node
28.06.06, 12:14
Wczesniej na tym forum pojawialy sie zachwyty nad Superjumbo A380 i ogolniej
rywalizacja Airbus vs. Boeing. Dwie firmy postawily na dwie bardzo rozne
strategie, i mozna bylo sie spodziewac ze ktoras ze stron postawila na zlego
konia.
Sytuacja powoli zaczyna sie klarowac. Dostawy A380 sa opoznione o rok, za co
Airbus bedzie musial zaplacic kary, dzxisiaj sie okazalo ze do pierwszych
egzemplarzy Airbus doplaci, bo sprzedaje je ponizej ceny produkcji. Na razie
jest okolo 160 zamowionych egzemplarzy, z czego mozliwe ze niektore firmy sie
wycofaja (maja prawo ze wzgledu na opoznienia). Zeby inwestycja sie splacila,
ocenia sie ze Airbus bedzie musial sprzedac 250-300 egzemplarzy, teraz
zapewne wiecej, bo opoznienie na dzien dzisiejszy kosztowalo okolo 2-3
miliardow euro.
Akcje EADS (wlasciciel Airbus'a) spadly o 25%. Pikanterii sprawie dodaje
fakt, ze zarzad Airbus'a i ich rodziny wysprzedaly swoje udzialy kilka
tygodni przed ogloszeniem problemow. Sledztwo w toku.
Na innym froncie tez sytuacja nie wyglada rozowo dla Airbus'a. A350 jest
szeroko krytykowany i jest szansa ze nigdy nie powstanie w takiej formie jak
teraz jest zaprojektowany i w zamian zaczna sie prace nad nowym modelem. W
tym samym czasie Boeing'a Dreamliner z latwoscia zdobywa te czesc rynku.