Gość: santiago IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.06, 20:58 A skąd takie ilości jagód? Naprawdę trzebaby się najeść niestworzonych ilości, żeby poczuć jakiś szmerek;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: vika411 Re: to można się upić jagodami? IP: *.cust.tele2.at 03.02.06, 23:27 Hmmm...Nie wiem jakie to byly ptaki i jakie jagody zjadly ale jesli to byly jagody winogron, ktorych sporo zostaje na krzakach winorosli po winobraniu to jest to mozliwe, bo winiarze czesto wyrucaja wycisniete z soku owoce a one sobie spokojnie gnija gdzies na wysypisku dostepnym ptakom. Poza tym sa gatunki winogron, ktore zbiera sie w styczniu przy temperaturach ponizej -5°C bo tego wymaga technologia produkcji niektorych gatunkow win. Procz tego owoce jagodowe to nie tylko te, ktore sie tak popularnie nazywa: jagody lesne, borowki. To takze owoce niejadalne dla ludzi z krzewow ozdobnych. I one pozostaja na krzakach na zime. Wowczas fermentuja jesli temperatury sa dodatnie. A w Austri zimy sa znacznie lagodniejsze niz w Polsce. Zwlaszcza w dolinach i na terenach polozonych u podnoza pogorza alpejskiego. W Wiedniu to normalne, ze w pogodne zimy na trawnikach i ogrodkach kwitna nawet niesmialo stokrotki, bratki czy pozostawione rosliny pojesienne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esperanza Ano można, czemóżby nie? :> IP: *.netkomp.net / *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.06, 15:38 Kiedy miałam jakieś 3 latka to podobno uchlałam się śliwkami czy wiśniami pozostałymi z winiacza. One już się nie nadawały do spożycia zanadto, spełniły swoje funkcje w gąsiorze, winko nabrało mocy urzędowej i zostało przelane do butelek. Odstawione owoce kusiły <lol>, a że dano dzieciom zakaz ich spożywania (nie wiedzieć czemu;)) to po kryjomu zwiałam z nimi na ogród, wywaliłam się pod drzewem, a na słońcu C2H5OH wiadomo, że sponiewiera jeszcze bardziej :P Hehe! No- zakazany owoc najlepiej smakuje! :D Odpowiedz Link Zgłoś