Dodaj do ulubionych

Stary jak świat

IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 12.02.03, 20:30
Wszytko juz zatem jasne. Nie wiemy tylko co ten Wielki Wybuch
spowodowalo i co bylo przedtem.
A ja mysle ze Bog stworzyl wszechswiat w szesc dni - a siodmego
odpoczal. Dla dowcipu wszechswiat ktory stworzyl rozszerzal sie
od poczatku...
Nie zapominajmy ze "Wielki Wybuch" to tylko teoria oparta na
faktach ktore znamy dzis. Do nas nalezy wybor w co wierzymy -
niezaleznie od propagandy.
Obserwuj wątek
    • vanin a kto stworzył Boga? 12.02.03, 20:38
      ?
      • Gość: Wielki Czarownik Re: a kto stworzył Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.03, 20:43
        Ja
        • Gość: jeroh Re: a kto stworzył Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.03, 22:18
          Gość portalu: Wielki Czarownik napisał(a):

          > Ja
          Jak już się zestarzejesz, zaczniesz bać się śmierci, jako czegoś
          realnego i czającego się za najbliższym rogiem.
          Wtedy będziesz chciał uwierzyć w Boga i życie wieczne, które
          obiecuje.
          I wtedy będziesz musiał spowiedzieć się z tego bluźnierstwa.

          P.S. Bóg, jako byt wszechmogący i wszechogarniający jest poza
          czasem i przestrzenią. W takim razie jest poza
          związkami przyczynowo-skutkowymi.
          Inaczej niż świat, który stworzył, i w którym
          obowiązuje zasada przyczynowości (przynajmniej z tego
          co wiemy).
          Ponieważ Bóg nie podlega zas. przyczynowości, to
          pytanie "kto Go stworzył" jest źle sformułowane.
          • Gość: Bartek Re: a kto stworzył Boga? IP: *.adsl.snet.net 12.02.03, 23:12
            O!
            Nie masz na cos dowodu? Wystarczy stwierdzic, ze twoja
            koncepcja "jest poza związkami przyczynowo-skutkowymi" (czytaj
            wyssana z palca) i juz.
            Motloch i tak nie wie co to przyczyna i skutek wiec malo kto
            bedzie narzekal. Zwlaszcza gdy sie czelusciami piekielnymi po
            smierci postraszy...
            "A jednak sie kreci..."

            > Gość portalu: Wielki Czarownik napisał(a):
            >
            > > Ja
            > Jak już się zestarzejesz, zaczniesz bać się śmierci, jako
            czegoś
            > realnego i czającego się za najbliższym rogiem.
            > Wtedy będziesz chciał uwierzyć w Boga i życie wieczne, które
            > obiecuje.
            > I wtedy będziesz musiał spowiedzieć się z tego bluźnierstwa.
            >
            > P.S. Bóg, jako byt wszechmogący i wszechogarniający jest poza
            > czasem i przestrzenią. W takim razie jest poza
            > związkami przyczynowo-skutkowymi.
            > Inaczej niż świat, który stworzył, i w którym
            > obowiązuje zasada przyczynowości (przynajmniej z tego
            > co wiemy).
            > Ponieważ Bóg nie podlega zas. przyczynowości, to
            > pytanie "kto Go stworzył" jest źle sformułowane.
            • Gość: ficino Re: a kto stworzył Boga? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.02.03, 23:37
              Gość portalu: Bartek napisał(a):

              > O!
              > Nie masz na cos dowodu? Wystarczy stwierdzic, ze twoja
              > koncepcja "jest poza związkami przyczynowo-skutkowymi" (czytaj
              > wyssana z palca) i juz.
              > Motloch i tak nie wie co to przyczyna i skutek wiec malo kto
              > bedzie narzekal. Zwlaszcza gdy sie czelusciami piekielnymi po
              > smierci postraszy...
              > "A jednak sie kreci..."
              Nie rozumiem dlaczego kazdego potencjalnego forumowicza nazywasz"motloch"?
              Zastanawiam sie czy sam rozumiesz slowa przyczyna i skutek. Poza wyklepanym
              neomarksistowskim frazesem nic nowego do dyskusji nie wniosles.
              • Gość: Bartek Re: a kto stworzył Boga? IP: *.adsl.snet.net 13.02.03, 00:26
                W ktorym miejscu mojej wypowiedzi nazwalem kogokolwiek
                motlochem??? Czlowieku, bierzesz za duzo do siebie...
                Teorii neonazistowskich nie znam (za mlody jestem:) wiec
                wypowiadac sie na temat Twojego komentarza nie moge...

                > Gość portalu: Bartek napisał(a):
                >
                > > O!
                > > Nie masz na cos dowodu? Wystarczy stwierdzic, ze twoja
                > > koncepcja "jest poza związkami przyczynowo-skutkowymi"
                (czytaj
                > > wyssana z palca) i juz.
                > > Motloch i tak nie wie co to przyczyna i skutek wiec malo kto
                > > bedzie narzekal. Zwlaszcza gdy sie czelusciami piekielnymi
                po
                > > smierci postraszy...
                > > "A jednak sie kreci..."
                > Nie rozumiem dlaczego kazdego potencjalnego forumowicza
                nazywasz"motloch"?
                > Zastanawiam sie czy sam rozumiesz slowa przyczyna i skutek.
                Poza wyklepanym
                > neomarksistowskim frazesem nic nowego do dyskusji nie
                wniosles.
                • Gość: ficino Re: a kto stworzył Boga? IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.02.03, 05:05
                  Gość portalu: Bartek napisał(a):

                  > W ktorym miejscu mojej wypowiedzi nazwalem kogokolwiek
                  > motlochem??? Czlowieku, bierzesz za duzo do siebie...
                  > Teorii neonazistowskich nie znam (za mlody jestem:) wiec
                  > wypowiadac sie na temat Twojego komentarza nie moge...
                  Ja mowilem o teorii neomarksistowskiej a nie neonazistowskiej takze wsluchaj
                  sie wyraznie co mowie. Zaloze sie ze mieszkasz w New Jersey...tylko jeszcze w
                  takich norach moglo sie cos takiego uchowac.
            • Gość: jeroh Re: a kto stworzył Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.03, 00:58
              BARTKU.
              Chyba się nie zrozumieliśmy.
              Nie próbowałem podać dowodu na istnienie Boga.
              Nie ma takiego dowodu. Istnieją liczne filozoficzne
              rozumowania, ale nie są do dowody w sensie naukowym.

              Co więcej nigdzie nie oświadczyłem, że wierzę lub nie wierzę
              w Boga. Właśnie - moim zdaniem Bóg jest kwestią wiary właśnie,
              a nie dociekań nauki.
              W nauce Bóg jest tylko hipotezą
              (patrz Newton, patrz słynna odpowiedź Laplaca na uwagę
              Napoleona).
              Natomiast
              w domenie wiary nauka jest niepotrzebna ("błogosławieni ubodzy
              w duchu, bo do nich należy królestwo niebieskie").
              Ale gdzieś na poziomie rozważań egzystencjalnych
              dziedziny nauki i wiary łączą się, stwarzając podstawę
              dla ciekawych idei i dyskusji.

              W poprzedniej swej wypowiedzi chciałem tylko przedstawić
              właściwe rozumienie koncepcji Stwórcy - wszechmogącego,
              wszechogarniającego i wiecznego.
              Nie próbowałem dowodzić jego istnienia.

              P.S. Wyjaśnienie pochodzenia krasnoludków mieści się, do diabła,
              w ramach teorii, zakładających przyczynowość. :))
            • Gość: My sami. Re: a kto stworzył Boga? IP: *.chello.pl 13.02.03, 11:36
              Bóg istnieje tylko dltaego, że w niego wierzymy.
              Dokonania "hipnotyzera" sprzed 2000 lat ,zapisane przez
              współtowarzyszy ,nie są żadnym dowodem. Zaznaczam ,że mogę się
              mylić i tak naprawdę przekonam się po śmierci :)
              • Gość: Lech Re: a kto stworzył Boga? IP: *.orasoft.net.pl 14.02.03, 08:01
                Zaznaczam ,że mogę się
                > mylić i tak naprawdę przekonam się po śmierci :)

                Czekamy na informację
              • michal25arizona Re: a kto stworzył Boga? 03.05.03, 01:39
                > Zaznaczam ,że mogę się
                > mylić i tak naprawdę przekonam się po śmierci :)

                To najlepszy komentarz jaki kiedykolwiek przeczytalem. Brawo :))))
                Swietne poczucie humoru. Gratuluje
                POzdrawiam
                michal
          • a.bartkowski Re: a kto stworzył Boga? 13.02.03, 08:31
            Gość portalu: jeroh napisał(a):

            > Jak już się zestarzejesz, zaczniesz bać się śmierci, jako
            czegoś
            > realnego i czającego się za najbliższym rogiem.
            > Wtedy będziesz chciał uwierzyć w Boga i życie wieczne, które
            > obiecuje.
            > I wtedy będziesz musiał spowiedzieć się z tego bluźnierstwa.

            Czyli że (Twoja?) wiara wynika li tylko ze strachu przed
            śmiercią? Takie machniom: ja Bogu wiarę, a On mi święty spokój
            po śmierci? No, no. Ale, jak mawiają dobrze poinformowani,
            byznes ys byznes.

            > P.S. Bóg, jako byt wszechmogący i wszechogarniający jest poza
            > czasem i przestrzenią.

            To są założenia wynikające z lub może raczej stanowiące część
            definicji istoty boskiej. Wszystko inne jest prostą konsekwencją
            tych założeń. Ale czy są one słuszne? Jakie przesłanki skłaniają
            Cię - poza wewnętrznym przekonaniem o swojej racji - do
            przyjęcia takich założeń? Można jak najbardziej dyskutować ich
            słuszność i poprawność ...

            > W takim razie jest poza związkami przyczynowo-skutkowymi.
            > Inaczej niż świat, który stworzył, i w którym
            > obowiązuje zasada przyczynowości (przynajmniej z tego
            > co wiemy).
            > Ponieważ Bóg nie podlega zas. przyczynowości, to
            > pytanie "kto Go stworzył" jest źle sformułowane.

            ... a więc pytanie jest jak najbardziej poprawnie sformułowane:
            jeśli przesłanki są fałszywe, to fałszywe mogą być także
            wyciągane z nich wnioski.
            • Gość: Magis Re: a kto stworzył Boga? IP: *.zabki.net.pl / 10.4.5.* 13.02.03, 11:47
              a.bartkowski napisał:

              > Gość portalu: jeroh napisał(a):
              >
              > > P.S. Bóg, jako byt wszechmogący i wszechogarniający jest poza
              > > czasem i przestrzenią.
              >
              > To są założenia wynikające z lub może raczej stanowiące część
              > definicji istoty boskiej. Wszystko inne jest prostą
              konsekwencją
              > tych założeń. Ale czy są one słuszne? Jakie przesłanki
              skłaniają
              > Cię - poza wewnętrznym przekonaniem o swojej racji - do
              > przyjęcia takich założeń? Można jak najbardziej dyskutować ich
              > słuszność i poprawność ...
              >
              > > W takim razie jest poza związkami przyczynowo-
              skutkowymi.
              > > Inaczej niż świat, który stworzył, i w którym
              > > obowiązuje zasada przyczynowości (przynajmniej z tego
              > > co wiemy).
              > > Ponieważ Bóg nie podlega zas. przyczynowości, to
              > > pytanie "kto Go stworzył" jest źle sformułowane.
              >
              > ... a więc pytanie jest jak najbardziej poprawnie
              sformułowane:
              > jeśli przesłanki są fałszywe, to fałszywe mogą być także
              > wyciągane z nich wnioski.


              Wszystko pięknie i ładnie ale jest jedno poważne ale.. pojęcie
              Boga pod jakim próbuje się go nam przedstawiać jest samo w
              sobie wewnętrznie sprzeczne. Sama jego potęga ma ograniczenia!
              Musi mieć - chyba że potrafi samego siebie przeskoczyć czyli
              stowrzyć głaz, którego nie będzie móg podnieść.Nie istnieje
              pojęcie wszechmocy nawet w sotunku do Boga.
              Jeśli naprawdę jest wszechmocny i wszechogarniający to nie ma
              dla nas żadniego znaczenia jego istnienie!
              Bo jeżeli może stworzyć głaz, którego nie może podnieść to można
              implikować to twiedzenie - Bóg zarówno może stworzyć istoty
              słabsze, rowne sobie jak i potężniejsze od siebie. I nie wiemy
              jaki jest nas stosunek do niego.
              Definicja Boga jest sprzeczna nawet w teologii katolickiej,
              poczytajcie sobie Tomasza z Akwinu i innych. Według nich Bóg
              stworzył świat z materii. Ale Bóg materii nie stworzył! Bo nie
              można materii stworzyć ani zniszczyć - materia jest tak samo
              immanentną częścią rzeczywistości jak Bóg
              Z naukowego punktu widzenia jeżeli Bóg tworzył ten świat to nie
              miał możliwości wyboru. Przy innych parametrach początkowych
              wszechświat by nie powstał!
              Ale jest jedno niepokojące ale - Bóg napewno jest.
              Bóg jest pojęciem abstrakcyjnym, tak jak jak teoria 10
              wymiarowości. Nasz świat powstał i można go wyjasnić z
              abstrakcji! To zależy jak chcemy nazwać tą Abstrakcję - Bogiem
              czy teorią sperstrun,
              • Gość: R Re: A kto stworzył Boga? IP: 80.50.24.* 02.05.03, 15:25
                Bóg jest tak wszechmocny, że sprawił że go nie ma.

                A ogólnie to Bóg jest stanem naszego ducha i psyche.To nie jest
                osoba tylko nieuchwytny i nieidentyfikowalny mega-byt.
          • Gość: Mariusz Do jaroha IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 11:56
            Do jaroha.
            Wg mnie Boga nie można mierzyć ziemskimi prawami. Bóg pozostanie
            tylko i wyłącznie kwestią wiary. Wszelkie opisywanie Boga (np.
            właśnie w Biblii) zostało skompromitowane (np. ciekawe skąd
            wiadomo ile dni Bóg stwarzał świat skoro nie było na początku
            słońca??? :-))) Istniały legendy, podania, wierzenia, religie,
            mitologia. Wszystkie je można wrzucić do jednego worka pomysłów
            ludzi. Nauka po kolei eliminuje zabobony. Przykłady:
            - ludzie już nie wierzą, że zaćmienie słońca jest gniewem bogów
            - gromnica w oknie podczas burzy okazała się mniej skuteczna od
            piorunochronów
            - prognozy metereologiczne są coraz dokładniejsze. Ludzie
            niedługo przestaną się modlić o deszcz czy o pogodę (jak Bóg
            rozwiąże konflikt interesów modlących się: np. rolników i
            letników). Prognoza będzie pewna i tyle. A może nie, może
            spróbujemy wymodlić, żeby nie było kolejnej zimy. Spróbujemy?
            - Modlitwy o zdrowie kończą się na etapie wynalezienia
            szczepionki. Na pewno za jakiś czas ludzien nie będą chorować.
            Tu też nie przyda się nam Bóg.
            Przestańmy z Bogiem kupczyć, przestańmy się zabijać o prawdę.
            Nie znamy jej i jej nie poznamy aż do śmierci. Ludzie toczą
            dyskusje na temat Boga od czasów Arystotelesa (z "małą" przerwą
            średniowiecza) do nam współczesnych i nic z tego nie wynika.
            Nasza wiara chrześcijańska nie jest ani największa, ani
            najstarsza. Trochę pokory.
            Pamiętam zdanie z pewnego filmu: "Gdybym wiedział wszystko,
            uczyłbym teologii".
            To tyle, na razie.
          • Gość: Md Ja sie sklaniam do mojej terorii. IP: *.es.ibm.com 14.02.03, 17:07
            Moze ona i glupia i naiwna, ale byc moze nasza zdolnosc myslenia
            nie jest w stanie objac czy zrozumiec, kto nas stworzyl. Moze,
            nie ma Boga, a moze jest. Ostatnie wydarzenia na swiecie i caly
            przekroj historii coraz bardziej mnie przekonuje, ze go nie ma:(
        • Gość: goldyn_a@wp.pl DOWÓD NA ISTNIENIE BOGA IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.02.03, 11:24
          Bóg musi istnieć.
          Wszystko ma swoją przyczynę, w tym cały wrzechświat.
          Więc jeśli wrzechświat istnieje, jest Ktoś kto go stworzył.
          I ten Ktoś nie ma przyczyny, bo On jest wszechmogący, i to On
          ustalił że wszystko ma mieć przyczynę.

          odpieram zarzuty:
          1. TO NIEPRAWDA (odpowiedź: to prawda. Poparcie: wiadomo że
          ilość energi jest stała. Nic nie ginie w przyrodzie. Z tego
          wynika, że Ktoś ustalił ile ma być energi i jaka jej część ma
          być w postaci materii. Defekt masy w procesach jądrowych nie
          niszczy materi tylko przekształca ją w energię.)
          2. JEŚLI BÓG JEST WSZECHMOCNY NIECH STWORZY KAMIEŃ, KTÓREGO NIE
          BĘDZIE UMIAŁ PODNIEŚĆ (odpowiedź: Bóg jest wszechmocny, czyli
          może wszystko, co sam chce zrobić)

          wszelkie dalsze polemiki odbieram przez email - jak ktoś wyśle :)
          • Gość: jacek brak DOWÓDu NA ISTNIENIE BOGA IP: 139.99.175.* 16.02.03, 04:11
            To żaden dowód na istnienie Boga.
            Bóg jest w Tobie i to Ty go stworzyłeś.
            Ty jesteś częścią Wszechświata, razem z Twoim Bogiem. Podobnie z resztą jak inne istoty żywe, z Bogiem czy bez - nie ma
            to znaczenia.

            Z tą energią to nie tak do końca - zobacz zasadę Hesenberga.

      • Gość: Bartek Re: a kto stworzył Boga? IP: *.adsl.snet.net 12.02.03, 23:00
        Kogo obchodzi kto stworzyl Boga i czy Bog w ogole istnieje?

        Mnie interesuje, skad sie do diable wziely krasnoludki???!!!
        • Gość: ficino Re: a kto stworzył Boga? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.02.03, 23:41
          Gość portalu: Bartek napisał(a):

          > Kogo obchodzi kto stworzyl Boga i czy Bog w ogole istnieje?
          >
          > Mnie interesuje, skad sie do diable wziely krasnoludki???!!!
          Mnie interesuje istnienie Boga w przeciwienstwie do ciebie. Nie jestem kims w
          rodzaju:schabowy, dupa a pozniej zrobic kupe.
          • Gość: Bartek Re: a kto stworzył Boga? IP: *.adsl.snet.net 13.02.03, 00:27
            :))
            A jednak masz poczucie humoru...

            > Gość portalu: Bartek napisał(a):
            >
            > > Kogo obchodzi kto stworzyl Boga i czy Bog w ogole istnieje?
            > >
            > > Mnie interesuje, skad sie do diable wziely krasnoludki???!!!
            > Mnie interesuje istnienie Boga w przeciwienstwie do ciebie.
            Nie jestem kims w
            > rodzaju:schabowy, dupa a pozniej zrobic kupe.
          • Gość: elve Re: a kto stworzył Boga? IP: *.ds.univ.gda.pl 13.02.03, 00:44
            co, nie robisz kupy? akurat!
            • Gość: ficino Re: a kto stworzył Boga? IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.02.03, 05:08
              Gość portalu: elve napisał(a):

              > co, nie robisz kupy? akurat!
              akurat jak z toba rozmawiam to robie kupe...tylko ze wzgedu na szacunek do
              ciebie.
        • Gość: Earendil Re: a kto stworzył Boga? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.02.03, 01:08
          Gość portalu: Bartek napisał(a):

          > Kogo obchodzi kto stworzyl Boga i czy Bog w ogole istnieje?
          >
          > Mnie interesuje, skad sie do diable wziely krasnoludki???!!!

          no przeciesz kazdy wie ze krasnoludki stworzyl Aule! Czysby nie
          czytal J. R. R. Tolkien'a? ;/
      • Gość: ficino Re: a kto stworzył Boga? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.02.03, 23:33
        vanin napisał:

        > ?
        Bog byl zawsze.
        • Gość: Kagan Re: a kto stworzył Boga? IP: *.vic.bigpond.net.au 13.02.03, 06:20
          Gość portalu: ficino napisał(a):
          vanin napisał:
          Bog byl zawsze.
          K: Tak wiec byl i w Oswiecimiu (Auschwitz), w Majdanku, w Treblince, w
          sowieckich gulagach, w Kambodzy za Pol Pota i w podobnych miejscach.
          Jesli tak bylo, zgodnie z zasada, ze Bog jest Wszechobecny, to ja
          dziekuja za takiego "boga", co choc jest Wszechobecny i Wszechmocny
          tolerowal i toleruje (np. Bush Jr) kazde, nawet najgorsze zlo... :(
          Kagan
          • Gość: ficino Re: a kto stworzył Boga? IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.02.03, 06:50
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gość portalu: ficino napisał(a):
            > vanin napisał:
            > Bog byl zawsze.
            > K: Tak wiec byl i w Oswiecimiu (Auschwitz), w Majdanku, w Treblince, w
            > sowieckich gulagach, w Kambodzy za Pol Pota i w podobnych miejscach.
            > Jesli tak bylo, zgodnie z zasada, ze Bog jest Wszechobecny, to ja
            > dziekuja za takiego "boga", co choc jest Wszechobecny i Wszechmocny
            > tolerowal i toleruje (np. Bush Jr) kazde, nawet najgorsze zlo... :(
            > Kagan
            Gdyby ludzie przestrzegali dekalogu to na pewno nigdy takie okrucienstwa by sie
            nie staly. To czlowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny. Smiem zauwzyc ze
            obydwa systemy totalitarne eliminowaly istnienie Boga i jego praw zastepujac
            swoimi. Trzeba isc z postepem nieprawdaz? Tylko co sie stanie gdy postep nas
            oszuka jak to juz nie raz bywalo.
            • Gość: Md Re: a kto stworzył Boga? IP: *.es.ibm.com 14.02.03, 17:21
              Z pewnoscia wsrod setektysiecy Polakow zamordowanych w czasie
              drugiej wojny swiatowej byl ktos kto go przestrzegal. Mimo to
              zginal od kuli czy gazu. Jak mi to wytlumaczysz? Pewnie powiesz,
              ze taka byla wola boska i poszedl do nieba.
              • Gość: ficino Re: a kto stworzył Boga? IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.02.03, 02:13
                Gość portalu: Md napisał(a):

                > Z pewnoscia wsrod setektysiecy Polakow zamordowanych w czasie
                > drugiej wojny swiatowej byl ktos kto go przestrzegal. Mimo to
                > zginal od kuli czy gazu. Jak mi to wytlumaczysz? Pewnie powiesz,
                > ze taka byla wola boska i poszedl do nieba.
                Dekalog musza przestrzegac wszyscy ludzie a wtedy bedziemy miec raj na ziemii
                nie bedzie wiec potrzeby isc do nieba.
          • Gość: Sikorski//Kagan Re: a kto stworzył Boga? "terorysci" IP: *.bb.online.no 13.02.03, 10:22
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Gość portalu: ficino napisał(a):
            > vanin napisał:
            > Bog byl zawsze.
            > K: Tak wiec byl i w Oswiecimiu (Auschwitz), w Majdanku, w Treblince, w
            > sowieckich gulagach, w Kambodzy za Pol Pota i w podobnych miejscach.
            > Jesli tak bylo, zgodnie z zasada, ze Bog jest Wszechobecny, to ja
            > dziekuja za takiego "boga", co choc jest Wszechobecny i Wszechmocny
            > tolerowal i toleruje (np. Bush Jr) kazde, nawet najgorsze zlo... :(
            > Kagan

            Nie bluzgaj bo sie Bog objawil tak prosto Panu Bushowi w statystyce jego
            interesow... (BOG absolutnie: nie statystyka! ) ...w samym centrum zlych
            zdarzen poprostu kompropmitujac nie tylko te czy inne posunieia ale dowcipukujac
            sobie z niedowiarkow.


            Columbia szla po "tym samym torze"...

            Szykuje trzecia niespodzianke czekamy na wzmianke...

            Ja uwazam ze wszystko jest tragiczne w tym kontextcie ale nie mozna wykluczyc
            pewnego rezonansu tych zdarzen i mistyki myslenia o przyczenie, ktora
            uplasowuje je w tym samym rzedzie lub jak kto woli w pewnym powiazaniu do
            antydestrukcyjnego marzenia ludzi dobrej wiary.

            Ostatnio czytalem repotaz o mediach w USA bylem swiadkiem przyrownania
            maszyny prpoagandowej Canady i USA jak i ich elit je posiadajacych.

            Z trwoga stwierdzam ze historia sie powtorzy bo nikt z normalnego
            spoleczenstwa normanie nikt na dluzsza mete nie daje sie oszolomic.

            To peka jak WTC i inne zatwadziale przyklady nietolerancji i zagubienia .
            Czy taka nasza natura czy tak objawia sie nam Bog czy jest on Terorysta
            czy "aktualna administracja" trenow Palestyny czy tez nazywa sie NATO czy Svobo
            zalezy tylko o naszej wiary i nie tylko wiary w to co piszza w Ameryce.
            Osobiscie po 15 min WTC ktore ja wiaze z Summitem w Durbanie...
            przezegnalem sie dokumantnie myslac o slowach BUSHA
            "do smieci z KYOTO Agreement USA wazniejsze.."
            "Ameykanie chca zasobow i jak potrzeba to je wezma.."
            "nasze spoleczenstwa zadba tylko o swoje sprawy.."

            Ja nie musze sie modlic jak terorysta o trzeci dzwom
            w tej sytuacji to spraw tylko i wylacznie nieba.

            No bo kto takich slow ( z naszym wyksztalceniem moze sluchac )
            • Gość: andrzey Coś bełkoczesz stary... IP: *.conquest.pl 13.02.03, 11:59
              Trochę ciężko Cię zrozumieć... sorry

              Gość portalu: Sikorski//Kagan napisał(a):


              >
              > Nie bluzgaj bo sie Bog objawil tak prosto Panu Bushowi w
              statystyce jego
              > interesow... (BOG absolutnie: nie statystyka! ) ...w samym
              centrum zlych
              > zdarzen poprostu kompropmitujac nie tylko te czy inne
              posunieia ale dowcipukuja
              > c
              > sobie z niedowiarkow.
              >
              >
              > Columbia szla po "tym samym torze"...
              >
              > Szykuje trzecia niespodzianke czekamy na wzmianke...
              >
              <b> Ja uwazam ze wszystko jest tragiczne w tym kontextcie ale
              nie mozna wykluczyc
              > pewnego rezonansu tych zdarzen i mistyki myslenia o
              przyczenie, ktora
              > uplasowuje je w tym samym rzedzie lub jak kto woli w pewnym
              powiazaniu do
              > antydestrukcyjnego marzenia ludzi dobrej wiary.<b>

              Szczególnie powyższy kawałek brzmi jak krzyk niedorobionego
              intelektualisty. Kilka mądrze brzmiących słów razem w
              bezsensownym połączeniu...

              > Ostatnio czytalem repotaz o mediach w USA bylem swiadkiem
              przyrownania
              > maszyny prpoagandowej Canady i USA jak i ich elit je
              posiadajacych.
              >
              > Z trwoga stwierdzam ze historia sie powtorzy bo nikt z
              normalnego
              > spoleczenstwa normanie nikt na dluzsza mete nie daje sie
              oszolomic.
              >
              > To peka jak WTC i inne zatwadziale przyklady nietolerancji i
              zagubienia .
              > Czy taka nasza natura czy tak objawia sie nam Bog czy jest on
              Terorysta
              > czy "aktualna administracja" trenow Palestyny czy tez nazywa
              sie NATO czy Svobo
              >
              > zalezy tylko o naszej wiary i nie tylko wiary w to co piszza w
              Ameryce.
              > Osobiscie po 15 min WTC ktore ja wiaze z Summitem w
              Durbanie...
              > przezegnalem sie dokumantnie myslac o slowach BUSHA
              > "do smieci z KYOTO Agreement USA wazniejsze.."
              > "Ameykanie chca zasobow i jak potrzeba to je wezma.."
              > "nasze spoleczenstwa zadba tylko o swoje sprawy.."
              >
              > Ja nie musze sie modlic jak terorysta o trzeci dzwom
              > w tej sytuacji to spraw tylko i wylacznie nieba.
              >
              > No bo kto takich slow ( z naszym wyksztalceniem moze
              sluchac )

              I jeszcze jedno pytanie. "z naszym wykształceniem" - jakim? Na
              razie wygląda jakbyś na swojej drodze życiowej stronił od
              logiki...
              • Gość: Sikorski//Andrzej Re:tomojaspiaca laskawosc ot! Chcesz cos naocznie? IP: *.bb.online.no 13.02.03, 17:55
                Gość portalu: andrzey napisał(a):

                > Trochę ciężko Cię zrozumieć... sorry
                >
                > Gość portalu: Sikorski//Kagan napisał(a):
                >
                >
                > >
                > > Nie bluzgaj bo sie Bog objawil tak prosto Panu Bushowi w
                > statystyce jego
                > > interesow... (BOG absolutnie: nie statystyka! ) ...w samym
                > centrum zlych
                > > zdarzen poprostu kompropmitujac nie tylko te czy inne
                > posunieia ale dowcipukuja
                > > c
                > > sobie z niedowiarkow.
                > >
                > >
                > > Columbia szla po "tym samym torze"...
                > >
                > > Szykuje trzecia niespodzianke czekamy na wzmianke...
                > >
                > <b> Ja uwazam ze wszystko jest tragiczne w tym kontextcie ale
                > nie mozna wykluczyc
                > > pewnego rezonansu tych zdarzen i mistyki myslenia o
                > przyczenie, ktora
                > > uplasowuje je w tym samym rzedzie lub jak kto woli w pewnym
                > powiazaniu do
                > > antydestrukcyjnego marzenia ludzi dobrej wiary.<b>
                >
                > Szczególnie powyższy kawałek brzmi jak krzyk niedorobionego
                > intelektualisty. Kilka mądrze brzmiących słów razem w
                > bezsensownym połączeniu...
                >
                > > Ostatnio czytalem repotaz o mediach w USA bylem swiadkiem
                > przyrownania
                > > maszyny prpoagandowej Canady i USA jak i ich elit je
                > posiadajacych.
                > >
                > > Z trwoga stwierdzam ze historia sie powtorzy bo nikt z
                > normalnego
                > > spoleczenstwa normanie nikt na dluzsza mete nie daje sie
                > oszolomic.
                > >
                > > To peka jak WTC i inne zatwadziale przyklady nietolerancji i
                > zagubienia .
                > > Czy taka nasza natura czy tak objawia sie nam Bog czy jest on
                > Terorysta
                > > czy "aktualna administracja" trenow Palestyny czy tez nazywa
                > sie NATO czy Svobo
                > >
                > > zalezy tylko o naszej wiary i nie tylko wiary w to co piszza w
                > Ameryce.
                > > Osobiscie po 15 min WTC ktore ja wiaze z Summitem w
                > Durbanie...
                > > przezegnalem sie dokumantnie myslac o slowach BUSHA
                > > "do smieci z KYOTO Agreement USA wazniejsze.."
                > > "Ameykanie chca zasobow i jak potrzeba to je wezma.."
                > > "nasze spoleczenstwa zadba tylko o swoje sprawy.."
                > >
                > > Ja nie musze sie modlic jak terorysta o trzeci dzwom
                > > w tej sytuacji to spraw tylko i wylacznie nieba.
                > >
                > > No bo kto takich slow ( z naszym wyksztalceniem moze
                > sluchac )
                >
                > I jeszcze jedno pytanie. "z naszym wykształceniem" - jakim? Na
                > razie wygląda jakbyś na swojej drodze życiowej stronił od
                > logiki...

                Logiki nauczyl mnie Profesor OTTO i Alexander z Zoliborza
                Powanie mowiac to lyknalem troch logiki w w Embassy of The United STates of
                America w latach 1970.72 i nkt mi do torby ani po kieszaniach nie macal jak
                idioci//"nie tego Swiata" na ulicac i chodnikach w miastach europejskich w
                poblizu budynkow ambasad moich paru serdecznych PRZYJACIOL

                W centurm Warszawy przed Palacem USA 1971 nikt nikogo nie rewidowal
                intelektualisto!
              • Gość: Sikorski//Anrdzej Re: Ktos albo "abu nit" , stary... IP: *.ti.telenor.net 16.02.03, 10:42
                Gość portalu: andrzey napisał(a):

                > Trochę ciężko Cię zrozumieć... sorry
                >
                > Gość portalu: Sikorski//Kagan napisał(a):
                >
                >
                > >
                > > Nie bluzgaj bo sie Bog objawil tak prosto,,, Panu Bushowi
                w statystyce jego interesow...

                (a Pan BOG absolutnie: nie statystyka!

                ...w samym centrum zlych zdarzen poprostu kompropmitujac nie
                tylko te czy inne posunieia ale dowcipukujac sobie z
                niedowiarkow. >> Columbia szla po "tym samym torze"...

                > > Szykuje trzecia niespodzianke czekamy na wzmianke...

                Ja uwazam, ze wszystko jest tragiczne w tym kontextcie i
                > nie mozna wykluczyc pewnego rezonansu tych zdarzen , mistyki
                myslenia o przyczenie, ktora uplasowuje je w tym samym rzedzie
                lub jak kto woli w pewnym powiazaniu do nieudolnego!!!!
                antydestrukcyjnego marzenia ludzi dobrej wiary.<b>

                > Szczególnie powyższy kawałek brzmi jak krzyk niedorobionego
                > intelektualisty. Kilka mądrze brzmiących słów razem w
                > bezsensownym połączeniu...
                >
                Ostatnio czytalem repotaz o mediach, w USA! bylem swiadkiem
                przyrownania maszyny prpoagandowej Canady i USA
                jak i ich elit je posiadajacych.
                > >
                Z trwoga stwierdzam, ze historia sie powtorzy bo nikt z
                normalnego spoleczenstwa normalnie... nikt na dluzsza mete...
                nie daje sie oszolomic.
                > >
                To peka.. jak WTC i inne zatwardziale przyklady nietolerancji i
                > zagubienia - np. "w aktualnych businessach N.Y./White House".

                Czy taka nasza natura czy tak objawia sie nam Bog czy jest on
                > Terorysta czy "aktualna administracja" trenow Palestyny..
                czy tez nazywa sie NATO czy Svobo
                zalezy od naszej wiary i nie tylko od wiary w to co pisza w
                > Ameryce. (...piszcza!)

                Osobiscie po 15 min WTC, ktore ja wiaze z Summitem w Durbanie...
                przezegnalem sie dokumantnie poprosu na przystanku autobusu na
                ulicy w ruchu!!!
                myslac o slowach BUSHA i Boeingach i scianach WTC,,
                bo Bush transparentnie i oficjanie rzekl :
                > > "do smieci z KYOTO Agreement USA wazniejsze.."
                > > "Ameykanie chca zasobow i jak potrzeba to je wezma.."
                > > "nasze spoleczenstwa zadba tylko o swoje sprawy.."
                > >
                Ja nie musze sie modlic jak jakis zpanikowany terorysta o
                trzeci dzwom...
                W tej sytuacji to sprawy tylko i wylacznie Nieba.
                > >
                No bo kto takich slow ( z naszym wyksztalceniem moze
                > sluchac )
                >
                I jeszcze jedno pytanie. "z naszym wykształceniem" - jakim? Na
                > razie wygląda jakbyś na swojej drodze życiowej stronił od
                > logiki...

                Dzwonie Nr3!
                Poblazliwie cie potraktuje:
                Popraw te lewa grafike w sypialni bo krzywo wisi
                i relax, postaw lampe na podlodze...

                Czy ty chcesz miec Swiat taki jak w tej chwili daje sie wyczuc w
                twym brzuchu

                pozdrowienia filmowiec...
      • Gość: doc Re: a kto stworzył Boga? IP: *.147-4-62.powered-by.skynet.be 12.02.03, 23:58
        Bill Gates
      • Gość: adam Re: a kto stworzył Boga? Byl juz! IP: *.bc.hsia.telus.net 13.02.03, 01:12
        vanin napisał:

        > ?
      • Gość: nietzsche SEMICI STWORZYLI BOGA - zydzi IP: 193.171.89.* 13.02.03, 03:15
        vanin napisał:

        > ?
      • Gość: ffb Re: a kto stworzył Boga? IP: 212.244.77.* 13.02.03, 08:53
        No cóż ... Boga stworzył człowiek,
        gdy zaczął się zastanawiać skąd się wziął
        on sam i to co go otacza.
      • Gość: Heretyk Re: a kto stworzył Boga? IP: *.pkp.com.pl / 10.31.16.* 13.02.03, 12:48
        Człowiek! To człowiek stworzył sobie boga, idola, do którego
        mógłby się modlić, by go ochronił przed wszelkim złem - przed
        samym sobą!
      • Gość: Miguelin Re: a kto stworzył Boga? IP: *.interecho.com / 192.168.3.* 13.02.03, 23:02
        Odpowiedz jest banalna-człowiek.
    • Gość: obcy No to juz prawie wszystko wiem, ale ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.02.03, 21:02
      Ale kto, nie wytrzmal i wybuchnal?, przeciez nie ja.
      Juz tyle wiemy, a jakos nie czuje sie madrzejszy.
    • Gość: karol WIELKI WYBUCH czyli wysyp glupcow. IP: *.home.cgocable.net 12.02.03, 21:06
      W pierwszej dekadzie dwudziestego wieku /okolo 1910 / grono
      medrcow francuzkiej Akademii Nauk uroczyscie oglosilo ze
      wszystko juz zostalo wynalezione i niema sensu wydawanie
      pieniedzy na jakies badania bo wszystko juz jest .Jak widac
      historia sie powtarza tym razem przyczyna jest swiatlo
      mitycznego Wielkiego Wybuchu jakim zostali oswieceni guru
      astronomii .
      • Gość: Bartek Re: WIELKI WYBUCH czyli wysyp glupcow. IP: *.adsl.snet.net 12.02.03, 23:13
        Nie oswieceni, a zaslepieni...

        > W pierwszej dekadzie dwudziestego wieku /okolo 1910 / grono
        > medrcow francuzkiej Akademii Nauk uroczyscie oglosilo ze
        > wszystko juz zostalo wynalezione i niema sensu wydawanie
        > pieniedzy na jakies badania bo wszystko juz jest .Jak widac
        > historia sie powtarza tym razem przyczyna jest swiatlo
        > mitycznego Wielkiego Wybuchu jakim zostali oswieceni guru
        > astronomii .
    • Gość: Faramir Re: Stary jak świat IP: *.ds17.agh.edu.pl 12.02.03, 21:11
      Gość portalu: Jacek napisał(a):

      > Wszytko juz zatem jasne. Nie wiemy tylko co ten Wielki Wybuch
      > spowodowalo i co bylo przedtem.
      > A ja mysle ze Bog stworzyl wszechswiat w szesc dni - a
      siodmego
      > odpoczal. Dla dowcipu wszechswiat ktory stworzyl rozszerzal
      sie
      > od poczatku...
      > Nie zapominajmy ze "Wielki Wybuch" to tylko teoria oparta na
      > faktach ktore znamy dzis. Do nas nalezy wybor w co wierzymy -
      > niezaleznie od propagandy.

      Istnienie bogow jakichs to tez propaganda i to jeszcze wieksza
      niepoparta ZADNYMI dowodami ...
      • Gość: Jacek Re: Stary jak świat IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 12.02.03, 21:33
        Na istnienie Boga jest wiele dowodow co jednak nie zmienia
        faktu, ze wielu nie chce tego widziec. Mozna by pewnie sleczec
        cala noc przed komputerem czego efektem bylaby mniej lub
        bardziej akademicka dyskusja. Pozwol ze zadam pytanie - JAKIEGO
        RODZAJU DOWODU SPODZIEWASZ SIE ZE STRONY BOGA? Czy duze litery
        na niebie przekonalyby cie o jego istnieniu? A moze jakis cud?
        np zamiana wody w wino albo wskrzeszenie umarlych? Bog zrobil
        juz wiecej niz musial - stal sie czlowiekiem po to tylko aby
        zostac odrzuconym i ukrzyzowanym. ale przeciez ty i w to nie
        wierzysz.
        • Gość: req Re: Stary jak świat IP: 192.146.136.* 12.02.03, 21:50
          przeciez Jezus zostal ukrzyzowany a nie Bog? czy Bog i Jezus to to samo? slaby
          cos jestem z religii ale nie tak dawno bo pare tygodni temu BBC wyswietlilo
          program o Jezusie, pokazali jak wygladal itd poniewaz udalo im sie odtworzyc
          jego wyglad na podstawie znalezionych genow, komorek czy czegos tam innego.
          jak na razie mozemy tylko opierac sie na faktach. a cuda sie raczej nie
          zdarzaja poniewaz wiekszosc rzeczy da sie wytlumaczyc wiec np przemienienie
          sie wody w wino raczej niczego nie udowadnia a juz na pewno nie udowadnia
          istnienia Boga
          pozdrawiam
        • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Stary jak świat IP: *.bulbasaur.dialup.pol.co.uk 12.02.03, 22:13
          Gość portalu: Jacek napisał(a):

          > Na istnienie Boga jest wiele dowodow co jednak nie zmienia
          > faktu, ze wielu nie chce tego widziec. Mozna by pewnie
          sleczec
          > cala noc przed komputerem czego efektem bylaby mniej lub
          > bardziej akademicka dyskusja. Pozwol ze zadam pytanie -
          JAKIEGO
          > RODZAJU DOWODU SPODZIEWASZ SIE ZE STRONY BOGA? Czy duze
          litery
          > na niebie przekonalyby cie o jego istnieniu? A moze jakis
          cud?
          > np zamiana wody w wino albo wskrzeszenie umarlych? Bog zrobil
          > juz wiecej niz musial - stal sie czlowiekiem po to tylko aby
          > zostac odrzuconym i ukrzyzowanym. ale przeciez ty i w to nie
          > wierzysz.

          Szanowny dyskutancie! A jaki dowod oferujesz, ze "stal sie
          czlowiekiem po to tylko, aby zostac odrzuconym i
          ukrzyzowanym".Pewnie tzw. "przepowiednie mesjanskie", lub
          nowotestamentowe, "naukowo stwierdzone" slowa, jakoby
          wypowiedziane w czasie przesluchania u Ponckiego Pilata - "moje
          krolestwo jest nie z tego swiata", aluzyjnie dajace do
          zrozumienia z kim sie ma do czynienia. Takich samochwalczych
          magikow bylo przed nim i po nim tuziny, nie mieli jednak
          przyslowiowego luta szczescia w postaci Pawla z Tarsu.
          Pozdrawiam.
          • Gość: ciekawski Re: Stary jak świat IP: 138.49.34.* 12.02.03, 22:29
            Gość portalu: Jurek A. Hampshire napisał(a):

            Takich samochwalczych
            > magikow bylo przed nim i po nim tuziny, nie mieli jednak
            > przyslowiowego luta szczescia w postaci Pawla z Tarsu.
            > Pozdrawiam.


            Ano bylo sporo. Wielu umarlo na krzyzach. Niektorym scieto
            glowy. Innych ukamienowali. ..nie pamietam zadnego...oprocz Tego
            Jednego, ktory powiedzial: Ja i Ojciec jedno jestesmy. Szawel
            (Pawel) nie przypominam sobie zeby mowil cos podobnego...ale
            wiem ze glosil tego wlasnie, ktorego i ja imie pamietam, ze on
            Zmartwychwstal....nie ze zostal wskrzeszony, ale ze
            Zmartwychwstal...i powiedzial to na Aeropagu 2000 lat temu ...i
            go tak samo wykpili jak ty wykpiles dzis swojego przedmowce i
            jak wykpisz mnie. Ci z Aeropagu zyli 2000 lat temu... ty
            dzis...i nic sie nie nauczyles ani od nich ani ze znakow.
            Nie znajdziesz dowodow Boga, bo wtedy nie bylby On
            Transcendentny. I jesli On dalby Ci sie poznac...to ja bym wtedy
            chyba przestal wierzyc. Owszem moze dac Ci sie zobaczyc, moze Ci
            dac okazje, dotkanc sie, moze tylko szaty, albo moze pozwoli Ci
            wlozyc reke w rane w boku, moze pokaze CI dlonie...
            zazdroscilbym ci... ale On juz swoje zrobil...i zrobil tyle ile
            potrzeba bylo, abys przestal byc niedowiarkiem ale wierzacym. I
            do tego dal Ci krzyz... wolna wole :-)
            • Gość: Kagan Re: Stary jak świat IP: *.vic.bigpond.net.au 13.02.03, 06:27
              Gość portalu: Jurek A. Hampshire napisał(a):
              Takich samochwalczych magikow bylo przed nim i po nim tuziny, nie mieli jednak
              przyslowiowego luta szczescia w postaci Pawla z Tarsu.
              Gość portalu: ciekawski napisał(a):
              Ano bylo sporo. Wielu umarlo na krzyzach. Niektorym scieto
              glowy. Innych ukamienowali. ..nie pamietam zadnego...oprocz Tego
              ednego, ktory powiedzial: Ja i Ojciec jedno jestesmy.
              K: Zyles ponad 2 tys. lat temu?

              Szawel (Pawel) nie przypominam sobie zeby mowil cos podobnego...ale
              wiem ze glosil tego wlasnie, ktorego i ja imie pamietam, ze on
              Zmartwychwstal....nie ze zostal wskrzeszony, ale ze
              Zmartwychwstal...i powiedzial to na Aeropagu 2000 lat temu ...i
              go tak samo wykpili jak ty wykpiles dzis swojego przedmowce i
              jak wykpisz mnie. Ci z Aeropagu zyli 2000 lat temu... ty
              dzis...i nic sie nie nauczyles ani od nich ani ze znakow.
              K: Jakich znakow i gdzie? Czyzbys przyjmowal zydowskie legendy za prawde
              absolutna?

              Nie znajdziesz dowodow Boga, bo wtedy nie bylby On
              Transcendentny. I jesli On dalby Ci sie poznac...to ja bym wtedy
              chyba przestal wierzyc. Owszem moze dac Ci sie zobaczyc, moze Ci
              dac okazje, dotkanc sie, moze tylko szaty, albo moze pozwoli Ci
              wlozyc reke w rane w boku, moze pokaze CI dlonie...
              K: Ale glupoty pieprzysz, za przeproszeniem! Po co Bogu, istocie
              idealnej, jakies tam, szaty, czy rany na zupelnie mu niepotrzebnym ciele?

              zazdroscilbym ci... ale On juz swoje zrobil...i zrobil tyle ile
              potrzeba bylo, abys przestal byc niedowiarkiem ale wierzacym. I
              do tego dal Ci krzyz... wolna wole :-)
              K: Jaka wolna wole? Czy nie rozumiesz, ze wolna wola nie da sie pogodzic
              z boska wszechmoca?
              Kagan
          • Gość: Jacek Re: Stary jak świat IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 13.02.03, 01:09

            >
            > Szanowny dyskutancie! A jaki dowod oferujesz, ze "stal sie
            > czlowiekiem po to tylko, aby zostac odrzuconym i
            > ukrzyzowanym".Pewnie tzw. "przepowiednie mesjanskie", lub
            > nowotestamentowe, "naukowo stwierdzone" slowa, jakoby
            > wypowiedziane w czasie przesluchania u Ponckiego Pilata -
            "moje
            > krolestwo jest nie z tego swiata", aluzyjnie dajace do
            > zrozumienia z kim sie ma do czynienia. Takich samochwalczych
            > magikow bylo przed nim i po nim tuziny, nie mieli jednak
            > przyslowiowego luta szczescia w postaci Pawla z Tarsu.
            > Pozdrawiam.
            dziekuje za zainteresowanie.
            Aby dyskutowac na ten temat nalezaloby uzgodnic czy sa
            wiarygodne dokumenty o ktore obaj moglibysmy sie oprzec.
            Istnieje wiele roznych testow ktorym poddaje sie dokumenty
            historyczne - wobec ktorych Pismo Sw. stoi niezachwiane. Kazdy
            uczciwy czytelnik Pisma znalazl by wypowiedzi Jezusa mowiace o
            tym ze jest on Mesjaszem i ze przyszedl po to aby wypelnic wole
            Ojca. (bo on i Ojciec to jedno Jana14:7-15). Rzeczywiscie
            tzw "Przepowiednie Mesjanskie", ktorymi przepelniony jest Stary
            Testament wskazuja ze jedna jest tylko mozliwa osoba aby je
            wypelnic. Te tuziny o ktorych wypisujesz nie sadze aby wielu z
            nich moglo wiele z tych przepowiedni przytoczyc, jak wielu z
            nich uzdrawialo czy wskrzeszalo umarlych, kto z nich umarl na
            krzyzu po czym zmartwychwstal trzeciego dnia? Kto z nich
            pociagnal za soba tlumy? Co do Pawla z Tarsu to rzeczywiscie
            Jezus mial z nim szczescie - jesli sie wezmie pod uwage, ze z
            zacietego Faryzeusza ktory rznal chrzescijan na calego - ni
            stad ni zowad przemienil sie w gorliwego wyznawce Chrystusa
            Ukrzyzowanego pod wplywem jakiegos przywidzenia. To dla mnie
            kolejny niezbity dowod...
            pozdrawiam rowniez.
            • Gość: Md ja mam inny dowod IP: *.es.ibm.com 14.02.03, 17:44
              Zakladam, ze ksieza, biskupi wierza i wiedza, ze Bog istnieje,
              sa u zrodla. Im wyzej w hierarchii koscielnej tym bardziej sa
              wtajemniczeni. Zakladam, ze gdybym to ja wiedzial, ze Bog
              istnieje, to balbym sie popelnic jakikolwiek grzech...
              Jednak prawie codziennie dowiadujemy sie o ksiezach pedofilach,
              ksiezach majacych konkubiny itp., znamy historie krucjat i
              postepowanie papieza podczas II wojny swiatowej. Dlatego
              ostatnio bardzo powatpiewam w istnienie Boga.
          • Gość: Heretyk BRAWO! IP: *.pkp.com.pl / 10.31.16.* 13.02.03, 13:14
            Brawo!!! Twoje słowa to balsam na moje umęczone przez dewotów
            serce. Jak będzie na świecie trochę więcej ludzi o podobnym do
            Twojego spojrzenia na sprawę, rad będę jeszcze bardziej.
            Pozdrawiam!!!
            • Gość: Heretyk Re: BRAWO! IP: *.pkp.com.pl / 10.31.16.* 13.02.03, 13:17
              Gość portalu: Heretyk napisał(a):

              > Brawo!!! Twoje słowa to balsam na moje umęczone przez dewotów
              > serce. Jak będzie na świecie trochę więcej ludzi o podobnym do
              > Twojego spojrzenia na sprawę, rad będę jeszcze bardziej.
              > Pozdrawiam!!!
              To oczywiście jest moja reakcja na opinię Jurka A. Hampshire, a
              nie Jacka.
        • Gość: Bartek Re: Stary jak świat IP: *.adsl.snet.net 12.02.03, 23:18
          Znowu te pierdoly z ksiazki pt "Biblia".
          Wam to reformatorom juz w glowach sie kompletnie poprzewracalo.
          Nikt juz w Zeusa nie wierzy...

          > Na istnienie Boga jest wiele dowodow co jednak nie zmienia
          > faktu, ze wielu nie chce tego widziec. Mozna by pewnie sleczec
          > cala noc przed komputerem czego efektem bylaby mniej lub
          > bardziej akademicka dyskusja. Pozwol ze zadam pytanie -
          JAKIEGO
          > RODZAJU DOWODU SPODZIEWASZ SIE ZE STRONY BOGA? Czy duze litery
          > na niebie przekonalyby cie o jego istnieniu? A moze jakis cud?
          > np zamiana wody w wino albo wskrzeszenie umarlych? Bog zrobil
          > juz wiecej niz musial - stal sie czlowiekiem po to tylko aby
          > zostac odrzuconym i ukrzyzowanym. ale przeciez ty i w to nie
          > wierzysz.
          • Gość: ficino Re: Stary jak świat IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.02.03, 23:48
            Gość portalu: Bartek napisał(a):

            > Znowu te pierdoly z ksiazki pt "Biblia".
            > Wam to reformatorom juz w glowach sie kompletnie poprzewracalo.
            > Nikt juz w Zeusa nie wierzy...
            W takim razie w co wierzysz?
            • Gość: Bartek Re: Stary jak świat IP: *.adsl.snet.net 13.02.03, 00:36
              Ja wierze w ludzi. Wierze, ze czlowiek jest z natury dobry, choc
              czasami ulega zlu, wierze tez, ze jest madry choc czesto w
              bledzie. I
              Czy to pasuje do neomarksistowskich teorii, ktore mi
              przypisujesz? Znowu odpowiem, ze nie wiem.

              > Gość portalu: Bartek napisał(a):
              >
              > > Znowu te pierdoly z ksiazki pt "Biblia".
              > > Wam to reformatorom juz w glowach sie kompletnie
              poprzewracalo.
              > > Nikt juz w Zeusa nie wierzy...
              > W takim razie w co wierzysz?
              • Gość: ficino Re: Stary jak świat IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.02.03, 05:28
                Gość portalu: Bartek napisał(a):

                > Ja wierze w ludzi. Wierze, ze czlowiek jest z natury dobry, choc
                > czasami ulega zlu, wierze tez, ze jest madry choc czesto w
                > bledzie. I
                > Czy to pasuje do neomarksistowskich teorii, ktore mi
                > przypisujesz? Znowu odpowiem, ze nie wiem.

                Przez ostatnie kilkadziesiat lat wymordowalismy kilkaset milionow ludzi i dalej
                mordujemy. Moze przytocze kilka przykladow: Rwanda, Jugoslawia,
                Czeczenia,Izrael,Irak, Kuwejt,Pakistan itp. Czy to jest ta twoja wiara w
                ludzkie dobro? Wyglada na to ze ktos cie oszukal. Wiekszosc spoleczenstwa to
                debile jak wiec mozna wierzyc w cos co jest tak niedoskonale wrecz zwierzece?
                Jak mozna byc madrym i jednoczesnie trwac w bledzie mozesz mi to wytlumaczyc?
                Wszytskie te twoje teorie mozna potluc o kant dupy. Wroc na ziemie czlowieku!
                • Gość: tak jakby. Re: Stary jak świat IP: *.vo.lu 13.02.03, 11:36

                  ficino bredzi bez sensu...czytam te jego riposty...i mam takie
                  wrazenie.
                  gada jak stara baba...
                  zeby gadac...
                  cos probuje udowodnic...ale brzmi to jak odglos przejezdzajacego
                  starego samochodu...czyli jest ale nic poza tym.
                  uzywa argumentow ze ktos jest z nju dzersy...
                  sam pewnie mieszka w centrum polskiej kultury tj. grinpojncie.

                  ficino nie komentuj tego.
                  i tak nie przeczytam.
                  czasu szkoda.





                  Gość portalu: ficino napisał(a):

                  > Gość portalu: Bartek napisał(a):
                  >
                  > > Ja wierze w ludzi. Wierze, ze czlowiek jest z natury dobry,
                  choc
                  > > czasami ulega zlu, wierze tez, ze jest madry choc czesto w
                  > > bledzie. I
                  > > Czy to pasuje do neomarksistowskich teorii, ktore mi
                  > > przypisujesz? Znowu odpowiem, ze nie wiem.
                  >
                  > Przez ostatnie kilkadziesiat lat wymordowalismy kilkaset
                  milionow ludzi i dalej
                  >
                  > mordujemy. Moze przytocze kilka przykladow: Rwanda,
                  Jugoslawia,
                  > Czeczenia,Izrael,Irak, Kuwejt,Pakistan itp. Czy to jest ta
                  twoja wiara w
                  > ludzkie dobro? Wyglada na to ze ktos cie oszukal. Wiekszosc
                  spoleczenstwa to
                  > debile jak wiec mozna wierzyc w cos co jest tak niedoskonale
                  wrecz zwierzece?
                  > Jak mozna byc madrym i jednoczesnie trwac w bledzie mozesz mi
                  to wytlumaczyc?
                  > Wszytskie te twoje teorie mozna potluc o kant dupy. Wroc na
                  ziemie czlowieku!
                  • Gość: ficino Re: Stary jak świat IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.02.03, 17:15
                    Gość portalu: tak jakby. napisał(a):

                    >
                    > ficino bredzi bez sensu...czytam te jego riposty...i mam takie
                    > wrazenie.
                    > gada jak stara baba...
                    > zeby gadac...
                    > cos probuje udowodnic...ale brzmi to jak odglos przejezdzajacego
                    > starego samochodu...czyli jest ale nic poza tym.
                    > uzywa argumentow ze ktos jest z nju dzersy...
                    > sam pewnie mieszka w centrum polskiej kultury tj. grinpojncie.
                    >
                    > ficino nie komentuj tego.
                    > i tak nie przeczytam.
                    > czasu szkoda.
                    Gdybys znal troche realia to wiedzialbys ze na Greenpoint przeprowadzaja sie
                    artysci z Manhattanu placa niezla kaske zeby pomieszkac sobie miedzy Polakami.
                    Tak to juz jest cudze chwalicie swojego nie znacie!
              • Gość: ddt Re: Stary jak świat IP: *.icpnet.pl 13.02.03, 12:06
                > Ja wierze w ludzi. Wierze, ze czlowiek jest z natury dobry...

                Ja też wierzę, że człowiek jest dobry, ale nie praktykuję...
        • Gość: mlm Re: Stary jak świat IP: 12.46.161.* 12.02.03, 23:48
          No to dawaj te dowody.
          Tylko nie "zamiane wody w wino albo wskrzeszenie umarlych", bo
          to tak jakbym ja Ci podawal wyczyny Spidermana z komiksow jako
          dowod istnienia Spidermana.

          Gość portalu: Jacek napisał(a):

          > Na istnienie Boga jest wiele dowodow co jednak nie zmienia
          > faktu, ze wielu nie chce tego widziec. Mozna by pewnie sleczec
          > cala noc przed komputerem czego efektem bylaby mniej lub
          > bardziej akademicka dyskusja. Pozwol ze zadam pytanie -
          JAKIEGO
          > RODZAJU DOWODU SPODZIEWASZ SIE ZE STRONY BOGA? Czy duze litery
          > na niebie przekonalyby cie o jego istnieniu? A moze jakis cud?
          > np zamiana wody w wino albo wskrzeszenie umarlych? Bog zrobil
          > juz wiecej niz musial - stal sie czlowiekiem po to tylko aby
          > zostac odrzuconym i ukrzyzowanym. ale przeciez ty i w to nie
          > wierzysz.
        • Gość: nieborak limit przyjec do nieba IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 00:03
          Mnie przekonal zapis w pismie swietym iz zbawionych zostanie 44 (czy moze 144)
          tysiace ludzi. Od razu zrozumialem, ze mam mniejsze szanse sie zalapac na niebo
          niz na zlota karte kredytowa w Citibanku wiec postanowilem sobie odpuscic.

          A tak na powaznie to zapytac by mozna "Po co Bog?" Chociaz byloby mi milo gdyby
          sie okazalo ze istnieje i przyjmie wiecej kolesi niz te sto pare tysiecy (chyba
          by sie uzbieralo pare milionow fajnych ludzi, co?)
        • Gość: Kagan Re: Stary jak świat IP: *.vic.bigpond.net.au 13.02.03, 06:23
          Gość portalu: Jacek napisał(a):
          > Na istnienie Boga jest wiele dowodow co jednak nie zmienia
          > faktu, ze wielu nie chce tego widziec. Mozna by pewnie sleczec
          > cala noc przed komputerem czego efektem bylaby mniej lub
          > bardziej akademicka dyskusja. Pozwol ze zadam pytanie - JAKIEGO
          > RODZAJU DOWODU SPODZIEWASZ SIE ZE STRONY BOGA? Czy duze litery
          > na niebie przekonalyby cie o jego istnieniu? A moze jakis cud?
          > np zamiana wody w wino albo wskrzeszenie umarlych? Bog zrobil
          > juz wiecej niz musial - stal sie czlowiekiem po to tylko aby
          > zostac odrzuconym i ukrzyzowanym. ale przeciez ty i w to nie
          > wierzysz.
          K: Jaki masz dowod NATO, ze Bog stal sie czlowiekiem? I jak mogl
          byc On, podobno Wszechmocny, odrzucony przez kogokolwiek?
          Nie widziesz, ze piszesz kompletne bzdury?
          Kagan
        • Gość: Yeah Re: Stary jak świat IP: *.icpnet.pl 13.02.03, 16:49
          Gość portalu: Jacek napisał(a):

          > Na istnienie Boga jest wiele dowodow co jednak nie zmienia
          > faktu, ze wielu nie chce tego widziec. Mozna by pewnie sleczec
          > cala noc przed komputerem czego efektem bylaby mniej lub
          > bardziej akademicka dyskusja. Pozwol ze zadam pytanie - JAKIEGO
          > RODZAJU DOWODU SPODZIEWASZ SIE ZE STRONY BOGA? Czy duze litery
          > na niebie przekonalyby cie o jego istnieniu? A moze jakis cud?
          > np zamiana wody w wino albo wskrzeszenie umarlych? Bog zrobil
          > juz wiecej niz musial - stal sie czlowiekiem po to tylko aby
          > zostac odrzuconym i ukrzyzowanym. ale przeciez ty i w to nie
          > wierzysz.

          O bosze :) Nigdy bym nie przypuszczal ze czlowiek na tyle inteligentny zeby
          potrafil wlaczyc kompa wierzy w take smieszne zabobony. A w Gwiazdora tez
          jeszcze wierzysz?
          Podaj choc jeden dowod na istnienie jakiegokolwiek Boga??? Nie ma takich
          dowodow i nigdy nie bedzie tak jak nie ma dowodów na istnienie krasnoludków.
          Czy twoim zdaniem gdyby na ziemi nie powstalo zycie albo jakies 6 miliardow lat
          temu jak jeszcze nier bylo wogole ziemi to bog juz istnial? Bzdura. Bog powstal
          wraz z pierwszymi inteligentnymi istitami na tej planecie i istnieje on
          wylacznie w umyslach tych istot. Wymyslono go tylko po to by zylo sie nam
          lepiej na tej ziemi i to wszystko. Np. gdy umiera ci ktos bliski to jest ci o
          wiele latwiej zniesc jego odejscie bo wierzysz ze istnieje Bog do ktorego twoj
          bliski odchodzi i ze ty sie jeszcze kiedys z nim spotkasz w niebie. Gorzej sie
          zye ze swiadomoscia ze bliski odszedl na zawsze i juz go nigdy nie zobaczysz bo
          wiesz ze smierc to jest koniec swiadomosci, tak jak bys zasnol ale juz bys sie
          nie obudzil. HOWGH
      • Gość: ficino Re: Stary jak świat IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.02.03, 23:44
        Gość portalu: Faramir napisał(a):

        > Gość portalu: Jacek napisał(a):
        >
        > > Wszytko juz zatem jasne. Nie wiemy tylko co ten Wielki Wybuch
        > > spowodowalo i co bylo przedtem.
        > > A ja mysle ze Bog stworzyl wszechswiat w szesc dni - a
        > siodmego
        > > odpoczal. Dla dowcipu wszechswiat ktory stworzyl rozszerzal
        > sie
        > > od poczatku...
        > > Nie zapominajmy ze "Wielki Wybuch" to tylko teoria oparta na
        > > faktach ktore znamy dzis. Do nas nalezy wybor w co wierzymy -
        > > niezaleznie od propagandy.
        >
        > Istnienie bogow jakichs to tez propaganda i to jeszcze wieksza
        > niepoparta ZADNYMI dowodami ...
        Za maly jestes na zebranie takich dowodow. Motacie sie z wyjasnieniem sparwy
        Rywina a co dopiero udowodnic istnienie Boga!
    • duchewicz_mariusz Re: Stary jak świat 12.02.03, 21:45
      ....i wszystko byłoby w porządku gdyby nie drobny szczegół !!
      mianowicie:zgodnie z zasada zachwania masy i energii nie ma
      możliwości aby coś powstało z niczego !! to można traktować jak
      pewnik !! więc chyba całkiem na miejscu jest pytanie w jaki
      sposób doszło do Wielkiego Wybuchu ?? Już odpowiadam !! Wielki
      Wybuch to nie jakieś unikatowe zjawisko we Wszechświecie !!
      Powtarza się cyklicznie co jakieś 15 mld lat i nie jest niczym
      niezwykłym !! A energia(bo przecież jak wybuch to musi być jakas
      energia)pochodzi własnie z czesciowej wymiany(energii i materii
      oraz antyenergii i antymaterii)pomiedzy Wszechświatem a
      Antywszechświatem !! Mamy przecież pozostałości po tej wymienie
      (np.Czarne Dziury)we własnym Wszechświecie !! I jestem pewnien
      że podobne pozostałosci znajduja sie w Antywszechświecie !!
      Byłbym wielce ostrożny w próbach określania wieku
      Wszechświata,no chyba że chodzi o ten po ostatnim Wybuchu !!

      Teoria może zostać rozwinięta !! Zainteresowanych prosze o
      kontakt !! Mail:duchewicz_mariusz@gazeta.pl
      • Gość: Bartek Re: Stary jak świat IP: *.adsl.snet.net 12.02.03, 23:24
        A moja teoria mowi, ze wszystko zaczelo sie od wielkiego purtu
        Smoka Michala, ktory nie sluchal rad krasnoluda i wyzarl cala
        kapuche co zostala po hucznym weselu Aneli i Barycha. A wszystko
        to w ksiegach zapisane. Rum-cuk, pawda musi byc.

        > ....i wszystko byłoby w porządku gdyby nie drobny szczegół !!
        > mianowicie:zgodnie z zasada zachwania masy i energii nie ma
        > możliwości aby coś powstało z niczego !! to można traktować
        jak
        > pewnik !! więc chyba całkiem na miejscu jest pytanie w jaki
        > sposób doszło do Wielkiego Wybuchu ?? Już odpowiadam !! Wielki
        > Wybuch to nie jakieś unikatowe zjawisko we Wszechświecie !!
        > Powtarza się cyklicznie co jakieś 15 mld lat i nie jest niczym
        > niezwykłym !! A energia(bo przecież jak wybuch to musi być
        jakas
        > energia)pochodzi własnie z czesciowej wymiany(energii i
        materii
        > oraz antyenergii i antymaterii)pomiedzy Wszechświatem a
        > Antywszechświatem !! Mamy przecież pozostałości po tej wymienie
        > (np.Czarne Dziury)we własnym Wszechświecie !! I jestem pewnien
        > że podobne pozostałosci znajduja sie w Antywszechświecie !!
        > Byłbym wielce ostrożny w próbach określania wieku
        > Wszechświata,no chyba że chodzi o ten po ostatnim Wybuchu !!
        >
        > Teoria może zostać rozwinięta !! Zainteresowanych prosze o
        > kontakt !! Mail:duchewicz_mariusz@gazeta.pl
        • Gość: jeroh Re: Stary jak świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.03, 00:12
          Jeroh:
          Hehe, muszę uczciwie przyznać, że twoja koncepcja zawiera mniej
          nonsensów niż "teoria" Dmuchewicza_Mariusza i w dodatku jest
          ciekawsza. :)

          Sorry Mariusz, twój entuzjazm jest godny podziwu,
          ale wszystko to, co napisałeś, się kupy nie trzyma ( !! )

          ----------------------------------------------------------------
          Gość portalu: Bartek napisał(a):

          > A moja teoria mowi, ze wszystko zaczelo sie od wielkiego purtu
          > Smoka Michala, ktory nie sluchal rad krasnoluda i wyzarl cala
          > kapuche co zostala po hucznym weselu Aneli i Barycha. A
          wszystko
          > to w ksiegach zapisane. Rum-cuk, pawda musi byc.
          >
          > > ....i wszystko byłoby w porządku gdyby nie drobny
          szczegół !!
          > > mianowicie:zgodnie z zasada zachwania masy i energii nie ma
          > > możliwości aby coś powstało z niczego !! to można traktować
          > jak
          > > pewnik !! więc chyba całkiem na miejscu jest pytanie w jaki
          > > sposób doszło do Wielkiego Wybuchu ?? Już odpowiadam !!
          Wielki
          > > Wybuch to nie jakieś unikatowe zjawisko we Wszechświecie !!
          > > Powtarza się cyklicznie co jakieś 15 mld lat i nie jest
          niczym
          > > niezwykłym !! A energia(bo przecież jak wybuch to musi być
          > jakas
          > > energia)pochodzi własnie z czesciowej wymiany(energii i
          > materii
          > > oraz antyenergii i antymaterii)pomiedzy Wszechświatem a
          > > Antywszechświatem !! Mamy przecież pozostałości po tej
          wymienie
          > > (np.Czarne Dziury)we własnym Wszechświecie !! I jestem
          pewnien
          > > że podobne pozostałosci znajduja sie w Antywszechświecie !!
          > > Byłbym wielce ostrożny w próbach określania wieku
          > > Wszechświata,no chyba że chodzi o ten po ostatnim Wybuchu !!
          > >
          > > Teoria może zostać rozwinięta !! Zainteresowanych prosze o
          > > kontakt !! Mail:duchewicz_mariusz@gazeta.pl
      • Gość: ficino Re: Stary jak świat IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.02.03, 23:51
        duchewicz_mariusz napisał:

        > ....i wszystko byłoby w porządku gdyby nie drobny szczegół !!
        > mianowicie:zgodnie z zasada zachwania masy i energii nie ma
        > możliwości aby coś powstało z niczego !! to można traktować jak
        > pewnik !! więc chyba całkiem na miejscu jest pytanie w jaki
        > sposób doszło do Wielkiego Wybuchu ?? Już odpowiadam !! Wielki
        > Wybuch to nie jakieś unikatowe zjawisko we Wszechświecie !!
        > Powtarza się cyklicznie co jakieś 15 mld lat i nie jest niczym
        > niezwykłym !! A energia(bo przecież jak wybuch to musi być jakas
        > energia)pochodzi własnie z czesciowej wymiany(energii i materii
        > oraz antyenergii i antymaterii)pomiedzy Wszechświatem a
        > Antywszechświatem !! Mamy przecież pozostałości po tej wymienie
        > (np.Czarne Dziury)we własnym Wszechświecie !! I jestem pewnien
        > że podobne pozostałosci znajduja sie w Antywszechświecie !!
        > Byłbym wielce ostrożny w próbach określania wieku
        > Wszechświata,no chyba że chodzi o ten po ostatnim Wybuchu !!
        >
        > Teoria może zostać rozwinięta !! Zainteresowanych prosze o
        > kontakt !! Mail:duchewicz_mariusz@gazeta.pl
        Nadal pozostaje pytanie co bylo pierwsze jajko czy kura?
        • Gość: Jeroh Re: Stary jak świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.03, 04:25
          Gość portalu: ficino napisał(a):

          > duchewicz_mariusz napisał:
          >
          > > ....i wszystko byłoby w porządku gdyby nie drobny szczegół !!
          > > mianowicie:zgodnie z zasada zachwania masy i energii nie ma
          > > możliwości aby coś powstało z niczego !! to można traktować jak
          > > pewnik !! więc chyba całkiem na miejscu jest pytanie w jaki
          > > sposób doszło do Wielkiego Wybuchu ?? Już odpowiadam !! Wielki
          > > Wybuch to nie jakieś unikatowe zjawisko we Wszechświecie !!
          > > Powtarza się cyklicznie co jakieś 15 mld lat i nie jest niczym
          > > niezwykłym !! A energia(bo przecież jak wybuch to musi być jakas
          > > energia)pochodzi własnie z czesciowej wymiany(energii i materii
          > > oraz antyenergii i antymaterii)pomiedzy Wszechświatem a
          > > Antywszechświatem !! Mamy przecież pozostałości po tej wymienie
          > > (np.Czarne Dziury)we własnym Wszechświecie !! I jestem pewnien
          > > że podobne pozostałosci znajduja sie w Antywszechświecie !!
          > > Byłbym wielce ostrożny w próbach określania wieku
          > > Wszechświata,no chyba że chodzi o ten po ostatnim Wybuchu !!
          > >
          > > Teoria może zostać rozwinięta !! Zainteresowanych prosze o
          > > kontakt !! Mail:duchewicz_mariusz@gazeta.pl
          > Nadal pozostaje pytanie co bylo pierwsze jajko czy kura?

          Jeroh:
          Teoria ewolucji odpowiada: jajko.
        • Gość: Gżdacz Re: Stary jak świat IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 10.04.03, 09:14
          Jajko.
          Jajko było pierwsze.
          I chociaż temat jest akademicki, TA akurat kwestia wątpliwości nie ulega (można
          by dodać: "dla każdego logicznie rozumującego człowieka" ale ten typ
          argumentacji jest zarezerwowany wyłącznie dla demagogów).
      • Gość: Kagan Re: Stary jak świat IP: *.vic.bigpond.net.au 13.02.03, 06:33
        duchewicz_mariusz napisał:
        ....i wszystko byłoby w porządku gdyby nie drobny szczegół !!
        mianowicie:zgodnie z zasada zachwania masy i energii nie ma
        możliwości aby coś powstało z niczego !!
        K: Moze! Pamietaj, ze obok RZECZYWISTEJ masy i energii istnieje takze
        masa i energia WIRTUALNA (jak istnieja obok liczb RZECZYWISTYCH, liczby
        UROJONE). "Big bang" to moglo byc po prostu "urzeczywistnienie" owych bytow
        wirtualnych...

        ...to można traktować jak pewnik !! więc chyba całkiem na miejscu jest pytanie
        w jaki sposób doszło do Wielkiego Wybuchu ?? Już odpowiadam !! Wielki
        Wybuch to nie jakieś unikatowe zjawisko we Wszechświecie !!
        Powtarza się cyklicznie co jakieś 15 mld lat i nie jest niczym
        niezwykłym !! A energia(bo przecież jak wybuch to musi być jakas
        energia)pochodzi własnie z czesciowej wymiany(energii i materii
        oraz antyenergii i antymaterii)pomiedzy Wszechświatem a
        Antywszechświatem !! Mamy przecież pozostałości po tej wymianie
        (np.Czarne Dziury)we własnym Wszechświecie !!
        K: To tez calkiem prawdopodobna hipoteza...

        I jestem pewnien że podobne pozostałosci znajduja sie w Antywszechświecie !!
        Byłbym wielce ostrożny w próbach określania wieku Wszechświata,no chyba że
        chodzi o ten po ostatnim Wybuchu !!
        Teoria może zostać rozwinięta !! Zainteresowanych prosze o kontakt !!
        Mail:duchewicz_mariusz@gazeta.pl
      • Gość: Yeah UAMastronomia Re: Stary jak świat IP: *.icpnet.pl 13.02.03, 17:05
        duchewicz_mariusz napisał:

        > ....i wszystko byłoby w porządku gdyby nie drobny szczegół !!
        > mianowicie:zgodnie z zasada zachwania masy i energii nie ma
        > możliwości aby coś powstało z niczego !! to można traktować jak
        > pewnik !! więc chyba całkiem na miejscu jest pytanie w jaki
        > sposób doszło do Wielkiego Wybuchu ?? Już odpowiadam !! Wielki
        > Wybuch to nie jakieś unikatowe zjawisko we Wszechświecie !!
        > Powtarza się cyklicznie co jakieś 15 mld lat i nie jest niczym
        > niezwykłym !!

        Hyhy, przeczytaj jeszcze raz uwaznie ten artykul, WLASNIE UDOWODNIONO ZE
        WSZECHSWIAT JEST OTWARTY I MA GEOMETRIE PLASKA!!! Wiec nigdy juz nie zmaleje
        tylko bedzie sie rozszerzal w nieskonczonosc :) tak wiec w przeszlosci (hm..
        jak tu mowic o przeszlosci skoro czas powstal razem z wielkim wybuchem ) nie
        bylo zadnych wybuchow. ten jest pierwszy i ostatni :))) a jak doszlo do big
        bangu? tego nie wie nikt ale zapewne kiedys sie dowiemy. Nie ma co spekulowac
        bez cienia dowodow.

        Pozdro

        > A energia(bo przecież jak wybuch to musi być jakas
        > energia)pochodzi własnie z czesciowej wymiany(energii i materii
        > oraz antyenergii i antymaterii)pomiedzy Wszechświatem a
        > Antywszechświatem !! Mamy przecież pozostałości po tej wymienie
        > (np.Czarne Dziury)we własnym Wszechświecie !! I jestem pewnien
        > że podobne pozostałosci znajduja sie w Antywszechświecie !!
        > Byłbym wielce ostrożny w próbach określania wieku
        > Wszechświata,no chyba że chodzi o ten po ostatnim Wybuchu !!
        >
        > Teoria może zostać rozwinięta !! Zainteresowanych prosze o
        > kontakt !! Mail:duchewicz_mariusz@gazeta.pl
    • Gość: PabLo Re: Stary jak świat IP: 62.233.173.* 12.02.03, 21:57
      Jak to ma byc. Skad niby wzielo sie to swiatlo? Jesli dotarlo ono
      do nas (do sondy) dopiero teraz, to materia skladajaca sie na
      obszar kosmosu, w ktorym sie znajdujemy, musiala swego czasu
      zdrowo przekroczyc predkosc swiatla. Jesli sie nie myle to co o
      tym mowi ta cala teoria wielkiego wybuchu? Zreszta moze sie myle
      i wypisuje dyrdymaly, nie znam sie na tym. Troche mnie to tylko
      zaintrygowalo.
      • Gość: pioc Re: Stary jak świat IP: *.stacje.agora.pl 13.02.03, 09:35
        Masz rację. Obecne teorie mówią, że tuż po Wielkim Wybuchu był okres inflacje,
        kiedy to przestrzeń rozszerzała się z prędkością szybszą niż światło. Wtedy też
        różne części młodego wszechświata oddaliły się zncznie od siebie (tj. w
        stosunku do odległości pokonywanych ówcześnie przez światło).
        pioc
    • Gość: mlm chcialbys IP: 12.46.161.* 12.02.03, 23:43
      Na pewno wiecej mamy argumentow przemawiajacymi za Wielkim
      Wybuchem (lub Wielkimi Wybuchami) niz za istnieniem boga.

      Gość portalu: Jacek napisał(a):

      > Wszytko juz zatem jasne. Nie wiemy tylko co ten Wielki Wybuch
      > spowodowalo i co bylo przedtem.
      > A ja mysle ze Bog stworzyl wszechswiat w szesc dni - a
      siodmego
      > odpoczal. Dla dowcipu wszechswiat ktory stworzyl rozszerzal
      sie
      > od poczatku...
      > Nie zapominajmy ze "Wielki Wybuch" to tylko teoria oparta na
      > faktach ktore znamy dzis. Do nas nalezy wybor w co wierzymy -
      > niezaleznie od propagandy.
    • Gość: 7895898 nie ma sie co ekscytowac IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 23:53
      Jest bog czy go nie ma - co za roznica? Chyba by sie nami
      bardziej nie przejmowal niz np. antylopami. Albo kotami. Koty sa
      przynajmniej mile, a o ludziach nie zawsze tak mozna powiedziec.
      Poza tym po co istocie doskonalej miliardy wyznawcow homo
      sapiens? Chyba zeby jakis niedowartosciowany byl ten bog. No,
      wiecie, z tych mniejszych.
      A teorie jak teorie - za 50 lat moze sie okazac ze ktos ma
      lepsze naukowe wytlumaczenie. Osoby religijne zas i tak beda
      obstawac przy swoim. Jesli im to w zyciu pomaga, to czemu nie?
      Ich biznes. W koncowym rachunku to i tak bez znaczenia.
      Pozdrowienia dla wszystkich rowno.
      • Gość: bbb Re: nie ma sie co ekscytowac IP: *.dialup.tiscali.it 13.02.03, 00:13
        Tez wole koty od ludzi. I tez mysle, ze Bog (tak wypada, ze
        wierze, ze istnieje - jako istota wszechmocna) nie bedac
        skrepowany czasem stworzyl sobie za jednym zamachem nasz
        Wszechswiat od Big Bangu do The Endu (jesli taki w ogole bedzie,
        bo nie musi) a poza tym zajmuje sie juz tylko Byciem. A my,
        antylopy i kiciusie jestesmy jedna z zapewne wielu fanaberii
        tego Wszechswiata nie lepsza i nie gorsza od pozostalych. I
        jakos nie moge uwierzyc by istota wszechmocna bawila sie w
        manufakture typu podpalanie krzakow czy zamienianie wody w wino.
        Tylko po to by pare grudek bialka uwierzylo w Jego istnienie i
        potem z tego powodu wyrzynalo inne kupki bialka tylko dlatego,
        ze wyobrazaja Go sobie troche inaczej? Troche sie to nie trzyma
        kupy...
    • lamparlt Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart? 13.02.03, 00:31
      Czyli z tego artykulu wynika, ze gdyby 380 tysiecy lat temu (a
      jest to zaledwie chwilka w skali czasu kosmicznego) wyslac sonde
      to by sfotografowala sam moment wielkiego wybuchu. Wiecej,
      najciekawsze by bylo obserwowanie tego co bylo przed Wielkim
      Wybuchem. Do takich absurdalnych wniskow dochodzi sie czytajac
      te "naukowe" informacje.

      Ale prawdziwa rewelacja jest stwierdzenie, ze w kosmosie
      obowiazuje geometria euklidesowa - toz to obalenie teorii
      wzglednosci Einsteina!
      • Gość: 099 Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart IP: *.ny325.east.verizon.net 13.02.03, 01:16
        teoria wzglednosci zawsze byla tylko teoria...nigdy nie zostala
        udowodniona. Ale rzeczywiscie, czytajac ten artykul wydaje sie
        ze jesli to, co w nim pisza, jest prawda, to Einstein idzie do
        lamusa.
        • Gość: JEROH Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.03, 01:39
          Nie. Teoria względności nadal żyje.
          Autorowi artykułu chodzi o globalny charakter Wszechświata.
          Lokalnie czasoprzestrzeń może być zakrzywiona i przez to nieeuklidesowa
          (i jest - wszędzie tam, gdzie we wszechświecie znajduje się masa).

          Podobnie Ziemia ma generalnie kulisty* kształt,
          co nie obala teorii tektoniki płyt. Mimo że w tej teorii płyty litosfery,
          zderzając się prowadzą do m.in. wypiętrzania gór, które lokalnie zaburzają
          kulistość** Ziemi.

          * - No dobrze, nie kulisty - geoidalny.
          ** - Geoidalność.


          jw
          • Gość: Bartek Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart IP: *.adsl.snet.net 13.02.03, 02:38
            Geoidalny, ha?
            Zawsze sie czlowiek nowego slowa nauczy...

            > Nie. Teoria względności nadal żyje.
            > Autorowi artykułu chodzi o globalny charakter Wszechświata.
            > Lokalnie czasoprzestrzeń może być zakrzywiona i przez to
            nieeuklidesowa
            > (i jest - wszędzie tam, gdzie we wszechświecie znajduje się
            masa).
            >
            > Podobnie Ziemia ma generalnie kulisty* kształt,
            > co nie obala teorii tektoniki płyt. Mimo że w tej teorii płyty
            litosfery,
            > zderzając się prowadzą do m.in. wypiętrzania gór, które
            lokalnie zaburzają
            > kulistość** Ziemi.
            >
            > * - No dobrze, nie kulisty - geoidalny.
            > ** - Geoidalność.
            >
            >
            > jw
            • Gość: lass Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart IP: *.proxy.aol.com 13.02.03, 03:38
              to co raczej nie ma mowy ,zebysmy popelnili blad jak poprzednie pokolenia i
              zalozyli ,ze nasz obecny obraz wszechswiata stanowi ostateczne wyjasnienie jego
              natury.propozycje ptolemeusza i newtona rowniez wydawaly sie bezporne.w
              porownaniu z nimi teoria wielkiego wybuchu nie wyrosla jeszcze z wieku
              niemowlecego.mysle ,ze to cale poznawanie wszechswiata jest darzeniem do
              upragnionej odpowiedzi na pytanie o sens zycia.czy jednak poznawszy cala
              historie wszechswiata bedziemy potrafili odpowiedziec na odwieczne pytanie
              nurtujace ludzkosc;dlaczego wszechswiat jest taki jaki jest.
            • Gość: Unleashed Ale ty qrwa głupi jesteś - niby elokwentny, IP: *.si.rr.com 13.02.03, 04:07
              ale jak czegoś nie rozumie, to od razu pierdoli od rzeczy,
              zamiast słuchać mądrzejszych od siebie.
          • lamparlt Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart 13.02.03, 14:01
            Gość portalu: JEROH napisał(a):


            > Autorowi artykułu chodzi o globalny charakter Wszechświata.
            > Lokalnie czasoprzestrzeń może być zakrzywiona i przez to nieeuklidesowa

            Skad wiesz, ze o to chodzilo autorowi artykulu? W ktorym miejscu jest to
            chociazby zasugerowane?
        • mtps Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart 13.02.03, 09:08
          > teoria wzglednosci zawsze byla tylko teoria...nigdy nie zostala


          > udowodniona. Ale rzeczywiscie, czytajac ten artykul wydaje sie


          > ze jesli to, co w nim pisza, jest prawda, to Einstein idzie do


          > lamusa.




          Tak, nastepny znawca od Ogolnej Teorii Wzglednosci... Bzdura jednym slowem.


          Nigdy nie zostala udowodniona? A zakrzywienie toru promienia gwiazdy w poblizu
          Slonca zobserwowane jeszcze przez Eddigtona, a soczewkowanie grawitacyjne, a
          ruch perychelium Merkurego, a efekt radarowy? Akrecja materii na czarne dziury
          to tez nam sie pewnie wydaje... Teoria to lamusa? Tak to sobie mozna twierdzic
          nie majac o tym zielonego pojecia. Modele kosmologiczne, opisujace jaki
          wszechswiat jest i co sie z nim stanie, wywodza sie wprost z rownan OTW
          Einsteina. Wszchswiat moze byc i plaski i nieskonczony i to wcale nie zaprzecza
          prawdziwosci ogolnej teorii wzglednosci. Te wyniki pomiarow tez...


        • michal25arizona Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart 08.07.03, 21:36
          Gość portalu: 099 napisał(a):

          > teoria wzglednosci zawsze byla tylko teoria...nigdy nie
          zostala
          > udowodniona. Ale rzeczywiscie, czytajac ten artykul wydaje
          sie
          > ze jesli to, co w nim pisza, jest prawda, to Einstein idzie do
          > lamusa.

          Gratuluje edukacji, ktora pobrales.
          Teoria wzglednosci nigdy nie byla udowodniona ?? Ciekawe
      • Gość: Semafor Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart IP: 62.125.76.* 13.02.03, 10:16
        lamparlt napisał:

        > Czyli z tego artykulu wynika, ze gdyby 380 tysiecy lat temu (a
        > jest to zaledwie chwilka w skali czasu kosmicznego) wyslac sonde
        > to by sfotografowala sam moment wielkiego wybuchu. Wiecej,
        > najciekawsze by bylo obserwowanie tego co bylo przed Wielkim
        > Wybuchem. Do takich absurdalnych wniskow dochodzi sie czytajac
        > te "naukowe" informacje.

        Niezupełnie. Sonda sfotografowała najstarsze światło, jakie istnieje. Gdyby ją
        wysłać choćby i miliard lat wcześniej, też sfotografowałaby to samo światło,
        tyle że wiek wszechświata wyszedłby (co logiczne) o miliard lat mniejszy.

        Nie zapominaj, że te "naukowe" (jak je z przekąsem nazywasz) informacje czytasz
        przefiltrowane przez dział naukowy popularnego dziennika, gdzie są maksymalnie
        uproszczone. To nie ma nic wspólnego z prawdziwą, naukową kosmologią, która
        jest bardzo wymagającą i trudną dyscypliną.
        • lamparlt Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart 13.02.03, 13:03
          > Niezupełnie. Sonda sfotografowała najstarsze światło, jakie istnieje. Gdyby
          > ją wysłać choćby i miliard lat wcześniej, też sfotografowałaby to samo
          > światło, tyle że wiek wszechświata wyszedłby (co logiczne) o miliard lat
          > mniejszy.

          Zdjecie pokozalo obiekt w chwili 380 tysiecy lat po Wielkim Wybuchu. To prosze
          wobec tego powiedziec, ile lat od momentu Wielkiego Wybuchu mialby ten obiekt
          sfotografowany przez sonde wyslana miliard lat temu?
          • Gość: Semafor Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart IP: 62.125.76.* 13.02.03, 16:26
            lamparlt napisał:

            > Zdjecie pokozalo obiekt w chwili 380 tysiecy lat po Wielkim Wybuchu. To
            prosze wobec tego powiedziec, ile lat od momentu Wielkiego Wybuchu mialby ten
            obiekt sfotografowany przez sonde wyslana miliard lat temu?
            >

            Również 380 tysięcy lat od Wielkim Wybuchu (za to tylko 12,7 mld lat sprzed
            wystrzelenia sondy). Sonda nie zarejestruje światła wcześniejszego, bo to,
            które pojawiło się 380 tysięcy lat po Wielkim Wybuchu, było pierwszym w
            historii wszechświata (nawiasem mówiąc, jest to właściwie promieniowanie
            mikrofalowe, a nie światło widzialne).

            W Twoim rozumowaniu popełniasz błąd, zakładając, że naszymi obserwacjami zawsze
            sięgamy równie daleko wstecz (np. zawsze widzimy światło sprzed 13,7 mld lat).
            Tymczasem zawsze sięgamy wzrokiem do "początku" światła. Za miliard lat
            obserwatorzy będą rejestrować to samo światło, ale wyliczą na tej podstawie, że
            wszechświat jest o miliard lat starszy (bo dla nich będzie o tyle starszy niż
            dla nas).

            Nie wiem, czy jasno to powiedziałem. Pozdrawiam.
            • lamparlt Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart 14.02.03, 09:06
              Gość portalu: Semafor napisał(a):

              > lamparlt napisał:
              > > Zdjecie pokozalo obiekt w chwili 380 tysiecy lat po Wielkim Wybuchu. To
              > prosze wobec tego powiedziec, ile lat od momentu Wielkiego Wybuchu mialby ten
              > obiekt sfotografowany przez sonde wyslana miliard lat temu?
              > >
              > Również 380 tysięcy lat od Wielkim Wybuchu (za to tylko 12,7 mld lat sprzed
              > wystrzelenia sondy).

              Jezeli ten sam obiekt zaobserwowany miliard lat temu mialby 380 tysiecy lat (od
              momentu Wielkiego Wybuchu i 12,7 mld lat sprzed wystrzelenia sondy) i ten sam
              obiekt zaobserwowany dzisiaj mialby takze 380 tysiecy lat (od momentu Wielkiego
              Wybuchu i 13,7 mld lat sprzed wystrzelenia sondy), to jest to co najmniej
              zastanawiajace, poniewaz przez miliard lat obserwacji obiekt ten mialby ciagle
              380 tysiecy lat. Jezeli by tak bylo naprawde, to co takiego decyduje o tym,
              jaki ma wiek obserwowany przez dlugi okres czasu obiekt i - dlaczego, jak
              wynika z powyzszych wnioskow, ten wiek jest niezmienny?



              > Sonda nie zarejestruje światła wcześniejszego, bo to,
              > które pojawiło się 380 tysięcy lat po Wielkim Wybuchu, było pierwszym w
              > historii wszechświata (nawiasem mówiąc, jest to właściwie promieniowanie
              > mikrofalowe, a nie światło widzialne).
              >
              > W Twoim rozumowaniu popełniasz błąd, zakładając, że naszymi obserwacjami
              > zawszem sięgamy równie daleko wstecz (np. zawsze widzimy światło sprzed 13,7
              > mld lat). Tymczasem zawsze sięgamy wzrokiem do "początku" światła

              Nawet jesli nie obserwujemy tego obiektu, poniewaz tak jak napisales bylo to
              pierwsze widzialne promieniowanie po 380 tysiacach lat, to mozemy przeciez
              zalozyc, ze przed 380 tysiacami lat obiekt choc dla nas nie do zaobserwowania
              to przeciez ciagle istnieje w tym miejscu, w ktorym byl pozniej obserwowany
              (tak samo jak zgasimy w pokoju swiatlo i nie widzimy otaczajacych rzeczy -
              wcale to nie oznacza, ze ich nie ma).
              I cofajac sie o te 380 tysiecy lat mozemy stwierdzic, ze tam w miejscu, gdzie
              pozniej bedziemy obserwowac ten obiekt, jest w tej chwili Wielki Wybuch (ale
              nie mozemy go bezposcrednio zaobserwowac, poniewaz pierwsze w historii
              wszechswiata promieniowanie bedzie dopiero za 380 tysiecy lat, nic nam jednak w
              tym nie przeszkadza, ze wiemy o tym obiekcie, ze sie tam znajduje). I czy nie
              ma w tym jakiejs sprzecznosci, ze patrzac w kierunku tego obiektu mamy
              swiadomosc, ze jest tam materia z ktorej sklada sie sam obserwator?!
              • Gość: Semafor Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart IP: 62.125.76.* 14.02.03, 10:04
                lamparlt napisał:

                > Nawet jesli nie obserwujemy tego obiektu, poniewaz tak jak napisales bylo to
                > pierwsze widzialne promieniowanie po 380 tysiacach lat, to mozemy przeciez
                > zalozyc, ze przed 380 tysiacami lat obiekt choc dla nas nie do zaobserwowania
                > to przeciez ciagle istnieje w tym miejscu, w ktorym byl pozniej obserwowany.


                Znowu, to nie jest tak. Wtedy zakładałeś, że czas jest czymś niezmiennym
                (zawsze sięgamy obserwacjami 13,7 mld lat wstecz), teraz zakładasz, że
                niezmienna jest przestrzeń (zawsze istnieje jakiś "punkt" czy "miejsce" w
                przestrzeni, niejako bezwzględnie). Tymczasem przestrzeń nie jest niezmienna.
                Na tym polega teoria rozszerzającego się wszechświata: nie o to chodzi, że
                wszechświat (w sensie ogromnych ilości energii i wybuchającej materii)
                rozszerza się w jakiejś absolutnej i obiektywnej pustej przestrzeni, ale o to,
                że PRZESTRZEŃ (razem z wszystkim, co w niej istnieje) stale się rozszerza.

                Dlatego nie ma jakiegoś "punktu", w którym nastąpił Big Bang, a my teraz możemy
                tam wrócić i zatknąć flagę. Rozumiesz? Kiedyś tym punktem był cały wszechświat
                (cała przestrzeń). Tyle, że ta przestrzeń stale rośnie.

                Oznacza to, że np. odległe galaktyki dzieli coraz większa odległość - jak to
                można zaobserwować z Ziemi na podstawie przesunięcia ich widma ku czerwieni.
                Ale to nie musi oznaczać, że dana galaktyka "przesuwa się w przestrzeni" wobec
                nas - po prostu "przestrzeń" jako taka rośnie, więc galaktyka jest coraz dalej.

                > nic nam jednak w
                > tym nie przeszkadza, ze wiemy o tym obiekcie, ze sie tam znajduje). I czy nie
                > ma w tym jakiejs sprzecznosci, ze patrzac w kierunku tego obiektu mamy
                > swiadomosc, ze jest tam materia z ktorej sklada sie sam obserwator?!
                >
                >

                Jak wynika z tego, co napisałem, nie patrzysz na "swój" początek (tj. na
                światło z tej części wszechświata, z której później narodziła się nasza część
                naszej własnej galaktyki), tylko na "początek" innej części wszechświata. Te
                mikrofale, które zarejestrowała sonda, dzisiaj są sobie pięknymi galaktykami,
                jak nasza, tyle że są już daleko poza zasięgiem naszych obserwacji - są tak
                daleko, że światło z nich nie dotrze do nas nigdy.

                Świat jest piękny, co? Takie paradoksy, że palce lizać. A jeszcze ciekawsze, że
                w skali mikro (cząstek elementarnych) wszystko jest chyba nawet bardziej kontr-
                intuicyjne i zwariowane. Bardzo polecam Ci popularyzatorskie książki nt.
                kosmologii, względności czy fizyki elementarnej - znajdziesz tam pełniejsze i
                bardziej fachowe wyjaśnienia niż moje.

                Pozdrowienia,

                Semafor
                • lamparlt Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart 15.02.03, 21:30
                  Gość portalu: Semafor napisał(a):


                  > Znowu, to nie jest tak. Wtedy zakładałeś, że czas jest czymś niezmiennym
                  > (zawsze sięgamy obserwacjami 13,7 mld lat wstecz), teraz zakładasz, że
                  > niezmienna jest przestrzeń (zawsze istnieje jakiś "punkt" czy "miejsce" w
                  > przestrzeni, niejako bezwzględnie). Tymczasem przestrzeń nie jest niezmienna.
                  > nas - po prostu "przestrzeń" jako taka rośnie, więc galaktyka jest coraz
                  dalej.

                  Gdzie napisalem, ze przestrzen jest niezmienna oraz, ze istnieje jakis punkt,
                  czy miejsce niejako bezwzglednie? Przeciez nic takiego nie musialem zakladac
                  mowac, ze jakis obiekt gdzies istnieje - a te "gdzies" oznacza tyle i tylko
                  tyle, ze obiekt istnieje tam gdzie istnieje. Dlatego Twoj dalszy wyklad z
                  fizyki jest niezmiernie interesujacy, ale zbedny bo oczywisty. Mysle, zeby nie
                  bylo nieporozumien - bo w podstawowych kwestiach sie zgadzamy i nad tym nie ma
                  co dyskutowac - zadam pytanie troche inaczej.


                  >
                  > Jak wynika z tego, co napisałem, nie patrzysz na "swój" początek (tj. na
                  > światło z tej części wszechświata, z której później narodziła się nasza część
                  > naszej własnej galaktyki), tylko na "początek" innej części wszechświata. I

                  dochodzimy do sedna problemu (oba "poczatki" mialy swoj wspolny poczatek):

                  Co 380 tysiecy lat temu liczac od teraz dzialo sie z obiektem zaobserwowanym
                  przez sonde?
                  ("dzialo sie" w sensie: w jakiej byl postaci dla obserwatora znajdujacego sie
                  na Ziemi)
                  • Gość: Semafor Re: Czy ten arykul to jakis Prima aprilisowy zart IP: 62.125.76.* 16.02.03, 14:04
                    Rozumiem Twoje pytanie: co zaobserwowalibyśmy 380 tys. lat temu, obserwując ten
                    sam obiekt, który sonda zarejestrowała dzisiaj - tylko że taka obserwacja jest
                    niemożliwa...

                    Zanim wyjaśnię dlaczego, dodam jeszcze, że pamiętam o Twoim zastrzeżeniu, że
                    nie chodzi Ci o faktyczną obserwację (skoro wcześniej nie było obserwowalnego
                    światła), ale pewnego rodzaju ćwiczenie umysłowe. Ale co właściwie chcesz
                    obserwować?

                    Przede wszystkim: napisałeś w pierwszym poście, że informacja GW
                    jest "absurdalna", bo taka obserwacja (tj. OBSERWACJA TEGO SAMEGO "miejsca"
                    czy "obiektu", ale WYKONANA 380 TYS. LAT TEMU) wykazałaby moment Wielkiego
                    Wybuchu, a gdyby jej dokonać jeszcze wcześniej, to nawet moment sprzed
                    Wielkiego Wybuchu - w tym leży dla Ciebie absurdalność tej informacji.

                    Tymczasem w obserwacjach nie możesz sobie wybierać, na jak stare światło
                    będziesz patrzył. Zawsze patrzysz na światło, które akurat do nas dociera. Nie
                    możesz wystrzelić sondy (np. 380 tys. lat temu) i zaobserwować akurat tego
                    światła, które do nas dociera akurat dzisiaj - nawet nie chodzi o to, że "jest
                    ciemno", ale o to, że z punktu widzenia sondy ono dotrze do niej za 380 tys.
                    lat.

                    Inaczej mówiąc, żadna sonda nie zarejestruje "momentu wybuchu", bo z tego
                    zjawiska po prostu nie pozostało nic do zaobserwowania. Każda sonda
                    zarejestruje zawsze najstarsze światło (tj. światło, które zabłysło 380 tys.
                    lat po Wielkim Wybuchu), jednak za każdym razem będzie to światło z
                    innego "punktu" czy "miejsca" we Wszechświecie. Po prostu z upływem czasu
                    obserwujemy coraz dalsze regiony Wszechświata, zawsze najwcześniej z okresu 380
                    tys. lat po Wielkim Wybuchu, bo wcześniej nie ma czego obserwować. Dlatego
                    zresztą mówimy często nie tyle o Wszechświecie, ile o "Wszechświecie
                    obserwowalnym" - po prostu wielki kawał Wszechświata nigdy nie będzie dostępny
                    naszym obserwacjom.

                    Dlatego odpowiedź na Twoje pytanie

                    [1] Co 380 tysiecy lat temu liczac od teraz dzialo sie z obiektem
                    zaobserwowanym przez sondę?
                    [2] "Dzialo sie" w sensie: w jakiej byl postaci dla obserwatora znajdujacego
                    się na Ziemi?

                    brzmi:

                    Ad. 1. znajdował się w fazie wybuchu, po której dziś nie pozostał żaden ślad
                    dostępny obserwacjom, choć znana jest ona z obliczeń (nie licząc
                    najwcześniejszego okresu po Wielkim Wybuchu, wobec którego nasza fizyka i
                    matematyka są bezradne).

                    Ad. 2. dla obserwatora z Ziemi ten obiekt wyglądał wówczas dokładnie tak samo,
                    jak DLA NAS wygląda DZISIAJ obiekt, którego światło zarejestruje sonda
                    wystrzelona ZA 380 tys. lat - tzn. wcale nie wyglądał, bo był niedostępny
                    obserwacjom.

                    Semafor
    • apf Re: Stary jak nasz świat 13.02.03, 01:54
      Ciekawie, nie powiem, ciekawie:)
    • Gość: lass R swiat jest piekny IP: *.proxy.aol.com 13.02.03, 03:08
      wiec jak poterzny musi byc stworca dla ktorego nie istnieje czas
      bo zawsze byl i jest w nieskonczonosc -chociarz slowo
      nieskonczonosc wydaje sie jakims ograniczeniem czasowym...jest
      on stworca we wszyskich wymiarach tych dwa miljony lat
      swietlnych temu ,wczesniejszych gdzie nie ma poczatku, obecnych
      i tych koncowych gdzie nie ma konca...dla niego wszystko stanowi
      jeden wymiar...a jak dla stworcy wszystko stanowi jeden wymiar
      to reszta(czas) dzieje sie w srodku calosci nieskonczonego i
      niejako jest ograniczony przez tego ,ktory to stworzyl..
    • Gość: Unleashed To bzdura, że będzie się wiecznie rozszerzał !!! IP: *.si.rr.com 13.02.03, 03:35
      W "Krótkiej Historii Czasu" Hawkinga jest powiedziane, że
      wszechświat nie będzie się wiecznie rozszerzał, ale że zacznie
      się zapadać po pewnym okresie czasu (tzw. "Big Crunch"), tak
      więc pan Cieśliński po raz kolejny pisze bzdury o wszechświecie.
      Niedowiarków odsyłam na stronę S. Hawkinga:
      www.hawking.org.uk/activity/acindex.html
      • Gość: Corcoran Re: To bzdura, że będzie się wiecznie rozszerzał IP: *.chemd.amu.edu.pl 13.02.03, 09:16
        Gość portalu: Unleashed napisał(a):

        > W "Krótkiej Historii Czasu" Hawkinga jest powiedziane, że
        > wszechświat nie będzie się wiecznie rozszerzał, ale że zacznie
        > się zapadać po pewnym okresie czasu (tzw. "Big Crunch"), tak
        > więc pan Cieśliński po raz kolejny pisze bzdury o wszechświecie.
        > Niedowiarków odsyłam na stronę S. Hawkinga:
        > <a href="http://www.hawking.org.uk/activity/acindex.html"target="_blank">www.ha
        > wking.org.uk/activity/acindex.html</a>

        Drogi Kolego - po pierwsze - to nie jest oryginalna teoria Hawkinga, bo znana jest od bardzo, bardzo dawna. Po drugie - podejrzewam,
        ze prof. Hawking, ktorego uwazam za wielkiego uczonego, nigdy nie uznawal tego co pisze za prawde jedyna i objawiona. To
        naukowiec a nie ideolog. Poczekajmy moze na jego komentarze w tej sprawie, a potem mozemy dyskutowac.
        A po trzecie - nie wieszaj psow na Piotrze Cieslinskim - on tutaj tylko przybliza to, co jest napisane gdzie indziej. Nie rzuca wlasnych
        hipotez ani tez nie pisze bzdur. Nie wiem jakie masz podstawy (naukowe) aby oceniac to co pisze, ale bylbym ostrozny...


        • Gość: Unleashed Niestety, ale nie masz racji/ IP: *.si.rr.com 13.02.03, 16:38
          Drogi Kolego,
          Piszesz nieprawdę. Nie napisałem, że teoria o "big crush" jest
          oryginalną Hawkinga - chyba, że doczytałeś się tego między
          wierszami.
          Wieszam psy na Cieślińskim, bo redaktor zaimujący się tematyką
          popularno naukową nie powinien publikować tak jawnych bzdur na
          stronach GW i jeszcze mianować ich jakąś tam "wielką teorią".
      • Gość: jeroh Re: To bzdura, że będzie się wiecznie rozszerzał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.03, 13:41
        Jeroh:
        "Krótka historia czasu" to nie źródło absolutnej wiedzy.
        Poza tym ta ksążka została napisana 15 lat temu, a od tego
        czasu kosmologia zrobiła wielki krok naprzód.


        ------------------------------------------------------------------------------
        Gość portalu: Unleashed napisał(a):

        > W "Krótkiej Historii Czasu" Hawkinga jest powiedziane, że
        > wszechświat nie będzie się wiecznie rozszerzał, ale że zacznie
        > się zapadać po pewnym okresie czasu (tzw. "Big Crunch"), tak
        > więc pan Cieśliński po raz kolejny pisze bzdury o wszechświecie.
        > Niedowiarków odsyłam na stronę S. Hawkinga:
        > <a
        href="http://www.hawking.org.uk/activity/acindex.html"target="_blank">www.ha
        > wking.org.uk/activity/acindex.html</a>
        • Gość: Unleashed Tak, tylko że "big crush" pozostaje faktem... IP: *.si.rr.com 13.02.03, 16:39
          • Gość: Jeroh Nie sądzę, Unleashed - ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.03, 14:04
            Stephen W. Hawking:
            All the evidence seems to indicate, that the universe has not existed forever,
            but that it had a beginning, about 15 billion years ago. This is probably the
            most remarkable discovery of modern cosmology. Yet it is now taken for granted.
            WE ARE NOT YET CERTAIN WHETHER THE UNIVERSE WILL HAVE AN END.

            Cytat został zaczerpnięty z witryny, do której podałeś adres.
            Uprzedzając niepotrzebne dywagacje, wyjaśnię, że Hawking w wykładzie,
            do którego wprowadza powyższymi słowami, rozważa między innymi scenariusz
            "Big Crunchu" JAKO HIPOTEZĘ.

            Nawet Hawking i wielu innych uczonych, których pociągała hipoteza Wielkiego
            Kolapsu, nie twierdzili nigdy, że jest to coś więcej niż tylko hipoteza właśnie.

            Otóż najnowsze wyniki obserwacji, z analizą mapy promieniowania
            reliktowego uzyskanej przez sondę WMAP na czele, redukują
            scenariusz "Big Crunchu" do rangi NAPRAWDĘ MAŁO PRAWDOPODOBNEJ hipotezy.

            jw
    • Gość: Kagan Re: Stary jak świat IP: *.vic.bigpond.net.au 13.02.03, 06:13
      Niewiele to wyjasnia... Hipoteza, ze Kosmos bedzie sie
      "zawsze" rozszerzal (choc coraz wolniej) byla znana od dawna...
      I byla najprawdopodobniejsza ze wszystkich. Tak wiec "wiele
      halasu o nic"... ;) NASA po prostu potrzebuje "na gwalt"
      dobrych wiadomosci...
    • Gość: ION Re: Stary jak świat IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 13.02.03, 06:36
      A co na to czarne eminencje?
      • Gość: ficino Re: Stary jak świat IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.02.03, 06:55
        Gość portalu: ION napisał(a):

        > A co na to czarne eminencje?
        W Skierniewicach?
    • Gość: pixel n'jednorodnosc IP: *.k.mcnet.pl 13.02.03, 08:47
      jak widac na zdjeciu wszechswiat byl bardzo n'jednorodny
      to po 1
      po 2 skoro tylko 4% mozemy widziec
      skad taka pewnosc ze bedzie's wiecznie zorszerzal
      po3 co z teoriami inflacyjnymi (w tym ujeciu)?
      • Gość: pixel Re: n'jednorodnosc IP: *.k.mcnet.pl 13.02.03, 08:51
        jeszcze 1 pytanie
        ja wspominana geometria wszechswiata ma's do einsteinowskiego
        wyginania przestrzeni w wyniku oddzialywan grawitacyjnych
        czy to oznacza ze ta zasada n' dziala dla wszechswiata jako
        takiego?
      • Gość: pioc Re: n'jednorodnosc IP: *.stacje.agora.pl 13.02.03, 09:41
        Nie trzeba znać natury ciemnej energii i materii, żeby wyrokować o losie
        Wszechświata. Wystarczy wiedzieć, ile jej jest. Ten niezakrzywiony (płaski)
        kosmos doskonale zgadza się z teorią inflacji (a dokładniej - jedną z jej
        wersji).
        pioc
    • Gość: marcin A co dookoła wszechświata? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 08:49
      Wiemy przecież że każdy elemement znajduje sie w innym
      elemencie. Rodzaj ruskich babeczek, które wchodzą jedna w drugą.
      Jak więc jest ze wszechświatem? Co jest za jego granicami? W
      czym on się znajduje? Niemożliwe jest by coś istniało bo
      istnieje. Bo tak jest. Ja nie przyjmuję tzakiej odpowiedzi.
      Wiem , że porywam się z tym pytaniem jak motyką na słońce ale
      mnie to bardzo frapuje. Zna ktoś odpowiedź?
      • Gość: Amber Re: A co dookoła wszechświata? IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.02.03, 12:06
        Gość portalu: marcin napisał(a):

        > Jak więc jest ze wszechświatem? Co jest za jego granicami? W
        > czym on się znajduje? Niemożliwe jest by coś istniało bo
        > istnieje. Bo tak jest. Ja nie przyjmuję tzakiej odpowiedzi.

        Tak to jest, jak sie stosuje zdroworozsadkowe kryteria w
        odniesieniu do kosmologii. A to jest blad. Rzeczywistosc, ktora
        znamy tu, na ziemi, i do ktorej poznawania przystosowala nas
        ewolucja jest absolutnie niewspolmierna do zjawisk zachodzacych
        w skali kosmologicznej (a takze w skali kwantowej). Jesli zas
        chodzi o wszechswiat, to obecnie uwaza sie, ze ma on krzywizne
        ujemna lub jest plaski, co oznacza, ze jest nieskonczony. Ma
        natomiast skonczony wiek i dlatego obserwujemy tylko pewien
        jego fragment (od narodzin wszechswiata swiatlo zdazylo pokonac
        odleglosc rowna kilkunastu miliardom lat swietlnych i wszystko,
        co znajduje sie dalej jest dla nas sila rzeczy niewidoczne -
        dlatego naukowcy uzywaja zazwyczaj pojecia "wszechswiat
        obserwowalny").
    • Gość: Corcoran Re: Stary jak świat IP: *.chemd.amu.edu.pl 13.02.03, 09:07
      Ja w kwestii formalnej... zawsze mnie uczyli, ze energia jest jedna z form materii. Tymczasem tutaj pisze sie, ze jest zarowno 'czarna
      materia' jak i 'czarna energia'. I nie wynika to z blednego tlumaczenia, bo na rysunku jest 'dark matter' i 'dark energy'.
      A poza tym - ten pogrzeb Einsteina chyba jest znaczaco przedwczesny. Nie bardzo wiem co w tych prezentowanych wynikach
      powoduje takie zachwianie teorii wzglednosci. Owszem, model kosmologiczny Wszechswiata wg Einsteina jakby sie zachwial, ale tak
      naprawde nadal do konca nie wiemy jak jest naprawde.
      Artykul nie dowodzi jednoznacznie dlaczego Wszechswiat ma sie rozszerzac w nieskonczonosc. Czy te badania daly odpowiedz
      dotyczaca tzw. gestosci granicznej?
      Podejrzewam, ze te wyniki daly rzeczywiscie troche odpowiedzi, ale zrodzily co najmniej trzykrotnie wiecej pytan.
      • Gość: Semafor Re: Stary jak świat IP: 62.125.76.* 13.02.03, 10:09
        Gość portalu: Corcoran napisał(a):

        > Ja w kwestii formalnej... zawsze mnie uczyli, ze energia jest jedna z form
        materii. Tymczasem tutaj pisze sie, ze jest zarowno 'czarna materia' jak
        i 'czarna energia'. I nie wynika to z blednego tlumaczenia, bo na rysunku
        jest 'dark matter' i 'dark energy'.

        Po prostu istnieje zarówno "czarna materia" jak i "czarna energia", tak jak
        istnieje "zwykła" materia i energia. Chociaż są to w pewnym sensie "formy" tego
        samego, w praktyce bardzo się różnią i dlatego określamy je dwoma różnymi
        słowami. Nie ma tu żadnej sprzeczności. Rozumiesz, o co mi chodzi - w szkole
        uczyli mnie również, że lód jest jedną z form wody, ale przecież nikt nie
        powie, że na łyżwach jeździ się po wodzie.

        > A poza tym - ten pogrzeb Einsteina chyba jest znaczaco przedwczesny. Nie
        bardzo wiem co w tych prezentowanych wynikach powoduje takie zachwianie teorii
        wzglednosci.

        Nic w prezentowanych wynikach nie powoduje zachwiania teorii Einsteina. Słowa
        artykułu, które wywołały tyle zamieszania na forum ("W kosmosie obowiązuje więc
        taka sama geometria, jaką znamy ze szkoły") są niepełne - odnoszą się wyłącznie
        do wszechświata w skali makro, jak słusznie i jasno napisał jeden z
        forumowiczów (zanim oberwał za geoidę i nieprawomyślność). Mowa o tym na
        stronie NASA ("This means the geometry you learned in high school applies over
        the largest distances in the universe").

        Do wszystkich wierzących obrażonych na naukę chciałbym dodać, że naukowcy nie
        uzurpują sobie praw boskich, tylko po prostu badają naturę wszechświata. Skoro
        wszechświat istnieje, to ciekawe jest, jaki był np. tysiąc lat temu. Albo
        milion. Albo miliard. Albo jaki będzie za miliardy lat. Ludzie szukają
        odpowiedzi na te pytania z ciekawości, nie ma w tym nic złowrogiego.

        • Gość: Beton Re: Stary jak świat IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.02.03, 15:10
          No, wetknąłes kij w mrowisko Semafor :) (końcówka)
          Czy zauważyles jak chętnie przyjmowane są przeslanki w prasie
          popularnej typu: Einstein sie mylił (np. z prędkością światła :))
          Wnioski do wyciągnięcia?
          Nauka to jedno wielkie gówno , chodźmy lepiej na piwo...
      • Gość: Jeroh Re: Stary jak świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.03, 18:55
        Z tego, co wiem (jak również tego, co wywnioskowałem z kilku artykułów na temat
        wyników zespołu WMAP):
        Tak, szczegóły obrazów przesłanych przez WMAP dają kosmologom wiarę, że
        Wszechświat jest płaski (co można też przeczytać w tym artykule).
        Czyli gęstość Wszechświata jest równa tzw. gęstości krytycznej.

        Wszechświat będzie rozszerzał się wiecznie, i to coraz szybciej.
        Wiemy to z obserwacji odległych supernowych prowadzonych od paru lat
        przez dwa niezależne zespoły astronomów. Jest to dowód bezpośredni -
        - wynikający z tych wyłącznie obserwacji i zastosowania formalizmu
        OTW do ich analizy.

        Pewnie jednak niepotrzebnie się rozpisuję,
        ponieważ skoro interesujesz się trochę kosmologią, to zapewne o tym wiesz.
        Wyniki tych obserwacji straszliwie zaskoczyły wszystkich specjalistów
        od kosmologii i było o tych wynikach bardzo głośno.

        Tylko, czy interpretacje tych wyników są właściwe?
        Albo czy właściwy jest pomysł wprowadzenia ciemnej energii w celu
        ich fizycznego wyjaśnienia? Na pewno można się spierać.
        Czy fizycy nie za łatwo pogodzili się z ciemną energią? Nie znam się,
        ale moim zdaniem trzeba intensywnie szukać alternatywnych wyjaśnień.

        Na koniec - płaski wszechświat - wiadomo - rozszerza się wiecznie niezależnie
        od tego, czy część jego materio-energii ma specjalną własność
        (ciemna energia). Tylko nie coraz szybciej, a coraz wolniej.

        jw
        • Gość: pioc Re: Stary jak świat IP: *.stacje.agora.pl 17.02.03, 13:17
          Płaski wszechświat rozszerza się coraz wolniej tylko wtedy, kiedy nim rządzi
          tylko siła grawitacji. Jeśli jednak posiada stałą kosmologiczną (co się objawia
          siłą odpychającą w dużych skalach odległości), a na to wskazują dane WMAP i nie
          tylko, to wtedy jego rozszerzanie się ulega stopniowemu przyspieszeniu.
          pozdrawiam
          pioc
          • Gość: Jeroh Re: Stary jak świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.03, 22:04
            Okey, okey.
            Chodziło mi o to, że Wszechświat, jeżeli jest dokładnie płaski, to
            będzie rozszerzał się wiecznie, nawet bez uwzględnienia
            stałej kosmologicznej (którą kosmologowie łączą z "ciemną energią").
            Tylko że (W TAKIM WYPADKU) nie coraz szybciej, a coraz wolniej.
            Bo Corcoran (heh, dobra ksywka - z Lema czy z "Bez przebaczenia"?)
            dociekał po prostu z czego wynika, że Wszechświat zawsze się będzie rozszerzał.

            "Jeśli jednak posiada stałą kosmologiczną, a na to wskazują dane WMAP..."
            Rzeczywiście to również potwierdzają? W każdym razie to zdanie budzi we mnie
            chęć dokładniejszego zrozumienia, co i jak dane WMAP wyjaśniają
            (i to jest dobre).

            Wywiad ze specjalistą byłby nie od rzeczy.

            Fajnie, że wpada Pan czasem na forum.

            pozdrowienia,
            jw


    • mtps A moze by tak sie z jakims kosmologiem skonsulotowac? 13.02.03, 09:20
      Od kiedy Universe to sie tlumaczy jako przestrzen kosmiczna, a
      nie wszechswiat? Wiekszej bzdury na temat plaskosci przestrzeni
      kosmicznej to nie mozna bylo napisac. Z pomiarow kosmicznego
      promieniowania tla, to moza sie dowiedziec o plaskosci
      wszechswiata a nie przestrzeni. Od kiedy to OTW przestala
      obowiazywac? Moze by tak szanowny redaktor ktory to pisal,
      skonsultowal sie z jakims kosmologiem i to skorygowal...


      • Gość: Dorota Re: A moze by tak sie z jakims kosmologiem skonsu IP: 212.244.37.* 13.02.03, 09:45
        >Będzie rozszerzał się wiecznie, stygnąc, i to coraz szybciej

        A co znajduje się w "miejscu", do którego rozszerzający się Wszechświat
        jeszcze "nie dotarł"? Nic? Zawsze nurtowało mnie to pytanie...
    • Gość: mohamet Re: Stary jak świat IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 12:03
      czlowiek jest z gówna-jak mozecie w ogole rozmawiac czy jest bog? to przeciez
      tak jakby plankton zastawiał się dlaczego wymierają wieloryby....
      poza tym zycie na ziemi pochodzi nie z ziemi tylko z zewnatrz
    • Gość: * Re: Stary jak świat IP: *.softex.com.pl / 192.168.1.* 13.02.03, 13:10
      Właściwie jak to możliwe, że naukowcy potrafią przedstawić swiat
      takim, jaki był 13,7 mld lat temu. Nie bardzo to czuję, może
      ktoś mógłby mnie oświecić
      • Gość: Rafal Re: Stary jak świat IP: *.bb.online.no 13.02.03, 18:10
        Gość portalu: * napisał(a):

        > Właściwie jak to możliwe, że naukowcy potrafią przedstawić swiat
        > takim, jaki był 13,7 mld lat temu. Nie bardzo to czuję, może
        > ktoś mógłby mnie oświecić

        zapalajac cie do badan astrofizycznych:
        sproboj isc pod "zjonizowana wode" i pierwsze wedrowki wodoru w Universum
    • Gość: Misiek Re: Stary jak świat IP: *.acn.waw.pl 13.02.03, 13:51
      Co to jest drugi punkt Lagrange'a? Czy ktoś mi odpowie?
      • Gość: Jeroh Re: Stary jak świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.03, 15:07
        Panie profesorze ja wiem! Ja! Ja chcę, ja mogę to wyjaśnić!
        Ja się zgłaszam!!!
        - Cicho Kowalska, ja wiem, że ty umiesz jak zwykle. Niech wytłumaczy
        to... O! na przykład ten obibok Jeroh! Jeroh nie śpij, do ciebie mówię!

        Dobrze, sorze, spróbuję...
        ------------------------------------------

        Najłatwiej by było to narysować, ale nie mam kredy. :)
        W układzie dwóch ciał masywnych (na przykład Ziemia i Słońce)
        istnieje 5 punktów, w których na trzecie ciało, działa wypadkowa siła
        równa zero - siły grawitacji od Ziemi i Słońca oraz siła odśrodkowa
        działające na to trzecie ciało równoważą się.
        Mechanicy nieba nazwali kiedyś te punkty punktami (libracyjnymi) Lagrange'a.
        Oznacza się je: L1, L2, L3, L4 i L5.
        Jeżeli ciało trzecie ma małą masę (na przykład sonda kosmiczna MAP)
        to punkty te są dla niego stabilne - jego położenie względem dwóch
        masywnych ciał nie zmienia się. W rzeczywistości mówi się, że
        współliniowe punkty Lagrange'a (L1, L2, L3) są półstabilne, ponieważ niewielkie
        (dowolnie małe)
        wychylenie z nich ciała o małej masie powoduje wyrzucenie tej masy
        do nieskończoności, tudzież do orbity keplerowskiej (tj. "zwyczajnej") wokół
        jednego z masywnych ciał.

        Punkt L1 znajduje się w środku masy układu dwóch ciał masywnych.
        Punkt L2 znajduje się na przedłużeniu odcinka łączącego te dwa ciała,
        bliżej ciała masywnego o mniejszej masie (np. Ziemi w układzie Ziemia-Słońce).

        W przypadku układu Ziemia-Słońce, około 1.5 mln. kilometrów od Ziemi w kierunku
        przeciwnym niż Słońce.
        Tam też NASA umieściło sondę MAP, dzięki której otrzymaliśmy tak ciekawe
        zdjęcia młodego Wszechświata.

        Punkt L3 znajduje się na przedłużeniu odcinka łączącego dwa masywne ciała
        w drugą stronę niż do punktu L2 (bliżej ciała masywniejszego).
        -----------------------------------------------
        Bardzo dobrze, Jeroh, trójka z plusem!
        - Panie profesorze, to nieuczciwe! Nie powiedział nawet nic o punktach
        trójkątnych Lagrange'a ani planetoidach z grupy trojańskiej... Nic o
        pyłowych księżycach Ziemi... Zasłużył najwyżej na trzy z dwoma!!
        - Cicho, Kowalska!
        • Gość: Jeroh Korekta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.03, 15:39
          Skłamałem.
          Ciało wychylone z liniowego punktu Lagrange'a nie osiągnie orbity
          keplerowskiej, tylko jedną z charakterystycznych dla ograniczonego
          zagadnienia trzech ciał (w którym mamy dwie masy skończone i jedną - rozważaną -
          znikomą).

          Dobrze, że profesor nie zauważył. :))
          • Gość: Misiek Re: Korekta. IP: *.acn.waw.pl 17.02.03, 19:29
            Gość portalu: Jeroh napisał(a):

            • Re: Stary jak świat adres: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

            Przeczytaj komentowany artykuł »
            Gość: Jeroh 13-02-2003 15:07 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Panie profesorze ja wiem! Ja! Ja chcę, ja mogę to wyjaśnić!
            Ja się zgłaszam!!!
            - Cicho Kowalska, ja wiem, że ty umiesz jak zwykle. Niech wytłumaczy
            to... O! na przykład ten obibok Jeroh! Jeroh nie śpij, do ciebie
            mówię!

            Dobrze, sorze, spróbuję...
            ------------------------------------------

            Najłatwiej by było to narysować, ale nie mam kredy. :)
            W układzie dwóch ciał masywnych (na przykład Ziemia i Słońce)
            istnieje 5 punktów, w których na trzecie ciało, działa wypadkowa siła
            równa zero - siły grawitacji od Ziemi i Słońca oraz siła odśrodkowa
            działające na to trzecie ciało równoważą się.
            Mechanicy nieba nazwali kiedyś te punkty punktami (libracyjnymi)
            Lagrange'a.
            Oznacza się je: L1, L2, L3, L4 i L5.
            Jeżeli ciało trzecie ma małą masę (na przykład sonda kosmiczna MAP)
            to punkty te są dla niego stabilne - jego położenie względem dwóch
            masywnych ciał nie zmienia się. W rzeczywistości mówi się, że
            współliniowe punkty Lagrange'a (L1, L2, L3) są półstabilne, ponieważ
            niewielkie
            (dowolnie małe)
            wychylenie z nich ciała o małej masie powoduje wyrzucenie tej masy
            do nieskończoności, tudzież do orbity keplerowskiej
            (tj. "zwyczajnej") wokół
            jednego z masywnych ciał.

            Punkt L1 znajduje się w środku masy układu dwóch ciał masywnych.
            Punkt L2 znajduje się na przedłużeniu odcinka łączącego te dwa ciała,
            bliżej ciała masywnego o mniejszej masie (np. Ziemi w układzie Ziemia-
            Słońce).

            W przypadku układu Ziemia-Słońce, około 1.5 mln. kilometrów od Ziemi
            w kierunku
            przeciwnym niż Słońce.
            Tam też NASA umieściło sondę MAP, dzięki której otrzymaliśmy tak
            ciekawe
            zdjęcia młodego Wszechświata.

            Punkt L3 znajduje się na przedłużeniu odcinka łączącego dwa masywne
            ciała
            w drugą stronę niż do punktu L2 (bliżej ciała masywniejszego).
            -----------------------------------------------
            Bardzo dobrze, Jeroh, trójka z plusem!
            - Panie profesorze, to nieuczciwe! Nie powiedział nawet nic o punktach
            trójkątnych Lagrange'a ani planetoidach z grupy trojańskiej... Nic o
            pyłowych księżycach Ziemi... Zasłużył najwyżej na trzy z dwoma!!
            - Cicho, Kowalska!

            > Skłamałem.
            > Ciało wychylone z liniowego punktu Lagrange'a nie osiągnie orbity
            > keplerowskiej, tylko jedną z charakterystycznych dla ograniczonego
            > zagadnienia trzech ciał (w którym mamy dwie masy skończone i jedną -
            rozważaną
            > -
            > znikomą).
            >
            > Dobrze, że profesor nie zauważył. :))

            Dziękuję za wyjaśnienia.Rzeczywiście nie wiedziałem. Przepraszam, że tak późno
            to robię, ale dopiero dzisiaj mam trochę czasu, żeby tutaj zajrzeć.
            Misiek.
    • Gość: kura chamka Wszystkiemu winne USA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 17:23
    • Gość: Darwin TEN DOWÓD TO OSTATECZNE ZWYCIĘSTWO IP: *.freebsd.lublin.pl 13.02.03, 17:39
      MATERIALIZMU I RACJONALIZMU NA ZABOBONEM I "OPIUM DLA LUDZI"
      CZYLI RELIGIĄ.CZŁOWIEK MOŻE WIERZYĆ W BOGÓW,BOGA,DIABŁA ALE MUSI
      PAMIĘTAĆ ŻE JEŚLI BÓG ISTNIEJE TO ISNIEJE ON JAKO CAŁY
      WSZECHŚWIAT,W KOŃCU JAK MÓWI JEDNA MODLITWA-"ZRODZODONY A NIE
      STWORZONY".WSZELKIE WYOBRAŻENIA O BOGU CZY BOGACH JAKO
      ISTOTACH/CIE I TO W DODATKU POD POSTACIĄ MĘSKĄ(W KOŃCU ON-
      BÓG,ONI-BOGOWIE A NIE BOGINI/E)TO POTWIERDZENIE ŻE BÓSTWA
      STWORZONO PO TO BY MIEĆ WYTŁUMACZENIE ZJAWISK I SENS ŻYCIA.NIE
      NALEŻY TEGO NIKOMU ZABIERAĆ ALE NALEŻY O PAMIĘTAĆ"NAJPIERW
      CZŁOWIEK,RZECZYWISTOŚĆ,MATERIALIZM I DOBRO DLA TEGO CO ISTNIEJE
      POTEM BÓG I RELIGIA"
      • Gość: Sikorski Re: TEN DOWÓD : Darwin=Damian IP: *.ti.telenor.net 13.02.03, 22:04
        Gość portalu: Darwin napisał(a):

        > MATERIALIZMU I RACJONALIZMU NA ZABOBONEM I "OPIUM DLA LUDZI"
        > CZYLI RELIGIĄ.CZŁOWIEK MOŻE WIERZYĆ W BOGÓW,BOGA,DIABŁA ALE
        MUSI
        > PAMIĘTAĆ ŻE JEŚLI BÓG ISTNIEJE TO ISNIEJE ON JAKO CAŁY
        > WSZECHŚWIAT,W KOŃCU JAK MÓWI JEDNA MODLITWA-"ZRODZODONY A NIE
        > STWORZONY".WSZELKIE WYOBRAŻENIA O BOGU CZY BOGACH JAKO
        > ISTOTACH/CIE I TO W DODATKU POD POSTACIĄ MĘSKĄ(W KOŃCU ON-
        > BÓG,ONI-BOGOWIE A NIE BOGINI/E)TO POTWIERDZENIE ŻE BÓSTWA
        > STWORZONO PO TO BY MIEĆ WYTŁUMACZENIE ZJAWISK I SENS ŻYCIA.NIE
        > NALEŻY TEGO NIKOMU ZABIERAĆ ALE NALEŻY O PAMIĘTAĆ"NAJPIERW
        > CZŁOWIEK,RZECZYWISTOŚĆ,MATERIALIZM I DOBRO DLA TEGO CO
        ISTNIEJE
        > POTEM BÓG I RELIGIA"
    • Gość: peterltd ;Znamy już dokładny wiek Wszechświata IP: *.ols.vectranet.pl 13.02.03, 21:54
      odpowiedzi na 5 pytan zamieszczone powyzej sa oczywiscie rownie
      wiarygodne jak wczesniejse proby, sa to poprostu uzupelnione o
      dane z WMAP teoretyczne hipotezy,a ktos sobie pomysli ze takie
      sa fakty :], a teorii jest wiele i nie mozna teraz jednoznacznie
      odpowiedziec na te pytnia. Wyniki z WMAP moga dodac tylko
      argumenty do istniejacych hipotez i zblizyc do nastepnych pytan..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka