Dodaj do ulubionych

Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klimato...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 20:43
O tym było wiadomo od dawna, nie potrzeba było żadnych raportów. Szkoda tylko,
że nikt nie zareagował. I szkoda, że nikt nie zareaguje.
A nawet jesli? Będzie za późno.
Obserwuj wątek
    • Gość: dudi Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: *.mst.lanl.gov 30.01.06, 20:48
      > Zdaniem naukowców nie ma żadnych wątpliwości, że do radykalnej
      > zmiany klimatu, która dopiero się zaczyna, doprowadził człowiek, emitując > w
      powietrze gigantyczne ilości dwutlenku węgla.

      W tym jednym zdaniu naliczylem szesc podlych klamstw.

      O ile wiem, a sprawa interesuje sie amatorsko, to nauka wypowiada sie w tej
      sprawie dosyc jednoznacznie. Efekt sieplarniany mozna sprowadzic do zakresu
      dlugosci fal w podczerwieni ktore nie sa przpuszczane przez gazy atmosferyczne.
      Ponad 95% efektu cieplarnianego to skutek wystepowania w atmosferze pary
      wodnej. Reszta gazow cieplarnianych to metan, CO2, tlenki azotu i rozne inne.
      Akurat CO2 jest jednym ze slabszych gazow cieplarnianych, a jego calkowity
      udzial w efekcie to grubo ponizej procenta. Czlowiek chocby wrocil do
      ekologicznej nieogrzewanej jaskini i zaczal zrec surowe mieso to nie ma zadnego
      wplywu na trendy klimatyczne. W szczegolnosci, proponowane przez tzw protokol z
      Kioto ograniczenie emisji CO2 o kilkadziesiat procent nie wplynie w zaden
      sposob na zahamowanie lub przyspieszenie tzw globalnego ocieplenia.

      Po co Gazeta, i wiele innych pism (wlaczajac New Scientist) powtarza bezmyslne
      brednie, pozostaje zagadka przyrody.
      • Gość: gosc Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: 82.146.247.* 30.01.06, 21:46
        No oczywiscie cos tam poczytales albo cos sie interesowales i jestes madrzejszy
        od naukowcow- opublikuj to moze dostaniesz medal. Skazenie srodowiska widac
        golym okiem i neistety tego niekt nie powstrzymuje, czlowiek zawsze wszystko
        niszczyl i dopoki jego myslenie sie nie zmieni wszystko dalej bedzie niszczyl
        poczawszy od srodowiska konczac na bezbronnych zwierzetach ktore sobie zjada bo
        ma ochote , nie liczac sie z tym ze zwierze czuje tak samo
        • renard_astucieux Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima 30.01.06, 22:24
          Jeżeli człowiek zjada zwierzęta, to ogranicza emisję metanu, który jest gazem
          cieplarnianym, niezależnie od tego co zwierzę czuje.
          • Gość: Lymp Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: 83.238.132.* 31.01.06, 11:09
            A to to to kolega ma racje!! Zwierzeta trzeba zjadać! Uwazam, ze to powinno być
            zapisane w protokole z Kioto przede wszystkim!! :D

            Mięsko rulz!! :)

            W końcu Seth Szostak powiedział juz jakis czas temu, ze obecnosc metanu w
            atmosferze jakiejś planety mogla by byc dowodem, na obecnosc świń :D

            proponuje jeszcze ograniczyc spozycie fasoli, ktora produkuje gazy cieplarniane
            w naszych zołądkach :D
          • madcio Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima 31.01.06, 12:43
            Nie ograniczy. Przeciwnie - zwiększy, gdyż będzie hodował na pożarcie coraz
            więcej i więcej owych zwierząt.

            Myśleć, do cholery. A nie poddawać się bezmyślnie propagandzie ekooszołomów i
            kapitalistycznych trucicieli. Jeden lepszy od drugiego...
        • Gość: Paviel Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 22:37
          Drogi Gościu niestety musze Ci powiedzieć, że Dudi ma rację.

          Niedawno był o tym artykółw w Świecie Nauki bodajże, albo w jakimś innym
          czasopiśmie podejmującej podobne tematy (na pewno można to sprawdzić na stronach
          tych pism). Naukowcy trąbiący, o CO2 to tak naprawdę lobbyści, to się opłaca.
          Protokół z Kioto i inne ustalenia tego typu kosztują naprawdę sporo, z tego, co
          pamiętam protokół ten forsowała również USA, a pod jego ustalenia się nie
          podporządkowała, prosta kalkulacja - czysty zysk. Zmuszamy konkurencje do
          przestrzegania rygorystycznych norm sami ich nie przestrzegając produkujemy coś
          taniej, taka jest ekonomia.

