plaszcz 09.12.06, 01:49 Wystarczy im włączyć TV Trwam i wyrosną na szczęśliwego obywatela IV RP :) Nie działa mi dekoder TV Trwam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Marysia Migiem do mnie mów IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.06, 09:18 Chciałabym zapisać siebie i dziecko na taki kurs..mam nadzieję, że zanim urodzę (marzec)trochę się to rozpowszechni:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Migiem do mnie mów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 19:00 Z tego, co czytam na ich stronie www.migowy.pl, to sa tez kursy dla rodzicow oczekujacych dziecka (brzuchomigi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Byczkowski Re: Migiem do mnie mów IP: *.swa.inotel.pl 10.12.06, 11:18 Ja mam szczęście znać kilkoro głuchoniemych ludzi i pracować z nimi. Uczą mnie języka miganego. Szybciej i łatwiej jest migać niż pisać na kartce... Zaczęli od alfabetu. Potem proste słowa potrzebne w pracy. Z miganiem jest z jak obcym językiem, ale trudniej; głuchoniemi nie mówią i nie piszą gramatycznie, nie znają znaczenia wszystkich słow, zwrotów, które wydają się oczywiste, np. "rok temu". Co to znaczy "temu"??? Wystarczy okazać szacunek, mieć szczęście obcowania z głuchoniemymi, a 250 zł za kurs pozostanie w kieszeni... Czasami zastanawiam się "po co mi to"... Zaspokajam egoizm stwierdzeniem: "kolejny język w CV", ale tak naprawdę to chęć rozmowy z ludźmi,chęć zaprzeczenia tępym STEREOTYPOM: > głuchy - UFO, > głuchy jak narzędzie do pracy - przecież kombinerki też nie gadają, > każdą winę można im przypisać - nie słyszą to nie zaprzeczą, > można oper... - nie słyszy to się nie obrazi... > zło konieczne... > głuchy - głupi, małpa > jak macha łapami to nie pracuje > głuchy - myśli, że mu wszysto wolno, bo głuchy > miganie - język międzynarodowy > głuchy - leniwy A prawda... kogo to interesuje. Na szczęście Właściciela mojej firmy, Dyrektora i mnie - operatora-introligatora. Dziękuję Agacie i Kasi, że poświęcają mi swój czas i mnie uczą migania po POLSKU. Kamil Byczkowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umghhh Re: Migiem do mnie mów IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.12.06, 13:08 Moj maly pierwsze zdania metoda tradycyjna zaczal skladac jak mial 18m-cy. Mowa migowa to moze i fajna zabawa ale wiele nie wnosi. Kurs mozna robic i tak bo to moze byc wlasnie to: fajna zabawa. // Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Migiem do mnie mów IP: *.gprspla.plusgsm.pl 10.12.06, 16:13 Bardzo ciekawy artykul. Ciesze sie ze ta metoda dotarla w koncu do Polski. Opiekowalam sie dziecmi z USA, tam praktycznie wszyscy migaja do niemowlakow i to naprawde pomaga w komunikacji. Dziecko migajace tez szybciej uczy sie mowic. Wiem z doswiadczenia :) Jak bede miala wlasne dziecko, tez na pewno bede uzywala jezyka migowego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GZ Re: Migiem do mnie mów IP: *.hsd1.il.comcast.net 10.12.06, 20:45 Jezyk migowy jest bardzo popularny w usa. Moje dziecko zaczelo sie go uczyc okolo 7 miesiaca i samo zaczelo pokazywac co chce w jezyku migowym jak mialo okolo 11 miesiaca. Jest to wielkie ulatwienie bo dziecko pokazuje co chce wiec placz jest najczesciej nipotrzebny. Dodatkowo jest to dobra zabawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ergo Jasne - kurs 250 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 10:56 Jakby to było na stronie opisane, to by się dawało skorzystać, ale to kolejna komercha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mania Re: Jasne - kurs 250 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 11:04 Jest na stronie www.migowy.pl .. znaki są w formie filmików, czego się czepiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov Re: Jasne - kurs 250 zł, a łe tam, po co kurs? 09.12.06, 18:35 Nonsens, na użytek swój i swojego dziecka można wymyślić własne znaki migowe, wystarczy odrobina kreatywności. Przecież dziecko będzie się tylko z rodzicami porozumiewać. A po opanowaniu mowy nie będzie mu już potrzebny. __________ Ogród Jane Austen - nieco łagodniejszy świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elibre Re: Jasne - kurs 250 zł, a łe tam, po co kurs? IP: *.leed.cable.ntl.com 10.12.06, 13:04 a nie przydalby mu sie w przyszlosci moze jakis dodatkowy jezyk? spoko rodzic, oszczedzac na rozwoju dziecka.. Moze na pieluchach tez oszczedzasz? BTW Podoba mi sie znak "fajny" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Jasne - kurs 250 zł IP: *.botany.gu.se 09.12.06, 19:12 A co, wg. ciebie powinni pracowac za darmo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieslyszacy Re: Jasne - kurs 250 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 12:32 zobaczcie na stronke www.migowy.pl ile bledow jest w znakach migowych. nie chcemy, zeby slyszacy uczyli sie z bledami. Pani Mikulska chce zebrac kase na jezyku migowym dla dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nessa Re: Jasne - kurs 250 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 13:23 jestem osoba slyszaca znajacą PJM i widze na stronce duzo bledow. Moim zdaniem osoba slyszaca nie moze dac innym slyszacym model PJM, dowodem tego jest, ze słówka przemigane przez Mikulske nie sa łagodnie mówiąc naturalne. A wiec slyszacy- do was sie zwracam, radze, abyscie uczyli naturalnego migowego od głuchych!!!Wiem co mowie, bo sama mam gluchych rodzicow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieslyszaca Re: Jasne - kurs 250 zł IP: *.sds.uw.edu.pl 14.12.06, 22:35 Możesz podać przykłady tych błędów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lars Migiem do mnie mów IP: *.earth.pl 09.12.06, 16:23 Ciekawe tylko czy w zadnym stopniu chocby u jednego z tych dzieci nie opoznilo to procesu normalnej mowy Odpowiedz Link Zgłoś
bozenna7 Re: Migiem do mnie mów 09.12.06, 16:45 Najbardziej zdumiewające jest to, że miganie nie tylko nie opóźnia mowy, ale ją przyśpiesza. TO JEST STRASZNIE WAŻNE - dla młodych mam i ich bobomigających dziaciaków, ale i dla Głuchych. Przez ponad 150 lat nauczyciele szkół dla niesłyszących zakazywali głuchym dzieciom migania, żeby je zmusić do mówienia (i pewnie słyszenia...). Dziś jest już na szczęście inaczej. MIGANIE NIE PRZESZKADZA ANI GŁUCHYM (bo to ich język rodzimy), ANI SŁYSZĄCYM. Pomaga w rozwoju mowy, w synchronizacji półkul, w rozwoju emocjonalnym i intelektualnym. O tym wszystkim zreszta jest w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a psik Migiem do mnie mów IP: 24.68.8.* 09.12.06, 18:59 jak moje dziecko widzalo pieska to pokazywalo go palcem... specjalnie go tego nie musialem uczyc...to samo z jedzeniem, wskazywalo raczka na szafke gdzie stalo jego jedzenie... przykladow mam wiecj....bez przesady z tym jezykiem migowym. Byla moda na bezstresowe wychowywanie a teraz promuje sie mode na "mowe manualna". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Migiem do mnie mów IP: *.botany.gu.se 09.12.06, 19:17 Daj spokuj, przydaje sie. Nie zawsze mozna w jasny sposob wskazac albo rodzic nie zawsze kapuje, co dziecko wskazuje. Np. zginie ulubiona zabawka. Dziecko ryczy. No i zgadnij o co mu chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimka Re: Migiem do mnie mów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 00:04 Mysle, ze przydalby sie migowy dla nastolatkow - rodzice maja o wiele wiecej klopotow w komunikacji. Niemowlaki to betka :) Odpowiedz Link Zgłoś
bozenna7 Re: Migiem do mnie mów 10.12.06, 10:55 Czy wskazywało pieska albo szafkę, nie widząc jej? Czy mialo wtedy 6 miesięcy, jak niemowlaki BOBOmigające? Odpowiedz Link Zgłoś
baabcia Re: Migiem do mnie mów 09.12.06, 23:58 super ciekawy artykuł, myśle, ze zaczniemy zwracać coraz większa uwagę na to jak wiele umie małe dziecko a my nie rozumiemy tego, jak szybko uczy się a my nie doceniamy tego itd. To jest tak ciekawe, ze dech zapiera. Wydaje mi się, ze pokazanie swojemu dziecku takich rzeczy i zauważenie że reaguje i porozumiewa się z nami jest wspaniałe. Nie ma wspanialszej sprawy niz patrzenie na rozwój małego człowieka, kto tego nie poczuł nie wie co to raj na ziemi, a wiedza pomaga widzieć i rozumieć więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
szymon_atan Re: Migiem do mnie mów 10.12.06, 00:00 - Język migany to twór ludzi słyszących, którzy chcąc porozumieć się z niesłyszącymi, przekładają im słowo w słowo z polskiego czy angielskiego na migi. Problem w tym, że głusi nie znają polskiego czy angielskiego. Jak go się mają nauczyć, skoro od urodzenia nie słyszą? Nie bardzo rozumiem o co w tym chodzi. Autor sugeruje że ludzie głusi od urodzenia nie znają języka innego niż migowy? Czyli są całkowitymi analfabetami? Odpowiedz Link Zgłoś
bozenna7 Re: Migiem do mnie mów 10.12.06, 10:52 Język migany to ten, którego używają tłumacze w TV i który obowiązuje w szkołach dla niesłyszących. Nie ma on wiele wspólnego z PJM (= Polskim Językiem Migowym), czyli prawdziwym językiem polskich Głuchych. Pytasz, czy Głusi są całkowitymi analfabetami. Otóż "analfabeta" to ten, kto nie umie czytać i pisać w określonym języku. Nikt nie powie o Tobie, że jesteś analfabetą, bo nie umiesz czytać ani pisać po portugalsku... Do Głuchego w ogóle pojęcie "analfabeta" nie ma zastosowania. Ważne jest natomiast, że może on nie mieć żadnego języka. Głuchy, który ma niesłyszących rodziców, ma język, bo dostał od nich PJM. Natomiast głuche dziecko rodziców słyszących może rzeczywiście rosnąć bez żadnego języka - jak Kasper Hauser, "dziecię wilków" odnalezione w 1828 koło Norymbergi. Język migowy (nie: migany) to taki sam język jak nasz, polski. Głuche dziecko oczywiście polszczyzny nie zna i poznać jej nie może. Dopiero wszkole będzie się uczyć polskiego pisanego. To dla niego język obcy, drugi, nierodzimy. Mowy może nie nabyć w ogóle. Ale nawet takiego Głuchy, który nie włada polszczyzną pisaną, nie nazwalibyśmy "analfabetą": on po prostu nie zna pewnego języka obcego - mianowicie polskiego. W artykule jednak mowa była o dzieciach słyszących. BOBOMIGI są dla słyszących przede wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Delfina Re: Migiem do mnie mów IP: *.zaodrze.punkt.pl 10.12.06, 13:24 Czyli głusi nie umieją czytać po polsku? Musi być im podwójnie ciężko w takim razie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieslyszaca Re: Migiem do mnie mów IP: *.sds.uw.edu.pl 14.12.06, 22:44 Różnie, jedni umieją, drudzy nie umieją, trzeci czytają na poziomie szkoły podstawowej... tych ostatnich jest chyba większość, co nie powinno dziwić. Ilu czyta książki po rosyjsku czy angielsku mimo wieloletniej nauki tych języków w szkołach? Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Migiem do mnie mów 10.12.06, 02:01 Ostatnio strasznie skrytykowałem tego autora GW (i słusznie), ale tym razemświetny artykuł :). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimo Nie opowiadajcie bajek o mózgu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 08:33 Pani Danuta opowiada bajki, twierdząc, że: "Nauka migania rozwija również u dzieci zdolności manualne, wyobraźnię (także przestrzenną), pamięć i koncentrację. Dzieje się tak, bo mózg zapamiętuje język migowy w swojej prawej, "twórczej" półkuli, podczas gdy pierwsze słowa mówione zapisuje w lewej, która odpowiada za myślenie logiczne." Coś mało się zna na związku języka z mózgiem. Wiadomo bowiem, że u osób posługujących się językiem migowym jest on zlokalizowany w LEWEJ półkuli, tak samo jak u mówiących. Podobnie, teoria jakoby prawa półkula była twórcza - to mitologia mózgowa. Akurat bardziej pomysłowa jest półkula lewa - prosze poczytac Gazzanige. Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Nie opowiadajcie bajek o mózgu 10.12.06, 13:28 Też zwróciłem na to uwagę, chociaż tu mogą być sybtelnośći - np. gestykulacje niemowlaka mogą aktywować bardziej prawą półkulę. Choć język migowy jako taki aktywuje podobne obszary lewej półkuli, co mówiony, to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malina Re: Nie opowiadajcie bajek o mózgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 15:04 przed krytykowaniem jej wypowiedzi radzilabym bardzo dokladnie zapoznac sie z literatura przedmiotu. ta pani od ladnych paru lat prowadzi lektorat z jezyka migowego (PMJ) na Wydziale Polonistyki UW, zajecia maja juz kilka poziomow i, naprawde, ludzie wala na nie drzwiami i oknami. Pracownią jezyka migowego kieruje profesor Marek Swidzinski, wybitny jezykoznawca. nie wyobrazam sobie podwazania jego wiedzy z zakresu neuro i psycholingwistyki, takze mysle, ze i pani Danuta - jego doktorantka, wie co mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nessa Re: Nie opowiadajcie bajek o mózgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 15:22 to w koncu kto prowadzi lektorat PJM na wydziale Polonistyki???? tylko slyszacy??? to jest okropne, a gdzie głusi??? widocznie wydzial Polonistyki nie reklamuje głuchych, tylko ich odsuwa na bok.a moze dlacztego, ze slyszacy rzadza gluchymi i wiedza najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
bozenna7 Re: Nie opowiadajcie bajek o mózgu 10.12.06, 22:58 Szkoda, że piszesz krytycznie, zanim sprawdzisz. Otóz lektorat na polonistyce w tym roku prowadzi czworo lektorów, w tym tylko jedna osoba słysząca - na poziomie elementarnym. Pozostali to GłUSI. Danka nie prowadzi lektoratu już trzeci rok. Zajmuje się teraz innymi sprawami. Tym, co różni polonistykę od dowolnej surdopedagogiki, jest przede wszystkim to, że pracuje się razem z Głuchymi nad PJM. Nie tylko nie odsuwa się ich na bok, ale wszystko prawie składa w ich ręce. Miesiąc temu ruszył e-lektorat PJM, którego autorem, lektorem i informatykiem od wideo klipów jest Głuchy - zapewne Ci znany Romek Szurik. I jeszcze jedno. Wiesz doskonale, że Głuchych lektorów w Polsce po prostu nie ma. Lepiej więc, jeśli znajdą się słyszący (czyli: nierodzimi uzytkownicy PJM), którzy próbują uczyć. Przecież angielskiego w Polsce uczą w przygniatającej większości Polacy, nie Anglicy czy Amerykanie. To nie jest ideał, fakt. Ale czasem lepszym dla słyszących studentów lektorem jest wykwalifikowany słyszący niż Głuchy, który zna rewelacyjnie PJM, ale nie został nauczony lektorskiego zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: była uczestniczka Re: Nie opowiadajcie bajek o mózgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 00:42 Skoro temat zszedł do lektoratu PJM. To chciałabym napisac kilka słów, jak wygladały zajecia z PJM a mianowicie u p.Magdy Bielak, bowiem chodziłam przez 2 lata do niej. W ostatnim roku było dwoch lektorów, ona jedna, i slyszacy lektor wspierajacy, ktory przez cale zajecia tylko siedział. Nie wiadomo, po co on tez był. Mnie sie wydaje, ze lepiej jest, gdy uczy nas gluchy lektor, bo wtedy mamy pewnosc, ze on nnas dobrze uczy, i stykamy sie z "zywym " jezykiem rodzimych uzytkownikow PJM. Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Nie opowiadajcie bajek o mózgu 10.12.06, 17:38 Argumenty z autrytetu nie robią na mnie żadnego wrażenia, bo język migowy aktywuje mniej więcej te same obszary korowe, co mówiony i to jest fakt. Inna sprawa, że trudno podważać kompetencje na podstawie notki prasowej, bo po pierwsze, gestykulacje niemowlaków to nie język migowy, więc może być różnica, po drugie, autor badań nie jest odpowiedzialny za to, jak ostaną one przedstawione w prasie :). POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mejlmi <);-o IP: *.hay.dialup.dodo.com.au 10.12.06, 09:26 Autor sugeruje,ze glusi nie znaja angielskiego, polskiego czy jakiegokolwiek jezyka bo sa poprostu glusi. Wydaje mi sie jednak, ze glusi znaja swoje jezyki, moga je przeciez czytac. Moze jest na forum ktos gluchy potrafilby to wyjasnic. I czy powinno sie mowic gluchy czy "osoba nieslyszaca" ? Tak poza tym fajny artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
bozenna7 Re: <);-o 10.12.06, 11:03 (1) Dla Głuchego polski nie jest "swój" - tak jak dla Ciebie np. chiński: to dla 99,9999% Polaków język obcy. (2) Skoro Głuchy nie słyszy tekstu polskiego, to polszczyzny mówionej poznać nie może. Jak więc oczekiwać od niego, że przeczyta po polsku, skoro nie wie, co czyta? Dopiero w szkole będą go uczyć polskiego pisanego - języka obcego. (3) Powiemy "niesłyszący" na przyklad o kimś, kto ogłuchł. Natomiast "Głuchy" (przez duże "G") to rodzimu użytkownik odpowiedniejgo jezyka migowego (np. PJM). Odpowiedz Link Zgłoś
cynozura Nooo,bomba! Zaraz biorę jakieś niemowlę i... 10.12.06, 09:54 pomigamy sobie o istocie bytu,filozofii przyrody,ewentualnie stochastyce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Byczkowski Re: Nooo,bomba! Zaraz biorę jakieś niemowlę i... IP: *.swa.inotel.pl 10.12.06, 11:26 Można... Wystarczy chćieć Język migowy polski ma 100.000 mignięć/rękami/ Wejdź na ONSI.PL - głusi lubią tę stronkę Forum na DEAF.pl - kopalnia wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pio Re: Nooo,bomba! Zaraz biorę jakieś niemowlę i... IP: *.aster.pl 10.12.06, 15:59 greccy filozofowie tez zaczynali od potocznego jezyka... jezeli jezyk migowy jest jezykiem, to predzej czy pozniej wyksztalci pojecia co najmniej na poziomie heraklita :-), o ile jeszcze nie wyksztalcil... Odpowiedz Link Zgłoś
neiden polska zaczyna migac 10.12.06, 11:43 ci nasi polscy profesorowie maja problemy.cigle cos wymyslaja - niepraktycznego.niedlugo cala polska bedzie migala zamiast rozmawiac po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
tidut Re: polska zaczyna migac 11.12.06, 01:17 wybitna bzdura! To tak jak powiedzieć "ci profesorowie co uczą języków obcych chcą żeby cała Polska gadała po angielsku albo francusku zamiast rozmawiać po polsku". PJM jest językiem ludzi, którzy w nim wyrażają swój świat - realny! Istniejący obok naszego. Można nie uczyć się innych języków i nie czytać obcej literatury. Ale to żaden honor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umpli23 a ja migam do syna!!!!!!!! IP: 213.199.253.* 10.12.06, 12:55 A ja migam do mego synka!!!!!!!!!Właśnie dzięki D. Mikulskiej(choc nie załapałam się do badań) dowiedziałam się o tej metodzie i bardzo sobie chwalę!!!Tak jak czytałam mój syn tez pokazuje paluszkiem jak coś chce ale tylko wtedy gdy jest to w zasięgu jego wzroku.I np. woła pieska wtedy gdy go nie widzi!To zasługa migowego, znaki są proste i Mateusz szybko je pojmuje.Zaczęłam uczyc dość późno ale i tak mój syn zna już ich dużo.to naprawdę ułatwia kontakt z dzieckiem.Nie trzeba kończyc kursu, jest kilka podstawowych zasad i strona ze znakami.Wybieram coś i pokazuje. Ą komentarze osób które nie mają o niczym pojęcia są śmieszne.Ja nie wypowiadam się na tematy o których nie mam pojęcia.U mnie rodzice też byli przeciwni tej metodzie a teraz sami migają bo dzięki temu mają kontakt z dzieckiem.I to nie może opóźnić mowy bo ciąge MÓWISZ do dziecka, nie pokazujesz tylko mówisz i pokazujesz JEDEN znak a nie jak w panoramie zarzucasz go ciągiem znaków.Czasem sprawdzam mego synka i nic nie mówię tylko pokazuję mu znajomy znak - zawsze bezbłędnie łapie o co chodzi.U nas w rodzinie chłopcy zawsze óźniej zaczynaja mówić, więc na pewno przyda się ta umiejętność trochę dłużej niż do 2 roku życia. Pozdrawiam! zainteresowanych proszę o kontakt na umpli23@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
eeeee1 Re: Migiem do mnie mów 10.12.06, 13:01 powinno sie takie wymyslac migania, by byly jak najbardziej kompatybilne z jezykiem osob nieslyszacych (gluchych); wtedy w przyszlosci moze to byc z pozytkiem zarowno dla tych dzieci (jesli rzeczywiscie jezyk migany cos tam w mózgach stymuluje) jak i osob nieslyszacych (wieksza liczba osob slyszacych potrafiacych sie z osobami nieslyszacymi porozumiec); Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Re: Migiem do mnie mów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 13:55 Z tego, co pisze autor tekstu - to właśnie na tym polegają Bobomigi - opierają się na prawdziwym Polskim Języku Migowym, który jest naturalnym językiem polskich Głuchych. Migające słyszące dzieci dogadają się z Głuchymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miszon Re: Migiem do mnie mów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 16:34 cholera, to w końcu nie rozumiem, jak to jest z tymi językami migowymi/miganymi... Czyżby oznaczało to, że "pan z okienka" "mówi" językiem, którego głusi nie znają? To bez sensu przecież byłoby. Poza tym - czy naprawdę wszystkie języki migowe/migane różnią się od siebie tak jak języki zwykłe mówione? Mógłby mi to ktoś wytłumaczyć, bo nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bozenna7 Re: Migiem do mnie mów 10.12.06, 17:00 Tak właśnie tragicznie jest! Głusi nie rozumieją "pana z okienka"! To znaczy: rozumieją slówka, czyli znaki. Ale nie układają się im one w zdania, bo gramatyka PJM jest zupełnie inna niż polska. Co gorsza, takim słabo zrozumiałym dla gluchego językiem mówi do niego nauczyciel w szkole. I skutki dydaktyczne są bardzo złe: przeciętny absolwent szkoły dla niesłyszących jest gorszy od słyszącego rówieśnika. Język migany to "polski ręczny". PJM - prawdziwy język migowy - to rodzimy język polskich Głuchych. Podobnie ASL (Amerykański Język Migowy), BSL (Brytyjski...), NiSL (Nikaraguański Język Migowy) itd. to prawdziwe języki gluchych populacji w wymienionych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Migiem do mnie mów 10.12.06, 17:40 Przy okazji mam pytanie. Jak to jest z ikonicznością języka migowego vs miganego? Czy jest tak, że migany jest bardziej ikoniczny, czy też oba są równie konwencjonalne, ale w inny sposób? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Byczkowski Re: Migiem do mnie mów IP: *.swa.inotel.pl 10.12.06, 18:31 Większość odpowiedzi znajduje się na www.deaf.pl Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Migiem do mnie mów 11.12.06, 00:14 Może i jest, ale konia z rzędem, kto jakąś informację odnajdzie w takim gąszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieslyszaca Re: Migiem do mnie mów IP: *.sds.uw.edu.pl 14.12.06, 22:57 Język migany jest w podobnym stopniu ikoniczny co PJM. Tym, co różni te dwa systemy to przede wszystkim gramatyka, a to poprawność gramatyczna decyduje, czy przekaz jest zrozumiały, czy nie. By rozumieć migany, trzeba znać język polski i znaki PJM, większość Głuchych słabo zna polski, więc ma problem z rozumieniem języka miganego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: migotka gdzie mozna sie nauczyc migac? IP: *.hsd1.nj.comcast.net 10.12.06, 18:13 bardzo ciekawe! spodziewmy sie dziecka i chce wyprobowac ta nowa metode komunikacji. czy sa jakies podreczniki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Re: gdzie mozna sie nauczyc migac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 19:08 Są. Po angielsku. Ale ze strony www.migowy.pl wynika, że są prowadzone zajęcia dla rodziców oczekujących dziecka - brzuchomigi. Trzeba tylko mieszkać w Warszawie:(( Czy te warsztaty są gdzieś jeszcze w jakimś innym mieście Polski? Ktoś coś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d'night Migiem do mnie mów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 21:54 - W Szwecji każdy urzędnik zna język migowy - podkreśla profesor. - Marzy mi się rozpoczęcie w Polsce akcji "Pomigaj mi, mamo" - dodaje pani Danusia. A dlaczego nie "Pomigaj mi, tato"? Zwalczanie jednej dyskryminacji drugą? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IGA Migiem do mnie mów IP: 195.205.163.* 12.12.06, 14:13 Świetny artyluł szkoda tylko, że nie ma bardziej praktycznych informacji na temat wdrażania tej metody w życie. Jeżeli ktoś posiada informacje na temat nauki owe metody bobomigania, Proszę o info Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurna Migiem do mnie mów 13.12.06, 04:14 Świetny i potrzebny artykuł, a i nie gorszy wątek na forum Odpowiedz Link Zgłoś
libiszka Migiem do mnie mów 03.01.07, 16:44 Nasz Franek ma poltora roku. Uczestniczylismy w programie p. Danusi. Migamy do niego od kiedy skonczyl 6 miesiecy. Zaczal migac powoli.. troche to poczatkowo bylo trudne, bo efektow malo. Od kilku miesiecy Franek miga niesamowicie duzo. Poniewaz jeszcze nie mowi (tylko mama, tata, nie ma, tak i nie) - miganie jest swietnym sposobem komunikacji. Opowiada nam co widzi na obrazkach, reaguje na latajace samoloty i szczekajace psy. Cala rodzina jest zachwycona - gdy pokazuje, ze np. trzeba zdjac buty lub - uwaga! herbata jest goraca. Nie wiem czy inne dzieci tez potrafia takie rzeczy zakomunikowac. ale jestem dumna z tego, ze Franek moze sie z nami "dogadac"... ze wiemy ile madrosci siedzi u niego w glowie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
libiszka Franek miga 03.01.07, 16:45 Nasz Franek ma poltora roku. Uczestniczylismy w programie p. Danusi. Migamy do niego od kiedy skonczyl 6 miesiecy. Zaczal migac powoli.. troche to poczatkowo bylo trudne, bo efektow malo. Od kilku miesiecy Franek miga niesamowicie duzo. Poniewaz jeszcze nie mowi (tylko mama, tata, nie ma, tak i nie) - miganie jest swietnym sposobem komunikacji. Opowiada nam co widzi na obrazkach, reaguje na latajace samoloty i szczekajace psy. Cala rodzina jest zachwycona - gdy pokazuje, ze np. trzeba zdjac buty lub - uwaga! herbata jest goraca. Nie wiem czy inne dzieci tez potrafia takie rzeczy zakomunikowac. ale jestem dumna z tego, ze Franek moze sie z nami "dogadac"... ze wiemy ile madrosci siedzi u niego w glowie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
baabcia Re: Migiem do mnie mów 03.02.07, 20:13 szkoda, że oprócz dyskusji pojawiają się tu bezsensowne utarczki - troche zaśmiecaja watek; ale jest on i tak bardzo ciekawy dlatego przywracam go do zycia. Odpowiedz Link Zgłoś