Dodaj do ulubionych

Jeszcze o Czarnobylu i prof. Jaworowskim

IP: 12.45.62.* 03.09.06, 03:55
Ostatniego kwietnia odżyła na FN dyskusja na temat Czarnobyla (z okazji 20
rocznicy katastrofy). W tym samym czasie w "Polityce" (w numerze z 15 kwietnia
2006) ukazał się obszerny wywiad z prof. Zbigniewem Jaworowskim, znanym
polskim specjalistą od zagadnień ochrony radiologicznej i wpływu
promieniowania jonizującego na organizm ludzki. Dyskusja na FN w znacznej
części "zahaczała" o opinie prof. Jaworowskiego przedstawione w tym wywiadzie.

Ja nie miałem wtedy mozliwości zapoznania sie z pełnym tekstem wywiadu w
"Polityce". Dopiero niedawno ktoś przywiózł mi ten numer z Polski, no i mogłem
wywiad dokładnie przeczytać.

W wywiadzie prof. Jaworowski mówi m. in. o dwóch ważnych dokumentach
dotyczących Czarnobyla i skutków katastrofy - mianowicie, o raportach
opracowanych przez dwa zespoły fachowców. Pierwszy z nich to raport UNSCEAR
(United Nations Scientific Committee on the Effects of Atomic Radiation), a
drugi to raport tzw. "Forum Czarnobylskiego", imprezy przedsięwzetej łącznie
przez cztery inne ONZ-owskie organizacje: WHO, UNDP, UNICEF i UN-OCHA.

Oba te raporty (a szczególnie ten pierwszy) zawierają moc niezwykle
szczegółówych informacji dotyczących skażeń, napromieniowania poszczególnych
grup ludności i wykrytych uszczerbków na zdrowiu u tychże grup.

Oba raporty są w całości dostępne na Internecie.

MAM TAKIE PYTANIE do osób, które brały udział w tamtych dyskusjach w kwietniu
i maju: proszę powiedzieć, z tak z ręka na sercu, czy przed zabraniem głosu w
dyskusji, lub w trakcie jej trwania, zapoznaliście się z tymi raportami? (lub
choćby z jakims ich fragmentem?)

Ja chciałbym wyłacznie o to zapytać, bo interesuje mnie po prostu, w jakim
stopniu ludzie starają się przygotować do dyskusji, w której chcą wziać udział
- poprzez zapoznamie sie z istotnym materiałem.

Ale w żadnym wypadku nie piszę tego postu z zamiarem rozpoczynania na nowo
dyskusji o Czarnobylu. Enough is enough! A jeśli ktoś zacznie o samym
Czarnobylu, to ja się na pewno nie właczę.
Obserwuj wątek
    • bonobo44 A tak "z ręką na sercu", zajrzałeś? 03.09.06, 18:06
      Gość portalu: t0g napisał(a):

      > W wywiadzie prof. Jaworowski mówi m. in. o dwóch ważnych dokumentach
      > dotyczących Czarnobyla i skutków katastrofy - mianowicie, o raportach
      > opracowanych przez dwa zespoły fachowców. Pierwszy z nich to raport UNSCEAR
      > (United Nations Scientific Committee on the Effects of Atomic Radiation), a
      > drugi to raport tzw. "Forum Czarnobylskiego", imprezy przedsięwzetej łącznie
      > przez cztery inne ONZ-owskie organizacje: WHO, UNDP, UNICEF i UN-OCHA.


      Aha! Tzn. dyskutując wówczas nad tym wywiadem, mało, że nie miałeś pojęcia
      o jego treści (chociaż - o ile mnie pamięć nie myli - był "powszechnie dostępny
      w sieci")...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=40832421&a=40832421
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39133106&a=40410666
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39413210&a=39975930
      to jeszcze na dodatek najwyraźniej przyznajesz, że nie pofatygowałes się, aby
      zajrzeć do stosownych "raportów opracowanych przez dwa zespoły fachowców" i
      mniemasz, że nie uczynili tego i pozostali uczestnicy owych dyskusji, czy
      dobrze zrozumiałem?
      zatem tak "z ręką na sercu", zajrzałeś?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25054395&a=30304251
      • picard2 Re: A tak "z ręką na sercu", zajrzałeś? 03.09.06, 20:32
        To pytanie odnosi sie do ludzi wiec nie do ciebie bobnobo.Ja przypadkowo
        podalem publikacje UNICEF I UNSCEAR oraz bardziej dokladny CEA.
        • bonobo44 Re: A tak "z ręką na sercu", zajrzałeś? 03.09.06, 23:27
          picard2 napisał:

          > To pytanie odnosi sie do ludzi wiec nie do ciebie bobnobo.Ja przypadkowo
          > podalem publikacje UNICEF I UNSCEAR oraz bardziej dokladny CEA.


          jak zawsze uprzedzająco i ujmująco miły...

          ach picard, tak BTW - zmieniając temat na bardziej aktualny - czy słyszałeś jak
          od dzisiaj nazywa się plac przed La Cathédrale de Notre Dame de Paris?
          trudno się dziwić - 75% Francuzów to zadeklarowani katolicy...
          moje bono-by gratulacje...
          na mnie szczególne wrażenie wywarła mowa mera miasta... zwłaszcza, że zgadzam
          się z jej litrerą i duchem w 100% (przynajmniej co do fragmentów, które miałem
          okazję słyszeć tu ze swojej gałęzi w Zairze ;-)

          a Tobie jak się podobała?
          • picard2 Re: A tak "z ręką na sercu", zajrzałeś? 04.09.06, 02:12
            bonobo44 napisał:

            > picard2 napisał:
            >
            > > To pytanie odnosi sie do ludzi wiec nie do ciebie bobnobo.Ja przypadkowo
            >
            > > podalem publikacje UNICEF I UNSCEAR oraz bardziej dokladny CEA.
            >
            >
            > jak zawsze uprzedzająco i ujmująco miły...
            >
            > ach picard, tak BTW - zmieniając temat na bardziej aktualny - czy słyszałeś
            jak
            >
            > od dzisiaj nazywa się plac przed La Cathédrale de Notre Dame de Paris?
            > trudno się dziwić - 75% Francuzów to zadeklarowani katolicy...
            > moje bono-by gratulacje...
            > na mnie szczególne wrażenie wywarła mowa mera miasta... zwłaszcza, że zgadzam
            > się z jej litrerą i duchem w 100% (przynajmniej co do fragmentów, które
            miałem
            > okazję słyszeć tu ze swojej gałęzi w Zairze ;-)
            >
            > a Tobie jak się podobała?
            >
            Mnie nadanie imienia Jean-Paul II dziedzincowi przed Notre Dame sie bardzo
            podobalo to najbardziej honorowe miejsce Paryza.Jak wiesz nie jestem katolikiem
            i kiedys w tym miejscu mordowano moich.
            mimo ze nie jestem katolikiem.
            • bonobo44 To jest niezwykle cieszące... 04.09.06, 07:39

              > Mnie nadanie imienia Jean-Paul II dziedzincowi przed Notre Dame sie bardzo
              > podobalo to najbardziej honorowe miejsce Paryza.

              To jest niezwykle cieszące*), picard...

              --
              *) określenie wkraczające stopniowo do języka potocznego zmęczonego codziennym
              borykaniem się z szarą rzeczywistością narodu, o obojętnym - wbrew pozorom -
              zabarwieniu emocjonalnym; daje wyraz jego coraz bardziej obojętniejącemu
              właśnie i niezwykle sporadycznemu zadowoleniu, gdy rządzącym uda się od czasu
              do czasu wykonać jakiś gest zgodny o dziwo z wolą większości...
      • Gość: t0g Re: A tak "z ręką na sercu", zajrzałeś? IP: 12.45.62.* 03.09.06, 20:43
        Nie, drogi Bonobo, w tamtym czasie nie zajrzałem. W tamtą dyskusję sprzed paru
        miesięcy angażowałam się tylko marginalnie, "z doskoku", bo akurat miałem wtedy
        kolosalne obciążenia dydaktyczne (uczyłem dwóch kursów mechaniki statystycznej,
        jednego dla "undergrad", a drugiego dla "grad students"), ponadto 15 maja się
        przeprowadzałem (w USA "przeprowadzka" oznacza, że nie tylko trza przenieśc lary
        i penaty z jednego domu do drugiego, ale jeszcze uprzednio trzeba jeden dom
        sprzedać, a drugi kupić, i z tym jest masa zawracania głowy. Niedawno, jak byłem
        w Polsce przez rok, paru moich krewnych i znajomych sprzedawało/kupowało
        mieszkania, więc wiem, że biurokaracja z tym związana w Polsce to jest "kaszka z
        mlekiem" w porównaniu z tym, co tutejsza biurokracja wyprawia).

        Z tego powodu nie mogłem być na bieżąco w dyskusji z czytaniem wszystkich
        materiałów - zapoznałem sie tylko z internetową wersją artykułu ZJ w "Swiecie
        Nauki". Z raportami, o których mówię we wczesniejszym wątku, nie zapoznawałem
        się wtedy. Na zapoznanie się z raportem UNSCEAR, na przykład - choćby pobieżne -
        trzeba przesznaczyć parę godzin, a ja w okresie, o którym mowa, nie byłem w
        stanie tego zrobic.

        Ktoś, kto wierzy Jaworowskiemu, nie musi zresztą czytać tychg raportów, bo
        Jaworowski dośc dokładnie streścił ich najbardziej istotne punkty.

        Natomiast w przypadku zwolenników poglądów przeciwnych do poglądów
        Jaworowskiego, to, czy taki ktoś zajrzał do raportu, czy nie, określa - że tak
        to ujmę - na ile ten ktoś jest dyskutantem poważnym.

        Są dwie skrajne metody polemizzowania ze "stanowiskiem Jaworowskiego":

        (a) powiedziec, ze Jaworowski jest idiotą, ignorantem, działa ze złej woli, więc
        wszystko, co mówi, to stek bredni i kłamstw;

        (b) zapoznać się z istniejącymi fachowymi opracowaniami i na teju podstawie
        dopiero polemizować. Raport UNSCEAR zawiera kolosalną liczbę faktów dotyczących
        skażeń i dawek. To jest chyba najobszerniejsze z publicznie dostępnych opracowań
        dotyczących Czarnobyla. Można albo kwestionowac podane fakty (na przykład,
        twierdzać, że indywidualne dawki otrzymywane przez mieszkańców ewakuowanych
        regionów były błednie wyznaczone - wykazując przy tym, gdzie, zdaniem tego
        kogoś, popełniono błąd), albo też przyjać podane fakty za rzetelne, a tylko
        wnioski z nich wyciągnąć należy zupełnie inne.

        Mnie sie wydaje, że rozum nakazuje przyjąć raczej wariant (b), a jak ktoś działa
        pod wpływem emocji, to na pewno mu odpowiada bardziej wariant (a).

        Mam wrażenie, że na FN większośc dyskutantów nie zgadzających sie z Jaworowskim
        wybierała wariant (a).

        Mnie chodzi wyłacznie o aspekty socjo-psychologiczne tamtej dyskusji, a o samej
        katastrofie i jej skutkach nie mam już ochoty rozmawiać.

        Ostatnio, widzisz, wdałem sie na FN w polemikę z niejakim Nopesem, i to już mnie
        całkowicie "wyleczyło" z chęci dyskutowanie czegokolwiek na tym forum. Ja w
        dyskusji z Nopesem postanowiłem absolutnie nie dać sie wyprowadzić z równowagi i
        na wszystko odpowiadać spokojnie. No i co z tego wyszło? Ano, kiedy ja uzyłem w
        pewnym momencie sformułowania "system dwupoziomowy", tłumacząc termnin
        "two-level system", używany w wielu podręcznikach mechaniki statystycznej, Nopes
        nasiadł na mnie, że "two-level system" jest wyłacznie obiektem zainteresowania
        mechaniki kwantowej - zatem, ja nie rozumiem róznicy miedzy mechanika
        statystyczną i mechanika kwantową. Ja wtedy nawet pokazałem kopie kilku stron z
        bardzo znanego podręcznika termodynamiki i mechaniki statystycznej, gdzie
        sformułowanie "two-level system" jest "jak byk" używane. Myślisz, że pomogło?
        Nopes do końca jak mantrę powtarzał: "ty mylisz mechanikę kwantowa z mechanika
        statystyczną". Kurcze, naprawde w takich warunkach trudno jest rozmawiać.
        Najlepiej sie w ogóle wypiac na FN i tylko od czasu do czasu sie odzywać, ale
        jak ognia wystrzegać sie wdawania w zażarte polemiki.

        Dla mnie najwieksza wartośc Forum polega na tym, że mogę sobie pogadać po
        polsku. Ale nie musi koniecznie byc o sprawach naukowych.
        • bonobo44 Re: A tak "z ręką na sercu", zajrzałeś? 03.09.06, 23:17
          Gość portalu: t0g napisał(a):

          > (b) zapoznać się z istniejącymi fachowymi opracowaniami i na teju podstawie
          > dopiero polemizować. Raport UNSCEAR zawiera kolosalną liczbę faktów
          > dotyczących skażeń i dawek. To jest chyba najobszerniejsze z publicznie
          > dostępnych opracowań dotyczących Czarnobyla.
          > Można albo kwestionowac podane fakty (na przykład,
          > twierdzać, że indywidualne dawki otrzymywane przez mieszkańców ewakuowanych
          > regionów były błednie wyznaczone - wykazując przy tym, gdzie, zdaniem tego
          > kogoś, popełniono błąd), albo też przyjać podane fakty za rzetelne, a tylko
          > wnioski z nich wyciągnąć należy zupełnie inne.

          mnie osobiście zraził do tych raportów fakt, że wyciągano wnioski liczbowe (w
          liczbach absolutnych) dla całej populacji regionu, pomijając milczeniem np.
          udział dla Polski (nie była objęta badaniami)... to jedno wystarczy...

          drugie, to efekt starego powiedzenia: "jaki też ptak będzie kalał własne
          gniazdo?"
          agencje żyjące z energetyki atomowej ZAWSZE dokonają wybiórczych
          interpretacji... i to o owe tendencyjne interpretacje UŚREDNIONYCH (a zatem
          rozcieńczonych do populacji i obszarów całych regionów, ale także - gdy
          zachodziła ku temu potrzeba - i mniejszych, dogodnie określanych, obszarów)
          danych głównie mi chodzi...

          a już szczególnie "ujmujące" były dla mnie te autorstwa prof. Jaworowskiego...

          > Dla mnie najwieksza wartośc Forum polega na tym, że mogę sobie pogadać po
          > polsku. Ale nie musi koniecznie byc o sprawach naukowych.

          Myślę, że doskonale to rozumię... to tak jak dla mnie największą wartośc Forum
          FN, PF czy innych tego typu polega na tym, że mogę sobie na nich pogadać o
          fizyce i tematach pokrewnych... i to niekoniecznie... po polsku ;-)

          pozdr

          8)44
          • t09 Re: Autorzy tych raportów chyba dobrze wiedzieli, 04.09.06, 01:09
            bonobo44 napisał:


            > mnie osobiście zraził do tych raportów fakt, że wyciągano wnioski liczbowe (w
            > liczbach absolutnych) dla całej populacji regionu, pomijając milczeniem np.
            > udział dla Polski (nie była objęta badaniami)... to jedno wystarczy...
            >

            ...co czynią. Gdyby włączyli dane dla Polski (a niewątpliwie dane takie
            istnieją, bo na pewno były zbierane przez nasze służby dozymetryczne), to z
            Polski pod ich adresem by popłynął stek straszliwych obelg.

            Ponadto - w Polsce przecież każdy doskonale wie, jakie były skutki Czarnobyla.
            No bo popatrz na samego siebie, Bonobo. Przecież, odkąd zacząłem zwracać uwagę
            na to, co Ty mówisz o Czarnobylu, to widzę cały czas to samo: Ty CAŁYM SWOIM
            JESTESTWEM dajesz nieustannie do zrozumienia, że doskonale wiesz o wszelakich
            skutkach katastrofy czarnobylskiej. Podobnie jest ze znaczną większościa ludzi w
            Polsce - nikt nie powie, że na temat skutków katastrofy czarnobylskiej mało
            wiedzą. Każdy wie bardzo dużo.

            To na jaką cholerę jeszcze potrzebny jakiś raport?!!!!
            • t09 Re: Autorzy tych raportów chyba dobrze wiedzieli, 04.09.06, 01:12
              t09 napisała:

              > Polsce - nikt nie powie, że na temat skutków katastrofy czarnobylskiej mało
              > wiedzą.

              Oczywiście miało byc "mało wie", a nie "mało wiedzą"
            • bonobo44 Re: A zatem przyznajesz... 04.09.06, 07:30
              t09 napisała:

              bonobo44: <<wyciągano wnioski liczbowe (w liczbach absolutnych) dla całej
              populacji regionu, pomijając milczeniem np. udział dla Polski (nie była objęta
              badaniami)... to jedno wystarczy...>>

              t09: <<Autorzy tych raportów chyba dobrze wiedzieli ...co czynią. Gdyby
              włączyli dane dla Polski (a niewątpliwie dane takie istnieją, bo na pewno były
              zbierane przez nasze służby dozymetryczne)>>

              bonobo44/zmęczonym głosem/: A zatem sam przyznajesz, że była to manipulacja
              grubymi nićmi szyta...
              (co jednak propagandowo dobre w 'American society' i wystarcza np. do wszczęcia
              wojny w Iraku na podstawie spreparowanych dowodów, nie jest 'good enough' w
              tym 'Polerowanym' przez ostatnie półwiecze przez najlepszą propagandę sukcesu
              świata... bo no bo i ludzie tu myślą, t0g 8-(i chociaż te as-hs i tak zrobią z
              nami co zechcą, co słusznie zauważasz... to przynajmniej nie będa mieli tego
              komfortu, jaki zapewnił sobie u was Przepadający-Za-Hop-Colą...)
              • Gość: t0g Re: Klasyczny argument typu "A u was Murzynów IP: 12.45.62.* 04.09.06, 19:03
                biją!", Panie Bonobciu.
                • bonobo44 No to bez zbędnego rozwinięcia kłębka bawełny 8-) 04.09.06, 21:22
                  t09 napisała:

                  bonobo44: <<wyciągano wnioski liczbowe (w liczbach absolutnych) dla całej
                  populacji regionu, pomijając milczeniem np. udział dla Polski (nie była objęta
                  badaniami)... to jedno wystarczy...>>

                  t09: <<Autorzy tych raportów chyba dobrze wiedzieli ...co czynią. Gdyby
                  włączyli dane dla Polski (a niewątpliwie dane takie istnieją, bo na pewno były
                  zbierane przez nasze służby dozymetryczne)>>

                  bonobo44: <<A zatem sam przyznajesz, że była to manipulacja... >>
    • bonobo44 Jeszcze o Czarnobylu i raporcie IAEA 04.09.06, 21:47
      widać z powyższego, że niektórzy z moich adwersarzy broniących danych
      ubiegłorocznych oficjalnych raportów IAEA i i ich interpretacji,
      dopiero dzisiaj zapoznało się z ich brzmieniem. Niestety teraz odżegnują się
      oni od powrotu do ich dyskusji, pomimo, a może właśnie dlatego, że dopiero
      teraz mają ku temu pełniejsze podstawy 8-(

      Ponieważ nawiązali do nich w ogóle, jako do swoistych wyroczni definitywnie
      określających miejsce tej katastrofy w historii, przytoczmy ponownie niektóre
      wyjątki z tych raportów i sami oceńmy, na ile sugerowana w nich ich
      interpretacja jest właściwa:
      www.iaea.org/Publications/Booklets/Chernobyl/chernobyl.pdf

      "Forum Czarnobylskie jest inicjatywą IAEA."[IAEA,s.9]
      tzn. Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej!

      O funkcjonującym u podstaw tej inicjatywy założeniu o konieczności umniejszenia
      za wszelką cenę skutków tej KATASTROFY w oczach opinii publicznej świadczy
      już sam fakt konsekwentnego zastąpienia tego określenia w raporcie słowem
      "accident" - wypadek (co najwyżej z dodaniem "najpoważniejszy w historii
      przemysłu jądrowego" [IAEA, s.10]):

      "Jest niemożliwą rzeczą właściwa ocena, z jakąkolwiek precyzją, liczby
      fatalnych przypadków raka spowodowanych przez WYPADEK [sic!] w
      Czarnobylu."[IAEA,s.7]

      to samo w sobie wystarczy, żeby poddać w wątpliwość wszelkie kolejne sugestie
      raportu w tej materii, jako zwyczajną nadinterpretację... pamiętajmy, że:

      Jod-131 (okres połowicznego rozpadu - 8 dni)
      Cez-137 (okres połowicznego rozpadu - 30 lat)

      O ile skutki tego pierwszego dały znać o sobie w pierwszych latach po
      katastrofie (tysiące przypadków raka tarczycy, o które raport wyraźnie obwinia
      Czarnobyl [s.13], a co nadal usiłuje dyskredytować wielu
      jego "interpretatorów";

      i przypominam tu kolejny raz Fig.3 ze str.17 raportu!!!),

      o tyle skutki skażenia tym drugim rozłożą się nawet na 5 kolejnych pokoleń
      (minimum wiek).

      Na mapce Fig.1 (str.10) zwraca uwagę fakt, że Polska leży w samym środku
      trójkąta najbardziej skażonego w Europie, a MIMO TO jej skażenie jest niemal
      porównywalne z tym dla... Hiszpanii. Taka enklawa w sercu katastrofy,
      najzupełniej wolna od jej skutków? Czy może raczej prosty efekt świadomej
      współpracy ówczesnych władz i kierownictwa służb monitoringu?
      W kraju, który wyłożył właśnie dopiero co ogromne środki na zapoczątkowanie u
      siebie tych technologii...
      Zresztą wraz z Czechosłowacją, która dopiero co postawiła na energetykę
      jądrową...
      Skażenia przeniosły się cudownym sposobem przez pas tych 2 państw dalej na
      zachód?

      Ponad 400.000 ludzi żyło na bardziej skażonych obszarach:
      powyżej 555 kBq/m2 samego tylko Cs-137 [s.10].
      116.000 ewakuowano wiosną i latem 1986 ze strefy oznaczonej jako
      "Strefa Wyłączenia"... 220.000 pozostałych - dopiero w następnych latach! [s.10]


      Na s.14 podaje się dane na temat dawki pochłoniętej w mSv.
      Są one jednak UŚREDNIANE po populacjach od 100.000 do 5.000.000
      nic nie mówiąc o udziale procentowym w tych populacjach osób, które
      otrzymały SKRAJNIE wysokie takie dawki.


      raport ogranicza się tu do ASR(Acute Rdaiation Syndrom - ostrej choroby
      popromiennej) zdiagnozowanej u 134 z 600.000 "likwidatorów", którzy otrzymali
      średnio ca.100 mSv, z czego zmarło 28 osób (21%) (z przyczyny ASR)
      a 22 (jak się utrzymuje z przyczyn "nie związanych" z ASR).

      Przypadki "nieostre" nie zostały w raporcie w ogóle ujęte!!!


      Podobnie czynniki kancerogenne i ich ofiary nie są w tej liczbie uwzględnione
      jako nie do ustalenia, zdaniem autorów raportu!


      na str.15 powtarza się tu jak mantrę motto ze str.7:

      "Jest niemożliwą rzeczą właściwa ocena, z jakąkolwiek precyzją, liczby
      fatalnych przypadków raka spowodowanych przez napromieniowanie w WYPADKU [sic!]
      w Czarnobylu."[IAEA,s.15]

      Nie wiedzą!... Czy to znaczy, że ich nie było i nadal nie ma?

      --
      Myślisz samodzielnie i chcesz wiedzieć więcej? Czytaj dalej...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25056061&a=48045172
      • t09 Re: Bonobciu, dobre co wynikło z wątku jest to 05.09.06, 22:00
        Że Ty się wreszcie zaznajomiłeś w raportem IAAE, czy tam tego UN-cośtam-cośtam,
        no i, znając jego treść, możesz wdać się w dyskusję z jego autorami na tematy
        merytoryczne. Na pewno potraktują Twoje uwagi, jak i samego Ciebie, z całą
        należną uwagą :o))).

        Ja, jak powiedziałem, już nie chcę sie angażować w kolejne dyskusje na temat
        Czarnobyla na FN. FN w ogóle ma za duży przekrój czynny na nadziewanie się na
        oszołomów. A ja nie jestem masochistą. FN nie jest jedynym miejscem, gdzie mogę
        sobie o Czarnobylu porozmawiać.

        A jeżeli Ty masz ochotę wałkować ten temat i nie możesz tego robić gdzie
        indziej, niż na FN, to na pewno znajdziesz niejednego chętnego do takiej
        rozmowy. Więc Szczęść Ci Boże w Twej zbożnej działalności, i na razie pa!
        • bonobo44 Tezerogciu, jak zwykle widzisz tylko to, co chcesz 10.09.06, 11:36
          widzieć 8-)

          nieprzypadkowo napisałem wyżej
          "i przypominam tu kolejny raz Fig.3 ze str.17 raportu!!!"
          raport ten ze szczegółami wałkowałem tu już przy okazji wcześniejszych jego
          dyskusji...

          dobrze zatem, że to Ty (a nie ja) się wreszcie zaznajomiłeś z tym raportem
          IAEA, a nie "IAAE, czy tam tego UN-cośtam-cośtam" - jak teraz lekceważąco o nim
          piszesz, gdy okazuje się, ze jego litera bynajmniej nie jest zgodna z Twoimi o
          niej wyobrażeniami w oczekiwanym przez Ciebie stopniu...

          to Ty dyskutowałes ze mną wówczas nie mając bladego pojęcia o faktach zawartych
          w tym raporcie i podkładając pod nie swoje wyobrażenia na temat jego brzmienia,
          zamiast poświęcic mu kilkanaście minut swego cennego czasu traconego na czysto
          propagandową proatomową polemikę forumową...

          niestety zdaje się to być Twoim naturalnym sposobem bycia w dyskusji
          (polegasz na ogólnikowej charakterze wiedzy specjalistycznej, zapominając o jej
          ogólnikowym charakterze właśnie, grubo niewystarczającym, gdy przychodzi do
          zmierzenia się z konkretnym zagadnieniem)...

          na podobnej zasadzie dyskutowałeś i N...
          nie zadałeś sobie wówczas najmniejszego w ogóle trudu, aby dotrzeć do
          rzeczywistych parametrów i osiągów tej broni... a od czci i wiary odsądzałeś
          wszystkich - mnie nie wyłączając - którzy na ich bazie próbowali dowodzić w
          pełni prawdopodobnej możliwości jej zakamuflowanego użycia...
          dlaczego? bo takie było Twoje widziMISIEM, widzicisiEM... czyli taka jest Twoja
          święta i niezachwiana wiara w sprawiedliwość i niepokalane poczęcie
          bushmeństwa, Tezerogciu...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=40050288
          • Gość: t0g Re: Bonobciu, Ty naprawdę jesteś IP: 12.45.62.* 10.09.06, 20:56
            zdrowo świrnięty. Powiedz mi, po jakiego ch...a ja miałbym uprawiać
            "propagandową proatomową polemike forumową"? Forum to jest garstka ludzi, i to
            zupełnie zwykłych zjadaczy chleba na dodatek i to, co ta garstka sobie myśli,
            nie ma najmniejszego wpływu na bieg spraw. Ja nie jestem do imentu pozbawiony
            poczucia pragmatyzmu. Jako zawodowy belfer mam odruch polegający na tym, zeby
            ludzi, którzy bładzą, z błędu starać sie wyprowadzić. A jak sie opieraja i nie
            chcą, to mówie po prostu "Trudno, nie chcą, to trzeba sobie już darować dalsze
            wysiłki".

            Raport czytałes dawien dawno temu? Wybacz, ale akurat Ci wierzę! Zamieszaczałes
            krocie linków do wypowiedzi różnych praczek, które po Czarnobylu dostały
            rozwolnienia, ale jakoś żadnych linków do tego raportu w Twoich niezwykle
            licznych postach nie było.

            Co do bomby N: Bonobciu, kiedyś napisałeś, ze studiowałeś fizykę. Rozumiem, że
            to musiało byc bardzo bardzo bardzo dawno temu, skoro juz zupełnie zapomniałeś,
            jak sie definiuje pojęcie prawdopodobieństwa.

            Jednostkowe wydarzenie albo miało miejsce albo nie miało. Całkowita "cisza na
            łączach" dobitnie wskazuje na to, że żadnej "bomby N" nie było.

            Ja na wszelki wypadek nie będe od teraz zagladał na FN. Ty usiłujesz mnie
            wszelkimi sposobami wciagnąc w dyskusje na tematy, których ja wcale nie
            zamierzałem poruszac w tym wątku. Nie będe więc nawet zaglądał na FN, żeby mnie
            nie korciło.
            • bonobo44 Re: Bonobciu, Ty naprawdę jesteś 10.09.06, 21:35
              > zdrowo świrnięty.

              Może i jestem... ale czy jestem?... na pewno jestem!... skoro Ty tak
              twierdzisz, hi!hi!

              > Powiedz mi, po jakiego ch...a ja miałbym uprawiać
              > "propagandową proatomową polemike forumową"?

              a tego to ja już istotnie za... nic nie rozumię
              i od samego początku naszej zażyłej konfrontacji
              sam zachodzę w głowę, dlaczego to taki jednostronnie
              wyedukowany jądrowiec ubrdał sobie, że bez el.at. to się życ nie da ;-)

              > Forum to jest garstka ludzi, i to
              > zupełnie zwykłych zjadaczy chleba na dodatek i to, co ta garstka sobie myśli,
              > nie ma najmniejszego wpływu na bieg spraw.

              ależ ja to sam wiem najlepiej, czemu dałem wyraz napisawszy bywszy ciupinkę
              wyżej: "bo no bo i ludzie tu myślą, t0g 8-(i chociaż te as-hs i tak zrobią z
              nami co zechcą, co słusznie zauważasz... to przynajmniej nie będa mieli tego
              komfortu, jaki zapewnił sobie u was Przepadający-Za-Hop-Colą...", że stanie się
              to bez widocznych oznak najmniejszego niezadowolenia z naszej strony...)


              > Ja nie jestem do imentu pozbawiony
              > poczucia pragmatyzmu. Jako zawodowy belfer mam odruch polegający na tym, zeby
              > ludzi, którzy bładzą, z błędu starać sie wyprowadzić. A jak sie opieraja i nie
              > chcą, to mówie po prostu "Trudno, nie chcą, to trzeba sobie już darować dalsze
              > wysiłki".

              belfrowie świata łączcie się, albowiem wasze jest Królestwo Niebieskie na tej
              ogłupiałej zbłąkanej Ziemi... hi!hi!

              > Raport czytałes dawien dawno temu? Wybacz, ale akurat Ci wierzę!

              a wierz se lub se nie wierz... czy to kolejny Twój sONdny dzień nad bonobiastym?

              > Zamieszaczałes krocie linków do wypowiedzi różnych praczek, które po
              > Czarnobylu dostały rozwolnienia, ale jakoś żadnych linków do tego raportu w
              > Twoich niezwykle licznych postach nie było.

              no tu to już zdrowo przegiąłeś... chodzi mi o ten twój stosuneczek do ofiar
              katastrofy... daruj, ale dowodzi to tylko tego, że to ty jesteś zdrowo
              szurnięty, a nie ja... jeśli jakieś fakty przeczą twoim wyobrażeniom, tym
              gorzej dla nich, tzn. faktów, prawda?

              > Co do bomby N: Bonobciu, kiedyś napisałeś, ze studiowałeś fizykę. Rozumiem, że
              > to musiało byc bardzo bardzo bardzo dawno temu, skoro juz zupełnie
              > zapomniałeś,jak sie definiuje pojęcie prawdopodobieństwa.

              nie mylisz się... z tych dawnych czasów została mi w mej pustej bonobiej
              łepetynie tylko sieczka i groch z kapustą... hi!hi! 8-)

              > Jednostkowe wydarzenie albo miało miejsce albo nie miało. Całkowita "cisza na
              > łączach" dobitnie wskazuje na to, że żadnej "bomby N" nie było.

              jak i parę innych cisz, hi!hi!hi! rozbroiłeś mnie total... 8-)))

              > Ja na wszelki wypadek nie będe od teraz zagladał na FN.

              Tak będzie niewątpliwie z korzyścią dla twego zdrowia psychicznego, drogi
              Tezerogciu... parę dni odpoczynku od tego namolnego bonobiastego, hi!hi!

              > Ty usiłujesz mnie
              > wszelkimi sposobami wciagnąc w dyskusje na tematy, których ja wcale nie
              > zamierzałem poruszac w tym wątku. Nie będe więc nawet zaglądał na FN, żeby
              > mnie nie korciło.

              Struś!
          • Gość: picard2 Re: Tezerogciu, jak zwykle widzisz tylko to, co c IP: *.w86-209.abo.wanadoo.fr 10.09.06, 21:33

            Nareszcie zrozumialem dlaczego tak mala rozumiem z Twoich wywodow
            pfiissycznych Ty nie piszesz po polsku.Te 400 bommb ktore iranczycy rzucili na
            Czernobyl to nie to.
            Dwie wiadomosci:zla ,moi rodacy postanowili otworzyc kopalnie odkrywkowa wegla
            i tuz obok elektrownie.
            dobra,Twoi rodacy oglosza za pare tygodni budowe dwoch elektrowni atomowych.
            W obydwu wypadkach trzebz liczyc na pomoc ZIELONYCH ze posla na to pare rakiet.
            Jak widzisz przenioslem sie do Szwajcarii.
            • bonobo44 Re: Tezerogciu, jak zwykle widzisz tylko to, co c 10.09.06, 21:42
              a Ty tu właściwie o czym Picard?
              mógłbyś jak Francuz Polakowi kawa na ławę... co Cię i gdzie chłopie boli?
              może być nawet po francusku, jeśli masz kłopoty z jaśniejszym sformułowaniem
              myśli w tym ponoć najniewdzięczniejszym z języków świata?
            • bonobo44 4000 400 11.09.06, 12:52
              może chodzi Ci Picard o to:

              "Opad, 400x bardziej radioaktywny niż ten, który powstał w Hiroshimie, zmusił
              350 tys. ludzi do opuszczenia domów. Z biegiem lat straty ekonomiczne (...)
              urosły do setek miliardów dolarów."
              "Najbardziej skażona ziemia - kilkaset tysięcy hektarów - nadal leży odłogiem,
              choc rząd Białorusi podejmuje kroki, aby ją odzyskać."
              "30 km od reaktora uprawy ustają zupelnie", a "strefa wykluczenia"
              dotyczy "ściśle kontrolowanego obszaru o powierzchni prawie dwa razy większej
              od Luksemburga."
              [Richard Stone - National Geographic" wydanie polskie nr 4 z 2006 r.]

              czy może o to:

              <<po przeczytaniu tak właśnie skonstruowanego czysto
              propagandowego "opracowania" nie przyjmujesz do wiadomości nawet oficjalnych
              danych Forum Czarnobylskiego, których oczywiście dla wygody Zbigniew Jaworowski
              nie przytacza w swoim artykule z kwietniowego ŚN, dokonując czytelnych
              manipulacji i negując w istocie nawet ten tendencyjny raport
              lobby atomowego, który przewiduje śmierć na raka 4000 ludzi w wyniku
              Czarnobyla; >>
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39756897&a=39924526

              ???
    • bonobo44 IAEA =>300.000 ofiar śmiertelnych Czarnobyla 11.09.06, 13:25
      t0g napisał wyżej niedowierzająco:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=47952130&a=48381718
      > Raport czytałes dawien dawno temu? Wybacz, ale akurat Ci wierzę!
      > Zamieszaczałes krocie linków do wypowiedzi różnych praczek, które po
      > Czarnobylu dostały rozwolnienia, ale jakoś żadnych linków do tego raportu w
      > Twoich niezwykle licznych postach nie było.


      Trochę czasu mi zajęło jego odszukanie, tezerogciu...
      oto mój post z połowy kwietnia tegoroczku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39413210&a=40500788

      ===============
      Autor: bonobo44
      Data: 19.04.06, 16:50
      (wystarczy spojrzeć na Fig.3 ze strony 15, żeby się o tym przekonać):
      www.iaea.org/Publications/Booklets/Chernobyl/chernobyl.pdf

      ===============

      --
      300 000 ofiar śmiertelnych Czarnobyla to najbardziej prawdopodobne oszacowanie
      wynikające z raportu IAEA:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25056061&a=48413068
      • Gość: t0g Re: Raport IAEA nic takiego nie mówi, sorry IP: 12.45.62.* 11.09.06, 21:45
        O żadnych 300 000 ofiar śmiertelnych nie ma w tym raporcie mowy.

        Zdaje się, że z angielskim coś u Waćpana nie bardzo...

        • bonobo44 t0g "mówi, sorry" 8-) 12.09.06, 09:07
          a wystarczyłoby to małe słówko...
          i nie, żeby tak od razu pod moim adresem (za niedowierzanie bonobo...
          w przypadku Waszmości ma to dla mnie dokładnie takie samo znaczenie jak kiść
          bananów na drzewie chlebowym w oregon 8-)...
          a bardziej pod adresem owych "praczek":

          t0g napisał wyżej:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=47952130&a=48381718

          > Zamieszaczałes krocie linków do wypowiedzi różnych praczek, które po
          > Czarnobylu dostały rozwolnienia (...)

          > O żadnych 300 000 ofiar śmiertelnych nie ma w tym raporcie mowy.

          Jest - między wierszami... trzeba tylko umieć i mieć adrobinę dobrej woli,
          aby to oszacowanie bez trudu wyłuskać na podstawie danych samego raportu...

          > Zdaje się, że z angielskim coś u Wać[PANA_PANISCA 8] nie bardzo...

          A u Waszmości najwyraźniej z językiem elementarnej matematyki:
          • Gość: t0g Re: Tak, tak, między wierszami... i sympatycznym IP: 12.45.62.* 12.09.06, 09:33
            atramentem.
            • bonobo44 nawet 100.000-300.000-1.000.000 ofiar śmiertelnych 12.09.06, 09:54
              obecne przekomarzanki z t0g kazały mi odgrzebać co następuje:

              <<Ilu ludzi zabił Czarnobyl

              Tomasz Bielecki, Moskwa 19-04-2006, ostatnia aktualizacja 18-04-2006 18:53

              Blisko 20 lat po tragedii w Czarnobylu wybuchła wojna ekspertów o liczbę ofiar
              awarii. - Na raka umrze jeszcze blisko 100 tys. ofiar Czarnobyla - twierdzi
              Greenpeace. Szacunki ONZ mówią o kilku tysiącach zgonów

              Za pomocą wyliczeń m.in. Białoruskiej Akademii Nauk Greenpeace szacuje też, że
              od 1986 r. zmarło już 200 tys. ludzi na choroby, które "mogły być wywołane
              promieniowaniem" z czarnobylskiego reaktora. - To niebywałe, że MAEA umniejsza
              skutki największej w historii katastrofy atomowej >>
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=39413210&a=40500602
              wg moich własnych szacunków na bazie dyskutowanego raportu Międzynarodowej
              Organizacji Energii Atomowej (IAEA) dowodzę w
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25056061&a=48045172
              że owe szacunki Greenpeace swobodnie mieszczą się w wynikających zeń widełkach
              (a nawet dokładnie pasują co do liczby centralnej oszacowanej przeze mnie na
              podstawie danych raportu NIEZALEŻNIE od tych informacji Greenpeace - zdążyłem
              już o nich zwyczajnie zapomnieć):

              "tzn. nawet 100.000-300.000-1.000.000 ofiar śmiertelnych, w zależności od pełni
              oszacowania (liczebności populacji objętej szacunkami)!!!
              taka jest możliwa rozpiętość tych szacunków przy ostrożnym założeniu o
              tendencyjnym 3-krotnego zaniżenia wziętych z sufitu liczb przez IAEA...
              (tzn. nawet z przyjętych przez IAEA szacunków wynikają liczby [co najwyżej]
              3-krotnie mniejsze)"
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=25056061&a=48045172
              • bonobo44 oto możliwy bilans Czarnobyla 12.09.06, 10:15
                a ponieważ rzadko kto podąża za linkami (t0g nie zadał sobie najwyraźniej
                takiego trudu), zacytuję i same swoje oszacowania na bazie raportu IAEA
                www.iaea.org/Publications/Booklets/Chernobyl/chernobyl.pdf

                Kilka danych wstępnych z raportu:

                Na str.15 raportu IAEA: łączna liczba "likwidatorów" i osób ze ściśle
                kontrolowanych i mocno skażonych stref spadła (na przestrzeni zaledwie 5 stron
                raportu) z 996.000 (ok. miliona) do 600.000 !

                Raport ocenia tylko (!) wśród nich liczbę fatalnych dodatkowych zgonów na raka
                na kilka procent (do 4.000), a zatem na ok. 7.000 dla tego miliona...
                zakłada tu 100.000 fatalnych zachorowań na raka w tej zaniżonej liczbowo
                600.000 grupie (1/6 czyli 17%)...

                Co z tego wynika? Ano proszę Państwa bardzo o znalezienie słabych punktów
                poniższej linii rozumowania:

                1) ocenia się, że w normalnym społeczeństwie 30% osób umrze na raka...
                a to by znaczyło nie 4.000, nie 7.000, a 30.000 zachorowań w tej grupie
                miliona...

                2)należy tu dodać liczbę kolejnych 7.000 dla miliona równoważnego 5.000.000
                tych 5-krotnie ŚREDNIO mniej napromieniowanych osób...
                (raport arbitralnie i gołosłownie redukuje tę ostatnią liczbę do 1%
                fatalnych zachorowń na raka w tej grupie, nie podając na wszelki wypadek czym
                jest tu 100%, ale jesli to 30% tej liczby, to 1% to 1.500, a wiec 5 razy mniej
                niż to wynika z powyższego prostego przeszacowania statystycznego)...

                3) uzyskujemy liczbę (o ogromnym rozrzucie) 5.500-14.000-60.000 ofiar
                śmiertelnych wziętą przez raport z sufitu, jak przyznają jego twórcy...

                4) zatem może to być równie dobrze dwu- i trzykrotnie więcej, tzn. wg tych
                ostrożnych szacunków nawet 17-50-180 tys. ofiar śmiertelnych Czarnobyla...
                i to tylko w populacji 6 mln ludzi objętej raportem!

                5) poza tą grupą 6 mln znalazło się przynajmniej dwudziestokrotnie więcej ludzi
                (objętych ŚREDNIĄ dawką poniżej 10 mSv) (w tym jeśli wierzyć oficjalnym danym -
                40 mln Polaków), co czyni odpowiednik (z czynnikiem s=20mSv/5mSv=4) 30 mln
                ludzi w efektywnie analogicznej sytuacji, co owe 6 mln, a to daje jeszcze 5-
                krotnie więcej ofiar raka wywołanego Czarnobylem...

                6) tzn. nawet 100.000-300.000-1.000.000 ofiar śmiertelnych, w zależności od
                pełni oszacowania (liczebności populacji objętej szacunkami)!!!

                taka jest możliwa rozpiętość tych szacunków przy ostrożnym założeniu o
                tendencyjnym 3-krotnego zaniżenia wziętych z sufitu liczb przez IAEA...
                (tzn. nawet z przyjętych przez IAEA szacunków wynikają liczby ZALEDWIE
                i AŻ 3-krotnie mniejsze)


                To właśnie kryje się pod enigmatycznym:
                "Jest niemożliwą rzeczą właściwa ocena, z jakąkolwiek precyzją, liczby
                fatalnych przypadków raka spowodowanych przez napromieniowanie w WYPADKU [sic!]
                w Czarnobylu."[IAEA,s.15]


                Podkreślam: To nic ponad wyprowadzenie logicznych szacunkowych statystycznych
                konsekwencji liczbowych z tego raportu...

                bez osłonek i tendencyjnych nadinterpretacyjnych niedomówień o zaniżaniu na
                siłę wszelkich danych w dół, niedomówień zmierzających ewidentnie nie tylko w
                przypadku tego raportu do świadomego ukrycia całej porażającej prawdy przed
                opinią publiczną...

                prawdy, którą ludzie w Polsce doskonale wyczuwają i rozumieją, pomimo że co i
                rusz próbuje się im zamydlić oczy w imię przyszłych doraźnych interesów
                bardzo ograniczonych liczebnie grup zawodowych (do kilkuset osób naraz!!!)...
                • bonobo44 Wieczna katastrofa o ogólnokontynentalnym zasięgu 19.09.06, 10:17
                  "Wieczna", bo no bo o skutkach rozciągniętych na przynajmniej jedno pełne
                  stulecie!!!

                  Mógłby ktoś powiedzieć, że nawet ta górna liczba wynikająca z moich szacunków,
                  które znajdują ostatnio pewne poparcie w zrewidowanych oszacowaniach nawet
                  niektórych badaczy WHO, to nawet nie 1% tej liczby Europejczyków którzy umrą na
                  raka do 2065 r z przyczyn pozaczarnobylskich:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=48848397
                  Ośmielam się jednak zauważyć, że to własnie ta "nieistotna" liczba 1 miliona
                  ofiar śmiertelnych Czarnobyla została zakwestionowana w słynnym
                  propagandowym "raporcie" WHO-IAEA zawierającym niesamowitą wręcz skrajnie
                  tendencyjną interpretację podanych w nim danych...
                  Ów milion istnień to także milion LUDZI (kobiet, dzieci, mężczyzn), którzy w
                  przeciwnym przypadku (bez tej tragedii) dożyliby w zdrowiu późnej starości...
                  To rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych Czarnobyla - to zarazem pierwsza tego
                  typu o ogólnokontynentalnym zasięgu katastrofa, której skutki dla całej
                  populacji Europy rozciągnięte są na stulecie!
      • Gość: t0g Re: Ponadto, ty LPR-aku i rydzykowcu Bonobo, IP: 12.45.62.* 11.09.06, 21:52
        z mózgiem kompletnie zniszczonym przez ciągłe słuchanie "Radia Maryja",
        zapamietaj sobie, że ja do żadnego "lobby" nie należę, swoje opinie wygłaszam
        wyłacznie jako osoba prywatna, i w wyborach USA głosuję WYŁĄCZNIE na kandydatów
        Partii Demokratycznej. Ten Twój Bush, jeśli o tym do tej pory nie wiesz,
        reprezentuje Partię REPUBLIKAŃSKĄ, znawci USA od siedmiu bolesci!

        Ty należysz do lobby rydzykowców, gietrychowców, i koncernów węglowych i
        naftowych - tym ostatnim własnie najbardziej chodzi o stłamszenie energetyki
        jądrowej!!!
        • bonobo44 A zatem przyznajesz... 12.09.06, 09:45
          napisałem wyżej:

          "(co jednak propagandowo dobre w 'American society' i wystarcza np. do
          wszczęcia wojny w Iraku na podstawie spreparowanych dowodów, nie jest 'good
          enough' w tym 'Polerowanym' przez ostatnie półwiecze przez najlepszą propagandę
          sukcesu świata... bo no bo i ludzie tu myślą, t0g 8-(i chociaż te as-hOs i tak
          zrobią z nami co zechcą, co słusznie zauważasz... to przynajmniej nie będa
          mieli tego komfortu, jaki zapewnił sobie u was Przepadający-Za-Hop-Colą...)"

          czy to oznacza, że zaliczam Acana do stronnictwa przepadających-za-hop-colą w
          Zakałużu? bynajmniej - bo zwyczajnie nic mi do tego... (ale jeśli już przy tym
          jesteśmy, to... wygląda na to, że deklaratywnie to z Waszeci wielki zwolennik
          pepsi, ale jakoś nie daje się zauważyć, cobyś Waść pałał żywiołową niechęcią i
          do coli, prawda li to, Waszmość? może to na tym polega Acana problem? - uderz w
          stół, a cola zrobi hop? 8-)

          a w kontekście broni N użyłem wyżej sformułowania:

          "taka jest Twoja święta i niezachwiana wiara w sprawiedliwość i niepokalane
          poczęcie bushmeństwa, Tezerogciu..."

          gdyż niejednokrotnie dawałeś Waść wyraz przekonaniu, że nawet przepadający-za-
          hop-colą Zakałużanie nie zdobyliby się na coś podobnego (był to Waszeci
          argument koronny obok wyśmianego przeze mnie wyżej); tymczasem "na coś
          podobnego" właśnie zdobyli się i to 2-krotnie w blasku reflektorów - co tam
          reflektorów... w blasku 2 śmiercionośnych sztucznych słońc na oczach całego
          świata nawet zakałużańscy zwolennicy pepsi:
          --
          "właśnie zrzuciliśmy pierwszą bombę atomową na bazę militarną Hiroshima"
          [Harry S. Truman w orędziu radiowym do Narodu, 9 sierpnia 1945 r.;
          w latach 1945 - 1953 prezydent USA z ramienia Partii Demokratycznej]
          www.gandhitoday.org/hiroshima.html
          300 000 ofiar śmiertelnych Czarnobyla
          • Gość: t0g Re: Nie powinieneś... IP: 12.45.62.* 12.09.06, 09:52
            ..zaczynać dnia od wypicia jabola. Czy moze to były nawet dwa jabole? Przyznaj się?
            • bonobo44 Re: Nie powinieneś... 12.09.06, 10:04
              w odróżnieniu od Waszeci nie pozwalam sobie na publiczne wypowiedzi po alkoholu
              (a nad patykiem pisane J23 przedkładam... koktajl bananowy ;-) , zwłaszcza po
              obaleniu sześciopaku, na karb czego kładę wczorajsze Waści insynuacje... dla
              mnie wynik bezsilnej złości w stanie dalekim od pomrocznej jasności...

              a już najzupełniej poważnie:

              ten Waści stan poniekąd tłumaczy narodowa żałoba Narodu, z którym najwyraźniej
              Acan obecnie się utożsamiasz... przyjmij Waszmość zatem moje najszczersze
              kondolencje...
              --
              (czuję się poniekąd niezręcznie,
              że dotykam Waści do żywego
              w takim momencie... bo no bo
              to trochę tak, jakbym kopał leżącego...)
              300 000 ofiar śmiertelnych Czarnobyla
          • pxy1 Re: A zatem przyznajesz... 12.09.06, 10:10
            Nie odpisales mu na jego:

            > Ty należysz do lobby rydzykowców, gietrychowców, i koncernów węglowych i
            > naftowych - tym ostatnim własnie najbardziej chodzi o stłamszenie energetyki
            > jądrowej!!!

            Powinni sobie wybudowac jakas atomowa elektrocieplownie np. w Los Angeles,
            wtedy w razie katastrofy nazwa miasta bylaby jak ulal
            ;-))

            Swoja droga o jakim tlamszeniu on belkoce ?
            Jak mozna tlamsic u nas cos co jeszcze nie istnieje ??

            To Francuzi u siebie tlamsza energetyke jadrowa nie budujac atomowych
            elektrocieplowni i marnotrawiac tak olbrzymie ilosci energii z tych swoich
            superbezpiecznych atomowek.

            Jak nam jakis reaktor sprzedaza to czym predzej powinnismy im postawic taka
            elektrocieplownie atomowa gdzies w Paryzu albo Lyonie i sprzedawac im nasze
            ciepelko.
            Czy to mozna nazwac tlamszeniem.

            A w ojczyznie tezeroga to chyba macki rydzka nie siegaja.
            On raczej ma znikomy wplyw co zatwierdzaja amerykanscy planisci od energii.

            A oni przewiduja w nadchodzacym cwiercwieczu jedynie 5% zwiekszenie mocy
            ichniejszych reaktorow jadrowych.
            Czyzby pracowali pod dyktando rydzyka ?;-)
            wredni tlamsiciele.
            • Gość: t0g Re: O, p. sie pojawil... IP: 12.45.62.* 12.09.06, 18:28
              To ja znikam. Ty, Bonobo, przynajmniej nie grasz nieczysto.
            • Gość: t0g Re: O, p. sie pojawil... IP: 12.45.62.* 12.09.06, 18:28
              To ja znikam. Ty, Bonobo, przynajmniej nie grasz nieczysto.
            • Gość: t0g Re: O, p. sie pojawil... IP: 12.45.62.* 12.09.06, 18:28
              To ja znikam. Ty, Bonobo, przynajmniej nie grasz nieczysto.
            • Gość: t0g Re: O, p. sie pojawil... IP: 12.45.62.* 12.09.06, 18:28
              To ja znikam. Ty, Bonobo, przynajmniej nie grasz nieczysto.
            • Gość: t0g Re: O, p. sie pojawil... IP: 12.45.62.* 12.09.06, 18:28
              To ja znikam. Ty, Bonobo, przynajmniej nie grasz nieczysto.
    • bonobo44 Jeszcze o Jaworowskim - kwiatki do kożucha 15.09.06, 15:22
      [ZU = Zubożony Uran] reszta - bez komentarza...

      <<Statystyki WHO W artykule napisanym wspólnie z drem Rogerem Bate z Cambridge,
      szef Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej, "profesor" JAWOROWSKI
      podzielił masę ZU rozrzuconego w Kosowie przez obszar całej prowincji, zamiast
      przez kilka tysięcy mniejszy obszar skażenia! [8] Tak rozwodnioną dawkę
      ZU "uczeni" autorzy następnie podzielili przez masę wszystkich organów
      wewnętrznych przykładowej osoby w Kosowie! Wyszło oczywiście śmiesznie małe
      ryzyko. Tymczasem dawka wewnętrzna działa w pierwszym rzędzie na węzły chłonne,
      których masa wynosi ok. 1 grama! Promieniowanie alfa z drobiny ZU typowo działa
      na masę nie większą niż ułamek grama! Artykuł "uczonych" i moją polemikę można
      czytać po angielsku. [9])>>

      <<Ilość "kosowskich" zgonów na białaczkę nie odnosi się do przeciętnej próbki
      ludności, ale do najzdrowszych osobników w społeczeństwie i to przebadanych
      przed służbą na Bałkanach. Natomiast JAWOROWSKI i Bate porównali ilość ze
      wskaźnikiem ze Zjednoczonego Królestwa, który wlicza śmiertelność od wypadku
      jądrowego i przypadki wskutek produkcji atomowej w tym kraju. Mimo iż wiadomo z
      innych źródeł, że brytyjski wskaźnik został poważnie zaniżony przez lobby
      atomowe, w dalszym ciągu jest 3 razy wyższy od wskaźnika z WHO (Światowa
      Organizacja Zdrowia): 5 zgonów na białaczkę na 100 tys. osób na rok. Zaniżano
      m.in. niszcząc akty zgonów i zachorowań w gminach najbardziej dotkniętych
      napromieniowaniem.>>

      <<Jest tajemnicą poliszynela, że WHO ma układ z Międzynarodową Agencją Energii
      Atomowej (IAEA) ograniczający jej działalność do skutków trujących materiałów
      promieniotwórczych. IAEA ma monopol na badania skutków zdrowotnych związanych z
      napromieniowaniem ludności cywilnej. Układ zawarto w l. 1950. celem kontroli
      rozwoju energii i broni atomowej wbrew protestom ludności. IAEA to jedyna
      organizacja w ONZ, która reprezentuje wielki biznes - jądrowy. >>
      www.zb.eco.pl/zb/166/military.htm
      --
      [8] Zbigniew Jaworowski i Roger Bate, Depleted intelligence, not uranium, the
      problem in Kosovo, 10.1.2001, www.junkscience.com/jan01/uranium.htm
      [9] Piotr Bein, Depleted Intelligence of Depleted Uranium Apologists,
      22.2.2001, www.stopnato.org.uk/du-watch/bein/apologists.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka