Dodaj do ulubionych

Dziura przy dziurze

IP: Hilton* / 172.25.8.* 21.11.02, 13:30
Macie racje tego jeszcze nie widzielismy - przydaloby sie
jakies zdjecie tych czarnych dziur :-((((((
Obserwuj wątek
    • Gość: piotr.ny kiepsko z warsztetem dziennikarskim panie Cieslinski IP: *.valueline.com 21.11.02, 15:26
      poza tym, ani informacji ktore obserwatorium uzywalo teleskop
      Chandra, ani nazwiska astronoma, itd. Kto to zobaczyl i
      skomentowal? Redaktor Cieslinski uzywajac do siebie liczby
      mnogiej "my"? Ta informacja uzkazala sie we wczorajszym wydaniu
      New York Times. Artykul byl na pol strony, z wszyskimi detalami.
      Panie Cieslinski, moze ja panu przesle ten artykul, toby sie pan
      troche poduczyl jak powinno sie profesjonalnie podawac
      informacje.
      • jeroh Re: kiepsko z warsztetem dziennikarskim panie Cie 21.11.02, 20:49
        Oj oj, Piotrze.ny, trochę Pan przesadził.
        Przecież to nie miał być wyczerpujący artykuł, tylko
        krótka notka.
    • Gość: Riane Moze i zaglodzona IP: *.tetrapak.com / 172.20.6.* 21.11.02, 16:17
      Nasza czarna dziura moze i jest zaglodzona, ale nie prawda, ze
      nie Droga Mleczna dawno nie pochlonela zadnej grupy gwiazd.
      Akurat w tej chwili jest zjadana nieduza galaktyka. Cale
      szczescie, ze po drugiej stronie Drogi Mlecznej niz akurat my
      zyjemy.
      • jeroh Ten koszmar się nie ziści. 21.11.02, 21:00
        Gość portalu: Riane napisał(a):

        > Nasza czarna dziura moze i jest zaglodzona, ale nie prawda, ze
        > nie Droga Mleczna dawno nie pochlonela zadnej grupy gwiazd.
        > Akurat w tej chwili jest zjadana nieduza galaktyka. Cale
        > szczescie, ze po drugiej stronie Drogi Mlecznej niz akurat my
        > zyjemy.

        Mówisz po drugiej stronie? Uffff! Co za ulga, przez chwilę
        porządnie się bałem, że Galaktyka przez nieuwagę
        może zjeść również mnie, Ciebie i całą naszą kochaną
        Ziemię... :)

        jw
        • Gość: autor Re: Ten koszmar się nie ziści. IP: *.chello.pl 22.11.02, 01:04
          od tych milych, niewidzialnych, glodnych czarnych dziur,
          zjadajacych sie wzajemnie i zjadajacych galaktyki a w miedzy
          czasie bedacych potwierdzenim czegos tam, zrobilem sie glodny i
          wciagnalem niczym czarna dziura galaktyke konserwe turystyczna.
          Poziom tej notatki jest zenujaco infantyly...
          • Gość: jeroh Re: Ten koszmar się nie ziści. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.02, 20:56
          • jeroh Re: Ten koszmar się nie ziści. 22.11.02, 21:36
            Mam nadzieję, że nie miałeś na myśli
            mojego sardonicznie kpiącego komentarza!

            Uwaga Riane rozbawiła mnie z dwóch powodów.

            Po pierwsze, rzeczona "zjadana"
            galktyka karłowata nie stanowi żadnego zagrożenia
            dla hipotetycznych istot znajdujących się
            w tym odległym (ok. 70 tys. lat świetlnych) od nas
            rejonie Galaktyki.
            Sagittarius I (takie zwyczajowe oznaczenie nosi ta obserwowana
            w gwiazdozbiorze strzelca galaktyka) zwiększa po prostu
            gęstość gwiazd tego obszaru Drogi Mlecznej, i to w niewielkim doprawdy
            stopniu.
            Astronomom udało się się wykryć coś tak niepozornego tylko
            dzięki temu, że dysponują nowoczesnymi urządzeniami,
            które automatycznie dokonują zliczeń gwiazd. Poza tym
            gwiazdy tej małej galaktyki mają wspólne cechy kinematyczne,
            i chemiczne (odzwierciedlone przez ich widmo), które pozwalają
            je odróżnić od "naszych rodzimych" slońc.
            I to wszystko - nie ma w nich nic niebezpiecznego, nie powinny
            nam śnić się po nocach, odwiedzać naszych koszmarów i budzić nas z krzykiem.
            Zwłaszcza, że sama nasza Galaktyka składa się z kilku populacji
            (podsystemów), które przenikają się nie prowadząc do makrybycznych
            dla istnienia życia konsekwencji. Co widać na naszym, ziemskim przykładzie.

            Po drugie tego typu sformułowania (tzn., takie jakim uraczył nas Riane)
            mają śmieszne konsekwencje logiczne.

            jw
    • Gość: franek Re: Dziura przy dziurze IP: *.ipt.aol.com 22.11.02, 03:15
      skoro to jest od nas 400 mln. lat swietlnych, tzn ze to mialo
      miejsce 400mln.lat temu. No to co to nas obchodzi?
      • Gość: Semafor 400 mln lat IP: *.ipt.aol.com 22.11.02, 09:29
        Gość portalu: franek napisał(a):

        > skoro to jest od nas 400 mln. lat swietlnych, tzn ze to mialo
        > miejsce 400mln.lat temu. No to co to nas obchodzi?

        Kiedy ktoś Cię kiedyś postrzeli z karabinu, powiedz mu, że to się nie liczy, bo
        wystrzelił nie teraz, tylko 0,25 sekundy temu! :)

      • Gość: wujek Re: Dziura przy dziurze IP: proxy / 193.247.56.* 22.11.02, 13:30
        w relatywistycznym pojmowaniu czasu i rownoczesnosci 'to' wcale
        nie dzialo sie 400 mln lat temu tylko dzieje sie teraz.
        • Gość: Stefan Re: Dziura przy dziurze IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 17:42
          wujek
          > w relatywistycznym pojmowaniu czasu i rownoczesnosci 'to' wcale nie dzialo sie
          > 400 mln lat temu tylko dzieje sie teraz.

          Bez przesady. Relatywizm rownoczesnosci nie oznacza, ze wszystko dzieje sie
          rownoczesnie. Jesli swiatlo zdazylo juz do nas dotrzec, to moment wyslania tego
          swiatla na pewno (dla dowolnego obserwatora inercjalnego) nalezy do przeszlosci.
          Roznice zdan co do rownoczesnosci moga tylko dotyczyc zdarzen tak od siebie
          odleglych w przestrzeni a tak bliskich w czasie, ze swiatlo nie zdazy od jednego
          do drugiego.

          A wiec ,,to'' nie dzieje sie teraz.

          - Stefan

          • jeroh Re: Dziura przy dziurze 22.11.02, 22:11
            Gość portalu: Stefan napisał:

            > wujek
            > > w relatywistycznym pojmowaniu czasu i rownoczesnosci 'to' wcale nie dzialo
            > sie
            > > 400 mln lat temu tylko dzieje sie teraz.
            >
            > Bez przesady. Relatywizm rownoczesnosci nie oznacza, ze wszystko dzieje sie
            > rownoczesnie. Jesli swiatlo zdazylo juz do nas dotrzec, to moment wyslania
            teg
            > o
            > swiatla na pewno (dla dowolnego obserwatora inercjalnego) nalezy do
            przeszlosci
            > .
            > Roznice zdan co do rownoczesnosci moga tylko dotyczyc zdarzen tak od siebie
            > odleglych w przestrzeni a tak bliskich w czasie, ze swiatlo nie zdazy od
            jedneg
            > o
            > do drugiego.
            >
            > A wiec ,,to'' nie dzieje sie teraz.
            >
            > - Stefan
            >

            Stefan ma rację.
            Tak absolutną, jak absolutny nie jest czas.
            Ale to nic nie szkodzi, że światło zostało wysłane dawno.
            Właśnie teraz dotarło do nas i podziałało na nasze umysły,
            byśmy razem kształtowali linie świata zawarte w stożku świetlnym przyszłości.

            jwisniew
    • Gość: franek Re: Dziura przy dziurze IP: *.ipt.aol.com 22.11.02, 12:06
      Do "Semafora" Czy Ty wiesz ile to 400mln. lat?
      Nie przyrownoj byka do indyka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka