the temperature and pressure in Hell to stay the same, the volume of Hell has to expand as souls are added.
      This gives two possibilities:
      1. If Hell is expanding at a slower rate than the rate at which souls enter Hell, then the temperature and pressure in Hell will increase until all Hell breaks loose.
      2. Of course, if Hell is expanding at a rate faster than the increase of souls in Hell, then the temperature and pressure will drop until Hell freezes over. So which is it?
      If we accept the postulate given to me by Ms. Teresa Banyan during my Freshman year--"...that it will be a cold day in Hell before I sleep with you."--and take into account the fact that I still have not succeeded in having sexual relations with her, then #2 cannot be true; and thus I am sure that Hell is exothermic and will not freeze.
      THE STUDENT RECEIVED THE ONLY "A" GIVEN
      • Gość: mentor polskie tlumaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 06:21
        Polskie tlumaczenie powyzszego tekstu znajduje sie na stronie:

        www.wiw.pl/nowinki/rozne/200005/20000531-002.asp
        • bdx65 Co to jest dusza? 17.09.05, 10:49
          Czy to jest energia, która porusza ciało?
          Bo jeśli tak, to musi się gdzieś podziać po śmierci ciała.
          Energia chyba nie ginie?
          • facet123 Re: Co to jest dusza? 21.09.05, 15:18
            > Czy to jest energia, która porusza ciało?
            > Bo jeśli tak, to musi się gdzieś podziać po śmierci ciała.
            > Energia chyba nie ginie?

            Energia napędzająca ciało jest wytwarzana na drodze reakcji chemicznych (w
            uproszczeniu polegających na spalaniu węgla przyjętego z pożywieniem w tlenie
            którym oddychamy) na bierząco w miarę potrzeb. Ewentualne nadwyżki energii są
            składowane w postaci związków chemicznych jak ATP znajdujących się w komórkach
            i mogacych być w miarę potrzeby źródłem energii. Jednak energia w formie
            ciepła, czy pracy mechanicznej jest wytwarzana wtedy kiedy jest potrzebna i
            natychmiast jest zamieniana w pracę (podgrzanie organizmu, poruszanie ciałem).
            Po śmierci poprostu energia przestaje być wytwarzana.
            Wiązanie duszy z czymś tak fizycznym jak energia nie jest dobrym pomysłem -
            zbytnio kłóci się to z fizyką.
    • czlonek_sojuszu Re: 21 gram - "ciężar duszy" 16.09.05, 19:02

      A jeśli komuś jest ciężko na duszy ?
      • Gość: metalplas Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.elpos.net 17.09.05, 05:43
        Muszę wejść w dyskusję bo to b. ciekawy temat i b. mnie ubawił . Oczywiście że dusza istnieje , a waga duszy jest niebotyczna ,ale ważyć duszę to tak jakby chcieć zważyć dodawanie lub mnożenie .Jeśli ktoś kwestionuje istnienie pojęć matematycznych to pewnie oszukują go w sklepie, a jeśli chodzi o 21 gram to przychylam się do opini internautki , że to metafora, choć tego filmu nie widziałem.Uważam ,że najlepszą odpowiedzią na wątpliwości dyskutujących jest pytanie członka sojuszu:A jeśli komuś jest cięzko na duszy?.Na duszy jest również lekko. Jeśli coś istnieje nie oznacza , ze musi ważyć na kg , nie oznacza, że musi być widzilne i nie oznacza, że musi być dotykalne. To tyle dla młodych ludzi.
        • Gość: BykJahwe Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 14:07
          Dusza jest pojeciem "egzystencjonalnym" czlowieka , nie zas postacia,materializacji naszej woli ,wiedzy , przezyc. Nie watpliwie liczba wyrazajaca mase ulatniajacej sie czesci swiadomosci swojego istnienia {osoby zmarlej } ma swoje powiazanie z liczba 7 i jej wielokrotnosciami z tradycji judaizmu, ktory slynie z zabobonow i kabalistycznej -kombinowanej - formy wyjasniania pojec.Religia chrzescijanska tez ma swoj udzial , oczywiscie jezeli tlumaczenia te nie podwarzaja religijnej doktryny.Jezus CH. w malowidlach greko-katolickich jest przedstawiany takze jak trzyma zawiniete niemowle w swoich rekach - co jest tlumaczone jako - " trzyma dusze swoja " . Mysle ,ze tak nalezy rozumiec i interpretowac slowo "dusza" . - To wszystko to co w czym sie udzielamy i zyjemy , marzenia , slowa ,mysli czyny - po smierci przekazujemy nasze doswiadczenia dalszej kontynuacji bezposrednio przez dzieci .
    • Gość: patyk Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 22:20
      Tylu tu wierzących (mniej lub bardziej), ale nikt nie wspomniał o Biblii.
      A przecież tam jest wytłumaczone, czym (albo kim) jest dusza (albo Dusza).

      Otóż Dusza to... człowiek jako całość (materia + psychika + charakter...).
      W psychologii jest na to specjalne pojęcie: osoba (?).

      W tej samej Biblii jest też wyraźnie napisane, że ciało nie może 'dostać' się
      do królestwa niebieskiego (tzw. niebo). I tu zaczynają się problemy.
      Skoro nie ciało, to co? Dusza - mówi ktoś. Tak, ale przecież dusza to...
    • izis.szarooka Re: 21 gram - "ciężar duszy" 19.09.05, 16:10
      To fakt. Ja ostatnio byłam w kinie na filmie "Głosy". Generalnie film dobry na
      nastrój charakteryzujący się typową niechęcią do myślenia :-) Fabuła jak to w
      typowym horrorze... Zadna nowość i żaden zachwyt. Ale na końcu podano
      informację, która chyba miała na celu nadać filmowi jakiś głębszy sens.
      Mianowicie coś o tym, że niby na 12 "udokumentowanych" prób nawiązania kontaktu
      duchów ze światem realnym 11 jest sfabrykowanych... Czyli, że co? Że jedna jest
      prawdziwa. W domyśle twórcy filmu chcieli powiedzieć: Nasz obraz posiada
      podstawy naukowe!!! Dobre sobie...
      • Gość: patyk Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 22:05
        Są trzy kategorie takich zjawisk:
        1. fałszerstwa lub nieporozumienia
        2. wyjątkowo rzadkie zjawiska naturalne - np. pioruny kuliste
        3. niewytłumaczalne naukowo (dzisiaj lub w ogóle)

        P-t 3 - to podobno jakieś 1-2% wszystkich przypadków.
        • izis.szarooka Re: 21 gram - "ciężar duszy" 19.09.05, 22:28
          Jakos ja w tym przypadku stawiam na nieporozumienie... Generalnie jestem osobą
          bardzo sceptycznie nastawioną do wszelakich "ponadnaturalnych" zjawisk... Z
          niewiadomych przyczyn jak do tej pory wszystko udało mi się wyjaśnić dosyć
          racjonalnie :-)
    • Gość: emilka Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 21:50
      ...moim zdaniem nie chodzi tutaj o naukowe roztrząsanie zabobonów:/ ...liczy się pomysł- a ten wydanie się świetny
      • Gość: z Re: 21 gram - "ciężar duszy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 22:44
        Próba 'ważenia' duszy, jest tak samo genialnym pomysłem jak,
        np. obliczanie ciężaru temperatury albo mierzenie grubości koloru.
        Jest to poprostu ciąg dalszy, popularnego ostatnio, oswajania Boga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka