Dodaj do ulubionych

Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajka?

IP: *.acn.pl / 10.65.8.* 08.04.03, 20:38
1. Ujemny wspólczynnik załamania? Zarty?
2. Prawo Snelliusa - sinus alfa / sinus beta = współczynik
załamania ośrodka 1/ wsp. załamania ośrodka 2. Kąty alfa i beta
liczone są do normalnej do granicy między ośrodkami. Z definicji
nie ma potrzeby istnienia ujemnego wsp. załamania dla
wyjaśnienia ww. experymentów.
3. "Klasyczny" wzór soczewki ma rozwiązania gdy np. soczeka
dwuwypukła jest rozpraszająca. Wystarczy, że będzie zbudowana z
ośrodka optycznie rzadszego niż otoczenie experymentu. ( "
bąbel" powietrza w wodzie, oleju itp.) Nie ma potrzeby
powoływania się na istnienie ujemnego wsp. załamania.
4. Podobny do ww jest experyment z mikrofalami - pokazują od 30-
40 lat w szkołach. (Soczewka z oleju w bloku zestalonej parafiny)
5. "Opisywany" w artykule trick polega na tym jak zmodyfikować
ośrodek optycznie gęstszy tak by stał się optycznie rzadszy.
6. W dowolnym podręczniku z fizyki można znaleźć zależności "
klasyczne" pomiędzy wspólczynikiem załamania, prędkością światła
w ośrodku oraz " epsilon" - " mjii" :-)i prędkością światła. I
znów żadne wartości ujemne nie są potrzebne.
6. Autor wiadomości "Gazety" - albo ogolić się brzytwą Okhama,
albo do szkoły. Jeśli nie na lekcje fizyki, to przynajmniej na
lekcję metodologii.

Pozdro Uqbar.
Obserwuj wątek
    • encyq Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk 08.04.03, 22:38
      Popieram.
      Pana P.C. wielokrotnie już przyłapałem
      na ignorancji.
      Pozdrawiam.
      • Gość: piotrek Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.pai.net.pl 08.04.03, 22:43
        hmm... z histori odkryc fizycznych (i nie tylko) wiadomo, ze
        wiekszosc przelomowych prac byla przyjmowana jako prawda
        dopiero po wielu, wielu latach, wiec nie jestem takim
        sceptykiem, tym bardziej, ze coraz glosniej wsrod towarzystw
        fizycznych mowi sie o nieublaganej zmianie wielu prawd...

        pozdrawiam
        piotrek

        ps. a moze to wszystko tylko matrix?
    • Gość: lewus Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.clover.com.au 08.04.03, 23:44
      Gość portalu: uqbar napisał(a):

      > 1. Ujemny wspólczynnik załamania? Zarty?
      > 2. Prawo Snelliusa - sinus alfa / sinus beta = współczynik
      > załamania ośrodka 1/ wsp. załamania ośrodka 2. Kąty alfa i beta
      > liczone są do normalnej do granicy między ośrodkami. Z definicji
      > nie ma potrzeby istnienia ujemnego wsp. załamania dla
      > wyjaśnienia ww. experymentów.
      > 3. "Klasyczny" wzór soczewki ma rozwiązania gdy np. soczeka
      > dwuwypukła jest rozpraszająca. Wystarczy, że będzie zbudowana z
      > ośrodka optycznie rzadszego niż otoczenie experymentu. ( "
      > bąbel" powietrza w wodzie, oleju itp.) Nie ma potrzeby
      > powoływania się na istnienie ujemnego wsp. załamania.
      > 4. Podobny do ww jest experyment z mikrofalami - pokazują od 30-
      > 40 lat w szkołach. (Soczewka z oleju w bloku zestalonej parafiny)
      > 5. "Opisywany" w artykule trick polega na tym jak zmodyfikować
      > ośrodek optycznie gęstszy tak by stał się optycznie rzadszy.
      > 6. W dowolnym podręczniku z fizyki można znaleźć zależności "
      > klasyczne" pomiędzy wspólczynikiem załamania, prędkością światła
      > w ośrodku oraz " epsilon" - " mjii" :-)i prędkością światła. I
      > znów żadne wartości ujemne nie są potrzebne.
      > 6. Autor wiadomości "Gazety" - albo ogolić się brzytwą Okhama,
      > albo do szkoły. Jeśli nie na lekcje fizyki, to przynajmniej na
      > lekcję metodologii.
      >
      > Pozdro Uqbar.

      Radzę jednak poczytac oryginalne prace na ten temat.
      Na przykład www.scirus.com poszukac pod hasłem
      "left-handed material".
      Autor artykułu w GW bardzo dobrze spopularyzował zagadnienie.

      Lewus
      • Gość: maro Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.gliwice.pl / 192.168.1.* 09.04.03, 00:31
        Sposób podania tych rewelacji jest fatalny, faktycznie
        autora do fryzjera Ockhama, albo do szkoły. Nie neguję,
        że coś w tym "siedzi", ale nie można tego podawać w
        sposób, który urąga wiedzy ucznia szkoły średniej,
        przykłady podane w perwszym komentarzu Uqbar są bardziej
        przekonywujące.
        Nie wątpię, że zagadnienie jest ciekawe, ale trzeba je
        przekazać używając "wyższej" fizyki albo w cale nie.
        Próba popularyzacji nieudana.
    • Gość: rafael Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.pwn.com.pl 09.04.03, 10:12
      Gość portalu: uqbar napisał(a):

      > 2. Prawo Snelliusa - sinus alfa / sinus beta = współczynik
      > załamania ośrodka 1/ wsp. załamania ośrodka 2. Kąty alfa i
      beta
      > liczone są do normalnej do granicy między ośrodkami. Z
      definicji
      > nie ma potrzeby istnienia ujemnego wsp. załamania dla
      > wyjaśnienia ww. experymentów.
      > 3. "Klasyczny" wzór soczewki ma rozwiązania gdy np. soczeka
      > dwuwypukła jest rozpraszająca. Wystarczy, że będzie zbudowana
      z
      > ośrodka optycznie rzadszego niż otoczenie experymentu. ( "
      > bąbel" powietrza w wodzie, oleju itp.) Nie ma potrzeby
      > powoływania się na istnienie ujemnego wsp. załamania.

      Zanim zaczniesz odsądzać autora od czci i wiary spójrz na
      rysunek objasniający prawo załamania i na rysunek w GW!!! W
      klasycznym załamaniu światła promień w obu ośrodkach (np. w
      powietrzu i w szkle) znajduje się po dwóch stronach normalnej do
      granicy między ośrodkami. W klasycznym ujęciu współczynnik
      załamania = sin alfa / sin beta może być większy od 1 (czyli
      alfa > beta, promień przechodzi np. z powietrza do szkła, efekt
      szklana soczewka wypukła działa skupiająco) lub mniejszy od 1
      (czyli alfa < beta, promień przechodzi np. z wody do powietza,
      efekt soczewka wypukła działa skupiająco), ale zawsze jest > 0.

      Jeśli jednak promień załamany znajdzie się po tej samej stronie
      prostej normalnej do granicy dwóch ośrodków, kąt beta przyjmie
      wartości ujemne, sin beta < 0, więc współczynnik załamania też <
      0. Zupełnie inne zjawisko fizyczne niż bąbel powietrza w
      wodzie!!! Np. PLASKA płyta metamateriału działa skupiająco. Co
      pewien Rosjanin opisał teoretycznie, a pewien Amerykanin
      wytworzył taki materiał dla mikrofal, zaś dziennikarz GW bardzo
      dobrze opisał.

      > 6. Autor wiadomości "Gazety" - albo ogolić się brzytwą Okhama,
      > albo do szkoły. Jeśli nie na lekcje fizyki, to przynajmniej na
      > lekcję metodologii.

      Lekcja metodologii potrzebna jest może ale nie dziennikarzowi GW.

      rafael
      • Gość: Pawel Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: 194.209.139.* 09.04.03, 12:30
        Prawa strona ilustracji zamieszczonej w artykule najlepiej
        swiadczy o podstawowej wiedzy autora.
      • Gość: uqbar "Jeszcze jeden raz" IP: *.man.polbox.pl 09.04.03, 13:24
        1. Nauka posługuje się ściśle zdefiniowanymi pojęciami.
        2. Postuluję w popularyzacji nauki stosowanie pojęć zgodnych z
        ich definicją ( nawet wobec konieczności stosowania języka
        opisowego i przy używaniu przykładów " z życia wziętych"), lub
        podania definicji nowej.
        3. Dowolność w stosowaniu pojęć prowadzi do nieporozumień. Stąd
        przywałanie brzytwy Okhama ( lub jak woli jeden z przedmówców
        Ockhama).
        4. I jeszcze raz, nie ma ujemnego współczynnika załamania.
        Ponieważ definicja współczynnika załamania wynika z empirycznego
        prawa Snelliusa. Jeśli ktoś potrzebuje nowego pojęcia ( tak jak
        w opisanym eksperymencie) niech sobie je zdefiniuje, a my
        będziemy go używać. ( W prawie Snelliusa są dwa wspólczynniki
        załamania bezwzględne lub jeden, ale za to względny)
        5. ( Do Kol. Rafaela) Rysunki pomocnicze w "GW" są naprawde
        niedobre i nieprawdzie.
        Rysunek z lewej: prawdziwa, płaska płytka szklana nie rozprasza
        światła!!!!
        Promienie świetlne równoległe do normalnej przechodzą przez
        płytkę bez załamania, a promienie padające ukośnie, pod takim
        samym kątem wychodzą !!! Jedynie są równolegle " przesunięte".
        Gdzie autor "GW" dowiedział się, że płaskie szkło rozprasza
        światło???
        Rysunek z prawej: też kłamliwy. Przyjmijmy, że opisywany efekt
        istnieje, nie ma jednak wyjaśnienia dlaczego "ognisko" po lewej
        stronie metamateriału nie jest w tej samej odległości co po
        prawej stronie. Czy to nie jest nierzetelność przekazu?
        Wszystkie " klasyczne" współczynniki załamania są większe od 1 (
        a nie "mogą być większe").Oczywiście iloraz dwóch współczynników
        może być mniejszy niż jeden.
        W opisanym przykładzie nie ma kąta ujemnego. Rozszerzając
        przykład z rysunków szkolnych do prawa Snelliusa na opisany
        experyment to kąt promienia po przejściu przez metamateriał
        zawiera się pomiędzy 270 a 360 stopni. ( Sinus jest tam
        ujemny).
        5. Idealne soczewki? I znowu, chodzi tu zapewne o abberację
        sferyczną. Nawet "idealna" soczewka klasyczna takową posiada, bo
        taka jest natura zjawiska skupiania. Czy autor nie pominiął
        zagadnienia abberacji chromatycznej ?
        7. Na marginesie: przenikalniość elektryczna i magnetyczna są, w
        ogólnym ujęciu, tensorami. Jak mogą być zatem ujemne???
        8. Podtrzymuję: w nawiązaniu do wstępu do artykułu, że istnieją
        soczewki dwuwypukłe, które rozpraszają.
        Dodam, że od lat są znane materiały, z których wykonana plaska
        płytka dla mikrofal jest paraboloidą.
        Pozdo uqbar
        Ps. :-) wiem, że "jeden raz" to można zjeść muchomora. Na
        pieniactwa nie będę odpowiadał.
        • Gość: pioc Od autora IP: *.stacje.agora.pl 09.04.03, 13:45
          > 4. I jeszcze raz, nie ma ujemnego współczynnika załamania.

          Proponuję więc douczyć się, tj. przeczytać oryginalne opracowania:
          1. Veselago, Sov. Phys. Usp. 10, 509-514 (1968)
          2. Shelby, Smith, Shultz, 'experimental veryfication of a negative index of
          refraction', Science 292, 77-79 (2001)
          3. Pendry, 'Negative refraction makes a perfect lens', Phys. Rev. Lett. 85,
          3966-3969 (2000)
          4. Parazzoli, et al. 'Experimental veryfication and simulation of negative
          index of refraction using Snell's law', Phys. Rev. Lett. 90, (11 march 2003)

          (mogę podać jeszcze z pół tuzina prac...)

          > 5. ( Do Kol. Rafaela) Rysunki pomocnicze w "GW" są naprawde
          > niedobre i nieprawdzie.
          > Rysunek z lewej: prawdziwa, płaska płytka szklana nie rozprasza
          > światła!!!!

          Chodziło o czytelne pokazanie tego, że płaska płytka ze szkła nie ogniskuje
          punktowego źródła światła - w przeciwieństwie do nowego typu materiału, o czym
          jest w tekście. To nie jest rysunek techniczny na papierze milimetrowym!

          > 5. Idealne soczewki? I znowu, chodzi tu zapewne o abberację
          > sferyczną. Nawet "idealna" soczewka klasyczna takową posiada, bo
          > taka jest natura zjawiska skupiania. Czy autor nie pominiął
          > zagadnienia abberacji chromatycznej ?

          Nie. Chodzi tutaj o tzw. granicę dyfrakcyjną (pisze o tym Pendry w pracy
          wymienionej powyżej)

          > 7. Na marginesie: przenikalniość elektryczna i magnetyczna są, w
          > ogólnym ujęciu, tensorami. Jak mogą być zatem ujemne???

          W uproszczeniu - dla izotropowymch materiałów przenikalności redukują się do
          skalarów.

          > 8. Podtrzymuję: w nawiązaniu do wstępu do artykułu, że istnieją
          > soczewki dwuwypukłe, które rozpraszają.

          A co do ma do rzeczy? Nie zrozumiał Pan przesłania artykułu. Ale właściwie to
          już moja wina, że nie widzi Pan głównej idei tekstu. Może powinienem to napisać
          jaśniej (więcej szczegółów jest bardziej techniczym moim tekście z 2001 roku,
          do którego jest link).

          Pozdrawiam
          Piotr Cieśliński
          • Gość: uqbar Do autora IP: *.acn.pl / 10.65.8.* 09.04.03, 22:03
            1. Zmusił mnie Pan do poczytania literatury, czego od lat nie
            robiłem, za to wielkie dzięki. Pouczyłem się.
            2. "Zwracam honor" - nie wiedziałem, ze NIM/LHM zadomowiło się w
            literaturze naukowej.
            3. Podtrzymuję, że niestarannie napisał Pan artykuł. A uwagi
            Pana do mojego krytycznego postu są niestosowne.

            Przy rysunku prostopadłościennego kawałka szkła jest napis:"
            szkło rozprasza światło" - to nieprawda. Nawet rysunek poglądowy
            wykonany bez papieru milimetrowego nie powinien zawierać takich
            błędnych podpisów.

            Nie podał Pan, że:
            - experyment zrobiono w 2 wymiarach i odbywa się w "pryzmie"
            rezonatorów mikrofalowych
            -rozważania teoretyczne są dla fal płaskich o Dirac'kowskich
            gęstościach mocy
            - efekt " rozmywa się " w przypadku modulawania sygnału (
            Fourier'owska analiza sygnału - widmo częstotliwościowe -
            nieliniwość dyspersji w NIM w funkcji częstotliwości)
            - efekt NIM nawet w teorii jest wąskopasmowy i dla jednego
            wymiaru
            - itd..

            Pana stwierdzenie, w tym przypadku o tensorze, redukującym się
            skalara jest nieprawdziwe. Blok rezonatorów jest izotropowy?
            Podany przez Pana Pendry pokazuje obszar NIM poprzez
            (teoretyczną) analizę zespoloną przenikalności "mjii" i epsilon.

            " Nowe materiały stawiają na głowie całą szkolną optykę. I to
            dosłownie, gdyż przyrządy optyczne z nich wykonane działałyby na
            opak - wypukłe soczewki rozpraszałyby światło, a wklęsłe -
            skupiały" przecież to pierwsze zdanie Pana artykułu i "to ma do
            rzeczy", że nic nie trzeba stawiać na głowie, by soczewka
            dwuwypukła rozpraszała.

            Istotnie nie rozumiem przesłania Pana artykułu. Po co to
            gonienie za sensacją? Są przecież publikacje bardzo krytyczne do
            prac wymienionych przez Pana autorów, a u Pana tylko drobna
            wzmianka. Jako popularyzator nie czuje się Pan odpowiedzialny za
            to co młodzieży w głowie zostaje po Pana artykule? Mnie one z
            racji wieku już nie zaszkodzą. Proszę spojrzeć na dyskusję
            poniżej. Jeden chce ujemne wartości stałych wstawiać do równań
            Maxwell'a ( no, no może i divergencja z pola magnetycznego
            wyjdzie mu różna od zera :-), drugi mój sceptycyzm porównuje do
            wiary w nieruchomą Ziemię, a opisuje Pan entuzjastycznie
            experyment poddany przez kilku autorów ostrej krytyce.
            Odwołanie się do sprawdzonych praw natury staje się naganne???
            Nie czuje się Pan za to współodpowiedzialny, a może to metoda
            jednorocznego ochotnika Marka ??? (znowu sójka orzechówka??)


            O ile dobrze pamiętam to " Sience" jak i "FRL" nie mają w
            założeniu, szczelnego systemu recenzowania i już nie raz pisano
            tam o ciekawych, zwariowanych i nieprawdopodobnych
            eksperymentach. I nie pamiętam poważnych prac naukowych które
            opierałyby się jedynie na cytatach z tych periodyków.
            Nie powinny również stanowić źródła obwieszczanych na całą
            Polskę prawd.

            Gdzież są niegdysiejsze " Problemy". Proponuję zajrzeć do
            starych roczników i poduczyć się metodologii prezentacji i
            krytycyzmu.

            Pozdrawiam uqbar.
            Ps. Jeszcze raz dzięki za rozruszanie mojego, już lekko
            sklerotycznego mózgu. Artykuły Pana nadal będe czytał, nie
            obiecuję, że bezkrytycznie. Mam nadzieję, że ostre czasem słowa
            nie dotnęły Pana osobiście i że, wyznaje Pan starą zasadę
            fizyków: " do dyskusji (merytorycznej) jak do pieczeni - z nożem
            w garści"









            • Gość: pioc Re: Do autora IP: *.stacje.agora.pl 10.04.03, 11:04
              > Nie podał Pan, że:
              > - experyment zrobiono w 2 wymiarach i odbywa się w "pryzmie"
              > rezonatorów mikrofalowych
              > -rozważania teoretyczne są dla fal płaskich o Dirac'kowskich
              > gęstościach mocy
              > - efekt " rozmywa się " w przypadku modulawania sygnału (
              > Fourier'owska analiza sygnału - widmo częstotliwościowe -
              > nieliniwość dyspersji w NIM w funkcji częstotliwości)
              > - efekt NIM nawet w teorii jest wąskopasmowy i dla jednego
              > wymiaru
              > - itd..

              Bardzo wielu rzeczy nie podałem w swoim artykule. Bo jest to artykuł
              popularnonaukowy do prasy codziennej, a nie praca naukowa, ani nawet bryk dla
              studentów.
              Szczegóły techniczne każy może sobie - tak właśnie jak Pan to zrobił -
              przeczytać w prasie specjalistycznej. Mój artykuł miał między innymi
              zaintrygować i skłonić do tego.

              > " Nowe materiały stawiają na głowie całą szkolną optykę. I to
              > dosłownie, gdyż przyrządy optyczne z nich wykonane działałyby na
              > opak - wypukłe soczewki rozpraszałyby światło, a wklęsłe -
              > skupiały" przecież to pierwsze zdanie Pana artykułu i "to ma do
              > rzeczy", że nic nie trzeba stawiać na głowie, by soczewka
              > dwuwypukła rozpraszała.

              No tak, ale cytuje Pan nie wszystko. Dalej jest o płaskiej płytce skupiającej
              punktowe źródło światła. Tego już nie da się zrobić 'normalną' optyką.

              > Istotnie nie rozumiem przesłania Pana artykułu. Po co to
              > gonienie za sensacją? Są przecież publikacje bardzo krytyczne do
              > prac wymienionych przez Pana autorów, a u Pana tylko drobna
              > wzmianka.

              Wymieniam te publikacje, wymianiam krytyczne ich argumenty. Jest dystansujący
              komentarz dr Wiewióra, świetnego optyka. Co można więcej?


              > Jako popularyzator nie czuje się Pan odpowiedzialny za
              > to co młodzieży w głowie zostaje po Pana artykule?

              Ano właśnie. Chciałbym, by poczuli, że nauka żyje. Że to, czego ucząc się w
              szkole, może się zmienić. A ostatecznym kryterium prawdy jest eksperyment.

              > wiary w nieruchomą Ziemię, a opisuje Pan entuzjastycznie
              > experyment poddany przez kilku autorów ostrej krytyce.

              Gdyby Pan słuchał marcowego zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Fizycznego, gdzie
              ta 'ostra krytyka' została z kolei też poddana krytyce, to też byłby Pan pod
              wrażeniem.

              > O ile dobrze pamiętam to " Sience" jak i "FRL" nie mają w
              > założeniu, szczelnego systemu recenzowania i już nie raz pisano
              > tam o ciekawych, zwariowanych i nieprawdopodobnych
              > eksperymentach. I nie pamiętam poważnych prac naukowych które
              > opierałyby się jedynie na cytatach z tych periodyków.
              > Nie powinny również stanowić źródła obwieszczanych na całą
              > Polskę prawd.

              Nie śmiem nawet jako dziennikarz oceniać prac recenzentów tych pism. Nie to
              jest jednak ważne. Czy mam poczekać 100 lat, aż z eksperymentów i rozważań
              teoretycznych wyłoni się uznawana powszechnie prawda? Ja jestem od opisywania
              tego, co się dzisiaj dzieje w nauce.

              > Ps. Jeszcze raz dzięki za rozruszanie mojego, już lekko
              > sklerotycznego mózgu. Artykuły Pana nadal będe czytał, nie
              > obiecuję, że bezkrytycznie. Mam nadzieję, że ostre czasem słowa
              > nie dotnęły Pana osobiście i że, wyznaje Pan starą zasadę
              > fizyków: " do dyskusji (merytorycznej) jak do pieczeni - z nożem
              > w garści"

              Nigdy nie czuję się dotknięty dyskusją merytoryczną. Po to jest to Forum.

              pozdrawiam
              P.C.
              • Gość: acidity Re: Do autora IP: *.devs.futuro.pl 19.04.03, 00:43
                Gość portalu: pioc napisał(a):

                > Bardzo wielu rzeczy nie podałem w swoim artykule. Bo jest to
                artykuł
                > popularnonaukowy do prasy codziennej, a nie praca naukowa, ani
                nawet bryk dla
                > studentów.

                Święta racja. Gdybyście zaczęli pisać trudnym, niezrozumiałym
                językiem to ludzie przestaliby kupować gazetę.

                > Ano właśnie. Chciałbym, by poczuli, że nauka żyje. Że to,
                czego ucząc się w
                > szkole, może się zmienić. A ostatecznym kryterium prawdy jest
                eksperyment.

                Niestety nie wszyscy to rozumieją. Pan(???) uqbar jest
                człowiekiem ślepo zapatrzonym w książki i nic nowego nie
                przyjmie do wiadomości. Gdyby żył w czasach kiedy sądzono że
                ziemia jest płaska i znalazłby się ktoś kto śmie twierdzić
                inaczej to pewnie spaliłby go na stosie.

                > Nigdy nie czuję się dotknięty dyskusją merytoryczną. Po to
                jest to Forum.

                Dziwię się że autor artukułu wogóle tu dyskutuje. Nie szkoda
                czasu? Zawsze znajdą się osoby których nie przekonają żadne
                argumenty, będą pana podpuszczać czy prowokować. Nigdy nie wiesz
                czy po drugiej stronie kabla nie siedzi jakiś znudzony dzieciak,
                który po prostu robi sobie jaja.

                >
                > pozdrawiam
                > P.C.

                pozdrawiam
                Acidity
        • Gość: Misia Re: lepiej jesc pieczarki IP: *.dtvk.tpnet.pl 09.04.03, 14:35
          Gość portalu: uqbar napisał(a):

          > 1. Nauka posługuje się ściśle zdefiniowanymi pojęciami.
          > 2. Postuluję w popularyzacji nauki stosowanie pojęć zgodnych z
          > ich definicją ( nawet wobec konieczności stosowania języka
          > opisowego i przy używaniu przykładów " z życia wziętych"), lub
          > podania definicji nowej.
          > 3. Dowolność w stosowaniu pojęć prowadzi do nieporozumień.
          Stąd
          > przywałanie brzytwy Okhama ( lub jak woli jeden z przedmówców
          > Ockhama).
          > 4. I jeszcze raz, nie ma ujemnego współczynnika załamania.
          > Ponieważ definicja współczynnika załamania wynika z
          empirycznego
          > prawa Snelliusa. Jeśli ktoś potrzebuje nowego pojęcia ( tak
          jak
          > w opisanym eksperymencie) niech sobie je zdefiniuje, a my
          > będziemy go używać. ( W prawie Snelliusa są dwa wspólczynniki
          > załamania bezwzględne lub jeden, ale za to względny)
          > 5. ( Do Kol. Rafaela) Rysunki pomocnicze w "GW" są naprawde
          > niedobre i nieprawdzie.
          > Rysunek z lewej: prawdziwa, płaska płytka szklana nie
          rozprasza
          > światła!!!!
          > Promienie świetlne równoległe do normalnej przechodzą przez
          > płytkę bez załamania, a promienie padające ukośnie, pod takim
          > samym kątem wychodzą !!! Jedynie są równolegle " przesunięte".
          > Gdzie autor "GW" dowiedział się, że płaskie szkło rozprasza
          > światło???
          > Rysunek z prawej: też kłamliwy. Przyjmijmy, że opisywany efekt
          > istnieje, nie ma jednak wyjaśnienia dlaczego "ognisko" po
          lewej
          > stronie metamateriału nie jest w tej samej odległości co po
          > prawej stronie. Czy to nie jest nierzetelność przekazu?
          > Wszystkie " klasyczne" współczynniki załamania są większe od 1
          (
          > a nie "mogą być większe").Oczywiście iloraz dwóch
          współczynników
          > może być mniejszy niż jeden.
          > W opisanym przykładzie nie ma kąta ujemnego. Rozszerzając
          > przykład z rysunków szkolnych do prawa Snelliusa na opisany
          > experyment to kąt promienia po przejściu przez metamateriał
          > zawiera się pomiędzy 270 a 360 stopni. ( Sinus jest tam
          > ujemny).
          > 5. Idealne soczewki? I znowu, chodzi tu zapewne o abberację
          > sferyczną. Nawet "idealna" soczewka klasyczna takową posiada,
          bo
          > taka jest natura zjawiska skupiania. Czy autor nie pominiął
          > zagadnienia abberacji chromatycznej ?
          > 7. Na marginesie: przenikalniość elektryczna i magnetyczna są,
          w
          > ogólnym ujęciu, tensorami. Jak mogą być zatem ujemne???
          > 8. Podtrzymuję: w nawiązaniu do wstępu do artykułu, że
          istnieją
          > soczewki dwuwypukłe, które rozpraszają.
          > Dodam, że od lat są znane materiały, z których wykonana plaska
          > płytka dla mikrofal jest paraboloidą.
          > Pozdo uqbar
          > Ps. :-) wiem, że "jeden raz" to można zjeść muchomora. Na
          > pieniactwa nie będę odpowiadał.

          Od pisania szczegolow tech. sa gazety naukowe , a nie
          popularyzujace nauke jak sama nazwa wskazuje - gazeta wyborcza:)
    • Gość: Pawel Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: 194.209.139.* 09.04.03, 12:33
      Lewa strona ilustracji zamieszczonej w artykule najlepiej
      swiadczy o podstawowej wiedzy autora.
    • Gość: Piotr Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.gsi.de 09.04.03, 14:50
      Do wszystkich Panow krytykujacych artykul - nie chodzi w nim o
      szkolne zagadnienie przechodzenia swiatla z osrodka optycznie
      rzadszego do osrodka optycznie gestszego i vice versa. Osrodki
      z ujemnym wspolczynnikiem zalamania moga istniec - wystarczy do
      rownan Maxwella wstawic ujemne wartosci przenikalnosci
      magnetycznej i stalej dielektrycznej. Zupelnie innym kluczowym
      w tej materii pytaniem jest pytanie, czy moze istaniec ujemne
      czy negatywne zalamanie swiatla. I o to wlasnie toczy sie spor.
      Nikt, kto choc ma blade pojecie o fizyce nie neguje mozliwosci
      istnienia materialow z ujemnym wsp. zalamania. Sopr toczy sie o
      cos innego, ale o tym jest przeciez w artykule.
      Proponuje, zebyscie Panowie przed rzucaniem kalumni poswiecili
      troszeczke czasu na poglebienie swojej wiedzy. Ktos tu pisal,
      ze takie materialy z ujemnym wsp. zalamania nie moga istniec,
      bo on sobie podstawil do wzoru Snella i wyszlo mu, ze sinus
      dzelony przez cosinus jest dodatni, czy jakos tak podobnie.
      Drogi Panie, tzw. prawo Snella jest wynikem obserwacji
      empirycznej i jezeli mnie pamiec nie myli pochodzi bodajze z
      XVII wieku - nie jestem pewien, ale moze to Pan sobie latwo
      sprawdzic. Od tego czasu, niech Pan mi wierzy, fizyka
      troszeczke sie posunela do przodu.
      Autor bardzo dobrze opisal temat, klopot jest tylko w tym, ze
      niektorzy czytelnicy uwazaja ciagle, ze tzw. chlopski rozum
      jest ostatecznym kryterium i jesli cos wykracza poza jego
      zakres, to na pewno musi to byc nieprawda.

      Jeszcze raz proponuje zasiasc do lektury. Pan Cieslinski w
      swojej odpowiedzi podal nawet odnosniki do literatury, wiec nie
      powinno to byc takie trudne. I na przyszlosc radze najpierw
      pomyslec a potem pisac. Myslenie ma przyszlosc ...
      • Gość: Mandragora Re:Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajka IP: 80.252.0.* 19.05.03, 14:24
        Gadu gadu i tak nic z tego waszego gadania, niech zrobią ten
        materiał i pokażą go że ujemnie załamuje światło.
    • Gość: bol.chro Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.nsm.pl / 192.168.120.* 09.04.03, 18:49
      Niestety Pan Cieslinski najbardziej interesuje sie wlasciwym
      pochodzeniem genetycznym autorow i swoich rozmowcow, a nie
      rzetelnoscia ich wywodow. Jest Pan panie Cieslinski bezkrytyczny
      wobec ludzi rasy panskiego szefa i dlatego w swoich artykulach
      popelnia Pan tyle bledow, swiadczacych jak najgorzej o panskich
      nauczycielach.
      • Gość: ***### Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: 130.94.123.* 09.04.03, 19:20
        Gość portalu: bol.chro napisał(a):




        > Niestety Pan Cieslinski najbardziej interesuje sie
        wlasciwym


        > pochodzeniem genetycznym autorow i swoich rozmowcow, a
        nie


        > rzetelnoscia ich wywodow. Jest Pan panie Cieslinski
        bezkrytyczny


        > wobec ludzi rasy panskiego szefa i dlatego w swoich
        artykulach


        > popelnia Pan tyle bledow, swiadczacych jak najgorzej o
        panskich


        > nauczycielach.




        Rozumiem, że aryjscy uczeni występują stanowczo przeciwko
        ogłupianiu narodu i odcinają się od tych psudonaukowych
        wypocin.


        Proszę o odnośniki do odpowiednich pozycji literaturowych
        zawierających również świadectwo pochodzenia do siódmego
        pokolenia wstecz.




        Czytając takie kretynizmy jak post bol.chro zaczyna się
        tęsknić za cenzurą.
        • Gość: Z.Pend Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.nsm.pl / 192.168.120.* 10.04.03, 11:26
          Ciesze sie, ze choc pod gwiazdkami i krzyzykami zechcial Pan Panie Cieslinski
          wyrzucic siebie jad i ciche (?) westchnienie za powrotem cenzury. To, ze
          panskie artykuly sa "cienkie" to wie kazdy kto zetknal sie z oryginalem
          obcojezycznym z ktorego Pan "zwala". A obrazac sie nie ma Pan za co gdyz
          wiadomo, ze nauka ludzi rasy panskiego szefa jest najlepsza o czy swiadczy
          chodzby fakt (za: Slowo Zydowskie), ze 25 proc nagrod Nobla otrzymali naukowcy
          pochodzenia zydowskiego. Jak to sie dzieje, ze wszyscy pochodzili z diaspory, a
          zaden z panstwa Izrael pozostawiam panskiej domyslnosci. A wracajac do cenzury
          to moze zamiast niej lepsza bylaby odrobina skromnosci i nie porywanie sie na
          tematy ktorych sie nie rozumie? Albo moze chociaz skonsultowanie sie z
          naukowcem (dowolnego pochodzenia :) ktory by pomogl?
          • Gość: POLAK Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.nsm.pl / 192.168.120.* 10.04.03, 12:34
            Wstyd zeby dyskusje na takim poziomie odbywaly sie w takim miejscu. Umowcie
            sie moze gdzies w szalecie, a tu nie zajmujcie miejsca.
            • Gość: ***### Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: 130.94.107.* 10.04.03, 13:04
              Gość portalu: POLAK napisał(a):

              > Wstyd zeby dyskusje na takim poziomie odbywaly sie w
              takim miejscu. Umowcie
              > sie moze gdzies w szalecie, a tu nie zajmujcie miejsca.

              Podzielam Pańskie oburzenie. Nie wydaje mi się jednak by
              tego typu posty jak ten, na który ja zareagowałem oraz
              ten na który pan zareagował można było zostawić zupełnie
              bez komentarza. Kilkadziesiąt lat temu można było
              przekonać się jakie spustoszenie w nauce powoduje
              mieszanie do niej ksenofobii, rasizmu itd,itp.
              Albo takie posty będzie wyrzucał moderator albo sami
              uczestnicy dyskusji musza się temu sprzeciwić. Ja
              osobiscie nie mam zamiaru z nikim dyskutować w szalecie.
              Sprawa jest zbyt poważna. Kiedy zaczyna sie do dyskusji
              włączać argumenty pozamerytoryczne nauka przestaje być
              nauką.



              • Gość: JA Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: 213.155.188.* 12.04.03, 13:49
                A miał być artykuł popularno – naukowy ... Kto tu komu co wyrzuca ? Chyba nie
                o to chodzi w „Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajka?” ? Czy się
                mylę ? Kogo, z ludzi czytających lepsze czy gorsze art. z działu "Nauka" w GW,
                obchodzą spory rasowe ? W całej historii ludzkość przyniosły one tylko jedno -
                nic dobrego ...

                P.S. A Ewa Brown była żydówką, i co ? (Ale się przejechał ... !)
          • Gość: ***### Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: 168.143.113.* 10.04.03, 13:10
            Piotr Cieśliński nie ma nic wspólnego z moim postem.
    • mmart Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk 09.04.03, 20:40
      taa, powiem tylko tyle, kiedyś sadzono .. ba .. na śmierć
      sądzono że ziemia stoi i słońce się obraca .. i co z tego
      wyszło ?? ilu było pieniaczy nie to niemożliwe przecież
      obserwacje ...
    • Gość: Carmel Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.zachem.com.pl 10.04.03, 08:21
      Witam wszystkich pośród optycznej dyskusji popularnonaukowej i
      pseudonaukowej.
      Nie jestem super fachowcem od optyki, ale mam ogólna uwagę o
      sposobie prowadzenia przez Państwo dyskusji.
      Po pierwsze proszę nie traktować forum tak emocjonalnie i nie
      obierać wypowiedzi osobiście.
      Emocje doprowadziły do prezentacji poglądów rasistowskich, co
      uważam za postawę niegodną członka takiego forum.
      Na koniec mam uwagę metodologiczną. Cała fizyka teoretyczna to
      tworzenie MODELI MATEMATYCZNYCH opisujących (czasem lepiej,
      czasem gorzej) rzeczywistość i zjawiska w niej występujące.
      Od wieków trwa proces coraz lepszego dopasowywania modeli do
      rzeczywistości i będzie występował stale. Prawo Snella jest tu
      klasycznym przykładem. Choć zostało sformułowane (raczej
      postulowane) kilkaset lat temu to wciąż się o nim uczy w w
      szkole, jest to prosty (matematycznie) model DOBRZE opisujący
      zjawisko optyczne dla dużej grupy materiałów. Nie oznacza to że
      jest słuszne zawsze i wszędzie. Nie można go traktować jak
      twierdzeń matematycznych, które wynikają tylko (aż) z
      wewnętrznej logiki matematyki, a ich prawdziwości dowodzi się
      bez odwołania się do otaczającej nas rzeczywistości.

      pozdrawiam wszystkich

      • Gość: POLAK Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.nsm.pl / 192.168.120.* 10.04.03, 12:38
        Ja tez nie cierpie rasistow, bez wzgledu na to jakiej sa rasy i orientacji i
        plci. Solidaryzuje sie z Panem(nia). Rasisci do gazu. Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: JA Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: 213.155.188.* 12.04.03, 13:51
          Gość portalu: POLAK napisał(a):

          > Ja tez nie cierpie rasistow, bez wzgledu na to jakiej sa rasy i orientacji i
          > plci. Solidaryzuje sie z Panem(nia). Rasisci do gazu. Pozdrawiam serdecznie.

          przecież to też jest rasizm !
    • Gość: MM Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.imm-mainz.de 10.04.03, 13:43
      Czesto sie smieje z podkniec Pana Cieslinskiego i choc moglo by
      byc ich mniej to same teksty potrafia zainteresowac. A potem jak
      ktos ma zaciecie moze poczytac fachowa literature.

      Co do METAMATERIALOW to i wytykanych przez Panstwa bledach to:

      1. Lewa strona obrazka - podobny rysunek jest na stronie:
      physics.ucsd.edu/~drs/left_home.htm (University of
      California) w koncu naukowcy tak rysuja (strona popularyzujaca)
      wiec czemu nie Pan Cieslinski.
      2. Prawa strona obrazka - ognisko nie po srodku plytki -
      www.waves.utoronto.ca/prof/gelefth/metamaterials/UofTMetam
      aterials.html (University of Toronto)
      3. Brak skupiania przez plytke plasko rownolegla dla materialow
      o nɘ pokazane jest np.
      (online.kitp.ucsb.edu/online/qo02/eleftheriades/oh/16.html
      )
      4. Sporo pieniedzy idzie na MetaMaterialy i LeftHandMaterials -
      finansuje DARPA
      (www.darpa.mil/dso/thrust/matdev/metamat.htm) a pracuja
      nad tym tez w MIT i UCLA.
      W Europie na razie z tego co wiem to w Finlandji i Niemczech. Na
      pewno tez gdzie indziej.
      Do 6 programu ramowego UE tez jest zgloszony temat
      Metamaterialow. Na jesieni bedzie wiadomo czy europa tez sie tym
      zajmie powazniej a pewnie TAK.
      Tak wiec "jest ruch w interesie" ale to jeszce nie przesadza, ze
      to jest prawda.

      Pozdrawiam
    • Gość: jeroh Re: Perfekcyjne soczewki - rzeczywistość czy bajk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.03, 00:40
      Ad. 2. Prawo Snelliusa: sin alfa/sin beta = n2/n1 !

      Gdzie alfa jest kątem między promieniem biegnącym
      w ośrodku "jeden" a normalną do granicy między ośrodkami.
      Przy czym n1 jest współczynnikiem załamania ośrodka "jeden".
      Czyli z ośrodkiem pierwszym związane są wielkości n1 i alfa
      z ośrodkiem drugim - n2 i beta.

      W żadnym podręczniku fizyki jeszcze nie spotkałem się
      z odwróceniem tych zwyczajowych oznaczeń.
      Wniosek: Podał Pan niepoprawnie prawo Snelliusa.

      PS Experyment?? Po polsku pisze się eksperyment albo
      doświadczenie.
      • Gość: jeroh Mój post odnosi się do pierwszego komentarza Uqbara. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.03, 00:43
        Mój post odnosi się do pierwszego komentarza Uqbara.
        • Gość: Cs137 Re: Mój post odnosi się do pierwszego komentarza IP: *.client.attbi.com 19.04.03, 10:41
          Moj w zasadzie tez. Ja mysle, ze Cieslinski zrobil po prostu zwykla pomylke.
          Oczywiscie, ujemny wspolczynnik zalamania nie ma sensu, bo z definicji musi
          byc dodatni
          • Gość: pioc Re: Mój post odnosi się do pierwszego komentarza IP: *.stacje.agora.pl 22.04.03, 10:12
            > Oczywiscie, to tylko przypuszczenie.

            Jednak całkowicie błędne. Bo w moim tekście chodzi o UJEMNY współczynnik
            załamania (bez odejmowania jedynki czy czegokolwiek innego). W jednym z
            opisywanych eksperymentów współczynnik załamania (dla mikrofal) był nawet
            mniejszy niż -2.
            pozdr.
            pioc
            • Gość: cs137 Re: Mój post odnosi się do pierwszego komentarza IP: *.physics.orst.edu 23.04.03, 00:13
              Gość portalu: pioc napisał(a):

              > > Oczywiscie, to tylko przypuszczenie.
              >
              > Jednak całkowicie błędne. Bo w moim tekście chodzi o
              UJEMNY współczynnik
              > załamania (bez odejmowania jedynki czy czegokolwiek
              innego). W jednym z
              > opisywanych eksperymentów współczynnik załamania (dla
              mikrofal) był nawet
              > mniejszy niż -2.
              > pozdr.


              No tak, jak n < -2 , to trzeba by odjac az trojke ...
              :-)))))

              Jezeli to ma byc prawda, to jedyne wytlumaczenie, ktore
              widze, jest takie: Piotrus stanal na ujemnej czesci osi
              liczbowej i zadeklarowal: "Jestem po stronie dodatniej!"

              (tak jak z matematykiem, ktory na saharze wygral konkurs
              na najszybsze zlapanie lwa do klatki: inni latali z
              klatkami za lewm, a on wlazl do klatki i zadeklarowal:
              "Jestem na zewnatrz!"

              Pzdr., cs137

              > pioc
    • Gość: okularnik Prawdziwa definicja współczynnika załamania IP: *.if.pwr.wroc.pl 23.04.03, 17:52
      to stosunek prędkości światla w próżni do oprędkości światła w
      danym osrodku i koniec!!!! To co autor ma na mysli to
      współczynnik załamania mniejszy od jedności!!! Rozważając
      pojecie ujemnego współczynnika zał. trzeba sobie uświadomić co
      to znaczy że predkość światła będzie ujemna. to znaczy że czas
      dla fotonów takiej wiązki biegnie do tyłu. przy przechodzeniu
      przez taki ośrodek pierwszy foton jest ostatnim, a ostatni
      pierwszym. To żadna rewelacja, takie zjawisko wykozystuje sie
      obecnie do: testowania lini swiatłowodowych, synchronizacji
      impulsów laserowych w wielokanałowych systemach laserowych itd.
      realizacja pomysłu cofania wiązki w czasie odbywa sie poprzez
      sinusoidalną modulacje gęstości optycznej ośrodka, w zakresie +/-
      10% max.
      • cs137 Cośmy o Cieślińskim powiedzieli odszczekać musimy! 28.04.03, 05:12
        Przepraszam, poprzednio mi się pwysłało przez pomyłkę bez treści.

        ______________________________________________________________________

        Kochani, wszystko złe, co powiedzieliśmy o Piotrusiu w tym wątku, odszekać
        musimy!!!
        Ujemny współczynnik załamania ma sens w fizyce, jak się okazuje. To nie żadne
        dyletanckie potknięcie ze strony Cieślińskiego.

        W czasie weeknedu wpadł mi w rece styczniowy numer "Scientific American"
        (niebawem się ukaże w polskim tłumaczeniu jako "Świat Nauki"
        • Gość: okularnik Re: Cośmy o Cieślińskim powiedzieli odszczekać mu IP: *.if.pwr.wroc.pl 13.05.03, 18:52
          to naprawde zadziwiające że w prózni fala EM może miec różną prędkośc?! jak to
          wytłumaczyć? może dowiem się też czegos o latających spodkach?
        • Gość: okularnik Re: Cośmy o Cieślińskim powiedzieli odszczekać mu IP: *.if.pwr.wroc.pl 13.05.03, 19:44
          to tyle tytułem sarkazmu. rzeczony artykuł, a przedruk w polskim "SA"
          czyli "Swiat nauki" przerobiłem i... czemu nie. ale proszę zwrócić uwagę,
          cytuje:
          ....:Nowe materiały stawiają na głowie całą szkolną optykę. I to dosłownie,
          gdyż przyrządy optyczne z nich wykonane działałyby na opak - wypukłe soczewki
          rozpraszałyby światło, a wklęsłe - skupiały. Aby zogniskować wiązkę światła w
          punkcie, wcale nie trzeba by żadnych zakrzywionych soczewek - wystarczyłaby
          zwykła płaska płytka z nietypowego materiału. To gratka dla inżynierów, których
          wielkim utrapieniem jest dziś odpowiednie wyprofilowanie krzywizny powierzchni
          soczewek".....
          mimo wszystko to współczynnik mniejszy od jedności nie od zera tak?!
          da się to zrobić bez "optyki ujemnej", wystarczy aby ośrodek w którym jest
          soczewka miał większe n niż materiał soczewki! powiem więcej tak się robi,
          tylko jakoś wstawienie np. szklanej płytki do alfabromo...cos tam nie tworzy
          odrazu nawet "szczątkowego" układu optycznego!!!!! tu trzeba sie ostro ntyrać
          główką i mieć wyrobione kciuki od pracy na komputerze! autor chciał dobrze i
          chwała mu za to:) tylko niech ruszy wyobraźnia nim zacznie pisać. a co do
          poprawności definicji współczynnika załamania to może istotnie w swietle nowych
          osiągnięć trzeba ją będzie napisac od nowa, ale to dopiero po wyprodukowaniu
          takowego materiału. w fizyce liczy się ten kto lepiej opisze rzeczywistość, a
          nie ten co jest bardziej pyskty. tak więc mimo wszysko puki co ja pozostanę
          przy swiom. przyjęcie takowej definicji jest podyktowane względami praktycznymi
          a nie fundamentalnymi.
          PS a co nato wyobraźnia i intuicja, jak ma wyglądać bieg promineni, transport
          energii i pęu w takim materiale? co z czasem?
          pozdrawiam
          • cs137 Re: Cośmy o Cieślińskim powiedzieli odszczekać mu 13.05.03, 21:57
            Gość portalu: okularnik napisał(a):

            > to tyle tytułem sarkazmu. rzeczony artykuł, a przedruk
            w polskim "SA"

            Sarkazm, mam nadzieje, nie pod miopim adresem, bo
            przeciez wyraznie powiedzialem, ze wniosek, iz swiatlo w
            prozni rozchodzi sie Z predkoscia inna niz c, bylby
            falszywy?

            Co do innych rzeczy, to ja tylko relacjonowalem artykul
            przeczytany w Scientidfic American. Warto byloby siegnac
            do oryginal;nych prac przed wdawaniem sie w dalsza
            dyskusje. Masz latwy dostep do tych rzeczy? Jesli nie,
            to ja moge poszukac i Ci jakos podrzucic
            (prawdopodobjniwe te prace sa dostepne przez Internet,
            tylko trzeba znalezc odnosniki do nich).

            Serdeczne pozdrowienia,

            Cs137



            > czyli "Swiat nauki" przerobiłem i... czemu nie. ale
            proszę zwrócić uwagę,
            > cytuje:
            > ....:Nowe materiały stawiają na głowie całą szkolną
            optykę. I to dosłownie,
            > gdyż przyrządy optyczne z nich wykonane działałyby na
            opak - wypukłe soczewki
            > rozpraszałyby światło, a wklęsłe - skupiały. Aby
            zogniskować wiązkę światła w
            > punkcie, wcale nie trzeba by żadnych zakrzywionych
            soczewek - wystarczyłaby
            > zwykła płaska płytka z nietypowego materiału. To gratka
            dla inżynierów, których
            >
            > wielkim utrapieniem jest dziś odpowiednie
            wyprofilowanie krzywizny powierzchni
            > soczewek".....
            > mimo wszystko to współczynnik mniejszy od jedności nie
            od zera tak?!
            > da się to zrobić bez "optyki ujemnej", wystarczy aby
            ośrodek w którym jest
            > soczewka miał większe n niż materiał soczewki! powiem
            więcej tak się robi,
            > tylko jakoś wstawienie np. szklanej płytki do
            alfabromo...cos tam nie tworzy
            > odrazu nawet "szczątkowego" układu optycznego!!!!! tu
            trzeba sie ostro ntyrać
            > główką i mieć wyrobione kciuki od pracy na komputerze!
            autor chciał dobrze i
            > chwała mu za to:) tylko niech ruszy wyobraźnia nim
            zacznie pisać. a co do
            > poprawności definicji współczynnika załamania to może
            istotnie w swietle nowych
            >
            > osiągnięć trzeba ją będzie napisac od nowa, ale to
            dopiero po wyprodukowaniu
            > takowego materiału. w fizyce liczy się ten kto lepiej
            opisze rzeczywistość, a
            > nie ten co jest bardziej pyskty. tak więc mimo wszysko
            puki co ja pozostanę
            > przy swiom. przyjęcie takowej definicji jest
            podyktowane względami praktycznymi
            >
            > a nie fundamentalnymi.
            > PS a co nato wyobraźnia i intuicja, jak ma wyglądać
            bieg promineni, transport
            > energii i pęu w takim materiale? co z czasem?
            > pozdrawiam
            >
            • Gość: okularnik Re: Cośmy o Cieślińskim powiedzieli odszczekać mu IP: *.if.pwr.wroc.pl 19.05.03, 16:55
              Tak wiem natkąłem się na tą pracę. Aby współczynnik zał. był mniejszy od zero
              to trzeba bodajże uejmnej przenikalnosci elektrycznej i magnetycznej. to ma
              sens. nie kwestionuje samej ideii ujemnego współczynnika załamania. jeżeli uda
              się stworzyć coś takiego to może wreszcie przesiądziemy się z "ery elektroniki"
              na "erę fotoniki".
              myślę że to konczy spór i nie ma sensu dalej ciągnąć tego bez narażenia sie na
              opinie pieniacza.
              pozdrawiam
    • cs137 Musimy odszczekac wszystko przeciw Cieślińskiemu! 27.04.03, 21:48

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka