Dodaj do ulubionych

Czy Europejczyk wygra kiedys TdFrance ?

IP: *.nycmny.east.verizon.net 25.07.06, 06:45
www.msnbc.msn.com/id/14003082/from/RS.4/
Nie zanosi sie na to,a to ze wzgledu na sposob wychowania Amerykanow.
W USA winner takes all,a w Europie kwitnie jak w najlepsze socjalizm,czyli
kupa jestesmy silni,ale zupelny brak indywidualnosci.
Jesli za rok Floyd Landis nie bedzie jechal,to wygra inny Amerykanin,bo my po
prostu umiemy zwyciezac!
Tak jak sa natural born killers,tak to wlasnie Amerykanie sa natural born
winners.
Obserwuj wątek
    • Gość: df Re: Czy Europejczyk wygra kiedys TdFrance ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 07:54
      to bzdury. a jeśli europejczyk wychowa się w USA? To nie jest kwestia
      narodowości. To kwestia rzeczywiście mentalności ale i pewnego procesu który
      zachodzi ostatnio w kolarstwie. Pomijając doping którego skutki są oczywiste to
      w stanach do kolarstwa garną się ludzie którzy albo mieli nóż na gardle albo
      mają jakies predyspozycje psychofizyczne do uprawiania tego typu sportu. Dla
      Amerykanina bycie kolarzem to w odróznieniu od Europejczyka coś zupełnie innego
      niż życie w cieniu Coppich, Bartalich, merckxów. Zycie inne niż ivana Basso -
      postaci z pierwszych stron gazet. Ta różnica sprawia ze do kolarstwa
      europejskiego garną się głównie ludzie myśłący o byciu gwiazdą. W stanach jest
      trochę inaczej bo tam kolarstwo jest marginalną dziedziną sportu. Szosowe
      zwłaszcza. Istnieje duy ruch amatorski kolarstwa szosowego ale nie przekłada się
      on na ilosć grup profesjonalnych w USA. To sprawia że do kolarstwa w Usa garną
      się pasjonaci, masochiści spełniający się w sporcie czy ludzie po głębokich
      przejściach.
      I tu dotykamy wlaśnie problemu o którym wspomniałem wcześniej. ostatnimi czasy w
      peletonie rządzą kolarze którzy zaczynali od MTB. Po prostu widać że coś jest
      nie tak w selekcji i szkoleniu młodych szosowców. Armstrong zaczynał od
      triathlonu, Landis MTB, Rassmusen MTB i paru innych. W Europie takie przejście
      jest trudniejsze niż w Stanach a jak widac w klubach szosowych albo się marnuje
      talenty albo ich po prostu sie nie szuka.
      Suma sumarum konkluzja moze być taka jaka zawarłes w swej wypowiedzi. niemniej
      jednak ostatnie wydarzenia dopingowe mówią wyraźnie ze Europa walczy z
      dopingiem. O USA raczej powiedzieć tego nie można. Różnica klas kolarzy
      amerykańskich a europejskich jeszcze w zeszłym roku była olbrzymia na korzyść
      USA. W tym roku jakos dziwnie kolarze z USA potracili rezon. Landis wbrew
      pozorom wygrał ten wyścig bardzo szczęśliwie bo jakby miał kto gonić to Pereiro
      nie straciłby 2 min na czasówce.
      Pozdrawiam,
      • Gość: MACIEJ Re: Czy Europejczyk wygra kiedys TdFrance ? IP: *.nycmny.east.verizon.net 25.07.06, 17:36
        To prawda ze w Stanach kolarstwo zupelnie nie jest popularne jako sport,bo nie
        wiem czy w calych USA jest 50 zawodowych kolarzy.
        Dla wiekszosci to rekreacja,dla niektorych ,to rekreacja na wysokim poziomie.
        Dla tych co nie wiedza co to MTB:
        www.mtbr.com/
        MTB dla wiekszosci Amerykanow,to tez tylko przygoda.
        MTB jest duuuuuuuzo trudniejsze niz kolarstwo szosowe i daje swietne
        przygotowanie do etapow gorskich oraz czasowek.
        • Gość: df Re: Czy Europejczyk wygra kiedys TdFrance ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 19:28
          nie ma takiego podziału: mtb jest trudniejsze albo odwrotnie. To zupełnie dwie
          rózne dziedziny sportu. są tylko wielcy kolarze i słabi. Gdyby merckx trenował
          mtb to też byłby najlepszy. Kolarstwo górskie wymaga zupełnie innego treningu,
          to jest zupełnie inna praca, oparta na interwałach a nie na utrzymywaniu tempa
          jak w szosowym.
          Problem polega na tym że dobry szosowiec nigdy nie będzie chciał przejść do mtb
          bo to sie po proatu nie opłaca. W drugą stronę owszem. niestety to jednak Tour
          de france nazywane jest chyba nie bez podstaw najtrudniejszym wyścigiem świata.
          Owszem , można wymyśłeć cięższe ale tu chyba chodzi o sport a nie o survival.
          • Gość: df Re: Czy Europejczyk wygra kiedys TdFrance ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 19:34
            dodam jeszcze że jeśi sądzisz ze to takie małe asełko wjechać w tempie 20km/h na
            tourmalet czy Galibier to zapraszam do zabawy w Alpach - zobaczymy jak to jest w
            rzeczywistości.
            W 2003r kilku sportowców:Ole Einar Bjoerndahlen, Eberharter i jakaś znana
            lekkoatletka wraz z innymi sportowcami róznych dyscyplin miało za zadanie
            wjechać na Alp d'Huez. Okazało się że tylko Bjoerndahlen miał czas który nie
            przyniósł mu wstydu. Coś ponad godzinę jechał. Dla porównania: Jalabert biega
            maratony z niezłymi wynikami. Więc kolarstwo szosowe jest naprawdę cieżkim
            sportem. Powiedziałbym bardzo cieżkim a zawodnicy uprawiający kolarstwo są
            potncjalnie (jeśli chodzi o fizjologię) czempionami w innych dyscyplinach
            wytrzymałościowych
          • maksimum Re: Czy Europejczyk wygra kiedys TdFrance ? 25.07.06, 20:29
            Gość portalu: df napisał(a):

            > nie ma takiego podziału: mtb jest trudniejsze albo odwrotnie. To zupełnie dwie
            > rózne dziedziny sportu. są tylko wielcy kolarze i słabi.

            Sprobuj pojezdic 4-cylindrowym samochodem po gorach,wtedy bedziesz widzial
            roznice wysilku w MTB a kolarstwie szosowym.

            > Gdyby merckx trenował
            > mtb to też byłby najlepszy. Kolarstwo górskie wymaga zupełnie innego treningu,
            > to jest zupełnie inna praca, oparta na interwałach a nie na utrzymywaniu tempa
            > jak w szosowym.

            I wlasnie dlatego jest trudniejsze.
            4-cylindrowcem mozesz sie dosc dobrze scigac po plaskim terenie,ale nie w
            gorach.

            > Problem polega na tym że dobry szosowiec nigdy nie będzie chciał przejść do
            >mtb bo to sie po proatu nie opłaca.

            Kolarstwo bylo i jest dziedzina "europejska" i dlatego z TdFrance
            zrobiono "najlepszy" tour na swiecie.
            Gdy kolarstwo zacznie byc szerzej uprawiane w Azji i Ameryce Pd. to zaden
            Europejczyk nie bedzie w pierwszej 10-tce TdFrance.
            Slyszales o tym,ze juz w Tybecie jezdza na rowerach?

            > W drugą stronę owszem. niestety to jednak Tour
            > de france nazywane jest chyba nie bez podstaw najtrudniejszym wyścigiem
            >świata.

            Najtrudniejszym wyscigiem europejskim,bo tu sa sponsorzy z duza kasa na reklame.

            > Owszem , można wymyśłeć cięższe ale tu chyba chodzi o sport a nie o survival.

            Sport jest forma survival i gdy kolarstwo rozwinie sie lepiej poza
            Europa,TdFrance straci na znaczeniu.
            • Gość: df Re: Czy Europejczyk wygra kiedys TdFrance ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 08:57
              masz pojęcie o czym piszesz? Twoje wywody na temat 4cylindrowców to tak na
              poważnie czy... nawet nie chce mi sie z toboą polemizować bo o kolarstwie nie
              masz zielonego pojęcia (przynajmniej wnioskując tego co napisałeś)
              • maksimum Re: Czy Europejczyk wygra kiedys TdFrance ? 26.07.06, 16:54
                Gość portalu: df napisał(a):

                > masz pojęcie o czym piszesz? Twoje wywody na temat 4cylindrowców to tak na
                > poważnie czy... nawet nie chce mi sie z toboą polemizować bo o kolarstwie nie
                > masz zielonego pojęcia (przynajmniej wnioskując tego co napisałeś)

                A teraz zalozmy,ze ja dokladnie to samo napisze o Tobie.
                To dopiero bedzie ciekawa wymiana pogladow.

              • maksimum Re: Czy Europejczyk wygra kiedys TdFrance ? 26.07.06, 17:50
                Gość portalu: df napisał(a):

                > masz pojęcie o czym piszesz? Twoje wywody na temat 4cylindrowców to tak na
                > poważnie czy...

                Nie.Podzial samochodow w rajdach wg pojemnosci silnika jest na zarty.
                Ile 4-cylindrowcow bierze udzial w NASCAR?

                > nawet nie chce mi sie z toboą polemizować bo o kolarstwie nie
                > masz zielonego pojęcia (przynajmniej wnioskując tego co napisałeś)

                Za to mam rower i codziennie jezdze po terenie plaskim,a na weekend po gorkach
                Pensylwanii.
                • Gość: ryszard_brightner Precedens ;D IP: *.rtk.net.pl 26.07.06, 19:00
                  > > nawet nie chce mi sie z toboą polemizować bo o kolarstwie nie
                  > > masz zielonego pojęcia (przynajmniej wnioskując tego co napisałeś)
                  >
                  > Za to mam rower i codziennie jezdze po terenie plaskim,a na weekend po
                  >gorkach Pensylwanii.



                  Bezczelny jesteś ;)
                  Jakim prawem jeździsz rowerem, zwłaszcza po górach ?
                  Przecież nie znasz się na kolarstwie, zapewne nie jesteś też zawodowym
                  kolarzem.
                  W dodatku zamiast siedzieć cicho –chwalisz się tym na forum publicznym.

                  Znakomity przykład do dyskusji z różnymi naukowcami-nieudacznikami…jeżeli
                  pozwolisz.
                  Pozdrawiam.
                  • maksimum Re: Precedens ;D 26.07.06, 22:40
                    Gość portalu: ryszard_brightner napisał(a):

                    > > > nawet nie chce mi sie z toboą polemizować bo o kolarstwie nie
                    > > > masz zielonego pojęcia (przynajmniej wnioskując tego co napisałeś)
                    > >
                    > > Za to mam rower i codziennie jezdze po terenie plaskim,a na weekend po
                    > >gorkach Pensylwanii.
                    >
                    >
                    >
                    > Bezczelny jesteś ;)
                    > Jakim prawem jeździsz rowerem, zwłaszcza po górach ?

                    Jest duzo latwiej przejechac 50 km po plaskim niz 10 km po gorkach,szczegolnie
                    ze w Pensylwanii zwierzyna jest nieokrzesana i sarenki zupelnie nie schodza z
                    drogi na widok czlowieka.Rozpanoszyly sie jak dzikie psy.Nikt pewno nie
                    uwierzy,ze w Pensylwanii wiecej saren ginie pod kolami samochodow niz jest
                    odstrzeliwana przez mysliwych.Niedzwiedz ma wiecej szacunku dla czlowieka i
                    ucieka na jego widok.

                    > Przecież nie znasz się na kolarstwie, zapewne nie jesteś też zawodowym
                    > kolarzem.

                    Wycieczka rowerowa z Ozarowa Maz. do Zelazowej Woli nie czyni mnie
                    zawodowcem,ale bardzo czesto po pracy w BH na Chalubinskiego jezdilem z Ozarowa
                    do Puszczy Kampinowskiej.

                    > W dodatku zamiast siedzieć cicho –chwalisz się tym na forum publicznym.

                    Zaraz sobie jakas kare obmysle.

                    > Znakomity przykład do dyskusji z różnymi naukowcami-nieudacznikami…jeżeli
                    > pozwolisz.
                    > Pozdrawiam.
                    • Gość: gringo Re: Precedens ;D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 18:01
                      he he... ktoś ma jeszcze złudzenia co do amerykańskich survivalowców na dwóch
                      kólkach po informacji o dopingu Landisa?
                      • Gość: MACIEJ Re: Precedens ;D IP: *.nycmny.east.verizon.net 27.07.06, 21:01
                        www.thestar.com/NASApp/cs/ContentServer?pagename=thestar/Layout/Article_Type1&c=Article&cid=1153997647376&call_pageid=96
                        8332188492&col=968793972154&t=TS_Home

                        Jak juz pisza,ze testosterone byl na za wysokim poziomie,to powinni rowniez
                        napisac na jakim byl poziomie.

                        "Under World Anti-Doping Agency regulations, a ratio of testosterone to
                        epitestosterone greater than 4:1 is considered a positive result and subject to
                        investigation. The threshold was recently lowered from 6:1."

                        Bo jesli byl powyzej 4:1 a ponizej 6:1 to sprawa jest smiechu warta.
                        • picard2 Re: Precedens ;D 27.07.06, 23:50

                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                          > www.thestar.com/NASApp/cs/ContentServer?pagename=thestar/Layout/Article_Type1&c=Article&cid=1153997647376&call_pageid=96
                          > 8332188492&col=968793972154&t=TS_Home

                          Tym razem naoewno wgbral.Ale nie pamietam kto byl za Armstrongiem w poprezdnich
                          latach


                          >
                          > Jak juz pisza,ze testosterone byl na za wysokim poziomie,to powinni rowniez
                          > napisac na jakim byl poziomie.
                          >
                          > "Under World Anti-Doping Agency regulations, a ratio of testosterone to
                          > epitestosterone greater than 4:1 is considered a positive result and subject
                          to
                          >
                          > investigation. The threshold was recently lowered from 6:1."
                          >
                          > Bo jesli byl powyzej 4:1 a ponizej 6:1 to sprawa jest smiechu warta.
                          • Gość: Jan Re: Precedens ;D IP: *.versanet.de 28.07.06, 05:55
                            Amerykanskie wygrane to tylko maly epizot.Nie wiadomo,ile Armstrong anabolikow zezarl.Amerykanie sa pod tym wzgledem mistrzami swiata.Zanim Europa pokapuje jak to w krwi znalezdz,oni sa juz pare razy mistrzami swiata...
                            www.flensburg-online.de/sport/gewinner-der-tour-de-france.html
                            • maksimum Re: Precedens ;D Glupis Ty Jasio,glupis!!!!!! 01.08.06, 04:11
                              Gość portalu: Jan napisał(a):

                              > Amerykanskie wygrane to tylko maly epizot.Nie wiadomo,ile Armstrong
                              >anabolikow zezarl.

                              Glupis Ty Jasio,glupis!!!!!
                              Pewno nie wiesz tez Jasio dlaczego doping jest zakazany??????
                              Nie dlatego,zeby nie wygrywac,lecz dlatego ze SKUTKI UBOCZNE uzywania dopingu
                              baaaaaaaaardzo czesto sa tragiczne.
                              Widac to bylo wyraznie ,jak jewropejski idol Marco Pantani wyciagnal kopyta.
                              en.wikipedia.org/wiki/Marco_Pantani
                              Nie da sie cpac i wygrywac,bo cpanie szybko zaprowadzi cie na cmentarz.
                              Marco Pantani raz wygral na koksowaniu i 5 lat pozniej juz go pochowali.
                              Gdyby Armstrong sie koksowal,to juz by daaaaaaaaaawno nie zyl.
                              Ale takim glupim Jasiom ,to siem nie da nic wytlumaczyc,bo une som mundrzejsze.
                              Gdyby koksowanie nie mialo skutkow ubocznych,to byloby legalne i wtedy kazdy
                              Jasio Kowalski by siem koksowal i dymal 15 razy zone i wszystkie sasiadki z
                              pietra przed praca,ze 3 razy w czasie przerwy obiadowej i ze 25 razy po pracy.

                              > Amerykanie sa pod tym wzgledem mistrzami swiata.Zanim Europa pokapuje ja
                              > k to w krwi znalezdz,oni sa juz pare razy mistrzami swiata...

                              Znowu teoria spiskowa wygrywa i spiskowcami jak zwykle sa Amerykanie,a uczciwi
                              i rzekomo mondrzejsi EUropekczycy nie moga w swoich ciasnych glowach
                              zmiescic,ze Amerykanie sa po prostu lepsi,no to znaczy ,ze siem koksujo,tylko
                              nikt wlacznie z Jasiem nie wie jak.

                              > www.flensburg-online.de/sport/gewinner-der-tour-de-france.html
                              • maksimum Re: Precedens ;D Glupis Ty Jasio,glupis!!!!! 01.08.06, 04:48
                                A tutaj jest zyciorys Tyler'a Hamiltona,ktory jest zawieszony przez wladze
                                amerykanskie za doping:
                                en.wikipedia.org/wiki/Tyler_Hamilton
                                Jasie to myslo,ze Amerykanie cpajo i wladze amerykanskie o tym wiedza i im
                                pomagaja.Wpadka nastepuje rzekomo tylko wtedy,gdy wladze europejskie lub
                                miedzynarodowe zlapia Amerykanina na koksowaniu.
                                W wypadku Hamiltona,to wlasnie wladze amerykanskie zlapaly go na koksowaniu i
                                ukaraly najsurowiej jak tylko mozna.
                                • Gość: Jan Re: Precedens ;D Glupis Ty Jasio,glupis!!!!! IP: *.versanet.de 01.08.06, 06:01
                                  Amerykamy cpaja wiecej niz inni,ale jak mowilem,sa sprytni i wyprzedzaja Swiat.Armstrong tez wylecial za cpanie.Mogl juz wczesniej wyleciec,ale Amerykany sprytne.
                                  Nawet z SS manow zrobia baranki....
                                  • Gość: _lafirynda of kołrs ze Amerykanie koksuja IP: *.lama.pl 01.08.06, 07:07
                                    pochowalo sie wasza mistrzynie w biegach, taka sliczna murzynka, zmarla w
                                    Europie , konkretnie w Monaco, gdzie zamieszkala jak sie dorwala do kasy
                                    Byla sliczna , nie pamietam nazwiska juz, ja uwielbialam ja ogladac, miala
                                    chyba niespelna 40 lat
                                    • Gość: Jan Amerykanie koksuja IP: *.versanet.de 01.08.06, 14:35
                                      de.wikipedia.org/wiki/Florence_Griffith_Joyner
                                      • Gość: _lafirynda Re: Amerykanie koksuja IP: *.lama.pl 01.08.06, 18:39
                                        Wlasnie, piekna Florence, uwielbialam na nia patrzec
                                        Tylko nie wiem dlaczego mnie sie kojarzylo ze zmarla w Europie, byc moze miala
                                        dom w Monte Carlo...
                                      • Gość: MACIEJ Re: Amerykanie koksuja- Florence Griffith-Joyner IP: *.nycmny.east.verizon.net 01.08.06, 18:41
                                        en.wikipedia.org/wiki/Florence_Griffith_Joyner
                                        Ta juz przesadzila.Pamieta ja ktos z ostatniej olimpiady,jakie bicepsy miala?

                                        Przedawkowala i efekt koncowy taki sam jak u Pantaniego.
                                        • maksimum Florence Griffith-Joyner nie przedawkowala jak Pan 01.08.06, 20:07
                                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                          > en.wikipedia.org/wiki/Florence_Griffith_Joyner

                                          Musze przeprosic nasza olimpijke,bo sekcja nie wykazala zadnych sladow
                                          narkotykow i ona zmarla we snie bo udusila sie poduszka po ataku padaczki.
                                          -----------
                                          The cause of death in effect said that she had suffocated in her pillow during
                                          a severe epileptic seizure. The autopsy established that performance-enhancing
                                          drugs did not kill her, and no evidence of such drug use was found in her
                                          system.
                                          ----------
                                          • marcepanna to skad padaczka? 01.08.06, 20:15
                                            Jak mogla czynnie uprawiac sport chorujac na padaczke?
                                            • maksimum Re: to skad padaczka? Ewka i Florence. 01.08.06, 21:56
                                              marcepanna napisała:

                                              > Jak mogla czynnie uprawiac sport chorujac na padaczke?

                                              To nie jest takie trudne.
                                              Mialem kiedys dziewczyne,Ewe ktora miala padaczke i funkcjonowala i funkcjonuje
                                              normalnie.
                                              Pracuje i ma dwoje dzieci.
                                              Sa rozne objawy padaczki i u niektorych male ataki sa niemal niezauwazalne
                                              przez postronnych ludzi.
                                              Te duze ataki kazdy zna i miala je Ewa.Szczekoscisk,drgawki calego ciala,a po
                                              ataku zapada w gleboki sen.
                                              Ewka mnie zawsze mowila,zeby nie pozwalac jej zasypiac po ataku i budzic
                                              uderzeniem w twarz.
                                              Zazwyczaj atak nastepuje w okresie stresu i mozna go przewidziec z pewnym
                                              wyprzedzeniem.
                                              Nie u wszystkich pojawjaja sie one codziennie,czy raz w tygodniu i jest to
                                              uzaleznione od choroby i czlowieka.
                                              Ewka swietnie biegala i podobna jest do Florence Griffith-Joyner.
                                              Dobrze zbudowana,ciemna karnacja,niewysoka i jak to u nas mowia wired.
                                              en.wikipedia.org/wiki/Florence_Griffith_Joyner
                                              "The cavernous angioma referred to a brain abnormality discovered during the
                                              autopsy that made Joyner subject to seizures. It is in fact, a congenital
                                              defect, having developed at birth.[2] In 1990 she had, according to a family
                                              attorney, suffered a grand mal seizure and had been treated for seizures in
                                              1990, 1993 and 1994."

                                              Florence miala ataki w 1990,'93,'94.
                                              Czasami mozna to leczyc operacyjnie ,ale Ewka bala sie operacji,bo skutki nie
                                              sa do przewidzenia.



                                              • marcepanna Re: to skad padaczka? Ewka i Florence. 02.08.06, 20:25
                                                Ale popatrz, ludzie pamietaja wciaz Piekna Flo, bylo w niej cos zjawiskowego
                                                • maksimum Re: to skad padaczka? Ewka i Florence. 02.08.06, 21:31
                                                  Miala ten qrevski wyglad nad ktorym inne musza pokoleniami pracowac.
                                                  Bystre spojrzenie.Zawsze panowala nad sytuacja.Cala Ewka!
                                                  Ewka tez bardzo dobrze biegala i miala taki pomysl,by zastartowac na zawodach.
                                                  Poszla wiec do klubu w pepegach w wieku 15 lat i powiedziala ,ze chce biegac.
                                                  Postawili ja na biezni z innymi mlodymi dziewczynami,z tym ze wszystkie inne
                                                  mialy juz staz za soba i biegaly w korkach.
                                                  Wyobraz sobie,ze Ewka je wszystkie w cuglach pogonila w tych swoich pepegach,az
                                                  trenerowi szczeka opadla.
                                                  Powazny trening wymaga sporo wysilku i wtedy ta padaczka dala o sobie znac i
                                                  trenerzy nie chcieli wziac odpowiedzialnosci na siebie,wiec zrezygnowala.
                                                  Taka sama twarz,takie same szelmowskie spojrzenie i ta ciemna karnacja przy
                                                  czarnych oczach dodawala jej wiele uroku.
                                                  Nigdy mnie z nikim lepiej nie bylo,a jednak sie rozeszlo.
                                                  • marcepanna Re: to skad padaczka? Ewka i Florence. 02.08.06, 21:57
                                                    Niekiedy dawne pary sie schodza jak dzieciaki wyfruwaja z domow , wiec moze?
                                                    No bo po co to pamietac? Chyba ze tak lubisz rozpamietywac w sobie
                                                  • maksimum Re: to skad padaczka? Ewka i Florence. 03.08.06, 03:41
                                                    Kiedy spojrze hen za siebie,w tamte lata .. ....
                                                    wtedy sie troche lepiej ocenia z perspektywy czasu,co bylo a co moglo byc itd.
                                                    Nie ma czlowieka,ktory nie popelnia bledow,a ja juz wtedy mialem hopla na
                                                    punkcie wyjazdu z Polski do USA oraz na punkcie dzieci.
                                                    Nie bardzo widzialem,jak ona dawalaby sobie rade w USA,bo byla taka polska i
                                                    taka swojska jak chleb razowy i Mazurek.
                                                    Balem sie,ze jak miala padaczke,to moze zle wplynac na dzieci,bo tez moga miec
                                                    jakies urazy czy cos podobnego.
                                                    Chodzilem,szukalem,wybieralem i wreszcie wyjechalem sam.
                                                    Mialem taka Grazyne z Ozarowa i mowilem jej,ze jakby zdecydowala sie
                                                    przyjechac,to jej zawsze pomoge,ale nigdy nie myslalem,ze z tego moze wyjsc
                                                    powazny zwiazek.
                                                    Ona jest odwazna szpaniara i pol roku po mnie byla juz tu.
                                                    Ale to bylo przydluzanie tego,co bylo w Ozarowie,a ja od tego wlasnie chcialem
                                                    sie oderwac i szarpalem sie przez kilka lat jak w klatce.
                                                  • marcepanna Re: to skad padaczka? Ewka i Florence. 03.08.06, 10:25
                                                    Az sobie przypomniales piekna blondynke na molo gdzies tam , napisales i masz
                                                    teraz o czym marzyles, tylko po co wciaz rozmyslasz o Ewce?

                                                  • maksimum "Little bit of Monica in my life" 03.08.06, 15:54
                                                    marcepanna napisała:

                                                    > Az sobie przypomniales piekna blondynke na molo gdzies tam , napisales i masz
                                                    > teraz o czym marzyles, tylko po co wciaz rozmyslasz o Ewce?

                                                    Nigdy sie nie ma tego co sie chce i trzeba polubic to co sie ma,ale najlepsze
                                                    jest:
                                                    Little bit of Monica in my life
                                                    Little bit of Evka by my side

                                                    www.youtube.com/watch?v=4VkVoZ3MIYw&search=azu
                                                    Ladies and gentlemen
                                                    This is Mambo No.5

                                                    One, two, three, four, five
                                                    Everybody's in the car, so come on
                                                    Let's ride to the liqueur-store around the corner
                                                    The boys say they want some gin and juice
                                                    But I really don't wanna

                                                    Beerbust like I had last week
                                                    I must stay deep
                                                    Because talk is cheap
                                                    I like Angela, Pamela, Sandra and Rita
                                                    And as I continue you know
                                                    They are getting sweeter

                                                    So what can I do I really beg and you my Lord
                                                    To me flirting it's just like sport, anything fly
                                                    It's all good let me dump it
                                                    Please set in the trumpet

                                                    A little bit of Monica in my life
                                                    A little bit of Erica by my side
                                                    A little bit of Rita is all I need
                                                    A little bit of Tina is what I see
                                                    A little bit of Sandra in the sun
                                                    A little bit of Mary all night long
                                                    A little bit of Jessica here I am
                                                    A little bit of you makes me your man



                                                  • marcepanna and where is Kathy??? 03.08.06, 23:59
                                                    znam te plytke i bardzo ja lubie choc ma juz pare latek, to Lou Bega , zaloze
                                                    sie ze byles na jego koncercie

                                                    ps. Twoj ulubiony polski sznasonista Grechutek sie rozchorowal, wrocilam
                                                    wlasnie z koncertu Turnaua ktory pieknie do Niego nawiazywal, strsznie
                                                    Grechutka sie przezywa w Krakowku

                                                  • maksimum Re: and where is Kathy??? 04.08.06, 00:32
                                                    marcepanna napisała:

                                                    > znam te plytke i bardzo ja lubie choc ma juz pare latek, to Lou Bega , zaloze
                                                    > sie ze byles na jego koncercie

                                                    Dobrze,ze sie nie zalozylem,bo bys mnie puscila z torbami.

                                                    > ps. Twoj ulubiony polski sznasonista Grechutek sie rozchorowal, wrocilam
                                                    > wlasnie z koncertu Turnaua ktory pieknie do Niego nawiazywal, strsznie
                                                    > Grechutka sie przezywa w Krakowku

                                                    A co jemu biedakowi dolega? Upaly go zwalily?
                                                    Ty wiesz,ze u nas o polnocy jest 32 st C i duzo ludzi kocha sie na swiezym
                                                    powietrzu.
                                                    weather.msn.com/hourly.aspx?wealocations=wc:USNY0996
                                                    U,o 7 wieczorem ma padac,a ja sie umowilem na kosza.
                                                    Wytworzyla sie taka grupa nieformalna i trzymamy sie mocniej niz w rodzinie.
                                                    Przed chwila Chris dzwonil,ze przychodzi o 6:30,ja powiedzialem ze bede o 7.
                                                    Ja jestem The God Father tej grupy,bo trzeba przyznac,ze to wlasnie ja ich
                                                    zorganizowalem.
                                                    Wczesniej bylo tak,ze na deskach jezdzili w jednym miejscu,na rolkach w drugim.
                                                    W kosza kilku gralo,czesc grala w pilke nozna,a ja wpadalem wieczorem i
                                                    mowilem wszystkim (oni sie miedzy soba nie znali) ze teraz jest czas na kosza.
                                                    Tak wlasnie zesmy sie poznali i zgrali na tych przerwach na kosza.
                                                    Dorobilismy sie calkiem dobrej druzyny i rzadko kiedy dajemy sie pokonac.
                                                    Teraz w parku zrobilo sie luzniej,bo zydzi nie przychodza w obawie za ta wojne
                                                    z Libanem.
                                                  • marcepanna Re: and where is Kathy??? 04.08.06, 09:00
                                                    Jesli chodzi o Grechutka to podobno schizofrenia (ale wersja oficjalna mowi ze
                                                    nie moze dojsc do siebie po zimowym zapaleniu pluc) a jesli o koncert Lou Bega
                                                    to mozesz sie zakladac, przypominam ci ze MArys zrobila sobie z tOba
                                                    rozdzielnosc majatkowa wiec nie boj nic, w tych torbach jestes na zerze

                                                    A co tam Endrju Golota? Ponoc go zapuszkowali za jakis seks pozamalzenski?
                                                    Widac sie napatrzyl jak murzyny i inne kolorowe kopuluja pod gwiazdami, tez mu
                                                    sie zachcialo ale jak to on, znow mial pecha
                                                    Ze tez jego stara znosi takiego indora, ale teraz to go juz chyba pogoni?





                                                  • maksimum Re: and where is Kathy??? 09.08.06, 05:25
                                                    marcepanna napisała:

                                                    > Jesli chodzi o Grechutka to podobno schizofrenia (ale wersja oficjalna mowi
                                                    >ze nie moze dojsc do siebie po zimowym zapaleniu pluc)

                                                    Jakby na to nie patrzec,facet jest fizycznie i umyslowo bardzo delikatnej
                                                    konstrukcji.Nie to co ja,zyjacy wg starej dobrej zasady,cztoby dziengi byly i
                                                    on stajal.

                                                    > a jesli o koncert Lou >Bega to mozesz sie zakladac, przypominam ci ze MArys
                                                    zrobila sobie z tOba
                                                    > rozdzielnosc majatkowa wiec nie boj nic, w tych torbach jestes na zerze

                                                    Ja biznes mialem,zanim ona przyjechala do Stanow,to tak duzo by nie wyszarpala.
                                                    Poza tym nawet dzielac wszystko po polowie,to i tak jest wiecej niz potrzeba na
                                                    normalne zycie.

                                                    > A co tam Endrju Golota? Ponoc go zapuszkowali za jakis seks pozamalzenski?

                                                    On zupelnie sie na amanta nie nadaje.Straszny gamon z niego,tak jakw ringu.
                                                    Moze przypadkiem jakas czarna na niego wlazla.

                                                    > Widac sie napatrzyl jak murzyny i inne kolorowe kopuluja pod gwiazdami, tez
                                                    >mu sie zachcialo ale jak to on, znow mial pecha
                                                    > Ze tez jego stara znosi takiego indora, ale teraz to go juz chyba pogoni?

                                                    Ciekawe,kto u nich kase trzyma,bo Andrzej walczyl juz nie bedzie,tylko zyl z
                                                    tego co uciulal.Mam nadzieje,ze menadzerowie nie oskubali go za bardzo.
                                                    Moze stara zatrudni go jako ochroniarza do swojej firmy prawniczej?????
                                                  • fiddler.castrol Re: "Little bit of Monica in my life" 17.08.06, 11:08
                                                    chyba mialo byc: " a little bit of..."
    • fiddler.castrol Re: Czy Europejczyk wygra kiedys TdFrance ? 17.08.06, 11:06
      >>bo my po prostu umiemy zwyciezac!

      Vietnam, Iraq, Lebanon,... what's next??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka