Dodaj do ulubionych

Zarozumiałe muły na tym forum

12.02.06, 18:57
Od czego jest to forum? Jak chcesz pisac prace naprawde naukowe, to od tego
jest twoja katedra na twojej wlasnej uczelni.
To forum jest dla amatorow, dla fantastykow i dla wszystkich ktorzy chca
porozmawiac o naukowych zagadnieniach na poziomie naprawde popularnym.
I dlatego administracja powinna uwazac na tych wszystkich zarozumialcow
ktorzy celowo ponizaja roznych amatorow zagadnien naukowych. Jezeli nie
podoba sie wam amatorski poziom, zostancie na swoich uczelniach i nie
wchodzcie na to forum.
Prosze adminow o pomoc w tej dziedzinie. Nie zamierzam byc zniechecany do
pisania przez te wszystkie napuszone muły.
Obserwuj wątek
    • t0g Re: Mogłoby być gorzej.... 12.02.06, 20:30
      Pomyśl, na przykład, co by było, gdyby pisały tu nie napuszone muły, a napuszone
      mułły... Dopiero byłby cyrk!
      • bonobo44 Zarozumiałe mułły na tym forum 8) 16.02.06, 13:55
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=36723291
        po 44-kroć napuszony mułła 8)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=36681383&a=36718852
    • rs_gazeta_forum Re: Zarozumiałe muły na tym forum 12.02.06, 22:55
      Oświecony, chyba źle adresujesz swoje żądania, dużo właściwszą osobą byłby p.
      Bliźniak I - o cenzurze wypowiada się z pewną lubością, więc może uzna Cię za
      osobę godną pomocy w planowaniu nowego Muridae Institute.
      Poza tym miałbyś szansę interferować z jego poczuciem własnej misji, i mógłbyś
      wyjść z tego tak spolaryzowany, że żadne próby zniechęcenia Cię nie byłyby w
      stanie zmienić biegu Twych zamiarów i zniechęcić Cię do okazywania własnej
      przeciętności. Co jednocześnie przecież dzisiejszy Twój problem by rozwiązało, a
      przy okazji Twoje liczne nowe posty, głoszone z nowym, misyjnym zaangażowaniem,
      skutecznie przepłoszą stąd tych napuszeńców, i to bez ingerencji adminów.
      A forum uzyska wreszcie Twój, idealny dla Ciebie, poziom.
      • Gość: p. Ktos mnie wzywal - czegos chcial ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 01:39
        rs_gazeta_forum napisał:

        > Oświecony, chyba źle adresujesz swoje żądania, dużo właściwszą osobą byłby p.
        > Bliźniak I - o cenzurze wypowiada się z pewną lubością, więc może uzna Cię za
        > osobę godną pomocy w planowaniu nowego Muridae Institute.

        Jesli o mnie chodzi to ja sie o cenzurze na forum nie wypowiadam.
        Ja sobie cenzury na forum nie zycze, wiec nie rozumiem
        skad do licha mialbym byc wlasciwym adresatem.

        Ja jestem za utrzymywaniem na forum wszelkich postow
        nawet tych ktore z nauka nie maja nic wspolnego, tyle ze
        odpowiednio skatalogowanych przez samych forumowiczow.

        > Poza tym miałbyś szansę interferować z jego poczuciem własnej misji, i mógłbyś
        > wyjść z tego tak spolaryzowany, że żadne próby zniechęcenia Cię nie byłyby w
        > stanie zmienić biegu Twych zamiarów i zniechęcić Cię do okazywania własnej
        > przeciętności.

        Ja nie mam jakiegos poczucia wlasnej misji na forum.
        Po prostu wolalbym miec mozliwosc zapytac o zdanie w jakiejs
        kwestii kogos kto szanuje mnie jako laika w danej dziedzinie.

        Czy pisanie o tym przeze mnie swiadczy ze posiadam poczucie misji ??

        Czy gdyby ktos z tych ktorzy tak lekcewazaco odnosza sie
        do forumowiczow zostal wyploszony lub zmienil swoj stosunek
        do prowadzenia dyskusji, forum by cokolwiek stracilo ???
        • rs_gazeta_forum Re: Ktos mnie wzywal - czegos chcial ? 13.02.06, 09:57
          p. napisał:
          > Ktos mnie wzywal - czegos chcial ?

          p. = swiatlo ? A może naruszyłem jakąś umowę co do zwrotów, np. 'oświecony' ?

          ???
          • Gość: p. Re: Ktos mnie wzywal - czegos chcial ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 13:35
            rs_gazeta_forum napisał:

            > p. napisał:
            > > Ktos mnie wzywal - czegos chcial ?
            >
            > p. = swiatlo ? A może naruszyłem jakąś umowę co do zwrotów, np. 'oświecony' ?
            >
            > ???

            Ja nie jestem zadnym swiatlo.
            Co do zwrotow to napisales:

            > Oświecony, chyba źle adresujesz swoje żądania, dużo właściwszą osobą byłby p.

            wiec zapytalem czy faktycznie o mnie Ci chodzi.

            Widze teraz ze jednak nie ;-)

            pozdrawiam
            p.
            • rs_gazeta_forum Re: Ktos mnie wzywal - czegos chcial ? 13.02.06, 14:18
              < ... dużo właściwszą osobą byłby p. Bliźniak I ...

              Często dopisuję "p." (pan, pani, prezydent, prezes, ...), a tu edytor rozdzielił
              skrót i nazwę...
              Ale niech się czuje winny nieporozumieniu ten, kto takie miano przybrał ;))
      • swiatlo Re: Zarozumiałe muły na tym forum 13.02.06, 03:47
        rs_gazeta_forum napisał:

        > przy okazji Twoje liczne nowe posty, głoszone z nowym, misyjnym
        > zaangażowaniem, skutecznie przepłoszą stąd tych napuszeńców, i to bez
        > ingerencji adminów.

        Jeżeli nie mają nic do zaoferowania oprócz demonstrowania zadartego nosa, to
        nikt nie będzie za nimi płakał.
    • llukiz nie ma co nażekać 13.02.06, 01:49
      jest dobrze. Niczyje posty nie blokują dyskusji na laickim poziomie. Jeśli
      zgromoadzi się większa grupa laików, to nic im nie przeszkodzi w dyskusjach nad
      problemami rozwiązanymi od wieków.
      • bonobo44 popieram - wyżeknijmy się nauki 13.02.06, 13:26
        na Forum Nauka
        zacznijmy uprawiać... grem szklanych paciorków

        --
        akurat na to sobie morzemy pozwolić za ten ułamek procenta
        pszeznaczany pszez narz żond na edukacjem
        • bonobo44 pardą - uprawiajmy grem szklanych paciorków, żecz 13.02.06, 13:28
          ciemna
        • bonobo44 pardą - uprawiajmy grem szklanych paciorkóf, żecz 13.02.06, 13:29
          jasna
        • bonobo44 pardą - uprawiajmy grem szklanych paciorkuf, żecz 13.02.06, 13:31
          to niesłyhana, coby siem tszy razy powtażać, uff !!!
        • bonobo44 pardą - uprawiajmy grem szklanych paciorkuf, żecz 13.02.06, 14:34
          to światła
    • dokowski Prawdziwi naukowcy są konieczni do takich dyskusji 13.02.06, 09:48
      swiatlo napisał:

      > Jak chcesz pisac prace naprawde naukowe, to od tego
      > jest twoja katedra na twojej wlasnej uczelni.
      > To forum jest dla amatorow, dla fantastykow i dla wszystkich ktorzy chca
      > porozmawiac o naukowych zagadnieniach na poziomie naprawde popularnym.

      Oczywiście naukowcy piszący na poziomie popularnym. Bez nich dyskusje
      nieuchronnie odpływałyby w kierunku fałszu, stając się propagandowym forum dla
      wyznawców kreacjonizmu, scjentyzmu, Margareth Mead, Denikena, psychotroniki czy
      innego antynaukowego bełkotu.
      • wobo1704 Re: Prawdziwi naukowcy są konieczni do takich dys 13.02.06, 11:31
        p:
        >Po prostu wolalbym miec mozliwosc zapytac o zdanie w jakiejs
        >kwestii kogos kto szanuje mnie jako laika w danej dziedzinie.

        swiatlo:
        > Oczywiście naukowcy piszący na poziomie popularnym. Bez nich dyskusje
        > nieuchronnie odpływałyby w kierunku fałszu, stając się propagandowym forum
        >dla wyznawców kreacjonizmu, scjentyzmu, Margareth Mead, Denikena,
        >psychotroniki czy innego antynaukowego bełkotu.

        Wzorem wg mnie było by (chyba już nieistniejące) pismo 'Problemy'.
        Popularne, ale bez upraszczania.
        Najwybitniejsi w swojej dziedzinie nie wstydzili się pisać dla 'mniej
        wybitnych'.
        • Gość: p. Re: Prawdziwi naukowcy są konieczni do takich dys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 13:14
          wobo1704 napisał:
          ...
          > swiatlo:
          > > Oczywiście naukowcy piszący na poziomie popularnym. Bez nich dyskusje
          > > nieuchronnie odpływałyby w kierunku fałszu, stając się propagandowym
          > > forum dla wyznawców kreacjonizmu, scjentyzmu, Margareth Mead, Denikena,
          > > psychotroniki czy innego antynaukowego bełkotu.
          >
          > Wzorem wg mnie było by (chyba już nieistniejące) pismo 'Problemy'.
          > Popularne, ale bez upraszczania.
          > Najwybitniejsi w swojej dziedzinie nie wstydzili się pisać dla 'mniej
          > wybitnych'.

          Jak cytujesz to rob to uwaznie. To nie swiatlo tylko dokowski.

          Przyklad pisma jest piekny. Tyle ze tutaj ma marne szanse
          na realizacje gdy tematy watkow sa tak bardzo przemieszane ze soba,
          a dodatkowo zawsze wypowiedzi i energie popularyzatora moze
          wiazac ktos pokroju dokowskiego.
          Lub co gorsza sam podszywac sie pod popularyzatora.
          • dokowski Ja jestem przedstawicielem sumienia popularyzacji. 13.02.06, 14:24
            Gość portalu: p. napisał(a):

            > wypowiedzi i energie popularyzatora moze
            > wiazac ktos pokroju dokowskiego

            Wskazuję grzechy popełniane przez kiepskich popularyzatorów, niektórzy z tego
            forum biorą moje zarzuty do siebie, mimo że nie wymieniam nazwisk a tylko
            wskazuję wątpliwe lub źle prezentowane idee przez kiepskich popularyzatorów,
            np. osobliwość, horyzont zdarzeń, inflacja, rzekomy paradoks kota S.

            Niestety parę osób na tym forum poczuło się osobiście dotkniętych, gdy
            spostrzegły, że ktoś śmiał ustawić się w roli sumienia popularyzacji.
            • Gość: p. A Ja jestem Pytia Delficka ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 14:49
        • dokowski Teraz mamy "Świat nauki" 13.02.06, 14:15
          wobo1704 napisał:

          > Wzorem wg mnie było by (chyba już nieistniejące) pismo 'Problemy'.
          > Popularne, ale bez upraszczania.
          > Najwybitniejsi w swojej dziedzinie nie wstydzili się pisać dla 'mniej
          > wybitnych'.
      • picard2 Re: Prawdziwi naukowcy są konieczni do takich dys 13.02.06, 12:16
        Serveur/A1217/priorite.normal/temps00.01.16.

        Nie powinno sie mylic forum Nauka z seminarium naukowym.To nie znaczy ze nalezy
        wykluczyc z tad nukowcow ale poziom ich wypowiedzi musi brac pod uwage zarowno
        poziom pytan jak i poziom pytajacych.Rola naukowca polega na ujeciu systema -
        tycznym tematu bez powtarzania wiadomosci znajdujacych sie w latwo dostepnej
        literaturze.Nie trzeba uzywac selekcji gdyz pytania "glupie" mozna nie brac pod
        uwage.
        Duzy problem stanowia , moim zdaniem , uczestnicy forum ktorzy czesto "wyzywaja"
        sie w swoich wypowiedziach i przez nierozsadne klutnie nie pozwalaja na wymiane
        informacji naukowych ; najlepszym przykladem moze byc watek "GPS vs Galileo"
        gdzie niemal wszystkie wypowiedzi(czasami ordynarne) dotyczyly slabego poziomu
        technologji europejskiej w porownaniu z amerykanska i obawy o interesy polskie
        w UE (to "oni" robia za NASZE pieniadze).Po za tym typowe pytania dla FN jak
        obecnie "naped MHD" nie interesuja nikogo.

        Serveur/A1217/stop.
        • Gość: gość Re: Prawdziwi naukowcy są konieczni do takich dys IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.02.06, 16:42
          picard2 napisał:
          > typowe pytania dla FN jak
          > obecnie "naped MHD" nie interesuja nikogo.
          Mnie interesowały,może nie tak i nie w tej chwili.
      • Gość: p Re: Prawdziwi naukowcy są konieczni do takich dys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 13:24
        dokowski napisał:
        ...
        > Oczywiście naukowcy piszący na poziomie popularnym. Bez nich dyskusje
        > nieuchronnie odpływałyby w kierunku fałszu, stając się propagandowym forum
        > dla
        > wyznawców kreacjonizmu, scjentyzmu, Margareth Mead, Denikena, psychotroniki
        > czy innego antynaukowego bełkotu.

        Zapomiales jeszcze dodac wyznawcow eksplodujacych elektronow ;-)
        • dokowski Zapomniałeś już, że w jednym z wątków jasno ... 13.02.06, 14:39
          Gość portalu: p napisał(a):

          > Zapomiales jeszcze dodac wyznawcow eksplodujacych elektronow ;-)

          ... ustosunkowałem się do tej hipotezy. Napisałem wyraźnie, że potrzebne by
          było pole elektrostatyczne tak duże, że inne fizyczne ograniczenia
          uniemożliwiają wytworzenie i utrzymanie takiego pola.

          Po drugie (o tym nie pisałem, bo to nie należało do tematu), rozpędzający się
          elektron w warunkach rzeczywistych prędzej czy później oddałby energię w
          postaci promieniowania synchrotronowego lub po prostu poprzez zderzenie z jakąś
          cząstką. W rzeczywistości wymyślony przez was kontrprzykład na moje hipotezy
          jest przykładem niefizycznym, jest czysto matematycznym eksperymentem myślowym.

          Jak widzisz, twoje śmieszne zaczepki otrzymują możliwie poważną i uczciwą
          odpowiedź. Kolejną zaczepkę też tak potraktuję, więc uważaj, bo twój kompleks
          wobec mnie będzie się tylko powiększał.

          Zostań uczciwym dyskutantem, a poczujesz ulgę. Ścigając mnie wszędzie jak
          wściekły pies tylko rozdrapujesz swoje rany. Naprawdę poprawisz swoje zdrowie,
          jeśli zaczniesz dyskutować na temat.
          • Gość: p. Re: Zapomniałeś już, że w jednym z wątków jasno . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 15:03
            dokowski napisał:

            > Gość portalu: p napisał(a):
            >
            > > Zapomiales jeszcze dodac wyznawcow eksplodujacych elektronow ;-)
            >
            > ... ustosunkowałem się do tej hipotezy. Napisałem wyraźnie, że potrzebne by
            > było pole elektrostatyczne tak duże, że inne fizyczne ograniczenia
            > uniemożliwiają wytworzenie i utrzymanie takiego pola.

            Bardzo jasno ;-) o Najjasniejszy Tworco niestworzonych historii ;-)

            > Po drugie (o tym nie pisałem, bo to nie należało do tematu), rozpędzający się
            > elektron w warunkach rzeczywistych prędzej czy później oddałby energię w
            > postaci promieniowania synchrotronowego lub po prostu poprzez zderzenie z
            > jakąś
            > cząstką. W rzeczywistości wymyślony przez was kontrprzykład na moje hipotezy
            > jest przykładem niefizycznym, jest czysto matematycznym eksperymentem
            > myślowym.

            Lepszy eksperyment MYSLOWY niz belkot bezmyslny ;-)

            > Jak widzisz, twoje śmieszne zaczepki otrzymują możliwie poważną i uczciwą
            > odpowiedź. Kolejną zaczepkę też tak potraktuję, więc uważaj, bo twój kompleks
            > wobec mnie będzie się tylko powiększał.

            O tak dokowski kompleks bedzie sie powiekszal ;-)

            Kiedys Innppp napisal ci co mysli o twoich dyrdymalach.
            Teraz zrobil to Niteran.
            Mam nadzieje ze do tego KOMPLEKSU dolacza tez inni
            ktorzy maja cos do powiedzenia.


            > Zostań uczciwym dyskutantem, a poczujesz ulgę. Ścigając mnie wszędzie jak
            > wściekły pies tylko rozdrapujesz swoje rany. Naprawdę poprawisz swoje
            > zdrowie, jeśli zaczniesz dyskutować na temat.

            Jak sam juz wspomniales ruch to zdrowie dokowski.
            Scigajac cie czuje sie lepiej niz po kapieli ozonowej ;-)

            Ze swoja retoryka powinienes zostac chyba hipnotyzerem ;-)
            • dokowski dziękuję, spróbuję 13.02.06, 16:46
              Gość portalu: p. napisał(a):

              > Ze swoja retoryka powinienes zostac chyba hipnotyzerem ;-)
    • bonobo44 jako szczególnie zarozumiały przykład mułły- 13.02.06, 12:42
      -safanduły ("muła" - jako przedstawiciel szczególnie wyzgiernego gatunku
      - zwyczajnie sobie wypraszam ;)
      będę sobie pisał tak, jak będę miał na to ochotę i jak oponent będzie
      tego "wymagał", zawsze jako bonobo44,
      a tym, którym się to nie podoba, doradzam wstawienie mojego nicka
      do rubryki nieprzyjaciół, a zniknę z ich czasoprzestrzeni na zawsze
      i dla nich będzie już po kłopocie...
      nielogowanych, których nadal będę "uwierał", zachęci to być może
      do niejakiego głębszego sformalizowania swojego udziału w tym forum
      (to nawiązując do sławetnego pytania admina w rzeczonej kwestii)

      8)bo44

      --
      "prawdziwa cnota krytyki się nie boi"
      - starobombiaste bonobie przysłowie
    • swiatlo Jeszcze raz apel do panów naukowców 13.02.06, 18:24
      Całkowicie zgadzam się z panem Dokowskim, że bez opinii prawdziwych naukowców
      dyskusje zejdą na czysty mistycyzm w połączeniu z kompletnym nonsensem.
      Jednak ci panowie "prawdziwi naukowcy" muszą sobie zdać sprawę że są w
      towarzystwie hobbystów którzy różne zagadnienia naukowe traktują jako
      amatorskie zainteresowania, i wy naukowcy zamiast udawać nadętego pawia
      powinniście pełnić rolę coś w rodzaju delikatnych moderatorów.

      Jak uważasz że taki hobbysta wchodzi w kompletne manowce, to daj mu konkretny i
      kulturalny argument, i to w formie pełnej szacunku. Ten hobbysta to może być
      pan księgowy, pan lekarz, albo pan spawacz, który sobie po pracy czyta pisma
      popularno-naukowe i chwała mu za to!
      I ty nadęty pawiu który na przykład taką fizyką zajmujesz się zawodowo za
      pieniądze wzięte z podatków tego pana księgowego albo spawacza, okaż jemu
      należny szacunek że to za jego pieniądze ty teraz masz na zupę.
      I okaż jemu szacunek tym bardziej, że ten pan spawacz albo księgowy, który
      własne pieniądze wykłada abyś ty mógł swoje badania prowadzić, zadaje sobie
      trud poszerzania własnych horyzontów myślowych we własnym czasie i zakresie, w
      czasie gdzie nikt mu za te jego hobby nie płaci jak tobie, wręcz przeciwnie, to
      jego naukowe hobby często kosztuje mnóstwo jego prywatnych pieniędzy i czasu
      rodzinnego.
      Tak więc napuszony pawiu weź te argumenty pod rozwagę i sam też zacznij
      poszerzać własne horyzonty kulturalne. A zacznij na tym forum.
      • t0g [...] 13.02.06, 18:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • swiatlo [...] 13.02.06, 19:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • rs_gazeta_forum Re: Jeszcze raz apel do panów naukowców 13.02.06, 20:10
        Kolego prześwietlony!
        W usuniętym poście podałeś link do wypowiedzi
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=36590238&a=36593394
        która tak Cię wzburzyła, że zażądałeś dopuszczania na forum wyłącznie siebie i
        osób, które będą przyklaskiwać Twoim fantazjom. Otóż ja nie jestem profesorem
        wyższej uczelni, ale, co delikatnie tylko starałem Ci się blisko tego linka dać
        do zrozumienia, uważam, że napisałeś tam, dalej utrzymując delikatność tonu,
        bzdury. Bzdury z punktu widzenia Forum Nauka, bo może nie z punktu widzenia
        cioci, która okazała się wujkiem z tytułu posiadania wąsów.

        P.S.
        Natomiast mógłbyś się zacząć udzielać na jakimś forum r-f (religious-fiction),
        ale najpierw przeczytaj powieść "Kontakt" Carla Sagana, by nie zapodać tam, że
        nikt przed Tobą na podobne pomysły nie wpadł. Bo Cię wyśmieją dużo mocniej niż
        tutaj.
        • swiatlo Re: Jeszcze raz apel do panów naukowców 13.02.06, 20:31
          Być może są to bzdury i tego nie zaprzeczam. Poza tym też nie udowodniono mi
          według jakich kryteriów miały to być te bzdury. Chodziło mi wyłącznie o
          powiedzenie że znalezienie Rolexa w naturze postawiłoby całą teologię do góry
          nogami. I o nic więcej. Nie widzę w tym stwierdzeniu nic bzdurnego.
          Jeżeli jest to dla wielu temat trywialny i nie wart internetu, proszę bardzo,
          nie ma obowiązku odpisywać. Ignor jest świetną metodą.
          Zbulwersował mnie jedynie napuszony ton co poniektórych, co do których mam
          podejrzenia że z racji ich naukowych stanowisk żyją z moich podatków, więc
          powinni mieć większy szacunek do tych "panów spawaczy" studiujących naukę
          popularną po godzinach.
          • bonobo44 Re: Jeszcze raz apel do panów naukowców 13.02.06, 21:10
            pomyliłeś apele
            gdybyś na forum Religia napisał
            "Re: Jeszcze raz apel do panów teologów"
            trudno się byłoby do czegoś przyczepić

            osobiście nie znajduję niczego niezgodnego z logika w Twoim wywodzie
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=36590238&a=36590238
            niczego, poza... konkluzją, która bynajmniej nie wynika zeń jednoznacznie
            i w tym całe sedno problemu, którego zdajesz się nie dostrzegać
            (istnieje wiele innych możliwych wyjaśnień: od efektu ingerencji kosmitów
            po zadziałanie prawa wielkich liczb w stosunku do konkretnego procesu losowego)

            na przyszłość mam do Ciebie prośbę: nie wynoś swoich frustracji poza wątek,
            który ją wywołały, bo stanowią one podstawy do zupełnego niezrozumienia
            pobudek, które tobą kierowały, a w wyniku zbierasz cięgi ze strony osób,
            które nie są zainteresowane tego typu dywagacjami - jako nienaukowymi - z
            definicji i które - jak ja - omijają sygnalizujące je wątki z daleka

            • swiatlo Re: Jeszcze raz apel do panów naukowców 13.02.06, 21:22
              bonobo44 napisał:

              > pomyliłeś apele
              > gdybyś na forum Religia napisał
              > "Re: Jeszcze raz apel do panów teologów"
              > trudno się byłoby do czegoś przyczepić
              > [...]


              Akceptuję tą konstruktywną uwagę.
              Dziękuję :)
              • bonobo44 Jeszcze raz apel do panów ignorantów 16.02.06, 13:59
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=36723291&a=36753856
                po 44-kroć napuszony mułła 8)
          • maureen2 Re: Jeszcze raz apel do panów naukowców 14.02.06, 07:26
            domaganie się szacunku dla własnej ignorancji sięgającej granic wszechświata,
            ubranej w dylemat pseudofilozoficzny i mającej oczarować rozmówców banałem,tylko
            dlatego,że też mi się coś należy,bo płacę na was nieroby naukowcy,intelektualiś-
            ci,ja z klasy robotniczej, jest nieporozumieniem z innej przebrzmiałej już epoki
            Fiat lux ?
        • madcio Re: Jeszcze raz apel do panów naukowców 13.02.06, 21:56
          Ciekawszym przykładem r-f była Odyseja 2010 :D Technomistycyzm i transcedencja w
          czystej postaci na końcu filmu.
          • rs_gazeta_forum Re: Jeszcze raz apel do panów naukowców 13.02.06, 22:50
            Miałem na myśli opisane tam odkrycie w rozwinięciu liczby pi powtarzającego się
            ciągu, co odpowiada pomysłowi 'światła' ;)

            P.S.
            Mam nadzieję, że nie poprzestawiały mi się książki...
      • t0g Re: Jeszcze raz: 13.02.06, 22:41
        Ja akurat, tak sie sklada, jestem uczelnianym naukowcem - tzn. na pewno spelniam
        wszystkie kryteria, by moc byc tak nazwanym. Publikuje artykuly w naukowych
        czasopismach w rodzaju Physical Review, od czasu do czasu "produkuje" jakiegos
        kolejnego doktora, dostaje granty z agencji typu National Science Foundation, etc.

        Czy moglbys mi powiedziec, gdzie w moich postach dopatrujesz sie pozy
        "napuszonego pawia"? Czy w zartobliwym watku o kocie Schroedingera? Czy w tym
        o samochodach parowych?
        • t0g Re: PS: A pieniadze podatnika to ja owszem biore 13.02.06, 22:44
          ale amerykanskiego, wiec to nie Twoje zmartwienie.
          • swiatlo Re: PS: A pieniadze podatnika to ja owszem biore 13.02.06, 23:14
            t0g napisał:

            > ale amerykanskiego, wiec to nie Twoje zmartwienie.

            Jednak moje. Widzę że my po tej samej stronie oceanu..
            • t0g Re: PS: A pieniadze podatnika to ja owszem biore 14.02.06, 00:11
              swiatlo napisał:

              > t0g napisał:
              >
              > > ale amerykanskiego, wiec to nie Twoje zmartwienie.
              >
              > Jednak moje.

              Nie, bo to z podatkow stanowych, wiec chyba, ze jestes z tego samego stanu. A w
              takim wypadku juz dawno bysmy sie "spikneli".

              A z NSF-u, czyli federalnej agencji, biore tylko summer salary, wiec mozesz na
              mnie krzyczec tylko w lipcu badz sierpniu.

              A teraz mi odpowiedz - gdzie w moich postach dopatrujesz sie postawy
              "napuszonego pawia", ktora tak potepiasz?

              Ja przychodze na to forum glownie z tego powodu, ze mi brakuje polskiej mowy.
              Mieszkam na "polskim odludziu", po polsku moge pogadac najwyzej w domu z zona i
              corka. Lub bardzo rzadko na jakis spotkaniach u czlonkow nielicznej miejscowej
              Polonii. A to za malo na moje potrzeby duchowe.

              • swiatlo Re: PS: A pieniadze podatnika to ja owszem biore 14.02.06, 00:19
                t0g napisał:

                > Ja przychodze na to forum glownie z tego powodu, ze mi brakuje polskiej mowy.
                > Mieszkam na "polskim odludziu", po polsku moge pogadac najwyzej w domu z zona
                > i corka. Lub bardzo rzadko na jakis spotkaniach u czlonkow nielicznej
                > miejscowej Polonii. A to za malo na moje potrzeby duchowe.

                To tym bardziej szkoda że nawet te nieliczne okazje do polskiej mowy kończą się
                pyskówkami. Kiepska to duchowa potrawa ... :)
                A o przykładach o które poprosiłeś to mi już się nie chce do tego wracać. Każdy
                się wygadał i tyle..
                A jeśli chodzi o stan, to ja jestem z Oregonu.
                • t0g Re: PS: A pieniadze podatnika to ja owszem biore 14.02.06, 00:27
                  swiatlo napisał:


                  > A jeśli chodzi o stan, to ja jestem z Oregonu.
                  >

                  No ale nie z Benton County?
                  • swiatlo Re: PS: A pieniadze podatnika to ja owszem biore 14.02.06, 00:35
                    t0g napisał:

                    > swiatlo napisał:
                    > > A jeśli chodzi o stan, to ja jestem z Oregonu.
                    > No ale nie z Benton County?

                    Czyś ty z OSU?
                    • t0g Re: Bobr i kaczka 14.02.06, 00:42
                      Nie jest dobrze zbyt blisko sie przedstawiac na Forum tym, ja juz sie o tym
                      bolesnie przekonalem. "Moim" zwierzakiem jest bobr, a glownym rywalem
                      (sportowym) kaczka. To Tobie powie dostatecznie duzo.

                      To teraz wykrztus, gdzie i kiedy ja tego pawia puscilem (czy strugalem).
                      • t0g Re: Paw nienapuszony ino nadyniony 14.02.06, 00:48
                        www.danheller.com/images/Home/Halloween/vomit-3.jpg
                        • t0g Re: Paw napuszony 14.02.06, 00:50
                          Bo "foamy vomit" to mozna tlumaczyc jako "paw napuszony", nie?

                          www.soimmature.com/images/foamy_vomit.gif
                      • swiatlo Re: Bobr i kaczka 14.02.06, 01:04
                        t0g napisał:

                        > Nie jest dobrze zbyt blisko sie przedstawiac na Forum tym, ja juz sie o tym
                        > bolesnie przekonalem. "Moim" zwierzakiem jest bobr, a glownym rywalem
                        > (sportowym) kaczka. To Tobie powie dostatecznie duzo.

                        No to wszystko wiadomo :)
                        Ja byłem zaraz koło ciebie wczoraj. Moje dwoje dzieci na OSU studiują i ja je
                        wczoraj odwiedzałem. Córka na wylocie, syn jest freshmanem. Córka fashion
                        merchandising, czy sam już nie wiem co, syn teraz się przerzuca na matematykę.
                        Uczy go jakaś Polka o imieniu Agnieszka. Nazwiska nie zapamiętał....

                        A Beaversami czy Duckami to ja się i tak nie interesuję. Chociaż niedawno był
                        Dad's Weekend gdzie chcieli mnie zaciągnąć na Beavers - Stanford zdaje się, ale
                        nie poszedłem bo na fooballu się nie znam, natomiast jestem fanatykiem soccera,
                        a soccera tam na USU nie grają niestety.

                        > To teraz wykrztus, gdzie i kiedy ja tego pawia puscilem (czy strugalem).

                        Hehe, jak się kiedyś spotkamy to może wtedy....
                        • swiatlo A w ogóle 14.02.06, 01:32
                          .. to ja często bywam na OSU. Jak masz ochotę się spotkać to napisz mi na priva.
                          • t0g Re: A w ogóle 14.02.06, 02:22
                            swiatlo napisał:

                            > .. to ja często bywam na OSU. Jak masz ochotę się spotkać to napisz mi na priva
                            > .
                            >

                            A nie pobijesz?

                            Polka? Agnieszka? Ciekawe, bo zadnej Agnieszki nie znamy. Moze Malgosia?
                            A moze sie nie ujawnila do tej pory? Ale przeciez matematyczka-Malgosia
                            musialaby o niej wiedziec...
                            • swiatlo Re: A w ogóle 14.02.06, 02:29
                              t0g napisał:

                              > A nie pobijesz?

                              Nie martw się. Nie jestem taki urka.

                              > Polka? Agnieszka? Ciekawe, bo zadnej Agnieszki nie znamy. Moze Malgosia?
                              > A moze sie nie ujawnila do tej pory? Ale przeciez matematyczka-Malgosia
                              > musialaby o niej wiedziec...

                              Może to więc nie matematyka. Czy jest jeszcze tam jakaś inna Agnieszka?
                              Próbowałem skontaktować się z synem aby go zapytać, ale nie odpowiada na
                              komórkę.
                              • swiatlo Już wiem 14.02.06, 05:26
                                To jest Małgorzata P. Jest ona math advisorem. Nie uczy mojego syna, ale syn ją
                                zna z widzenia.
                                • t0g Re: Już wiem 14.02.06, 10:19
                                  Zajrzyj do poczty, prosze.
                                  • swiatlo Re: Już wiem 14.02.06, 18:59
                                    t0g napisał:

                                    > Zajrzyj do poczty, prosze.

                                    Też zajrzyj.
              • dokowski A co z wdzięcznością? 15.02.06, 14:16
                t0g napisał:

                > przychodze na to forum glownie z tego powodu, ze mi brakuje polskiej mowy

                Mógłbyś w zamian dać coś z siebie, oświecić od czasu ciemniaków, którzy płacą
                podatki i nie wiedzą, że to dzięki tobie mają możliwość pracowania jako
                księgowi czy spawacze. Wytłumacz im, co to jest fizyka i dlaczego praca fizyka
                jest najważniejsza i najcenniejsza... i najbardziej niedoceniana, gdyż
                najtrudniejsza do zrozumienia.

                Niech taki księgowy i spawacz poczują wdzięczność, daj im szansę.
                • Gość: kanibaal Re: A co z wdzięcznością? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 14:28
                  niech taki spawacz czy księgowy poczuje wdzięczność czytając o promieniowaniu
                  synchrotronowym elektronów, dozna wtedy oświecenia.
        • Gość: mikro5 Akurat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 22:56
          Akurat wątki "kota" i "silnika parowego" wydały mi się ciekawe. Nie widzę tu
          "napuszoności" . Uwaga: nikomu tu nie kadzę, mówię to, co myslę. Nie kadzę xx7x,
          nie kadzę XXXXX ani q227. Po prostu wydaje mi się, ze ciekawie poczytać, czytam,
          czasami zrozumiem ;-).
        • Gość: kanibaal Re: Jeszcze raz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 22:57
          czy "napuszony paw fizyczny" może zostać wyrażony jakimś stosownym wzorem zawi-
          łym?
          • Gość: kruut2 Re: Jeszcze raz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 23:00
            Owszem
            Zawiły paw fizyczny = niezawiły paw fizyczny * współczynnik zawiło9ści pawiej.
            Wstyd, jeśli jeszcze się z tym nie spotkałeś ;-)
            • Gość: kanibaal Re: Jeszcze raz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 23:07
              a wzor na "muła" ?
              • rs_gazeta_forum Re: Jeszcze raz: 13.02.06, 23:09
                Jeszcze nie wyprowadzony, bo musiałby się fizyk z genetykiem nie tylko ożenić,
                ale jeszcze dogadać ;)
                • Gość: FizGe Re: Jeszcze raz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 23:47
                  Fizyk z geneykiem??? Dogadać i jeszcze ożenić?!!?!!?!!?!! Względnie na odwrót?
                  Nie odpisuj na posty nonsensowne. Lepiej zgłoś je, klikając niebieski kosz.
            • Gość: kanibaal Re: Jeszcze raz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 23:21
              we wzorze pawia nie ujęto zmiennej "napuszony"
      • dokowski Tacy są naukowcy. Nie wierz w to, po piszą ... 15.02.06, 14:33
        swiatlo napisał:

        > Całkowicie zgadzam się z panem Dokowskim, że bez opinii prawdziwych naukowców
        > dyskusje zejdą na czysty mistycyzm w połączeniu z kompletnym nonsensem.
        > Jednak ci panowie "prawdziwi naukowcy" muszą sobie zdać sprawę że są w
        > towarzystwie hobbystów którzy różne zagadnienia naukowe traktują jako
        > amatorskie zainteresowania, i wy naukowcy zamiast udawać nadętego pawia
        > powinniście pełnić rolę coś w rodzaju delikatnych moderatorów

        ... te wszystkie nadęte nicki, które kłamliwie nazywają się naukowcami.
        Naukowcy są właśnie takimi delikatnymi moderatorami. Żaden naukowiec dyletanta
        nie nazwie ignorantem, bo to po prostu nie mieści się w zawodowej etyce
        naukowca.

        Oczywiście istnieją wyjątki, tak jak wśród lekarzy trafiają sie truciciele i
        mordercy, tak wśród naukowców trafiają się "nadęte pawie", jak to ująłeś. Tacy
        ludzie są oczywiście zakałą środowiska naukowców i tacy są tępieni jak
        robactwo - środowisko naukowców jest bardzo czułe na złamanie etyki w swoim
        środowisku i bardzo trudno w nim o wybaczenie. Tacy "naukowcy" psują atmosferę
        na różnych forach dyskusyjnych i w ogóle kalają wizerunek nauki. Nie powinniśmy
        nazywać ich "naukowcami".

        Naukowiec albo nie ma czasu na pisanie na takim forum (praca naukowa,
        dydaktyczna, publikacje - napisanie książki popularnonaukowej jest
        pożyteczniejsze niż napisanie nawet kilkuset postów), albo pisze na takim
        forum, bo wierzy, że jest to jednak pożyteczniejsze niż napisanie kolejnej
        książki popularnonaukowej na ten sam temat - a w tym przypadku taki dyskutant
        nigdy nie jest nadęty i nie obraża forumowiczów.

        Naukowiec, który ma czas na to, żeby pisać chamskie lub nadęte posty, jest co
        najwyżej takim rodzajem naukowca z odrzutu.
        • maureen2 Re: Tacy są naukowcy. Nie wierz w to, po piszą .. 15.02.06, 15:28
          czy to są wyobrażenia na temat naukowców,czy wnioski z osobistego kontaktu z
          nimi /poz internetem/.
          • dokowski Wnioski z osobistych kontaktów, z mediów i z ... 15.02.06, 16:16
            maureen2 napisała:

            > wyobrażenia na temat naukowców,czy wnioski z osobistego kontaktu z nimi

            ... publikacji naukowych i pop, których forma jest bardzo ostrożna i pełna
            szacunku dla odmiennych poglądów
        • 1410_tenrok Re: Tacy są naukowcy. Nie wierz w to, po piszą .. 16.02.06, 12:24
          Ty to kolego chyba w innym kraju zyjesz i nauke poznales jeno przez
          szybkowziernik, co? Naukowcy to tacy sami ludzi, jak reszta. A fora sa
          przyjemnych sposobem lektury niezwykle pouczających tekstów. Nieraz sa dużo
          lepsze niż publikatory - ich autorzy pisza z serca, a nie z wyrachowania (choć
          tacy też sie zdarzają!). Fora są dla socjologów, kulturoznawców, antrolopologów
          niezwykłą kopalnią informacji. Na niektórych forach wypowiadaja sie w zasadzie
          jedynie specjalisci. Foa są doskonałym medium.
    • 1410_tenrok Re: Zarozumiałe muły na tym forum 16.02.06, 12:17
      Piszesz o wolnosci wypowiedzi. Masz racje. A wiec ja skorzystam z owej wolnosci
      i napisze - "psy to rasa dinozaurow budyujaca mrowiska i mieszkajaca na
      antarktydzie". Co Ty na to? Sa ludzie, ktorzy o pewnych rzeczacz nie wiedza.
      Maja jednak mocne przekonanie o tym, ze jednak cos wiedza. Czy zlem jest proba
      podjecia z nimi dyskusji w celu wytlumaczenia? Chyba nie, co? Zlem jest jedynie
      sposób w jaki sie to robi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka