Gość: mjrmjr IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.01.06, 17:56 Skoro Indianie przyszli do Ameryki przez Cieśninę Beringa, to nie można ich nazywać "rodowitymi Amerykanami". Są tak samo napływowi jak Europejczycy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
orion_kr Re: Nowa historia Ameryki? 26.01.06, 18:18 w zasadzie to nigdzie nie ma rdzennej ludnosci idac tym tokiem rozumowania, ludzkosc sie wywodzi z Afryki, ale skoro mieszkali tam kilkanascie lub kilkadziesiat tysiecy lat to mozna smialo nazwac ich rdzennymi mieszkancami Ameryki zwlaszcza ze nie musieli wypierac innych nacji, oba kontynenty byly niezamieszkale przez inne grupy etniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Tez mi rewelacje! IP: *.chello.pl 26.01.06, 18:29 Siegnalem po podrecznika geografii mojego syna i wyczytalem: 1. Przed odkryciem Ameryki przez Kolumba na obu amerykanskich kontynentach zylo 25-30 mln osob. 2. Pod koniec XVI wwieku liczba ludnosci indianskiej spadla do kilku milionow (i wczesniej: Byla ona mordowana, wymierala masowo na przywleczone z Europy choroby...) itd. itd. Pierwsze wydanie tego podrecznika ukazalo sie w 2002 r. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_z_polskiego_dworku Kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu... 26.01.06, 18:43 "Mann cytuje szacunki demografów z Berkeley - Sherburne'a Cooka i Woodrowa Boraha - według których tylko w środkowym Meksyku mieszkało wówczas ponad 25 mln osób." > 1. Przed odkryciem Ameryki przez Kolumba na obu amerykanskich kontynentach zylo > 25-30 mln osob. Nie rozumiesz różnicy między "tylko w środkowym Meksyku" a "na obu amerykańskich kontynentach"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu... IP: *.chello.pl 26.01.06, 18:58 Moj blad. Nie zmienia to jednak mojej opinii o watpliwej odkrywczosci omawianego artykulu. Spory dotyczace liczby ludnosci Ameryk trwaja juz kilkadziesiat lat. Jedni podaja liczbe 10 mln, inni zas nawet 60 mln. Po telefonicznym zasiegniecu opinii moich znajomych (latynoamerykanistow i demografow)okazalo sie, ze ich zdaniem liczba ludnosci Mezoameryki szacowana na 25 mln nie ma zadnych podstaw. Twierdza,ze Sherburne i Bora to takie von Denikeny poczatku nowego stulecia - czesciowo powtarzajace rzeczy od dawna oczywiste jako rewelacje, czesciowo po prostu wrozace z fusow. Pozostale rewelacje juz dawno przestaly nimi byc. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_z_polskiego_dworku Re: Kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu... 26.01.06, 19:36 Może i tak. Nie znam się na tych sprawach. Po prostu zobaczyłam że śmiejesz się z tekstu a sam zrobiłeś błąd. Przepraszam za niepotrzebny sarkazm, na necie jest tyle głupich i radykalnych wypowiedzi że ludzie czasem robią się agresywni :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Afacz Re: Kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.06, 12:26 Nareszcie sensowna i kulturalna dyskusja. Oby tak dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: battie Re: Kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 27.01.06, 14:03 Hmmm, a ja tu widze brak zrozumienia dla idei pisania ksiazek POPULARNO-naukowych. One nie sa skierowane do specjalistow (czyli wspomnianych konsultantow p. Zenona), ale do przecietnego czytelnika, ktory o problemie wie tyle wlasnie ile mu zostalo z podrecznikow szkolnych, z reguly juz nieaktualnych (no bo czytelnikami ww ksiazek sa przeciez ludzie dorosli). A co do liczby ludnosci to nie skreslalbym tak z mety nowych teorii - jako "wondanikenowskie" uznawano takze datowanie stanowiska Monte Verde w Chile i przez dluzszy okres Dillehay byl uwazany za szarlatana - nowe znaleziska i nowe idee przyjmuja sie dlugo, szczegolnie w tak konserwatywnych kregach jak humanisci amerykanscy ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: am Re: Kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu... IP: *.aster.pl 28.01.06, 22:16 ugh, bialy brat ma racje. nie szczegoly sa istotne, bo te ulegna zmianie za lat5, 10 lub . . . 1, lecz tendencje ogolnopoznawcze, przekazywane ludiom. tu istotna informacja nie jest to, ze bylo 10, czy 60 mln ludzi na kontynencie amerykanskim, lecz to, ze byc moze "prowincja" odnalazla glowny nurt rozwoju cywilizacji i go zniszczyla swoimi chorobami i szalenstwem. nastepnie nazwala to odkryciem. przy okazji: odkryciem marketingowym, przynoszacym zyski, dlatego waznym, glownym dla "naszej" /czytaj romansko-germanskiej/ cywilizacji ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Tez mi rewelacje! IP: *.chello.pl 26.01.06, 18:33 I jeszcze jeden cytat z podrecznika: Przed okolo 40-30 tys. lat temu, w czasie ostatniego zlodowacenia, w Ameryce Polnocnej, na obecnym obszarze ciesniny Beringa istnial pzresmyk lodaowy, ktorym na wolna od lodu Alaske przywedrowaly z Azji Wschodniej ludy rasy zoltej. Jesli komentaowany artykul ma byc rewelacja, to autorzy tego podrecznika powinni dostac, co najmniej, Medala Edukacji Narodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia 300-400 tys. lat temu. Masz nieaktualne newsy IP: *.chello.pl 27.01.06, 16:37 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: am Re: Tez mi rewelacje! IP: *.aster.pl 28.01.06, 22:19 zenek, zaloze sie ze w nakach fizyczno-informatyczno-astronomiczno jakis tam jest do tylu o 20 lat, nie znaczy ze inni nie moga nadrabiactych zaleglosci w innych dziedzinach. "prymityw panu z oczu patrzy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc A gdzie te groby dziesiatkow milionow Indian? IP: *.molgen.mpg.de 26.01.06, 21:49 Skoro zmarli na choroby, Europejczycy powinni opisywac gigantyczne cmentarze... ...kolejna fantazja, tym razem "badz politycznie poprawny i uznahj ze Indianie byli lepsi od Europejczykow" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drobny Re: A gdzie te groby dziesiatkow milionow Indian? IP: *.ckzeto.com.pl 27.01.06, 09:36 nie mieli swieta zmarlych wiec nie musieli budowac betonowych mieszkan dla zmarlych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlody Re: A gdzie te groby dziesiatkow milionow Indian? IP: 217.41.240.* 27.01.06, 13:24 a gdzie te groby dziesiatkow milionow europejczykow ktorzy zmarli na dzume,he? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: am Re: A gdzie te groby dziesiatkow milionow Indian? IP: *.aster.pl 28.01.06, 22:22 w niektorych cywlizacjachzmarlych pali sie, ale nie mozna wymagactej wiedzy od wszystkich. taka argumentacja jak "gosc" niektorzy chca zanegowac holokaust, no comments Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A gdzie te groby dziesiatkow milionow Indian? IP: *.molgen.mpg.de 30.01.06, 17:17 Kremacja wcale nie byla powszechna w Ameryce prekolumbijskiej. Zas po kremacji ciagle pozostaja grobowce, urny, stosy pogrzebowe itp. Brak wiedzy rzeczywiscie przeszkadza. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qweta0 Re: Nowa historia Ameryki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 21:56 a ja mam pytanie: dlaczego indian wybiły europejskie choroby, natomiast europejczyków wogóle nie dotknęły choroby z ameryki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia, Żory ... IP: *.netkomp.net / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 13:50 Tomek? Gliwice? Odpowiedz Link Zgłoś
rkcb Choroby 27.01.06, 10:47 Mieszkańcy Europy (a tak że Azji) hodowali rużne zwierzęta (konie, krowy, świnie owce,kozy, kury) od których zarożali się róznymi chorobami i nabierali na nie odporności. Tych zwirząt nie było na terenie Ameryk - jedyne udomowione zwierzęta w Amerykach to pies, świnka morska, indyk i lama - nie było żródła zarazków. Polecam "Strzelby, zarazki, maszyny" Jareda Diamonda (Prószyński i S-ka 2000) Odpowiedz Link Zgłoś
fan.darwin Re: Nowa historia Ameryki? 28.01.06, 14:47 Zadowalającą odpowiedź na pytanie: "dlaczego indian wybiły europejskie choroby, natomiast europejczyków wogóle nie dotknęły choroby z ameryki?" znajdziesz być może w ksiąźce Jareda Diamonda "Strzelby, zarazki, maszyny (losy ludzkich społeczeństw)". Czyta się to jak dobry kryminał (nagroda Pulitzera w 1998r). Polecam wszystkim zainteresowanym historią nie tylko obu Ameryk. Odpowiedz Link Zgłoś
avin Re: Nowa historia Ameryki? 29.01.06, 00:31 Gość portalu: qweta0 napisał(a): > a ja mam pytanie: dlaczego indian wybiły europejskie choroby, natomiast > europejczyków wogóle nie dotknęły choroby z ameryki? Bo europejczycy to odporne na wszelkie zaray brudasy. Przeczytaj dokladniej artykul. Zemsta indianska na bialych to papierosy. I dobrze nam tak, z rakiem pluc za wlasne pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Faktycznie,żadne to rewelacje. 27.01.06, 13:59 O Ameryce jako "ziemi dziewiczej" mówiło się na poważnie 100-200 lat temu.O tym że mieszkały tam miliony ludzi i istniały wielkie (większe od europejskich) miasta wiadomo od bardzo dawna.W Polsce pisał o tym np. Kosidowski w latach 50- tych XX wieku.O tym że duże obszary zostały przyrodniczo przez człowieka przekształcone też wiadomo.Osiągnięć idiańskiej gospodarki agrarnej nikt nigdy nie podważał ani nie ukrywał-pomidory,kartofle,kukurydza,kakao,tytoń,dynie- wszyscy w Europie doskonale wiedzieli komu to zawdzięczają.Ogólny rozwój cywilizacyjny największych mocarstw Mezoameryki był dużo niższy niż Europy XV wieku,odpowiadał-z grubsza-cywilizacjii starożytnego Egiptu z przed najazdu Hyksosów,ale wiele rzeczy mogło przybyszom z Europy zaimponować-zwłaszcza rozbudowane systemy irygacyjno-kanalizacyjne i ogólny wysoki poziom technologii służacych zdrowiu i higienie.To jednak też żadna rewelacja.Wszystkie żródła popularnonaukowe od dawna o tym mówiły.Pokazywał to np. francusko-japoński serial animowany "Był sobie człowiek" (TVP,przełom lat 70-tych i 80-tych). W zasadzie jakieś prawdziwe nowości dotyczą kwestii czasu i sposobu zasiedlenia Ameryki przez pierwotnych mieszkańców-hipoteza "jednego wielkiego marszu przez Beringię" (moim zdaniem niepełna) była do niedawna jedyną przedstawianą w podręcznikach szkolnych.Teraz to się zmienia.Zrozumiałe,bo podręczniki przekazują wiadomości sprawdzone a np.datowanie stanowiska w Pedra Furada (ponad.35 000 lat temu) do dzisiaj budzi kontrowersje... W sumie ja się dziwię że autor artkułu się dziwi... ps.któs napisał gdzie te góry kości po milionach zmarłych Indian.Odpowiadam- mniej więcej tam gdzie góry kości po milionach Europejczyków zmarłych na "czarną śmierć" 500 lat temu.Europa ma dużo mniejszą powierzchnię niż choćby sama Ameryka Pn. a jakoś nie brodzimy w stosach szkieletów-ziemia kryje prochy... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Faktycznie,żadne to rewelacje. 27.01.06, 15:24 O zasługujących na wielki szacunek cywilizacjach Inków, Majów i Azteków wiemy bardzo dużo. Ich dokonania były wspaniałe. Część ich dokonań przeniesiono do Europy i na inne kontynenty. Artykuł jednak nie porusza tematu ludności na północ od rzeki Rio Grande. Dotychczasowa wiedza mówi, że żyli na poziomie paleolitu czyli kamienia łupanego: - zajmowali się myśliwstwem, rybołówstwem i zbieractwem - nie produkowali wyrobów z metalu, jedynie z kości i drewna - nie prowadzili osiadłego trybu życia - byli zorganizowani tylko w plemiona Takie ludy nie były w stanie przetrwać w konfrontacji z Europejczykami. Zresztą naturalna śmiertelność przy takim trybie życia była olbrzymia. Średnia długość życia wynosiła około 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: Faktycznie,żadne to rewelacje. 27.01.06, 16:20 Na północ od Rio Grande rozmaicie bywało...Z pewnością nie było tak że wszyscy zajmowali się zbieractwem i żyli w epoce kamienia łupanego.Istniały tam duże,ufortyfikowana osiedla liczące nawet do 5000 mieszkańców.Ich mieszkańcy byli nie tylko myśliwymi czy zbieraczami ale także uprawiali ziemię.Prawdopodobnie tam (konkretnie w dolinie Missisipi) "udomowiono" kukurydzę-nielichy wyczyn zważywszy że pierwotnie była to trawka z nasionami wielkości łebka szpilki!Osiedla były z drewna otoczone palisadami (jak Biskupin),domy w nich były duże zajmowane wspólnie przez wiele rodzin.Mieszkańcy budowali wielkie kopce ziemne na których oddawali cześć bogom.Zachowały się one do dzisiaj,wiele osób ma je za twory naturalne.Osady położone bliżej Rio Grande utrzymywały kontakty handlowe z rozwiniętymi kulturami Mezoameryki.W zamian za wydobywany w kopalniach turkus,nefryt i kamienie szlachetne kupowali zdobione tkaniny i złote ozdoby. W sumie ich kultura była podobna do tej jaka panowała na ziemiach polskich ok.6000 lat temu (zaawansowany neolit). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: am Re: Faktycznie,żadne to rewelacje. IP: *.aster.pl 28.01.06, 22:29 Ogólny rozwój cywilizacyjny największych mocarstw Mezoameryki był dużo niższy niż Europy XV wieku,odpowiadał-z grubsza-cywilizacjii starożytnego Egiptu z przed najazdu Hyksosów (?) na podstawie braku informacji mozna wyciagac takie wnioski, zwlaszcza w oparciu o kreskowki. takie myslenie kaze domyslac sie, ze slowianie zeszli z drzew ok 2500 lat temu :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: Faktycznie,żadne to rewelacje. 30.01.06, 16:21 Cóż,wypada przypomnieć że Hyksosi (termin wprowadzony przez Herodota,Egipcjanie zwali ich Hekau-a-sut) najechali i podbili Egipt w schyłkowym okresie tzw."średniego państwa" tj.ok.1600 p.n.e. wykorzystując swoją przewagę techniczną.Mieli konie i rydwany bojowe czego uwcześni mieszkańcy Egiptu nie znali.Podobno na widok szarżujących Hyksosów egipska armia uciekała z pola bitwy...Najeżdzy podporządkowali sobie Egipt a część kraju znalazła się pod bezpośrednim władaniem założonej przez nich dynastii faraonów-cudzoziemców. Do dziś nie wiadomo dokładnie kim byli.Na ogół uważa się ich za ludy semickie,niemniej pozostałe po nich artefakty (malowidła,ceramika itp) wykazują uderarzające podobieństwo do kultury Krety Minojskiej... To w skrócie tyle o Hyksosach bo widać nie wszyscy (?) o nich wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Faktycznie,żadne to rewelacje. IP: *.molgen.mpg.de 30.01.06, 17:26 Kosci ofiar dzumy w Europe rozpadly sie, ale cmentarze istnieja do dzis. Europejscy zdobywcy Ameryki przemierzali kraj tylko kilkadziesiat lat po tym, jak rzekomo wiekszosc Indian zmarla na epidemie. Powinni opisac liczne grobowce, podania mowiace o chorobie itp. Powinny istniec zapiski, malowidla itp. prekolumbijskie mowiace o epidemiach. W osadach, ktore mozna datowac z dokladnoscia do roku, powinny byc spadki pylkow roslin uprawnych i wzrost pylkow roslin dzikich, spadek sadzy, gdyby rzeczywiscie byly epidemie. Zycze mniej fantazji i wiary w sile czerwonego czlowieka, wiecej testowania hipotez. NB dlaczego 'GW" z licznych ksiazek popularnych na rynku wybiera zwykle te glupsze? Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: Faktycznie,żadne to rewelacje. 30.01.06, 21:26 Należałoby raczej powiedzieć że cmentarze się rozpadły a kości istnieją do dziś. Ofiary "czarnej śmierci" chowano zazwyczaj w wielkich zbiorowych mogiłach,bez nagrobków czy tablic.Dzisiaj trudno je zlokalizować,chociaż oczywiście jest to możliwe jeśli potrzeba.Tak zrobiono np. w Marsylii gdzie poszukiwano w starych kościach genetycznego śladu bakcyla.Często trafia się w takie miejsca przypadkowo np. podczas kopania fundamentów.W Europie zabudowa jest b.gęsta ale mimo to nieczęsto trafia się na kości ofiar epidemii.W Ameryce są gigantyczne połacie ziemi gdzie kości leżą nie odkryte do dzisiaj. Spisanych relacjii o epidemiach wśród Indian jest bardzo dużo.Cortez,Pizarro,Hernando de Soto,George Vancouver,purytanie z Nowej Anglii,misjonarze w Peru i Meksyku-wszyscy opisują w kronikach straszliwe skutki zarazy u Indian,sterty trupów i cierpienia umierających.Opisujący nie byli w stanie określić jakie to były choroby,bo u nieodpornych Indian zwykła świnka czy grypa dawała makabryczne objawy;skóra gniła i odpadała od kości,ludzie rozkładali się za życia.Zarażonych było mnóstwo,Cortez wspomina że po drugim wkroczeniu do Tenotichilanu (stolicy Azteków) zwłoki zalegały grubą warstwą na ziemi,kronikarze wyprawy de Soto (Pn.Ameryka,dolina Misissipi) mówią o ogromnej liczbie opustoszałych wsi i płytkich grobach pełnych trupów.Purytanie z Nowej Anglii uważali że zarazę zesłał Bóg aby "ukarać nikczemnych pogan" a dla nich samych zwolnić miejsce na nowych ziemiach-nic dziwnego przecież umierali Indianie a Europejczykom trafiały się tylko dreszcze i drapanie w gardle... Sami Indianie też wspominają zarazę.W nielicznych dziełach pisanych powstałych po podboju przez białych (tzw."kodeksy") są opisy epidemii ilustrowane obrazkami.W zbiorowej pamięci mieszkańców Mezoameryki do dzisiaj przetrwały legendy o "nokakil" (wielkim ogniu) czy "matlazauathl" (gnijącej skórze)- prawdopodobnie chodzi o ospę w ekstremalnie grożnej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Faktycznie,żadne to rewelacje. 31.01.06, 02:41 Moim zdaniem przeceniasz rolę epidemii w podboju obu amerykańskich imperiów przez Hiszpanów. Ważniejsze były tu inne czynniki natury militarnej i społecznej. Cortez i Pizarro odnieśli sukces dzięki optymalnej w danych warunkach strategii i trafnym pociągnięciom militarnym - sztuka militarna i polityka Starego Świata stały na wyższym poziomie dzięki tysiącleciom nieustannych wojen i intryg. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: Faktycznie,żadne to rewelacje. 01.02.06, 19:31 O wpływie konkurencyjnej presjii na dynamikę rozwoju cywilizacjii europejskiej sam niedawno tu pisałem.W przypadku epidemii w Ameryce chcę tylko pokazać że milionowe ofiary nie były zmyśleniem a nie jaką rolę odegrały w ostatecznej zagładzie tamtejszych cywilizacjii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menuet Hiszpanie IP: 83.16.212.* 27.01.06, 14:22 ... nigdy ich nie lubiłem.Te choroby były celowo rozsiewane? Jeśli tak to Swiat zawsze był bestialski. Jestem za Kozietulskim , który dał im 'łupnia' pod Samossierra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r39 Re: Nowa historia Ameryki? IP: *.ifpan.edu.pl 27.01.06, 15:08 A ja chciałbym tak nieśmiało zapytać: a co niby "nowego" przekazał nam pan dziennikarz? Z dyskusji wynika jasno i wyraźnie, że te "wywracane stereotypy" wcale nie są "nasze" (to znaczy właściwie czyje? Wygląda na to, że wyłącznie amerykańskie oraz polskiego sprawozdawcy). No, a skoro nie ma w tym niczego nowego (bo nie ma), to dlaczego piszemy o tym w dziale "nauka" zamiast w ofercie jakiejś księgarni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Nowa historia Ameryki? HORSESHIT. IP: *.nycmny.east.verizon.net 28.01.06, 02:53 Ta ksiazka to jest intelektualny horseshit dla chorych umyslowo. Gdyby w centralnym Meksyku mieszkalo 25 mln ludzi,to musialaby tam byc gesta zabudowa pietrowa,podobna do tej jaka byla w tym czasie w Europie. Niestety dla tego mitomana nic takiego nie znaleziono. Rozwoj cywilizacyjny wiaze sie bardzo scisle z gestascia zaludnienia. Przy 1 osobie na 1 km kw. czlowiek zlewa sie z natura i zyje w stanie dzikim. Za Mieszka na terenie Polski mieszkalo ok 1 mln ludzi czyli 3 os na 1 km kw. i jaka taka cywilizacja byla. Czym wieksze zageszczenie,tym wieksza specjalizacja.W miastach facet budujacy domy innym nazywa sie murarzem,a na wsi chlop w wolnej chwili od orki budowal se z pali zagrode. Na wsi chlop se sam piecze chleb w piecu ,a w miescie jest od tego piekarz. Itd. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorzki Re: Nowa historia Ameryki? HORSESHIT. IP: *.sds.uw.edu.pl / *.sds.uw.edu.pl 28.01.06, 17:29 > Gdyby w centralnym Meksyku mieszkalo 25 mln ludzi,to musialaby tam byc gesta > zabudowa pietrowa,podobna do tej jaka byla w tym czasie w Europie. > Niestety dla tego mitomana nic takiego nie znaleziono. Skąd taki wniosek? 25 milionów ludzi (8*tyle ile w Polsce za mieszka) na przestrzeni około 2,5 miliona kilometrów kwadratowych (2,5 raza tyle co Polska w czasach mieszka) to raptem 10 osób na km kwadratowy... wziąłem powierzchnię środkowej ameryki, bo tyo o niej mowa a nie o centralnym meksyku... > Rozwoj cywilizacyjny wiaze sie bardzo scisle z gestascia zaludnienia. > Przy 1 osobie na 1 km kw. czlowiek zlewa sie z natura i zyje w stanie dzikim. > Za Mieszka na terenie Polski mieszkalo ok 1 mln ludzi czyli 3 os na 1 km kw. > i jaka taka cywilizacja byla. Nie widzę powodów by aztekowie mieli mniejszą gęstość zaludnienia od Polan w czasach Mieszka. > Czym wieksze zageszczenie,tym wieksza specjalizacja.W miastach facet budujacy > domy innym nazywa sie murarzem,a na wsi chlop w wolnej chwili od orki budowal > se z pali zagrode. No i co ma z tego wynikać? Bo to już w ogóle się nie odnosi do tematu.... Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Nowa historia Ameryki? Oj, cheba stara... 28.01.06, 03:40 Przypomnial mi sie dowcip z dawnych lat. Prezydent de Gaulle z wizyta w Polsce. Po Wilanowie oprowadza go Edward Ochab (ktory byl wowczas Przewodniczacym Rady Panstwa, PRL-wskiego "kolektywnego prezydenta" - czyli byl osoba predestynowana do pelnienia honorow domu w stosunku do glow innych panstw). Whodza do sypialni krolewskiej i ich oczom ukazuje sie piekne antyczne loze wykonane z czarnego drewna. "O, hebanowe!" - podziwia antyk de Gaule. "E, cheba stare!" - prostuje Ochab. To tez cheba stara historia Ameryki, nie nowa... Nowa to Monika Lewinsky, WTC, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wine tu Re: upatrywac nalezy w niewiedzy IP: *.sympatico.ca 29.01.06, 01:40 oraz w tym ,iz autor(p.Mann) chodzil do zlej szkoly i malo ksiazek przeczytal; otoz ja slyszalam,iz dawno dawno temu na planecie zwanej Ziemia - istnial jeden lad,otoczony dookola woda; lad ten po jakims czasie rozpadl sie na kawalki i powstaly tzw.kontynenty; wszystko zaczelo ulegac zmianie - nawet ludzie,bo powstaly inne warunki tzw. klimaty; wiecie o tym chyba,ze nawet ziemia w Ameryce w wiekszosci ma kolor czerwony? ponoc ludzie sa z "gliny" ulepieni? a o tym jak celowo europejczycy zarazali tubylcow zarazkami np. przy pomocy kocy (ospa)- to wiem juz od 15 lat, bo mnie tu tego w szkole uczyli; to byla bron biologiczna,tylko nikt nie zdecydowal sie na "akcje prewencyjna" np. niejaki Napoleon wyslal na Haiti polskie wojsko,by zastapic tubylcow czarnymi niewolnikami,czyli - bazar niedaleko Ameryki Odpowiedz Link Zgłoś