          Apropos zjadania zwierząt, to musze przyznać, że mnie trochę zatkało. Czy nie
          widziałeś przypadkiem, że zwierzęta też się zjadają na wzajem?? A nie przyszło
          Ci kiedyś do głowy, że człowiek tak naprawdę wcale się od nich nie różni?
          Jesteśmy tylko trochę sprytniejsi niż większość zwierząt - to wszystko. Czemu
          więc my ludzie - zwierzęta wszystkożerne, mielibyśmy wszyscy nagle przejść na
          weganizm??

          Jedyną kwestią, w której przyznaje Ci racje jest zanieczyszczanie środowiska.
          Ale tylko tam gdzie człowiek ma na to wpływ. Bo jako ludzkość (musze Cię
          zmartwić ale taka jest prawda) emitujemy coś około procenta całego CO2
          produkowanego na ziemi, więc skoro wpływ CO2 na ocieplenie klimatu to też około
          1%, łatwo policzyć że wpływ ludzi na efekt cieplarniany to poniżej promila.
          Możemy natomiast zająć się kwestią tlenków siarki, metali ciężkich i innych
          prawdziwych zanieczyszczeń, np. zająć się zanieczyszczeniem naszych polskich
          las, jezior, rzek, czy też Bałtyku.

          Pozdrawiam wszystkich pseudoekologów :/

          • Gość: Lymp Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: 83.238.132.* 31.01.06, 11:17
            ręce mi opadły.

            poczytaj o ilości CO2 - nie mowimy o procencie, a o kilku-kilkunastu procentach.
            To raz. Druga rzecz, o ktorej wszyscy zapominają to ilość promieniowania odbita
            w wyniku zanieczyszczeń atmosfery (pyly utrzymujace sie w atmosferze ziemskiej).
            Ostatnie badania (tez przedstawione w ŚN) mowia o tym, ze jezeli bysmy oczyscili
            atmosfere z pylów temperatura wzrosla by o kilka stopniu juz teraz. W chwili
            obecnej zapylenie _odbija_ czesc promieniowania slonecznego.

            to tak na marginesie.
            • Gość: paviel Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 23:39
              Nie wiem z kąd masz informacje o tych kilkunastu procentach, z resztą mniejsza o
              to ile dokładnie,nawet jeśli było by to 20 procent to i tak po przemnożeniu
              wychodzi o 2 żędy wielkości mniej. Moja wypowiedz miała na celu tylko jedno -
              stwierdzenie, że ludzie naprawde mają mały wpływ na to jaki klimat mamy na
              naszej planecie, mają za to na inne sprawy i dobrze by było żeby się nimi
              zajęli, zamiast rozprawiać o magii jaką narazie pozostaje dla nas klimat w skali
              globalnej...
          • Gość: geografia Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: *.server.ntli.net 31.01.06, 12:09
            witam koleguw i kolezanki
            macie racje co do efektu cieplarnianego klimat sie ociepla a my w jakims
            procencie sie do tego do tego przyczyniamy ale prawda jest taka ze nasza
            planeta sama reguluje te wszystkie zniany i nikt nie moze tego zmienic
            przypomnijmy sobie epoke lodowcowa czy ktos mysli ze to czlowiek czy jakies
            inne organizmy spowodowaly takie zmiany klimatu? klimat na przestrzeni wiekow
            sie zmienial i bedzie sie zmienial niezaleznie czy czlowiek bedzie emitowal
            takie czy inne gazy czy je nawet regolowal . nie negoje tu ograniczania emisji
            recyklingu czy innych form ochrony srodowiska bo uwazam ze sa one konieczne
            tylko nalezy sie zastanowic co dalej bo czas leci a holandia nie ma go za duzo
            uwazam zaleje nam "panstwo wolnosci" pozdrawiam
          • darekwu Link do NAUKOWEJ publikacji dementującej głupoty 31.01.06, 22:01
            ekologów maniaków węszących wszędzie działanie bezwonnego gazu CO2.
            Chciałbym dożyć chwili, gdy bezsens obecnego paradygmatu klimatologii zostanie
            wreszcie przełamanay. Ale chyba nie będzie mi to dane, bowiem mentalnosć ludzi
            wieszczących naszą klęskę w wyniku ugotowania ludzkości na miękko przypomina mi
            nieprzemakalną psychikę populistów i komunistów z PiS-u, którzy zbijają
            polityczny interes na przełamywani kryzysu państwa polskiego. W mojej ocenie
            państwo nasze mimo problemów ma się całkiem dobrze (relatywnie oczywiście) choć
            nie więm czy wytrzyma próby naprawy wykonywane niewprawnymi rączkami byłych
            ministrantów i niedoszłych studentów toelogii na KUL-u.

            Czytajcie profesora Jaworowskiego:
            www.21stcenturysciencetech.com/Articles%202004/Winter2003-4/global_warming.pdf
            • Gość: emil Re: Link do NAUKOWEJ publikacji dementującej głup IP: *.devs.futuro.pl 01.02.06, 12:22
              > Czytajcie profesora Jaworowskiego:

              ...który jest z wykształcenia lekarzem...

              pozdrawiam
        • Gość: kapitalizm Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: *.oc.oc.cox.net 30.01.06, 22:45
          www.predictweather.com/articles.asp?ID=36
      • Gość: Lymp Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: 83.238.132.* 31.01.06, 11:07
        W powyższym tekście doliczyłem się dwóch kłamstw ;)

        * udział CO2 w powietrzu wzrósł z 6% (normalnie) do 9% w przeciągu ostatnich
        dwudziestu lat. To tak na marginesie ;)
        * protokół z kioto mówi o gazach cieplarnianych a nie samym CO2.
        * para wodna jest efektem, nie przyczyną. Podstawowym problemem jest metan i CO2.

        to tak g woli ścisłości.

      • Gość: Anatol Gwoli prawdy i sprostowania. IP: *.internet.v.pl 02.02.06, 01:48
        Oj dudi, dudi! Coś słyszałeś, że dzwoni tylko nie wiesz w jakim kościele!
        Rzeczywiście para wodna decyduje w ok. 62% o efekcie cieplarnianym i bez niej
        temp. na Z. byłaby o ok. 20,5 st.C niższa. Co do dwutlenku węgla to jego udział
        w tym efekcie jest ok. 22,5% i zapewnia nam podwyższenie średniej temperatury o
        ok. 7,5 st.C. Udział pozostałych gazów to podwyższenie temp. o: 1,2 st.C
        (metan), 1,9 st.C (tlenki azotu), 1,6 st.C (ozon troposferyczny) i 0,3 st.C
        inne gazy. Wymienione trzy gazy występują w stężeniach b. małych w porównaniu
        ze stężeniem CO2, które osiągnęło już 0,038% ogólnego składu atmosfery. Udział
        tych gazów jest jednak porównywalny z udziałem CO2 ponieważ charakteryzują się
        dużą wartością współczynnika GWP. Dla metanu wynosi on 32, podtlenku azotu 300,
        ozonu 2000 tzn., że uwolnienie do atmosfery np. 1 litra metanu da efekt równy
        32 litrom CO2, 1 litr podtlenku azotu zastąpi 300 litrów CO2, a 1 litr ozonu
        odpowiada aż 2000 litrów CO2
        W ostatniej dekadzie XX wieku najszybciej rosło stężenie metanu (ok. 1%), a
        pozostałych gazów po ok. 0,5%.
        Bardzo niepokojący jest stosunkowo szybki przyrost stężenia ozonu w troposferze
        związany lawinowym przyrostem pojazdów spalinowych i rozwojem komunikacji
        lotniczej, co jest źródłem tlenków azotu stanowiących surowiec dla
        fotochemicznej syntezy ozonu. Latem w miastach osiąga on stężenie
        przekraczające 35 ppb (cząsteczek O3 na miliard cząsteczek powietrza), co
        przekracza bezpieczny dla ludzi poziom 30 ppb. Na początku XX wieku stężenie
        ozonu nie przekraczało 17 ppb. W okolicach zalesionych i nasłonecznionych w
        okolicach dużych miast, przy autostradach i w sąsiedztwie ośrodków
        przemysłowych latem rejestruje się stężenia 100 – 200 ppb, co powoduje alarmy
        ozonowe i stany smogu fotochemicznego. Ozon (ten występujący w warstwie
        przyziemnej, a nie pożyteczny ozon w stratosferze 20 – 40 km nad nami!) jest
        podwójnie niebezpieczny, jako wysoce efektywny gaz cieplarniany i silnie
        toksyczny gaz atakujący ludzi oraz jeszcze bardziej groźny czynnik
        fitotoksyczny. Ozon wywołuje stan stresu fotochemicznego, obniża sprawność
        fotosyntezy, a większych stężeniach niszczy chlorofil. Już obecnie ocenia się,
        że globalne straty w plonach roślin rolniczych, warzywnych i przyrostach masy
        drzewnej spowodowane nadmiarem ozonu troposferycznego przekraczają 20%. O czasu
        jak sobie poradzono z emisją freonów i halonów to OZON wyrasta na lidera w
        całym wachlarzu niebezpiecznych dla biosfery gazów.
        Pozdrawiam
      • Gość: xaliemorph Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: *.icpnet.pl 04.02.06, 01:31
        Tak tylko niektórzy zapominają iż wpływ H2O jest specyficzny. A to dlatego iż zwiększony wpływ absorbcji ciepła poprzez inne gazy jak choćby CO2 a także i inne jeszcze skuteczniej pochłaniające "ciepło", wpływa na szybsze parowanie wody a co za tym idzie większy efekt cieplarniany z powodu pary wodnej. Mamy tu do czynienia z ciągiem przyczynowo skutkowym gdzie większa ilość pary wodnej jest także efektem ubocznym (choć nie należy negować także większych ilości pary wodnej wydalanej przez człowieka, np. chłodnie kominowe przy elektrowniach).
        A tak poza tym polecam się zainteresować ciekawym artykułem:

        THE ANTHROPOGENIC GREENHOUSE ERA BEGAN THOUSANDS OF YEARS AGO
        WILLIAM F. RUDDIMAN
        courses.eas.ualberta.ca/eas457/Ruddiman2003.pdf
    • Gość: realista Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: *.echostar.pl 30.01.06, 21:24
      Czy poziom wody w szklance z pływającą kostką lodu podniesie się po roztopieniu
      lodu?
      Sprawdźcie...
      • Gość: gość Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 21:46
        To zależy jaki procent wody z lodowców wleje sie do oceanów i czy wszystkie
        lodowce pływają.
        • Gość: realista Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: *.echostar.pl 30.01.06, 22:12
          Jasne, że tak. Byłem ciekaw reakcji. Ale przed chwilą z ciekawości zrobiłem
          szacunki. Założyłem, że na Grenlandii (ok. 2 mln km^2) zalega 1 km warstwa lodu
          (wg serwisu arktycznego lód raczej występuje tam na lądzie, a linie brzegowe są
          w dużej mierze od niego wolne) i że cały ten lód się topi i spływa do morza.
          Powierzchnię mórz oszacowałem z grubsza na 300 mln km^2. Daje to wzrost poziomu
          o ponad 6 m. W sumie nieźle. Całe Morze Arktyczne ma 14 mln km^2, ale lód na
          jego powierzchni nie powinien zmienić poziomu mórz po stopieniu. Nie wypowiadam
          się na temat rzeczywistych przyczyn ocieplenia (choć wydaje mi się, że
          przeżywamy po prostu niewielką fluktuację klimatyczną), ale przy tej okazji
          zdałem sobie sprawę jak wielki jest obszar Arktyki (i ANtarktyki). Jakoś ginie
          to przy oglądaniu map.
          • pawel.el Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima 31.01.06, 01:09
            Jest jeszcze jedna kwestia. Woda z lodu jest wodą słodką, zimną o gęstości
            mniejszej od wody morskiej (słonej). Topiący się lód może spowodować
            zahamowanie ciepłych prądów morskich np. Golfsztromu, który ogrzewa Europę.
            Paradoksalnie topienie się lodu może spowodować OCHŁODZENIE klimatu i tym samym
            zatrzymać topnienie.
            Klimat na Ziemi to układ o zamkniętym ujemnym sprzężeniu zwrotnym. Gdyby było
            inaczej, po Ziemskiej pustyni hulałby słoneczny wiatr.
            Pozdrawiam
            • framberg Re: Co grozi Europie 05.02.06, 22:18
              Masz rację. Słodka woda zatrzyma Golfsztrom co spowoduje małą epokę lodowcową
              na półkuli północnej. Nawet jeśli to wychłodzi klimat to i tak Glfsztrom nie
              popłynie daleko na północ bo powstrzymaja go lód. Prawdopodobnie popłynie
              bardziej na południe nawilgacając północno zachodnie wybrzeże Afryki
              jednocześnie je podgrzewając. U nas zapanuje Arktyka.
    • Gość: geolog czy usa będą płacic polsce odszkodowanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 22:06
      jak z tego wygląda największy wkłada do globalnego ocieplenia i zanieczyszczenia
      atmosfery maja usa.kraj ten zatruwa ziemię bezkarnie nie płacąc żadnych kar
      gdyz nie podpisał protokołów z kyoto. wynika zatem ,że przemysł amerykański
      kozysta z naszych bezpłatnych dopłat.
      czy to jest sprawiedliwe.
      za kilkadziesiąt lat te zmiany klimatyczne będą dla nas generować koszty
      utrzymania i produkcji.
      • zigzaur Re: czy usa będą płacic polsce odszkodowanie? 30.01.06, 22:31
        A z jakiej to racji USA mają płacić odszkodowania, skoro i tak finansują cały świat?
        Odszkodowania to powinno płacić państwo prowadzące gospodarkę wypaleniskową
        (lasy Syberii), produkujące miliony ton stali na czołgi nadające się tylko na cele.
        • Gość: En Zigzaur... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 17:41
          jeżeli finansują Twoje leczenie, to nie znaczy,że cały świat...
      • Gość: kapitalizm Re: czy usa będą płacic polsce odszkodowanie? IP: *.oc.oc.cox.net 30.01.06, 22:48
        www.predictweather.com/global_warming/index.asp
      • insp Re: czy usa będą płacic polsce odszkodowanie? 31.01.06, 02:27
        Gość portalu: geolog napisał(a):

        > jak z tego wygląda największy wkłada do globalnego ocieplenia i zanieczyszczeni
        > a
        > atmosfery maja usa.kraj ten zatruwa ziemię bezkarnie nie płacąc żadnych kar
        > gdyz nie podpisał protokołów z kyoto.

        Radzilbym Panu troche poczytac na temat Kyoto i Enron.

        W skrocie: Enron, jako energetyczny gigant byl najbardziej zainteresowany
        podpisaniem Kyoto. W gre wchodzily niewyobrazalne wrecz zyski, ktore moznaby
        wycisnac z globalnej ekonomii, gdyby USA ratyfikowala te protokoly. Majac
        nadzieje na az tak ogromne potencjalne zyski, Enron nie przejmowal sie kilkoma
        miliardami biezacych strat, to sie wszystko mialo zwrocic z nawiazka. Jednak sie
        przeliczyli. Nie pomogly lobbying i rzesze polglowkow pokrzykujacych "Busz
        idioto, podpisz Kioto!", Enron sie zawalil.

        Jest bardzo duzo odnosnikow, tlumaczacych dokladnie co sie stalo i dlaczego. Na
        przyklad:

        www.nationalcenter.org/NPA384.html
        Fragment:
        "Enron hoped to cash in on the Kyoto treaty by masterminding a worldwide trading
        network in which major industries could buy and sell credits to emit carbon dioxide"
    • q_vw Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima 31.01.06, 02:29
      ... a ja zalecam lekturę książek historycznych... ostatnio mieliśmy raptowne
      ocieplenie w średniowieczu, pozowliło to na zwiększenie populacji ludzkiej,
      zwiększenie produkcji żywności, generalnie na rozwój cywilizacji... Nie jest
      więc tak, jak wieszczą dyżurne wieszczki, że ocieplenie bedzie aż takie, by
      wpłynąc na zmiany klimatyczne, ani nie jest też tak, że aż tak wpływamy na
      zmiany w środowisku... Miało nie być mroźnych zim, a są... mało tego, zapowiada
      się dekada mroźnych zim... takie zmiany klimatycze są co iles tam lat ! Ja
      proponuję choćby studiowanie roczników klasztornych, są tam naprawdę ciekawe
      dane... sęk w tym, że obalające tezy o ocieplaniu się klimatu jako zjawisku
      katastrofalnym, ten cykl się odnawia co jakis czas, potem znów "wraca stare"...
      i tak w kółko...
      • Gość: Zbigniew Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: 213.227.80.* 31.01.06, 08:24
        A czy ktoś pamięta z lekcji geografii lub historii, skąd się wzieła nazwa
        Grenlandia? Z tego co pamiętam kiedyś nie była całkowicie pokryta lodem i można
        tam było spokojnie żyć hodując zwierząta i uprawiając ziemię. Ale może to były
        tylko opowieści Wikingów?
        • stefan4 Grenlandia 31.01.06, 08:37
          Zbigniew:
          > A czy ktoś pamięta z lekcji geografii lub historii, skąd się wzieła nazwa
          > Grenlandia?

          pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Grenlandii
          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • europitek Re: Grenlandia 31.01.06, 16:25
            W Wikipedii są nieścisłości: jarl Eryk Rudobrody nie był synem Leifa, lecz jego
            ojcem, a także pomylili w jednym miejscu Indian z Eskimosami.
        • Gość: titta Re: Szykujcie się na najgorsze - ostrzegają klima IP: *.botany.gu.se 31.01.06, 14:05
          No z ta uprawa ziemi to przesada. Ale zwierzenta mozna hodowac. Wybrzeza
          Grenladi sa zielone (i z tad jej nazwa - bo wlasnie to rzucilo sie w oczy
          Islandczykom ktorzy tam dotarli). Duzo jest mchow, karlowate "zarosla" debu,
          nawet, o ile dobrze pamietam, zyja tam dwa gatunki slimakow.
    • Gość: mijau winne USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 10:53
      Od dawna wiadomo jak zaradzić globalnemu ociepleniu, ale USA paraliżuje
      wszelkie międzynarodowe inicjatywy. Ten kraj żeruje na nieszczęściu innych -
      jest największym emitentem gazów cieplarnianych i jako jedyny nie tylko nie
      zmniejsza emisji, ale bezkarnie ją zwiększa. USA nie podpisały protokołu z
      Kioto ani nie chcą rozmawiać na temat nowego traktatu. Argument Ameryki: nie
      możemy podpisać żadnego dokumentu, który nałoży na USA obciążenia finansowe.
      Więc USA zarabiają kasę a ludzie umierają na Maledivach W Bangladeszu ale i
      podczas powodzi czy wielkich opadów śniegu jak teraz na Ślasku. Ameryka ma na
      sumieniu 199 ofiar mrozów i 62 ofiray zawalenia się dachu w Polsce i ma na
      sumieniu znacznie więcej a z czasem zabitych przez klimat będzie coraz więcej.
      • Gość: En Co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 17:46
        Nie wierzę,że ktoś mógł takie głupoty napisać...
    • Gość: Anatol Trzeba zmienić rozumowanie! IP: *.internet.v.pl 31.01.06, 12:55
      Dziwi mnie coraz bardziej ten sposób rozważania na temat globalnego ocieplenia,
      który sprowadza się do problemu, kto i w jakim zakresie powinien ograniczyć
      emisję gazów cieplarnianych, by w ten sposób zahamować wzrost średniej
      temperatury powierzchni Ziemi (obecnie prawie 15ºC). Na wartość tej temperatury
      ma wpływ: [1] stopień pochłaniania promieniowania słonecznego (Ziemia wraz z
      atmosferą odbija ok. 40% tego promieniowania) oraz [2] „zdolność izolacyjna”
      cząsteczek pary wodnej oraz gazów pochłaniających promieniowanie podczerwone,
      nazwanych gazami cieplarnianymi (CO2, CH4, O3, tlenki azotu i in.). Gdyby w
      atmosferze ziemskiej nie było pary wodnej oraz gazów cieplarnianych to
      temperatura powierzchni Ziemi ustaliłaby się na poziomie –18ºC. Na ten przyrost
      (33ºC) głównie przyczynia się para wodna (ok. 20,5ºC; ludzie na to nie mają
      bezpośredniego wpływu) i CO2 (ok. 7,5ºC; jego stężenie rośnie co roku o ponad
      0,5%). Stężenie pozostałych gazów cieplarnianych także szybko rośnie (od 0,3%
      do 1% rocznie).
      Oczywiście należy działać i apelować do rządów i społeczeństw, aby maksymalnie
      ograniczały emisję tych gazów, a więc zmniejszały ilość samochodów (emisja CO2
      i tlenków azotu), przestawiały się na energooszczędne technologie, ograniczały
      uprawę ryżu i hodowlę bydła (emisja metanu), zmniejszały przyrost naturalny i
      inne podobne zalecenia, które jak widać w większości są nierealne. Sprawa
      podpisania protokołu z Kioto i brak jego akceptacji przez rząd USA (ok. 30%
      światowej emisji CO2) są dowodem małej skuteczności takich konferencji i
      szczytnych apeli.
      Wzrost globalnej temp. o ok. 0,8ºC w ostatnim stuleciu, już spowodował znane i
      odczuwalne zakłócenia klimatyczne na całym świecie. Prognozy na bieżące
      stulecie przewidują wzrost temperatury od 3 do 5 razy wyższy. Uderzający jest
      przy tym widoczny brak (wśród naukowców, ekologów, technologów) realnej
      koncepcji, która pozwoliłaby na ograniczenie, a następnie kompensację
      zaistniałych zmian w klimacie Ziemi. Sytuacja jest bardzo poważna, a skutki
      tego mimowolnego, globalnego eksperymentu porównywalne z katastrofą kosmiczną
      lub światowej wojny nuklearnej.
      Moim zdaniem jest jedno realne działanie będące w zasięgu i możliwościach
      technicznych czołowych mocarstw gospodarczych, które zresztą w głównej mierze
      przyczyniły się do obecnych zakłóceń klimatycznych. Temperaturę Ziemi można
      obniżyć (do poziomu sprzed np. 50 lat) poprzez ograniczenie dopływu energii
      słonecznej na jej powierzchnię. Wiąże się to ze zwiększeniem ilości odbitego
      promieniowania słonecznego, czyli wzrostem albeda Ziemi. Możliwości jest kilka:
      np. zwiększenie ilości smug kondensacyjnych wytwarzanych przez samoloty
      (specjalne lub rejsowe) w odpowiednim czasie, miejscu i wysokości. Podobną rolę
      mogą spełniać sztuczne obłoki pyłowe „zawieszane” na odpowiedniej wysokości
      przy wykorzystaniu efektu kominowego.
      • jurek7 Re: Trzeba zmienić rozumowanie! 31.01.06, 16:13
        Gość portalu: Anatol napisał(a):

        Możliwości jest kilka:
        >
        > np. zwiększenie ilości smug kondensacyjnych wytwarzanych przez samoloty
        > (specjalne lub rejsowe) w odpowiednim czasie, miejscu i wysokości. Podobną
        rolę
        >
        > mogą spełniać sztuczne obłoki pyłowe „zawieszane” na odpowiedniej w
        > ysokości
        > przy wykorzystaniu efektu kominowego.

        A czy dokładnie przeanalizowano inne niż ograniczenie dopływu energii ze Słońca
        skutki takich działań? Bo temperatury może i się obniżą, ale mogą się pojawić
        jeszcze nie zbadane skutki uboczne.
      • Gość: En He? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.06, 17:50
        NAPIASAŁEŚ:
        ...Moim zdaniem jest jedno realne działanie będące w zasięgu i możliwościach
        technicznych czołowych mocarstw gospodarczych, które zresztą w głównej mierze
        przyczyniły się do obecnych zakłóceń klimatycznych. Temperaturę Ziemi można
        obniżyć (do poziomu sprzed np. 50 lat) poprzez ograniczenie dopływu energii
        słonecznej na jej powierzchnię. Wiąże się to ze zwiększeniem ilości odbitego
        promieniowania słonecznego, czyli wzrostem albeda Ziemi. Możliwości jest kilka:
        np. zwiększenie ilości smug kondensacyjnych wytwarzanych przez samoloty
        (specjalne lub rejsowe) w odpowiednim czasie, miejscu i wysokości...

        Doczytaj chłopie o efekcie cieplarnianym, potem zweryfikuj swoje pomysły
        zmniejszenia efektu Cieplarnianego. To co piszesz wywoła odwrotny skutek.
      • Gość: emil Re: Trzeba zmienić rozumowanie! IP: *.devs.futuro.pl 31.01.06, 19:40
        > Temperaturę Ziemi można
        > obniżyć (do poziomu sprzed np. 50 lat) poprzez ograniczenie dopływu energii
        > słonecznej na jej powierzchnię. Wiąże się to ze zwiększeniem ilości odbitego
        > promieniowania słonecznego, czyli wzrostem albeda Ziemi.

        Problem jest niestety bardziej skomplikowany niż myślisz...

        www.njit.edu/publicinfo/press_releases/release_818.php
        Kilka wyrwanych fragmentów:

        "Less sunlight reaching the Earth’s surface has not translated into cooler
        temperatures,"

        "The results raise questions about how global temperatures can still rise when
        the amount of sunlight reaching the surface has decreased."

        ""That increase in the difference signals a relative decrease in the cooling
        effect of clouds,” said Goode. “Thus, the rising reflectance of the Earth has
        not led to a reversal of global warming from the increase in sunlight being
        reflected back into space."

        Polecam przeczytać cały artykuł.
        Wnioski nie są zbyt wesołe, ale zalecałbym mimo wszytko ostrożność w
        formułowaniu opinii, dopóki inne ośrodki badawcze nie potwierdzą powyższych
        informacji.

        pozdrawiam
    • Gość: LUCYFER Mysle o kupieniu dzialki nad jez. Gornym. Moze IP: *.detroit-19rh16rt-20rh15rt.mi.dial-access.att.net 31.01.06, 22:08
      wzrosnie temperatura wody i wtedy wygram na inwestycji. Nawet w lecie woda ma
      temperature 12 C.
    • Gość: Anatol Klimat, da się naprawić! IP: *.internet.v.pl 01.02.06, 03:05
      Parę osób ustosunkowało się do mojej propozycji skompensowania nieuniknionego
      przyrostu średniej temp. Ziemi. Sporo w tych głosach jest sceptycyzmu, ale to
      normalne (dziękuję kol. emilowi za wskazanie artykułu!), bowiem koncepcja by
      podziałać poprzez zwiększenia albeda Z. jest rzadko spotykana. Takie zjawiska
      (jak np. zapylenie atmosfery przez gwałtowne burze piaskowe, wielkie pożary,
      wybuchy wulkanów, dymy z kominów) w sposób niekontrolowany wpływają na klimat
      Z. i to częściej niż nam się wydaje. Sceptykom polecam prześledzenie średniej
      temperatury Ziemi w ostatnich dekadach i zwrócenie uwagi na załamania
      termogramu w latach następujących bezpośrednio po wielkich erupcjach
      wulkanicznych jak w roku 1980(St Helens), 1983(Kilauea), 1991(Pinatubo) itd.
      Zawieszenie na 3 dni lotów samolotów pasażerskich w USA po ataku na WTC w
      pamiętnym dniu 11 września, spowodowało mierzalny i statystycznie istotny
      wzrost śred. temp. powietrza nad tym kontynentem (brak smug kondensacyjnych)!
      Wytwarzanie takich smug poprzez rozpylanie pyłu solnego (to przecież naturalne
      jądra kondensacji dla przechłodzonej pary wodnej w górnych warstwach atmosfery)
      w odpowiednich miejscach i czasie mogłyby być dokonywane przez rejsowe samoloty
      wyposażone w odpowiednie agregaty i zbiorniki soli morskiej. Sól w dowolnej
      ilości można uzyskiwać w procesie odsalania wody, czyli dodatkowy zysk w
      postaci deficytowego surowca dla większości krajów. Samoloty z reguły są nie
      dociążone bo rzadko przewożą komplety pasażerów i bagaży, a firmy transportowe
      miałyby dodatkowe zyski biorąc udział w takim przedsięwzięciu. Taki system,
      sterowany przez międzynarodową organizację (tu rola np. ONZ i jego agend) byłby
      stosunkowo tani w odniesieniu do skali całego przedsięwzięcia. Pod słowem tani
      rozumiem wydatek kilku mld. dolarów rocznie. w zestawieniu z bardzo realną
      perspektywą globalnej katastrofy klimatycznej, a obecnie już boleśnie
      odczuwalną niestabilnością klimatu, cyklonami, suszą itp. Taki sposób regulacji
      temp. poprzez zwiększania ilości odbijanej energii promienistej ze Słońca na
      pewno nie grozi gwałtownym i nieodwracalnym ochłodzeniem, czego obawia się
      kol.jurek7 i kol.. W bardziej efektywny, ale także bezpieczny sposób można
      zwiększyć albedo Z. poprzez cykliczne wyrzuty pyłu piaskowego w górne warstwy
      troposfery (to co ma miejsce podczas burz piaskowych na pustyniach). I taką
      koncepcję również należałoby rozważyć! Jak łatwo zauważyć, przy takim podejściu
      do problemu, wzrastające stężenie gazów cieplarnianych nie zagrażałoby długo
      jeszcze ludziom i innym użytkownikom biosfery. Wręcz przeciwnie, wyższe
      stężenie CO2 (naturalny, niezbędny dla roślin zielonych i deficytowy nawóz
      gazowy) zwiększyłoby efektywność fotosyntezy. Zwiększone stężenie gazów
      cieplarnianych, a więc zwiększona zdolność izolacyjności atmosfery (dodatkowa
      szyba w naszym ziemskim oknie) zwiększa bezpieczeństwo i możliwości manewrów w
      przypadku całkiem prawdopodobnego ochłodzenia Z. w wyniku wahań klimatycznych,
      to co w nieco prostacki, ale sugestywny sposób przedstawił film „Pojutrze”.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka