Dodaj do ulubionych

Jak Chińczycy ratują pandę wielką

IP: *.tomaszow.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 19:29
Szkoda troche tych pand... Ladne misie byly...
Obserwuj wątek
    • Gość: unikat Re: Jak Chińczycy ratują pandę wielką IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.03, 20:42
      Kolejny raz okazuje się, że nie ma takiej głupoty, której
      człowiek nie popełni. Zniszczmy wszystko, absolutnie wszystko. A
      później uduśmy się w swoim syfie. Nie chce mi się nawet japy
      otwierać do ludzi, bo niebezpieczeństwo spotkania kretyna na
      swej drodze jest niebezpiecznie wysokie.
      • Gość: joe dirt Jak Chińczycy ratują pandę wielką IP: *.152.171.4.Dial1.NewYork1.Level3.net 18.02.03, 01:57
        Smieszni ci Chinczycy. Gdybym byl filmowcem pewnie bym nakrecil
        o nich smieszny film.
        • Gość: U Re: Jak Chińczycy ratują pandę wielką IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 18.02.03, 02:36
          I tu lezy jedna z glownych przyczyn dlaczego te
          zwierzeta jeszcze sa. "Nie ma pradu w okolicy", czyli
          srodowisko raczej naturalne. Przeciez las z ponda i
          czlowiek z ponda. Chinczyk do tego lasu po drzewo
          wchodzil od wiekow, bo inaczej byc nie moglo. Dzisiaj
          tez po nie tam zchodzi, czyli nic sie nie zmienilo. Cos
          jednak sie zmienilo! A zmienilo sie to, ze istnieje
          nieopodal w Chinach prad, ktory byc moze pondzie
          szkodzi (produkcja energii jest wszedzie szkodliwa dla
          srodowiska). Satelitarne zdjecia nie podaja przyczyny
          "tragedii" lecz codziennosc zycia i to tylko w
          minimalnej jej fragmentalnosci. Co te satelity tam
          naprawde robia??? Byc moze tez szkodza fondzie -ale
          tego nikt sie nie dowie, ona nie powie. Jak by fonda
          czula sie np. w podobnym srodowiskowym otoczeniu w USA
          (bo te satelity sa z pewnoscia amerykanskie),
          najwiekszym trucicielu srodowiska?? Tu pewnie spalinami
          by sie zadlawila, nie wspominajac juz o Europie, chociaz
          Azja tez wcale nie lepiej wyglada, ale przynajmniej
          maja wytlumaczenie tym, ze przemysl do nich od nas
          przyjechal (przeniesli), i nas obuwaja, odziewaja, bawia
          nasze dzieci "ich" zabawkami............... Wyginely
          dianosaury, tury............... A jak sie nasz ZUBR
          czuje w Puszczy Bialowieskiej?? Czy tez pornografii
          potrzebuje by przetrwac? Cos jednak z czlowiekiem nie
          tak - to jest caly problem, ktory ponda musi zcierpiec
          lub poprostu zginac.
          • Gość: eur Re: Jak Chińczycy ratują pandę wielką IP: *.nc.rr.com 18.02.03, 03:52
            Jane Fonda ma sie calkiem dobrze. Prawdopodobnie dlatego,ze nie
            zyje juz z Tedem Turnerem.I tak sie dziwie,ze wytrzymala tak
            dlugo z czlowiekiem, ktorego satelity telewizyjne, mialy na nia
            az tak szkodliwy wplyw.... ;-)
            ...o srodowisku naturalnym juz nawet nie wspomne...
    • Gość: mimi Re: Jak Chińczycy ratują pandę wielką IP: 24.157.198.* 18.02.03, 05:17
      zgadza sie, na ludzka glupote nie ma rady
      zupelnie jak u nas w przypadku autostrad
      sorry, inny problem, ale nie moglem sie powstrzymac

      tam glupi chlop wytnie ostatni bambusik, by sie nieco ogrzac, tu
      durny mieszczanin rozwali kazdy plan poprawy komunikacji, byle
      droga nie biegla w odleglosci mniejszej niz 100 km od jego okna

      to i to skrajna glupota
      jedyne, co mile, to ze nie my jedni tacy durni
    • Gość: dfTruF Niestety rozwój gospodarki jest na planie pierwszym. IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.255.* 18.02.03, 12:59
      Zdanie: "Jest piękna i zagrożona wyginięciem, a czarno-białe
      logo zmniejsza koszty druku ulotek - uzasadniał Sir Peter Scott
      wybór pandy na godło WWF..." - tłumaczy wszystko na temat
      wyższości mechanizmów gospodarki państwa (a w dalszej
      perspektywie gospodarki globalnej) nad jakimkolwiek gatunkiem
      zwierzęcym. To jest smutne, że nawet człowiek organizacji
      zajmującej się ochroną przyrody, martwi się bardziej o koszt
      ulotki, niż o samą metodę działań na rzecz ochrony gatunku
      (metoda taka nie musi polegać na rozdawaniu ludziom ulotek,
      które w większości albo nie są przeczytane w całości, albo od
      razu wędrują do kosza jako śmieć).
    • Gość: zib Re: Jak Chińczycy ratują pandę wielką IP: *.ydp.com.pl 18.02.03, 14:28
      Może reżim komunistyczny im nie odpowiada? Ja też nie chciałbym
      w takim syfnym kraju się rozmnażać. Niech zmienią system na
      demokratyczny to od razu pandy zaczną się bzykać ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka